drukuj    zapisz    Powrót do listy

6480 658, Dostęp do informacji publicznej, Inne, Zobowiązano do dokonania czynności, III SAB/Gd 187/26 - Wyrok WSA w Gdańsku z 2026-06-02, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

III SAB/Gd 187/26 - Wyrok WSA w Gdańsku

Data orzeczenia
2026-06-02 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2026-04-01
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Sędziowie
Bartłomiej Adamczak /sprawozdawca/
Jolanta Sudoł /przewodniczący/
Maja Pietrasik
Symbol z opisem
6480
658
Hasła tematyczne
Dostęp do informacji publicznej
Skarżony organ
Inne
Treść wyniku
Zobowiązano do dokonania czynności
Powołane przepisy
Dz.U. 2026 poz 143 art. 149 § 1 pkt 1 i § 2, art. 200 i art. 205 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Dz.U. 2022 poz 902 art. 13, art. 14
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej - t.j.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Sudoł Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (sprawozdawca) Asesor sądowy WSA Maja Pietrasik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 2 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi I. S. na bezczynność Dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1. zobowiązuje Dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego do rozpoznania wniosku skarżącej I. S. z dnia 22 września 2025 r. w terminie 14 dni od daty otrzymania odpisu prawomocnego wyroku; 2. stwierdza, że Dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego dopuścił się bezczynności, która miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa; 3. oddala skargę w pozostałej części; 4. zasądza od Dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego na rzecz skarżącej I. S. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie

I. Ś. (zwana dalej także "skarżącą") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na bezczynność Dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku (zwanego dalej także "organem") w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej.

W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne:

Pismem z dnia 22 września 2025 r. - nawiązując do dokumentacji medycznej z dnia 17 lipca 2025 r. w związku z pkt 4 zaleceń: "Sprawę nieszczepienia dziecka bez przeciwwskazań zgłoszono do konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie pediatrii" - I. Ś. wystąpiła do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, domagając się szczegółowego wskazania, jakie informacje zostały przekazane, w jakim celu i na jakiej podstawie prawnej.

Dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku nie udzielił wnioskodawczyni odpowiedzi.

Pismem z dnia 11 grudnia 2025 r. I. Ś. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na bezczynność Dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, zarzucając naruszenie:

1. art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych w zakresie, w jakim przepis ten stanowi o prawie do swobodnego wyrażania opinii obejmującego swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru, poprzez jego niezastosowanie i nieudostępnienie na wniosek informacji podlegającej udostępnieniu, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego ograniczenia prawa człowieka do informacji;

2. art. 61 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie, w jakim przepis ten stanowi podstawę prawa do uzyskiwania informacji poprzez błędne zastosowanie, polegające na nieudostępnieniu informacji podlegającej udostępnieniu na wniosek;

3. art. 10 ust. 1 w z w. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j.: Dz. U. z 2022 r., poz. 902 - zwanej w skrócie: "u.d.i.p.") w zakresie, w jakim przepis ten stanowi o tym, że informacja, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub portalu danych jest udostępniana na wniosek, a podmiot jest zobowiązany w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku do udostępnienia informacji lub poinformowania wnioskodawcy o przedłużeniu terminu potrzebnego na rozpatrzenie wniosku, poprzez jego niezastosowanie i nieudostępnienie informacji w zakreślonym ustawowo terminie.

Skarżąca wniosła o:

1. stwierdzenie bezczynności;

2. zobowiązanie organu do załatwienia wniosku niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku;

3. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Rozważając czy żądana informacja stanowi informację publiczną skarżąca wskazała w uzasadnieniu skargi, że w świetle art. 61 ust. 1 Konstytucji RP bez znaczenia pozostaje fakt, czy pismo dotyczyło bezpośrednio wnioskodawcy. Informację publiczną według sądownictwa administracyjnego stanowią informacje wytworzone przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne oraz inne podmioty, które wykonują funkcje publiczne lub gospodarują mieniem publicznym (komunalnym lub Skarbu Państwa), jak również informacje odnoszące się do wspomnianych władz, osób i innych podmiotów, niezależnie od tego, przez kogo zostały wytworzone. Informacja publiczna dotyczy sfery faktów. Jest nią treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty niebędące organami administracji publicznej, treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą. Informację publiczną stanowi, więc treść wszelkiego rodzaju dokumentów odnoszących się do organu władzy publicznej, związanych z nim bądź w jakikolwiek sposób dotyczących go. Są nią zarówno treści dokumentów bezpośrednio przez organ wytworzonych, jak i te, których używa się przy realizacji przewidzianych prawem zadań (także te, które tylko w części go dotyczą), nawet gdy nie pochodzą wprost od niego.

W ocenie skarżącej, ponieważ organ nie udostępnił żądanej informacji mimo jej posiadania, a także nie wydał decyzji odmownej, o której mowa w art. 16 ust. 1 u.d.i.p., pozostaje on w bezczynności.

W odpowiedzi na skargę Dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wniósł o jej odrzucenie.

