drukuj    zapisz    Powrót do listy

6032 Inne z zakresu prawa o ruchu drogowym, Ruch drogowy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, *Uchylono zaskarżoną decyzję, III SA/Wr 373/15 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2015-12-18, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

III SA/Wr 373/15 - Wyrok WSA we Wrocławiu

Data orzeczenia
2015-12-18 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2015-06-01
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu
Sędziowie
Halina Filipowicz-Kremis /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6032 Inne z zakresu prawa o ruchu drogowym
Hasła tematyczne
Ruch drogowy
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
*Uchylono zaskarżoną decyzję
Powołane przepisy
Dz.U. 2012 poz 1137 art. 81 ust. 1, art. 127
Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - tekst jednolity
Dz.U. 2013 poz 267 art. 79 par. 1, 2, art. 40 par. 2, art. 7, art. 77
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Malinowska-Grakowicz Sędziowie Sędzia NSA Halina Filipowicz-Kremis (sprawozdawca) Sędzia WSA Magdalena Jankowska-Szostak Protokolant Aneta Szmyt po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 9 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi A. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz skarżącego [...] zł ([...] złotych) kosztów postępowania.

Uzasadnienie

Decyzją z dnia [...] r. organ pierwszej instancji cofnął A. Z. uprawnienia do wykonywania badań technicznych, nr [...], wydane w dniu [...] r. przez Prezydenta W. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie organ wskazał, że w wyniku przeprowadzonych w dniu [...] r. oraz w dniu [...] r. kontroli stacji kontroli pojazdów, nr [...], przy ul. N. [...] we W. stwierdzono, że zatrudniony w tej stacji diagnosta A.Z., przeprowadził badania techniczne niezgodnie z określonym zakresem i sposobem ich wykonania oraz wydał zaświadczenia niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami, co w świetle art. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, skutkuje cofnięciem uprawnień diagnosty.

W odwołaniu, złożonym w ustawowo przewidzianym terminie, A.Z. (reprezentowany przez radcę prawnego, R. S.) zarzucił wymienionej decyzji naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu, tj. "nieprawidłowe uznanie, że diagnosta swoim postępowaniem wypełnił znamiona przeprowadzenia badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania, jak również wydania zaświadczenia albo dokonania wpisu do dowodu rejestracyjnego niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami oraz naruszył szereg przepisów rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. poz. 996 ze zm.)". Ponadto, zdaniem odwołującego się, organ pierwszej naruszył przepisy postępowania: art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 Kpa, poprzez niewystarczające i niepełne rozważenie materiału dowodowego, niedokładne wyjaśnienia i określenie stanu faktycznego i prawnego sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego wydania decyzji o cofnięciu uprawnień diagnosty, jak również błędne i niepełne uzasadnienie prawne i faktyczne decyzji. Ponadto zarzucił organowi pierwszej instancji naruszenie art. 79, w związku z art. 40 § 2 Kpa, poprzez brak powiadomienia pełnomocnika Strony o planowanych czynnościach dowodowych oraz art. 36 Kpa, poprzez naruszenie obowiązku powiadamiania o niezałatwieniu sprawy w terminie i w konsekwencji uchybienie zasadzie pogłębiana zaufania, sformułowanej wart. 8 Kpa.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...]r. ([...]), po rozpatrzeniu odwołania A.Z.(reprezentowanego przez radcę prawnego, R.S.) od, wydanej z upoważnienia Prezydenta W., decyzji Kierownika Działu ds. Nadzoru nad Ośrodkami Szkolenia Kierowców i Stacjami Kontroli Pojazdów w Wydziale Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miejskim W. z dnia [...] r. ([...]) w sprawie cofnięcia A.Z. uprawnień do wykonywania badań technicznych, nr [...], wydanych w dniu [...] r. przez Prezydenta W., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa, utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.

Na uzasadnienie organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) - zwanej dalej "ustawą", właściciel pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej, motoroweru lub przyczepy jest obowiązany przedstawiać go do badania technicznego. Badanie techniczne jest przeprowadzane na koszt właściciela lub posiadacza pojazdu w podstawowej stacji kontroli pojazdów lub okręgowej stacji kontroli pojazdów (art. 83 ust. 1 ustawy). Zasady przeprowadzania badań technicznych pojazdów określa, wydane na podstawie art. 81 ust. 15 ustawy, rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. poz. 996 ze zm.) - zwane dalej "rozporządzeniem". Badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, podlegającym dozorowi technicznemu, może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego (art. 81 ust. 12 ustawy). Wedle § 1 pkt 1 lit. f) rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu (Dz. U. poz. 1468), dozorowi technicznemu podlegają zbiorniki na gaz skroplony lub sprężony, służące do zasilania silników spalinowych w pojazdach. Zadania dozoru technicznego wykonują m. in. Urząd Dozoru Technicznego oraz Transportowy Dozór Techniczny (art. 37 i art. 44 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym, Dz. U. z 2013 r. poz. 963, z późn. zm.). Badania techniczne pojazdów wykonuje zatrudniony w stacji kontroli pojazdów uprawniony diagnosta (art. 84 ust. 1 ustawy). Uprawnienia do wykonywania badań technicznych wydaje starosta, jeżeli osoba ubiegająca się o jego wydanie posiada wymagane wykształcenie techniczne i praktykę, odbyła wymagane szkolenie oraz zdała egzamin kwalifikacyjny. Starosta sprawuje nadzór nad stacjami kontroli pojazdów, w ramach którego co najmniej raz w roku przeprowadza kontrolę stacji kontroli pojazdów w zakresie prawidłowości wykonywania badań technicznych pojazdów [art. 83b ust. 1 i ust. 2 pkt 1 lit. b) ustawy]. Zgodnie z art. 84 ust. 3 ustawy, starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa wart. 83 ust. 6, stwierdzono: 1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania; 2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. W przypadku cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych, ponowne uprawnienie' nie może być wydane wcześniej niż po upływie 5 lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu stała się ostateczna (art. 84 ust. 4 ustawy) Jeśli chodzi o normatywne zasady i zakres przeprowadzania badania technicznego pojazdu należy wyjaśnić, że zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia, zakres okresowego badania technicznego pojazdu obejmuje identyfikację pojazdu, w tym, sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi zawartymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie. Trzeba dodać, że zgodnie z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia (dział I, poz. 0.2, kolumna 2, pkt 2), identyfikacja pojazdu następuje poprzez porównanie zapisów w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) ze stanem faktycznym. Według § 2 ust. 3 rozporządzenia, wymagania dotyczące kontroli oraz wytyczne dotyczące oceny usterek dokonywanej podczas przeprowadzania okresowego badania technicznego pojazdu określa załącznik nr 1 do rozporządzenia, a wymagania dotyczące kontroli oraz wytyczne dotyczące oceny usterek podczas przeprowadzania dodatkowego badania technicznego określa załącznik nr 2 do rozporządzenia. Według § 2 ust. 4 rozporządzenia, stwierdzone w trakcie badania technicznego usterki dzieli się na trzy grupy: 1) usterki drobne - usterki techniczne niemające istotnego wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska; 2) usterki istotne - usterki techniczne mogące naruszać bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska; 3) usterki stwarzające zagrożenie - usterki stanowiące bezpośrednie i natychmiastowe zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony środowiska w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, niezależnie od okoliczności.

Wytyczne dotyczące oceny usterek ujawnionych w trakcie przeprowadzania badania technicznego pojazdu zawarto w kolumnie czwartej załącznika nr 1 oraz załącznika nr 2 do rozporządzenia (§ 2 ust. 5 rozporządzenia). Wzór zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym jest określony w załączniku nr 3 do rozporządzenia (§ 2 ust. 9 rozporządzenia). Wedle treści wzoru zaświadczenia, obowiązującego do dnia 31 grudnia 2013 r., w polu "Uwagi" należy wpisywać stwierdzone usterki wraz z podaniem numeru z kolumny pierwszej i trzeciej załącznika nr 1 i/lub 2 oraz informacje dotyczące wyposażenia pojazdu w zamontowane urządzenie techniczne, z podaniem numeru i daty wystawienia protokołu i decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. Stosownie do § 4 ust. 4 rozporządzenia, po zakończeniu przeprowadzania badania technicznego pojazdu uprawniony diagnosta niezwłocznie dokonuje wpisu o wyniku tego badania do rejestru badań technicznych pojazdów, zwanego dalej "rejestrem", a także dokonuje wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu albo wystawia zaświadczenie z badania technicznego pojazdu. Rejestr prowadzi podmiot prowadzący stację kontroli pojazdów. Rejestr może być prowadzony z wykorzystaniem systemu informatycznego (§ 5 ust. 1). W rejestrze zamieszcza się dane i informacje o wykonanych badaniach technicznych pojazdów i innych czynnościach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu. Zakres wymaganych danych zamieszczanych w rejestrze związanych z dopuszczeniem pojazdów do ruchu jest określony w załączniku nr 8 do rozporządzenia (§ 5 ust. 2 rozporządzenia). Według ust. 2 pkt 16 załącznika nr 8 do rozporządzenia, w rejestrze zamieszcza się informacje i dane dotyczące stwierdzonych usterek wraz z podaniem numeru z kolumny pierwszej i trzeciej załącznika nr 1 lub 2. Jak stanowi załącznik nr 8 ust. 4 rozporządzenia, w przypadku pojazdów wyposażonych w instalację do zasilania gazem lub z zainstalowanymi urządzeniami podlegającymi dozorowi technicznemu, należy podać informację o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, podając numer i datę wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. Według § 6 ust. 2 rozporządzenia, w przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. Uprawniony diagnosta informuje posiadacza pojazdu o konieczności przeprowadzenia badania technicznego pojazdu, o którym mowa w ust. 6. Dalej, jak stanowi § 6 ust. 3 rozporządzenia, w przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki stwarzające zagrożenie, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. Uprawniony diagnosta zatrzymuje dowód rejestracyjny i w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu dokonuje wpisu "zatrzymano dowód rejestracyjny nr ... ", z zastrzeżeniem ust. 5. Przepis § 5 ust. 7 stosuje się odpowiednio. W przypadkach określonych wart. 132 ust. 4 ustawy, uprawniony diagnosta określa w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu warunki używania pojazdu wynikające z negatywnego wyniku tego badania technicznego, a w szczególności określa ograniczenia w zakresie przewozu pasażerów, ładunków, ciągnięcia przyczepy lub jazdy w okresie niedostatecznej widoczności (§ 6 ust. 5 rozporządzenia). Według § 6 ust. 6 rozporządzenia, badania technicznego pojazdu polegającego na ponownym sprawdzeniu zespołów i układów, w których stwierdzono usterki, dokonuje się w zakresie ich usunięcia, jeżeli w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia badania sprawdzenia dokonuje stacja, w której te usterki stwierdzono. Po wykonaniu badania, polegającego na ponownym sprawdzeniu zespołów i układów uprawniony diagnosta, po stwierdzeniu, że wszystkie usterki zostały usunięte, wpisuje do dowodu rejestracyjnego kolejny termin okresowego badania technicznego. Termin ten jest liczony począwszy od daty przeprowadzenia badania, w którym stwierdzono te usterki. Wymaga również wyjaśnienia, że zgodnie z § 6 ust. 7 rozporządzenia, w przypadku badania technicznego pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, o którym mowa wart. 81 ust. 12 ustawy, uprawniony diagnosta w rejestrze zamieszcza informacje o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, podając numer i datę wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. Dla zbiorników gazu LPG, dla których nie określono numeru protokołu lub numeru decyzji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, zamieszcza się numer zbiornika oraz datę ważności decyzji wydanej przez ten organ. Stosownie zaś do pkt 1.4 Działu I załącznika nr 2 do rozporządzenia, dodatkowe badania techniczne pojazdu, który uczestniczył w wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia albo ramy, z zastrzeżeniem pkt 4, lub noszącego ślady uszkodzeń albo którego stan techniczny wskazuje na naruszenie elementów nośnych konstrukcji pojazdu, mogące stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmuje sprawdzenie dokumentu potwierdzającego sprawność urządzenia technicznego, wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego. Jak stanowi zaś § 28a ust. 3 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 20 października 2006 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania, wytwarzania, eksploatacji, naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1465), zbiorniki LPG, CNG, LNG i wodoru zamontowane w pojazdach lub statkach żeglugi śródlądowej, które uczestniczyły w wypadku lub uległy awarii, powinny być wymontowane i zgłoszone przez eksploatującego do badania doraźnego. Do dalszej eksploatacji mogą być dopuszczone zbiorniki, które nie wykazują śladów odkształceń lub innych uszkodzeń mechanicznych oraz przeszły z wynikiem pozytywnym badania przeprowadzone przez TDT.

