drukuj    zapisz    Powrót do listy

6014 Rozbiórka budowli lub innego obiektu budowlanego, dokonanie oceny stanu technicznego obiektu, doprowadzenie obiektu do s, Budowlane prawo, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, Oddalono skargę, II SA/Ol 370/11 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2011-07-07, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Ol 370/11 - Wyrok WSA w Olsztynie

Data orzeczenia
2011-07-07 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2011-05-27
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Sędziowie
Alicja Jaszczak-Sikora /przewodniczący/
Marzenna Glabas
S.Bogusław Jażdżyk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6014 Rozbiórka budowli lub innego obiektu budowlanego, dokonanie oceny stanu technicznego obiektu, doprowadzenie obiektu do s
Hasła tematyczne
Budowlane prawo
Skarżony organ
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2006 nr 156 poz 1118 art. 3 pkt 2, art. 3 pkt 5, art. 28 ust. 1, art. 29 ust. 1 pkt 12, art. 48 ust. 1 i ust. 2
Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane - tekst jednolity
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk (spr.) Protokolant Sekretarz sądowy Grzegorz Knop po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lipca 2011 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie rozbiórki obiektu oddala skargę.

Uzasadnienie

Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z dnia "[...]" Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał A. M. rozbiórkę budynku letniskowego zlokalizowanego na działce nr "[...]" położonej w obrębie geodezyjnym A, gm. A, wybudowanego w warunkach samowoli budowlanej.

W uzasadnieniu organ wskazał m.in., że w dniu 6 sierpnia 2010 r. w wyniku oględzin ustalono, że na działce nr "[...]" obr. A, zlokalizowany jest budynek letniskowy z zadaszonym tarasem o łącznych wymiarach 9,75 m x 11,05 m wykonany

w konstrukcji drewnianej, obity drewnianymi listwami z dachem dwuspadowym pokrytym blachą, posadowiony na bloczkach betonowych. Obiekt powstał w roku 2010, a inwestorka nie posiadała stosownego pozwolenia na budowę. Dlatego też postanowieniem z dnia "[...]" nałożono na inwestorkę obowiązki, których wypełnienie umożliwiłoby legalizację w/w obiektu, jednak strona nie skorzystała z takiej możliwości. W związku z tym w ocenie organu należało nakazać rozbiórkę samowolnie wzniesionego obiektu.

Od decyzji tej w terminie ustawowym odwołanie złożyła A. M. wnosząc o umorzenie prowadzonego postępowania. Odwołująca się wskazała, że wyznaczony 3-miesięczny termin na dostarczenie dokumentów był zdecydowanie za krótki. Ponadto podkreśliła, że obiekt usytuowany na należącej do niej działce nie jest domem letniskowym, spełnia zaś wymogi mobilnego obiektu tymczasowego na potrzeby budowy, na którego postawienie nie było wymagane pozwolenie na budowę. Obiekt ten składa się z drewnianych modułów do szybkiego montażu i jako taki może być łatwo przemieszczony w inne miejsce. Dodatkowo obiekt nie posiada fundamentów, nie jest trwale związany z gruntem. W rzeczywistości zatem należy go uznać za dużych rozmiarów przyczepę kempingową. Obiekt ten jest niezbędny dla przechowywania sprzętu związanego z właściwym wykorzystaniem terenu i w tym zakresie stanowi pomieszczenie gospodarcze. Ponadto działka ma wykonane przyłącze energetyczne, co zdaniem odwołującej się potwierdza fakt, że dopuszczona jest na tym terenie zabudowa.

Po rozpatrzeniu odwołania Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia "[...]" utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję

w całości. Organ odwoławczy wskazał w uzasadnieniu decyzji na art. 3 pkt 6 ustawy Prawa budowlane, zgodnie z którym budową jest wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, lecz również odbudowa, rozbudowa czy nadbudowa obiektu budowlanego. To, że obiekt został wykonany w znacznej części lub w całości w innym miejscu (w analizowanej sprawie moduły, z których jest zbudowany domek),

a następnie przeniesiony i usytuowany w innym nie uzasadnia wniosku, że nie jest to budowa rozumiana jako wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu. Według organu w badanej sprawie mamy do czynienia z budową obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 6 Prawa budowlanego, niezależnie od tego, że budynek został wykonany z gotowych modułów. Zgodnie zaś z art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego roboty budowlane (a więc i budowę) można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę z zastrzeżeniem art. 29-31 w/w ustawy. Wyjątki od tej reguły zostały wskazane enumeratywnie i katalog określony w ustawie nie podlega rozszerzaniu. Wyjątek mógłby ewentualnie stanowić obiekt tymczasowy, niepołączony trwale z gruntem i przewidziany do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce, nie później jednak niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy. Na postawienie takiego obiektu wymagane jest jedynie zgłoszenie. Sporny obiekt istnieje jednak dłużej niż 120 dni, zatem na jego budowę należało uzyskać pozwolenie na budowę. Przede wszystkim jednak sporny obiekt jest według organu odwoławczego bezsprzecznie budynkiem. Ponadto zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego działka strony znajduje się na obszarze oznaczonym A - tereny istniejących użytków rolnych bez prawa zabudowy.

Organ nie zgodził się ze stanowiskiem strony odwołującej, że obiekt będący przedmiotem postępowania nie jest trwale związany z gruntem. Posadowienie obiektu na bloczkach punktowych (fundament punktowy) jest w istocie związaniem obiektu z gruntem, pozwalającym obiektowi oprzeć się niekorzystnym czynnikom atmosferycznym.

W konkluzji rozstrzygnięcia zapadłego w II instancji podkreślono, że postanowieniem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia "[...]" wstrzymano prowadzenie robót budowlanych przy budowie budynku zlokalizowanego na działce nr "[...]" i nakazano A. M. przedstawić w terminie trzech miesięcy od daty otrzymania postanowienia wskazanych w w/w akcie dokumentów niezbędnych do legalizacji samowolnie wybudowanego obiektu. Inwestorka nie spełniła nałożonego nań obowiązku. Zgodnie zaś art. 48 ust. 4 Prawa budowlanego w przypadku niespełnienia w wyznaczonym terminie obowiązków, o których mowa w art. 48 ust. 3 Prawa budowlanego stosuje się art. 48 ust. 1 w/w ustawy, w myśl którego właściwy organ nakazuje z zastrzeżeniem ust. 2 w drodze decyzji rozbiórkę obiektu budowlanego lub jego części będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę. W związku więc z nie wywiązaniem się A. M. z nałożonego na nią obowiązku należało nakazać rozbiórkę samowolnie wybudowanego obiektu.

Skargę na ww. decyzję wywiodła A. M.. W uzasadnieniu skarżąca podniosła, że sporny obiekt powstał jako ekstrapolacja tzw. "domu holenderskiego", którego konstrukcja opierała się na podwoziu jednoosiowym i którego lokalizacja na terenie będącym jej własnością nie skutkowała koniecznością uzyskania pozwolenia na budowę. W skardze zaznaczono, że charakter obiektu podkreśla brak konieczności sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej, a zatem skoro nie jest on objęty dyrektywa unijną to i nie może być traktowany jako obiekt wymagający pozwolenia na budowę. Skarżąca zwróciła również uwagę, że w tym samym czasie

w miejscowości A powstały inne obiekty o tej samej charakterystyce, których właściciele nie musieli uzyskiwać pozwolenia na budowę.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonym rozstrzygnięciu.

W piśmie procesowym z dnia 24 czerwca 2011r. zatytułowanym wniosek, skarżąca zwróciła się z prośbą o uchylenie zaskarżonej decyzji organu II instancji

z uwagi na: błędne zakwalifikowanie obiektu jako budynku, choć w rzeczywistości jest to obiekt budowlany nie złączony trwale z gruntem; nieprawną, rozszerzającą interpretację przepisów ustawy Prawo budowlane powodującą nałożenie przepisów

w zakresie konieczności uzyskiwania pozwoleń na budowę lub zgłoszeń na obiekt, który został złożony z gotowych elementów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:

Na wstępie wyjaśnienia wymaga, iż sądowa kontrola działalności administracji publicznej ogranicza się do oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności

z prawem. Wynika to z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U Nr 153, poz.1269 ze zmianami).

Sąd administracyjny, kontrolując zgodność zaskarżonego rozstrzygnięcia

z prawem, orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji

w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności rozstrzygnięcia administracyjnego. Oznacza to, że sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie o zgłoszonych przez stronę żądaniach,

a jedynie w przypadku stwierdzenia, iż zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo

o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – zwanej w dalszym ciągu uzasadnienia jako ppsa) uchyla go lub stwierdza jego nieważność.

Nadto wskazania wymaga, iż sąd orzeka na podstawie akt sprawy

(art. 133 § 1 ppsa) nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ppsa).

Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł

do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie została podjęta z naruszeniem przepisów prawa, w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.

Na gruncie przedmiotowej sprawy kluczową kwestią było ustalenie charakteru spornego obiektu będącego własnością skarżącej. Stosownie do art. 3 pkt 2 ustawy

z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006r. Nr 156, poz. 1118 ze zm.) budynkiem jest taki obiekt budowlany, który łącznie spełnia następujące warunki: jest trwale związany z gruntem, jest wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych, a także posiada fundamenty i dach. Rozpoczęcie procesu inwestycyjnego polegającego na budowie budynku powinno być poprzedzone uzyskaniem pozwolenia na budowę. Obowiązek ten wynika z art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego, który stanowi, że roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Wyjątkiem od tej zasady jest art. 29 tej ustawy, który zawiera katalog rodzaju budów i robót budowlanych niewymagających pozwolenia na budowę a podlegających, zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy, obowiązkowi zgłoszenia zamiaru ich wykonywania, właściwemu organowi. Ta łagodniejsza forma reglamentacji dotyczy przedsięwzięć inwestycyjnych drobnych, nieskomplikowanych i technicznie łatwych w realizacji. W myśl art. 29 ust. 1 pkt 12 Prawa budowlanego pozwolenia na budowę nie wymaga budowa tymczasowych obiektów budowlanych, niepołączonych trwale z gruntem i przewidzianych do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 30 ust. 1, ale nie później niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu. Zgodnie natomiast z art. 3 pkt 5 ustawy Prawo budowlane przez tymczasowy obiekt budowlany należy rozumieć obiekt budowlany przeznaczony do czasowego użytkowania w okresie krótszym od jego trwałości technicznej, przewidziany do przeniesienia w inne miejsce lub rozbiórki, a także obiekt budowlany niepołączony trwale z gruntem, jak: strzelnice, kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, przekrycia namiotowe i powłoki pneumatyczne, urządzenia rozrywkowe, barakowozy, obiekty kontenerowe.

Jak wynika z akt administracyjnych przedłożonych Sądowi budynek wybudowany przez skarżącą nie mieści się w definicji tymczasowego obiektu budowlanego. Organy orzekające w sprawie miały natomiast podstawy, aby przyjąć, że domek letniskowy będący przedmiotem sporu, to budynek w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego. Protokół oględzin z dnia 6 sierpnia 2010r. na działce oznaczonej nr geodezyjnym "[...]", w obrębie A gmina A wskazuje jednoznacznie, że na wspomnianej działce zlokalizowany jest budynek letniskowy z zadaszonym tarasem

o wymiarach łącznych 9,75 *11,05 m. Jest to budynek o konstrukcji drewnianej, obity drewnianymi listwami, z dachem dwuspadowym pokrytym blachą, posadowiony na bloczkach betonowych (akta adm., k. - 15). O tym, że sporny obiekt to domek letniskowy przekonują dodatkowo załączone do protokołu zdjęcia ukazujące budynek od strony elewacji frontowej i tylnej. Z protokołu wynika też, że inwestorka nie posiada pozwolenia na budowę rzeczonego obiektu ani też nie dokonała jego zgłoszenia. Budynek zaś został posadowiony w 2010r.

Zaznaczyć trzeba, że opisane w protokole cechy spornego obiektu budowlanego kwalifikują go, jako budynek w rozumieniu art. 3 pkt 2 Prawa budowlanego, gdyż jest on niewątpliwie wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych i posiada dach. Co do zaś związania z gruntem oraz posiadania fundamentów organy orzekające prawidłowo przyjęły, iż sporny budynek spełnił także i te warunki. W wyroku z dnia 24 lipca 2007r. II OSK 1096/06 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że posadowienie budynku na fundamentach punktowych wykonanych z bloczków betonowych w żadnym wypadku nie stanowi przesłanki uniemożliwiającej zakwalifikowanie takiego obiektu, jako budynku. Sama, bowiem technologia uformowania fundamentu nie zmienia charakteru obiektu budowlanego, jako budynku. Analogicznie w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie nie zmienia tego charakteru fakt zbudowania domku letniskowego z tzw. prefabrykatów.

W niniejszej sprawie domek letniskowy posadowiony został właśnie na fundamentach punktowych i w ten sposób jest on trwale połączony z gruntem. Nie zasługuje, zatem na uwzględnienie twierdzenie skarżącej, że sporny obiekt nie wymagał pozwolenia na budowę, gdyż jest on nietrwale połączony z gruntem i może być przemieszczany bez zmiany konstrukcji, gdyż ma charakter mobilnego tymczasowego obiektu budowlanego. Pojęcie takie nie występuje na gruncie Prawa budowlanego. Ze zgromadzonego zaś materiału dowodowego w sprawie wynika jednoznacznie, że sporny obiekt z całą pewnością nawet nie przypomina swoim charakterem przyczepy kempingowej. Same zaś budynki o tymczasowym charakterze przeznaczone są do użytkowania w okresie krótszym od ich trwałości technicznej

i przewidziane są do przeniesienia w inne miejsce lub rozbiórki oraz wyróżniają się brakiem trwałego połączenia z gruntem (Komentarz Becka, Prawo budowlane pod redakcją Z. Niewiadomskiego, 2 wydanie, str. 44).

Nawet jednak gdyby sporny obiekt został zakwalifikowany, jako tymczasowy obiekt budowlany, to zgodnie z dyspozycją art. 29 ust. 1 pkt 12 ustawy Prawo budowlane musiałby być przewidziany do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce

w terminie określonym w zgłoszeniu, ale nie później niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonej w zgłoszeniu. Tymczasem w niniejszej sprawie inwestorka ani nie uzyskała pozwolenia na budowę, ani nie dokonała zgłoszenia, które wymagane jest wobec tymczasowych obiektów budowlanych przepisem art. 30 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane. Ponadto nawet gdyby dokonano takiego zgłoszenia to przewidziany w art. 29 ust. 1 pkt 12 ustawy Prawo budowlane 120 dniowy termin do przeniesienia takiego budynku już upłynął, bowiem budynek został wzniesiony w 2010r.

Stwierdzone przez organ okoliczności, iż inwestorka przed przystąpieniem do budowy domku letniskowego nie legitymowała się ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę, dawały organowi nadzoru budowlanego podstawę do wstrzymania robót budowlanych na podstawie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego oraz nakazania inwestorce przedłożenia stosownych dokumentów pozwalających na legalizację samowolnie dokonanej budowy. Legalizacja samowoli budowlanej nie jest obowiązkiem, a uprawnieniem inwestora. Jednakże nie wywiązanie się z obowiązków, nałożonych przez organ nadzoru budowlanego, poprzez nie złożenie dokumentów, umożliwiających legalizację samowoli budowlanej, skutkuje orzeczeniem o rozbiórce samowolnie wybudowanego budynku. Skarżąca miała tego świadomość, ponieważ organ pouczył ją o skutkach prawnych zaniechania złożenia dokumentów wymaganych w postępowaniu legalizacyjnym. W dniu 12 listopada 2010r. - jak wynika z notatki służbowej, akta adm., k. - 22 - bowiem mąż skarżącej w jej imieniu zapoznał się

z aktami sprawy, w których znajdowało się m.in. postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia "[...]" (doręczone

w ramach tzw. doręczenia zastępczego) o obowiązku przedłożenia przez skarżącą

w terminie 3 miesięcy określonych dokumentów pod rygorem wydania decyzji o nakazie rozbiórki.

Nadto wyjaśnić trzeba skarżącej, że brak konieczności sporządzenia świadectwa energetycznego dla budynku nie jest przesłanką przesądzającą o jego charakterze,

o którym decydują omówione już na wstępie rozważań przepisy ustawy Prawo budowlane. Sąd nie jest też władny odnosić się do innych, według twierdzeń skargi podobnych obiektów, co do których według skarżącej organy nadzoru budowlanego nie miały żadnych zastrzeżeń, przedmiotem niniejszego postępowania jest bowiem tylko kwestia rozbiórki nieruchomości należącej do A. M.

W związku z niewykonaniem przez skarżącą nałożonych obowiązków organ nadzoru budowlanego I instancji zasadnie nakazał rozbiórkę przedmiotowego budynku na podstawie 48 ust. 1 Prawa budowlanego. Organ odwoławczy zaś nie miał podstaw do uwzględnienia odwołania i słusznie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Na marginesie trzeba jeszcze wskazać, że legalizacja przedmiotowej samowoli budowlanej i tak byłaby niemożliwa ponieważ sporny obiekt posadowiony jest na terenie określonym w planie zagospodarowania przestrzennego części wsi A jako tereny istniejących użytków rolnych bez prawa zabudowy, z możliwością wprowadzenia zalesień.

W tym stanie rzeczy na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę jako niezasadną należało oddalić.



Powered by SoftProdukt