![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6480, Dostęp do informacji publicznej, Inne, Uchylono zaskarżoną decyzję, I SA/Op 86/26 - Wyrok WSA w Opolu z 2026-04-02, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
I SA/Op 86/26 - Wyrok WSA w Opolu
|
|
|||
|
2026-02-03 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu | |||
|
Beata Kozicka /sprawozdawca/ Remigiusz Mazur Tomasz Judecki /przewodniczący/ |
|||
|
6480 | |||
|
Dostęp do informacji publicznej | |||
|
Inne | |||
|
Uchylono zaskarżoną decyzję | |||
|
Dz.U. 2024 poz 1267 art. 1 ust. 1-2 Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.) Dz.U. 2026 poz 143 art. 3 par. 2 pkt 1, art. 134 par. 1, art. 145 par. 1 pkt 1 lit. a, lit. c, art. 151, art. 200, art. 205 par. 2 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Dz.U. 2022 poz 902 art. 1 ust. 1, ust. 2, art. 4 ust. 1 pkt 1, pkt 4, ust. 3, art. 5 ust. 2, art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 16 ust. 1, art. 17 ust. 1, ust. 2 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej - t.j. Dz.U. 2025 poz 1483 art. 33 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych Dz.U. 2024 poz 572 art. 8 par. 1, art. 11 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.) Dz.U. 1997 nr 78 poz 483 art. 61 ust. 4 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Judecki Sędziowie Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.) Asesor sądowy WSA Remigiusz Mazur Protokolant St. specjalista Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 kwietnia 2026 r. sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Z. Sp. z o.o. w O. z dnia 9 grudnia 2025 r., nr W/790/DOP/25 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) zasądza od Prezesa Z. Sp. z o.o. w O. na rzecz strony skarżącej E. Sp. z o.o. w W. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. |
||||
|
Uzasadnienie
Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez E. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako: strona, skarżąca lub Wnioskodawca), reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika, jest decyzja Prezesa Z. Sp. z o.o. w O. (dalej jako: Spółka, Zamawiający, organ lub Prezes) z dnia 9 grudnia 2025 r., nr W/790/DOP/25, mocą której - po rozpatrzeniu wniosku strony o udostępnienie informacji publicznej w zakresie realizacji zamówienia publicznego pn. "Dostawa pojemników na odpady komunalne o pojemności: 60, 120, 240, 360, 660 i 1100 litrów", nr. ref.: U/3/PN/2025 - organ, działając na podstawie art. 16 i art. 17 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902 ze zm.), dalej także: ustawa lub u.d.i.p. w związku z art. 104 i art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572 ze zm.), dalej także K.p.a. - odmówił udostępnienia informacji publicznej. Argumentując podjęte rozstrzygnięcie, organ na wstępie przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń, wskazując przy tym prawne regulacje przedmiotu, a następnie przytoczył argumenty, które legły u podstaw odmowy udostępnienia informacji objętej wnioskiem strony. W tych ramach przypomniał, że wnioskiem z dnia 22 lipca 2025 r. wnioskodawca zwrócił się do Spółki z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w zakresie: 1) "czy w ramach realizacji zamówienia publicznego pn. < 2) "o ile w ramach zamówienia zostały już zrealizowane dostawy pojemników, to czy Zamawiający zweryfikował spełnienie wymogu postawionego w OPZ Zamówienia, tj. wykonanie pojemników 3) "jeżeli Zamawiający zweryfikował spełnienie tego wymogu OPZ zamówienia, to: jaka była metodologia tej weryfikacji?, za pomocą jakich urządzeń dokonano tej weryfikacji?, czy weryfikacji poddano każdy (tj. każdą sztukę) pojemnik będący przedmiotem dostawy?". Zaznaczył organ przy tym, że w uzasadnieniu wniosku, oprócz przytoczenia jego podstaw prawnych i orzecznictwa wykazującego, że żądane informacje - jako że dotyczą umowy zawartej w trybie ustawy - Prawo zamówień publicznych - stanowią informację publiczną Wnioskodawca odwołał się do wymogów zawartych przez Zamawiającego w OPZ, a także odpowiedzi na pytania do SWZ i dostępnej dokumentacji postępowania w ogólności w zakresie istotności spełniania przez pojemniki wymogu wykonania metodą wtryskową w 100% z nowego granulatu polietylenu niskociśnieniowego wysokiej gęstości (PE-HD) bez domieszki regranulatu oraz obowiązków Zamawiającego w zakresie zbadania pojemników i weryfikacji, czy spełniają one wszystkie przewidziane wymogi. Następnie organ podał, że pismem z dnia 20 sierpnia 2025 r. Wnioskodawca wezwał go do udzielenia wnioskowanej informacji lub wydania decyzji o odmowie jej udzielenia, w terminie 3 dni od dnia doręczenia wezwania, pod rygorem wystosowania ponaglenia. Zaznaczył przy tym, że nie udzielił odpowiedzi ani nie zareagował na wniosek, mimo że termin do dokonania tych czynności upłynął dnia 5 sierpnia 2025 r. Mailem z dnia 21 sierpnia 2025 r. organ powiadomił Wnioskodawcę, że jego wniosek zostanie rozpatrzony do dnia 22 września 2025 r. Po pierwsze, poinformował, że opóźnienie w udzieleniu odpowiedzi na wniosek w ustawowym terminie było spowodowane okresem urlopowym, a ponadto faktem, że osoba odpowiedzialna w Spółce za załatwianie spraw w zakresu dostępu do informacji publicznej w trybie nagłym musiała rozpocząć zwolnienie lekarskie. W związku z tym, jak zaznaczył, zaistniała konieczność szybkiego zorganizowania zastępstwa za nią, a pracownicy, którym je powierzono są w trakcie wdrażania się w sprawy, którymi zajmował się ten pracownik. Po drugie wskazał, że termin musi ulec wydłużeniu, albowiem konieczna jest ocena prawna wniosku, tj. czy dotyczy on informacji publicznej, czy wnioskowane informacje podlegają jakimkolwiek ograniczeniom dostępu, bądź czy istnieją przesłanki do wydania decyzji odmownej. Analiza taka, na co