W rozpatrywanej sprawie, upoważniony pracownik organu pierwszej instancji oraz pracownik Transportowego Dozoru Technicznego przeprowadzili w dniu [...] r. oraz w dniu [...] r. kontrolę stacji kontroli pojazdów nr [...], przy ul. N. [...] we W., w której zatrudniony jest diagnosta – A.Z., będący stroną niniejszego postępowania administracyjnego (zwany dalej "diagnostą'), któremu Prezydent W. w dniu [...] r. nadał uprawnienia do wykonywania badań technicznych, nr [...]. Materiał dowodowy sprawy - w szczególności: dokumenty zgromadzone w trakcie czynności kontrolnych w dniu [...] r. oraz w dniu [...] r. (protokół nr [...], protokół nr [...], wydruki z rejestru badań technicznych pojazdów, zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu) potwierdza, że strona - diagnosta dopuścił się naruszeń przepisów prawa, określających zasady przeprowadzania badań technicznych pojazdów.

W dniu [...] r. diagnosta przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Citroen Xantia, nr rej. [...], określając wynik badania technicznego jako negatywny. W wydanym zaświadczeniu nr [...] określił termin ważności zezwolenia na używanie pojazdu w okresie od dnia [...] r. do dnia [...] r. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że zgodnie z art. 132 ust. 4 ustawy, w przypadkach określonych wart. 132 ust. 1 pkt 1, 3 i 4 dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) zatrzyma również jednostka upoważniona do przeprowadzania badań technicznych. Przepisy ust. 2 i 3 stosuje się odpowiednio. To oznacza, że w określonych ustawą przypadkach diagnosta, podobnie jak funkcjonariusz Policji, ma obowiązek zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu z odpowiednim zastosowaniem regulacji dotyczących wydania pokwitowania. W opisanej sytuacji diagnosta, zezwalając na używanie pojazdu na czas nieprzekraczający 7 dni, powinien zatrzymać dowód rejestracyjny, wydać zaświadczenie, określając w nim warunki używania pojazdu (§ 6 ust. 5 rozporządzenia) oraz wpisać w zaświadczeniu termin ważności zezwolenia na używanie pojazdu (§ 2 ust, 9 rozporządzenia, wzór zaświadczenia wraz z objaśnieniami - załącznik nr 3 do rozporządzenia). Tymczasem, w przypadku badania technicznego wymienionego pojazdu, diagnosta błędnie określił termin ważności zezwolenia na używanie pojazdu, albowiem wbrew powołanym przepisom został on wyznaczony na czas przekraczający 7 dni. Wbrew twierdzeniom diagnosty brak jest podstaw do zastosowania w tym przypadku terminu 14-dniowego, o którym mowa w § 6 ust. 6 rozporządzenia.

Ponadto diagnosta zezwalając na używanie opisanego pojazdu marki Citroen Xantia był zobligowany (§ 6 ust. 5 rozporządzenia) do ustalenia warunków używania pojazdu, w szczególności, ograniczeń w zakresie przewozu pasażerów, ładunków, ciągnięcia przyczepy lub jazdy w okresie niedostatecznej widoczności. W zaświadczeniu diagnosta określił usterkę pojazdu - "pęknięta czołowa szyba" - wobec czego właściwym było ustalenie stosownych ograniczeń w zakresie używania pojazdu w warunkach niedostatecznej widoczności.

Wbrew nakazom zawartym w § 2 ust. 3, ust. 9 i § 6 ust. 2 rozporządzenia, diagnosta w wydanym zaświadczeniu nr [...], potwierdzającym przeprowadzenie badania technicznego przedstawionego pojazdu, nie dokonał oceny ujawnionych usterek, zgodnie z wytycznymi określonymi w Dziale I załącznika nr 1 do rozporządzenia, a następnie nie wpisał w polu "Uwagi" w wystawionym zaświadczeniu nr 2411/2013 stwierdzonych usterek, wraz z podaniem numeru z kolumny pierwszej i trzeciej załącznika nr 1 i lub 2 do rozporządzenia. Wreszcie, w sposób niezgodny z art. 132 ust. 4 ustawy i § 6 ust. 5, w związku z § 6 ust. 3 rozporządzenia, pomimo określenia terminu ważności zezwolenia na używanie pojazdu, nie dokonał zatrzymania dowodu rejestracyjnego wskazanego pojazdu.

Diagnosta, w dniu [...] r. przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Fiat Seicento, nr rej. [...], przystosowanego do zasilania gazem i wydał zaświadczenie nr [...], ustalając wynik badania jako pozytywny. Na podstawie materiału dowodowego stwierdzono, że diagnosta nie dokonał w sposób prawidłowy identyfikacji tego pojazdu, albowiem nie porównał faktycznych danych technicznych z dowodem rejestracyjnym lub pozwoleniem czasowym. W dniu [...] r. funkcjonariusz Policji zatrzymał dowód rejestracyjny tego pojazdu i wydał pokwitowanie, zawierając jednocześnie w pokwitowaniu skierowanie pojazdu na dodatkowe badanie techniczne. W tym miejscu należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 132 ust. 1 pkt 1 lit. a), pkt 4 i pkt 7 ustawy, policjant zatrzyma dowód rejestracyjny pojazdu (pozwolenie czasowe), w razie stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy, w razie uzasadnionego podejrzenia podrobienia lub przerobienia dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), bądź uzasadnionego przypuszczenia, że dane w nim zawarte nie odpowiadają stanowi faktycznemu. Stosownie zaś do art. 132 ust. 2 ustawy, w razie zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), policjant wydaje kierowcy pokwitowanie. Może on zezwolić na używanie pojazdu przez czas nieprzekraczający 7 dni, określając warunki tego używania w pokwitowaniu. Zezwolenie nie może być wydane w przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz w pkt 6. Jak wynika z materiału dowodowego, w tym, wyjaśnień diagnosty (protokół przesłuchania strony z dnia [...] r.), badanie techniczne tego pojazdu zostało wykonane na podstawie przedstawionego pokwitowania za zatrzymany dowód rejestracyjny. Należy stwierdzić zatem, że czynność identyfikacji pojazdu marki Fiat Seicento została wykonana w sposób nieprawidłowy (z naruszeniem § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia, w związku z pkt 2, kolumna 2, poz. 0.2 działu I załącznika nr 1 do rozporządzenia) albowiem wystawione przez funkcjonariusza Policji pokwitowanie nie może stanowić podstawy identyfikacji pojazdu, która - jak już podano - ma polegać na porównaniu zapisów dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) pojazdu ze stanem faktycznym. Wymaga podkreślenia, że zgodnie z art. 71 ust. 1 ustawy, dokumentem stwierdzającym dopuszczenie pojazdu samochodowego do ruchu jest wyłącznie dowód rejestracyjny albo pozwolenie czasowe. Biorąc pod uwagę powołane przepisy prawa, należy uznać, że dowód rejestracyjny i pozwolenie czasowe stanowią jedyne i wyłączne dokumenty pozwalające na identyfikację pojazdu w związku z przeprowadzaniem badania technicznego pojazdu. Dodać należy, że według § 5 ust. 6 rozporządzenia, w przypadku stwierdzenia niezgodności cech identyfikacyjnych umieszczonych w pojeździe z danymi zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie uprawniony diagnosta zatrzymuje dowód rejestracyjny. Oczywistym jest, że diagnosta nie będzie miał możliwości zatrzymania dowodu rejestracyjnego w opisanym przypadku, jeśli nie będzie dysponował tym dokumentem podczas badania w trakcie którego na potrzeby identyfikacji pojazdu będzie posługiwał się jedynie pokwitowaniem, o którym mowa wart. 132 ust. 2 ustawy. Istotnym jest również, że niezgodność faktycznych danych pojazdu z danymi zawartymi w dowodzie rejestracyjnym według pkt 2, kolumna 2, lit. d) działu I załącznika nr 1 do rozporządzenia, kwalifikowana jest jako usterka istotna. Pokwitowanie nie zawiera parametrów technicznych pojazdu, a co za tym idzie, diagnosta nie mógłby stwierdzić tego rodzaju usterki. Trzeba podkreślić, że usterki związane z identyfikacją pojazdu zostały zakwalifikowane jako istotne, co skutkuje (powinno skutkować) negatywnym wynikiem badania. Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniami diagnosty, iż pokwitowanie stanowi dokument odpowiadający dowodowi rejestracyjnemu i stanowi wystarczającą podstawę dokonania czynności identyfikacji pojazdu. Diagnosta w zaświadczeniu nr [...] nie wpisał w polu "Uwagi" informacji dotyczącej wyposażenia wskazanego pojazdu marki Fiat Seicento w zamontowane urządzenie techniczne, z podaniem numeru i daty wystawienia protokołu i decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, przez co naruszył wymogi określone w § 2 ust. 9, w związku z załącznikiem nr 3 do rozporządzenia. Ponadto, wskazanego rodzaju informacji o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, poprzez podanie numeru i daty wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, diagnosta nie zamieścił w rejestrze, co świadczy o naruszeniu powołanego § 6 ust. 7 rozporządzenia. W zakresie przedstawionych okoliczności diagnosta wyjaśnił, że dokonując badania technicznego wymienionego pojazdu, dysponował stosownymi dokumentami dotyczącymi zamontowanego w pojeździe urządzenia technicznego. Przesłuchany na tę okoliczność świadek (protokół przesłuchania świadka z dnia [...] r.) zeznał, że przedstawił w trakcie badania technicznego dokumenty dotyczące instalacji gazowej, które zostały przez diagnostę "przejrzane". Wedle świadka, diagnosta dokonał oględzin instalacji gazowej. Pomimo tego, wymagane powołanymi przepisami prawa informacje nie zostały umieszczone w wydanym zaświadczeniu, ani w rejestrze badań technicznych. Diagnosta, pomimo opisanych okoliczności świadczących o naruszeniu powołanych przepisów prawa, w wydanym zaświadczeniu określił wynik badania technicznego jako pozytywny. Analogiczne uchybienia co do braku należytej identyfikacji danych technicznych pojazdu i ich porównania z danymi zawartymi w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) stwierdzono w przypadku badania technicznego pojazdów: marki BMW 316, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Volkswagen L T 3,5, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Kia Carnival, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Toyota Avensis, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Mercedes 124T, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Volkswagen Transporter, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki Honda Civic, nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]), marki F8-Lublin [...], nr rej. [...] (zaświadczenie nr [...]). Dodatkowo należy wskazać, że zaświadczenia: nr [...], nr [...], nr [...], nr [...] i nr [...] diagnosta wydał po wykonaniu okresowych badań technicznych pojazdów, których dowody rejestracyjne zostały zatrzymane przez Policję na skutek braku wpisu kolejnego termin badania technicznego - wymienionych pojazdów nie poddano okresowemu badaniu technicznemu w wyznaczonym terminie. Co do zaświadczeń: nr [...], nr [...] i nr [...], to zostały one wydane po przeprowadzeniu okresowych lub okresowych i dodatkowych badań technicznych pojazdów, których dowody rejestracyjne zostały zatrzymane z uwagi na kolizję lub stwierdzenie usterek podczas kontroli. We wszystkich opisanych przypadkach wynik badania technicznego został ustalony jako pozytywny. Powyższe świadczy o naruszeniu przez diagnostę § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia, w związku z pkt 2, kolumna 2, poz. 0.2 działu I załącznika nr 1 do rozporządzenia, a w konsekwencji przeprowadzeniu badań technicznych niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania (art. 84 ust. 3 pkt 1 ustawy). W dniu [...] r. diagnosta przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Opel Vectra, o nr. rej. [...], przystosowanego do zasilania gazem i wystawił zaświadczenie nr [...], określając wynika badania jako pozytywny. Stwierdzono, że diagnosta nie wpisał w polu "Uwagi" wydanego zaświadczenia informacji dotyczącej wyposażenia wskazanego pojazdu w zamontowane urządzenie techniczne, z podaniem numeru i daty wystawienia protokołu i decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, przez co naruszył wymogi określone w § 2 ust. 9, w związku z załącznikiem nr 3 do rozporządzenia. Ponadto, wskazanego rodzaju informacji o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, poprzez podanie numeru i daty wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji, wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, diagnosta nie zamieścił w rejestrze, co świadczy o naruszeniu powołanego § 6 ust. 7 rozporządzenia oraz załącznika nr 8 ust. 4 rozporządzenia. Przesłuchany na okoliczność badania technicznego wymienionego pojazdu świadek (protokół przesłuchania świadka z dnia [...]r.) wskazał, że przedstawiając pojazd marki Opel Vectra do badania technicznego przedstawił diagnoście dokumenty dotyczące instalacji gaz-Ipg. Świadek wskazał, że diagnosta sprawdził przedstawione mu dokumenty dotyczące opisanego urządzenia technicznego. Diagnosta, odnosząc się do przedstawionych okoliczności wyjaśnił (protokół wyjaśnień strony z dnia [...] r.), iż wprowadził do rejestru wskazanego rodzaju dane. Stwierdzony brak tych informacji w rejestrze tłumaczy zaś wadą oprogramowania DIAGNOPOL. Podobne uchybienia stwierdzono w przypadku przeprowadzonego w dniu [...] r. badania technicznego pojazdu marki Volkswagen Vento, nr rej. [...], przystosowanego do zasilania gazem. Wykonanie tego badania potwierdza wydane przez diagnostę zaświadczenie nr [...], w którym wynik badania ustalono jako pozytywny. Przesłuchany na tę okoliczność świadek (protokół przesłuchania świadka z dnia [...] r.) - właścicielka wymienionego pojazdu marki Volkswagen Vento, wyjaśniła, że pojazd ten został przedstawiony do badania technicznego przez inną osobę, która zmarła w marcu 2014 r. Właścicielka pojazdu zeznała, że posiadała wymagane dokumenty dotyczące stanu instalacji gaz-Ipg zamontowanej w tym pojeździe. Dokumenty te zostały przekazane osobie, która dostarczyła pojazd na badanie techniczne. Ponadto wyjaśniła, iż informacji otrzymanych od tej osoby trzeciej wnioskuje, że dokumenty te zostały okazane diagnoście. Dodała, że dopuszczenie tego pojazdu do ruchu przez wydanie zaświadczenia oznaczało, według niej, że wymagane dokumenty zostały dostarczone przez posiadacza pojazdu i sprawdzone przez diagnostę. Również, w tym przypadku diagnosta wskazał, że dokonał analizy przedstawionych dokumentów i porównał zawarte w nich informacje do umieszczonych na tabliczce znamionowej przyspawanej do zbiornika. Dane te następnie zamieścił w rejestrze. Brak wpisu w rejestrze stosownych informacji dotyczących urządzenia technicznego zamontowanego w pojeździe, w ocenie diagnosty, jest wynikiem wadliwego działania programu DIAGNOPOL.

