![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenie społeczne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję I i II instancji, II GSK 1087/19 - Wyrok NSA z 2022-10-11, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 1087/19 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2019-09-12 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Dorota Dąbek /sprawozdawca/ Gabriela Jyż /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ubezpieczenie społeczne | |||
|
VI SA/Wa 2243/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-04-02 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Uchylono zaskarżony wyrok oraz decyzję I i II instancji | |||
|
Dz.U. 2017 poz 1938 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn. Dz.U. 2022 poz 1360 art. 65 § 2, art. 750, art. 734, art. 627 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j. Dz.U. 2022 poz 2000 art. 7, art. 77 § 1, art. 107 §3 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia del. WSA Henryka Lewnadowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 11 października 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. K. P. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 kwietnia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2243/18 w sprawie ze skargi Z. K. P.w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 20 sierpnia 2018 r. nr 1175/2018/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 28 lipca 2015 r., nr 339/2015/DUS; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. K. P.w S. 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego |
||||
|
Uzasadnienie
Wyrokiem z 2 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 2243/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z.K.P. w Sz. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 20 sierpnia 2018 r., nr 1175/2018/Ub, w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy: Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), na podstawie m.in. art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania Z.K. P. w Sz. (dalej: płatnik, skarżący, zamawiający), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor OW NFZ) z dnia 28 lipca 2015 r. stwierdzającą, że M. W. (dalej: zainteresowany, wykonawca) podlegał w dniu 25 października 2009 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem tj. Z. K.P. w Sz. Organ wskazał, że z treści umowy zawartej przez zamawiający Z. K.P. z wykonawcą M. W., nazwanej przez strony umową o dzieło wynika, że wykonawca przyjął do wykonania przygotowanie i wykonanie utworów muzycznych w ramach cyklu pn. "(....)". Oceniając charakter zawartej umowy, organ biorąc pod uwagę przepisy art. 627–646 i 734–750 k.c. uznał, że w umowie tej nie zostało oznaczone żadne konkretne dzieło w rozumieniu przepisów regulujących umowę o dzieło. Wypełnianie zadań przez wykonawcę polegało na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Z tego powodu Prezes NFZ stwierdził, że w dniu wskazanym w sentencji decyzji organu I instancji wykonawca, na podstawie powołanych wyżej przepisów, podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek – Z, K. P. w Sz. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł Z. K. P. w Sz. Sąd pierwszej instancji, uzasadniając oddalenie skargi wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Oceniając prawidłowość zakwalifikowania przez organ umowy zawartej przez stronę skarżącą z wykonawcą, WSA wskazał, że mając na uwadze, iż umowy cywilne podlegają także ocenie z punktu widzenia uregulowań dotyczących obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych, to strony powinny ułożyć kontrakt w sposób transparentny w stosunku do poszczególnych działów prawa. Dlatego też przedmiot umów, zwłaszcza tych objętych art. 627 k.c. (umowy o dzieło), powinien być precyzyjnie oznaczony, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Sąd pierwszej instancji wskazał, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, składkę oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający jako płatnik. Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. WSA wyjaśnił że przy ocenie charakteru umowy nie nazwa powinna być brana pod uwagę, lecz jej treść. Organ prawidłowo ustalił, że wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania umowy, która była umową o świadczenie usług. Czynności wykonywane w ramach tej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Sąd podzielił stanowisko organu, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie mają charakteru dzieła, ponieważ polegają na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Nie określono co stanowić miało należyte wykonanie dzieła. Również niemożliwe jest zobligowanie uczestnika do pokrycia strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła, w sytuacji w której wykonywał on swoje partie na wiolonczeli podczas koncertów, współtworząc z pozostałymi muzykami określone wydarzenie muzyczne, bez określenia w jakim zakresie odpowiada za rezultat i ewentualne pokrycie strat wynikłych z powodu niewykonania "dzieła". Nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody po wykonanym koncercie ani też w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę oraz nie sprecyzowano co miało stanowić oczekiwany rezultat. W przypadku wykonania umowy, mającej na celu przygotowanie i wykonanie koncertu przez uczestnika, będącego jednym z artystów współtworzących koncert, nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać określonych czynności starannego działania. Ponadto wykonawca zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności według swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Zdaniem Sądu treść zawartej umowy przesądza, że była to umowa o świadczenie usług do których stosuje się przepisy k.c. Z okoliczności, że wykonawca jest artystą nie wynika automatycznie fakt, że jest twórcą a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Jedynie w sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest utwór chroniony prawem autorskim, jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło. W rezultacie tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu formę dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W niniejszej sprawie wykonawcy nie zlecono wykonania konkretnego dzieła, a wyłącznie wykonanie zespołu czynności niezbędnych do wykonania zadania określonego w umowie. Wykonawca nie był twórcą, lecz odtwórcą. Rezultatem jego pracy nie był nowy, funkcjonujący w obrocie byt w postaci utworu, skomponowanego przez twórcę. Zdaniem Sądu kolejne wykonania danego utworu, czy to przez jego twórcę czy też przez innych wykonawców nie tworzą nowych bytów, chyba że inny wykonawca nada utworowi takie cechy, że będzie on funkcjonował w obrocie jako zupełnie nowy twór niematerialny. Skarżący nie wykazał jednak, by przygotowując się do koncertu i uczestnicząc w nim wykonawca stworzył nowe dzieło. Powierzone mu zadanie sprowadziło się zatem wyłącznie do starannego odtworzenia i wykonania utworów muzycznych. Sąd pierwszej instancji wskazał też, że ochrona praw autorskich i uprawnienia z tej dziedziny prawa, mogą powstać przy okazji wykonania różnych typów umów, od umowy o pracę do umowy o dzieło. Akcentowany zaś przez skarżącego status twórcy (artysty) przysługujący wykonawcy nie jest okolicznością, która powoduje, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez tegoż wykonawcę ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Sąd pierwszej instancji uznał zatem, że organy dokonały prawidłowej kwalifikacji prawnej spornej umowy, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności jej treści i nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł Z. K. P. w Sz. zaskarżając go w całości. Wyrokowi zarzucił naruszenie: 1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ w toku postępowania administracyjnego oparł się wyłącznie na niepełnym materiale dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji publicznej i tym samym uchylił się od obowiązku samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym; 2) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd pierwszej instancji, że organ nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego i nie zebrał całości materiału dowodowego; 3) przepisów prawa materialnego poprzez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.; dalej: u.s.u.s.), przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że zainteresowany był osobą objętą obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, umowa łącząca skarżącego i zainteresowanego stanowiła tytuł obowiązkowego ubezpieczenia, zainteresowany był osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, a skarżący jako płatnik miał obowiązek pobrania z dochodu zainteresowanego składki; 4) przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 734 w zw. z art. 750 k.c. przejawiające się w mylnym zakwalifikowaniu przez Sąd pierwszej instancji umowy łączącej skarżącego z zainteresowanym jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy wskazana umowa spełnia przesłanki umowy o dzieło; 5) przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 627 k.c., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że przepis ten nie powinien być zastosowany w sprawie, podczas gdy umowa łącząca skarżącego z zainteresowanym miała charakter umowy o dzieło; 6) przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 65 § 2 k.c., przejawiającego się w niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy; 7) naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 3531 k.c., przejawiającego się w przyjęciu, że ewentualny zamiar ułożenia stosunku prawnego w taki sposób, by za obopólną zgodą obniżyć ciężary publicznoprawne stanowi przekroczenie granic swobody kontraktowania, podczas gdy zamiar taki, o ile jest akceptowany przez strony umowy, nie sprzeciwia się właściwości (naturze) stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego, a tym samym mieści się w granicach swobody kontraktowania. Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, według norm przepisanych oraz zrzekł się przeprowadzenia rozprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie zarządzenia z 6 lipca 2022 r. Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA o skierowaniu niniejszej sprawy na posiedzenie niejawne w dniu 11 października 2022 r., wydanego na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842), o czym strony zostały poinformowane. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu przepisów postępowania (punkty 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej), a to art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 7, 77, 80 oraz 107 § 1 pkt 6) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. sprowadza się do zarzutu pominięcia przez Sąd pierwszej instancji, że organ oparł decyzję na niekompletnym materiale dowodowym i nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego sprawy. W konsekwencji tego zarzutu oparcia rozstrzygnięcia na wadliwie ustalonym stanie faktycznym sprawy, w podstawach kasacyjnych wskazano na naruszenie przez Sąd I instancji prawa materialnego – w szczególności poprzez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez zakwalifikowanie, z naruszeniem art. 65 § 2 k.c., umowy łączącej stronę skarżącą i zainteresowanego jako umowy o świadczenie usług (art. 734 w zw. z art. 750 k.c.), podczas gdy wskazana umowa spełnia przesłanki umowy o dzieło (art. 627 k.c.), a także na błędną wykładnię zasady swobody umów (art. art. 3531 k.c.) w następstwie czego Z. K.P. w Sz. wadliwie uznano za płatnika składek w rozumieniu art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Odnosząc się do powyższych zarzutów należy wskazać, że w myśl zasady prawdy obiektywnej, ustanowionej w art. 7 k.p.a. i doprecyzowanej w art. 77 § 1 k.p.a., na organach administracji publicznej spoczywa obowiązek podejmowania, z urzędu lub na wniosek stron, wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, jak i obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Artykuł 80 k.p.a. wprowadza zasadę swobodnej oceny dowodów, a art. 107 § 3 k.p.a. określa elementy decyzji. Z powołanej wyżej zasady prawdy obiektywnej wywieść należy, że podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy wymaga w pierwszym rzędzie rozważenia, jakie fakty mają w sprawie znaczenie. O tym decydują zaś normy prawa materialnego. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Nie ulega zatem wątpliwości, że stwierdzenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez osobę spełniającą warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników wymaga oceny umowy, na podstawie której osoba ta wykonywała pracę. W rozpoznawanej sprawie na tę okoliczność przeprowadzono dowód z umowy łączącej stronę skarżącą z zainteresowanym. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak podstaw by twierdzić, że Sąd pierwszej instancji nie odniósł się do zarzutów procesowych skargi oraz wadliwie zaakceptował ustalenia faktyczne organów oparte na niekompletnym materiale dowodowym. Podkreślić bowiem należy, że zawarcie umowy i jej treść była niesporna – niepodważany bowiem był fakt, że dotyczyła ona wykonania utworów muzycznych podczas koncertu oraz to, że wykonawca jest artystą. Wbrew zarzutom procesowym skargi kasacyjnej, te ustalone w sprawie okoliczności dawały podstawy do dokonania ustaleń faktycznych w zakresie niezbędnym do załatwienia sprawy. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że – wbrew wywodom skargi kasacyjnej – Sąd pierwszej instancji nie miał podstaw, by stwierdzić, że organy naruszyły wskazane przepisy postępowania i to w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.). Podkreślenia wymaga również, że także w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzut naruszenia przepisów postępowania może być skuteczną podstawą kasacyjną wyłącznie wówczas, jeżeli uchybienie przepisom proceduralnym mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Za chybiony uznać należało też zarzut skargi kasacyjnej, że dowody sprawy oceniono z naruszeniem granic prawem przewidzianej swobody. Zgodnie bowiem z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W orzecznictwie i piśmiennictwie zasadnie podnosi się, że przepis ten wyraża "postulat, by organ przy ustalaniu prawdy na podstawie materiału dowodowego nie był skrępowany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów i mógł swobodnie, tj. zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie, ustalić stan faktyczny" (W. Chróścielewski, Z. Kmieciak (red.), Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2019, komentarz do art. 80; por. też np. wyrok NSA z 10 października 2018 r., sygn. akt II OSK 728/18; to i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Podkreślenia wymaga, że podważanie rezultatów oceny prawnej nie może być oparte na zarzucie naruszenia przepisu postępowania, jakim jest art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z 22 marca 2019 r., II OSK 1186/17 i wskazane tam stanowisko komentatorów – B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2018, teza 17 do art. 183). Nie można bowiem mylić faktów z ich oceną prawną. Fakty to zdarzenia, sytuacje, zjawiska, ich ocena zaś to proces stosowania prawa, subsumcja stanu faktycznego. Zatem ocena, czy przedmiotowa umowa jest umową o świadczenie usług, jest kwestią zastosowania przytoczonego wyżej art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zastosowanie przepisu prawa materialnego polega bowiem właśnie na ocenie, czy stan faktyczny sprawy odpowiada stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, czy ten stan faktyczny może być "podciągnięty" pod hipotezę określonej normy prawnej (por. postanowienie SN z dnia 15 października 2001 r., I CKN 102/99). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można się zgodzić ze stroną skarżącą kasacyjnie, że w rozpoznawanej sprawie przy tej ocenie pominięto regulacje zawarte w art. 65 § 2 k.c. Istotnie, zgodnie z powołanym przepisem w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, biorąc pod uwagę zasadę swobody umów określoną w art. 3531 k.c. Jednakże o prawnym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej do określonego typu umowy celem oceny zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, nie decyduje wola stron czy użyta przez nie nazwa umowy, lecz rzeczywisty (obiektywny) przedmiot umowy. Dla kwalifikacji prawnej umowy istotny bowiem jest jej przedmiot, sposób i okoliczności jej wykonywania, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Zgodny zamiar stron umowy nie może bowiem zmieniać ustawy, co zresztą wynika wprost z art. 58 § 1 k.c. (por. np. wyrok NSA z 6 sierpnia 2019 r., II GSK 1697/17; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tych wszystkich względów oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu wskazanych wyżej przepisów k.p.a. oraz art. 65 § 2 k.c. nie mogło być uznane za usprawiedliwione. Zasadne okazały się natomiast w tej sprawie sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty materialnoprawne, Sąd pierwszej instancji wadliwie bowiem przyjął, że skoro przedmiotem spornej umowy było przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach cyklu pn. "(...)" przy czym w umowie nie określono szczegółowych parametrów wykonywanych czynności, to umowy tej nie można uznać za umowę o dzieło. Umowa zlecenia, znajdująca zastosowanie do umów o świadczenie usług (art. 750 k.c.), w świetle art. 734 k.c. i nast. polega na tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Istotą tej umowy jest tzw. staranne działanie, i chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, to jednak w razie jego nieosiągnięcia zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, jeżeli dołożył należytej staranności przy jej wykonywaniu. Skoro przepis art. 750 k.c. przewiduje, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. Z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu. Przez umowę o dzieło natomiast, zgodnie z art. 627 k.c., przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest zatem określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, umowa o dzieło jest bowiem umową o "rezultat", który musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest mianowicie czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady. Poza rezultatami materialnymi istnieją wprawdzie także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, jednak rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami. Sporna w tej sprawie umowa spełnia powyżej wskazane cechy umowy o dzieło. Należy wprawdzie podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że z okoliczności, że "wykonawca" umowy jest artystą, nie wynika automatycznie, iż jest twórcą, a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Istotnie bowiem, jak już wyżej wskazano, przy ocenie charakteru umowy należy mieć też na względzie całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. Wyrażając ten pogląd Sąd pierwszej instancji pominął jednak przewidziane prawem autorskim "artystyczne wykonanie utworu" (art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim), do którego zalicza się m.in. działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2). Wobec powyższego, według składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego – mając na uwadze nie tylko to, że stroną umowy jest artysta, ale także uwzględniając niesporny przedmiot umowy, tj. fakt powierzenia temu artyście przygotowania i wykonania utworów muzycznych podczas koncertów – należało przyjąć, że przedmiotem tych umów było pozostające pod ochroną artystyczne wykonanie utworu. Za nietrafne zatem uznać trzeba stanowisko Sądu pierwszej instancji, że nie doszło do zawarcia umowy o dzieło, z uwagi na niekonkretność sformułowania przedmiotu zobowiązania. Naczelny Sąd Administracyjny podziela przy tym pogląd wyrażony w glosie do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16 (powołanej przez autora skargi kasacyjnej), że zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Za przekonujący uznać należy argument, że "Jeżeli treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy" (por. T. Kotuk, Glosa do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, LEX/el. 2017). Stanowiska Sądu pierwszej instancji, że doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług, skoro przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności według swojej najlepszej wiedzy fachowej, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat – nie uzasadnia też brak określenia w umowie, w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja przez wykonawcę osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy. Istotnie, z treści umowy wynika jedynie, że wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej. W umowie nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody po wykonanym koncercie ani sposobu weryfikacji, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu, nie sprecyzowano, co miało stanowić oczekiwany rezultat. Należy jednak mieć na względzie, że adresatem wykonania utworu muzycznego jest nie tyle "zamawiający" co "odbiorcy" koncertu (słuchacze), a problem interpretacji muzycznej jest przedmiotem subiektywnej oceny publiczności i krytyków muzycznych. W tym stanie rzeczy zakwalifikowanie umowy zawartej przez stronę skarżącą z wykonawcą do umów o świadczenie usług należy uznać za wadliwe. Zasadne są zatem podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego przez ich błędne zastosowanie. Mając powyższe na uwadze należy uznać, że zawarty w skardze kasacyjnej wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku zasługiwał na uwzględnienie, mimo częściowo nietrafnych zarzutów kasacyjnych. Poczynione rozważania co do stanu faktycznego sprawy, prawidłowości klasyfikacji przedmiotowej umowy i zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, uzasadniały uchylenie przez NSA zaskarżonej decyzji i decyzji utrzymanej nią w mocy. Zgodnie bowiem z art. 188 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Sprawę należy przy tym uznać za dostatecznie wyjaśnioną, gdy jest ona wyjaśniona w stopniu, w jakim – uwzględniając charakter postępowania odwoławczego przed NSA – sąd ten może prawomocnie zweryfikować dokonaną przez Sąd pierwszej instancji kontrolę legalności zaskarżonego aktu. Taki stan wyjaśnienia sprawy ma miejsce w niniejszym przypadku. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 i 2 sentencji wyroku. O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 3 sentencji wyroku na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 i art. 200 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 265 ze zm.). Zasądzając wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego w kwocie 720 zł Naczelny Sąd Administracyjny miał na względzie, że pełnomocnik, który sporządził skargę kasacyjną prowadził sprawę w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji (por. uchwałę NSA z dnia 19 listopada 2012 r., II FPS 4/12), natomiast zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej nie uzasadniono. |
||||