![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6030 Dopuszczenie pojazdu do ruchu 659, Ruch drogowy, Prezydent Miasta, Oddalono skargę, II SAB/Ke 57/16 - Wyrok WSA w Kielcach z 2017-01-11, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II SAB/Ke 57/16 - Wyrok WSA w Kielcach
|
|
|||
|
2016-10-24 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach | |||
|
Beata Ziomek Dorota Pędziwilk-Moskal Magdalena Chraniuk-Stępniak /przewodniczący sprawozdawca/ |
|||
|
6030 Dopuszczenie pojazdu do ruchu 659 |
|||
|
Ruch drogowy | |||
|
I OSK 1039/17 - Wyrok NSA z 2017-12-19 | |||
|
Prezydent Miasta | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2016 poz 718 art. 3 par. 2 pkt 8, art. 52 par. 1-2, art. 151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz.U. 2013 poz 267 art. 75 par. 1, art. 6, art. 7, art. 77 par. 1, art. 138 par. 1 pkt 2, art. 138 par. 2 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity Dz.U. 2012 poz 1137 art. 74 ust. 3, art. 2 pkt 44 Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - tekst jednolity |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Chraniuk-Stępniak (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Joanna Nowak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi M. T. na przewlekłość postępowania Prezydenta Miasta w przedmiocie rejestracji pojazdu oddala skargę. |
||||
|
Uzasadnienie
W dniu 23 września 2016 r. M. T. skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przez Prezydenta Miasta w sprawie [...] dotyczącej rejestracji pojazdu m-ki CAN-AM Maverick [...]. W skardze wniósł o: 1. dokonanie kontroli przewlekłości ww. postępowania; 2. stwierdzenie, że Prezydent Miasta dopuścił się przewlekłego prowadzenia sprawy; 3. stwierdzenie, że przewlekłe prowadzenie sprawy miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa; 4. wymierzenie organowi grzywny oraz przyznanie na rzecz skarżącego sumy pieniężnej, o której mowa w art. 149 § 1 Ppsa w maksymalnej wysokości; 5. wyznaczenie rozprawy; 6. zasądzenie kosztów. W uzasadnieniu skarżący podał, że w dniu 31 maja 2016 r. wystąpił z wnioskiem o rejestrację opisanego na wstępie pojazdu – ciągnika rolniczego, dołączając wszystkie dokumenty wymagane w art. 72 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym ("UPrd"). Zgodnie z art. 74 ust. 3 UPrd organ dokonał czasowej rejestracji na okres 30 dni i wydał skarżącemu czasowe pozwolenie oraz tablice rejestracyjne. Przywołując wyrok NSA w sprawie I OSK 1021/14, skarżący wskazał, że postępowanie w sprawie rejestracji pojazdu nie powinno trwać dłużej niż ww. termin. Tymczasem organ wydał decyzję (odmowną) dopiero w dniu 26 sierpnia 2016 r., tj. po upływie prawie 3 miesięcy. Skarżący nie zgodził się z postanowieniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 30 sierpnia 2016 r., które uznało jego zażalenie wniesione w trybie art. 37 Kpa za nieuzasadnione. Zdaniem skarżącego organ rejestrujący prowadził całkowicie zbędną korespondencję z głównym importerem sprzętu firmy B., tj. T. Sp. z o.o., która nie jest ani stroną postępowania, ani podmiotem uprawnionym do oceny przeznaczenia, czy tez zastosowania pojazdów dla celów ich rejestracji, tym bardziej, że przedmiotowy pojazd pochodził z importu indywidualnego dokonanego poza spółką T. i został poddany przeróbkom. Organ nie wskazał spółce T. ani terminu na odpowiedź, ani wymagań dotyczących jej formy. W efekcie otrzymał niepodpisaną odpowiedź bez załączników, co było później uzupełniane, ze szkodą dla szybkości postępowania. W wyniku prowadzonej korespondencji organ otrzymał kilka stron folderów (broszur) reklamowych spółki T., choć mógł od razu skorzystać