Kolegium, podobnie jak organ pierwszej instancji, pomimo przedstawionych argumentów diagnosty, stoi na stanowisku, iż powyższe braki w zakresie obowiązkowej treści wydanych zaświadczeń i wpisów w rejestrze są wynikiem nierzetelnego wykonywania przez diagnostę obowiązków.

W dniu [...] r. diagnosta przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Ford Transit, nr rej. [...] i wydał zaświadczenie o nr [...]. Ustalono, że diagnosta nie wpisał w treści wydanego zaświadczenia prawidłowego opisu stwierdzonej usterki, przez co naruszył § 2 ust. 9 rozporządzenia. W zaświadczeniu, w polu "Uwagi" wpisał: "Wycieki oleju z silnika", .Nieprawidłowe dane w D.R - nacisk na oś 1460 kg x 0,980 N=14,30 kN". Usterki te, zgodnie z przepisami rozporządzenia [załącznik nr 1, dział I, pkt 0.2 lit. d), pkt 8.3.1 rozporządzenia] kwalifikowane są jako istotne i skutkują brakiem możliwości dopuszczenia pojazdu do ruchu. Prawidłowo diagnosta powinien w zaświadczeniu wpisać informacje o stwierdzonych usterkach zawartych w kolumnach pierwszej i trzeciej załącznika nr 1 i/lub 2 rozporządzenia. Diagnosta nie zastosował się do wymogów określonych w załączniku nr 3 do rozporządzenia oraz załącznika, nr 8 ust. 2 pkt 16 do rozporządzenia. Diagnosta, w dniu [...] r. przeprowadził okresowe i dodatkowe badanie techniczne pojazdu marki Mercedes, o nr rejestracyjnym [...], przystosowanym do zasilania gazem. Wynik badania technicznego został ustalony w wydanym zaświadczeniu nr [...] jako pozytywny. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, pojazd ten w dniu [...] r. brał udział w kolizji drogowej. Dowód rejestracyjny tego pojazdu został zatrzymany przez funkcjonariusza Policji, gdyż pojazd stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nie nadawał się do dalszej jazdy. Funkcjonariusz wystawił pokwitowanie za zatrzymany dowód rejestracyjny i skierował pojazd na dodatkowe badania techniczne.

Jak wynika z pisma Transportowego Dozoru Technicznego z dnia [...] r. (Nr [...]), w okresie od dnia [...]r. do dnia [...] r. inspektorzy z Oddziałów Terenowych TDT nie przeprowadzali badania doraźno-eksploatacyjnego zbiornika LPG zamontowanego w opisanym pojeździe marki Mercedes oraz-nie wystawiali protokołu z badania i decyzji administracyjnej dla tego zbiornika LPG.

Dowodzi to, że w dniu przeprowadzania badania technicznego wskazanego pojazdu diagnosta nie mógł dysponować wydanym przez Transportowy Dozór Techniczny dokumentem potwierdzającym sprawność zamontowanych w tych pojazdach urządzeń technicznych - zbiorników LPG. Pojazd przystosowany do zasilania gazem, który uczestniczył w wypadku drogowym/kolizji drogowej powinien być poddany doraźnemu badaniu poawaryjnemu, lub powypadkowemu, przeprowadzonemu przez inspektorów terenowych oddziałów Transportowego Dozoru Technicznego. Wobec faktu, iż przedstawiony pojazd marki Mercedes był skierowany przez funkcjonariusza Policji na dodatkowe badanie techniczne, o którym mowa w § 3 ust. 1 rozporządzenia, opisanego rodzaju urządzenie techniczne powinno być poddane badaniom w ramach dozoru technicznego. Diagnosta, wbrew nakazom określonym wart. 81 ust. 12 ustawy oraz przepisom określonym w pkt. 1.4, kolumny nr 1, Działu I załącznika nr 2 do rozporządzenia nie wykonał czynności sprawdzenia dokumentu potwierdzającego sprawność urządzenia technicznego podlegającego dozorowi technicznemu, wydanego po terminie skierowania na badanie. Brak tego dokumentu stanowi usterkę istotną i zgodnie z § 6 ust. 2 rozporządzenia powinien skutkować negatywnym wynikiem badania technicznego. Tymczasem diagnosta, pomimo braku wymaganych dokumentów, potwierdzających sprawność zamontowanego w pojeździe zbiornika LPG, określił wynik badania opisanego pojazdu jako pozytywny.

Należy zgodzić się ze stanowiskiem organu pierwszej instancji, znajdującym swoje odzwierciedlenie w powołanych przepisach prawa, iż diagnosta nie posiada samodzielnych uprawnień do oceny stanu urządzenia technicznego jakim jest zbiornik LPG, służący zasilaniu pojazdu, albowiem te uprawnienia, na zasadzie wyłączności, przysługują właściwym organom dozoru technicznego. Z tego względu diagnosta był zobligowany do zweryfikowania dokumentu wydanego przez Transportowy Dozór Techniczny, co jest bezwzględnym warunkiem przeprowadzenia badania technicznego pojazdu. Brak weryfikacji w tym zakresie, przy jednoczesnym ustaleniu pozytywnego wyniku badania technicznego, stanowi naruszenie powołanych przepisów prawa. Ponadto, w dniu [...] r. diagnosta przeprowadził okresowe badania techniczne pojazdu marki Opel Kadett, o nr rejestracyjnym [...]. W wydanym zaświadczeniu nr [...], w polu "Uwagi" wpisał: "Błędne znaki w numerze nadwozia, pole numerowe nie nosi śladów ingerencji osób trzecich. Prawidłowy VIN j.w. Termin ważności zezwolenia na używanie pojazdu [...]." Opisany w zaświadczeniu kod usterki oznacza "brak numeru (VIN) lub numeru nadwozia (podwozia/ramy) lub nie można go odszukać." W takiej sytuacji, tj. stwierdzenia niezgodności cech identyfikacyjnych umieszczonych w pojeździe z danymi zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie, stosownie do treści § 5 ust. 6 rozporządzenia i art. 132 ust. 4, w związku z art. 132 ust. 2 ustawy, diagnosta był zobligowany do zatrzymania dowodu rejestracyjnego wymienionego pojazdu. Diagnosta nie zastosował się jednak do dyspozycji powołanych przepisów prawa.

Przeprowadzona przez organ pierwszej instancji kontrola ujawniła ponadto, że opisane nieprawidłowości miały miejsce również w przypadku innych wykonywanych przez diagnostę badań technicznych. I tak, diagnosta w wydanych zaświadczeniach nie określił warunków używania pojazdu, pomimo określenia terminu ważności zezwolenia na używanie pojazdu (zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Audi A6, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Opel Com bo 1,3 CDTI, nr rej. [...]). Diagnosta błędnie tj. na okres przekraczający 7 dni, określił termin ważności zezwolenia na używanie pojazdu (zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Renault Safrane, nr rej. [...]). Diagnosta nie wpisał w wydanych zaświadczeniach właściwego opisu stwierdzonej usterki (zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Opel Kadett, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Opel Com bo 1,3 CDTI, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Renault Safrane, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Audi A6, nr rej. [...]). Wreszcie, diagnosta nie dokonał zatrzymania prawa jazdy, pomimo określenia terminu ważności zezwolenia na używanie pojazdu (opisany już szerzej przypadek: zaświadczenie nr [...], z dnia [...]r. - pojazd marki Opel Kadett, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Opel Combo 1,3 CDTI, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Renault Safrane, nr rej. [...]; zaświadczenie nr [...], z dnia [...] r. - pojazd marki Audi A6, nr rej. [...]).

W ocenie kolegium nie ulega wątpliwości, że w analizowanej sprawie wystąpiły przesłanki określone wart. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy, zobowiązujące organ pierwszej instancji do cofnięcia diagnoście – A. Z. uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów. Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia [...] r. (II GSK 2427/11, LEX nr 2427/11) ,,( ... ) ze zwrotu »starosta cofa« wynika, iż organ ten ma obowiązek cofnięcia uprawnień diagnoście, gdy w toku przeprowadzonej kontroli stwierdzi niezgodność pomiędzy wydanym zaświadczeniem albo dokonanym wpisem do dowodu rejestracyjnego pojazdu a stanem faktycznym lub obowiązującymi przepisami prawa. Ustawa nie dopuszcza żadnego wyjątku, który wyłączałby wydanie takiej decyzji, w szczególności decyzja ta nie jest uzależniona od motywów, którymi kierował się diagnosta, naruszając art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy". Decyzja w przedmiocie cofnięcia diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych ma charakter decyzji związanej, co oznacza, że właściwy organ (starosta) ma obowiązek cofnąć opisanego rodzaju uprawnienia w każdym przypadku stwierdzenia okoliczności wymienionych wart. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy. To oznacza również, że podjęcie opisanego rodzaju orzeczenia przez starostę nie jest uzależnione od winy diagnosty (jej stopnia) w zaistnieniu okoliczności stanowiących normatywną podstawę cofnięcia uprawnień, jak również motywów, którym kierował się diagnosta. Jak już bowiem wskazywano, odpowiedzialność za prawidłowe przeprowadzenie badania technicznego pojazdu, w świetle normatywnie określonych warunków jego wykonywania, spoczywa na diagnoście. Ustawa nie różnicuje również wagi naruszeń wskazanych wart. 84 ust. 3 ustawy, jakich dopuścił się diagnosta przeprowadzający badanie techniczne pojazdu (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 kwietnia 2013 r., II GSK 60/12, LEX nr 1337191).

Przedstawione okoliczności faktyczne sprawy znajdują pełne odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, na który składają się m. in. dokumenty czynności kontrolnych przeprowadzonych w dniu [...] r. i w dniu [...] r., protokoły wyjaśnień strony, protokoły przesłuchań świadków, dokumenty uzyskane od innych organów i urzędów - np. Transportowego Dozoru Technicznego i in.). Wbrew twierdzeniom diagnosty, sprawa została rozpatrzona wnikliwie i wszechstronnie, na podstawie całości materiału dowodowego. Organ pierwszej instancji nie naruszył przepisów postępowania - art. 7, art. 77 i art. 80 Kpa. Wszelkie okoliczności faktyczne sprawy oraz motywy prawne, wraz z powołaniem właściwych przepisów prawa, zostały obszernie przedstawione w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji. Istotnym jest również, że organ pierwszej instancji możliwie najpełniej zapewnił diagnoście, jak i ustanowionemu pełnomocnikowi, możliwość czynnego udziału w postępowaniu, w tym zapoznanie się z materiałem dowodowym i odniesienie do jego treści (zob. pisma organu z dnia [...] r. i w [...] r.). Zarzucane ponadto naruszenie przez organ art. 36 Kpa, nawet gdyby było uzasadnione, pozostaje bez wpływu na treść i zasadność rozstrzygnięcia. Tym samym, w związku z faktem, iż uprawniony diagnosta A.Z. przeprowadził badania techniczne niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania oraz wydał zaświadczenia niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami, co wyczerpuje przesłanki określone wart. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 ustawy, należało cofnąć uprawnienie do wykonywania badań technicznych. Podkreślenia wymaga, co zauważył już organ pierwszej instancji, że diagnosta jest zobligowany do bezwarunkowej realizacji norm określających sposób i zakres przeprowadzania badań technicznych pojazdów, a powierzone mu obowiązki wykonywać w sposób rzetelny (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 17 czerwca 2014 r., III SAlPo 376/14, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 25 czerwca 2014 r., III SA/Wr 209/14, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Jakkolwiek cofnięcie diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych stanowi dolegliwą sankcję, to należy pamiętać, że celem opisanej regulacji jest "odsunięcie od czynności diagnostycznych nierzetelnych diagnostów. Wydanie przez diagnostę zaświadczenia czy też dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, godzić w życie i zdrowie ludzkie (zob.: uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2012 r., II GPS 2/11, LEX nr 1124034, ONSAiWSA 2012/3/37).