także zwrócił uwagę, wymaga zwiększonego nakładu pracy, albowiem wnioskowane informacje mają rozległy charakter. Organ wskazał także też na orzecznictwo uzasadniające możliwość wydłużenia terminu do załatwienia wniosku z ww. powodu. Pismem z dnia 2 września 2025 r. Wnioskodawca ponownie wezwał organ do udzielenia odpowiedzi albo wydania decyzji odmownej w terminie 3 dni od otrzymania pisma. W uzasadnieniu pisma przeprowadził polemikę z przedstawionym przez organ uzasadnieniem wydłużenia terminu załatwienia wniosku. Prezentując przebieg zdarzeń organ wskazał także, że Wnioskodawca w dniu 9 maja 2025 r. złożył do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej w Warszawie odwołanie od czynności i zaniechań Zamawiającego w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego pn. "Dostawa pojemników na odpady komunalne o pojemności: 60, 120, 240, 360, 660 i 1100 litrów". Odwołanie to, co także poniósł, zostało przez Wnioskodawcę cofnięte w dniu 4 czerwca 2025 r. Następnie wskazał organ, że umowa pomiędzy Spółką a wyłonionym wykonawcą została podpisana dnia 12 czerwca 2025 r. W związku z tym Organ uznał, iż Wnioskodawca żąda informacji publicznej ze względu na swój interes prywatny - komercyjny mając na uwadze, że jest konkurentem wyłonionego wykonawcy, pozostawał w sporze ze Spółką co do kwestii niewybrania jego własnej oferty i – jak oświadczył – "według wiedzy organu - zawnioskowane informacje służyć mu mogą do kolejnych prób zakwestionowania wyników ww. zamówienia publicznego i podważenia działań Organu w tym zakresie, w sytuacji rezygnacji wnioskodawcy z postępowania odwoławczego przed KIO". Zdaniem Spółki taka sytuacja uzasadnia odmowę udostępnienia informacji publicznej ze względu na stwierdzone nadużycie prawa do informacji publicznej. W dalszych motywach Spółka stwierdziła, że potwierdza, iż żądane informacje dotyczą informacji publicznej. Jej zdaniem nie budzi wątpliwości, że informacje dotyczące udzielonych zamówień publicznych, w tym o umowach zawartych w takim trybie, stanowią informacje publiczne. Na potwierdzenie takiego stanowiska przytoczyła wyrok WSA we Wrocławiu z 19 marca 2025 r., sygn. akt IV SAB/Wr 1/25. W jej ocenie nie budzi też wątpliwości, że zjawisko ewentualnego nadużywania prawa do informacji publicznej może być brane pod uwagę nie na etapie dokonywania wykładni art. 1 ust. 1 u.d.i.p., czyli na etapie odkodowywania normy prawnej, lecz na późniejszym etapie, a więc po stwierdzeniu, że wnioskowana informacja odpowiada ustawowemu pojęciu informacji publicznej, a zatem na etapie oceny prawidłowości korzystania z publicznego prawa dostępu do takiej informacji. Dopiero – jak zaznaczyła Spółka – sposób czynienia użytku z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, a tym samym i interesu stanowiącego podstawę tego prawa może być analizowany z perspektywy ewentualnego zjawiska nadużywania tego prawa (tak np. wyrok WSA w Szczecinie z 15 kwietnia 2025 r., sygn. akt I SAB/Sz 155/24). Następnie, argumentując uznanie wystąpienia w sprawie nadużycia prawa do informacji publicznej, Spółka podała, że w orzecznictwie sądów administracyjnych, i w doktrynie uznaje się za takie sytuację, w której wnioskodawca próbuje korzystać z instytucji dostępu do informacji publicznej dla osiągnięcia celu innego niż dbałość o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów (J. Drachal, Prawo do informacji publicznej w świetle wykładni funkcjonalnej, Sądownictwo administracyjne gwarantem wolności i praw obywatelskich 1980-2005, Warszawa 2005, s. 147-149). W opinii Spółki jak wynika z orzecznictwa sądów administracyjnych w polskim porządku prawnym, w którym konstytucyjne prawo podmiotowe dostępu do informacji publicznej ma charakter publicznego prawa podmiotowego o treści pozytywnej, prawodawca w żadnym miejscu nie wskazał wyraźnie, jakie wartości leżą u podstaw skonstruowania przez niego tego rodzaju prawa. Nie uczynił tego zwłaszcza w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Określił jednak, że prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem politycznym umieszczając art. 61 Konstytucji kreujący to prawo wśród unormowań dotyczących wolności i praw politycznych. Jest to pewna wskazówka w odkodowaniu tych wartości. Przyjmując, że u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej jako prawa politycznego leżą wartości leżące również u podstaw sprawowania władzy w ustroju państwa, wśród których istotną pozycję zajmuje jawność, to nadużyciem prawa dostępu do informacji publicznej byłoby przy powoływaniu się na jawność życia publicznego jego wykorzystywanie po to, aby podejmować działania niezgodne z prawem (nie na podstawie i w granicach prawa), godzące w sprawność i rzetelność funkcjonowania instytucji publicznych, a także ukierunkowanie na nieposzanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka bądź pozyskiwanie, gromadzenie i udostępnianie innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Następnie Spółka zaznaczyła, że na takie wartości leżące u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej wskazuje również Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, iż "celem wprowadzenia prawa do informacji publicznej była realizacja idei jawności życia publicznego, jego demokratyzacja, dążenie do wzrostu zaufania społecznego do władzy publicznej, a w rezultacie poprawa funkcjonowania administracji publicznej". Konkludując ten wątek Spółka odwołała się do wyroku NSA z 26 stycznia 2023 r., sygn. akt III OSK 7265/21, w którym przyjęto, że nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy intencje składającego wniosek nie mieszczą się w założeniach aksjologicznych, które legły u podstaw omawianej regulacji prawnej, w tym jeśli wniosek ma na celu udręczenie podmiotu rozpatrującego. W dalszych motywach Spółka wskazała, że mechanizm nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej pozostaje w bezpośrednim związku z celami i motywami, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publicznej, a cele te i motywy mają charakter subiektywny i mogą mieć znaczenie przy ocenie sposobu czynienia użytku przez wnioskodawcę z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej. W dalszej kolejności zacytowała wyrok NSA z 24 stycznia 2025 r., sygn. akt III OSK 2889/23, po czym wywiodła, że sądy administracyjne nie mają wątpliwości, iż korzystanie z prawa do informacji publicznej dla celów komercyjnych, handlowych, prowadzonej działalności gospodarczej itp. też jest przejawem nadużywania prawa do informacji publicznej. Na potwierdzenie tego stanowiska wskazała wyrok NSA z 11 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2777/16, w którym stwierdzono, że ustawa o dostępie do informacji publicznej ma zapewniać transparentność działań władzy publicznej, umożliwiać społeczną jej kontrolę, budować społeczeństwo obywatelskie i rozwijać demokrację uczestniczącą, w której obywatele mają wpływ na podejmowanie dotyczących ich decyzji. Dlatego żądana informacja, aby uzyskała walor informacji publicznej musi dotyczyć zgodnie z art. 1 ust. 1 "sprawy publicznej". Podsumowując Spółka stwierdziła, że celem ustawy nie jest zatem zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb, w postaci uzyskiwania informacji dotyczących wprawdzie kwestii publicznych, lecz przeznaczonych dla celów handlowych, edukacyjnych, zawodowych czy też na potrzeby toczących się postępowań sądowych. Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu związanemu z funkcjonowaniem publicznych instytucji. Zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie sądów administracyjnych, utrwalił się wobec tego pogląd, iż wnioski o udostępnienie informacji publicznej składane przez podmioty, których interesów dotyczą nie są wnioskami o udzielenie informacji publicznej, nie odnoszą się bowiem do "sprawy publicznej". Odnosząc powyższe do przedmiotowej sprawy Spółka uznała, że Wnioskodawca chce - poprzez złożony wniosek o dostęp do informacji publicznej - uzyskać informację mogącą podważyć umowę, jaką jego konkurent w postępowaniu ws. udzielenia zamówienia publicznego zawarł ze Spółką. Powyższe uzasadniła tym, że praktyka taka - jak wynika z doświadczenia Spółki jako zamawiającego - jest wśród oferentów nader częsta. Stwierdziła, że tam, gdzie wchodzi w grę działanie wnioskodawcy w interesie indywidualnym czy gospodarczym, bardzo często podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej staje się sam niejako faktyczną "stroną" postępowania o udostępnienie informacji publicznej. Musi on bazować na własnej wiedzy odnośnie danej sprawy, na własnych relacjach z wnioskodawcą. Końcowo Spółka stwierdziła, że podejmując przedmiotowe rozstrzygnięcie zważyła, co jest z punktu widzenia celów u.d.i.p. istotniejsze czy w przedmiotowej sprawie nie jest, czy też jest to "zaspokojenie wiedzy Wnioskodawcy jako przedsiębiorcy, który uczestniczył w postępowaniu w przedmiocie udzielenia zamówienia publicznego, który poprzez uzyskanie żądanej informacji mógłby ją z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością wykorzystać do ochrony własnych interesów majątkowych, gospodarczych itd.". W ocenie Spółki nie można "zignorować tego, że Wnioskodawca jest podmiotem gospodarczym i trudno uwierzyć, że miałby zrezygnować z ochrony własnego interesu gospodarczego tylko po to, aby wykorzystać zdobyte informacje dla dobra ogółu. Oczywiście obiektywnie nie byłoby to w żadnym wypadku naganne". W skardze wniesionej na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skarżący zarzucił jej naruszenie: 1) art. 61 ust. 1 w zw. z art. 61 ust. 3 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w jakim z przepisów tych wynikają zasady ograniczenia prawa do informacji, poprzez błędne zastosowanie, polegające na nieuzasadnionej odmowie udzielenia informacji, niespełniającej warunków proporcjonalności i konieczności dokonanego ograniczenia, nieznajdującej podstaw w potrzebie ochrony wartości prawnie chronionych wskazanych w art. 61 ust. 3 Konstytucji RP; 2) art. 2 ust. 1 i 2 w zw. z art. 5 ustawy oraz w zw. z art. 7 oraz art. 107 § 1 pkt 4) oraz art. 107 § 3 K.p.a., poprzez odmowę udostępnienia informacji publicznej (czyli de facto) ograniczenie prawa do informacji publicznej bez podstawy prawnej, z powołaniem się na rzekome "nadużycie prawa" przez Wnioskodawcę, z naruszeniem jego interesu, jak również niedostateczne wykazanie powyższego stanowiska, w tym nierozpoznanie rzeczywistej jego intencji i jego interesu, a poprzestanie na "tendencyjnym uzasadnieniu poczynionego (błędnego) założenia". Formułując powyższe zarzuty autor skargi wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Przedstawiając motywy wystąpienia ze skargą podniósł, że prawo do informacji publicznej pozostaje prawem rangi konstytucyjnej. Autor skargi zaznaczył, że prawo dostępu do informacji jest równocześnie publicznym prawem do informacji w tym znaczeniu, iż przysługuje uprawnionym podmiotom bez względu na ich ewentualny interes prawny w dostępie do danej informacji. Taka – jak zauważył – jest istota prawa do informacji w rozumieniu współczesnego demokratycznego ustawodawcy za granicą i w Polsce. Podkreślił, że ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej musi być dokonane z uwzględnieniem przesłanek wymienionych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, mających walor ogólny, bo odnoszących się do ograniczania wszystkich konstytucyjnych wolności i praw, o ile tylko te przesłanki nie zostały zmodyfikowane brzmieniem przepisów art. 61 ust. 3. Na poparcie wyrażonego poglądu wskazał na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w