drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Uchylono zaskarżoną decyzję, VI SA/Wa 1724/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-12-13, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

VI SA/Wa 1724/18 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia
2018-12-13 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-09-11
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Aneta Lemiesz /sprawozdawca/
Ewa Frąckiewicz
Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
II GSK 613/19 - Wyrok NSA z 2021-02-23
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Uchylono zaskarżoną decyzję
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 1302 art. 134 par. 1, art. 145 par. 1 pkt 1 lit c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Dz.U. 2017 poz 1938 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 85 ust. 4, art. 86 ust. 1 pkt 13e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Dz.U. 2015 poz 121 art. 13 ust. 2
Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych
Dz.U. 2018 poz 2096 art. 7, art. 77 par. 1, art. 80, art. 107 par. 3, art. 138 par. 1 pkt 1, art. 78 par. 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jedn.
Dz.U. 1964 nr 16 poz 93 art. 627, art. 750, art. 734 par. 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2018 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uchyla zaskarżoną decyzję

Uzasadnienie

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] lipca 2018 r., nr [...] , na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] września 2015 r. stwierdzającą, iż Pan D. G. ("zainteresowany", "ubezpieczony", "uczestnik postępowania") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz S. sp. z o.o. ("płatnik składek", "spółka", "skarżąca") w okresach od [...] marca 2013 r. do dnia [...] kwietnia 2013 r. oraz od dnia [...] kwietnia 2013 r. do dnia [...] kwietnia 2013 r.

Do wydania ww. decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych[...] Oddział w [...] wnioskiem z dnia 18 marca 2015 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy objęcia Pana D. G. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, zawartych z płatnikiem składek: S. sp. z o.o.

Wnioskodawca wskazał, że Pan D. G. w okresie wykonywania przedmiotowych umów posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych.

Rozpatrując ww. wniosek Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] września 2015 r. stwierdził, iż Pan D. G. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek – S. sp. z o.o. w okresach przytoczonych w sentencji niniejszej decyzji.

Od decyzji zostało wniesione odwołanie przez płatnika składek.

Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w [...] w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalił, że umowy zawarte pomiędzy tymże płatnikiem a ubezpieczonym - pomimo nazwania ich umowami o dzieło - zakwalifikowane zostały jako umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z regulacjami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380 z późn. zm.), zwanej dalej: "k.c.", stosuje się przepisy o zleceniu.

Wskazał, że ubezpieczony w okresie wykonywania przedmiotowych umów posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, a umowy realizowane na rzecz płatnika składek nie były umowami wykonywanymi na rzecz własnego pracodawcy.

Przedmiotem zawartych umów pomiędzy stronami był "nadzór nad przeładunkami magazynowymi w relacjach kontener-magazyn, magazyn-kontener oraz sporządzenie raportów pokontrolnych. Ocena stanów technicznych kontenerów w relacji plac-samochód".

Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ wskazał na obowiązujące w przedmiotowej sprawie przepisy, w szczególności na art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który określa krąg osób podlegających obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Organ wskazał również, że osoby spełniające przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Organ II instancji podniósł, że dla oceny charakteru spornych umów istotne jest brzmienie art. 627 k.c., zgodnie z którym przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny, jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.

Organ zaznaczył, że w orzecznictwie sądowym nie budzi kontrowersji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Podobnie, w judykaturze istnieje zgodność, iż umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej. 

Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie Zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu.

W umowie o dzieło przyjmujący zamówienie jest odpowiedzialny za osiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Istotne jest doprowadzenie przez niego do umówionego stanu rzeczy, nie mają natomiast znaczenia rodzaj, intensywność czy staranność działań przyjmującego zamówienie. Wynagrodzenie należne jest przyjmującemu zamówienie właśnie za doprowadzenie do umówionego rezultatu.

Jeśli chodzi o umowę o świadczenie usług to jej istota polega na podejmowaniu starań w określonym zakresie lub celu i to kwalifikuje ją do kategorii umów starannego działania. Tego rodzaju umowy nie są bezpośrednio nakierowane na osiągnięcie sprecyzowanego rezultatu. Z założenia występuje w nich więc element niepewności, losowości. Oznacza to, iż ocena wykonywania tego typu umowy nie następuje przez pryzmat osiągniętego rezultatu działania strony zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego, a wyłącznie przy uwzględnianiu staranności w działaniu tej strony. Ocenie podlegają tu więc starania w celu osiągnięcia wyniku, a nie sam osiągnięty wynik. W przypadku umowy o świadczenie usług ocenie podlega nie rezultat w określonych warunkach, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia, w tym staranność ich wykonywania w określonych warunkach. Wynagrodzenie należne jest stronie zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego właśnie za podejmowanie działań - za ich intensywność i staranność.

Na poparcie swojego stanowiska, organ wskazał, iż w wyroku z dnia 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: "w wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami. Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym (rzeczy). Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w.) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), organ podkreślił, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351- 352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat".

W związku z powyższym, zdaniem organu, umowa zawarta przez płatnika składek z zainteresowanym była umową dotyczącą świadczenia usług a nie umową rezultatu.

W oparciu o zawartą umowę uczestnik postępowania zobowiązywał się w głównej mierze do starannego i rzetelnego wykonania czynności (nadzoru nad przeładunkami magazynowymi w relacjach kontener-magazyn, magazyn-kontener oraz sporządzenia raportów pokontrolnych, a także oceny stanów technicznych kontenerów w relacji plac-samochód), które miały być następnie udokumentowane w postaci zestawień - raportów pokontrolnych, jako efekt świadczonych usług (wykonanych prac).

Zdaniem organu, nie można zakwalifikować czynności polegających na świadczeniu usług związanych z nadzorowaniem i oceną oraz ich raportowania jako rezultat czy to materialny, czy niematerialny, nawet jeżeli do ich sporządzenia potrzebna byłaby specjalistyczna wiedza. Gdyby wykonywanie pomiarów, rozliczeń i ich raportowania powierzono do wykonania innej osobie z porównywalnymi kwalifikacjami, prawdopodobnie doprowadziłoby to do wskazania przez nią takich samych danych w raporcie. Nie można przyjąć, aby w efekcie tych czynności miało powstać dzieło posiadające indywidualny charakter, powstałe w wyniku działalności twórczej Wykonawcy umowy. Czynności polegające na nadzorowaniu i ocenie nie mogą być zakwalifikowane jako działalność twórcza.

Zdaniem organu, przedmiotem zawartych pomiędzy stronami umów było wykonanie określonych czynności, do których stosuje się art. 750 k.c. Przedmiotowe umowy zawarte między stronami nie określały cech jakie miałoby posiadać dzieło. Nie wskazano jakichkolwiek kryteriów określających rezultat umów, brak jest postanowienia dotyczącego odbioru dzieła. Brak określenia tych elementów w umowie uniemożliwia poddanie ich sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadziła w ocenie organu do wniosku, że w zawartych umowach nacisk położony był na starania uczestnika postępowania (podejmowanie czynności związanych z nadzorowaniem i oceną), celem tych starań miało być osiągnięcie wyniku czyli raportu. Nadmienić należy w tym miejscu, że umowy o świadczenie usług nie wykluczają możliwości osiągnięcia konkretnego rezultatu końcowego powstałego na skutek podejmowanych czynności.

Odnosząc się do zastrzeżeń skarżącego dotyczących prawidłowości czynności kontrolnych ZUS oraz opierania się na uzyskanym materiale dowodowym wytworzonym przez ZUS, Prezes NFZ wyjaśnił, że ani Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ani Prezes NFZ nie jest organem władnym do wezwania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako strony inicjującej postępowanie do np. ponownego przeprowadzenia kontroli, dokonania modyfikacji ustaleń protokołu kontroli czy zmiany decyzji lub wystąpienia do właściwego sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów. Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest bowiem organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k. p. a., stąd nie posiada kompetencji kontrolnych czy nadzorczych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Ustosunkowując się natomiast do zarzutu dotyczącego naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. organ wyjaśnił, że w niniejszym postępowaniu zgromadzono i przeanalizowano pełny materiał dowodowy, aby wyjaśnić okoliczności istotne dla sprawy w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych przez uczestnika postępowania z płatnikiem składek.

Odnosząc się do wątpliwości skarżącego dotyczących faktu, iż "NFZ nie wskazał, dlaczego odmawia przyjęcia interpretacji umowy zaprezentowanej przez Spółkę i Wykonawcę", wyjaśnił, iż rozpatrując niniejszą sprawę została uwzględniona argumentacja skarżącego oraz przedłożone dowody jak również całokształt dokumentacji zgromadzonej w sprawie, by w oparciu o kompletny materiał wydać rozstrzygnięcie.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podzielił ocenę charakteru prawnego przedmiotowych umów dokonaną przez Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, który wskazał, że działań objętych przedmiotem analizowanych umów nie można zaliczyć do relacji, których efektem jest uzyskanie określonego rezultatu, a powstałe w wyniku przedmiotowych umów cywilnoprawnych "dzieło" nie poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych. Zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego. Organ uznał, że pomiędzy stronami w spornym okresie doszło do zawarcia umów o świadczenie usług.

Odnosząc się zaś do pisma pełnomocnika płatnika składek z dnia 7 grudnia 2016 r. i przesłanej kserokopii nieprawomocnego wyroku wydanego w zbliżonej sprawie oraz argumentacji strony organ wyjaśnił, że wyrok Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] października 2016 r. ([...] ) dotyczy zupełnie innego stanu faktycznego bowiem w analizowanej sprawie zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych zatem powyższe rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego nie jest wiążące w rozpatrywanym przypadku.

Skargę na decyzję z dnia [...] lipca 2017 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożył płatnik składek. W skardze zarzucił:

1) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na rozstrzygniecie sprawy, tj.:

a) artykułu 7 w związku z artykułem 80 k.p.a. poprzez nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego i wybiórczą ocenę dowodów polegającą na połączeniu elementów innych stanów faktycznych ze stanem faktycznym niniejszej sprawy i w konsekwencji uznanie, że uczestnik postępowania nie ponosił odpowiedzialności, za wykonane przez siebie raporty, co w konsekwencji świadczy o tym, że strony nie zawarły umowy o dzieło, podczas gdy z treści umów o dzieło, raportów pokontrolnych oraz oświadczenia T. S. wynika, że ubezpieczony ponosił odpowiedzialność za wykonane przez siebie raporty;

b) artykułu 7 w związku z artykułem 80 k.p.a. poprzez dokonanie wybiórczej, sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego oceny dowodów i zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez stwierdzenie, że czynności wynikające z zawartych z Ubezpieczonym umów o dzieło, miały powtarzalny charakter, podczas gdy z treści umów o dzieło, raportów oraz wyjaśnień uczestnika postępowania i oświadczenia T. S. wynika, że uczestnik postępowania był zobowiązany do wykonania raportu, odmiennego dla każdego klienta skarżącej i każdego transportu oraz towaru, czyli wykonania zindywidualizowanego "dzieła";

c) artykułu 7 w związku z artykułem 80 k.p.a. poprzez dokonanie wybiórczej, sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oceny dowodów i pominięciu dołączonego do akt sprawy wyroku Sądu Okręgowego w [...], [...] Wydział Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] października 2016 r., sygn. akt [...] i uznaniu, że dotyczy on zupełnie innego stanu faktycznego, podczas gdy przywołany wyrok powinien mieć wpływ na ocenę umów zawartych przez uczestnika postępowania ze skarżącą, ponieważ dotyczy osób wykonujących takie same czynności jak uczestnik postępowania, na podstawie umów o takim samym charakterze, przekwalifikowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w [...] w ramach tej samej kontroli skarżącej;

d) artykułu 7 w związku z artykułem 77 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie i brak oceny takich okoliczności, jak konieczność weryfikacji końcowego rezultatu, uzależnienie wypłaty wynagrodzenia od wydania dzieła, możliwość korzystania z rękojmi przez skarżącą, w tym możliwość obniżenia wynagrodzenia lub odstąpieniem od umowy, braku podporządkowania uczestnika postępowania, oderwaniu się dzieła od uczestnika postępowania i posługiwanie się dziełem przez klientów skarżącej na dalszym etapie obrotu gospodarczego, co w konsekwencji świadczy, że łączący strony stosunek prawny miał charakter umowy o dzieło;

2) naruszenie prawa materialnego, tj.:

a) artykuł 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny (tj. Dz. U z 2016 roku, poz. 380) ("Kodeks cywilny" lub "k.c.") poprzez jego błędną wykładnie, polegającą na przyjęciu, że warunkiem stworzenia dzieła jest uzyskanie materialnych rezultatów o niepowtarzalnym charakterze, które muszą być z góry oznaczone, co wobec stworzonych przez ubezpieczonego raportów prowadzi do wniosku, że nie powstał żaden nowy nieistniejący w przeszłości, wyodrębniony przedmiot, podczas gdy warunkiem stworzenia dzieła jest ucieleśnienie rezultatu wyrażające się poprzez stworzenie konkretnego, istniejącego w czasie i przestrzeni bytu, który z chwilą jego ukończenia staje się niezależną od twórcy, autonomiczną wartością w obrocie gospodarczym, stworzony przez ubezpieczonego raport;

b) artykułu 750 k.c. w związku z artykułem 734 § 1 k.c. oraz artykułu 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich niewłaściwe zastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, iż wykonywane przez ubezpieczonego czynności miały charakter czynności starannego działania, zaś strony łączyła umowa o świadczenie usług wobec czego uczestnik postępowania winien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że charakter stosunku cywilnoprawnego ma wszystkie cechy umowy o dzieło w rozumieniu artykułu 627 k.c. zaś uczestnik postępowania nie miał tytułu do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji i zasądzenie kosztów postępowania na jego rzecz od organu.

Organ w odpowiedzi na skargę podtrzymał stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w myśl § 2 ww. artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem art. 57a (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U. 2018 r., poz. 1302, dalej "p.p.s.a.").

Skarga jest zasadna.

Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest ocena charakteru prawnego umów zawartych przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania (z dnia [...] marca 2013 r. oraz z dnia [...] kwietnia 2013 r.)

Na podstawie tych umów D. G. zobowiązał się wobec skarżącej spółki do wykonywania nadzoru nad przeładunkami magazynowymi w relacjach kontener-magazyn, magazyn-kontener oraz oceny stanów technicznych kontenerów w relacji plac-samochód. Czynności te miały być wykonane w terminach określonych w umowach, zaś ich ucieleśnienie stanowił raport pokontrolny.

Za powyższą pracę uczestnik postępowania otrzymał wynagrodzenie, ustalone w każdej z zawartych umów.

Umowy te zostały nazwane przez strony je zawierające umowami o dzieło, co zostało zakwestionowane przez organy funduszu, które uznały je za umowy starannego działania, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, co w konsekwencji skutkowało objęciem uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

W świetle art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

Stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym tj. w ustawie z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2015 r. poz. 121). W myśl natomiast art. 13 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Zgodnie zaś w art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13e.

W orzecznictwie został wyrażony pogląd, że nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu wybitnie charakteru umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonywania (wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2012 r., sygn. akt [...] ).

W tym stanie rzeczy organy funduszu zobowiązane były do rozważenia charakteru umów zawartych pomiędzy stroną skarżącą a uczestnikiem postępowania niezależnie od nadanych im tytułów.

Zdaniem Sądu w tej sprawie Prezes NFZ dopuścił się naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 627 k.c., art. 750 k.c. w związku z art. 734 § 1 k.c. i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.

Należy stwierdzić, że organ II instancji nie rozważył należycie zarzutów strony podnoszonych w toku postępowania administracyjnego, jak również w odwołaniu od decyzji wydanej w I instancji, co doprowadziło do utrzymania jej w mocy z obrazą art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.

W szczególności organ nie ocenił argumentacji pełnomocnika skarżącej, że strony zawierały umowy, których rezultatem - w oparciu o wytyczne klienta strony skarżącej - było przygotowanie konkretnego raportu dla każdej kontrolowanej partii towaru, która różniła się między sobą zarówno co do ilości, jak i jakości oraz że uczestnik postępowania był zobowiązany do sporządzenia raportu dla każdego kontenera oddzielnie, a następnie przekazania takich raportów stronie skarżącej, co z kolei stanowiło podstawę wypłaty wynagrodzenia.

Skarżąca - powołując się na ww. raporty jako rezultat zawartych z ubezpieczonym umów - podnosiła okoliczności związane z istnieniem oznaczonego, zindywidualizowanego rezultatu umowy w postaci raportu, posiadania przez raport autonomicznej wartości w obrocie, możliwości skorzystania z rękojmi w odniesieniu do raportu, uznania raportów za utwór. Argumenty w tym zakresie podnoszone były w piśmie skarżącej z dnia 9 czerwca 2015 r., a także w odwołaniu z dnia 12 października 2015 r., a następnie w piśmie z dnia 13 grudnia 2017 r.

Organ do ww. argumentacji nie odniósł się ani nie przeprowadził dowodów wnioskowanych przez stronę.

Tymczasem podnoszone przez skarżącą kwestie są istotne aby prawidłowo ustalić, czy w analizowanym przypadku mamy do czynienia z konkretnym rezultatem pracy człowieka, wykazującym określoną samodzielność (samoistność) w stosunku do działania, z którym ten rezultat się wiąże. Jak już była o tym mowa, organ nie odniósł się do przedstawionych raportów sporządzonych przez skarżącą jako potencjalnego rezultatu zawartych przez nią umów ubezpieczoną. Wskazał tylko, że nie można zakwalifikować czynności polegających na świadczeniu usług związanych z nadzorowaniem i oceną oraz ich raportowania jako rezultat czy to materialny, czy niematerialny, nawet jeżeli do ich sporządzenia potrzebna byłaby specjalistyczna wiedza.

Inaczej podobny stan faktyczny ocenił Sąd Okręgowy w [...] w wydanym w sprawie skarżącej wyroku z dnia [...] października 2016 r. ([...] ). Sąd ten wskazał m.in., że w jego ocenie w rzeczywistości zamiarem stron było osiągnięcie samoistnego rezultatu w postaci gotowego raportu zawierającego dokumentację fotograficzną, obejmującą nie tylko sam towar ale również przebieg procesu technologicznego. Potwierdza to również fakt, ze wykonywanie umówionych przez strony prac sprowadzało się w istocie do niepowtarzalnych, różnych, co więcej skomplikowanych i wymagających wiedzy specjalnej zabiegów.

Prezes NFZ - odnosząc się do pisma pełnomocnika płatnika składek z dnia 7 grudnia 2016 r. i przesłanej kserokopii ww. wyroku - wyjaśnił, że wyrok ten dotyczy zupełnie innego stanu faktycznego bowiem w analizowanej sprawie zainteresowany posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych zatem powyższe rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego nie jest wiążące w rozpatrywanym przypadku.

Sąd orzekający z takim podejściem organu się nie zgadza. Ww. orzeczenie niewątpliwie nie ma mocy wiążącej w niniejszej sprawie. Zważywszy jednak na fakt, że organy administracji posiłkują się orzecznictwem sądowym dotyczącym podobnych spraw, a w szczególności mogą, a nawet powinny to robić w sprawach, w których sądy wyraziły ocenę w odniesieniu do identycznych elementów stanu faktycznego. W ww. wyroku pogląd Sądu Okręgowego w [...] został wyrażony na gruncie analogicznej umowy, jak ta, która była oceniana w niniejszej sprawie.

Zdaniem Sądu orzekającego kształtujące się poglądy w judykaturze powinny być uwzględniane przez organy administracji publicznej w ich działalności orzeczniczej.

Organ nie może pominąć (jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie) istniejącego orzecznictwa sądowego tym bardziej, że powoływała się na nie strona skarżąca. Organ może nie zgodzić się z poglądem wyrażonym w prawomocnym wyroku sądowym, ale w takim wypadku winien w uzasadnieniu decyzji odnieść się wyczerpująco do merytorycznych powodów braku akceptacji określonego stanowiska.

Nierozpoznanie zaś wniosków dowodowych skarżącej Sąd uznaje za naruszanie art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a.

Wskazać należy, że żądanie przeprowadzenia dowodu jest podstawową gwarancją procesową strony, urzeczywistniającą wyrażoną w art. 10 k.p.a. zasadę jej czynnego udziału w postępowaniu. Uniemożliwienie stronie efektywnego działania poprzez odmowę przeprowadzenia wnioskowanych dowodów prowadzi do pozbawienia jej podstawowego instrumentu, za pomocą którego realizuje ona swoje prawa w postępowaniu administracyjnym.

Skarżąca przedstawiając dowody w pismach z dnia 9 czerwca 2015 r. oraz z dnia 13 grudnia 2017 r. dążyła do wykazania okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy, tj. m.in. zasad współpracy spółki z klientami i z ubezpieczonym, intencji stron co do charakteru zawartych umów, rodzaju czynności wykonywanych na podstawie tych umów, sposobu ich wykonywania, sposobu ustalania wynagrodzenia.

Zdaniem Sądu w tej sprawie istotne jest i to, że z uwagi na współpracę skarżącej z ubezpieczonym zasady działania ubezpieczonego zostały już - przez praktykę - określone, oraz że ubezpieczony znał ogólne standardy pracy na rzecz klientów spółki.

Szczegółowo o zasadach działania spółki w tym zakresie mowa jest m.in. w odwołaniu spółki. W zaskarżonej decyzji brak jednak wywodów świadczących o tym, że organ rozważał ww. okoliczności przy ocenie charakteru prawnego spornych umów.

A zatem, zaniechanie przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na zasadzie art. 78 § 1 k.p.a. na ważne dla niej okoliczności, stanowi uchybienie przepisom postępowania administracyjnego, oznaczające wadliwość wydanej w sprawie decyzji.

Niewątpliwie odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) nie jest proste. Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która jest zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajduje pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.

Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja skarżącej nie spełnia tych wymagań. Z tego względu Sąd podzielił zarzuty skargi co do tego, że organ naruszył wskazane w jej petitum przepisy procesowe. Organ nie ustalił bowiem stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy oraz nie ustosunkował się do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów. Stwierdzenie zaś ww. nieprawidłowości w działaniu organu uniemożliwia przeprowadzenie przez Sąd pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji pod względem materialnoprawnym.

Mając na uwadze powyższe, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.



Powered by SoftProdukt