Stwierdzając, iż rozstrzygnięcie sprawy przez organ pierwszej instancji znajduje umocowanie w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym oraz powołanych przepisach prawa, kolegium, podzielając w pełni argumentację tego organu, przedstawioną obszernie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, stosownie do art. 138 § 1 pkt 1 kpa, utrzymało ją w mocy.

W skardze na ostateczne orzeczenie pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta W., za zasądzeniem kosztów postępowania według norm przepisanych.

Skarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono naruszenie: 1. Prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy - Prawo ruchu drogowym (dalej: ustawa), nieprawidłowe uznanie, że diagnosta swoim postępowaniem przeprowadził badania techniczne niezgodnie z określonym zakresem wykonania, jak również wydania zaświadczenia albo dokonania wpisu co rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami oraz szereg przepisów rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych ba: (Dz. U. poz. 996 z późn. zm.). 2. Procedury administracyjnej tj. art. 6, 7 ,8 ,9, 10 § 1, 77, 79 w zw. z art. 40 § 2. w zw. z art. 140 kpa poprzez: a) niewystarczające i niepełne rozważenie materiału dowodowego, wyjaśnienie i określenie stanu faktycznego i prawnego sprawy co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego wydania decyzji o cofnięciu skarżącemu uprawnień diagnosty, b) błędne i niepełne uzasadnienie prawne i faktyczne decyzji, c) prowadzenie sprawy z rażącym naruszeniem zasad dotyczących pełnomocnika na temat mających się odbyć czynności dowodowych tj. przesłuchania strony dnia [...]r. bez powiadomienia jej pełnomocnika o terminie czynności, d) wobec zaniechania przez kolegium zbadania zasadności i treści zarzutów z odwołania i zawartego w nim stanowiska dotyczącego przyjętej interpretacji prawnej oraz faktyczne ponowne rozstrzygniecie sprawy w oparciu o stanowisko organu I instancji, e) wobec pominięcia przez kolegium analizy treści dokumentów złożonych do akt wraz z odwołaniem tj. stanowiska Urzędu Miejskiego w Krakowie i Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej na temat stosowania przepisów dotyczących identyfikacji pojazdów podczas badania technicznego oraz decyzji U.M. Wrocław o umorzeniu, f) wobec zaniechania powiadomienia pełnomocnika Strony o zakończeniu postępowania dowodowego w II instancji i pozbawienia możliwości wypowiedzenia się na temat materiału dowodowego sprawy.

Na uzasadnienie skarga podnosi, że nie ulega żadnej wątpliwości, że w przypadku postępowania administracyjnego organy administracji, w tym kolegium, powinny wykazać się wysoką starannością w przestrzeganiu przepisów procedury administracyjnej, które pełnią funkcję gwarancyjną dla strony takiego postępowania tj. mają na celu zapewnienie ochrony jaj prawa do jej obrony. Zarówno organ I instancji naruszyły w sprawie te zasady. To twierdzenie opiera się na przyjętej linii orzecznictwa sądów administracyjnych w sprawach dotyczących diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych pojazdów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w orzeczeniu z dnia [...] r. [...]) wskazał, że: "jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie, art. 84 ust. 3 ustawy daje staroście prawo do orzeczenie w drodze decyzji administracyjnej zakazu, który w swojej treści odpowiada orzeczeniu przez sąd powszechny środka karnego w postaci zakazu wykonywania określonego zawodu lub pełnienia funkcji. Tym samym na organie administracji spoczywa obowiązek zachowania wyjątkowej staranności w dokonywaniu oceny zebranego materiału dowodowego i wydawaniu decyzji c cofnięciu uprawnień." Podobnie w wyroku Naczelny Sąd Administracyjny w W. z dnia [...] r I [...]), w którym uchylono jedną z decyzji cofających uprawnienia diagnosty wskazano, że: "Należy podkreślić, iż biorąc pod uwagę bardzo dotkliwe sankcje przewidziane przez ustawodawcę wobec diagnosty, któremu wykazane zostanie naruszenie przepisów lub prowadzenie czynności kontrolnych z rażącym naruszeniem przyjętych zasad, konieczne staje się niezwykle wnikliwe i staranne badanie każdej tego rodzaju sprawy, zarówno przez organy administracji publicznej, jak i sąd administracyjny. Nie może być bowiem tak, iż pochopne działanie organu

subiektywna ocena urzędników zadecyduje o tym, że w gruncie rzeczy z błahych powodów pozbawiać się będzie obywatela uprawnień, które decydują nie tylko o jego statusie zawodowym, ale także o statusie materialnym jego rodziny. Taka postawa organów z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie zdaje się być nie do pogodzenia z zasadą pewności obrotu prawnego, a w konsekwencji i z zasadą demokratycznego państwa prawa. W szczególności jako nieprawidłowy uznać należy pogląd prawny SKO w S., zaaprobowany przez WSA w S., którego istota sprowadza się do tego, iż organ stosując w ramach postępowania administracyjnego sankcje, w skutkach prawnych równoznaczne z sankcjami stosowanymi przez sądy powszechne w postępowaniu karnym, będzie jednocześnie odmawiał skarżącemu prawa do gwarancji, wynikających z zasady in dubio pro reo. Zdaniem NSA wszelkie wątpliwości faktyczne i prawne winny być tłumaczone przez organy zawsze na korzyść osoby, której postępowanie administracyjne w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty dotyczy. Nie można także pominąć, że podczas przesłuchania, po pytaniach profesjonalnego pełnomocnika, wyjdą na jaw nowe okoliczności istotne dla sprawy. W orzecznictwie sadów administracyjnych występuje jednolite orzecznictwo dotyczące art. 79 § 1 i § 2. "Naruszenia art. 79 § 1 k.p.a. nie konwaliduje ewentualne późniejsze zapoznanie strony z treścią protokołu przesłuchania świadków, lecz bez zapewnienia stronie udziału w tej czynności procesowej. Taki dowód należy powtórzyć (wyrok NSA z dnia 07 czerwca 2011 r. II OSK 981/10, Lex nr 1083725)". Prezentowane orzecznictwo należy także odnieść odpowiednio do pełnomocnika strony, który także ma prawa po złożeniu dokumentu pełnomocnictwa do czynnego udziału w sprawie. "Dowód z przesłuchania świadków nie może być zastępowany pisemnymi oświadczeniami osób mogących dysponować wiedzą na określony temat. Oświadczenia nie stanowią dokumentów mogących przyczynić się do wyjaśnienia występujących w sprawie wątpliwości. Istotne natomiast znaczenie miałoby przesłuchanie osób składających oświadczenia pisemne jako świadków. Przeprowadzenie tego dowodu dopuszczalne jest natomiast jedynie przed organem administracji zgodnie z przepisami k.p.a. regulującymi kwestię postępowania dowodowego (wyrok WSA w Kielcach z dnia 11 sierpnia 2010 r. II SAlKe 365/10. Lex nr 7532209). "Przez udział w postępowaniu administracyjnym należy rozumieć nie tylko udział w czynnościach postępowania wyjaśniającego, ale też w czynnościach decydujących. Prawu strony do czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym towarzyszy obowiązek organu prowadzącego to postępowanie zawiadomienia strony o wszczęciu bądź prowadzeniu postępowania, prawie strony dostępu w tym czasie do akt sprawy, prawie do zgłaszania dowodów, obowiązku zawiadamiania strony o terminie i miejscu przeprowadzania dowodów, prawie strony do wypowiadania się przed wydaniem decyzji. Zapewnienie stronom czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym nie może sprowadzać się jedynie do zawiadomienia o wszczęciu postępowania i poinformowaniu o uprawnieniach, wynikających z art. 10 k.p.a., ale musi zasada ta również znaleźć swój wyraz we wszystkich czynnościach postępowania. Zachowanie wymagań określonych wart. 79 i 81 k.p.a. jest bezwzględnym obowiązkiem organów administracji państwowej. Uchybienie tym przepisom w szczególności jeżeli przeprowadzone bez udziału strony i kwestionowane przez nią dowody stanowiły podstawę rozstrzygnięcia sprawy uznać należy za naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie danej sprawy (wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 26 maja 2010r. II SA/Bd 87/10, Lex nr 674110).

W piśmie procesowym datowanym na dzień [...] r. pełnomocnik wskazuje na konieczność rozważenia przez organ czy ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania orzeczenia o cofnięcie uprawnień. W odwołaniu od decyzji wskazano na sposób interpretacji przepisów przez diagnostę i okoliczności popełnienia przez niego czynów. Kolegium prowadząc postępowanie na nowo powinno dokonać analizy tak stawianych zarzutów i odpowiedzieć na pytanie z jakich powodów uznaje tezy zawarte w odwołaniu są czy nie są prawidłowe. Po analizie treści uzasadnienia decyzji kolegium należy podnieść, że nie dokonano w ogóle rozważań na temat stawianych w odwołaniu zarzutów. Poprzestano właściwie na analizie i powieleniu twierdzeń organu I Instancji. Nie ma także analizy treści zeznań diagnosty. Także organ administracji II Instancji miał obowiązek zgodnie z art. 77 i 89 kpa w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i wydać decyzję na podstawie jego całokształtu. Był zobowiązany rozważyć zarówno twierdzenia organu jak i strony postępowania. Rozważań na temat tych ostatnich całkowicie brak. Należało rozpoznać znaczenie zarówno dowodów i twierdzeń świadczących o naruszeniu prawa jak i przeciwnych tej tezie. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych zarówno organ I Instancji jak i kolegium zobligowane są rozważyć wszelkie wnioski przedstawione w odwołaniu. Zawarta w art. 8 zasada pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa określa wyraźnie to, co implicite jest zawarte w zasadzie praworządności. Z zasady wyrażonej w art. 8 wynika bowiem przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko takie postępowanie odpowiada tym wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego może wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreśla, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest "przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli, przy założeniu, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa". (I SA/Rz 792/08 - Wyrok WSA w Rzeszowie z 20).

W innym orzeczeniu WSA wskazano, że na naruszenie reguły, określonej w art. 8 który to przepis ustanawia dla organów administracyjnych obowiązek prowadzenia postępowania w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów Państwa świadomość i kulturę prawną obywateli. Z zasady pogłębiania zaufania obywatel państwa wynika zaś przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej. Tylko bowiem postępowanie, odpowiadające takim wymogom i decyzje, wydane w wyniku ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. W celu realizacji tej zasady konieczne jest ścisłe przestrzeganie prawa zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz konkretnego ustosunkowania do żądań i twierdzeń stron. (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 789/04, - publ. w zbiorze urzędowym, dostępny Lex nr 189248). Zasada zaufania obywatela do Państwa pozwala mu bowiem przypuszczać, iż dokonywane wobec niego czynności, przez będący emanacją państwa organ, czy inną jednostkę do tego upoważnioną, są zgodne z :obowiązującymi przepisami prawa. (por.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 grudnia 2005 r., sygn. akt I OSK 208/05, niepubl. w zbiorze urzędowym, dostępny Lex188971) - II SA/Łd 1103/07 - wyrok WSA w Łodzi z 2008-04-04.