którym stwierdzono, że nawet jeśli norma szczegółowa Konstytucji wyznacza samodzielnie przesłanki ingerencji w sferze prawa, tak jak to czyni art. 61 ust. 3 w odniesieniu do prawa do informacji o działalności instytucji publicznych, nie może to oznaczać eliminacji pozostałych elementów mechanizmu proporcjonalności z art. 31 ust. 3 Konstytucji (wyrok z 20 marca 2006 r., sygn. K 17/05; podobnie TK w wyroku z 15 października 2009 r., sygn. K 26/08). Ponadto strona skarżąca podniosła, że prawo dostępu do informacji publicznej doznawać może ograniczenia tylko w szczególnych przypadkach, z zasady w aktach rangi ustawowej. Tymczasem – w jej ocenie – w przedmiotowej sprawie podmiot dysponujący, dokonał takiego ograniczenia nie odnosząc się do normy prawnej. Zdaniem strony skarżącej organ budując narrację jakoby judykatura jednoznacznie opowiedziała się i wyklarowała jednolita linię orzeczniczą w przedmiocie "nadużycia prawa do informacji publicznej", odwołuje się do przytoczenia judykatów zapadłych w odmiennych stanach faktycznych. W jej ocenie takie działanie z góry obarczone jest błędem, bowiem każdy z przypadków rzekomego nadużycia komentowanego prawa jest inny, i jako taki oceniany powinien być indywidualnie. Autor skargi podniósł, że wskazanie sygnatur poszczególnych orzeczeń, czy też cytowanie tez lub fragmentów orzeczeń, ma na celu wykazanie prawidłowości działania na gruncie niniejszej sprawy, w oparciu o stanowiska sądów zapadłe w sprawach zupełnie odmiennych. Po czym dokonał każdorazowego odniesienia się do cytowanych w zaskarżonej decyzji orzeczeń wykazując ich brak związku z przedmiotową sprawą. Końcowo wskazał na szybkość podejmowanych w sprawie działań i błędnego pouczenia zawartego w decyzji dostrzegając, że nie ma to – co do istoty – wpływu na treść rozstrzygnięcia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Argumentując zasadność zajętego stanowiska organ podniósł, że w jego ocenie pozyskanie przez stronę skarżącą jakichkolwiek informacji dotyczących realizacji umowy zawartej w wyniku przeprowadzenia postępowania o zamówienie leżało bezpośrednio w jej interesie ekonomicznym i prawnym, albowiem pozyskawszy informacje o potencjalnych nawet uchybieniach w tym postępowaniu, mogłaby podjąć kolejne kroki prawne na swoją korzyść. Zdaniem organu fakt, iż Wnioskodawca miałby możliwość wykorzystania dla własnych celów pozyskanych w drodze dostępu do informacji publicznej informacji stanowi ewidentny przykład nadużycia prawa. Zwrócił również uwagę, iż konsekwentnie twierdzi, że Wnioskodawca wnioskując o informację publiczną czyni to ze względu na sprawę własną, osobiste interesy ekonomiczne i bezpośrednie relacje ekonomiczne ze Spółką. Organ powtórzył dotychczasowe argumenty obszernie przy tym odnosząc się do zarzutów i motywów skargi, wyjaśnił, że instytucja nadużycia prawa do informacji publicznej bazuje w przeważającej mierze na analizie intencji wnioskodawcy informacji publicznej i odkodowaniu celu, w jakim ten działa i korzysta ze swojego publicznego prawa podmiotowego do informacji, aby móc stwierdzić, czy nie działa w celu sprzecznym z intencją ustawodawcy. W związku z tym organ stwierdził, że sama w sobie chęć przeprowadzenia quasi kontroli prawidłowości jego postępowania nie może być podstawą do udostępnienia informacji publicznej. Kolejno odwołując się do podnoszonych w skardze zarzutów wskazywał na ich niezasadność. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje. Skarga jest zasadna. Na wstępie rozważań należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 1 ust. 1-2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. W konsekwencji sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego, zasadami ekonomiki obrotu gospodarczego, czy uznawanymi społecznie normami pozaprawnymi, ale w zakresie dokonywanej kontroli zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji – orzekając w sprawie – nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Jednocześnie należy wskazać, że w wyniku przeprowadzonej kontroli legalności zaskarżonego aktu sąd administracyjny nie może rozstrzygać o obowiązkach lub prawach, innymi słowy sąd administracyjny nie może zastępować organów administracji publicznej w wykonywaniu ich zadań. Kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie m.in. w sprawach skarg na decyzje administracyjne, o czym stanowi art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143, ze zm.), dalej jako: P.p.s.a. Zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57a. W świetle art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak: NSA w wyroku z 11 października 2005 r., sygn. akt FSK 2326/04). Na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję administracyjną następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 P.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu, na podstawie art. 151 P.p.s.a. Mając na uwadze powyższe zasady, dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji, Sąd uznał, że została ona wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, jak i procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynika sprawy, a więc skutkującym koniecznością jej uchylenia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz lit. c P.p.s.a. Przedstawienie przyczyn, jakie legły u podstaw takiej oceny Sądu, rozpocząć należy od wskazania, że prawo do informacji publicznej realizowane jest na zasadach i w trybie cyt. wyżej ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwanej nadal ustawa lub w skrócie u.d.i.p. Tym samym jawi się ogólna uwaga, że ustawa ta reguluje procedurę dostępu do informacji publicznej, określając zakres podmiotowy i przedmiotowy oraz zasady i tryb udostępniania informacji publicznej. Stanowi ona wyraz realizacji prawa do informacji publicznej, zagwarantowanego w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Nie można tracić z pola widzenia, że przez wiele lat obowiązywania regulacji nią ustanowionych ugruntowała się linia orzecznicza, która wskazała jak należy interpretować pojęcie informacji publicznej, a także jakie są powinności podmiotów zobowiązanych do jej udzielenia. W judykatach podnosi się, że - zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 u.d.i.p. - każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie, jednak przepisy ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi. Informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań publicznych. Informacja publiczna dotyczy sfery faktów (por. wyrok WSA w Warszawie z 18 listopada 2004 r., sygn. akt II SAB/Wa 166/04). Status informacji publicznej uzyskuje taka informacja, która jest związana jest z funkcjonowaniem wspólnoty publicznoprawnej - Państwa. Charakter publiczny należy zatem przypisać tym informacjom, które odnoszą się do publicznej sfery działalności organów, przy czym oceny tej należy dokonywać każdorazowo na gruncie konkretnej sprawy. Podkreślenia wymaga ponadto, iż dla odkodowania treści przedstawionego wyżej pojęcia informacji publicznej nie ma znaczenia ocena charakteru interesu w uzyskaniu informacji publicznej przez wnioskodawcę, który jest podmiotem publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej (również w powiązaniu z kategorią "sprawy własnej"), ani cel i motywy, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publiczne (por. wyrok NSA z 24 marca 2026 r., sygn. akt III OSK 1331/25). W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, nie budzi wątpliwości i nie jest to kwestia sporna między stronami, że w świetle art. 4 ust. 1 pkt 1 pkt 4 u.d.i.p. Spółka jest podmiotem obowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. Nie jest także sporne to, że żądane przez stronę skarżącą informacje są w posiadaniu Spółki i mają charakter informacji publicznej (art. 4 ust. 3 u.d.i.p.). Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że z uwagi na charakter działalności Spółki dysponującej mieniem publicznym, wskazane we wniosku strony dokumenty i informacje są z nim związane lub odnoszą się do dysponowania majątkiem publicznym oraz wykonywania zadań publicznych. W sprawie mamy bowiem do czynienia ze spółką prawa handlowego gospodarującą mieniem publicznym ze względu na strukturę własnościową gdzie pozycję dominującą ma gmina O. Dlatego jej majątek podlega, w zakresie informacji publicznej, zasadom transparentności. W zakresie informacji odnoszących się do gospodarowania mieniem publicznym koresponduje ona z zasadą jawności finansów publicznych wyrażoną w art. 33 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2025 r. poz. 1483, ze zm.), która stanowi, że gospodarka środkami publicznymi jest jawna i przewiduje wyłączenie tej jawności jedynie w odniesieniu do środków publicznych, których pochodzenie lub przeznaczenie zostało uznane za informację niejawną na podstawie odrębnych przepisów lub gdy wynika to z umów międzynarodowych. Ponadto na podstawie art. 61 ust. 2 Konstytucji obejmuje ona m.in. dostęp do dokumentów, co oznacza, że informację publiczną stanowi treść wszelkiego rodzaju dokumentów dotyczących podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej. Natomiast zasada jawności gospodarki środkami publicznymi, aby mogła być w pełni realizowana, musi obejmować swobodny dostęp obywatela do informacji o działalności podmiotów publicznych w wymiarze finansowym. Na podstawie art. 61 ust. 4 Konstytucji RP tryb realizacji prawa dostępu do informacji publicznej oraz udzielania takiej informacji reguluje u.d.i.p., która w art. 1 ust. 1 definiuje samo pojęcie informacji publicznej określając, że informację publiczną stanowi każda informacja o sprawach publicznych. Doprecyzowaniem tej definicji jest art. 6 ust. 1 u.d.i.p., który w formie katalogu wymienia rodzaje spraw, jakich mogą dotyczyć informacje o charakterze publicznym. Wskazać również przyjdzie, że konstrukcja art. 6 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p. wskazuje, że katalog informacji zawarty w podpunktach oznaczonych literami a-g jest katalogiem informacji publicznych o majątku publicznym, przy czym również nie jest to katalog wyczerpujący. Celem tego katalogu nie jest zatem zawężanie ustawowej przesłanki "informacji publicznej o majątku publicznym", lecz doprecyzowanie jej rozumienia, co w konsekwencji oznacza, że wykładnia każdego z elementów tego katalogu powinna być dokonywana "na rzecz" przesłanki "informacji publicznej o majątku publicznym", a nie w celu zawężenia jej zakresu (por. wyrok NSA z 23 lutego 2018 r., sygn. akt I OSK 824/16). Postępowanie w sprawie udostępnienia informacji publicznej jest wysoko odformalizowane, a z ustawy o dostępnie do informacji publicznej nie wynikają jakiekolwiek wymagania formalne co do wniosku, poza jego utrwaleniem. Należy również wskazać na specyfikę informacji publicznej i postępowania toczącego się na wniosek o jej udostępnienie oraz zróżnicowanych form zakończenia tego postępowania, które może być postępowaniem dwuetapowym. Zobowiązany do udostępnienia informacji podmiot może bowiem informację udostępnić w formie czynności materialno-technicznej (oświadczeniem wiedzy), poinformować, że żądanej informacji nie posiada lub wydać decyzję administracyjną o odmowie jej udostępnienia w razie uznania, że zachodzą podstawy do takiej odmowy lub o umorzeniu postępowania, - na co zwraca uwagę orzecznictwo sądowoadministracyjne (zob. wyrok NSA z 13 stycznia 2023 r., sygn. akt III OSK 6628/21 i powołane w nim wyroki NSA). Gospodarzem postępowania w zakresie udostępniania informacji publicznej jest wnioskodawca, co wymaga podkreślenia, a co umknęło organowi. On bowiem określa jakie informacje chce uzyskać, niezależnie od celu jej pozyskania. Zatem klasyfikacja informacji czy jest ona publiczna czy nie, nie zależy od celu jej uzyskania, czy sposobu jej wykorzystania. Dany fakt lub wiedza albo jest informacją publiczną, albo takiej cechy nie posiada (por. wyrok NSA z 16 kwietnia 2021 r., sygn. akt III OSK 548/21). Zgodnie z art. 17 ust. 1 u.d.i.p., do rozstrzygnięć podmiotów obowiązanych do udostępnienia informacji, niebędących organami władzy publicznej, o odmowie udostępnienia informacji oraz o umorzeniu postępowania o udostępnienie informacji art. 16 stosuje się odpowiednio. Z kolei stosownie do art. 17 ust. 2 u.d.i.p., wnioskodawca może wystąpić do podmiotu, o którym mowa w ust. 1, o ponowne rozpatrzenie sprawy. Do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołania. Konsekwencją tego jest zastosowanie w sprawie art. 17 u.d.i.p. Przepis ten odnosi się bowiem do wszystkich podmiotów wyszczególnionych w art. 4 ust. 1 pkt 2-5 u.d.i.p. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że decyzje odmowne z zakresu informacji publicznej wydaje się po pierwsze w przypadkach, które dotyczą informacji publicznej, ale odmawiają jej udostępnienia z uwagi na brak szczególnie istotnego interesu publicznego uzasadniającego udostępnienie wnioskowanej informacji o charakterze przetworzonym. Po drugie, gdy żądane informacje publiczne nie mogą być udostępnione ze względu na dobra prawnie chronione (art. 16 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 1 lub ust. 2 u.d.i.p.). Z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. wynika ograniczenie dostępu do informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, zastrzeżeniem, że ograniczenia tego brak, gdy przedsiębiorca rezygnuje z przysługującego mu prawa. Ponieważ w sprawie nie te względy stanowiły podstawę do odmowy a uznanie, że Wnioskodawca żąda dostępu do informacji publicznej z uwagi na własne cele, to kwestie te wymagają li tylko zasygnalizowania. Dokonując bowiem oceny zasadności stanowisk strony skarżącej i Spółki Sąd doszedł do przekonania, że rację ma strona skarżąca akcentując, że niezasadnie pozbawiono ją prawa do informacji publicznej. Podkreślenia wymaga, że u podstaw tej oceny leży w pierwszej kolejności brak ograniczeń podmiotowych w kierowaniu wniosku, z którym może wystąpić "każdy" oraz w drugiej, że osoba występująca z żądaniem nie musi wykazywać (co do zasady) celu, w jakim działa. Swoboda dostępu do informacji polega m.in. na tym, że osoba, która żąda udostępnienia informacji publicznej, nie jest zobowiązana do wykazania interesu prawnego lub faktycznego w jej uzyskaniu. Nie ma wątpliwości, że informacja o umowach o zamówienie publiczne stanowi informację publiczną podlegającą udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zasada ta dotyczy zarówno umów o zamówienie publiczne, wobec których ma zastosowanie ustawa Prawo zamówień publicznych, jak i tych, wobec których reżim zawarty w tej ustawie nie znajdzie zastosowania. Za taką oceną Sądu przemawia istota dostępu do wiedzy o działaniach władzy publicznej podejmowanych przy wykonywaniu zadań publicznych przysługująca "każdemu", kto żąda takiej informacji. Wskazać także należy, że kwestie relacji między przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej i innych ustaw regulujących dostęp do informacji mających taki charakter szczegółowo przedstawiał Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 9 grudnia 2013 r., sygn. I OPS 8/13. Zwrócono w niej uwagę, że istnienie innych zasad czy trybu udostępniania informacji publicznych wyłącza stosowanie ustawy o dostępie do informacji publicznej, jednakże tylko w zakresie regulowanym wyraźnie tymi szczególnymi ustawami. Jak podkreśla się w literaturze prawniczej - przepis art. 1 ust. 2 u.d.i.p. oznacza, że wszędzie tam, gdzie konkretne sprawy dotyczące zasad i trybu dostępu do informacji będącej informacją publiczną uregulowane są inaczej w ustawie o dostępie do informacji publicznej, a inaczej w ustawie szczególnej, dotyczącej udostępnienia informacji i stosowania obu tych ustaw nie da się pogodzić, pierwszeństwo mają przepisy ustawy szczególnej. Jednak tam gdzie dana sprawa uregulowana jest tylko częściowo, lub w ogóle nie jest uregulowana w ustawie szczególnej, zastosowanie mają odpowiednie przepisy ustawy o dostępie, przy czym w pierwszym przypadku stosowane są uzupełniająco, w drugim zaś stanowią wyłączną regulację prawną w danym zakresie (J. Jendrośka, M. Bar, Z. Bukowski: Dostęp do informacji o środowisku i jego ochronie. Poznań - Wrocław 2007 r., s. 64-65). Na podstawie art. 1 ust. 2 u.d.i.p. należy zatem przyjąć, że w przypadku zbiegu ustaw, pierwszeństwo nad przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej mają przepisy ustaw szczególnych, ale tylko w przypadku odmiennego uregulowania zasad i trybu dostępu do informacji publicznych. Prawo zamówień publicznych nie określiło odrębnej procedury udostępniania informacji publicznej zawartej w dokumentacji postępowania zamówieniowego. Stąd do spraw wszczętych w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, podmiot zobowiązany do jej udostępnienia stosuje przepisy tej ustawy przy uwzględnieniu szczególnych unormowań ustawy Prawo zamówień publicznych (por. wyroki NSA z 27 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 155/12, czy z 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I OSK 2208/12). Argumenty te wzmacniają ocenę, że uczestnik postępowania o zamówienie publiczne jest, co ważne, w tej samej pozycji – co do zasady – co podmiot nie biorący w nim udziału. Pozycja biorącego udział w takim postępowaniu nie może być sama w sobie przeszkodą do pozyskania informacji z przedmiotu zamówienia. Tym samym jego prawo do informacji z przedmiotu zamówienia nie może być de facto przez ten udział ograniczone, a na pewno nie może być uznane za "nadużycie prawa do informacji publicznej". Zwłaszcza, że dokumenty wytwarzane w trybie ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2024 r. poz. 1320, ze zm.), zwaną dalej Prawo zamówień publicznych lub u.z.p., nie są wyłączone spod reżimu prawnego u.d.i.p. Należy przy tym zauważyć, że dotyczą m.in. one realizacji zadań publicznych przez jednostki sektora finansów publicznych. Wskazuje się w orzecznictwie z którym utożsamia się skład orzekający w tej sprawie m.in., że dokumenty wygenerowane przez jednostkę wykonującą zadanie publiczne, zmierzające do wyboru kontrahenta będą miały status informacji publicznej. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lipca 2022 r., sygn. akt III OSK 1375/21). Za podlegające udostępnieniu w tym trybie uznaje się zarówno treści dokumentów bezpośrednio przez organ wytworzonych, jak i te, których używa się przy realizacji przewidzianych prawem zadań, nawet gdy nie pochodzą wprost od niego. O zakwalifikowaniu określonej informacji, jako podlegającej udostępnieniu na podstawie ustawy decyduje zatem treść i charakter żądanej informacji (por. wyrok NSA z 30 października 2002 r., sygn. akt II SA 1956/02; wyrok NSA z 21 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 678/11; wyrok NSA z 27 marca 2012 r., sygn. akt I OSK 155/12; wyrok NSA z 29 lutego 2012 r., sygn. akt I OSK 2215/11; wyrok NSA z 5 lutego 2025 r., sygn. akt III OSK 2061/24. Poza sporem żądane informacje dotyczą wykonywania zadań publicznych przez jednostkę miejską (gospodarowanie odpadami). Zatem w ocenie Sądu informacje o wykonywaniu umów publicznych mają charakter informacji publicznej, co umożliwia sprawowanie w tym zakresie kontroli społecznej. Dodatkowo odwołując się do przytaczanego wyżej stanowiska Trybunału Konstytucyjnego wyrażonego w wyrokach z 20 marca 2006 r., sygn. K 17/05 i z 15 października 2009 r., sygn. K 26/08, podkreślenia wymaga, że znajduje ono akceptację w piśmiennictwie fachowym z tego przedmiotu, w którym akcentuje się, że w wymiarze generalnym dostęp do informacji publicznej podyktowany jest przede wszystkim koniecznością umożliwienia obywatelom korzystania z praw przysługujących im na płaszczyźnie publicznej, w dużej mierze praw o charakterze politycznym lub z nimi instrumentalnie powiązanych (K. Kozłowski, Problematyka prawa dostępu do informacji publicznej w świetle standardu krajowego i międzynarodowego, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2017/4, s. 18, 28 - 29 i przywołana tam literatura). Mając na uwadze powyższe rozważania, stwierdzić także należy, iż uzasadnienie decyzji odmawiającej udostępnienia informacji powinno zawierać, a przedmiotowe tego nie czyni, argumentację wskazującą na okoliczność spełnienia zarówno przesłanek formalnych, jak i materialnych odmowy. Obie te przesłanki muszą być spełnione, aby dana informacja publiczna podlegała ograniczeniu jej udostępnienia. Nie wiadomo dlaczego prawo kontroli społecznej, do której ma bez wątpienia prawo każdy w tym także biorący udział w zamówieniu, przetargu czy konkursie, uznaje Spółka za nadużycie prawa do informacji publicznej. Kontrola społeczna, prawo dostępu do informacji publicznej służy właśnie dbałości o dobro publiczne, jest gwarantem prawa do informacji o realizowaniu zadań publicznych, wydatkowaniu środków publicznych stanowi realizację przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów (por. J. Drachal, Prawo do informacji publicznej w świetle wykładni funkcjonalnej, Sądownictwo administracyjne gwarantem wolności i praw obywatelskich 1980-2005, Warszawa 2005, s. 147-149). Zdaniem Sądu całkowicie chybionym jest argument, iż nadużycie prawa występuje w sprawie albowiem "Wnioskodawca chce - poprzez złożony wniosek o dostęp do informacji publicznej - uzyskać informację mogącą podważyć umowę, jaką jego konkurent w postępowaniu ws. udzielenia zamówienia publicznego zawarł ze Spółką". Nie wskazała nawet Spółka, w jaki sposób pozyskana wiedza o realizacji zadania publicznego i wydatkowaniu na ten cel publicznych środków posłużyłaby do "podważenia umowy". Taka ocena przy ustawowym określeniu ograniczeń do pozyskania wiedzy o realizacji zadań publicznych, na które Spółka się nie powołała, jest nieuprawniona. Odnosząc powyższe do realiów rozpoznawanej sprawy wskazać należy, że w kwestii żądanych przez stronę skarżącą danych odnoszą się one do prowadzonej przez firmę polityki finansowej, obrazują jej zobowiązania względem kontrahentów, dotyczą sposobu zarządzania majątkiem publicznym, potencjalnie mogą wskazywać na sposób i realizację zadania publicznego. Pytania, żądania zawarte w przedmiotowym wniosku, są czytelne, jasno określone, co do istoty sprowadzają się do prostych odpowiedzi, czy i jak zrealizowano zamówienie, i tak: po pierwsze – czy dostarczono pojemniki na odpady komunalne o pojemności: 60, 120, 240, 360, 660 i 1100 litrów, objęte zamówieniem publicznym; po drugie – czy dostarczone pojemniki wykonane zostały wskazaną w zamówieniu metodą i w jaki sposób to zweryfikowano. Decyzja o odmowie udostępnienia informacji publicznej powinna zawierać przekonujące uzasadnienie przedstawiające motywy podjęcia danego rozstrzygnięcia przez organ. Odmowa udostępnienia informacji publicznej uniemożliwia Wnioskodawcy skorzystanie z zagwarantowanego w art. 61 Konstytucji RP prawa do informacji publicznej. Mając na uwadze podniosłość tego prawa, podmioty zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej mają obowiązek w sposób przejrzysty i wyczerpujący przedstawić motywy stojące za rozstrzygnięciem o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Ograniczanie prawa dostępu do informacji publicznej może mieć tylko wyjątkowy charakter, powinno być dokonane w