z katalogów firmy B., które oferował skarżący. Ponadto, zdaniem skarżącego dostarczone przez spółkę T. informacje są co najmniej wątpliwe. W szczególności dotyczy do informacji, że producent nie przewiduje ciągnięcia przez pojazdy przyczep, mimo że firma B. produkuje zaczepy kuliste do przyczep, oraz że producent nie przewiduje wykorzystania pojazdów jako ciągników, mimo że produkuje do nich gąsienice i ww. zaczepy, a dilerzy spółki T. oferują podobne pojazdy z homologacją na ciągniki rolnicze. Skarżący wskazał, że opinia techniczna rzeczoznawców motoryzacyjnych oraz badania diagnostyczne wydane zostały na podstawie oględzin pojazdu. Sam montaż skrzyni ładunkowej powoduje, że zmieniają się parametry pojazdu, w związku z czym trudno aby pojazd taki miał parametry "książkowe". Stwierdzenie cech tego konkretnego pojazdu mogło więc nastąpić tylko na podstawie badań diagnostycznych i ewentualnie opinii techniczne, nie zaś na podstawie folderów promocyjnych spółki T.. Z opinii technicznej wynika, że w pojeździe zamontowane jest ogumienie terenowe bez indeksu prędkości o różnych rozmiarach z tyłu i przodu, co powoduje, że pojazd ten nie służy do szybkiej jazdy po przygotowanej nawierzchni. Skarżący, powołując się na oryginalne świadectwo pochodzenia dołączone do wniosku o rejestrację, wyjaśnił, że przedmiotowy pojazd stanowi pojazd typu UTV (Utility Terrain Vehicle), a zawarty w folderze spółki T. opis jednego z pojazdów typu SSV, do których zalicza się również Maverick UTV ("wytrzymały silnik, doskonała trakcja, ogromna przestrzeń ładunkowa, duży uciąg") pasuje do tego, co powinien posiadać ciągnik rolniczy, leśny lub sadowniczy. Poddaje to zdaniem skarżącego w wątpliwość szczerość odpowiedzi spółki T. i zasadność prowadzenia z nią korespondencji. Ponadto, pojazd, którego dane podała spółka T. jest innym modelem niż pojazd wnioskowany do rejestracji, co wynika z jego oznaczeń. Skarżący zwrócił dodatkowo uwagę na antydatowanie przez urzędnika pisma celem stworzenia pozorów zachowania terminów z art. 35 i at. 36 Kpa. Jak bowiem wynika z pieczęci poczty na kopercie pismo informujące o przedłużeniu terminu do załatwienia sprawy, datowane na 30 czerwca 2016 r., wysłano dopiero w dniu 7 lipca 2016 r. Zdaniem skarżącego uzasadnieniem takiego opóźnienia nie może być kwestia "wewnętrznych przepisów jednostki", jak stwierdziło Kolegium. Na koniec skarżący stwierdził, że sposób postępowania organu w niniejszej sprawie spowodowany jest konfliktem, jaki istnienie między nim a kierownictwem Wydziału Komunikacji UM. Na skutek opieszałości organu skarżący musiał zwrócić zadatek, jaki przyjął za przedmiotowy pojazd w podwójnej wysokości. Ponadto, w czasie trwania postępowania wartość pojazdu uległa zmniejszeniu na skutek upływu czasu. W odpowiedzi na skargę Prezydent Miasta wniósł o jej oddalenie i obciążenie skarżącego kosztami postępowania. W uzasadnieniu wyjaśnił, że do wniosku z dnia 31 maja 2016 r. dołączono następujące dokumenty: – pełnomocnictwo dla J. W.; – zaświadczenie o wpisie wnioskodawcy do ewidencji działalności gospodarczej; – świadectwo pochodzenia pojazdu wraz z poświadczonym tłumaczeniem na język polski; – dokument nabycia pojazdu z dnia 28 września 2015 r. wraz z poświadczonym tłumaczeniem na język polski; – zgłoszenie celne z dnia 10 listopada 2015 r. wraz z poświadczonym tłumaczeniem na język polski; – zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z dnia 7 kwietnia 2016 r. wydane przez PSKP "I." Sp. z o.o. wraz z dokumentem identyfikacyjnym pojazdu; – opinię techniczna z dnia 19 kwietnia 2016 r. wydana przez Ekspertów Techniczno-Motoryzacyjnych "R." S.A.; – oświadczenie wnioskodawcy z dnia 30 maja 2016 r.; – dowody wpłat za rejestrację i pełnomocnictwo. Organ stwierdził, że biorąc pod uwagę definicję ciągnika rolniczego zawartą w art. 2 pkt 44 UPrd, przepisy dotyczące warunków technicznych, jakie powinien spełniać ciągnik rolniczy, określone w dziale IV Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, uzasadnione wątpliwości dotyczące rodzaju pojazdu oraz określonego przez diagnostę odczytu licznika przebiegu pojazdu w momencie badania (3 km), a także treść art. 7 Kpa, podjęte zostały czynności mające na celu ustalenie stanu faktycznego w odniesieniu do przedmiotowego pojazdu. Organ wystąpił mianowicie w piśmie z dnia 3 czerwca 2016 r. do spółki T., tj. głównego importera produktów firmy B. produkującego pojazdy m-ki CAN-AM, o udzielenie wszelkich informacji dotyczących danych technicznych ww. pojazdu, jego homologacji wydanej na rynek europejski i możliwości dopuszczenia do ruchu w charakterze ciągnika rolniczego. W dniu 17 czerwca 2016 r. organ wysłał monit do ww. Spółki. W dniu 27 czerwca 2016 r. organ otrzymał odpowiedź, z której wynika, że istnieją spore rozbieżności między danymi odnoszącymi się do ww. pojazdu podawanymi przez producenta, a danymi ustalonymi przez diagnostę i rzeczoznawcę. Według informacji producenta, z uwagi na moc silnika (120 KM) oraz wysokiej klasy zawieszenie, pojazdy tego typu używane są bez większych przeróbek do rywalizacji sportowej lub rekreacji na wysokim poziomie. Producent określa przeznaczenie pojazdu jako "sportowo-rekreacyjne". Przede wszystkim jednak ww. pojazd nie jest wg producenta ciągnikiem rolniczym i nie może być adaptowany do takiej funkcji. Rozbieżności dotyczą również parametrów technicznych, które zgodnie z instrukcją w sprawie rejestracji pojazdów zamieszczona w załączniku nr 1 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach, muszą być zamieszczone w dowodzie rejestracyjnym, tj. masy własnej, dopuszczalnej masy całkowitej, dopuszczalnej ładowności, maksymalnej masy całkowitej ciągniętej przyczepy – w związku z budową techniczną tylnej części pojazdu producent nie przewidział zastosowania pojazdu do ciągnięcia przyczep, ani maksymalnego nacisku na osie. Ponadto, przedmiotowy pojazd jest wyprodukowany z przeznaczeniem na rynki USA i Kanady i nie posiada homologacji dopuszczającej do ruchu po drogach publicznych w Unii Europejskiej; nie spełnia także warunków technicznych określonych w przepisach prawa polskiego wymaganych do dopuszczenia do ruchu po drogach publicznych. Poza tym istnieje możliwość wymiany licznika przebiegu na nowy, a autoryzowany serwis jest w stanie wpisać w nowy licznik realny przebieg pojazdu. W związku z powyższym, organ w piśmie z dnia 29 czerwca 2016 r. zwrócił się do Ekspertów Techniczno-Motoryzacyjnych "R." S.A. o wskazanie źródeł, na podstawie których rzeczoznawca mgr inż. K. T. ustalił nieznane dane techniczne ww. pojazdu, w szczególności jego rodzaj. Ponadto, w piśmie z dnia 29 czerwca 2016 r. wystąpił do diagnosty J. M. o wskazanie źródeł, na podstawie których rzeczoznawca mgr inż. K. T. ustalił rodzaj pojazdu oraz jego parametry techniczne, zwracając uwagę, że opinia rzeczoznawcy, na którą powołuje się podmiot prowadzący stacje kontroli pojazdów, a która miała stanowić podstawę do wykonania badań technicznych pojazdu w dniu 7 kwietnia 2016 r., została sporządzona po wykonaniu badania, tj. 19 kwietnia 2016 r. Dodatkowo pismem z dnia 30 czerwca 2016 r. organ wystąpił do strony o wskazanie serwisu, w którym dokonano wymiany licznika przebiegu. W tym samym piśmie strona została poinformowana o wyznaczeniu nowego terminu załatwienia sprawy, tj. do 30 lipca 2016 r. Pismem z dnia 6 lipca 2016 r. organ wystąpił zaś do spółki T. o informację, jaką maksymalną prędkość konstrukcyjną może osiągnąć przedmiotowy pojazd, oraz czy istnieje techniczna możliwość wymiany licznika poza autoryzowanym serwisem. W dniu 13 lipca 2016 r. do organu wpłynęło pismo od diagnosty, z którego wynika, że rodzaj pojazdu i jego parametry techniczne ustalono na podstawie dokumentów dostarczonych przez stronę, tj. świadectwa pochodzenia, katalogu producenta oraz "roboczej" opinii rzeczoznawcy. W tym miejscu organ wyjaśnił, że ww. świadectwo określa rodzaj pojazdu jako terenowy i nie zawiera parametrów technicznych. Również załączona do wyjaśnień kopia katalogu producenta nie zawiera danych niezbędnych do rejestracji pojazdu. Opinia rzeczoznawcy nie jest przy tym podpisana, co oznacza, że nie można jej uznać za dokument w rozumieniu § 3 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach. W dniu 18 lipca 2016 r. do organu wpłynęło z kolei pismo od Ekspertów Techniczno-Motoryzacyjnych, z którego nie wynika, z jakich źródeł korzystał rzeczoznawca wydający opinię techniczną. Jednocześnie strona poinformowała organ, że wymiana licznika nastąpiła w serwisie będącym jej własnością. Z uwagi na powyższe oraz odpowiedź spółki T. na pismo z dnia 6 lipca 2016 r., zgodnie z którą katalogowa maksymalna prędkość konstrukcyjna pojazdu m-ki CAN-AM Maverick ZDSDPS wynosi 140 km/h, a wymiana licznika na nowy wiąże się z koniecznością jego "powiązania" z komputerem i powinna być dokonana w autoryzowanym serwisie B., organ w piśmie z dnia 20 lipca 2016 r. ponownie wystąpił do Ekspertów Techniczno-Motoryzacyjnych o ustosunkowanie się do rozbieżności w zakresie parametrów technicznych przedmiotowego pojazdu (w szczególności konstrukcyjnej prędkości maksymalnej) ustalonych przez rzeczoznawcę i wskazanych przez głównego importera. W piśmie z dnia 28 czerwca 2016 r. organ poinformował stronę o prowadzonej korespondencji oraz o wyznaczeniu, na podstawie art. 36 § 1 Kpa, nowego terminu załatwienia sprawy do 28 sierpnia 2016 r. W odpowiedzi od Ekspertów Techniczno-Motoryzacyjnych, która wpłynęła do organu w dniu 10 sierpnia 2016 r. w dalszym ciągu nie wskazano źródeł, z których korzystał rzeczoznawca określając rodzaj pojazdu, nie ustosunkowano się też jednoznacznie do rozbieżności w zakresie parametrów technicznych. Pismem z dnia 19 sierpnia 2016 r. organ poinformował stronę o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żąda zgodnie z art. 10 § 1 Kpa, a decyzją z dnia 26 sierpnia 2016 r. odmówił rejestracji przedmiotowego pojazdu. Odnosząc się do zarzutu przewlekłości organ wyjaśnił, że wszystkie podejmowane przezeń czynności następowały niezwłocznie, w kilkudniowych odstępach czasu, a ponieważ z odpowiedzi spółki T. wynikało, że istnieją spore rozbieżności między danymi podawanymi przez producenta, a danymi ustalonymi przez diagnostę oraz rzeczoznawcę, czynności te były w myśl art. 7 Kpa w pełni uzasadnione. W dniu 30 grudnia 2016 r. skarżący złożył w Sądzie pismo procesowe, do którego dołączył kserokopię decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 22 listopada 2016 r. uchylającą ww. decyzję z dnia 26 sierpnia 2016 r. i przekazującą sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Decyzja ta zdaniem skarżącego potwierdza, że czynności podejmowane przez organ I instancji były całkowicie zbędne i czasochłonne. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 Ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), dalej "Ppsa", kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. Warunkiem formalnym wniesienia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego jest, zgodnie z art. 52 § 1 i 2 Ppsa, wyczerpanie środków zaskarżenia, jeżeli służyły skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie; w przypadku skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania oznacza to uprzednie wyczerpanie trybu przewidzianego w art. 37 Kpa, tj. wniesienie zażalenia do organu wyższego stopnia. W niniejszej sprawie skarżący wyczerpał powyższy tryb zażaleniowy, a zatem skarga podlega merytorycznemu rozpoznaniu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że instytucja "przewlekłości postępowania" obejmuje niesprawność działań organu w ramach terminu podstawowego, jeśli sprawa mogła być załatwiona w okresie krótszym, zarówno gdy organ dokonywał określonych czynności lecz nieskutecznie, jak i wówczas gdy w tym okresie organ żadnych czynności nie podejmował. Poza tym "przewlekłością" będzie stan, w którym organ administracyjny albo w sposób bezzasadny przedłuża termin załatwienia sprawy, powołując się na przyczyny niezależne od niego uniemożliwiające zachowanie terminu podstawowego, albo gdy bieg terminu jest zatrzymany. Kognicja sądu administracyjnego w ramach skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania obejmuje więc brak należytego zaangażowania organu administracyjnego w załatwienie sprawy indywidualnej na etapie poprzedzającym formalny upływ terminu do jej załatwienia, szczególnie w związku z niezasadnym wykorzystaniem instrumentów wydłużających termin albo go wstrzymujących (por. wyrok NSA z dnia 21 stycznia 2015 r., sygn. II FSK 3097/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zarazem, oceniając zwłokę organu w załatwieniu konkretnej sprawy administracyjnej nie można abstrahować od jej indywidualnego charakteru. Rozsądny termin postępowania musi zostać określony w świetle wszystkich okoliczności danej sprawy oraz w oparciu o następujące kryteria: złożoność sprawy, postawę samego skarżącego i właściwych organów, znaczenie przedmiotu postępowania dla skarżącego (por. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 22 stycznia 2013 r., w sprawie 28940/08, Lex Omega nr 1252838). W sprawach o skomplikowanym stanie faktycznym, w których zachodzi konieczność przeprowadzenia wielu dowodów, obowiązkiem organu jest sprawne, co nie oznacza, że zawsze szybkie, prowadzenie postępowania dowodowego, zmierzające do ustalenia stanu faktycznego pozwalającego na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Przyczyną przedłużającego się postępowania, ale nie jego przewlekłości w rozumieniu art. 149 Ppsa, może być też ujawnianie się w toku postępowania dowodowego kolejnych dowodów, nieznanych organowi na początku postępowania. Od organów administracji nie można wymagać, aby wszczynając postępowanie posiadały pełen plan postępowania dowodowego i w toku sprawy już go nie rozszerzały. W sprawach skomplikowanych pod względem dowodowym, sam czas trwania postępowania nie może świadczyć o jego przewlekłości. Dodatkowo podkreślić należy, że w postępowaniu wywołanym skargą na przewlekłość postępowania organu, sąd nie może wnikać w merytoryczną działalność organu. Stąd też, rozpatrując skargę w niniejszej sprawie, sąd nie jest władny ocenić, czy podejmowane przez organ czynności (w tym zwracanie się do konkretnych podmiotów) były podejmowane zasadnie, a jedynie, czy w ramach obranego kierunku postępowania organ rzeczywiście podejmował działania zmierzające (przynajmniej w jego przekonaniu) do zakończenia sprawy, czy też pozostawał bezczynny lub jego czynności nosiły jedynie pozory działania. W ocenie Sądu, działania podjęte przez Prezydenta Miasta nie pozwalają przyjąć, by organ ten działał przewlekle w załatwieniu sprawy dotyczącej rejestracji pojazdu m-ki CAN-AM Maverick [...]. Skarżący wnioskował, aby ww. pojazd zarejestrować jako ciągnik rolniczy, tj. pojazd określony w art. 2 pkt 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.), dalej "UPrd". Zgodnie z zawartą tam definicją, pod pojęciem ciągnika rolniczego należy rozumieć pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia rozwijanie prędkości nie mniejszej niż 6 km/h, skonstruowany do używania łącznie ze sprzętem do prac rolnych, leśnych lub ogrodniczych; ciągnik taki może być również przystosowany do ciągnięcia przyczep oraz do prac ziemnych. Tymczasem ze znajdującej się w aktach sprawy dokumentacji fotograficznej wynika, że wnioskowany do rejestracji pojazd przypomina pojazd typu quad (czterokołowiec), tj. zasadniczo pojazd sportowo-rekreacyjny. Organ powziął więc wątpliwości co do rodzaju pojazdu, a nadto stwierdził istnienie poważnych rozbieżności między danymi podawanymi przez producenta, a danymi ustalonymi przez diagnostę oraz rzeczoznawcę techniczno-motoryzacyjnego. O tym, czy wątpliwości te były rzeczywiście uzasadnione, Sąd władny jest orzec dopiero podczas kontroli decyzji merytorycznej. Natomiast na etapie niniejszej skargi, w ocenie Sądu istniała rzeczywista potrzeba pozyskania określonego materiału dowodowego. Podkreślić przy tym trzeba, że to organ, jako gospodarz postępowania, decyduje jakie dowody mają być przeprowadzone w celu załatwienia sprawy. Okoliczność, że zdaniem skarżącego występowanie przez organ o konkretne informacje do głównego importera pojazdów m-ki CAN AM było niecelowe, nie uprawnia do stwierdzenia przewlekłości postępowania. Organ potrzebował informacji specjalnych aby ustalić rodzaj pojazdu i wyjaśnić zaistniałe rozbieżności do jego parametrów i w tym celu zwrócił się do głównego importera, a więc podmiotu, który wg jego przekonania powinien dysponować stosowną wiedzą. Wybór ten nie budzi wątpliwości Sądu. Organ wskazał szereg czynności, które podjął w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. Czynności te następowały niezwłocznie, tj. w kilkudniowych odstępach czasu. W ocenie Sądu czynności te miały na celu rozwianie wątpliwości co do rodzaju pojazdu i wyjaśnienie rozbieżności między danymi podawanymi przez producenta, a danymi ustalonymi przez diagnostę oraz rzeczoznawcę. Skarżący zdaje się oczekiwać, że złożenie dokumentów wymaganych przy rejestracji pojazdu eliminuje prawo organu rejestrującego do ich weryfikacji poprzez gromadzenie dodatkowych dowodów w sprawie. Tak jednak nie jest. W myśl art. 75 § 1 Kpa jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Żaden przepis prawa nie wyklucza możliwości gromadzenia przez organ dodatkowych dowodów w postępowaniu o rejestrację pojazdu. Rejestracja przedmiotowego pojazdu nie była sprawą typową ze względu na charakter pojazdu, używanego, sprowadzonego w ramach importu indywidualnego, poddanego przeróbkom, nie posiadającego homologacji dopuszczającej do ruchu po drogach publicznych Unii Europejskiej, co do którego w świadectwie pochodzenia zastrzeżono, że nie może być używany na drogach publicznych. W rozpoznawanej sprawie nie można więc stwierdzić, by organ w ramach obranego kierunku postępowania nie podejmował działań zmierzających do zakończenia sprawy, czy też pozostawał bezczynny lub jego czynności nosiły jedynie pozory działania. W przekonaniu organu pojawiły się poważne wątpliwości co do rodzaju pojazdu i jego parametrów, które musiały zostać rozstrzygnięte. Wszystkie podejmowane przez organ czynności (wnioski o udzielenie informacji) dotyczyły wyłącznie tych kwestii. Nie można więc stwierdzić braku należytego zaangażowania organu w załatwienie sprawy indywidualnej na etapie poprzedzającym formalny upływ terminu do jej załatwienia. Nie można zarzucić organowi, że mając do czynienia z pojazdem, co do którego pojawiły się wątpliwości, czy jest to ciągnik rolniczy, jak wnioskował skarżący, a także rozbieżności w zakresie parametrów, postanowił podjąć czynności mające na celu ich wyjaśnienie. Organ nie ma obowiązku rejestracji pojazdu tylko dlatego, że zdaniem wnioskodawcy wszystkie wymagane dokumenty zostały przedłożone. Podkreślić przy tym należy, że organ monitorował udzielanie stosownych informacji przez podmioty, do których się zwrócił. Wynika to ze szczegółowo i w porządku chronologicznym wymienionych czynności podjętych w zakresie pozyskania potrzebnych informacji. Systematyczność działań organu wskazuje, że organ wykazał odpowiedni stopień zaangażowania i staranności w jak najszybszym gromadzeniu materiału dowodowego i zakończeniu sprawy. W sytuacji, w której do rejestracji zgłoszono pojazd nietypowy, nie można od organu wymagać aby - jak oczekuje tego skarżący - naczelną dyrektywą orzekania było jak najszybsze wydanie decyzji. Zakończenie postępowania bez uprzedniego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego spowodowałoby bowiem narażenie organu na zarzut naruszenia w tym postępowaniu przepisów określonych w Kpa, m.in. art. 6 (zasady praworządności), art. 7 (zasady prawdy obiektywnej) i art. 77 § 1 (obowiązku zebrania i w sposób wyczerpujący rozpatrzenia całego materiału dowodowego). W świetle powyższego, w okolicznościach niniejszej sprawy, mając na uwadze jej nietypowy charakter, czynności podejmowane przez Prezydenta Miasta, ich częstotliwość i regularność, działania podmiotów, do których zwrócono się o udzielenie istotnych dla sprawy okoliczności, co w sposób obiektywny wpłynęło na czas prowadzenia postępowania, nie można uznać, aby postępowanie to nosiło znamiona przewlekłości. W ocenie Sądu organowi nie można przedstawić zarzutu niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie. Odnosząc się do zarzutu antydatowania pisma o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy, wskazać należy, iż skarżący nie wykazał aby do takiego antydatowania faktycznie doszło. Okoliczność, że pismo z dnia 30 czerwca 2016 r. zostało wysłane dopiero w dniu 7 lipca 2016 r. nie stanowi dowodu, że ww. pismo było wydane w dacie późniejszej i antydatowane. O tym, że Prezydent Miasta dopuścił się przewlekłości postępowania nie świadczy również uchylenie przez Kolegium jego decyzji z dnia 26 sierpnia 2016 r. Kolegium wydało bowiem decyzję kasacyjną na podstawie art. 138 § 2 Kpa. Przepis ten upoważnia organ odwoławczy do uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, gdy decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Organ odwoławczy nie orzekł zatem zgodnie z wnioskiem strony – o zarejestrowaniu pojazdu, do czego był uprawniony na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 Kpa. Formułując natomiast wytyczne dla organu I instancji wskazał, iż organ ten winien rozpoznając sprawę ponownie przeanalizować złożone przez stronę dokumenty oraz pisma otrzymane od spółki T., z uwzględnieniem okoliczności, iż pojazd jest pojazdem przerobionym, a w razie istnienia dalszych wątpliwości rozważyć dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Sąd nie podziela tym samym stanowiska skarżącego, iż treść decyzji SKO potwierdza przewlekły charakter postępowania prowadzonego przez Prezydenta Miasta. W tym stanie rzeczy, ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę - Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 Ppsa. |
||||