Należy także wskazać, że w przedmiotowej sprawie zaniechano poinformowania Strony na temat zakończenia postępowania przed Kolegium i nie wyznaczono jej terminu do wypowiedzenia się na temat zgromadzonego materiału w tej instancji. W wyroku IV SA/Wr 351/08 - WSA we W. z dnia 29.01.2009 r., analogicznie jak w tej sprawie podniesiono, że analiza materiału aktowego badanej sprawy wskazuje na to, że organ odwoławczy uchybił obowiązkowi przestrzegania zasady czynnego udziału strony w postępowania. Z zasady tej wynikają dla organu administracji określone obowiązki , a mianowicie zagwarantowanie stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz zagwarantowanie stronie przed wydaniem decyzji możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Z zasady tej wynika więc prawo strony "do ostatniego słowa" i respektowania jej uprawnienia. Organ odwoławczy rozpatrując ponownie sprawę nie może ograniczyć się tylko do kontroli decyzji organu I instancji, bądź też wyłącznie kontroli zasadności argumentów podniesionych w stosunku do orzeczenia organu I instancji, lecz ma obowiązek zbadać zasadność merytoryczną odwołania i ponownie rozstrzygnąć tę samą sprawę. Obowiązek ponownego rozpatrzenia sprawy przez organ II instancji obejmuje więc między innymi obowiązek ponownego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Wobec tego strona powinna mieć możliwość ustosunkowania się do tych ustaleń i wypowiedzenia się w sprawie całego materiału dowodowego zgromadzonego w określonej sprawie administracyjnej, niezależnie od tego, w jakiej fazie jej załatwiania oraz przez który organ administracji, pierwszej czy drugiej instancji, został on zebrany. Strona bowiem powinna mieć możność wypowiedzenia się nie tylko co do przeprowadzonych i zebranych dowodów, ale również co do zupełności postępowania dowodowego i kompletności zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W związku z tym nie ma znaczenia fakt na jakim etapie postępowania zgromadzono dowody, lecz istotny jest fakt, że ma nastąpić wydanie decyzji, w każdym przypadku powinno być poprzedzone wyznaczeniem stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego, niezależnie od tego, czy we wcześniejszych fazach postępowania strona mogła skorzystać z tego uprawnienia. Natomiast wbrew twierdzeniom organu odwoławczego, bez znaczenia dla oceny przestrzegania przez organ administracji zasady czynnego udziału stron w postępowaniu odwoławczym, pozostaje fakt czy organ II instancji przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe. Sąd wskazał, że stanowisko Kolegium według którego obowiązek nałożony na organ administracji tym przepisem może być zrealizowany jedynie wówczas, gdy w toku postępowania przed tym organem doszło d zebrania jakiegokolwiek materiału dowodowego, jest - w ocenie Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego orzekającego w niniejszej sprawie nieuprawnione. Takiej przesłanki nie formułuje zarówno przepis art.10 k.p.a jak i przepisy rozdziału 10 Działu II K.p.a. regulującego postępowanie odwoławcze. Po pierwsze, z treści przepisu art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art.136 k.p.a. nie wynika wcale, że przedmiotem wypowiedzenia się strony w zastosowaniu do postępowania odwoławczego - miałby być tylko materiał zebrany w postępowaniu odwoławczym. Jest więc nieuzasadnione stosowanie wykładni zwężającej i przyjmowanie, że prawo strony dotyczy tylko tej instancji, w której zebrano określone dowody. Postępowanie obejmuje określoną sprawę administracyjną, w której ma nastąpić wydanie decyzji jako całość i w tym aspekcie podstawowe znaczenie ma zachowanie jednego z najistotniejszych uprawnień strony: prawa do zajęcia stanowiska w postępowaniu dowodowym i wypowiedzenia się bezpośrednio przed rozstrzygnięciem sprawy. Ograniczenie tego uprawnienia może wynikać jedynie z wyraźnego wskazanie ustawodawcy wyrażonego w przepisie, a taki, poza wyjątkami wyliczonymi w § 2 art.10 k p. a nie istnieje. W oparciu o wykładnię systemową należy wnioskować, że wprowadzone wyjątki od reguły stosowania § 1 art.10 k.p.a. mają charakter wyczerpujący i wykluczający rozszerzanie. Po drugie zaś, sięgając do wykładni funkcjonalnej przepisu art. 10 § 1 k.p.a w związku z art.140 k.p.a należy zauważyć, że celem tego unormowania nie jest umożliwienie wypowiedzenia się stronie jedynie co do dowodów, które przeprowadził organ odwoławczy, lecz umożliwienie ostatecznego wypowiedzenia się bezpośrednio przed wydaniem decyzji odnośnie do całości zebranego w toku całego postępowania administracyjnego materiału dowodowego. Przede wszystkim owo wypowiedzenie się dotyczyć może- o czym była już wyżej mowa- zupełności postępowania dowodowego i umożliwić stronie podjęcie próby obrony swoich racji w ostatniej fazie postępowania tuż przed wydaniem decyzji. Sytuacja, w której strona po wniesieniu odwołania od decyzji pierwszo-instancyjnej i zgłoszeniu na tym etapie nowego wniosku dowodowego zostaje zaskoczona wydaniem decyzji ostatecznej, bez umożliwienia jej wypowiedzenia się odnośnie całości materiału dowodowego, niezależnie od tego czy i w jakim zakresie został on uzupełniony w postępowaniu odwoławczym, jest sytuacją naganną i godzi w podstawowe prawo strony do czynnego udziału w toczącym się postępowaniu. Wymaga też podkreślenia, że wypływające z zasady ogólnej czynnego udziału strony w postępowaniu prawo obejmuje nie tylko prawo wypowiadania się co do zebranych dowodów i materiałów, ale również zgłoszonych żądań. Przy czym istotny jest jedynie fakt, że ma nastąpić wydanie decyzji, które -stosownie do art.10 § 1 w związku z art.140 k.p.a. - w każdym przypadku powinno być poprzedzone wyznaczeniem stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. Powyższa zasada została również wyartykułowana w uchwalonym w dniu 6 września 2001 r. przez Parlament Europejski, Europejskim Kodeksie Dobrej Administracji (KDA), którego przepis art.16 normujący prawo wysłuchania i złożenia oświadczeń, w ustępie 2 ustanawia zasadę, wedle której w przypadkach, w których może zostać wydana decyzja dotycząca praw lub interesów jednostki, ma ona prawo przed podjęciem decyzji przedstawić swoje uwagi na piśmie i w razie potrzeby przedstawić swoje spostrzeżenia". Powyższe zalecenia KDA mogą stanowić wskazówkę przy interpretowaniu obowiązujących przepisów, zważywszy, że wskazania tegoż kodeksu współbrzmią w wielu miejscach z przepisami polskich postępowań administracyjnych. Zbliżone gwarancje dla uprawnień stron w polskim postępowaniu administracyjnym przewiduje Kodeks postępowania administracyjnego w art.10 § 1 kpa. Tymczasem z akt badanej sprawy wynika, że dopiero z treści decyzji ostatecznej strona powzięła informację o tym, że kolegium nie przeprowadziło żadnego dodatkowego postępowania wyjaśniającego. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 31 sierpnia 2006 r., OSK 1151/05), w którym uchylono jedną z decyzji cofających uprawnienia diagnosty wyraźnie wskazano, że "skutek wydania decyzji o cofnięciu uprawnień do wykonywania badań technicznych pociąga za sobą niemożność wydania przez organ osobie zainteresowanej ponownego uprawnienia wcześniej niż po upływie 5 lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu uprawnień stała się ostateczna (ust. 4 art. 84 Prawa o ruchu drogowym). Oznacza to, że decyzja starosty w tym zakresie jest w skutkach równoważna orzeczeniu przez sąd powszechny środka karnego zakazu wykonywania określonego zawodu, lub pełnienia funkcji, w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny". A contrario w toku takiego postępowania zgodnie z regułami przyjętymi m.in. w procedurze karnej stosowanie wykładni rozszerzającej jest niedozwolone, a wszelkie wątpliwości organu powinny być tłumaczone na korzyść diagnosty, fakt przekroczenia przez niego przepisów prawa nie powinien budzić żadnych wątpliwości, wydana decyzja winna być należycie uzasadniona w tym pozwalać na szczegółowe prześledzenie podjętego rozumowania, a Organ winien rozpoznać i dokładnie rozważy wszystkie przesłanki przemawiające za lub przeciw cofnięciu uprawnień zawodowych. W zakresie zarzutów dotyczących pojazdu marki Fiat Seicento oraz szeregu zarzutów powstałych po kontroli z dnia [...]r. organ wskazał, co kolegium podtrzymuje, że pokwitowanie policyjne nie jest dokumentem umożliwiającym identyfikację pojazdu podczas jego badania. Przywołuje w tym zakresie normę § 2 ust. i pkt 1 lit. a rozporządzenia w związku z niewykonaniem czynności opisanych w pkt 2 kolumny L poz. U.L. I załącznika nr 1 rozporządzenia. Analizując te przepisy prawa należy wskazać, że zapis § 2 ust.1 rozporządzenia, wskazuje, że zakres okresowego badania technicznego obejmuje identyfikację pojazdu, w tym: sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie. Ustawodawca nie precyzuje, jaki ma być to dokument, pozostawiać w tym zakresie pole dla interpretacji diagnosty. Przepis ten nie wyklucza identyfikacji pojazdu na podstawie pokwitowania wydanego przez policjanta albowiem posługuje się wprost pojęciem "innego dokumentu odpowiadającego dowodowi rejestracyjnemu". Przepisy art. 132 ustawy nakazują policjantom w razie zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), wydawanie kierowcy odpowiedniego pokwitowania, które zgodnie ze stanowiskiem Ministra wyrażanym w licznych pismach, spełnia funkcje dowodu rejestracyjnego w pewnych okolicznościach. Zatem samo Ministerstwo, które wydało przedmiotowy akt prawny rozporządzenia uznaje, że taki pokwitowanie jest dokumentem umożliwiającym identyfikację pojazdu. Interpretacja urzędników Prezydenta Miasta W. w tym zakresie jest odosobniona i sprzeczna nie tylko z wytycznymi Ministra jak również interpretacjami innych Prezydentów Miast w Polsce. (do odwołania załączono stanowisko Urzędu Miasta Krakowa oraz Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej, ale pomimo tego brak jakichkolwiek rozważań kolegium nad treścią tych dokumentów). Ponadto należy wskazać, co skrzętnie pomija organ w uzasadnieniu, a który błąd powiela także kolegium, że istnieje rozwinięcie przedmiotowej normy w załączniku nr 1 do rozporządzenia. W przypadku zarówno badań dodatkowych, na które kieruje organ ruchu drogowego, jak również badania okresowego, w przypadku identyfikacji pojazdu zastosowanie mają punkty 0-10 działu I załącznika nr 1 do rozporządzenia tj. tabeli, która określa katalog szczegółowych czynności diagnosty podczas badania oraz kryteria oceny stanu pojazdu. W poprzednim rozporządzeniu identyfikacja polegała na sprawdzeniu cech identyfikacyjnych i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie. Obecnie zapisy punktu 01 i 02 tej tabeli precyzują jedynie jako czynność diagnosty "oględziny" oraz dopuszczają "porównanie zapisów w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) ze stanem faktycznym lub ustalenie faktycznych danych pojazdu na podstawie ogledzin i badań." Usunięto zatem z tabeli możliwość porównania rzeczywistych danych pojazdu z dokumentem odpowiadającym jego dowodowi rejestracyjnemu. Trzeba się zgodzić, że usunięto to pojęcie i diagnosta może porównywać jedynie dane pojazdu z dowodem rejestracyjnym lub pozwoleniem czasowym, ale zapomina się całkowicie, że po słowie "lub" dodano jednocześnie możliwość ustalenie faktycznych danych pojazdu jedynie na podstawie oględzin i badań, a więc w całkowitym oderwaniu od treści lub faktu istnienia jakiegokolwiek dokumentu. Paradoksalnie można to zinterpretować, że ustawodawca poluzował bardzo wymogi w tym zakresie przepis stał się bardziej elastyczny. Mając powyższe za uwadze zarzut organu w tym zakresie należy uznać za niepoparty przepisami prawa materialnego. Jeśli nawet przyjąć, że te interpretacje dla organu nie są wiążące to nie można zapomnieć, że także diagnosta ma prawo do własnego ich rozumienia i nie może zostać ukarany za to, że taką interpretacją się posługuje. Diagnosta podczas przesłuchań wyraźnie akcentował, że w taki sposób rozumie i używa przedmiotowych przepisów prawa. Organ nie rozważył należycie jego słów. Pomimo tego, że powyższe wywody podniesiono także w odwołaniu od decyzji organu I Instancji kolegium nie dokonało ich rozważenia a także przemilczało fakt istnienia w obrocie prawnym dodatkowych przepisów prawa, które pozwalają wykonywać przedmiotowe badania techniczne w oparciu jedynie o stan faktyczny pojazdu.

W przypadku badania pojazdów Citroen Xantia, Ford Transit oraz innych zaświadczeń wykrytych na kontroli dnia [...] r. podnosi się zarzut nie wpisania usterek w zaświadczenie z badania. W tym przypadku Kolegium także zaniechało oceny twierdzeń zawartych w odwołaniu a także faktu, że pojazdy te nie zostały dopuszczone do ruchu przez diagnostę (wynik badania był negatywny). Zgodnie z § 6 ust.2 rozporządzenia "w przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. Uprawniony diagnosta informuje posiadacza pojazdu o konieczności przeprowadzenia badania technicznego pojazdu, o którym mowa w ust. 6." Organ twierdzi, że diagnosta "nie wpisał w treści zaświadczenia prawidłowego opisu stwierdzonych usterek. Organ i Instancji, a Kolegium rektyfikuje ten stan, nie przytacza żadnej normy prawa, który szczegółowo określa, przez co należy rozumieć "prawidłowy opis usterki". W uzasadnieniu decyzji należało precyzyjnie określić podstawę prawną, która została naruszona w tym zakresie i jaki opis zdaniem Organu powinien zostać uznany za prawidłowy. Organ nie czyniąc tego narusza reguły art. 107 kpa. W tym zakresie także nie zbadano żadnych innych okoliczności związanych z tym, czy ewentualne przekroczenie przepisów przez diagnostę miało charakter omyłki, przeoczenia czy może celowego działania w celu zatajenia prawdziwych wyników badania technicznego. Należało zbadać, czy diagnosta celowo zafałszował wynik badania w tym zakresie, czy może jego sposób opisu wynikał z interpretacji przepisów prawa lub innych okoliczności przez niego nie zawinionych. W zakresie dotyczącego nie wpisania w treści zaświadczenia warunków używania pojazdu, należy podnieść te same argumenty w zakresie rozwiązań prawnych i sposobu sporządzenia uzasadnienia jak w punkcie poprzedzającym. Ponadto należy wskazać, że art. 6 ust. 5 rozporządzenia ("w przypadkach określonych w art. 132 ust. 4 ustawy uprawniony diagnosta określa w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu warunki używania pojazdu wynikające z negatywnego wyniku tego badania technicznego, a w szczególności określa ograniczenia w zakresie przewozu pasażerów, ładunków, ciągnięcia przyczepy lub jazdy w okresie niedostatecznej widoczności) odnosi się bezpośrednio do przepisu art.132 ust.4 ustawy. Przepis ten stanowi, że "w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1, 3 i 4 dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) zatrzyma również jednostka upoważniona do przeprowadzania badań technicznych. Przepisy ust. 2 i 3 stosuje się odpowiednio." Przywołany ust.1 pkt 1, 3 i 4 wskazuje, kiedy Policjant zatrzyma dowód rejestracyjny. W tym przypadku norma odwołuje się do sytuacji: ,,1) stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd: a) zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy, b) zagraża porządkowi ruchu, c) narusza wymagania ochrony środowiska; ( ... ) 3) stwierdzenia zniszczenia dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) w stopniu powodującym jego nieczytelność; 4) uzasadnionego podejrzenia podrobienia lub przerobienia dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego);"

W powyższych sytuacjach, na mocy ust. 4 i stosowanie do ust. 2 i 3 diagnosta ma w razie zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) zezwolić na używanie pojazdu przez czas nieprzekraczający 7 dni i określić warunki używania pojazdu oraz przesłać dokument do organu, który go wydał. Organ w tym zakresie nie wskazuje w uzasadnieniu o jakie usterki konkretnie chodzi i czy miały one charakter usterek istotnych czy zagrażających bezpieczeństwu. Bez takiego ustalenia niemożliwe jest stosowanie tej normy. Organ I instancji i Kolegium pomija tutaj brzmienie § 6 ust. 2 i 3 rozporządzenia, zgodnie z którymi ,,2. W przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. Uprawniony diagnosta informuje posiadacza pojazdu o konieczności przeprowadzenia badania technicznego pojazdu, o którym mowa w ust. 6". ,,3. W przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki stwarzające zagrożenie, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. Uprawniony diagnosta zatrzymuje dowód rejestracyjny i w· zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu dokonuje wpisu "zatrzymano dowód rejestracyjny nr ... ". z zastrzeżeniem ust. 5. Przepis § 5 ust. 7 stosuje się odpowiednio. Dlaczego zatem diagnosta, który nie wykrył usterek stwarzających zagrożenie ma stosować art. 132 ustawy odnoszący się do zagrażania takiemu bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym (brak dowodów, że takki wypadek miał miejsce w tej sprawie) i zatrzymywać dowód rejestracyjny, a potem określać, zgodnie z brzmieniem zarzutu warunki używania pojazdu, skoro rozporządzenie (w sprawie badań technicznych szczegółowo wskazuje na konieczność jedynie przeprowadzenia badania z wynikiem negatywnym (co miało miejsce w tym przypadku - usterki istotne) i poinformowanie posiadacza pojazdu o konieczności przeprowadzenia badania technicznego (tak jak wskazał diagnosta w swoich zeznaniach i co uznaje za niewłaściwe organ). Nie można prześledzić prawidłowo logiki wywodu organu w tym zakresie, czego wymaga art. 107 kpa. W mojej ocenie recepcja przepisów w tym zakresie przez organ, jest zbyt daleko idącą interpretacją rozszerzającą powinności diagnosty, która tak jak już wskazałem w sprawach tego typu nie jest dopuszczalna. Warto dodać, że zgodnie z § 2 ust.4 pkt 2 i 3 rozporządzenia, zdefiniowano pojęcie ,,2) usterki istotne - usterki techniczne mogące naruszać bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska; 3) usterki stwarzające zagrożenie - usterki stanowiące bezpośrednie i natychmiastowe zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony środowiska w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, niezależnie od okoliczności." Zdaniem odwołującego się ustawodawca wyraźnie połączył pojęciowo art. 132 ust. 1 pkt 1 lit a) "zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym" z pojęciem "usterki stwarzającej zagrożenie" z § 2 ust.4 pkt 3 rozporządzenia, a tym samym wyodrębnił jako całkowicie oddzielne pojęcie prawne "usterkę istotną" jako jedynie mogącą naruszać bezpieczeństwo, a nie zagrażającą jemu bezpośrednio. Dlatego zatem ustawodawca określił odmienne powinności diagnosty w przypadku usterek istotnych i stanowiących zagrożenie. Organ nie zauważa tej różnicy. Warto rozważyć dlaczego zatem § 6 ust.5 rozporządzenia mówiący o wyznaczeniu ograniczeń przez diagnostę odnosi się tylko do art. 132, który w normie wskazuje na pojęcie "zagrożenia bezpieczeństwa" (analogicznie jak w § 6 ust.3 rozporządzenia - "usterka stwarzająca zagrożenie"), a nie odnosi się wprost poprzez odesłanie redakcyjne do sytuacji wykrycia usterki istotnej wskazanej w art. 6 ust. 2 rozporządzenia? Konkluzja może być tylko jedna: w przypadku usterki istotnej nie ma obowiązku wyznaczania warunków i ograniczeń używania pojazdu. Pomimo tego, że taki wywód znalazł się w odwołaniu kolegium nie oceniło w uzasadnieniu jego prawidłowości i wpływu jego przedstawienia na wynik sprawy. Pomimo podniesienia w odwołaniu od decyzji I Instancji kolegium nie rozważyło także zarzutów dotyczących badania pojazdu marki Mercedes dotyczących posiadania podczas badania dokumentów zbiornika LPG pojazdu. Diagnosta w odwołaniu oraz podczas przesłuchania przedstawił swoją interpretację zapisu art. 28a rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 20 października 2006 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania. wytwarzania. eksploatacji. naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych (Dz. U. 2006 nr 199 poz. 1469 w brzmieniu nadanym nowelizacją zawartą w Dz. U. 2011 nr 156 poz. 932) zgodnie z którą "Zbiorniki LPG, CNG, LNG i wodoru zamontowane w pojazdach lub statkach żeglugi śródlądowej, które uczestniczyły w wypadku lub uległy awarii, powinny być wymontowane i zgłoszone przez eksploatującego do badania doraźnego. Do dalszej eksploatacji mogą być dopuszczone zbiorniki, które nie wykazują śladów odkształceń lub innych uszkodzeń mechanicznych oraz przeszły z wynikiem pozytywnym badania przeprowadzone przez TDT." Zatem sytuacja zaistnienia kolizji nie ma zastosowania w przypadku tej normy. Diagnosta miał prawo uznać. że skoro zbiornik nie mógł mieć odkształceń lub uszkodzeń to kontrola doraźna TDT nie jest potrzebna. Nie może zmienić zastosowania tej normy próba niedozwolonego rozszerzania tej normy poprzez cytowanie pisma Ministerstwa Transportu stworzonego na użytek odpowiedzi na interpretację senatora. W prezentowanym już powyżej orzeczeniu WSA w Łodzi z dnia 29 listopada 2012 r. (III SA/Łd 502/12), wskazano, że jeśli zaniechanie wykonania pewnych czynności mogło wynikać zatem z przyjętej przez diagnostę interpretacji przepisów nie może on ponosić negatywnym skutków takiej interpretacji, a wszelkie wątpliwości, w tym prawne, należało tłumaczyć na jego korzyść. Także diagnosta ma prawo do własnego rozumienia przepisów, i jeśli to jego rozumowanie da się racjonalnie wytłumaczyć nie może zostać ukarany za to, że taką interpretacją się posługuje. Diagnosta podczas przesłuchań wyraźnie akcentował, że w taki sposób rozumie i używa przedmiotowych przepisów prawa. Organ nie rozważył należycie jego słów. Organ i kolegium nie wzięły pod uwagę, że różnica miedzy kolizją a wypadkiem w polskim prawie jest dość ostra i była znana diagnoście. W przypadku, gdy pojazd miał kolizję miał on prawo racjonalnie uznać, że norma rozporządzenia (art. 28a) dotycząca kontroli doraźnej i utraty mocy dokumentów TDT w tym przypadku nie ma zastosowania. Nie jest winą diagnosty, że ustawodawca tak dokładnie określił sytuację, w której należy wykonać badanie doraźne i poprzednie dokumenty TDT dotyczące zbiornika tracą ważność. Prawdą jest, że funkcjonuje norma art. 81 ust.12 ustawy zgodnie, z którą "badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego". Ale diagnosta mógł uznać, w realiach sprawy że taki dokument jest nadal ważny. Pojęcie wypadku, jest ściśle sprecyzowane w polskim ustawodawstwie, a w szczególności w obowiązującym kodeksie karnym oraz kodeksie wykroczeń. Kodeks karny wart. 177 wskazuje, że wypadek drogowy to zdarzenie, do którego doszło w wyniku chociażby nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a którego następstwem są obrażenia ciała innej osoby powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni albo śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Nie jest takim wypadkiem zdarzenie w ruchu drogowym, które nie jest wynikiem naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu lub wskazanych obrażeń ciała doznał sam sprawca. Nie stanowi wypadku drogowego zdarzenie, które wprawdzie spowodowało obrażenia ciała, lecz naruszyło ono czynność narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni. Wypadkiem drogowym w rozumieniu art. 93 § 1 Kodeksu wykroczeń jest zdarzenie zaistniałe w ruchu drogowym, w wyniku którego inna osoba odniosła obrażenia ciała, chociażby naruszyły one czynność narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni. Natomiast kolizja drogowa to zdarzenie w ruchu drogowym, którego skutkiem jest jedynie szkoda w mieniu. W związku z tym, że nowe przepisy w konsekwencji wprowadzają zobowiązania dla użytkowników pojazdów nie powinny być interpretowane w sposób rozszerzający. Oznacza to, że sytuacja uczestniczenia pojazdu tylko w kolizji nie powinna być przesłanką do przeprowadzenia dodatkowego badania zbiornika. Należy także wspomnieć, że w obrocie prawnym brak przepisu unieważniającego pierwotną decyzje organu dozorowego (TOT) z chwilą gdy pojazd z zamontowanym urządzeniem dozorowym ulegnie kolizji. Nie może zmienić zastosowania tej normy, próba niedozwolonego rozszerzania tej normy poprzez cytowanie pisma Ministerstwa transportu stworzonego na użytek odpowiedzi na interpretację senatora, co czyni organ I Instancji. Taka interpretacja nie może być źródłem obowiązków diagnosty. Pomimo to, że powyżej opisane twierdzenia i okoliczności zostały przedstawione przez diagnostę podczas jego przesłuchania jak i w odwołaniu od decyzji kolegium nie dokonało żadnych rozważań w tym zakresie. Kolegium poprzestało jedynie na przeniesieniu wywodów uzasadnienia decyzji I Instancji do swojego uzasadnienia. W postępowaniu przed kolegium organ ten winien ocenić zasadność powyżej stawianych twierdzeń oraz odpowiedzieć czy są one prawidłowe, a także jaki mają wpływ na położenie prawne diagnosty w niniejszej sprawie. Takich rozważań o odniesień do stanowiska diagnosty całkowicie brak. W zakresie pozostałych zarzutów dotyczących nieprawidłowego wystawienia zaświadczenia i pominięcia w ich treści dopisania pewnych uwag lub informacji (w tym dotyczących pojazdu marki Opel Kadett) oraz wyznaczenia błędnego terminu używania pojazdu diagnosta wyraźnie wskazuje podczas przesłuchania, że uchybienia jego pracy były następstwem niecelowych błędów. Argumenty te były wyraźnie akcentowane w odwołaniu od decyzji I Instancji. Pomimo to nie zostały rozpoznane. Strona wyraźne wskazuje, że przy ewidencjonowaniu badań posługiwała się przekazał jej zgłoszenie do producenta programu DIAGNOPOL. Strona dodała, że zaistniała sytuacja, w jej ocenie, była spowodowana wadą oprogramowania, w którym prowadzono rejestr. Oświadczyła, iż od [...] r. podobne sytuacje nie występują. Według strony, przyczynę zarzutu nie zamieszczenia na zaświadczeniu lub elektronicznym rejestrze badań m.in. informacji dotyczącej wyposażenia pojazdu w zamontowane urządzenie techniczne z podaniem numeru i daty wystawienia protokołu decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego lub wykrytych usterek należy wytłumaczyć błędem w programie komputerowym. W sprawie nie ulega wątpliwości, że rejestr był prowadzony w tym systemie. Służy on także do generowania wszelkich wydruków z badań. Zdaniem odwołującego się nie ulega wątpliwości, że rejestr był i jest prowadzony w systemie komputerowym, który nie zapisywał w nim wszystkich informacji dotyczących badanych pojazdów. Organ z urzędu wiedział, że program ten błędnie działa. Organ zapomniał (Kolegium rektyfikuje ten stan prawny), że to na nim spoczywa obowiązek wykazania naruszenia przepisów, a po wtóre na podstawie art. 77 i 80 kpa w przypadku, gdy diagnosta podał okoliczność dla niego korzystną należało przeprowadzić uzupełniająco postępowanie dowodowe w tym zakresie tj. przesłuchać administratora systemu komputerowego, jego producenta oraz właściciela stacji na tej podstawie albo wykluczyć albo uznać twierdzenia diagnosty za skandaliczne w tym zakresie uważam stwierdzenie, że organ może zaniechać przeprowadzania dowodów, albowiem diagnosta nie przedstawił dowodów na poparcie swoich zeznań. Postępowanie administracyjne nie jest czysto kontradyktoryjne.

