drukuj    zapisz    Powrót do listy

6205 Nadzór sanitarny, Przywrócenie terminu, Inspektor Sanitarny, Oddalono zażalenie, II OZ 203/17 - Postanowienie NSA z 2017-02-28, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II OZ 203/17 - Postanowienie NSA

Data orzeczenia
2017-02-28 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2017-02-20
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Małgorzata Miron /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6205 Nadzór sanitarny
Hasła tematyczne
Przywrócenie terminu
Sygn. powiązane
II OZ 1423/16 - Postanowienie NSA z 2016-12-30
II SA/Bk 691/15 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2016-05-19
II OZ 21/16 - Postanowienie NSA z 2016-01-19
Skarżony organ
Inspektor Sanitarny
Treść wyniku
Oddalono zażalenie
Powołane przepisy
Dz.U. 2016 poz 718 art. 65, art. 86 par. 1, art. 87 par. 1 i 2, art. 141 par. 4 w zw. z art. 166, art. 184 w zw. z art. 197 par. 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Miron po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2017 r. r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia Z. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 19 stycznia 2017 r. sygn. akt II SA/Bk 691/15 o odmowie przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej w sprawie ze skargi Z. S. na decyzję Podlaskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Białymstoku z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie obciążenia opłatą za czynności kontrolne prawidłowości sprzedaży internetowej suplementów diety postanawia: oddalić zażalenie.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 19 stycznia 2017 r. sygn. akt II SA/Bk 691/15 odmówił Z. S. przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej.

W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że postanowieniem z dnia 13 października 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku odrzucił skargę kasacyjną Z. S. od wyroku z dnia 19 maja 2016 r. Powodem takiego rozstrzygnięcia było nieuzupełnienie w terminie braku formalnego skargi kasacyjnej w postaci jednego jej odpisu, do uzupełnienia którego skarżąca została wezwana pismem z 9 sierpnia 2016 r.

Pełnomocnik skarżącej w piśmie z dnia 10 października 2016 r. wniósł o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej. Uzasadniając wniosek wskazał, że 19 sierpnia 2016 r. jego była żona przekazała mu dwie przesyłki listowe dotyczące spraw o sygn. akt II SA/Bk 690/15 i II SA/Bk 691/15. W obu tych przesyłkach znajdowały się wezwania dotyczące przywrócenia terminu do złożenia sprzeciwu. Nie zostały mu natomiast przekazane wezwania Sądu z dnia 9 sierpnia 2016 r. dotyczące uzupełnienia braku formalnego skargi kasacyjnej. Pełnomocnik wskazał, że o tym, że do każdej z ww. spraw zostały wysłane dwa wezwania, dowiedział się od strony, która 6 października 2016 r. zapoznała się z aktami i poinformowała go o wysłaniu również innych wezwań niż te, które przekazał skarżącej. Była żona zapytana o przyczynę nieprzekazania całej korespondencji odpowiedziała: "zobacz jak to jest, kiedy nie ujawnia się drugiej osobie wszystkich rzeczy". Wezwania te nie zostały dotychczas przekazane przez byłą żonę. Pełnomocnik dodał, że został prawomocnie orzeczony jego rozwód z B. P., ale z przyczyn finansowych oboje mieszkają nadal w jednym lokalu przy ul. [...] w W. Pełnomocnik wskazał, że nie mógł spodziewać się złośliwego i celowego nieprzekazania całości korespondencji przez byłą żonę. Podniósł ponadto, że współpracuje z dwoma podmiotami, jednak niniejszą sprawę podjął się prowadzić grzecznościowo i bez wynagrodzenia, dlatego też wskazał adres domowy jako adres do korespondencji. Przesyłkę odebrała osoba nieupoważniona do prowadzenia jego spraw, z którą nie łączy pełnomocnika żadna więź prawna.

Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła też skarżąca. Podniosła, że wezwanie do usunięcia braku formalnego zostało wystosowane do innego radcy prawnego (J. K.) niż ten, który został przez nią upoważniony (J. K.). Wezwanie to nie zostało zatem skutecznie doręczone. Dodała ponadto, że jej intencją było, aby korespondencja nadsyłana była do B., o czym świadczyć miał brak podania adresu radcy prawnego w skardze kasacyjnej i w pełnomocnictwie. Wskazała, że zachowała należytą staranność powierzając swoje sprawy profesjonalnemu pełnomocnikowi, stąd nie można jej przypisać winy w niedotrzymaniu terminu.

Jednocześnie w piśmie z dnia 5 listopada 2016 r. pełnomocnik zaskarżył zażaleniem postanowienie Sądu z dnia 13 października 2016 r. odrzucające skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 30 grudnia 2016 r. sygn. akt II OZ 1423/16 powyższe zażalenie oddalił.

Dokonując oceny zasadności wniosku o przywrócenie terminu Sąd pierwszej instancji uznał, że nie zasługuje on na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności Sąd wyjaśnił, że jeżeli strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowej przez tego pełnomocnika, przy czym nieuwaga i zaniedbanie pełnomocnika traktowane być muszą tak samo jak gdyby dopuścił się ich mocodawca. Z tego względu Sąd nie podzielił argumentacji skarżącej, że przez samo ustanowienie pełnomocnika zachowała należytą staranność, co miałoby wykluczać jej winę w uchybieniu terminu.

Za okoliczność uprawdopodabniającą brak winy Sąd nie uznał argumentacji, że przesyłkę odebrała osoba nieupoważniona do prowadzenia spraw pełnomocnika reprezentującego skarżącą w postępowaniu kasacyjnym. Powołał się przy tym na postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 grudnia 2016 r. sygn. akt II OZ 1423/16, w którym Sąd ten oddalając zażalenie na rozstrzygnięcie odrzucające skargę kasacyjną nie podzielił poglądu o nieskuteczności doręczenia wezwania do uzupełnienia braku formalnego skargi kasacyjnej.

W ocenie Sądu pierwszej instancji konflikt między małżonkami nie może stanowić o uprawdopodobnieniu braku winy pełnomocnika w uchybieniu terminu. Wskazał, że należycie dbający o interesy swojego mocodawcy pełnomocnik powinien przewidzieć, że przesyłki kierowane na jego adres mogą zostać odebrane przez żonę, która jak wynika ze zwrotnego potwierdzenie odbioru umocowana była do takiej czynności jako "pełnomocnik pocztowy". Rzeczą profesjonalnego pełnomocnika było takie ułożenie swoich spraw, w tym zorganizowanie odbioru korespondencji, aby nie wywołało to negatywnych konsekwencji procesowych, a w każdym bądź razie ograniczało możliwość wystąpienia takich konsekwencji. Stwierdził, że jeżeli w obrocie pozostawało ważne pełnomocnictwo pocztowe udzielone byłej już żonie, to jeśli r. pr. J. K. nie życzył sobie, aby była żona odbierała kierowane do niego przesyłki, powinien zadbać o odwołania tego upoważnienia lub podjąć inne kroki uniemożliwiające oddanie przesyłki do jej rąk. Skoro tego nie uczynił, to w ocenie Sądu nie dochował należytej staranności przy prowadzeniu własnych spraw, co z kolei wyklucza możliwość przywrócenia terminu.

Sąd podkreślił, że pełnomocnik skarżącej w zażaleniu na postanowienie odrzucające skargę kasacyjną sam przyznał, że wezwanie, o którym mowa, zostało nadesłane na prawidłowy adres. Uwzględniając obowiązek Sądu kierowania korespondencji do ustanowionego pełnomocnika, nie uwzględnił on zarzutów związanych z niewłaściwym adresowaniem przesyłki (bezpośrednio do skarżącej), jak i wątpliwościami co do nazwiska odbiorcy przesyłki. Stwierdził, że pomimo omyłkowego wysłania wezwania na nazwisko r. pr. J. K., przesyłka dotarła na adres pełnomocnika r. pr. J. K. i została odebrana przez jego byłą żonę. Omyłka literowa w nazwisku adresata popełniona przez pracowników Sądu nie może w takich okolicznościach uprawdopodobnić braku winy w uchybieniu terminu. Sąd podniósł, że pełnomocnik nie kwestionował skuteczności doręczenia mu w ten sposób innego pisma zaadresowanego w ten sam sposób.

W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącej wniósł o jego zmianę poprzez przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej.

Zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania:

1) art. 86 § 1 i art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a. poprzez jego błędne zastosowanie i w konsekwencji uznanie, iż w przedmiotowej sprawie nie ziściły się przesłanki do przywrócenia terminu, gdyż nie zostało uprawdopodobnione, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej,

2) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niezawarcie w uzasadnieniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia,

3) art. 65 p.p.s.a. poprzez uznanie, że wezwanie Sądu z dnia 9 sierpnia 2016 r. zostało skutecznie doręczone pełnomocnikowi skarżącej, podczas gdy taka sytuacja nie miała miejsca, gdyż osoba ta nie była upoważniona do odbioru korespondencji z sądów administracyjnych.

Wniesiono ponadto o przeprowadzenie dowodu z dokumentu pełnomocnictwa pocztowego z dnia 15 czerwca 2012 r.

W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącej stwierdził, że fakt, iż osoba, z którą pełnomocnik mieszka, odebrała jego korespondencję i nie przekazała mu jej we właściwym czasie, jest wystarczającą przesłanką do uznania, że uprawdopodobniono brak winy w uchybieniu terminu, zwłaszcza, jeśli z tą osobą łączyły pełnomocnika nie najlepsze stosunki. Podniósł, że wbrew ocenie Sądu pierwszej instancji należycie zorganizował on odbiór korespondencji, gdyż cała korespondencja kierowana jest do jego klientów, wobec czego nie miał on potrzeby interesować się pełnomocnictwami udzielonymi w "domowym" urzędzie pocztowym.

Zarzucił, że korespondencja została wydana jego byłej żonie bez stosownego upoważnienia, ponieważ kilka lat temu wypowiedział udzielone jej pełnomocnictwo - nie zostało ono dotąd odnalezione na poczcie i na wszelki wypadek złożył kolejne wypowiedzenie pełnomocnictwa. Wyjaśnił, że nie mógł złożyć reklamacji na poczcie, gdyż została ona doręczona jego żonie, nie zaś jemu.

Niezależnie od powyższego wskazał, że z dokumentu pełnomocnictwa pocztowego udzielonego 15 czerwca 2012 r. wynika, że jego zakres nie obejmował przesyłek z sądów administracyjnych. Wyraźnie określono w nim, że w przypadku sądów pełnomocnictwo do odbioru korespondencji obejmuje tylko korespondencję z wydziałów cywilnych. W ocenie pełnomocnika nawet przy założeniu, że pełnomocnictwo nie zostało wypowiedziane w dacie doręczenia jego byłej żonie, przesyłka została jej wydana z przekroczeniem zakresu jej umocowania. Wyjaśnił jednocześnie, że dokument pełnomocnictwa pocztowego został mu wydany dopiero tydzień wcześniej i z tego względu nie mógł on powołać się na niego we wcześniejszym etapie postępowania.

Na koniec zarzucono, że uzasadnienie prawne zaskarżonego postanowienia nie zawiera wystarczającego wyjaśnienia, dlaczego pełnomocnik nie uprawdopodobnił w wystarczający sposób braku swojej winy. Jego zdaniem taka ocena powinna uwzględniać doświadczenie życiowe i różnorodność stanów faktycznych, a ten w niniejszej sprawie jest specyficzny i w żaden sposób niezawiniony przez pełnomocnika.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Stosownie do treści przepisu art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 780 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.

Jednym z przewidzianych w art. 86 § 1 i art. 87 § 2 p.p.s.a. warunków przywrócenia terminu przez sąd jest uprawdopodobnienie przez stronę braku jej winy w przekroczeniu terminu. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. W przypadku zaś, gdy strona jest zastępowana przez pełnomocnika, za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca

W rozpoznawanej sprawie na etapie postępowania kasacyjnego skarżąca działała w postępowaniu przez pełnomocnika profesjonalnego będącego radcą prawnym. Okoliczność ta ma istotne znaczenie przy ocenie miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowych przez pełnomocnika strony. Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych, trafnie przywołane również przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którym adwokat, radca prawny czy rzecznik patentowy podlega w tym zakresie bardziej rygorystycznym kryteriom oceny. W związku z posiadaną przez siebie wiedzą z zakresu prawa oraz znajomością procedury sądowej zobligowany jest bowiem do zachowania dużo dalej posuniętej staranności niż wymagana jest od osób niebędących profesjonalnymi pełnomocnikami. Podkreślenia wymaga, że zawodowy charakter działalności adwokata czy radcy prawnego powoduje, że odpowiedzialność pełnomocnika obejmuje działania wszystkich osób, którymi posługuje się wykonując swój zawód. Właściwa organizacja wewnętrznej pracy kancelarii jest traktowana jako dochowanie staranności warunkującej brak winy w uchybieniu terminu (por. postanowienia NSA: z dnia 11 czerwca 2014 r., sygn. akt I FZ 149/14; z dnia 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OZ 336/14; z dnia 11 maja 2012 r., sygn. akt II OZ 365/12; orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Mając na uwadze treść wskazanych wyżej przepisów, jak również utrwalone orzecznictwo sądowe, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd pierwszej instancji zasadnie odmówił skarżącej przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej.

Wbrew twierdzeniom zażalenia nie jest okolicznością wskazującą na brak winy skarżącej w uchybieniu terminu, że wezwanie do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej odebrała była żona pełnomocnika jako nieupoważniona do odbioru takich przesyłek.

Stwierdzić należy, że istota zarzutów zażalenia, jak i wniosku o przywrócenie terminu, sprowadza się do kwestionowania prawidłowości doręczenia stronie skarżącej (jej pełnomocnikowi) przesyłki zawierającej wezwanie do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej. Warto więc wyjaśnić, jakie kwestie podlegają badaniu Sądu przy rozpoznawaniu wniosku o przywrócenie terminu.

W orzecznictwie sądowym ukształtowany jest pogląd, że czynności procesowe polegające na złożeniu środka zaskarżenia od orzeczenia wydanego na skutek uchybienia przez stronę terminowi i wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności wykluczają się wzajemnie zarówno z powodu konkurencyjności zawartych w nich wniosków, zmierzających do wywołania przeciwstawnych skutków procesowych, ale i sprzeczności wewnętrznej ich podstaw. Wniosek o przywrócenie terminu jest oparty na twierdzeniu, że do uchybienia terminowi doszło, jednakże nastąpiło to bez winy strony, która w takim wniosku wskazuje przyczyny usprawiedliwiające to uchybienie. Natomiast środek zaskarżenia od orzeczenia wydanego na skutek uchybienia przez stronę terminowi do dokonania czynności procesowej jest oparty na twierdzeniu, że do uchybienia nie doszło, a sąd zajął w tej kwestii błędne stanowisko (zob. postanowienia NSA: z dnia 6 października 2015 r. sygn. akt II OZ 935/15; z dnia 25 lutego 2016 r. sygn. akt II OZ 197/16; z dnia 10 marca 2016 r. sygn. akt II OZ 209/16; z dnia 6 lipca 2016 r. sygn. akt II OZ 709/16; CBOSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Procedura zmierzająca do przywrócenia terminu, któremu strona uchybiła, może być wdrożona dopiero po stwierdzeniu, że czynność procesowa podjęta przez stronę jest - na skutek upływu terminu - bezskuteczna. Takie stwierdzenie może zaś wynikać z prawomocnego orzeczenia o odrzuceniu pisma procesowego. W tym też postępowaniu ocenie podlega kwestia zachowania przez stronę terminu na dokonanie określonej czynności procesowej. Aby uznać, że strona uchybiła terminowi, niezbędne jest uprzednie ustalenie, że określony termin rozpoczął swój bieg, czego warunkiem może być m.in. prawidłowe doręczenie wezwania do dokonania określonej czynności procesowej. O ile zatem strona nie złożyła wcześniej wniosku o przywrócenie terminu, kwestia prawidłowości doręczenia wezwania do dokonania określonej czynności procesowej podlega ocenie na etapie orzeczenia wydanego na skutek uchybienia przez stronę terminowi (np. postanowienia o odrzuceniu skargi kasacyjnej na podstawie art. 178 p.p.s.a. - z powodu nieuzupełnienia w terminie braków formalnych).