W ocenie organu, skarżąca zwróciła się w trybie dostępu do informacji publicznej w związku z wpisem w dokumentacji medycznej jej dziecka domagając się wskazania, jakie informacje zostały przekazane, w jakim celu i na jakiej podstawie prawnej. Wnioskowane informacje nie miały zatem zostać wykorzystane w celu publicznym, ale na indywidualne potrzeby wnioskodawczyni.

Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być wykorzystywana jako instrument służący osiągnięciu celu innego aniżeli dbałość o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów. Celem ustawy nie jest zaspokajanie indywidualnych potrzeb określonej osoby lub podmiotu w postaci pozyskiwania informacji publicznych, lecz przeznaczonych dla celów indywidulanych.

Wnioskodawczyni pyta wprost o informacje dotyczące jej dziecka i jej samej, w związku z mogącym się toczyć postępowaniem na skutek ewentualnego zgłoszenia sprawy do konsultanta wojewódzkiego. Celem wniosku z pewnością nie był interes obiektywny, przejawiający się w kontroli instytucji wykonującej zadania publiczne i gospodarującej majątkiem publicznym, który odzwierciedla cel ustawodawcy wprowadzenia przepisów statuujących uprawnienie do dostępu do informacji publicznej, ale realizacja indywidualnego interesu. Tym samym zgłoszone żądanie nie odnosi się do sprawy o charakterze publicznym, a informacje stanowiące jego przedmiot nie powinny być udostępniane w trybie ustawy.

Jednocześnie przepis art. 16 ust. 1 u.d.i.p. ma zastosowanie tylko wówczas, gdy konieczna jest odmowa udzielenia informacji i spełniony jest ponadto warunek przedmiotowy - informacja ma charakter informacji publicznej. Brak tego elementu oznacza zakaz załatwienia sprawy w drodze decyzji administracyjnej.

W przypadku gdy wnioskodawca żąda udzielenia informacji, które nie są informacjami publicznymi, podmiot obowiązany do jej udostępnienia nie ma obowiązku wydawania decyzji o odmowie udzielenia informacji.

W tym stanie rzeczy skarga na bezczynność wnioskodawczyni nie przysługiwała, bowiem rozpatrywana sprawa nie miała charakteru sprawy administracyjnej, a UCK nie było zobowiązane do udzielania informacji bądź wydania decyzji o odmowie udzielania informacji.

W piśmie procesowym z dnia 21 kwietnia 2026 r. skarżąca stanęła na stanowisku, że argumentacja organu jest bezzasadna, wewnętrznie sprzeczna i stanowi próbę usankcjonowania rażącego lekceważenia obowiązków ustawowych.

Wniosek nie służył celom prywatnym. Jego przedmiot stanowiła informacja o podjęciu czynności urzędowej (zgłoszenie do Konsultanta Wojewódzkiego) oraz jej podstawie prawnej. Sposób, w jaki placówka medyczna realizuje obowiązek informowania organów nadzoru o nieszczepieniach, jest procedurą publiczną. Obywatel ma prawo wiedzieć, jakie dane na jego temat krążą między instytucjami państwowymi w ramach systemowych działań (szczepienia ochronne). Nie jest to "prywatna sprawa", lecz weryfikacja legalności działań administracji.

Twierdzenie organu o "mogącym się toczyć postępowaniu" jest chybione, skoro sam organ przyznał, że żadnego zgłoszenia nie wysłał. Skoro postępowania nie ma i nie było, to wniosek nie mógł służyć do pozyskiwania informacji o jego toku. Służył jedynie weryfikacji, czy organ podał prawdę w dokumentacji medycznej.

Zapytanie o podstawę prawną działania organu (na jakiej podstawie lekarz przekazuje dane pacjenta podmiotom zewnętrznym) ma charakter abstrakcyjny i ogólny. Odpowiedź na takie pytanie pozwala każdemu obywatelowi dowiedzieć się, jakimi kompetencjami dysponuje placówka medyczna. Jest to modelowy przykład informacji publicznej o sposobie procedowania organu.

Ustalenie, w jakim celu i na jakiej podstawie lekarze przekazują dane pacjentów do Konsultantów Wojewódzkich, służy jawności procedur stosowanych wobec ogółu obywateli. Nie jest to zatem wyłącznie sprawa prywatna, lecz kwestia transparentności standardów medyczno-prawnych.

Argumentacja organu dotycząca rzekomego wykorzystywania ustawy do celów prywatnych jest bezzasadna. To właśnie dbałość o przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego (na którą powołuje się organ) legła u podstaw wniosku. To organ nadał sprawie charakter publiczny. Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego jasno wskazuje, że wniosek nie może być odrzucony tylko z powodu subiektywnego podejrzenia o prywatny cel.

Sprzeczne są ponadto twierdzenia, że to nie jest informacja publiczna oraz że nie ma akt. Weryfikacja, czy podmiot publiczny (lekarz w ramach NFZ) podejmuje deklarowane działania zewnętrzne, jest fundamentem kontroli obywatelskiej (art. 61 Konstytucji RP). Wykorzystywanie publicznych środków i funkcji urzędowych do wywierania pozaprawnego nacisku na lekarzy i pacjentów, prowadzi do paraliżu diagnostycznego w poradniach specjalistycznych (np. sztuczne generowanie kolejek u immunologów tylko po to, by "zmusić" do szczepienia) to sprawa publiczna. Konsultant zamiast pełnić rolę ekspercką, stał się organem represyjnym, co niszczy zaufanie obywateli do systemu ochrony zdrowia i narusza standardy opieki pediatrycznej. W tym kontekście pojawia się zasadnicze pytanie czy przez wykorzystanie placówek publicznych nie są realizowane interesy prywatnych osób lub firm bo nacisk na lekarzy i pacjentów na pewno nie służy realizacji ich praw. Skoro Konsultant Wojewódzki w dziedzinie pediatrii twierdzi, że sprawa dotycząca skarżącej lub jej córki do niego nie trafiła a jednocześnie przyznaje, że "ta pani doktor zawsze tak robi", oznacza, iż mamy do czynienia z wybiórczym procesowaniem informacji lub prowadzeniem dokumentacji w sposób nietransparentny. Odpowiedź Konsultanta uderza w Dyrekcję UCK i pokazuje, że Dyrektor ds. Medycznych może sobie "zamówić" kontrolę u Konsultanta tylko dlatego, że lekarze mają kłopoty z komunikacją z rodzicami, co stanowi nielegalne działanie. Stanowi to próbę sformalizowania pozaprawnego systemu inwigilacji pacjentów, którzy korzystają z prawa do diagnostyki przeciwwskazań. Obnaża także arbitralność. Jeśli nie ma ustawowej definicji "przypadku wątpliwego i trudnego", to każda taka kontrola jest działaniem uznaniowym i pozaprawnym. Konsultant nie może już twierdzić, że "sprawa nie trafiła". Ustalenie czy podmiot publiczny podaje prawdę w oficjalnych dokumentach jest fundamentem jawności administracji i przejrzystego państwa. Praktyka polegająca na tworzeniu nieformalnych systemów kontroli merytorycznej na prośbę dyrekcji placówek medycznych, mająca na celu wywieranie presji na pacjentów korzystających z prawa do diagnostyki przeciwwskazań, stanowi rażące naruszenie Konstytucji (art. 51 i art. 68) oraz ustawy o prawach pacjenta. Działanie to ma znamiona systemowego omijania procedur administracyjnych w celu przymuszenia do świadczeń zdrowotnych.

Prowadzi to do wniosku, że lekarze immunolodzy nie wykonują swojej pracy (oceny klinicznej), lecz tylko "skarżą" do Konsultanta, by ten wpłynął na lekarza POZ. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku traktuje zatem Konsultanta jak "policję szczepionkową", która ma "ustawić" lekarza POZ i rodzica, a to zaprzeczenie celu, do jakiego ta instytucja została powołana - to nie procedury to patologia. Dyrektor nie tylko odmawia informacji, ale musiał zostać ukarany grzywną, aby w ogóle umożliwić Sądowi zbadanie sprawy, a to dowodzi, że jego argumenty o "celu ustawodawcy" są hipokryzją, bo to on blokuje kontrolę nad instytucją.

Organ "na marginesie" też przyznał, że żadne zgłoszenie do Konsultanta nie miało miejsca a informację tę potwierdził również bezpośrednio Konsultant Wojewódzki w dziedzinie pediatrii. Dowodzi to, że lekarz w oficjalnej dokumentacji medycznej poświadczył nieprawdę. Ujawnienie tak drastycznych nieprawidłowości w instytucji publicznej jest przykładem realizacji interesu publicznego i przejrzystości państwa, o której właśnie wspomina organ.

Skarżąca wniosła aby Sąd zobowiązał UCK do przedstawienia wyciągu z rejestru korespondencji wychodzącej z dnia, w którym sporządzono wpis w dokumentacji medycznej. Zobowiązanie UCK do wyjaśnienia, czy zgłoszenie odbyło się drogą nieformalną (np. e-mail prywatny, telefon), co tłumaczyłoby brak śladu w oficjalnym obiegu, przy jednoczesnym istnieniu wpisu w dokumentacji. Milczenie UCK w tej sprawie jest próbą uniknięcia odpowiedzialności za stosowanie nieformalnych nacisków administracyjnych pod pozorem zaleceń medycznych. Przyjmując obecne stanowisko organu za prawdziwe, należy uznać, że lekarz UCK poświadczył nieprawdę w dokumentacji medycznej (art. 271 k.k.), wykorzystując wpis o "zgłoszeniu do nadzoru" jako pozaprawne narzędzie przymusu psychicznego wobec skarżącej. Jeśli natomiast zgłoszenie faktycznie miało miejsce (co potwierdza wpis w karcie), to obecne zaprzeczanie temu faktowi przed Sądem stanowi celowe ukrywanie informacji publicznej i próbę uniknięcia kontroli społecznej.

Skarżąca wniosła ponadto o zobowiązanie organu do wyjaśnienia rozbieżności między wpisem w dokumentacji medycznej a treścią odpowiedzi na skargę oraz wymierzenie organowi grzywny na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. za rażące naruszenie zasad transparentności i bezczynność w udzieleniu odpowiedzi na merytoryczne pytania o podstawę prawną "zgłoszenia". Zdaniem skarżącej, organ był świadomy poświadczenia nieprawdy (wystawienie zaświadczenia o braku przeciwwskazań bez badania specjalistycznego oraz fikcyjne zgłoszenie) jeszcze przed wniesieniem skarg. Milczenie organu nie było błędem proceduralnym, lecz celową strategią mającą na celu ukrycie matactw w dokumentacji. O rażącym charakterze bezczynności świadczy również fakt, że organ zignorował interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie, co wyklucza uznanie jego działania za niezawinione.

Co więcej fakt, że organ (według własnej opinii) nie musiał wydawać decyzji odmownej, nie zwalniał go z obowiązku odpowiedzi. Zgodnie z orzecznictwem, całkowity brak reakcji na wniosek w terminie 14 dni - nawet jeśli organ uważa informację za niepubliczną - zawsze stanowi bezczynność. Organ udzielił informacji dopiero w odpowiedzi na skargę, co jednoznacznie potwierdza stan bezczynności w dniu jej wniesienia.

Organ w odpowiedzi na skargę dopuścił się świadomego podania nieprawdy. Twierdzenie, jakoby w sprawie "nie było akt", jest kłamstwem procesowym obliczonym na uniknięcie odpowiedzialności za bezczynność. Organ posiada pełną dokumentację medyczną o numerze [...], w której znajdują się sporne wpisy. Zaprzeczanie istnieniu tych akt w oficjalnym piśmie do Sądu, w sytuacji gdy ich treść stała się podstawą wniosku o informację publiczną, jest rażącym naruszeniem zasady lojalności wobec Sądu i obywatela. Działanie organu polegające na tuszowaniu nieprawidłowości poprzez składanie fałszywych oświadczeń w toku postępowania sądowego bezsprzecznie wypełnia przesłankę rażącego naruszenia prawa i powinno skutkować nałożeniem na organ stosownej grzywny. Sytuacja ta sugeruje albo poświadczenie nieprawdy w oficjalnej dokumentacji medycznej (co jest przestępstwem) albo celowe ukrywanie dokumentacji publicznej przed sądem.

W związku z rażącą sprzecznością między dokumentacją medyczną a twierdzeniami organu skarżąca dodała, że skierowała do Konsultanta Wojewódzkiego zawiadomienie w trybie art. 304 k.p.k. o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez lekarzy UCK. Fakt ten dowodzi, że bezczynność organu w zakresie udostępnienia informacji publicznej służy ukrywaniu działań o charakterze przestępczym lub naruszającym standardy etyki lekarskiej. W związku z tym skarżąca wniosła również o realizację przez Wojewódzki Sąd Administracyjny obowiązku wynikającego z art. 304 § 2 k.p.k. Ujawniona rozbieżność uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumencie (art. 271 k.k.) lub użycia dokumentu poświadczającego nieprawdę (art. 273 k.k.) przez pracowników UCK w Gdańsku, a Sąd, jako organ władzy publicznej, powziąwszy wiarygodną informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, jest zobowiązany niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 oraz art. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sąd administracyjny sprawuje, w zakresie swej właściwości, kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.

Sąd administracyjny w ramach kontroli działalności administracji publicznej przewidzianej w art. 3 § 2 pkt 8 i pkt 9 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 143 ze zm. - powoływanej dalej jako: "p.p.s.a.") orzeka w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a (pkt 8) oraz bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach dotyczących innych niż określone w pkt 1-3 aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego oraz postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw (pkt 9).

W myśl art. 149 § 1 p.p.s.a. sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a: 1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności; 2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa; 3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Zgodnie z art. 149 § 1a p.p.s.a. jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Z kolei art. 149 § 1b p.p.s.a. stanowi, że sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, może ponadto orzec o istnieniu lub nieistnieniu uprawnienia lub obowiązku, jeżeli pozwala na to charakter sprawy oraz niebudzące uzasadnionych wątpliwości okoliczności jej stanu faktycznego i prawnego. Zgodnie zaś z art. 149 § 2 p.p.s.a. sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1, może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6.

W rozpoznawanej sprawie skarga została wniesiona na bezczynność w udostępnieniu informacji publicznej.

W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że z "bezczynnością" organu mamy do czynienia wówczas, gdy w przewidzianym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub co prawda prowadził postępowanie, ale pomimo ustawowego obowiązku, nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął w terminie stosownej czynności (zob. T. Woś [w:] T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis, Warszawa 2005, s. 86). Celem zaś złożenia skargi na bezczynność organu administracji publicznej jest zwalczanie nieuzasadnionego braku działania (zwłoki) w załatwianiu przez organ określonej sprawy administracyjnej.

Przechodząc do istoty sprawy wskazania wymaga, że zasady i tryb udostępniania informacji publicznej uregulowane zostały w przepisach ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j.: Dz. U. z 2022 r., poz. 902 – dalej w skrócie "u.d.i.p."). W przypadku skargi na bezczynność organu w udostępnieniu informacji publicznej obowiązkiem sądu jest zbadanie, czy sprawa mieści się w zakresie podmiotowym i przedmiotowym u.d.i.p. Dopiero stwierdzenie, że podmiot do którego zwrócił się skarżący był zobowiązany do udzielenia informacji publicznej oraz że żądana przez skarżącego informacja miała charakter informacji publicznej w rozumieniu przepisów u.d.i.p., pozwala na dokonanie oceny, czy w konkretnej sprawie można skutecznie zarzucić wskazanemu podmiotowi (organowi) bezczynność.

Katalog podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej został wskazany w art. 4 ust. 1 u.d.i.p. Przedmiotowym obowiązkiem są objęte władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne. Jakkolwiek katalog podmiotów objęty art. 4 ust. 1 u.d.i.p. jest stosunkowo rozbudowany i szczegółowy, to ma on charakter jedynie przykładowy i niewyczerpujący. Należy przy tym zauważyć, że przepis art. 4 ust. 1 u.d.i.p. wprawdzie nie definiuje i nie wymienia żadnych organów władzy publicznej, jednak utożsamia z pojęciem organów władzy publicznej wszystkie organy administracyjne funkcjonujące w istniejącym aparacie władzy, a także te podmioty, których w sensie organizacyjnym nie zalicza się do administracji, a które są powołane w drodze ustawy do organizacji i realizacji zadań publicznych (por. wyrok NSA z dnia 6 marca 2008 r., sygn. akt I OSK 1918/07).

Dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, będącego samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej, jest niewątpliwie podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej jako organ reprezentujący jednostkę dysponującą majątkiem publicznym i wykonującą zadania publiczne, tj. zadania z zakresu ochrony zdrowia (art. 4 ust. 1 pkt 4 u.d.i.p.; por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 26 sierpnia 2020 r., sygn. akt IV SAB/Wr 204/20; wyrok WSA w Olsztynie z dnia 30 września 2025 r., sygn. akt II SAB/Ol 94/25 oraz z dnia 23 września 2025 r., sygn. akt II SA/Ol 109/25). Samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej jest bowiem podmiotem leczniczym w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 156) i udziela świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych ubezpieczonym oraz innym osobom uprawnionym do tych świadczeń na podstawie przepisów nieodpłatnie, za częściową odpłatnością lub całkowitą odpłatnością. Jest zatem jednostką dysponującą majątkiem publicznym i wykonującą zadania publiczne z zakresu ochrony zdrowia (por. wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 29 lipca 2025 r., sygn. akt II SAB/Rz 60/25). Poza sporem było zatem, że w niniejszej sprawie adresatem wniosku skarżący uczynił podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej.

Odnosząc się z kolei do oceny aspektu przedmiotowego żądanej informacji należy wskazać, że u.d.i.p. definiuje informację publiczną jako każdą informację o sprawach publicznych, stanowiąc, że podlega ona udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie (art. 1 ust. 1 u.d.i.p.). W tym też kontekście rozpatrywać należy uszczegółowienie informacji stanowiących informację publiczną, zawarte w art. 6 ust. 1 tej ustawy. W świetle tego przepisu przesłanką kwalifikującą konkretną informację do kategorii informacji publicznej jest spełnianie przez nią kryterium przedmiotowego. Decydująca jest zatem wyłącznie treść i charakter konkretnej informacji. Dziedziny aktywności, które dotyczą spraw publicznych wymienione w art. 6 ust. 1 u.d.i.p. (stanowiące "przedmiot informacji publicznej") obejmują zatem informacje o: polityce wewnętrznej i zagranicznej (pkt 1); podmiotach i zasadach funkcjonowania podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1, a zatem - jak to zostało powyżej wskazane - m.in. publicznych zakładach opieki zdrowotnej (pkt 2 i 3); danych publicznych, w tym dotyczących treści i postaci dokumentów urzędowych (pkt 4) czy majątku publicznym (pkt 5); przy czym w art. 6 ust. 2 u.d.i.p. wskazano, że "dokumentem urzędowym" w rozumieniu ustawy jest treść oświadczenia woli lub wiedzy, utrwalona i podpisana w dowolnej formie przez funkcjonariusza publicznego w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego, w ramach jego kompetencji, skierowana do innego podmiotu lub złożona do akt sprawy.

W niniejszej sprawie, zapytanie skarżącej złożone w ramach dostępu do informacji publicznej dotyczyło kwestii związanych ze zgłoszeniem przez Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku sprawy nieszczepienia dziecka do konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie pediatrii, a zatem żądana informacja zasadniczo wiązała się z działalnością podmiotu publicznego (UKC), polegającą na informowaniu podmiotu wykonującego zadania publiczne na podstawie ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o konsultantach w ochronie zdrowia (t.j.: Dz. U. z 2025 r., poz. 254), czyli konsultanta wojewódzkiego służby zdrowia (Konsultanta Wojewódzkiego Wojewody Pomorskiego w dziedzinie pediatrii) o nieszczepieniach.

W ocenie organu – co wynika z pisma z dnia 27 marca 2026 r. – wniosek skarżącej z dnia 22 września 2025 r. nie dotyczył jednak informacji publicznej a organ nie był zobowiązany do jego rozpoznania i załatwienia (tj. udzielenia żądanej informacji czy wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej), gdyż skarżąca zadała pytanie dotyczące jej dziecka, a zatem celem złożenia wniosku nie był interes obiektywny, przejawiający się w kontroli instytucji wykonującej zadania publiczne i gospodarującej majątkiem publicznym – który odzwierciedla cel ustawodawcy wprowadzenia przepisów statuujących uprawnienie do dostępu do informacji publicznej – ale realizacja indywidualnego interesu wnioskodawcy. Tym samym – jak uznał organ – zgłoszone żądanie nie odnosi się do sprawy o charakterze publicznym, a więc informacje stanowiące jego przedmiot nie powinny być udostępnione w trybie u.d.i.p.

Z takim stanowiskiem nie sposób się zgodzić. W wyroku z dnia 27 marca 2025 r. (sygn. akt III SA/Gd 668/24) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wskazał, że "przyjęcie poglądu zaproponowanego przez organ, zgodnie z którym o publicznym charakterze informacji decydować ma kryterium "sprawy indywidualnej" podmiotu wnioskującego, prowadzi do konkluzji, zgodnie z którą wbrew normatywnie określonemu zakresowi podmiotowemu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, prawo to nie służy "każdemu", a kwalifikacja określonej informacji, jako informacji publicznej będącej przedmiotem tego prawa, zależy od tego, kto występuje z wnioskiem o tę informację. W konsekwencji powyższego ta sama informacja raz miałaby charakter informacji publicznej, a innym razem nie, w zależności od tego czy z wnioskiem występuje podmiot w sprawie indywidualnej, czy też nie. Pogląd, zgodnie z którym nie można przy pomocy u.d.i.p. starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie (w sprawie indywidualnej), prowadziłby do absurdalnego wniosku, że informacja o podejmowanej w takiej sprawie działalności bezpośrednio ukierunkowanej na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych byłaby dostępna dla "każdego" za wyjątkiem osoby, której ta działalność dotyczy". W wyroku z dnia 24 marca 2026 r. (sygn. akt III OSK 1331/25) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "klasyfikacja informacji - czy jest ona publiczna czy nie - nie zależy od celu jej uzyskania, czy sposobu jej wykorzystania. Dany fakt, czy wiedza, albo jest informacją publiczną, albo takiej cechy nie posiada. To wnioskodawca jest bowiem gospodarzem postępowania w zakresie udostępniania informacji publicznej i on określa jakie informacje chce uzyskać oraz w jakim celu. Treść art. 2 ust. 2 u.d.i.p. wprost zabrania organom żądania wykazywania przez wnioskodawcę interesu prawnego lub faktycznego, tym bardziej, że często naruszanie interesu indywidualnego (jednostkowego) skłania wnioskodawców do podjęcia szerszych działań na rzecz pewnej grupy osób czy społeczności. Brak jest zatem podstaw prawnych, aby podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej żądał lub samodzielnie ustalał przyczyny, dla których został złożony wniosek na podstawie u.d.i.p. (poza sytuacją, gdy żądanie dotyczy informacji publicznej przetworzonej). (...) Status informacji publicznej uzyskuje taka informacja, która jest związana jest z funkcjonowaniem wspólnoty publicznoprawnej - Państwa. Charakter publiczny należy zatem przypisać tym informacjom, które odnoszą się do publicznej sfery działalności organów, przy czym oceny tej należy dokonywać każdorazowo na gruncie konkretnej sprawy. Podkreślenia wymaga ponadto, iż dla odkodowania treści przedstawionego wyżej pojęcia informacji publicznej nie ma znaczenia ocena charakteru interesu w uzyskaniu informacji publicznej przez wnioskodawcę, który jest podmiotem publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej (również w powiązaniu z kategorią "sprawy własnej"), ani cel i motywy, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publicznej. Przypomnieć należy, że zainteresowany, kierując swój wniosek do podmiotu zobowiązanego, nie musi wykazywać, w jakim celu żądana informacja publiczna jest mu potrzebna. Jedynie w przypadku żądania dotyczącego udzielenia informacji publicznej przetworzonej konieczne jest wykazanie, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego (art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.)". Natomiast w wyroku z dnia 12 lutego 2026 r. (sygn. akt II SA/Ol 11/26) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie stwierdził, że "organ nie może odmówić realizacji prawa podmiotowego, jeśli subiektywnie dojdzie do wniosku, że obywatel nie składa wniosku w interesie publicznym. Wskazano, że publiczne prawa podmiotowe zwykle służą zaspokojeniu potrzeb osobistych wnioskodawców. Czasami tylko jako pewien refleks, mogą służyć interesowi publicznemu. Istota publicznego prawa podmiotowego wiąże się tym samym z obowiązkiem zaspokojenia żądania jednostki mającego uzasadnienie prawne. Kwestia zgodności żądania z interesem publicznym została rozstrzygnięta przez ustawodawcę na etapie kreowania publicznych praw podmiotowych na korzyść tych ostatnich. Z tych względów warunkiem skorzystania z publicznego prawa podmiotowego nie jest ocena organu administracji w zakresie zgodności żądania z interesem publicznym. Nie można pomijać, że w myśl art. 2 ust. 1 i 2 u.d.i.p. każdemu przysługuje prawo do informacji publicznej prostej. Od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej prostej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. W związku z tym sposób wykorzystywania wnioskowanych informacji publicznych przez jednostkę korzystającą z publicznego prawa podmiotowego, co do zasady nie może mieć znaczenia przy realizacji uprawnienia".

Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie w pełni podziela i przyjmuje za własne stanowisko wyrażone w przywołanych orzeczeniach i przedstawioną tam argumentację. Tym samym należało przyjąć, że powodem nie rozpoznania wniosku skarżącej w rozpoznawanej sprawie nie mogła być akcentowana przez organ okoliczność "realizacji indywidualnego interesu wnioskodawcy".

Mając to na uwadze zaznaczenia wymaga, że przepisy u.d.i.p. stanowią, iż informacja publiczna, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub centralnym repozytorium, jest udostępniana na wniosek (art. 10 ust. 1 u.d.i.p.). Stosownie do art. 13 u.d.i.p. udostępnienie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2 i art. 15 ust. 2 (ust. 1), przy czym jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku (ust. 2).

Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem, chyba że środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia, nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku (art. 14 ust. 1 u.d.i.p.). Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w sposób lub w formie określonych we wniosku, podmiot obowiązany do udostępnienia powiadamia pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i wskazuje, w jaki sposób lub w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. W takim przypadku, jeżeli w terminie 14 dni od powiadomienia wnioskodawca nie złoży wniosku o udostępnienie informacji w sposób lub w formie wskazanych w powiadomieniu, postępowanie o udostępnienie informacji umarza się (art. 14 ust. 2 u.d.i.p.). Ustawodawca wskazał, że odmowa udostępnienia informacji publicznej oraz umorzenie postępowania o udostępnienie informacji przypadku określonym w art. 14 ust. 2 przez organ władzy publicznej następują w drodze decyzji (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.).

Z wyżej powołanych przepisów wynika zatem wprost, że organ, do którego wpłynął wniosek o udostępnienie informacji publicznej co do zasady udostępnia ją wnioskodawcy w formie wskazanej we wniosku w terminie 14 dni od wpływu wniosku albo odmawia jej udostępnienia wydając decyzję administracyjną lub umarza postępowanie w przypadku, o którym mowa w art. 14 ust. 2 u.d.i.p. Załatwienie wniosku o udostępnienie informacji publicznej w formie zwykłego pisma może nastąpić jedynie w przypadku, gdy podmiot zobowiązany nie posiada żądanej informacji bądź gdy żądana informacja nie jest informacją publiczną (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 20 maja 2021 r., sygn. akt II SAB/Ol 10/21).

W rozpoznawanej sprawie skarżąca – jak to zostało powyżej wskazane – wystąpiła do UCK w Gdańsku o udzielenie informacji związanych z działalnością tego podmiotu w zakresie realizacji zadania publicznego, jaką zasadniczo sa wszelkie działania związane z szeroko pojętą ochroną zdrowia, w tym zgłoszenie do konsultanta wojewódzkiego (w dziedzinie pediatrii) informacji o nieszczepieniu dziecka.

Z akt sprawy i wyjaśnień organu nie wynika, by organ udzielił odpowiedzi skarżącej na przedmiotowy wniosek. Za załatwienie wniosku skarżącej z dnia 22 września 2025 r. nie można bowiem uznać wyjaśnienia Dyrektora UCK w Gdańsku zawartego w zaadresowanym do tutejszego Sądu piśmie z dnia 27 marca 2026 r., z którego wynika, że "już tylko na marginesie sprawy UCK wyjaśnia, że do wojewódzkiego konsultanta do spraw pediatrii nie przekazano danych wnioskodawczyni ani jej dziecka". Jak zostało to powyżej wyjaśnione, jeżeli organ nie dysponuje określoną informacją publiczną (gdyż np. określone zdarzenie odnoszące się do publicznej sfery działalności organu nie zaistniało), to winien w formie pisemnej poinformować o tym wnioskodawcę w terminie określonym przepisami u.d.i.p., a zaniechanie tego obowiązku wskazuje na to, że organ pozostaje w bezczynności.

W związku z powyższym należało stwierdzić, że organ pozostaje w bezczynności w odniesieniu do rozpoznania wniosku skarżącej z dnia 22 września 2025 r., dlatego Sąd - zgodnie z treścią art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a. - zobowiązał Dyrektora UCK w Gdańsku do rozpoznania ww. wniosku w terminie 14 dni od doręczenia organowi odpisu prawomocnego wyroku, o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.

W ocenie Sądu stwierdzona w sprawie bezczynność Dyrektora UCK w Gdańsku nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 149 § 1a p.p.s.a. W orzecznictwie sądów administracyjnych akcentuje się, że rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie zachowania organu jako bezczynności naruszającej prawo w sposób rażący jest oczywistość, drastyczność naruszenia prawa z jednoczesnym brakiem racjonalnego uzasadnienia. Rażące naruszenie prawa oznacza wadliwość o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym i ma miejsce w razie oczywistego braku podejmowania jakichkolwiek czynności, oczywistego lekceważenia wniosków i jawnego natężenia braku woli do załatwienia sprawy, jak też w sytuacji ewidentnego niestosowania przepisów prawa (por. wyrok NSA z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt II OSK 4016/19 czy wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 22 października 2025 r., sygn. akt IV SAB/Wr 705/25). Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Kwalifikacja naruszenia jako rażące musi bowiem posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. W ocenie Sądu okoliczności faktyczne stwierdzonej w niniejszej sprawie bezczynności organu nie przejawiają cech naruszenia prawa o szczególnym stopniu kwalifikacji. Zdaniem Sądu nie udzielenie informacji przez organ w zakresie żądania skarżącej zawartego we wniosku z dnia 22 września 2025 r. nie wynikało z celowego zaniechania, czy też z lekceważącego traktowania przez organ obowiązków informacyjnych, lecz było skutkiem nieprawidłowej interpretacji przepisów u.d.i.p., a co za tym idzie błędnego przyjęcia, że wnioskowanie udostępnienia informacji mającej charakter informacji publicznej, lecz we "własnej sprawie" - jak przyjął to organ - nie odnosi się tym samym do "sprawy o charakterze publicznym" i z tego powodu nie podlega udostępnieniu w trybie u.d.i.p.

Sąd ponadto nie znalazł podstaw do wymierzenia organowi grzywny na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. Przeciwko zastosowaniu tego środka przemawia już samoistnie przedstawiona ocena o braku rażącego naruszenia prawa przez organ. Ponadto, na tle redakcji art. 149 § 2 p.p.s.a. trzeba zauważyć, iż sam fakt bezczynności nie stanowi dostatecznej przesłanki do wymierzenia organowi grzywny. Gdyby taki był zamiar ustawodawcy, wówczas przepis obligowałby wprost sąd do przyznania sumy pieniężnej czy wymierzenia grzywny, a nie jedynie przewidywał taką możliwość. Przewidziane w ustawie jedynie fakultatywne działanie sądu w tym zakresie - bez sprecyzowania przesłanek przyznania sumy pieniężnej - oznacza, że wybór co do zastosowania tego środka zależy od oceny sądu, a przesądzające są konkretne, szczególne okoliczności faktyczne danej sprawy. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazano, że przyznanie na gruncie art. 149 § 2 p.p.s.a. sumy pieniężnej (co tyczy się również wymierzenia organowi grzywny) winno być zastrzeżone jedynie do istotnych uchybień zasadzie efektywnego i terminowego działania organu w załatwieniu sprawy (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 30 stycznia 2018 r., sygn. akt II SAB/Wr 40/17). Przyznanie sumy pieniężnej (grzywny) jest dodatkowym środkiem o charakterze dyscyplinująco-represyjnym, który powinien być stosowany w tego rodzaju sytuacjach, w których oceniając całokształt działań organu można dojść do przekonania, że noszą one znamiona celowego unikania załatwienia sprawy, a przy tym istnieje uzasadniona obawa, że bez tych dodatkowych sankcji organ nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 maja 2017 r., sygn. akt IV SAB/Wa 294/16). Z taką sytuacją - uzasadniającą dodatkowe zdyscyplinowanie organu w sprawie celem jej terminowego załatwienia (czyli rozpoznania wniosku skarżącej i udzielenia nań odpowiedzi przez organ) poprzez wymierzenie organowi grzywny – nie mamy w okolicznościach sprawy do czynienia, dlatego Sąd w tym zakresie oddalił skargę, o czym orzeczono w punkcie 3. sentencji wyroku.

W tym miejscu, odnosząc się do pisma procesowego skarżącej z dnia 21 kwietnia 2026 r. i podnoszonych w nim żądań, Sąd pragnie wyjaśnić, że przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej w niniejszej sprawie była wyłącznie ocena bezczynności organu w przedmiocie należytego rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej z dnia 22 września 2025 r., a nie ocena działalności Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wykraczająca poza ramy niniejszego postępowania, związana m.in. z prawidłowością prowadzenia przez tę placówkę dokumentacji medycznej.

O zwrocie kosztów postępowania Sąd orzekł w punkcie 4. sentencji wyroku na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a., zasądzając od organu na rzecz skarżącej kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, na którą składa się wpis sądowy w tej właśnie wysokości.

Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a. Zgodnie z tą regulacją sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.

Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).



Powered by SoftProdukt