Decyzja kolegium nie dokonuje rozważań w powyższym zakresie. Nikt nie zbadał powyższych okoliczności, a także nie oceniono prawdziwości i zasadności tłumaczenia diagnosty. Jeśli diagnosta chociażby zasłania się błędem w systemie informatycznym to dlaczego ani nie odmówiono prawdziwości jego zeznań ani nie dokonano ustaleń dowodowych, które mogłyby zaprzeczyć prawdziwości jego wersji. Takie zarzuty już podnoszono w odwołaniu a pomimo tego Kolegium w ogóle nie zauważa tej kwestii. W odwołaniu w tym zakresie nawet sformułowano konkretne wnioski dowodowe w zakresie przesłuchania administratora takiego systemu komputerowego lub przedstawiciela producenta programu, pomimo to twierdzenia te nie zostały przez Kolegium nawet zauważone. Wiele podnoszonych w odwołaniu badań pomimo pewnych uchybień w zakresie wypełnienia dokumentu nie zostało dopuszczonych do ruchu i otrzymały negatywny wynik badania. Pomimo to organ nie rozpoznaje znaczenia tej okoliczności na korzyć diagnosty. Takie mechaniczne podejście Organu polegające na wykryciu błędu w działaniu diagnosty, a potem postawienie mu zarzutu i od razu cofniecie uprawnień na lat 5 bez względu na wszelkie inne okoliczności jest jawnym nadużyciem władztwa administracyjnego i wykracza ponad ramy jakiejkolwiek proporcjonalności jego stosowania. Stawia ono na równi diagnostę, który wykonał kilkadziesiąt badań technicznych bez badania pojazdów z osobą, które badanie przeprowadziła a jedynie popełniła błędy w wypełnianiu dokumentów. Co istotne te błędy nie przełożyły się w żaden sposób na zagrożenie ruchu drogowego. Przepisy o odpowiedzialności diagnostów są zbyt restrykcyjne. Orzecznictwo tę kwestię zauważa i dlatego istnieje bogata już linia orzeczeń sądów administracyjnych, która w pewnych sytuacjach pozwala na niestosowanie sankcji w postaci cofnięcia uprawnień zawodowych na lat 5. Organ w ogóle nie zauważył, że takie orzecznictwo funkcjonuje w obrocie prawnym od wielu lat. Podniesiono, że na gruncie art. 84 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, istnieje możliwość miarkowania przez organ konsekwencji wynikających z naruszeń prawa przez diagnostę (czego nie przewiduje art. 84 ust. 3 pkt 2), co wynika z samej treści tego przepisu, iż istnieje "określony zakres i sposób wykonania" badania technicznego pojazdu, który to sposób i zakres może być różny w zależności od sytuacji i realiów konkretnej sprawy. Tym samym zdaniem organu administracyjnego jest w takiej sytuacji szczególnie wnikliwe zbadanie zakresu ewentualnych nieprawidłowości w wykonywaniu przez danego diagnostę funkcji i rozważenie, czy ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania orzeczenia o cofnięcie uprawnień." Nie można skonstatować, tak jak to czyni kolegium, że istnienie normy art. 84 ust. 3 prawa o ruchu zobowiązuje zawsze Organ do wydania decyzji niekorzystnej dla diagnosty. Przepis ten albowiem nie zwalnia organów z obowiązku wnikliwego rozważenia wszelkich aspektów sprawy, w tym także oceny stopnia naruszenia prawa przez diagnostę oraz zasadności podanych przez stronę wyjaśnień co do powodów wystąpienia nieprawidłowości. Podobnie w innym orzeczeniu tym razem NSA wskazano, że rolą organu administracji, jest bowiem każdorazowe dokonanie oceny, czy występujące w danej sprawie uchybienia mogą dawać podstawę do zastosowania tego przepisu (wyrok NSA, z dnia 14 października 2008 r., sygn. akt II GSK 375/08). W wyroku II GSK 1251/12 z 3 grudnia 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił wykładni organów, zaaprobowanej przez Sąd I instancji, iż nie ma w żadnym przypadku możliwości miarkowania przez organ konsekwencji wynikających z naruszeń prawa przez diagnostę, a wskazanych w art. 83 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym. Naczelny Sąd Administracyjny podziela w tym zakresie pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 7 grudnia 2006 r. (sygn. akt II SA/Sz 1152/06. Doszło do naruszenia powyższych zasad, co powinno skutkować uchyleniem zapadłej decyzji. Zacytowane tezy uzasadnień sądów administracyjnych stanowią zarzuty na użytek przedmiotowej sprawy. Pomimo tego, że organ mógł z łatwością ustalić, kto był właścicielem pojazdów przedstawionych do badania technicznego, nawet nie próbował przesłuchać tych osób, które były przecież naocznymi świadkami badań. Dlaczego nie przesłuchano także tych osób. Nie można zatem mówić, że materiał dowodowy sprawy jest zebrany w sposób zupełny i wyczerpujący. Orzeczenie kolegium rektyfikuje ten wadliwy stan. Należy także pamiętać, że w zakresie tych badań należało ocenić, w kontekście przywołanych orzeczeń, jak te uchybienia miały wpływ na bezpieczeństwo w ruchu oraz czy naruszenie procedury badania w stosunku do pojazdu, nie może być rozpatrywane w zakresie miarkowania możliwości wymierzenia kary i czy rzeczywiście diagnosta zasługuje na cofnięcia uprawnień zawodowych na lat 5. Nie dokonano w obu instancjach żadnych rozważań określających możliwy powód ewentualnego naruszenia przez diagnostę procedury rozporządzenia. Nie wiemy jaki wpływ na bezpieczeństwo pojazdów w ruchu drogowym miało by mieć pominięcie przez diagnostę określonych czynności. Brak jest wywodów czy ciężar popełnionego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania decyzji o cofnięcie uprawnień, czy może jednak postępowanie należało po zebraniu dowodów umorzyć. Jeśli zachowania skarżącego nie można zakwalifikować jako umyślnego naruszenia przepisów nierzetelnego postępowania, którego skutkiem było dopuszczenie do ruchu pojazdu stwarzającego bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Z niezwykle formalistycznego, pomijającego cel, przepisu art. 84 ust. 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wynika niemożliwa do zaakceptowania konstatacja, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy uzasadnione jest cofnięcie skarżącemu uprawnień z powodu wdania zaświadczenia niezgodnego z przepisami prawa. Zdaniem sądu wszelkie wątpliwości faktyczne i prawne powinny być tłumaczone przez organy zawsze na korzyść osoby, której postępowanie administracyjne w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty dotyczy. Taka postawa organów administracji, z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie zdaje się być nie do pogodzenia również z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Podobnie WSA w Krakowie (III SA/Kr 642/14 w dniu 21.10.2014 r.) w wyroku uchylającym decyzję kolegium o cofnięciu diagnoście uprawnień, który nieprawidłowo wykonał badanie tachografu poprzez błędne odczytanie zapisów dat jego legalizacji, a co za tym idzie wydał dokument z badania technicznego (co jest obecnie zwykłym następstwem wykonania każdego badania technicznego) wskazał, że postępowanie diagnosty miało charakter "nieumyślny ewentualnie niedbały" . Okoliczność ta może być jedynie przedmiotem ewentualnego rozpatrywania sprawy w kategorii uchybienia, o którym jest mowa w art. 84 ust. 3 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym. Sąd uznał, że organ administracji niezasadnie przyjął, iż ustalone naruszenia prawa przez diagnostę wyczerpują treść art. 84 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wobec czego doszło do naruszenia prawa materialnego przez organ, które miało wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu na gruncie art. 84 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, istnieje możliwość miarkowania przez organ konsekwencji wynikających z naruszeń prawa przez diagnostę (czego nie przewiduje art. 84 ust. 3 pkt 2), co wynika z samej treści tego przepisu, iż istnieje "określony zakres i sposób wykonania" badania technicznego pojazdu, który to sposób i zakres może być różny w zależności od sytuacji i realiów konkretnej sprawy. Tym samym zadaniem organu administracyjnego jest w takiej sytuacji szczególnie wnikliwe zbadanie zakresu ewentualnych nieprawidłowości w wykonywaniu przez danego diagnostę funkcji i rozważenie, czy ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania orzeczenia o cofnięciu uprawnień. Przesłuchano diagnostę na okoliczność przebiegu badania nie opisano zasadności i wpływu na wynik sprawy podanych przez stronę wyjaśnień co do ewentualnych powodów wystąpienia nieprawidłowości oraz jego słów. Organ I instancji poprzestał na skróceniu i streszczeniu słów diagnosty bez dokonywania jakichkolwiek rozważań co do podanych powodów jego zachowania, bez oceny jego wersji wydarzeń, wiarygodności jego słów i wpływu treści jego zeznań na określenie stanu sprawy. Kolegium natomiast całkowicie zignorowało ich istnienie. Uzasadnienie decyzji nie odpowiada, czy treść tych wyjaśnień powinna być chociażby rozważana w powiazaniu z opisana powyżej zasadą in dubio pro reo.

W doręczonej sądowi odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Wojewódzki sąd administracyjny zważył:

Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy). Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a.") umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno orzeczenia uchybiającego prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania. W tym ostatnim przypadku chodzi jednak wyłącznie o sytuacje, gdy uchybienie przepisom prawa procesowego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c).

W zaskarżonej decyzji, utrzymującej w mocy rozstrzygniecie organu pierwszej instancji wskazano, że diagnosta przeprowadził badania technicznego pojazdów niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania, w różnym zakresie, obejmującym między innymi identyfikację pojazdów, brak określenia rodzaju (kodu) usterek, niewłaściwym przeprowadzeniu badania pojazdów zaopatrzonych w instalację LPG, bowiem nie wpisał do zaświadczenia i rejestru szczegółowych, wymaganych przepisami podustawowymi danych z dokumentów urzędowych, etc. W trakcie okresowych badań technicznych pojazdów diagnosta nie wykonał czynności identyfikacji pojazdów, polegających na sprawdzeniu cech identyfikacyjnych oraz na ustaleniu i porównaniu zgodności faktycznych danych pojazdów z danymi zapisanymi w pozwoleniu czasowym lub dowodzie rejestracyjnym.

Materialnoprawną podstawę wydanych w toku kontrolowanego postępowania decyzji administracyjnych stanowią przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym oraz przepisy wykonawcze do tej ustawy. I tak należy wskazać, że stosownie do treści Art. 81 ust. 1 tej ustawy właściciel pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej, motoroweru lub przyczepy jest obowiązany przedstawiać go do badania technicznego, 2 badania techniczne dzieli się na badania okresowe, badania dodatkowe oraz badania co do zgodności z warunkami technicznymi. 3. okresowe badanie techniczne po raz pierwszy jest przeprowadzane przed pierwszą rejestracją pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wedle ust. 5 przytaczanego artykułu okresowe badanie techniczne pojazdu przeprowadza się corocznie, z zastrzeżeniem ust. 6-10. 6. Okresowe badanie techniczne samochodu osobowego, samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, motocykla lub przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t przeprowadza się przed upływem 3 lat od dnia pierwszej rejestracji, następnie przed upływem 5 lat od dnia pierwszej rejestracji i nie później niż 2 lata od dnia przeprowadzenia poprzedniego badania technicznego, a następnie przed upływem kolejnego roku od dnia przeprowadzenia badania. Nie dotyczy to pojazdu przewożącego towary niebezpieczne, taksówki, pojazdu samochodowego konstrukcyjnie przeznaczonego do przewozu osób w liczbie od 5 do 9, wykorzystywanego do zarobkowego transportu drogowego osób, pojazdu marki "SAM", pojazdu zasilanego gazem, pojazdu uprzywilejowanego oraz pojazdu używanego do nauki jazdy lub egzaminu państwowego, które podlegają corocznym badaniom technicznym. 7. Okresowe badanie techniczne ciągnika rolniczego, przyczepy rolniczej oraz motoroweru przeprowadza się przed upływem 3 lat od dnia pierwszej rejestracji, a następnie przed upływem każdych kolejnych 2 lat od dnia przeprowadzenia badania. 8. Przepisy ust. 6 i 7 dotyczą również pojazdów, o których mowa w ust. 6 i 7, zarejestrowanych po raz pierwszy za granicą. W tym przypadku za dzień pierwszej rejestracji, o której mowa w ust. 6 i 7, przyjmuje się dzień pierwszej rejestracji za granicą. 9. Okresowe badanie techniczne autobusu przeprowadza się przed upływem roku od dnia pierwszej rejestracji i następnie co 6 miesięcy.10. Przyczepa lekka i pojazd zabytkowy nie podlegają okresowym badaniom technicznym. W przypadku pojazdu zabytkowego, wykorzystywanego do zarobkowego transportu drogowego podlega on corocznym badaniom technicznym. 11. Niezależnie od badań, o których mowa w ust. 3-5, dodatkowemu badaniu technicznemu podlega pojazd skierowany przez organ kontroli ruchu drogowego: a) w razie uzasadnionego przypuszczenia, że zagraża bezpieczeństwu ruchu lub narusza wymagania ochrony środowiska, b) który uczestniczył w wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy, z zastrzeżeniem pkt 5, lub noszący ślady uszkodzeń albo którego stan techniczny wskazuje na naruszenie elementów nośnych konstrukcji pojazdu, mogące stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego 2) skierowany przez starostę albo na wniosek posiadacza pojazdu a) w celu identyfikacji lub ustalenia danych niezbędnych do jego rejestracji, b) jeżeli z dokumentów wymaganych do jego rejestracji wynika, że uczestniczył on w wypadku drogowym, lub narusza wymagania ochrony środowiska; 3) w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym, z zastrzeżeniem art. 66 ust. 4 pkt 5 i 6, z wyłączeniem montażu instalacji do zasilania gazem; 4) który ma być używany jako taksówka, pojazd uprzywilejowany, pojazd do nauki jazdy, pojazd do przeprowadzania egzaminu państwowego lub pojazd odpowiednio przystosowany lub wyposażony zgodnie z przepisami o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych; 5) w którym została dokonana naprawa wynikająca ze zdarzenia powodującego odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia określonego w grupach 3 i 10 działu II załącznika do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2010 r. Nr 11, poz. 66, z późn. zm.) w zakresie elementów układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego; 6) w którym w czasie badania technicznego stwierdzono ślady uszkodzeń lub naruszenie elementów nośnych konstrukcji pojazdu, mogących stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego; 7) dla którego określono wymagania techniczne w przepisach o podatku od towarów i usług, w przepisach o podatku dochodowym od osób fizycznych lub w przepisach o podatku dochodowym od osób prawnych; 8) autobus, którego dopuszczalna prędkość na autostradzie i drodze ekspresowej wynosi 100 km/h, co do zgodności z dodatkowymi warunkami technicznymi; 9) dla którego określono dodatkowe wymagania techniczne w międzynarodowych porozumieniach dotyczących międzynarodowego transportu drogowego; 10) wyposażony w blokadę alkoholową. 11a Badaniu co do zgodności z warunkami technicznymi podlega pojazd zabytkowy przed pierwszą rejestracją na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 12. Badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego. 12a. Badanie techniczne pojazdu wyposażonego w blokadę alkoholową przeprowadza się po przedstawieniu dokumentu potwierdzającego kalibrację blokady alkoholowej, wystawionego przez producenta urządzenia lub jego upoważnionego przedstawiciela, ważnego przez okres 12 miesięcy od dnia wystawienia. 13. W razie powstania trudności w ustaleniu parametrów pojazdu, badanie techniczne może być przeprowadzone po przedstawieniu opinii rzeczoznawcy samochodowego, o którym mowa w art. 79a. 14.Termin ważności badania technicznego pojazdu, o którym mowa w ust. 4 pkt 3 lit. b, uznaje się, o ile nie jest dłuższy niż termin ważności badania technicznego ustalany na podstawie ust. 5-10. 15. Minister właściwy do spraw transportu określi, w drodze rozporządzenia, zakres i sposób przeprowadzenia badań technicznych oraz wzory dokumentów stosowanych przy tych badaniach, uwzględniając w szczególności zakres warunków technicznych pojazdów podlegających badaniu. 16. Minister właściwy do spraw transportu, uwzględniając konieczność zapewnienia bezpiecznego korzystania z pojazdów zabytkowych oraz zakres warunków technicznych tych pojazdów podlegających badaniu, określi, w drodze rozporządzenia, zakres i sposób przeprowadzania badań zgodności tych pojazdów z warunkami technicznymi, wzory dokumentów związanych z tymi badaniami.

Przechodząc w sposób szczegółowy na grunt rozpoznawanej sprawy należy podnieść, że trafnie pełnomocnik skarżącego podniósł, iż zgłosił się jako pełnomocnik w toku postępowania przed organem pierwszej instancji już dnia [...]r. (k. 36 akt administracyjnych), zaś strona została przesłuchana [...] r. Akta nie zawierają informacji, aby o tej czynności procesowej został zawiadomiony pełnomocnik strony (k. 40 i 41 akt adm.). Należy zgodzić się z zarzutami, że w zaistniałej sytuacji procesowej obowiązkiem organu było zawiadomić pełnomocnika skarżącego o jego przesłuchaniu. Organ jest zobowiązany dopuścić wszystkie dowody, które pozwolą na prawidłowe wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, w rozumieniu art. 7 kpa. Skoro zdecydował się przeprowadzić dowód z przesłuchania strony, to był zobowiązany zawiadomić jej pełnomocnika, aby dać mu możliwość uczestniczenia w tym przesłuchaniu. Z punktu widzenia strony, w sprawie jak ta, która ma dla skarżącego olbrzymi ciężar gatunkowy i może zaważyć jej na przeszłości zawodowej, taka obecność i zadawanie pytań przez adwokata może mieć niebagatelne znaczenie dla wyniku postępowania. Zdaniem sądu nie konwaliduje błędnie przeprowadzonej czynności wykonanie obowiązku z art. 10 kpa. W świetle dyspozycji art. 79 § 1 k.p.a. w związku z art. 40 § 2 k.p.a. pełnomocnik strony winien być zawiadomiony o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin co najmniej na siedem dni przed ich terminem. Ponadto art. 79 § 2 k.p.a. stanowi, że strona, a jeżeli jest ustanowiony to jej pełnomocnik w rozumieniu art. 40 § 2 k.p.a., ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia. Reasumując już to tylko uchybienie procesowe stanowi naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, o którym stanowi dyspozycja art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ ustawy p.p.s.a.

Przechodząc do dalszych kwestii, ustalonych w toku postępowania administracyjnego, zdaniem sądu rozpoznającego sprawę w tym składzie, organ winien szczegółowo rozważyć działania diagnosty w świetle obowiązujących przepisów.

I tak, odnośnie do kontrolowanego Mercedesa (nr rej. [...]), to organ winien w sposób jednoznaczny ocenić czy zachowanie diagnosty było, czy nie było dopuszczalne z punktu widzenia obowiązujących go przepisów. Należy uzasadnić czy i dlaczego (zdaniem organu) samochód podlegał badaniu w zakresie szczegółowego i specjalnego badania instalacji LPG. Skoro diagnosta zaobserwował i napisał, że przeprowadził badanie organoleptyczne instalacji i stwierdziwszy, że pojazd został uszkodzony w części przedniej uznał, że instalacja nie została uszkodzona, a co za tym idzie pojazd może być dopuszczony do ruchu, to organ winien wykazać stronie że jego interpretacja, obowiązujących przepisów, jest nie do przyjęcia.

Wedle rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 20 października 2006 r. w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania, wytwarzania, eksploatacji, naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych (§ 28a. 1.) maksymalny okres użytkowania zbiorników LPG, CNG, LNG i wodoru określony przez wytwarzającego, eksploatowanych w normalnych warunkach nie może wynosić więcej niż 20 lat. 2. Zbiorniki LPG, CNG, LNG i wodoru, które podczas wypadku lub awarii zostały poddane działaniu ognia, powinny zostać wycofane z eksploatacji. 3. Zbiorniki LPG, CNG, LNG i wodoru zamontowane w pojazdach lub statkach żeglugi śródlądowej, które uczestniczyły w wypadku lub uległy awarii, powinny być wymontowane i zgłoszone przez eksploatującego do badania doraźnego. Do dalszej eksploatacji mogą być dopuszczone zbiorniki, które nie wykazują śladów odkształceń lub innych uszkodzeń mechanicznych oraz przeszły z wynikiem pozytywnym badania przeprowadzone przez TDT.

Skarżący wyjaśnił, że według niego zastosował się do normatywnych reguł (nie ma przy tym wykształcenia prawniczego), a dodać jeszcze trzeba, że (co wynika z zaświadczenia) skarżący, w momencie badania, dysponował dowodem badaniem instalacji z 2012 r., co uwidocznił w dokumencie.

Odnośnie do terminu ważności zezwolenia na używanie samochodu Citroen-Xantia organ zarzucił diagnoście błędne określenie tego terminu (ponad 7 dni), co jak wskazał organ jest niezgodne z treścią art. 127 ustawy. Tutaj należy mieć na względzie, że w treści druku zaświadczania, który jest załącznikiem do rozporządzenia (dokumentem urzędowym), w części stanowiącej pouczenie napisano, że "badanie techniczne polegające na sprawdzeniu usterek może być wykonane wyłącznie przez stację, która te usterki stwierdziła w okresie do 14 dni. W innej stacji albo po upływie tego terminu przeprowadza się badanie w pełnym zakresie. Należy zatem odnieść się szczegółowo do zarzutu strony.

Odnośnie do oceny szyby samochodu Citroen-Xantia, o w zakresie kwalifikacji tej usterki, należy wskazać na załącznik nr 1 do rozporządzenia. Wynikają z niego wymagania dotyczące kontroli oraz wytyczne dotyczące oceny usterek podczas przeprowadzania okresowego badania technicznego pojazdu. Pod poz. 3.2 – "stan szyb w przypadku szyby posiadającej pęknięcia lub przebarwienia" – poz. 3 tabeli "usterki skutkujące uznaniem stanu technicznego za niezadawalający" w rubryce 4 znakiem x zaznaczono UD i UI. Z powyższego wynika, że od oceny diagnosty, w konkretnym przypadku, po dokonaniu szczegółowych oględzin, zależy do jakiej kategorii usterek winna być zaliczona dostrzeżona usterka.

Zdaniem NSA, wyrażonym w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 sierpnia 2006 r., rolą organu i sądu administracyjnego jest w sytuacji takiej jak sytuacja skarżącego, szczególnie wnikliwe zbadanie zakresu ewentualnych nieprawidłowości w wykonywaniu przez danego diagnostę funkcji i rozważenie, czy ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania orzeczenia o cofnięciu uprawnień. (I OSK 1151/05).

Odnośnie do zarzutu identyfikacji pojazdu przez diagnostę na podstawie zaświadczenia trzeba podnieść, że kwestię tę omawiał WSA we W., w wyroku z dnia 23 czerwca 2015 r., w którym podniósł, że "okresowe badanie techniczne w przedmiocie identyfikacji pojazdu (gdy idzie o zakres i wykonanie), obejmuje sprawdzenie (badanie) cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie. Nie wynika wprost, jak chce organ, że w tym ostatnim przypadku ("odpowiadającym mu dokumencie") chodzi o dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu"(III SA/Wr 185/15).

Dodać jeszcze trzeba, że odnośnie do zarzutu nieuwidocznienia w zaświadczeniu kodu usterek, to organ winien w tym zakresie w sposób szczegółowy odnieść się do prawidłowo przeprowadzonego przesłuchania skarżącego i wskazać, że "spostrzeżone nieprawidłowości w wykonywaniu przez diagnostę funkcji i ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania orzeczenia o cofnięcie uprawnień".

Zdaniem sądu, dokonując oceny prawidłowości wydanych w sprawie decyzji, w pierwszym rzędzie należy podnieść, że organy nie przeprowadziły prawidłowo postępowania dowodowego w zakresie ustalenia stanu faktycznego, w zakresie sposobu wykonania badania technicznego przedmiotowych pojazdów. Tylko należycie ustalony stan faktyczny sprawy pozwala ocenić zasadność zastosowania konkretnych norm prawa materialnego. W szczególności idzie o ocenę przeprowadzenia postępowania administracyjnego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, obligującą do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, zebrania w sposób wyczerpujący i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, zgodnie z art. 7, 77 k.p.a.

Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja została wydana co najmniej przedwcześnie, albowiem prowadząc postępowanie w sprawie cofnięcia diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych, z uwagi na sposób wykonania przedmiotowych badań, nie wyjaśniono wszystkich istotnych okoliczności sprawy, pozwalający na jednoznaczne uznanie ze w sprawie wystąpiła wskazana przesłanka ustawowa. Organ odwoławczy rozpatrując sprawę nie wyeliminował tych uchybień. Postępowanie organu administracji w sprawie dotknięte jest więc wadami naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. W ramach rozpatrzenia sprawy nie dokonano wyczerpującej i wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego oraz rozważenia całokształtu okoliczności sprawy. Tym samym uznać należy za przedwczesne stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji uznające prawidłowość analizy w tym zakresie przeprowadzonej przez organ I instancji. Nadto organ odwoławczy winien ustosunkować się do zawartych w odwołaniu zarzutów.

Ponownie rozpoznając spraw organ odwoławczy oceni, czy dostrzeżone a nie wyeliminowane błędy w postępowaniu będą mogły zostać usunięte w postępowaniu przed organem drugiej instancji, czy też koniecznym będzie uchylenie decyzji organu pierwszej instancji, celem ponowienia czy uzupełnienia postępowania dowodowego, co winno umożliwić wydanie prawidłowej decyzji w sprawie.

Biorąc powyższe pod uwagę, na podstawie art. 145 § 1 ust. 1 pkt a i pkt c p.p.s.a, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. Orzeczenie w punkcie II ma umocowanie w przepisach art. 200 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt