![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6010 Pozwolenie na budowę, użytkowanie obiektu lub jego części, wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu, prz, Budowlane prawo, Wojewoda, Oddalono skargi kasacyjne, II OSK 1409/09 - Wyrok NSA z 2010-09-15, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II OSK 1409/09 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2009-08-24 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Andrzej Jurkiewicz /przewodniczący/ Wiesław Kisiel Zdzisław Kostka /sprawozdawca/ |
|||
|
6010 Pozwolenie na budowę, użytkowanie obiektu lub jego części, wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu, prz | |||
|
Budowlane prawo | |||
|
II SA/Po 740/08 - Wyrok WSA w Poznaniu z 2009-04-27 | |||
|
Wojewoda | |||
|
Oddalono skargi kasacyjne | |||
|
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 195 par. 2, 183 par. 2 pkt 2 i 5, 183 par 2 pkt 2, 33 i 141 par. 4; art. 9 ustawy Prawo budowlane, par. 12 ust. 4 pkt 2 rozporzadzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie sędzia NSA Wiesław Kisiel sędzia del. NSA Zdzisław Kostka /spr./ Protokolant Iwona Ścieszka po rozpoznaniu w dniu 15 września 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skarg kasacyjnych [...] Sp. z o.o. z siedzibą w P. oraz A. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 27 kwietnia 2009 r. sygn. akt II SA/Po 740/08 w sprawie ze skargi A. S. na decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] lipca 2008 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargi kasacyjne. |
||||
|
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 27 kwietnia 2009 r. (sygn. akt II SA/Po 740/08) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, na skutek skargi A. S., uchylił decyzje Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] lipca 2008 r. oraz Prezydenta Miasta Poznania z dnia [...] kwietnia 2008 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu [...] Spółce z o.o. w Poznaniu pozwolenia na budowę. Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji wynika następujący stan sprawy. Prezydent Miasta Poznania decyzją z [...] kwietnia 2008 r. zatwierdził projekt budowlany i udzielił [...] Spółce z o.o. w Poznaniu pozwolenia na budowę sześćdziesięcioczterorodzinnego budynku mieszkalnego przy ul. Gnieźnieńskiej 3 w Poznaniu, składającego się z oficyny usytuowanej prostopadle do ulicy oraz części frontowej usytuowanej na całej szerokości działki i stanowiącej element pierzejowej zabudowy ul. [...]. W odwołaniu od tej decyzji A. S. wniósł o jej uchylenie oraz o zawieszenie postępowania odwoławczego do czasu zakończenia postępowania w sprawie wznowienia postępowania dotyczącego ustalenia warunków zabudowy. Skarżący zarzucił naruszenie art. 5 ust. 1 Prawa budowlanego, polegające na naruszeniu interesów osób trzecich m.in. poprzez dopuszczenie budowy części budynku na całej szerokości działki oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji, § 12, § 6 ust. 1 i 2, § 3 ust. 2 i § 7 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, poprzez wyznaczenie szerokości części frontowej budynku z przekroczeniem średniej szerokości elewacji frontowych istniejącej zabudowy na działkach w obszarze analizowanym. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego Wojewoda Wielkopolski decyzją z dnia [...] lipca 2008 r. utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. Uzasadniając swoją decyzję organ odwoławczy stwierdził, że część zarzutów przedstawionych przez skarżącego powinna zostać podniesiona na etapie postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy, bowiem w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę brak jest podstaw do merytorycznego ich rozpoznania. Jednocześnie wyjaśnił, że określony w warunkach zabudowy typ zabudowy tzw. pierzejowej, polegający na zabudowie części frontowej działki od granicy do granicy, jest charakterystyczny dla zabudowy śródmiejskiej, która będzie realizowana w tej części miasta. Odnosząc się do wniosku skarżącego o zawieszenie postępowania administracyjnego organ wyjaśnił, że do czasu ustalenia zgodności z prawem ostatecznej decyzji ustalającej warunki zabudowy nie zasługiwał on na uwzględnienie, bowiem decyzja ustalająca warunki zabudowy, tak długo jak pozostaje w obrocie prawnym korzysta z określonej w art. 16 k.p.a. zasady trwałości decyzji ostatecznych. Skarżący w skardze, jak przedstawił to Sąd pierwszej instancji, wskazał na wiele naruszeń przepisów prawa materialnego i procesowego. Zarzucił naruszenie art. 5 ust. 1 Prawa budowlanego z uwagi na dopuszczenie budowy elewacji na całej szerokości działki, a także art. 32 ust. 1 Konstytucji oraz § 12, § 6 ust. 1 i 2, § 3 ust. 2 i § 7 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, poprzez wyznaczenie szerokości elewacji frontowej z przekroczeniem średniej szerokości elewacji frontowych istniejącej zabudowy na działkach w obszarze analizowanym. Wyjaśniając swoje rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że zasadny był zarzut naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego. Podał w związku z tym, że zgodnie z art. 35 ust. 1 i 2 Prawa budowlanego na organie administracji architektoniczno-budowlanej w przypadku braku planu miejscowego ciąży obowiązek sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz zgodności projektu zagospodarowania działki z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Następnie wskazał, że powołana przez organ administracji decyzja Prezydenta Miasta Poznania z 21 września 2007 r. o warunkach zabudowy dla przedmiotowej inwestycji zawierała w pkt. 2 lit. c zapis, który dopuszczał szerokość elewacji równą szerokości frontowej działki, tak by planowany budynek mógł docelowo tworzyć zwartą zabudowę kwartałową oraz w pkt. 2 lit. g zapis dopuszczający od ulicy [...] lokalizację frontowej części budynku w granicy z działkami sąsiednimi. Dalej stwierdził, że z art. 55 w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wynika, iż decyzja o warunkach zabudowy wiąże organ wydający decyzję o pozwoleniu na budowę, co uniemożliwia temu organowi kształtowanie warunków zabudowy odmiennie od ustalonych w takiej decyzji. Zdaniem Sądu pierwszej instancji związanie organu wydającego decyzję o pozwoleniu na budowę decyzją o warunkach zabudowy oznacza, że organ ten nie może kształtować warunków zabudowy odmiennie od ustalonych w takiej decyzji. W tej sytuacji uznał za istotne dla rozstrzygnięcia wyjaśnienie czy powołany w decyzji o warunkach zabudowy zapis o dopuszczalności zabudowy w granicach z działkami sąsiednimi przesądza o dopuszczalności takiej zabudowy. Rozważając te kwestię Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że postępowanie dotyczące wydania decyzji w sprawie ustalenia warunków zabudowy jest pierwszym etapem procesu inwestycyjnego oraz że kolejnym jest postępowanie prowadzące do wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Stwierdził, że w każdym z tych etapów organ prowadzący postępowanie jest prawnie zobligowany do zapewnienia ochrony uzasadnionych interesów osób trzecich, lecz zakres tej ochrony jest różny dla postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy i dla postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę. W decyzji o warunkach zabudowy, jak wskazał, organ administracji powinien w możliwe najszerszy sposób ustalić warunki inwestowania, a ich konkretyzacja następuje dopiero w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, w którym rozstrzygane są szczegółowe kwestie dotyczące wpływu planowanej inwestycji na sposób korzystania z nieruchomości sąsiedniej oraz jej zgodności z warunkami wynikającymi z odpowiednich przepisów prawa budowlanego oraz przepisów szczególnych. W ocenie Sądu pierwszej instancji w niniejszym postępowaniu decyzja ustalająca warunki zabudowy wydana została z zachowaniem tych reguł, bowiem dla określenia granic przestrzeni na jakiej możliwe było usytuowanie planowanej inwestycji, użyto słowa "dopuszcza się", co oznacza, że inwestycja mogła być zlokalizowana również w granicy. Sąd pierwszej instancji podkreślił jednakże, że lokalizacja inwestycji nastąpić może jednak dopiero na etapie postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, czyli na podstawie art. 35 Prawa Budowlanego, który stawia wymóg równoczesnego spełnienia warunku zgodności projektu zagospodarowania działki, z przepisami w tym techniczno-budowlanymi. W związku z tym Sąd pierwszej instancji stwierdził, że analizowany zapis w decyzji ustalającej warunki zabudowy należy odczytać jako dopuszczenie szerokości elewacji równej szerokości frontowej działki, pod warunkiem równoczesnego zachowania zgodności projektu zagospodarowania działki z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Następnie Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że w chwili wydawania kontrolowanej decyzji o pozwoleniu na budowę obowiązywały przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich sytuowanie, w tym § 12, regulujący zasady sytuowania budynków na działce budowlanej. Zgodnie z tym przepisem, jak wywiódł Sąd pierwszej instancji, podstawową zasadą jest zachowanie odległości 3-4 m od granicy działki, która doznaje wyjątków wynikających z § 12 ust. 3 powołanych warunków technicznych. Zgodnie z tym wyjątkiem dopuszcza się odległość mniejszą bądź budowę bezpośrednio na granicy jeżeli wynika to z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo nie jest możliwe zachowanie odległości, o której była wcześniej mowa, ze względu na rozmiary działki. Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, że żaden z tych wyjątków nie występował. Podkreślił ponadto, że normodawca zapis o możliwości przybliżenia budynku do granicy, jedynie w sytuacji zgodności takiego usytuowania z zapisem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wprowadził rozporządzeniem z dnia 7 kwietnia 2004 r. i nie przypadkowo pominął wielokrotnie w prawie budowlanym występujący zapis "albo decyzją ustalającą warunki zabudowy i zagospodarowania terenu", bowiem usytuowanie budynku na działce nie może być przedmiotem ustaleń decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, że w tych warunkach ewentualne zastosowanie miałby § 12 ust. 4 pkt 2 powołanego rozporządzenia, który możliwość usytuowania obiektu budowlanego przy granicy, uzależnia od miejsca posadowienia budynku na działce sąsiedniej, stwierdzając, że w tym zakresie organ nie poczynił żadnych ustaleń. Podał w związku z tym, że z pisma pełnomocnika skarżącego z 21 kwietnia 2009 r. wynika, że działka sąsiednia, należąca do skarżącego jest zabudowana budynkiem mieszkalnym, natomiast z mapy stanowiącej część graficzną projektu zagospodarowania terenu wynika, że budynek ten nie jest usytuowany na granicy. Następnie stwierdził, że "jeżeli (...) okaże się, że w sprawie nie występuje również ostatnia z przesłanek wymienionych w omawianym przepisie, to jest nie wydano decyzji o pozwoleniu na budowę budynku usytuowanego na działce sąsiedniej w granicy, to należy przyjąć, że warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie pozwalają na posadowienie projektowanego budynku w