W niniejszej sprawie kwestia prawidłowości doręczenia stronie skarżącej przesyłki zawierającej wezwanie do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej została już prawomocnie oceniona. W postanowieniu z dnia 30 grudnia 2016 r. sygn. akt II OZ 1423/16 (oddalającym zażalenie na postanowienie Sądu pierwszej instancji odrzucające skargę kasacyjną) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wezwanie z dnia 9 sierpnia 2016 r. zostało doręczone stronie. Podkreślenia przy tym wymaga, że nawet jeśli uzasadnienie ww. postanowienia wprost nie odnosi się do prawidłowości doręczenia wezwania, to oddalając zażalenie Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że doręczenie to było prawnie skuteczne. Skuteczność doręczenia wezwania stanowiła bowiem przesłankę do oceny, czy strona dochowała ustawowego terminu - co zostało wskazane wyżej. Oceną tą związany jest zarówno Sąd pierwszej instancji rozpoznający wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej, jak i orzekający obecnie Naczelny Sąd Administracyjny. Nie mogły więc odnieść zamierzonego skutku argumenty zażalenia wskazujące - w oparciu o dokument pełnomocnictwa pocztowego z dnia 15 czerwca 2012 r., że odbierając przedmiotową przesyłkę była żona pełnomocnika przekroczyła zakres tego pełnomocnictwa i w efekcie doręczenie należy uznać za bezskuteczne. Zauważyć też należy, że pełnomocnik skarżącej nie przedstawił przekonującej argumentacji, wskazującej dlaczego powyższego pełnomocnictwa pocztowego nie mógł uzyskać na wcześniejszym etapie postępowania sądowego, jak i dlaczego wcześniej nie podnosił zarzutu odebrania przez była żonę przesyłki pocztowej z przekroczeniem udzielonego jej upoważnienia. Przedłożenie tego dokumentu dopiero na etapie postępowania zażaleniowego od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu uznać należy za spóźnione i jako takie nieskuteczne. Dokument ten, w tym przede wszystkim zakres udzielonego pełnomocnictwa, mógł być bowiem oceniony jedynie w ww. postanowieniu rozstrzygającym o odrzuceniu skargi kasacyjnej.

W konkluzji niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 65 p.p.s.a.

Skoro zatem przesądzone zostało, że termin do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej rozpoczął swój bieg w chwilą skutecznego doręczenia wezwania w tym przedmiocie ustanowionemu pełnomocnikowi skarżącej i strona uchybiła temu terminowi, w toku rozpoznawania wniosku o przywrócenie terminu ocenie Sądu podlegać mogła jedynie kwestia braku winy strony w uchybieniu terminu.

Przyjmując obiektywny miernik staranności, której należy wymagać od radcy prawnego zawodowo trudniącego się świadczeniem pomocy prawnej, stwierdzić należy, że należyte dbanie o interesy swojego mandanta wymaga od takiego pełnomocnika właściwego zorganizowania swojej pracy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazanie adresu do doręczeń, pod którym zapewniona będzie możliwość swobodnego odbioru korespondencji, jest okolicznością subiektywną, na którą strona (pełnomocnik) niewątpliwie ma wpływ. Mając świadomość, że pełnomocnik mieszka pod wskazanym Sądowi adresem wspólnie z byłą żoną, z którą pozostaje w nienajlepszych stosunkach, powinna skłonić go do dalej posuniętej ostrożności przy podawaniu adresu domowego jako adresu do korespondencji. Niezależnie od relacji łączących go z byłą żoną pełnomocnik powinien zapewnić możliwość prawidłowego prowadzenia w pełnym zakresie korespondencji z sądem. Wstępując do sprawy w charakterze pełnomocnika skarżącej kasacyjnie należało liczyć się z możliwością otrzymania korespondencji wymagającej podjęcia w związku z jej treścią, w zakreślonych terminach, środków w celu ochrony praw swego mocodawcy. To na profesjonalnym pełnomocniku ciąży bowiem obowiązek takiego zorganizowania pracy, by relacje łączące go z osobami wspólnie z nim zamieszkującymi nie naraziły zastępowanej przez niego strony na poniesienie szkody. Trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, że należycie dbający o interesy swojego mocodawcy pełnomocnik powinien przewidzieć, że przesyłki kierowane na jego adres mogą zostać odebrane przez żonę, której dodatkowo udzielił w przeszłości pełnomocnictwa pocztowego. Sama okoliczność, że była żona pełnomocnika nie wydała mu pełnej zawartości kierowanych do niego przesyłek z Sądu - w tym wystosowanego w niniejszej sprawie zawiadomienia z 9 sierpnia 2016 r., nie tylko nie uwolniła pełnomocnika od odpowiedzialności za jej działania, ale też nie pozwala przyjąć, że pełnomocnik podjął wszystkie działania, które miały zmierzać do uniknięcia uchybienia terminu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie pełnomocnik mógł bez podejmowania nadmiernego wysiłku uniknąć uchybienia terminu. We wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik sam przyznał, że sprawę Z. S. potraktował odmiennie od innych spraw (podjął się prowadzić ją grzecznościowo, bez wynagrodzenia) i dlatego wskazał adres domowy jako adres do korespondencji. Nawet zatem jeśli - jak sam wskazuje - nie mógł spodziewać się złośliwego i celowego nieprzekazania całości korespondencji przez byłą żonę, to uznać ją należy za osobę, za której działania i zaniechania pełnomocnik odpowiada w ramach odpowiedzialności za organizację własnej pracy. Brak było wszak przeszkód, by wskazać Sądowi inny niż domowy adres do doręczeń, by w ten sposób zapewnić sprawne i terminowe odbieranie korespondencji z Sądu oraz wykonywanie ewentualnych wezwań. Pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił ponadto, że mimo upływu ponad 3 lat od rozwiązania małżeństwa (wyrok rozwodowy stał się prawomocny z dniem 2 sierpnia 2013 r.) wypowiedział on pełnomocnictwo pocztowe udzielone B. K. Powyższe prowadzi do wniosku, że przyczyną niewypowiedzenia ww. pełnomocnictwa był albo zamiar umożliwienia B. K. dalszego odbioru korespondencji kierowanej do J. K., albo niedopatrzenie pełnomocnika - jak bowiem sam przyznał nie interesował się pełnomocnictwami udzielonymi w "domowym" urzędzie pocztowym. Żadna ze wskazanych okoliczności nie może zaś stanowić o braku winy pełnomocnika w uchybieniu terminu.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawione powyżej okoliczności nie wskazują, aby zaistniały takie przeszkody, które uniemożliwiły pełnomocnikowi skarżącej uzupełnienie braków formalnych skargi kasacyjnej w terminie. Efektu zaniechań czy też zaniedbań i braku wystarczającej staranności profesjonalnego pełnomocnika nie można traktować jako podstawy wniosku o przywrócenie terminu, która wymaga uprawdopodobnienia nieistnienia winy strony. Stąd też zaskarżone postanowienie Sądu pierwszej instancji odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi kasacyjnej wraz z zaprezentowaną w nim argumentacją należy uznać za prawidłowe, zgodne w szczególności z art. 86 § 1 i art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a.

Nie mógł odnieść zamierzonego skutku również zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten, stosowany odpowiednio do postanowień na mocy art. 166 p.p.s.a., określa, jakie elementy powinno zawierać uzasadnienie postanowienia i w takim zakresie z pewnością nie można zarzucić kontrolowanemu rozstrzygnięciu wadliwości i to w stopniu, który uzasadniałby jego uchylenie. W szczególności wskazać trzeba, że Sąd pierwszej instancji w należyty sposób wskazał podstawę prawną rozstrzygnięcia, tj. art. 86 § 1 i 87 § 1 i 2 p.p.s.a., i dokonał jej wyczerpującego wyjaśnienia w odniesieniu do okoliczności rozpatrywanego wniosku.

Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.



Powered by SoftProdukt