regulacji rangi ustawowej, a także musi być usprawiedliwione wartościami wskazanymi konstytucyjnie w powołanych przepisach. Zdaniem Sądu bez szczegółowej i dogłębnej analizy organu w powyższym zakresie trudno zaakceptować stanowisko, że strona skarżąca nadużywa przysługującego jej prawa chociażby dlatego, że była uczestnikiem postępowania o zamówienie publiczne, o którego rezultat de facto pyta, nawet wówczas gdy na pewnym etapie nie godziła się z jego rozstrzygnięciem. Wobec charakteru popełnionego naruszenia wskazać trzeba, że w myśl ogólnej zasady postępowania administracyjnego, ustalonej w art. 8 § 1 K.p.a., organy administracji zobowiązane są prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, co wyraża się m.in. w podejmowaniu czynności zmierzających do dokonania wyczerpującej oceny. Zasada ta wiąże się z zasadą przekonywania, sformułowaną w art. 11 K.p.a., zgodnie z którą organy powinny wyjaśniać zasadność przesłanek, jakimi kierują się przy załatwieniu sprawy. Uwagi te są istotne albowiem ograniczenia dostępu są interpretowane ściśle. Dowodzi tego chociażby powołanie się na tajemnicę chronioną prawnie, w tej sytuacji, jak podnosi się w judykaturze, organ zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej w uzasadnieniu decyzji o odmowie udostępnienia tych informacji powinien wyjaśnić, dlaczego konkretne informacje posiadają dla danego przedsiębiorcy określoną wartość gospodarczą i w czym się ona wyraża (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 października 2017 r., sygn. akt I OSK 3176/15, czy też z 10 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2143/13). Podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej musi ponadto wykazać, że zachowanie tej tajemnicy w korelacji do konstytucyjnej zasady jawności informacji publicznej, ma większą doniosłość, niż racje przemawiające za udostępnieniem informacji. Odnosząc się do postawionego w zaskarżonej decyzji stwierdzenia, że w sprawie mamy do czynienia z nadużyciem prawa do informacji jawi się jeszcze uwaga, co organ pominął, iż ustawa ma służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu. Wyrażony w art. 2 ust. 2 u.d.i.p. wprost sformułowany zakaz żądania wykazywania interesu prawnego i faktycznego jest jednobrzmiący i podmioty obowiązane nie mogą tego interesu badać (por. wyrok NSA z 8 października 2020 r., sygn. akt I OSK 1969/18). Nadużycie prawa podmiotowego do informacji publicznej ma miejsce wówczas, gdy dany podmiot wnioskuje o udostępnienie informacji publicznej w celu innym, aniżeli chęć zachowania jawności życia publicznego, czy uzyskania informacji mającej znaczenie dla większej liczby osób. W przedmiotowej sprawie zdaniem Sądu o taką transparentność realizacji zadania publicznego wnioskuje strona. Nie sposób przyjąć, że w sytuacji gdy cel publiczny jest styczny, nierzadko też nawet zbieżny z celem społecznym, czy indywidualnym to zachodzi "nadużycie prawa do informacji publicznej". Nadużycie to z reguły ma miejsce wówczas, gdy żądana informacja ma znaczenie wyłącznie indywidualne, będąc istotną tylko z perspektywy Wnioskodawcy. W przedmiotowej sprawie taka "wyłączność" nie wystąpiła. Wnioskodawca oczekuje informacji o zadaniu publicznym, na które wydatkowano środki publiczne. Wskazać należy za Naczelnym Sądem Administracyjnym (wyrok z 24 stycznia 2025 r., sygn. akt III OSK 3344/23), że mechanizm nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej pozostaje w bezpośrednim związku z celami i motywami, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publicznej, a cele te i motywy mają charakter subiektywny i mogą mieć znaczenie przy ocenie sposobu czynienia użytku przez wnioskodawcę z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej. Dla stwierdzenia nadużycia tego prawa niezbędne jest ustalenie pozorowania realizacji wartości leżących u jego podstaw, to konieczne jest poznanie rzeczywistego celu wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie konkretnej informacji publicznej. Sąd podziela stanowisko judykatury, zgodnie z którym przy ocenie zaistnienia przesłanek do odmowy udzielenia informacji publicznej z uwagi na przedmiot i zakres żądanych informacji należy brać pod uwagę także m.in. ilość i częstotliwość wniosków składanych przez tego samego wnioskodawcę oraz jego postawę, mogącą wskazywać na nadużycie prawa do informacji publicznej, a także wpływ składanych przez tego wnioskodawcę licznych wniosków na normalną pracę organu. Taka sytuacji w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła. W ocenie Sądu nie zasługuje na aprobatę argumentacja zaskarżonej decyzji wykazująca, że w sprawie wystąpiło nadużycie prawa do informacji publicznej. Organ zasadniczo skoncentrował się na uznaniu, obszernie przy tym uzasadnianym, iż skarżący żąda informacji dla podważenia zawartej umowy. Tymczasem ograniczając stronie prawo konstytucyjne zagwarantowane okoliczności takie powinny być przez podmiot zobowiązany wskazane i ocenione z podaniem konkretnej argumentacji dlaczego stanowią one podstawę dla przyjęcia przez organ, że podmiot korzystający z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej nadużywa tego prawa. W przedmiotowej sprawie sam fakt udziału w postępowaniu i negowanie jego wyniku w prawem określonym trybie nie stanowi nawet potencjalnego nadużycia prawa do informacji publicznej. Z tych wszystkich przyczyn Sąd uznał nadto, że wykazane wyżej wady ocenianej decyzji czynią koniecznym jej uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku. Orzeczenie o zwrocie należnych skarżącemu kosztów postępowania, uzasadnia przepis art. 200 i art. 205 § 1 P.p.s.a. Wszystkie powołane w niniejszym uzasadnieniu orzeczenia są dostępne na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych, https://orzeczenia.nsa.gov.pl, CBOSA. |
||||