granicy". Ponadto Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skoro wniosek o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego był sprzeczny z przepisami określającymi warunki techniczne, organ pierwszej instancji winien był wszcząć postępowanie według zasad określonych w art. 9 Prawa budowlanego, i skonstatował, że pominięcie trybu określonego w tym przepisie było jego naruszeniem przez niezastosowanie. Za uzasadniony Sąd pierwszej instancji uznał również zarzut pominięcia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji rozważenia zasadności zarzutu, dotyczącego ograniczenia dopływu światła dziennego do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi, co ocenił jako naruszenie art. 107 § 1 k.p.a. Sąd pierwszej instancji uznał, że organ administracji powinien był sprawdzić zgodność projektu z § 13, § 57 i § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czego nie uczynił. Za trafny uznał Sąd pierwszej instancji również zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. przez niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu oraz nieumożliwienie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów. Bliżej to wyjaśniając stwierdził, że organ drugiej instancji przeprowadził częściowe postępowanie dowodowe, sprowadzające się do uznania za dowód pisma Aquanet z 3 lipca 2008 r. skierowanego do inwestora, i wyrażającego zgodę na zmniejszenie strefy ochronnej magistrali wodociągowej pod pewnymi warunkami oraz że o istnieniu tego pisma, którego treść organ uznał za na tyle istotną, że powołał się na nie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, skarżący nie został poinformowany. Jako nietrafne Sąd pierwszej instancji ocenił zarzuty dotyczące naruszenia wymogu posiadania przez inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację inwestycji oraz naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., polegającego na odmowie zawieszenia postępowania do czasu zakończenia postępowań zmierzających do wzruszenia decyzji z dnia 21 września 2007 r. ustalającej warunki zabudowy i zagospodarowania terenu i zarzut odnoszący się do ustaleń zawartych w tej decyzji w zakresie wyznaczenia granic obszaru analizowanego i wyznaczenia górnej krawędzi elewacji frontowej. W końcu za niezasadne uznał żądanie stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji z tego powodu, że za stronę postępowania organy uznały R. U., który - jak się okazało dopiero w postępowaniu sądowym, zmarł przed złożeniem wniosku w niniejszej sprawie. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że zgodnie z art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd stwierdza nieważność decyzji jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a., zaś pominięcie w toku postępowania administracyjnego ewentualnych spadkobierców R. U. może być podstawą do wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a. Formułując zalecenia, co do dalszego postępowania Sąd pierwszej instancji polecił uwzględnienie zamieszczonych w uzasadnieniu uwag i przy zachowaniu reguł postępowania administracyjnego, uzyskanie zgody właściwego ministra na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych w zakresie posadowienia planowanego budynku na granicy z sąsiednimi działkami. Skargi kasacyjne od wyroku Sądu pierwszej instancji wnieśli skarżący A. S. oraz inwestor [...] Spółka z o.o. w Poznaniu. Skarżący zażądał uchylenia zaskarżonego wyroku w całości oraz stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji, ewentualnie uchylenia tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Ponadto wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W pierwszej kolejności skarżący, powołując się na art. 183 § 2 pkt 2 i 5 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, podniósł zarzut nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji, wynikającej z rozpoznania sprawy z udziałem nieżyjącej osoby oraz niedopuszczenia do udziału w sprawie i w konsekwencji pozbawienie możności obrony praw, jej spadkobierców. Uzasadniając ten zarzut skarżący stwierdził, że spadkobiercy R. U. nie brali udziału ani w postępowaniu przed organami administracji, ani w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Wskazał, że R. U. zmarł przed wszczęciem postępowania administracyjnego i z tego powodu nie mógł brać udziału w obu tych postępowaniach. Dalej zarzucił, że pomimo tego, naruszając art. 25 i art. 26 w zw. z art. 12 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd pierwszej instancji uznał R. U. za stronę postępowania i wszystkie pisma adresował na jego nazwisko. Te same przepisy naruszył też, zdaniem skarżącego, nie uznając za strony postępowania spadkobierców R. U., co spowodowało również, że pozbawił ich możności obrony swych praw. Na potwierdzenie słuszności swej argumentacji skarżący odwołał się do orzeczenia NSA w sprawie II FSK 771/2006. Na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nieważności postępowania przed sądem administracyjnym skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego. Formułując zarzut naruszenia przepisów postępowania zarzucił naruszenie: 1/ art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. przez jego niezastosowanie mimo istnienia wynikających z art. 156 k.p.a. i faktu rozpoznania spraw z udziałem osoby nieżyjącej podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, 2/ art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 poprzez jego niezastosowanie mimo istnienia wynikających z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz faktu wydania przez organ administracji pierwszej instancji decyzji z rażącym naruszeniem prawa podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, 3/ art. 134 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skargi, a mianowicie zarzutów naruszenia art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, art. 144 k.c., art. 7, art. 8, art. 11, art. 80 k.p.a. oraz art. 5 ust. 1 pkt 9 i art. 35 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego, 4/ art. 1 § 1 i § 2 Prawa o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez przyjęcie stanu faktycznego sprawy ustalonego przez organy administracji przy braku weryfikacji, czy został on ustalony zgodnie z regułami k.p.a., 5/ art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez brak wskazania w uzasadnieniu wyroku przyczyn, dla których Sąd orzekł, że uchylona decyzja nie może być wykonana oraz przyczyn, dla których Sąd nie rozpoznał wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, 6/ art. 141 § 4 in fine Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez nieustalenie wszystkich błędów organów administracji, a w konsekwencji nieprzedstawienie w pełnym wymiarze wskazówek co do dalszego prowadzenia sprawy. Z kolei formułując zarzut naruszenia prawa materialnego zarzucił naruszenie: 1/ art. 32 ust. 1 Konstytucji RP poprzez nieuwzględnienie konstytucyjnego obowiązku równego traktowania stron, 2/ art. 144 k.c. poprzez błędną wykładnię i niezastosowanie go w sytuacji gdy wymagał tego stan faktyczny sprawy. Uzasadniając przytoczone zarzuty skarżący wyjaśnił, że zamierza dochodzić odszkodowania za szkody spowodowane naruszeniem prawa przez organy administracji publicznej, jednakże aby było to możliwe jego zdaniem Sąd administracyjny winien wypowiedzieć się co do wszystkich zarzutów oraz uwypuklić wszystkie błędy, których dopuściły się organy administracji. Zarzut naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez ograniczoną kontrolę działalności administracji publicznej i w konsekwencji uchylenie decyzji mimo istnienia wynikających z art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji skarżący uzasadnił twierdzeniem o uznaniu za stronę postępowania administracyjnego zmarłego jeszcze przed wszczęciem tego postępowania R. U.. Twierdził też, że do tej osoby została skierowana decyzja. Świadczyć o tym mają akta sprawy, w tym tak zwane rozdzielniki pism, w których wymienia się tę osobę oraz zwrotne potwierdzenia odbioru kierowane na jej nazwisko. Na potwierdzenie słuszności swych twierdzeń odwołał się do orzeczenia w sprawie II SA/Rz 46/2008. Ponadto twierdził, że organ administracji naruszył art. 28 k.p.a., a Sąd tego nie dostrzegł i nie zastosował środka określonego w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. skarżący twierdził, że dostrzeżone przez Sąd pierwszej instancji naruszenia przepisów miały charakter rażącego, przy czym twierdził też, że organy administracji naruszyły art. 32 Konstytucji, gdyż nierówno potraktowały go, gdy ustalały warunki zabudowy dla inwestycji przez niego planowanej. Z kolei motywując zarzut naruszenia art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skarżący twierdził, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał wszystkich zarzutów przytoczonych w skardze. Twierdził, że wybiórcze potraktowanie przez Sąd zarzutów podniesionych przez niego w skardze doprowadziło do tego, że nie zostały stwierdzone w postępowaniu sądowoadministracyjnym wszystkie błędy i uchybienia organu administracji, co znacznie utrudni mu dochodzenie odszkodowania, dlatego też niezbędne jest ponowne jej rozpoznanie. Podniósł przy tym (odnośnie do nierozpoznania zarzutów naruszenia art. 8, art. 7, art. 11 i art. 80 k.p.a.), że przyznanie zasadności, bądź niezasadności tych zarzutów, będzie bezpośrednio wpływało na zakres odszkodowania. Nierozważeniem przez Sąd pierwszej instancji wszystkich zarzutów skargi skarżący uzasadniał też zarzut naruszenia art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych, art. 3 § 1 oraz art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 152 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skarżący twierdził, że niewskazanie przez Sąd pierwszej instancji przyczyn orzeczenia o wstrzymaniu wykonania uchylonych decyzji doprowadziło do bardzo niekorzystnej dla niego sytuacji, przy czym powiązał to ze stwierdzeniem, że inwestor mimo tego orzeczenia nadal prowadzi roboty budowlane oraz że organy nadzoru budowlanego odmawiają wydania decyzji o wstrzymaniu wykonywania robót budowlanych, twierdząc, że ta część rozstrzygnięcia ich nie wiąże. W motywach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 in fine Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skarżący twierdził, że wskazania co do dalszego postępowania niezasadnie ograniczają się do kwestii posadowienia budynku na granicy działki, pomijając zagadnienie związane z jego, w ocenie skarżącego, nadmierną wysokością. Inwestor w swojej skardze kasacyjnej wniósł o uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Jako podstawy skargi kasacyjnej inwestor przytoczył naruszenie prawa materialnego, mianowicie niewłaściwe zastosowanie art. 9 Prawa budowlanego i błędną wykładnię art. 4 ust. 2 pkt 2, art. 54 pkt 2 lit. a oraz art. 55 w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 145 § 1 pkt 1 lit. a Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Uzasadniając skargę kasacyjną inwestor, przytaczając obszerne fragmenty uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji, wywodził, że Sąd ten bezpodstawnie, bowiem wbrew literalnemu brzmieniu art. 61 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i wbrew kilkudziesięcioletniej tradycji oraz z naruszeniem jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości rezultatu zastosowania reguł wykładni językowej art. 4 ust. 2 pkt 2, art. 54 pkt 2 lit. a oraz art. 55 w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przyjął, że decyzja o warunkach zabudowy nie ustala lokalizacji inwestycji oraz postawił znak równości pomiędzy określeniem usytuowania budynku na działce budowlanej, a lokalizacją inwestycji. Uzasadniając to bliżej podniósł, że decyzja o warunkach zabudowy, podobnie, jak i decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, zawiera rozstrzygnięcie dotyczące lokalizacji inwestycji, które stanowi istotę tych decyzji. Twierdził, że taką, a nie decyzją o pozwoleniu na budowę, określa się lokalizację inwestycji. Odwołał się przy tym do art. 61 ust. 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w którym używa się słowa "lokalizować" w odniesieniu do decyzji o warunkach zabudowy. Twierdził, że w poprzednio obowiązującym stanie prawnym też rozstrzygnięcie o lokalizacji inwestycji było rozstrzygnięciem wstępnym, prejudycjalnym w stosunku do pozwolenia na budowę oraz nigdy nie miało charakteru promesy w stosunku do pozwolenia na budowę. Odwołując się do art. 4 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stwierdził, że ani w decyzji o warunkach zabudowy, ani w planie miejscowym nie ustala się usytuowania budynku. Inaczej niż Sąd pierwszej instancji ocenił pominięcie w § 12 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie możliwości określenia w decyzji o warunkach zabudowy usytuowania budynku bezpośrednio przy granicy działki, stwierdzając, że jest to wynikiem nie zamierzonego działania normodawcy, lecz niedochowania przez niego należytej staranności. Podniósł, że takie sytuowanie może być określone w decyzji o warunkach zabudowy, gdyż decyzja ta jest w pełni alternatywna wobec planu miejscowego. W tych warunkach, zdaniem inwestora, Sąd pierwszej instancji winien był dojść do wniosku, że § 12 ust. 3 pkt 1 powołanego rozporządzenia należy interpretować tak, aby w zakresie możliwości ustalania odstępstw od warunków technicznych jednakowo traktować inwestorów realizujących swe zamierzenia budowlane na terenach objętych planami miejscowymi i poza tymi terenami. Z tych samych względów, w ocenie inwestora, Sąd pierwszej instancji mógł dojść do wniosku, że § 12 ust. 3 pkt 1 powołanego rozporządzenia jest sprzeczny z art. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Sąd pierwszej instancji nie mógł jednakże, jak dalej wywiedziono, dojść do wniosku, że organy administracji architektoniczno-budowlanej dopuściły się naruszenia trybu określonego w art. 9 Prawa budowlanego przez jego niezastosowanie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono też, że ustalenie w decyzji o warunkach zabudowy możliwości czy dopuszczalności zabudowy w granicach z działkami sąsiednimi nie oznacza decydowania o posadowieniu budynku na działce budowlanej, lecz oznacza ustalenie sposobu zagospodarowania tej działki oraz przesądzenie o jednym z ważnych warunków zabudowy. Zdaniem inwestora Prezydent Miasta Poznania w decyzji o warunkach zabudowy zdecydował o tym, że na terenie, na którym znajduje się nieruchomość stanowiąca jego własność, ma być realizowana zabudowa zwarta, określana niekiedy mianem zabudowy pierzejowej, a więc zabudowa typowa dla zabudowy śródmiejskiej. Rozstrzygnięto o tym, że zamierzona zabudowa ma zostać zrealizowana w jednej linii z zabudową już istniejącą w bliższym i dalszym sąsiedztwie nieruchomości położonej przy ul. Gnieźnieńskiej nr 3 w Poznaniu, a więc że ma tworzyć pierzeję, oraz że ma to być zabudowa zwarta, a więc zabudowa zajmująca cały front działki budowlanej. Zdaniem inwestora rozstrzygnięcie to nie jest równoznaczne z określeniem usytuowania budynku, albowiem pozwala na określenie usytuowania budynku z trzech jego stron: z obu boków i od frontu, lecz nie mówi nic na temat pozostałej, czwartej, tylnej strony budynku. Na tej podstawie, zdaniem inwestora, Sąd pierwszej instancji powinien był dojść do wniosku, że rozstrzygnięcie przez Prezydenta Miasta Poznania o zabudowie w granicach z działkami sąsiednimi mieści się w granicach ustawowego upoważnienia do ustalania warunków zabudowy i tym samym, że wiązało ono organy wydające pozwolenie na budowę. Ponadto inwestor zauważył, powołując się na art. 54 pkt 2 lit. a ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, że decyzja o warunkach zabudowy określa m.in. warunki i szczegółowe zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy m.in. w zakresie warunków i wymagań ochrony i kształtowania ładu przestrzennego. Rozstrzygnięcie zawarte w takiej decyzji nie ma więc charakteru wstępnego, ani ogólnego, które podlegałyby doprecyzowaniu na dalszych etapach realizacji inwestycji. Zdaniem inwestora wbrew twierdzeniu Sądu pierwszej instancji rozstrzygnięcie w decyzji o warunkach zabudowy nie ma charakteru warunkowego, zależnego od zgodności z warunkami technicznymi. Jako naruszenie art. 55 w zw. z art. 64 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej oceniono przyjęcie, że decyzja o warunkach zabudowy wydana na rzecz inwestora, w zakresie w jakim zezwala na realizację budynku bezpośrednio na granicy z działkami sąsiednimi, określa usytuowanie budynku, a nie szczegółowe zasady zagospodarowania i warunki zabudowy. Zdaniem inwestora takie rozstrzygnięcie mieści się w granicach ustawowego upoważnienia do określenia w decyzji o warunkach zabudowy szczegółowych zasad zagospodarowania i warunków zabudowy i w tym zakresie decyzja o warunkach zabudowy winna wiązać organ administracji wydający pozwolenie na budowę. W końcu w uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił, iż inwestor wystąpił o ustalenie warunków zabudowy po podjęciu przez Radę Miasta Poznania uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego dla terenu inwestycji i uchwalony w dniu 9 czerwca 2009 r. plan jest zbieżny z przyjętym przez inwestora sposobem zagospodarowania. Rozpoznając skargi kasacyjne Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. W pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozważył najdalej idący zarzut nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji podniesiony w skardze kasacyjnej skarżącego. W związku z tym wskazać należy, że ze znajdującego się w aktach odpisu skróconego aktu zgonu wynika, że R. U. zmarł 13 lipca 2001 r. Sąd pierwszej instancji dowiedziawszy się o jego śmierci postanowieniem z 9 października 2008 r. zawiesił postępowanie. Jednakże na skutek zażalenia skarżącego, na podstawie art. 195 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) postanowieniem z 13 listopada 2008 r. uchylił to postanowienie, akceptując zarzut zażalenia, że brak było podstaw do zawieszenia postępowania skoro R. U. zmarł przed wniesieniem skargi do sądu administracyjnego. Ponadto z akt administracyjnych wynika, że projekt budowlany został sporządzony w 2007 r., zaś wniosek o jego zatwierdzenie i udzielenie pozwolenia na budowę został złożony w 2008 r. Zatem R. U. zmarł nie tylko przed wszczęciem postępowania przed sądem administracyjnym, ale jeszcze przed wszczęciem postępowania administracyjnego. W tym postępowaniu administracyjnym wysyłano na jego imię i nazwisko pisma i decyzje, które były odbierane prawdopodobnie przez M. U.. W postępowaniu przed sądem administracyjnym pisma do R. U. wysyłano zanim powzięto wiadomość o jego śmierci, jednakże nie były one odbierane. W tych okolicznościach nie ma podstaw do uznania, iż postępowanie przed Sądem pierwszej instancji było nieważne z powodów wskazanych w art. 183 § 2 pkt 2 i 5 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i z uwagi na rozpoznanie sprawy z udziałem osoby nieżyjącej oraz niedopuszczenie do udziału w postępowaniu jej spadkobierców, a w konsekwencji pozbawienie ich możności obrony swoich praw. W art. 183 § 2 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przewidziano podstawę nieważności postępowania polegającą na tym, że strona postępowania nie ma zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie jest należycie umocowany. Z uwagi na śmierć strony ta podstawa nieważności może zajść wtedy, gdy osoba biorąca już udział w postępowaniu przed sądem administracyjnym umrze, a mimo tego postępowanie nadal będzie się toczyć, tak jakoby ona żyła. Taka sytuacja miała miejsce w sprawie, na którą powołał się skarżący w skardze kasacyjnej (sprawa o sygnaturze akt II FSK 771/2006), w której w toku postępowania zmarła jedna z osób, które wniosły skargę, a Sąd mimo tego, nie znając tego faktu, wydał wyrok. Wskazana podstawa nieważności postępowania nie zachodzi jednakże, gdy sąd, nie wiedząc o śmierci, jedynie wysyła pisma osobie, która zmarła przed wszczęciem postępowania przed sądem administracyjnym. Z kolei w art. 183 § 2 pkt 5 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przewidziano podstawę nieważności postępowania polegającą na pozbawieniu strony możności obrony swych praw. Aby zaistniała ta podstawa nieważności konieczne jest zidentyfikowanie osoby, będącej stroną w rozumieniu Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Kto jest stroną w postępowaniu przed sądem administracyjnym wyjaśniają art. 32 i art. 33 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W świetle tych przepisów omawiana podstawa nieważności zachodziłaby, gdyby możności obrony swych prawa został pozbawiony skarżący, organ administracji, którego czynność lub działanie zostały zaskarżone, osoba, która brała udział w postępowaniu administracyjnym, a nie wniosła skargi, a także osoba, która nie brała udziału w postępowaniu administracyjnym i organizacja społeczna, działająca na podstawie swego statutu w interesie innych osób, jeżeli zgłosiły swój udział w postępowaniu przed sądem administracyjnym w charakterze uczestnika i do tego udziału zostały przez sąd dopuszczone. Jak widać żadnemu ze wskazanych kryteriów nie odpowiadają spadkobiercy R. U.. Przede wszystkim ani nie brali oni udziału w postępowaniu administracyjnym, ani nie zgłosili swego udziału w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Nieważność postępowania przed sądem administracyjnym zatem nie wystąpiła. Przechodząc do zarzutów skargi kasacyjnej inwestora należy zauważyć, że istota jej zarzutów sprowadza się do wykazywania, że w decyzji o warunkach zabudowy z 21 września 2007 r., która była podstawą udzielenia inwestorowi pozwolenia na budowę, przesądzono w sposób wiążący organ administracji architektoniczno-budowlanej usytuowanie budynku we frontowej jego części na granicach działki budowlanej. Tak ujęty zarzut, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie jest trafny. W ocenie Sądu istotne jest uwzględnienie wszystkich zapisów zawartych w tej decyzji o warunkach zabudowy, a odnoszących się do usytuowaniu projektowanego budynku na granicach działki. W części decyzji o warunkach zabudowy, dotyczącej warunków w zakresie ochrony i kształtowania ładu przestrzennego, o usytuowaniu budynku na granicy mówi się w trzech miejscach, a nie jak dotychczas wskazywano w dwóch. W punkcie 2 lit. c, określającym szerokość elewacji frontowej, zawarto dwa stwierdzenia. Po pierwsze w punkcie 2 lit. c tiret pierwszy stanowi się, że szerokość tej elewacji ma być "ograniczona odległościami od granic wynikającymi z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie". Po drugie w punkcie 2 lit. c tiret drugi stanowi się, że "dopuszcza się szerokość elewacji równą szerokości frontowej działki, tak aby planowany budynek mógł docelowo tworzyć zwarta zabudowę kwartałową". Trzecia wypowiedź dotycząca usytuowania budynku na granicach zawarta jest w punkcie 2 lit. g tiret pierwszy, gdzie stanowi się, że "od strony ul. Gnieźnieńskiej dopuszcza się lokalizację frontowej części budynku w granicy z działkami sąsiednimi". Dopiero te wszystkie zapisy czytane łącznie, zgodnie z zasadą, że każdy został zamieszczony w decyzji celowo i żaden nie jest zbędny, pozwalają przyjąć, iż istotnie, tak jak uznał Sąd pierwszej instancji, usytuowanie budynku na granicy działki budowlanej zostało uzależniona od zgodności takiego usytuowania z warunkami technicznymi. Taki wniosek wynika przede wszystkim z punktu 2 lit. c tiret pierwszy, w którym wprost mówi się, że szerokość elewacji frontowej jest ograniczona odległościami od granicy wynikającymi z rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Także z punktu 2 lit. c tiret drugi wynika, że usytuowanie części frontowej budynku na całej szerokości działki budowlanej nie było bezwarunkowe. W tym fragmencie decyzji o warunkach zabudowy mówi się niejako o celu takiego usytuowania – "tak by planowany budynek mógł docelowo tworzyć zwartą zabudowę kwartałową". Ten zapis należy więc rozumieć w ten sposób, że gdyby taka kwartałowa zabudowa nie była możliwa do osiągnięcia, to usytuowanie na całej szerokości działki nie będzie dopuszczalne. W związku z tym zauważyć należy, że z projektu zagospodarowania działki wynika, że gdy budynek projektowano, to na działce sąsiedniej (nr 40), będącej własnością skarżącego, stał już obiekt budowlany w pewnej odległości od granicy z działką inwestora. Zabudowa kwartałowa nie była więc możliwa do osiągnięcia. To wszystko prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, iż decyzja o warunkach zabudowy z 21 września 2007 r. nie określiła w sposób wiążący organ administracji architektoniczno-budowlanej usytuowania budynku inwestora w części frontowej na całej szerokości działki budowlanej. Zasadnie ten Sąd przyjął, że usytuowanie to podlegało ograniczeniom wynikającym z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W tych okolicznościach wywody skargi kasacyjnej inwestora, dotyczące rozróżnienia pomiędzy lokalizacją a sytuowaniem obiektu budowlanego tracą na znaczeniu. Jeżeli chodzi o zarzut skargi kasacyjnej inwestora, dotyczący naruszenia art. 9 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. nr 156 z 2006 r., poz. 1118 ze zm.) należy zauważyć, że Sąd pierwszej instancji przepis ten powołuje, jako wskazanie sposobu doprowadzenia usytuowania projektowanego budynku bezpośrednio na granicy działki budowlanej do stanu zgodnego z prawem, przy czym dopuszcza się pewnej niekonsekwencji, która jednakże nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy. Otóż wpierw nie przesądza, że usytuowanie projektowanego budynku na całej szerokości działki budowlanej jest sprzeczne z wszystkimi przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, przewidującymi usytuowanie obiektu budowlanego bezpośrednio na granicy działki budowlanej. Pisze bowiem, rozważając zastosowanie § 12 ust. 4 pkt 2 tego rozporządzenia, że organy administracji w tym zakresie nie poczyniły żadnych ustaleń oraz że "jeżeli zatem okaże się, że w sprawie nie występuje również ostatnia z przesłanek wymienionych w omawianym przepisie, to jest nie wydano decyzji o pozwoleniu na budowę budynku usytuowanego na działce sąsiedniej w granicy, to należy przyjąć, że warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie pozwalają na posadowienie projektowanego budynku w granicy". Następnie zaś, formułując zalecenia co do dalszego postępowania, już kategorycznie stwierdza, że należy przeprowadzić procedurę określoną w art. 9 Prawa budowlanego. Wskazane uchybienie nie ma, jak powiedziano, istotnego wpływu na wynik sprawy, gdyż obecnie organy administracji będą związane oceną prawną Naczelnego Sądu Administracyjnego, ten zaś stwierdza, że wpierw należy wyjaśnić, czy usytuowanie na granicy jest zgodne z warunkami technicznymi i dopiero jeżeli nie, to można stosować procedurę przewidzianą w art. 9 Prawa budowlanego. Przede wszystkim jednakże Naczelny Sąd Administracyjny, w związku z końcowym fragmentem wywodów uzasadnienia skargi kasacyjnej, stwierdzającym jakoby obecnie obowiązuje plan miejscowy przewidujący usytuowanie budynku na całej szerokości działki, zwraca uwagę, że organ administracji po prawomocnym już uchyleniu decyzji o pozwoleniu na budowę, będzie musiał uwzględnić okoliczności prawne i faktyczne istniejące w chwili wydawania nowej decyzji administracyjnej. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna inwestora jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Oceniając podstawy skargi kasacyjnej skarżącego Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że ich część odnosi się do okoliczności wiązanych z "udziałem" w postępowaniu administracyjnym R. U.. Te zarzuty są niezasadne, gdyż art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., mówiący o nieważności decyzji administracyjnej z powodu skierowania jej do osoby nie będącej stroną, nie dotyczy sytuacji, która miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. Poddane kontroli Sądu pierwszej instancji decyzje nie były kierowane do R. U., lecz do [...] Spółki z o.o. w Poznaniu. Umieszczenie podmiotu w tak zwanym rozdzielniku decyzji oraz wysyłanie do niego decyzji i innych pism w postępowaniu administracyjnym nie jest równoważne ze skierowaniem decyzji do tego podmiotu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. Decyzja jest kierowana do podmiotów, których sytuację prawną bezpośrednio kształtuje. W przypadku pozwolenia na budowę jest to inwestor, gdyż to jego sytuację prawną pozwolenie na budowę bezpośrednio kształtuje. Z uwagi na publicznoprawną reglamentację budowy obiektów budowlanych, na skutek pozwolenia na budowę inwestor otrzymuje uprawnienie, mocą którego może realizować inwestycję, bez narażenia się na konsekwencje w postaci sankcji karnych i administracyjnych. Inne podmioty, biorące udział w postępowaniu w sprawie udzielenia inwestorowi pozwolenia na budowę, są stronami tego postępowania, lecz decyzja nie jest do nich kierowana w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. W związku z tym prowadzenie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę z przeświadczeniem, że bierze w nim udział osoba, w rzeczywistości nieżyjąca, prowadzi co najwyżej do wady określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., a nie w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., to zaś nie uzasadnia stwierdzenia nieważności decyzji, lecz jej uchylenie (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), co w niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji ostatecznie, co prawda z innych powodów, ale uczynił. Argumentacji tej nie podważa orzecznictwo, na które powołał się skarżący. W powołanej w skardze kasacyjnej skarżącego sprawie II SA/Rz 46/2008 uznano za nieważne decyzje SKO w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o rozgraniczeniu, gdyż jeden z właścicieli rozgraniczanych nieruchomości nie żył w czasie prowadzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności. A więc w tej sprawie zmarła osoba, do której skierowano decyzję w znaczeniu art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., gdyż decyzja o rozgraniczeniu bezpośrednio kształtuje sytuację prawną właścicieli rozgraniczanych nieruchomości. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że o rażącym naruszeniu prawa można mówić w przypadku rzucających się w oczy, ciężkich, nie dających się pogodzić z podstawowymi zasA.i i dotyczących jednoznacznie sformułowanych norm uchybień. Takie w sprawie nie wystąpiły. Dotyczy to też zarzutu związanego z twierdzeniem o naruszeniu art. 32 Konstytucji RP. Skarżący dopatruje się naruszenia wskazanej normy konstytucyjnej w tym, że będąc w podobnej sytuacji, co inwestor, gdyż też ubiegając się o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, został inaczej (nierówno) potraktowany przez organy władzy publicznej. Trudno ten zrzut ocenić i stwierdzić, jak chce tego skarżący, że istotnie naruszono zasadę równości, nie znając okoliczności wydania decyzji o warunkach zabudowy w jego sprawie. Nie sposób też tego czynić w sprawie, która dotyczy pozwolenia na budowę. Odnosząc się do pozostałych zarzutów, które sprowadzają się do wytknięcia Sądowi pierwszej instancji nieodniesienie się do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze przez skarżącego i pominięcie niektórych uchybień organów administracji należy podzielić twierdzenie o tym, że uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji nie w pełni odpowiada wymogom art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w szczególności nie przedstawia wszystkich zarzutów skargi. Jednakże uchybienie to nie ma wpływu na wynik sprawy, gdyż Sąd pierwszej instancji mimo tego uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, zaś podstaw do stwierdzenia nieważności tych decyzji tak czy inaczej nie było. Nie ma też racji skarżący, gdy twierdzi, że nieodniesienie się do wszystkich zarzutów skargi i niedostrzeżenie wszystkich uchybień organu pierwszej instancji utrudni mu dochodzenie odszkodowania i będzie miało wpływ na zakres odszkodowania, którego zamierza dochodzić. Skarżący nie wykazał w jaki sposób utrudni to dochodzenie odszkodowania i w jaki sposób będzie miało to wpływ na zakres odszkodowania. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrok Sądu pierwszej instancji jest wystarczającym prejudykatem dochodzenia odszkodowania, zaś jego zakres zależeć będzie od szkody, którą skarżący poniósł na skutek wydania decyzji administracyjnej z naruszeniem prawa. W końcu odnosząc się do zarzutu skargi kasacyjnej skarżącego, dotyczącego zastosowania przez Sąd pierwszej instancji art. 152 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, czyli orzeczenia o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji, to wyjaśnić należy, że stosownie do tego przepisu Sąd miał obowiązek zawrzeć w wyroku rozstrzygnięcie co do wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, zaś samo wstrzymanie jej wykonania jest dla skarżącego korzystne i z tego powodu nie jest zrozumiałe dlaczego skarżący je kwestionuje. Zauważyć należy, że orzeczenie to jest skierowane do inwestora i ma takie znaczenie, że roboty budowlane na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę nie mogą być wykonywane. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna skarżącego też jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw. Mając to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi obie skargi kasacyjne oddalił. |
||||