drukuj    zapisz    Powrót do listy

6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 260/19 - Wyrok NSA z 2022-07-07, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 260/19 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2022-07-07 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-03-05
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/
Małgorzata Rysz
Zbigniew Czarnik /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 923/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-10-12
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2020 poz 256 art. 7, art. 77 § 1, art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Dz.U. 2013 poz 1410 art. 255 ust. 1 pkt 9, art. 255 (1) ust. 3 pkt 3-5, art. 255(2), art. 255(3) ust. 5, art. 256 ust. 1, art. 132 ust. 2 pkt 2
Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. KG z siedzibą w H., Niemcy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 października 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 923/18 w sprawie ze skargi P. KG z siedzibą w H., Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 11 grudnia 2017 r. nr Sp. 550/11 w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 12 października 2018r., sygn. akt VI SA/Wa 923/18 oddalił skargę P. KG z siedzibą w H., Niemcy (dalej: Uprawniony, Skarżący) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z 11 grudnia 2017 r. nr Sp. 550/11 w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Sprzeciw P. KG z siedzibą w D., Niemcy (dalej: Wnoszący sprzeciw, Uczestnik) wobec decyzji UP z 15 czerwca 2010 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu" nr R.228821 wpłynął do organu 30 maja 2011 r. Powyższy, sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach: 18, 25 i 35 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej klasyfikacją nicejską), jak: wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele, etui na klucze; odzież, odzież z tkanin i dzianin oraz wyroby dziewiarskie dla kobiet, mężczyzn i dzieci, odzież wierzchnia, bielizna, odzież rekreacyjna, odzież sportowa, odzież ze skóry, paski, buty, buty z cholewką, obuwie domowe; prowadzenie sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry, odzieży i obuwia; promocja sprzedaży na rzecz osób trzecich; pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi.

Wnoszący sprzeciw żądanie oparł na art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r.- Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2013 r., poz. 1410, z późn. zm., dalej: p.w.p.). Podał, że jest uprawniony z ochrony międzynarodowego, słownego znaku towarowego "Peek & Cloppenburg" nr IR.575698, przeznaczonego do oznaczania ubrań objętych klasą 25 klasyfikacji nicejskiej oraz uprawniony do prawa ochronnego na słowny znak towarowy "PEEK & CLOPPENBURG" nr R.164723, chroniący: usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, zawarte w klasie 35 klasyfikacji nicejskiej.

Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny.

Urząd cytowaną decyzją, na mocy art. 131 ust 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p., unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu" nr R.228821 w części dotyczącej: toreb oraz wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 klasyfikacji nicejskiej; wszystkich towarów zawartych w klasie 25, oraz w zakresie usług z klasy 35: prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25, prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie odzieży i obuwia, a także promocji sprzedaży na rzecz osób trzecich ujętych w klasie 35; a w pozostałej części sprzeciw oddalił.

Urząd rozpatrzył w pierwszej kolejności zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.

Wyjaśnił, że strony są spółkami niemieckiego prawa handlowego, mają siedziby w Niemczech i bezkolizyjnie funkcjonują na rynku niemieckim od ponad stu lat, mimo wykorzystywania w nazwach tych samych elementów słownych. Prowadzą natomiast przed polskim UP spór w związku z uzyskaniem na terytorium Polski praw ochronnych na znaki towarowe. Również powołane przez nie spółki (P. sp. z o.o. z siedzibą w W1. oraz P. sp. z o.o. z siedzibą we W2.) prowadziły spór, zakończony orzeczeniami sądów. Zdaniem UP data powstania spółek niemieckich oraz pierwszeństwo posługiwania się firmą na rynku niemieckim, nie miały wpływu na wynik niniejszej sprawy.

Urząd uznał, że wielość towarów sygnowanych spornym znakiem towarowym wymaga oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., oddzielnie dla każdego z nich (lub dla poszczególnych grup towarów jednolitych rodzajowo), mając na uwadze indywidualne cechy tych towarów (usług) oraz cechy towaru i usługi wskazanych dla znaków przeciwstawionych, tym bardziej, że prawo ochronne na znak towarowy może zostać unieważnione jedynie w części kolizyjnej.

Co do towarów z klasy 25, objętych spornym znakiem, jak: odzież, odzież z tkanin i dzianin oraz wyroby dziewiarskie dla kobiet, mężczyzn i dzieci, odzież wierzchnia, bielizna, odzież rekreacyjna, odzież sportowa, odzież ze skóry, paski, buty, buty z cholewką, obuwie domowe UP przyjął, że są częściowo identyczne, a częściowo wysoce podobne do ubrań sygnowanych przeciwstawionym znakiem "Peek & Cloppenburg" nr IR.575698. Terminy: "odzież" oraz "ubrania" są bowiem postrzegane jako terminy synonimiczne. Dlatego w tym zakresie można mówić o identyczności towarów. Identyczne z ubraniami będą również wszelkie podkategorie odzieży, jak: odzież z tkanin i dzianin oraz wyroby dziewiarskie dla kobiet, mężczyzn i dzieci, odzież wierzchnia, bielizna, odzież rekreacyjna, odzież sportowa oraz odzież ze skóry. Towarami podobnymi do ubrań są paski, buty, buty z cholewką oraz obuwie domowe. Ubrania, jak i obuwie są towarami, które mają na celu ochronę ciała przed warunkami atmosferycznymi, tworzą zewnętrzny wizerunek człowieka (także poprzez wzajemne dopasowanie), a także występują w tych samych punktach sprzedaży (sklepach odzieżowych). Coraz częściej również znajdują się w ofercie tych samych podmiotów (produkujących odzież jak i obuwie) i są wytwarzane przy zastosowaniu częściowo identycznych materiałów (tkanin, skóry, etc.). Za podobne do ubrań UP także uznał objęte klasą 25 paski. Są to typowe towary akcesoryjne względem odzieży, a nawet uznawane za elementy ubrań. Wszystkie kryteria podobieństwa wskazane powyżej dla obuwia odnoszą się również do pasków. Odbiorcą wszystkich wyżej wymienionych towarów jest odbiorca powszechny, poszukujący ubrań, obuwia i dodatków do ubrań w sklepach odzieżowych.

Urząd uznał niewielkie podobieństwie ubrań z klasy 25 do toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18. Stwierdził, że i ubrania, jak i torby mogą być, i często są wykonane z tego samego materiału, a coraz częściej sklepy z odzieżą oferują końcowemu odbiorcy także torby. Zatem dostępność tych towarów nie wymaga od odbiorcy poszukiwań ich w różnych punktach handlowych, bez względu, czy są to sklepy o dużej powierzchni handlowej, gdzie można spotkać towary należące do różnych branż, czy też typowe sklepy odzieżowe. Mimo że znak przeciwstawiony nie jest przeznaczony do oznaczania butów (a jedynie ubrań), nie można twierdzić, że torby obecne są jedynie w sklepach z butami nie zaś z odzieżą jako taką. Przy tym Wnoszący sprzeciw wykazał, że sam Uprawniony oferuje w swoich niemieckich domach odzieżowych równocześnie odzież, jak i torebki. Chociaż, zdaniem UP, można co najwyżej zgodzić się z Uprawnionym, że skoro podobieństwo między butami a torbami jest niewielkie, a podobieństwo między ubraniami a torbami jest jeszcze mniejsze, to z drugiej strony popularne jest łączenie w sklepach oferty sprzedaży butów i toreb, jak i ściślejszy związek estetyczny łączący buty i torebki dla kobiet. Dlatego organ uwzględnił kryterium estetyczne, odwołujące się do zewnętrznego wizerunku człowieka. Zauważył też, że należy ściśle rozumieć kryterium mody czy też zewnętrznego wizerunku, jeżeli ma stanowić obiektywny czynnik warunkujący uznanie podobieństwa towarów. Dlatego też nieznaczne podobieństwo istniejące między torbami (zwłaszcza damskimi) a ubraniami, nie mogło zostać rozciągnięte na powiązania między towarami z klasy 25, a towarami z klasy 18, takimi jak drobne wyroby ze skóry, w tym sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Towary te (różnego rodzaju drobne artykuły rymarskie) nie wpływają na zewnętrzny wizerunek odbiorcy w rozumieniu ścisłym, czyli związany z odpowiednim dopasowaniem odzieży i innych elementów widocznych (wytworzonych z tych samych materiałów), które tworzą określoną całość postrzeganą w kategorii mody czy stylu.

Również co do pozostałych towarów z klasy 18, jak: wyroby ze skóry (nie będące torbami), walizki, pojemniki, pasy i paski, rzemienie skórzane, Urząd uznał, że podobieństwo konfuzyjne nie zachodzi względem ubrań.

Dokonując oceny podobieństwa usług z klasy 35, objętych spornym znakiem z usługami i towarami z wykazów przeciwstawionych znaków, Urząd nie stwierdził podobieństwa usług w zakresie pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi do usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia oraz do towaru w postaci ubrań.

Uznał natomiast, że istnieje podobieństwo między: prowadzeniem sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25, a także prowadzeniem sklepów i hurtowni w zakresie odzieży i obuwia do usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Prowadzenie sklepów i hurtowni w powyższym zakresie jest bowiem niczym innym, jak prowadzeniem usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej. Także i w tym przypadku można mówić o częściowej identyczności usług. Przyjął, że tak jak odzież i ubrania są towarami identycznymi, tak usługi prowadzenia sklepu (usługi w zakresie sprzedaży) tych samych towarów również są identyczne. Według tej samej zależności podobne będą usługi prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25 do usługi sprzedaży odzieży.

Za niepodobne do usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia UP uznał natomiast usługi prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie innych towarów, które nie są podobne do tych sklasyfikowanych w klasie 25.

Zdaniem UP również usługi promocji sprzedaży na rzecz osób trzecich są podobne do usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Mogą być realizowane w tym samym miejscu (na powierzeni sprzedażowej sklepu i w godzinach jego otwarcia) i docelowo skierowane są do odbiorcy finalnego, a więc konsumenta nabywającego określony towar. Urząd zgodził się, że usługę promocji sprzedaży może świadczyć firma zewnętrzna (inna niż oferująca sprzedaż), ale nie jest to konieczne. Dla nabywcy towarów, przebywającego w punkcie sprzedaży, jest to informacja nieistotna i odbiorca ten nie poszukuje informacji czy towar jest promowany wskutek działania samego sprzedawcy, czy też za pośrednictwem podmiotu zewnętrznego. Zauważył, że celem usługi sprzedaży, jak i samej promocji sprzedaży jest także prezentacja towaru, umożliwiająca jego zakup. Usługi te są więc funkcjonalnie powiązane, występują często łącznie, gdyż promocja towaru (jego wyeksponowanie, zaoferowanie w niższej, "promocyjnej" cenie z rabatem) ma na celu jego sprzedaż i dlatego są podobne, pomimo różnic wynikających z pojęć "usługa w zakresie sprzedaży" i "usługa promocji sprzedaży".

Dokonując następnie oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, uznał je za podobne. Porównując je na płaszczyźnie wizualnej stwierdził, że elementy graficzne (niebieskie tło o kształcie czworoboku, typ czcionki oraz rozmieszczenie poszczególnych wyrazów) zastosowane w sporym znaku odgrywają rolę drugoplanową, służą jedynie odpowiedniemu wyeksponowaniu elementów słownych. Zastosowanie mało charakterystycznej czcionki oraz tła o typowym kształcie odgrywa znikomą rolę w ocenie porównywanych znaków towarowych, gdyż przeciętny odbiorca nie musi zetknąć się w tym samym czasie i miejscu z towarami oznaczanymi porównywanymi znakami towarowymi. Zastosowany typ czcionki pozwala na odczytanie wyrazów "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu" w sposób natychmiastowy. Zdaniem UP zasadnicze znaczenie dla oceny porównywanych znaków mają elementy słowne. Przyjął, że każdy z fantazyjnych elementów słownych użytych w spornym znaku towarowym ma istotne znaczenie dla oceny wrażenia, jakie znak ten wywołuje u przeciętnego odbiorcy. Elementami tymi są: "van Graaf" oraz "Peek&Cloppenburg". Pozostałe elementy słowne ("Grupa Przedsiębiorstw" oraz "w Hamburgu") odwołują się do określonej informacji związanej z powiązaniem przedsiębiorstw oraz siedzibą lub pochodzeniem powyższych podmiotów i jako elementy opisowe nie mogą decydować o podobieństwie znaków towarowych. Struktura znaku towarowego (rozmieszczenie powyższych elementów i zastosowanie różnej wielkości czcionek) wskazuje, że występują w nim dwie niezależne od siebie części słowne: "van Graaf" oraz "Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu". Chociaż elementy słowne "van Graaf" zapisane zostały większą czcionką i wypełniają większą cześć znaku towarowego, jak i nie nawiązują do żadnego z elementów słownych znaków przeciwstawionych, to według UP element ten nie zdominował samodzielnie postrzegania spornego znaku towarowego. Pomimo zastosowania dla elementów słownych: "Peek&Cloppenburg" mniejszej czcionki i wpisania ich w kontekst podmiotowy (sugerujący nazwę podmiotów dysponujących tym znakiem), elementy te także pozostają dobrze widoczne. Zastosowanie mniejszej czcionki dla wyrażenia "Peek&Cloppenburg" jest rekompensowane dużą siłą oddziaływania tych elementów, co wynika z wysoce oryginalnego charakteru zestawienia dwóch fantazyjnych dla polskiego, przeciętnego odbiorcy wyrazów: "Peek&Cloppenburg". Wszystkie użyte w spornym znaku towarowym fantazyjne elementy słowne mają bowiem silny charakter odróżniający i nie jest możliwe uznanie jako wyłącznie dominujących wyrazów "van Graaf". Zastosowanie w spornym znaku towarowym elementów słownych: "van Graaf" różnicuje wprawdzie znaki towarowe, gdyż odbiorca będzie postrzegał sporny znak jako "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu", a przeciwstawione jako "Peek&Cloppenburg", to jednak zastosowanie identycznych i fantazyjnych wyrazów w identycznej formule (tej samej kolejności i przy użyciu takiego samego połączenia) tworzy wrażenie dużego podobieństwa znaków towarowych. Chociaż elementy słowne: "Peek&Cloppenburg" nie kształtują samodzielnie całościowego wrażenia wywieranego przez sporny znak towarowy, pełnią w nim samodzielną i odróżniającą rolę.

Ocena podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie fonetycznej, w opinii UP, była konsekwencją oceny ich podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej. Także i w tym przypadku przeciętny odbiorca usłyszy w obydwu znakach towarowych identyczne, fantazyjne, odczytywane w taki sam sposób słowa: "Peek&Cloppenburg", poprzedzone w spornym znaku towarowym słowami "van Graaf". Zbieżność słów "Peek&Cloppenburg" wskazuje na podobieństwo fonetyczne powyższych oznaczeń.

Porównywane znaki towarowe nie podlegały natomiast, według UP, ocenie na płaszczyźnie znaczeniowej. Są bowiem znakami całkowicie fantazyjnymi i nie budzącymi skojarzeń z żadnym desygnatem, w tym z nazwiskami założycieli. Chociaż określenie "Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu" odwołuje się do nazwy określonego podmiotu (lub podmiotów), lecz umieszczenie w nim fantazyjnych słów: "Peek&Cloppenburg" oznacza, że słowa te, już jako elementy znaku towarowego, podlegają takiej samej ocenie uwzględniającej przywołane płaszczyzny ich postrzegania.

W ocenie UP, istnienie na rynku porównywanych w niniejszej sprawie znaków towarowych stwarza ewidentne, pośrednie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ uznał, że grupę docelowych odbiorców będą stanowić uważni nabywcy, którzy analizują dostępne na rynku towary. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że tak pojmowani przeciętni odbiorcy mogą uznać towary oznaczane porównywanymi znakami jako pochodzące z tego samego źródła. Jest to konsekwencją wykorzystania identycznych elementów słownych "Peek&Cloppenburg" o dużej sile odróżniającej, które zostały inkorporowane do znaku spornego. Przeciętny odbiorca po zetknięciu ze znakiem "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu" uzna, że wszystkie porównywane znaki pochodzą z tego samego lub powiązanych źródeł, mających siedzibę lub wywodzących się z Hamburga. Wspólna bowiem część porównywanych znaków towarowych, pełni w spornym znaku samodzielną odróżniającą rolę, co jest wystarczające by stworzyć prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd. Ryzyka tego nie eliminuje zastosowanie innych elementów w spornym znaku, nawet jeśli są także istotne w całościowym postrzeganiu oznaczenia. Organ przyjął, że ze względu na znaczne podobieństwo porównywanych znaków towarowych istnieje realne niebezpieczeństwo, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak towarowy za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego producenta lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębne przedsiębiorstwa. Wobec tego nie zostanie spełniona przesłanka odróżniania towarów ze względu na ich pochodzenie. Część towarów i usług wskazana dla porównywanych znaków towarowych jest identyczna lub bardzo podobna. Natomiast w przypadku towarów, których podobieństwo nie jest duże, mniejszy stopień ich podobieństwa zostaje zrekompensowany wyższym stopniem podobieństwa znaków towarowych. Równoległe zatem istnienie na rynku porównywanych znaków mogłoby, zdaniem UP, budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm.

Urząd uznał, że pozostałe zarzuty oparte na art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie zasługują na uwzględnienie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA), wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 923/18, oddalił, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), skargę Uprawnionego, wniesioną na część wspomnianej decyzji (jej pkt 1), tj. unieważniającą w części prawo ochronne do spornego znaku.

Zauważył, że postępowanie administracyjne toczyło się na skutek sprzeciwu, wniesionego w terminie, na mocy art. 246 p.w.p., w brzmieniu obowiązującym w dacie zainicjowania niniejszego postępowania (30 maja 2011 r.).

Sąd kierując się regułą z art. 315 ust 3 p.w.p. oraz datą zgłoszenia spornego znaku towarowego w UP - 12 grudnia 2001 r., podzielił opinię UP, że podstawą prawną oceny sprzeciwu były powołane w nim przepisy: art. 131 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p., obowiązujące w dacie zgłoszenia znaku.

Podzielił stanowisko UP o zasadności sprzeciwu na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podał, że ten przepis ma zastosowanie w przypadku łącznego spełnienia trzech przesłanek: podobieństwa lub identyczności znaków towarowych, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Podkreślił, że na mocy ww. uregulowania niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.

Sąd podał, że przystępując do porównania znaków towarowych, należy zacząć od oceny podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, sygnowanych porównywanymi znakami. Przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń.

W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług w szczególności należy uwzględnić charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają, tj. wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą te towary/usługi pozostawać.

Sąd zgodził się z oceną UP o podobieństwie części towarów i usług wskazanych dla spornego znaku z towarami czy usługami objętymi przeciwstawionymi znakami. I tak: 1) towary z klasy 25 są częściowo identyczne, a częściowo wysoce podobne do ubrań wskazanych dla znaku nr IR.575698, 2) torby i wyroby ze skóry w postaci toreb zawarte w klasie 18, są w niewielkim stopniu podobne do ubrań zawartych w klasie 25, wskazanych dla znaku nr IR.575698,

3) usługi: prowadzenie sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25, a także prowadzenie sklepów i hurtowni w zakresie odzieży i obuwia są podobne do usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, wskazanych dla znaku nr R.164723, 4) usługi: promocji sprzedaży na rzecz osób trzecich są podobne do usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, wskazanych dla znaku nr R.164723.

Odnosząc się do kwestionowanego w skardze niewielkiego podobieństwa toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 do ubrań objętych klasą 25, Sąd zgodził się z UP co do istotnego znaczenia, że zarówno ubrania, jak i torby mogą być i często są wykonane z tego samego materiału; powszechną już praktyką jest, że sklepy z odzieżą, tak o dużej powierzchni oferujące towary różnych branż, jak i typowe sklepy odzieżowe oferują końcowemu odbiorcy także torby, co może ułatwić postrzeganie przez właściwego konsumenta bliskich powiązań między tymi towarami, prowadzące do uznania, że to samo przedsiębiorstwo jest odpowiedzialne za produkcję tych towarów. Uzupełniającą powyższe przesłanki, jeszcze nie przesądzające o podobieństwie ww. towarów, jest okoliczność, że zarówno odzież, jak i torby spełniają funkcję estetyczną odnoszącą się do zewnętrznego wizerunku człowieka. Mimo zasadniczo odmiennego przeznaczenia ubrań zawartych w klasie 25 oraz toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18, nie tylko funkcja użytkowa ma kluczowe znaczenie przy nabyciu odzieży i toreb, gdyż o zakupie konkretnych ubrań i toreb mogą bowiem decydować względy związane z zewnętrznym wyglądem (wizerunkiem) człowieka. Chodzi o przypadek tzw. komplementarności estetycznej, że zakup określonych ubrań determinuje zakup określonych toreb i odwrotnie.

Tak silnego związku Sąd nie dopatrzył się pomiędzy ubraniami i innymi towarami, które przy okazji mogą być również nabywane przy uwzględnieniu funkcji wizerunkowej, np. telefon komórkowy, czy też pokrowiec na ten telefon. Dlatego WSA nie przekonała argumentacja Uprawnionego zawarta w skardze, chociaż podparta powołanymi w niej wyrokami NSA. Natomiast zgodził się ze stanowiskiem wyrażonym przez WSA w wyroku o sygn. akt VI SA/Wa 1150/14 oraz NSA w wyroku o sygn. akt II GSK 674/15.

Według Sądu I instancji nie budziło także wątpliwości ustalone przez UP podobieństwo pomiędzy usługami prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25, a sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia oraz implikację przez niewielkie podobieństwo pomiędzy odzieżą i torbami i wyrobami ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 podobnego podobieństwa pomiędzy usługami sprzedaży detalicznej i hurtowej tych towarów.

Odnosząc się do zakwestionowanego w skardze, podobieństwa usług promocji sprzedaży na rzecz osób trzecich i usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, WSA za UP stwierdził, że obydwie usługi mogą być realizowane w tym samym miejscu np. na powierzeni sprzedażowej sklepu w godzinach jego otwarcia i docelowo skierowane są do odbiorcy finalnego, a więc konsumenta nabywającego określony towar. Usługi tej nie musi świadczyć firma zewnętrzna lecz promocji sprzedaży może dokonywać sam sprzedawca, a dla nabywcy towarów, przebywającego w punkcie sprzedaży, jest to informacja nieistotna. Celem sprzedaży, jak i promocji sprzedaży jest między innymi prezentacja towaru umożliwiająca jego zakup. Są to więc usługi podobne, funkcjonalnie powiązane i często występujące łącznie.

Sąd I instancji także zaakceptował przeprowadzoną przez organ analizę podobieństwa porównywanych oznaczeń. Urząd słusznie uznał, że słowny element "Peek&Cloppenburg" jest na tyle wyraźnie widoczny i słyszalny w spornym znaku towarowym, że pomiędzy tym znakiem i przeciwstawionymi słownymi znakami towarowymi, zawierającymi tylko ten element, występuje znaczne podobieństwo w warstwie wizualnej i fonetycznej. Natomiast elementy graficzne w spornym znaku towarowym (a więc kolorowe, niebieskie tło, typ czcionki, rozmieszczenie wyrazów), nie mają same w sobie walorów dystynktywnych i służą jedynie odpowiedniemu wyeksponowaniu elementów słownych. Elementy te nie dominują ogólnego odbioru spornego znaku towarowego, w którym kluczową rolę odgrywają dwa fantazyjne elementy słowne: "van Graaf" i "Peek&Cloppenburg". Warstwa graficzna spornego znaku jest zbyt skromna, by uznać ją za wystarczająco dystynktywną, aby utrwaliła się w świadomości odbiorcy. Sąd kierując się orzecznictwem, doszedł do wniosku, że UP wyjaśnił motywy swojego stanowiska i do tego prawidłowego, dlaczego skoncentrował się na warstwie słownej znaku spornego, gdy porównywał oznaczenia na płaszczyźnie wizualnej Organ uzasadnił, dlaczego istotne znaczenie, dystynktywny charakter miały elementy: "van Graaf" zapisany największą czcionką w spornym znaku oraz "Peek&Cloppenburg". Ten ostatni, choć zapisany mniejszą czcionką, został uznany na tyle silny ze względu na swój fantazyjny charakter (zestawienie dwóch fantazyjnych wyrazów), że jest bardzo dobrze widoczny w stosunku do elementu "van Graaf", pomimo umieszczenia go pośród innych, ale opisowych elementów słownych "Grupa Przedsiębiorstw", "w Hamburgu". Z tych samych względów element ten jest bardzo dobrze słyszalny w całej frazie: "van Graaf Grupa Przedsiębiorstw Peek&Cloppenburg w Hamburgu". Sąd zgodził się z UP, że elementy słowne: "Grupa Przedsiębiorstw" oraz "w Hamburgu", odwołują się do określonej informacji związanej z powiązaniem przedsiębiorstw oraz siedzibą lub pochodzeniem powyższych podmiotów i jako elementy opisowe nie mogą decydować o podobieństwie znaków towarowych.

Sąd podkreślił, że element "Peek&Cloppenburg" stanowi jedyny słowny element przeciwstawionych, słownych znaków towarowych. Zgodził się z organem, że zastosowanie identycznych i fantazyjnych wyrazów w identycznej formule (tej samej kolejności i przy użyciu takiego samego połączenia) tworzy wrażenie dużego podobieństwa porównywanych znaków towarowych, pomimo, że elementy słowne: "Peek&Cloppenburg" nie są jedynym odróżniającym elementem słownym w spornym znaku towarowym. Nie kształtuje zatem samodzielnie całościowego wrażenia wywieranego przez sporny znak towarowy, pełni jednak w nim samodzielną i odróżniającą rolę, zarówno na płaszczyźnie wizualnej, jak i fonetycznej.

Sąd podzielił opinię UP, że porównywane znaki towarowe nie podlegają ocenie na płaszczyźnie znaczeniowej, ze względu na ich całkowicie fantazyjny charakter oraz opisowy charakter słownych elementów "Grupa Przedsiębiorstw", "w Hamburgu", zawartych w spornym znaku towarowym.

W konkluzji Sąd uznał, że organ wykazał kolizyjne podobieństwo porównywanych znaków ze względu na ich podobieństwo w fonetycznej i wizualnej płaszczyźnie postrzegania.

W ocenie WSA, UP prawidłowo też ocenił ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług oznaczonych porównywanymi znakami towarowymi. W niniejszej sprawie występowanie takiego ryzyka potraktował jako konsekwencję istotnego podobieństwa porównywanych oznaczeń, wynikającego z użycia w właśnie elementu słownego "Peek&Cloppenburg" oraz identyczności, jak też podobieństwa towarów i usług objętych ochroną porównywanych znaków, a w przypadku toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 oraz odzieży, niewielkiego ich podobieństwa. Szczególnie w odniesieniu do tych ostatnich towarów oparł się na orzecznictwie TSUE, że niewielkie podobieństwo towarów lub usług może zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych, którymi oznaczone są te towary lub usługi i odwrotnie (tak: wyrok Trybunału z 22 czerwca 1999 r. C-342/97 w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 19 oraz przywołany w nim wyrok z dnia 29 września 1998 sygn. akt C-39/97 pkt 17 w sprawie Canon). Zatem, gdy podobieństwo oznaczeń jest znaczne, jak w niniejszej sprawie, nawet niewielkie podobieństwo towarów i usług wystarczy do stwierdzenia występowania konfuzyjnego podobieństwa między porównywanymi znakami towarowymi, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku, w zakresie podobnych towarów i usług.

Sąd całkowicie zgodził się z UP, że docelowa grupa odbiorców towarów i usług objętych ochroną spornego znaku towarowego, czyli uważni nabywcy, którzy analizują dostępne na rynku towary, nie musi posiadać wiedzy, że na rynku funkcjonują dwie firmy o tej samej nazwie: "P.". Dlatego też nawet uważny przeciętny odbiorca, który zetknie się z porównywanymi znakami może uznać, że wszystkie te znaki pochodzą od tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych. Podkreślił, że w branży odzieżowej powszechnym zjawiskiem jest, że to samo przedsiębiorstwo odzieżowe używa znaków pochodnych, to jest oznaczeń pochodzących od podstawowego znaku towarowego i mających wspólny z nim dominujący element odróżniający, dla odróżnienia poszczególnych linii produktów odzieżowych. Zatem w sprawie, jak kontrolowana, w której podobieństwo oznaczeń jest znaczne, nawet niewielkie podobieństwo towarów i usług skutkuje występowaniem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług oznaczonych porównywanymi znakami towarowymi.

Sąd stwierdził więc, że UP nie popełnił zarzucanych przez Skarżącego, proceduralnych błędów w ustaleniach faktycznych. Na podstawie materiału dowodowego przedstawionego przez strony sporu, UP dokonał prawidłowej analizy podobieństwa towarów i usług objętych ochroną porównywanych znaków towarowych jak również podobieństwa samych znaków. Spełniając wymogi obowiązującej w postępowaniu administracyjnym zasady prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) oraz swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), UP doszedł do prawidłowych, opisanych powyżej wniosków. Organ dokonał również prawidłowej subsumcji prawnej do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy i właściwie zastosował art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.

Z omówionym wyrokiem WSA nie zgodził się Uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA). Orzeczenie zaskarżył w całości. Wnosił o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA, orzeczenie o kosztach postępowania sądowego, w tym kosztach zastępstwa procesowego oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 1 i art. 80 k.p.a. poprzez błędne oddalenie skargi na kontrolowaną decyzję Urzędu na skutek bezpodstawnego przyjęcia przez WSA, że nie zaszły nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez UP, polegające na naruszeniu ww. przepisów k.p.a., podczas gdy Urząd:

- błędnie uznał torby i wyroby ze skóry w postaci toreb za podobne do odzieży,

- błędnie ocenił podobieństwo usług z klasy 35 oraz podobieństwo pomiędzy towarami i usługami z klas 18, 25 i 35,

-błędnie ocenił podobieństwo oznaczeń,

które to nieprawidłowe ustalenia miały wpływ na wynik sprawy;

2) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędne oddalenie skargi na kwestionowaną decyzję Urzędu, pomimo z uwagi na niewłaściwe zastosowanie ostatniego z ww. przepisów w zakresie oceny podobieństwa towarów i oznaczeń.

Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.

Wnoszący sprzeciw w piśmie procesowym z 11 września 2020 r. wnosił o oddalenie skargi kasacyjnej jako bezzasadnej. Swoje stanowisko podtrzymał podczas rozprawy zdalnej w dniu 7 lipca 2022 r.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna Uprawnionego nie zasługiwała na uwzględnienie.

Należy na wstępie wyjaśnić, że w postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329) zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, podniesionymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia wyznaczają zakres jego kontroli przez Sąd kasacyjny. Do podjęcia działań z urzędu NSA zobowiązany jest jedynie w sytuacjach opisanych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.

Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się, zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności NSA rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.

Wymaga przy tym podkreślenia, że zarzut naruszenia przepisów postępowania, ujęty w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. może być skuteczną podstawą kasacji, jeżeli zostanie wykazane, że jego naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez tego typu "wpływ" rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, a wydanym orzeczeniem, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy (por. wyroki NSA z: 12 lipca 2016 r., sygn. akt II GSK 409/15; z 4 września 2019 r., sygn. akt I GSK 136/19, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).

Na wstępie należy zaznaczyć, że autor skargi kasacyjnej nie podważał prawidłowości rozstrzygnięcia organu i podzielającego go stanowiska WSA co do podobieństwa i identyczności całości towarów z klasy 25 sygnowanych porównywanymi znakami.

Za niezasadny należało uznać zarzut z pkt 1) petitum skargi kasacyjnej zarzucający Sądowi I instancji bezpodstawną akceptację decyzji Urzędu, mimo nieprawidłowego przeprowadzenia postępowania przez ten organ i naruszenia w ten sposób art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w której błędnie uznał torby i wyroby ze skóry w postaci toreb za podobne do odzieży, błędnie ocenił podobieństwo usług z klasy 35 oraz podobieństwo pomiędzy towarami i usługami z klas 18, 25 i 35, błędnie ocenił podobieństwo oznaczeń, które to uchybienia miały wpływ na wynik sprawy.

Co do kwestii podobieństwa toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb (towary z klasy 18) za podobne do odzieży (towary z klasy 25), nie było kwestionowane, że może zachodzić podobieństwo między towarami/usługami ujętymi w różnych klasach klasyfikacji nicejskiej (por. zasada 2 ust. 4 rozporządzenia Komisji (WE) Nr2868/95 z dnia 13 grudnia 1995 r. wykonujące rozporządzenie Rady (WE) nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, opubl. Dz. U. UE L z 1995 r. z. 303 s. 1), gdyż klasyfikacja towarów i usług służy wyłącznie celom administracyjnym. Towary i usługi nie mogą dlatego być uważane za podobne do siebie na takiej podstawie, że wykazane są w tej samej klasie w klasyfikacji nicejskiej, a towary i usługi nie mogą być uważane za odmienne od siebie na takiej podstawie, że wykazane są w różnych klasach w klasyfikacji nicejskiej.

Zdaniem Sądu kasacyjnego przeprowadzone przez UP, a zaakceptowane przez WSA, porównanie wspomnianych towarów nie naruszyło, wypracowanych przez orzecznictwo i doktrynę, zasad oceny podobieństwa towarów. Sąd I instancji prawidłowo podkreślił, że nie jest sporne odmienne zasadnicze przeznaczenie ubrań zawartych w klasie 25 klasyfikacji nicejskiej, oraz toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 tej klasyfikacji. Podstawową funkcją ubrań jest okrycie ciała, natomiast toreb - przechowywanie przedmiotów. Funkcje te, co do zasady decydują o konieczności nabycia ubrań oraz toreb, jednak nie zawsze tylko i wyłącznie one wpływają na zakup konkretnych ubrań oraz konkretnych toreb. Sąd, jak organ przyjął, że jest niewielkie podobieństwo toreb i wyrobów ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 do ubrań zawartych w klasie 25. Niewielkie podobieństwo porównywanych towarów Urząd oparł na przesłankach wytyczających wspólne obszary dla tych towarów. Podał, że zarówno ubrania, jak i torby mogą być i często są wykonane z tego samego materiału. Ponadto powszechną już praktyką jest, że sklepy z odzieżą oferują końcowemu odbiorcy także torby i nie dotyczy to tylko sklepów o dużej powierzchni handlowej, gdzie można spotkać towary należące do różnych branż, lecz także typowych sklepów odzieżowych, przy czym w sklepach tych dane towary oferowane są w tych samych segmentach sklepu lub też wyłożone są na półkach sklepowych obok siebie. Z kolei ta okoliczność może ułatwić postrzeganie przez właściwego konsumenta bliskich powiązań między omawianymi towarami i wspierać wrażenie, że to samo przedsiębiorstwo jest odpowiedzialne za produkcję tych towarów. Zauważył też, że uzupełniający charakter przy ocenie podobieństwa omawianych towarów ma okoliczność, że zarówno odzież, jak i torby spełniają funkcję estetyczną odnoszącą się do zewnętrznego wizerunku człowieka. Nie są wyjątkiem sytuacje, kiedy zarówno ubrania, jak i torby nabywane są niezależnie od ich podstawowego przeznaczenia. Niejednokrotnie, to nie funkcja użytkowa ma kluczowe znaczenie przy nabyciu odzieży i toreb, o zakupie konkretnych ubrań i toreb mogą bowiem decydować względy związane z zewnętrznym wyglądem (wizerunkiem) człowieka. Chodzi tu o przypadek tzw. komplementarności estetycznej, definiowanej w orzecznictwie (WSA powołał wyrok Sądu UE z 11 lipca 2007 r., sygn. T- 150/04, pkt 35, 36). Ponadto i w późniejszym orzecznictwie TSUE uznano komplementarność estetyczną jako czynnik wpływający na podobieństwo towarów pozostających w takim związku. Zdefiniowano w orzecznictwie "komplementarność estetyczną" jako związek między produktami, który "musi wiązać się z rzeczywistą koniecznością estetyczną, w tym sensie, że jeden produkt jest niezbędny lub ważny do używania drugiego, a konsumenci uważają używanie tych produktów za zwyczajne i naturalne razem" (por. też wyroki Sądu UE z: 11 lipca 2007 r. sygn. T-443/05, El Corte, pkt 49-51; 20 października 2011 r., sygn. T-214/09, Cor II, pkt 32; 25 września 2018 r.,sygn. T-435/17, HIPANEMA (graf.) / Ipanema (graf.) i in., pkt 53). W przypadku torebek z klasy 18 z jednej strony oraz odzieży i obuwia z klasy 25 z drugiej strony, mają wspólną funkcję estetyczną, przyczyniając się wspólnie do "wyglądu" konsumenta. Każda taka koordynacja zależy od zainteresowanego konsumenta, rodzaju działalności, dla której łączy się ten styl, w szczególności pracy, sportu lub rekreacji lub strategii marketingowych przedsiębiorstw z sektora. Powszechnym zachowaniem klientów jest jednak estetyczne łączenie tych towarów przy zakupie, a ich koordynację estetyczną można również rozważyć na etapie projektowania (por. też T. Drab, Badanie identyczności i podobieństwa towarów lub usług w ramach niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ZNUJ. PPWI 2019/3/74-102, pkt 5.6). W opisywanej sytuacji spełniona jest jeszcze jedna cecha, brana pod uwagę przy badaniu podobieństwa towarów, że torby nabierają charakteru akcesoryjnego. To ostatnie pojęcie należy rozumieć jako coś dodatkowego, co poprawia lub uzupełnia główny produkt, do którego jest dodawane, i zwykle spełnia funkcję dekoracyjną. W przeciwieństwie do części, komponentów i wyposażenia, akcesorium, choć zwykle używane w ścisłym związku z głównym produktem, nie stanowi jego integralnej części.

Należy zauważyć, że podobne stanowisko zajmuje EUIPO w Wytycznych dotyczących znaków towarowych, w których wersji z 2017 r. w pkt 3.2.4.1. dopuścił możliwość wystąpienia podobieństwa towarów, które uzupełniają się pod względem estetycznym, by w ostatniej wersji wytycznych z 2022 r., w pkt 5.3.3. stwierdzić: "Jednak w branży modowej należy wziąć pod uwagę fakt, że niektóre dodatki modowe mogą być estetycznie skoordynowane z niektórymi artykułami odzieżowymi, obuwniczymi i nakryciami głowy (...) Co więcej, w przypadku gdy producent głównego produktu często wytwarza niektóre akcesoria, tak aby konsumenci mogli oczekiwać, że pochodzą one od tego samego podmiotu i są dystrybuowane za pośrednictwem tych samych kanałów handlowych, istnieje silne wskazanie na podobieństwo.". euipo.europa.eu. Sam EUIPO określił je jako wytyczne, które mają pomóc zarówno użytkownikom, jak i jego pracownikom odpowiadającym za poszczególne procedury. Zostały opracowane tak, by odzwierciedlać praktyki stosowane przez EUIPO w najczęściej spotykanych sytuacjach. Zawierają ogólne instrukcje, które należy odpowiednio dopasować do specyfiki danej sprawy. Sam EUIPO określił wytyczne, że nie są to teksty prawodawcze, ale z drugiej strony mają charakter pomocniczy dla użytkowników wzorów i pracowników EUIPO w trakcie rozpatrywania spraw. Przedstawiają także na bieżąco praktykę EUIPO dotyczącą rozpatrywania spraw. Ma to też istotne znaczenie z uwagi na to, że "systemy krajowych znaków towarowych i wspólnotowego znaku towarowego opierają się na podstawowych wspólnych zasadach, co potwierdza tożsamość celów i podstawowych norm. Zasady odnoszące się do określenia i uzyskania znaku towarowego oraz zasady określające jego skutki są zasadniczo identyczne niezależnie od tego, czy dotyczą krajowego, czy wspólnotowego znaku towarowego" (opinia rzecznika generalnego Yves Bota, cyt. za T. Drab, tamże, pkt 1). Ponadto, o ile wytyczne EUIPO nie są wiążącymi aktami prawnymi, o tyle decyzję nr EX-16-7 dyrektora wykonawczego EUIPO z dnia 1 lutego 2017 r. dotyczącą przyjęcia wspomnianych wytycznych także przyjęto na mocy rozporządzenia nr 207/2009, a mianowicie z powołaniem się na jego art. 128 ust. 4 lit. a) [obecnie art. 157 ust. 4 lit. a) rozporządzenia 2017/1001]", por. wyrok Sądu UE z 3 maja 2018 r., sygn. T-193/17-195/17, Ceramtec GMBH; opubl.: eur-lex.europa.eu.

W świetle powyższego nie można podzielić opinii autora skargi kasacyjnej, że w orzecznictwie europejskim także odstąpiono od stanowiska o możliwości zaistnienia podobieństwa toreb (jak w niniejszej sprawie) z odzieżą. W przypadku wyrobów ze skóry, ujętych w klasie 18, w orzecznictwie unijnym dzieli się je na dwie podgrupy: wyroby ze skóry i imitacji skóry nieujęte w innych klasach, takie jak na przykład torebki, które mogą wykazywać powiązania między wszystkimi towarami oznaczonymi znakiem towarowym będącym przedmiotem zgłoszenia należącymi do klasy 25 oraz towary: skóra i imitacje skóry, futra; kufry, walizki; parasole, parasole przeciwsłoneczne i kije do parasoli; szpicruty i wyroby rymarskie, które nie są podobne do towarów z klasy 25 (por. wyrok Sądu UE o sygn. T-443/05, pkt 44-46).

Wobec powyższego prawidłowo Sąd I instancji podzielił stanowisko NSA zaprezentowane w wyroku w sprawie II GSK 645/15 jako zbieżne z ww. opiniami, gdyż dotyczyło także podobieństwa toreb z klasy 18 do odzieży z klasy 25. Należy przy okazji zauważyć, że w tej ostatniej sprawie ten sam Uprawniony nie kwestionował stanowiska Urzędu i WSA odnośnie podobieństwa toreb oraz wyrobów ze skóry w postaci toreb z odzieżą, mimo że składał także skargę kasacyjną.

Co do innych wyroków powołanych w skardze kasacyjnej, to wyrok w sprawie II GSK 870/15 nie dotyczył w ogóle podobieństwa wyrobów z klasy 18 i 25, gdyż sporny znak obejmował jedynie usługi z klasy 35: usługi w zakresie pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi.

Z kolei, gdy chodzi o wyroki o sygn.: II GSK 963/16, II GSK 2674/16, II GSK 2405/16 i II GSK 1093/16, należy zauważyć, że odmienne stanowisko, aniżeli w kontrolowanej sprawie przy porównaniu towarów z klasy 18 (wszystkich łącznie) i usług z klasy 35 (usługi sprzedaży) uprawnionego oraz towarów i usług z klas 25 i 35 wnoszącego sprzeciw, że nie zachodzi między nimi komplementarność, prezentował już Urząd, a NSA już po raz kolejny orzekał w tych sprawach i był przy tym związany wykładnią prawa ustaloną we wcześniejszych sprawach przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Mając powyższe na uwadze, należało podzielić stanowisko WSA co do prawidłowości oceny przez UP podobieństwa między torbami oraz wyrobami ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 klasyfikacji nicejskiej i; wszystkich towarów zawartych w klasie 25.

Konsekwencją powyższego stanowiska było przyjęcie przez WSA za Urzędem, że zaistniało podobieństwo pomiędzy usługami prowadzenia sklepów i hurtowni w zakresie wyrobów ze skóry w postaci toreb oraz wyrobów ze skóry zaklasyfikowanych w klasie 25, a sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Niewielkie bowiem podobieństwo pomiędzy odzieżą i torbami i wyrobami ze skóry w postaci toreb zawartych w klasie 18 implikuje takie podobieństwo pomiędzy usługami sprzedaży detalicznej i hurtowej tych towarów. Zresztą Uprawniony, kwestionowanie podobieństwa omawianych usług wywodził z braku podobieństwa towarów, objętych tymi usługami (por. s. 6 skargi kasacyjnej).

Sąd odwoławczy nie dopatrzył się także uchybień w ocenie WSA dotyczącej podobieństwa usług promocji na rzecz osób trzecich (klasa 35) z usługami w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia (klasa 35). Ani Sąd, ani Urząd nie popełnili błędu uznając, że usługi tej nie musi świadczyć firma zewnętrzna, lecz może również sam sprzedawca. Mając na uwadze wyjaśnienia zawarte w nagłówku do klasy 35 klasyfikacji nicejskiej, że klasa ta może odnosić się do reklamy połączonej z innymi usługami, takimi jak pożyczki bankowe lub reklama radiowa, a klasa ta obejmuje także wyselekcjonowanie, z myślą o osobach trzecich, różnych produktów (bez uwzględnienia transportu) tak, by umożliwić konsumentom obejrzenie i dokonanie zakupu w dobrych warunkach, usługi takie mogą być świadczone przez sklepy detaliczne, hurtownie, za pomocą katalogów przesyłanych pocztą lub środków komunikacji elektronicznej, na przykład przez strony internetowe lub telesklepy, NSA nie dopatrzył się błędu w określeniu zakresu usługi promocji sprzedaży na rzecz osób trzecich i podmiotów, które mogą je wykonywać, co miało wpływ na stwierdzenie podobieństwa z usługą sprzedaży towarów.

Sąd kasacyjny nie podzielił także zarzutu błędnego zaakceptowania przez WSA oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, przeprowadzonej przez Urząd. Zdaniem Uprawnionego ocena podobieństwa porównywanych oznaczeń nie została przeprowadzona prawidłowo na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej, gdyż nadmiernie wyeksponowano znaczenie elementu "Peek&Cloppenburg", a pomniejszono rolę w spornym znaku oznaczenia "van Graaf" usytuowanego nad wspomnianym elementem, zajmującego centralną pozycję w znaku, zapisanego większą i odmienną czcionką oraz posiadającego wysoce oryginalny charakter i dużą siłę oddziaływania. Wspomniane elementy uwzględnił organ przy porównywaniu spornego i przeciwstawionych oznaczeń. Przeprowadzona ocena była wszechstronna i wyczerpująca, obejmowała podobieństwo oznaczeń na trzech płaszczyznach (nie dopatrzono się podobieństwa na płaszczyźnie znaczeniowej i skarżący tego nie kwestionuje), a równocześnie dokonana z uwzględnieniem ogólnego wrażenia wywieranego przez porównywane oznaczenia na odbiorcy. Urząd przeprowadził wyczerpującą i logiczną analizę podobieństwa porównywanych oznaczeń, wyjaśniając rolę elementów: van Graaf oraz Peek&Cloppenburg. Sąd I instancji w pełni podzielił tę ocenę, a w swoim uzasadnieniu wyeksponował elementy, które przesądzały o podobieństwie porównywanych oznaczeń. Skarżący kasacyjnie oceny tej skutecznie nie podważył. Zauważyć należy, że Uprawniony argumenty, które zgłosił w skardze kasacyjnej, podnosił w postępowaniu przed UP, a także w skardze do WSA i zarówno w decyzji (s.23-26), jak i wyroku (s.19-20) przedstawiono ocenę tychże zarzutów, zdaniem NSA przeprowadzoną prawidłowo. Urząd odniósł się także do wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 458/09 (s.-28). Podkreślić należy, że uchybienia w decyzji odmawiającej udzielenia prawa ochronnego na sporny znak w zakresie przeprowadzenia oceny podobieństwa oznaczeń, wykazane w tamtej sprawie przez WSA, nie zostały powtórzone w decyzji UP w postępowaniu w sprawie ze sprzeciwu. Dostrzeżono w spornym znaku dominującą, odróżniającą, ale i samodzielną rolę obu wspomnianych elementów: van Graaf oraz Peek&Cloppenburg. Następnie wyczerpująco przedstawiono wzajemne zależności między nimi oraz pozostałymi elementami porównywanych oznaczeń. Uprawniony tej całościowej oceny nie podważył.

Zatem słuszne było stanowisko WSA i UP, że sporny znak został tak stworzony, aby w konsekwencji budzić u odbiorcy towarów nim objętych, który z tym oznaczenie się zetknie, że pochodzi od tego samego przedsiębiorcy albo przedsiębiorcy powiązanego z właścicielem przeciwstawionych znaków.

W świetle powyższego zarzut podniesiony w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej należało uznać za niezasadny. Mając na uwadze, że postępowanie toczące się przed Urzędem było postępowaniem spornym (art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p.), co w powiązaniu z art. 2551 ust. 3 pkt 3-5 p.w.p. (nakładającym na wnoszącego sprzeciw obowiązek wyraźnego określenia żądania, wskazania podstawy prawnej i wskazania środków dowodowych), a w powiązaniu z art. 2552 i art. 2553 ust. 5 p.w.p. nakładającym podobne obowiązki na inne strony postępowania, ograniczało działanie organu do oceny przedstawionego przez strony materiału dowodowego. Według NSA, organ ocenił materiał wnikliwie i wyczerpująco, zgodnie z art. 7 k.p.a. (nakładający obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego), art. 77 § 1 k.p.a. (wprowadzający obowiązek wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego) i art. 80 k.p.a. (nakładający obowiązek oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona), mających w opisanym zakresie zastosowanie na mocy 256 ust. 1 p.w.p., mimo że naruszenia tego ostatniego przepisu skarżący nie zgłaszał. Sąd I instancji kontrolując decyzję UP wykazał jej prawidłowość, czyli nie naruszył przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit.c) p.p.s.a., zasadnie oddalając skargę.

Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. zgłoszony w pkt 2) petitum skargi kasacyjnej poprzez niewłaściwe jego zastosowanie przy ocenie podobieństwa towarów i oznaczeń. Nie jest sporne, że przepis ten zakreślał granice ustaleń organu, tj. wskazywał, że należy dokonać oceny podobieństwa lub identyczności znaków towarowych, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz ewentualnego istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Wszystkie powyższe elementy zostały zbadane przez organ z uwzględnieniem zasad wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wypracowanych przez orzecznictwo i doktrynę, co wyżej przedstawiono. Dlatego brak jest podstaw do podważania zastosowania ww. uregulowania przez organ i późniejszej oceny decyzji Urzędu, przeprowadzonej przez WSA, w tymże zakresie.

Z powyższych względów skargę kasacyjną Uprawnionego jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw należało oddalić na mocy art. 184 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt