drukuj    zapisz    Powrót do listy

6122 Rozgraniczenia nieruchomości, Geodezja i kartografia, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Oddalono skargę, II SA/Bk 300/23 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2023-09-05, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Bk 300/23 - Wyrok WSA w Białymstoku

Data orzeczenia
2023-09-05 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-04-27
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Sędziowie
Barbara Romanczuk /sprawozdawca/
Elżbieta Lemańska
Małgorzata Roleder /przewodniczący/
Symbol z opisem
6122 Rozgraniczenia nieruchomości
Hasła tematyczne
Geodezja i kartografia
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2021 poz 1990 art. 34
Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne - t.j.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Małgorzata Roleder, Sędziowie sędzia WSA Elżbieta Lemańska, asesor sądowy WSA Barbara Romanczuk (spr.), Protokolant sekretarz sądowy Natalia Paulina Janowicz, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 5 września 2023 r. sprawy ze skargi W. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży z dnia 22 marca 2023 r. nr SKO.434/7/2023 w przedmiocie umorzenia postępowania rozgraniczeniowego oddala skargę

Uzasadnienie

Skarga została wywiedziona na podstawie następujących okoliczności.

Wnioskiem z dnia 19 listopada 2019 r. W.G, zwrócił się do Wójta Gminy G. o dokonanie rozgraniczenia nieruchomości stanowiącej własność jego i żony, położonej w obrębie S., oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr [...], ze wszystkimi nieruchomościami sąsiednimi. Jednocześnie wskazał, że wnioskuje o przeprowadzenie tych czynności przez geodetę M.K..

Postanowieniem z dnia 22 listopada 2019 r., nr R.6830.32.2019 Wójt Gminy G. wszczął wnioskowane postępowanie rozgraniczeniowe, dotyczące ustalenia przebiegu granic nieruchomości, oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...] posiadająca urządzoną księgę wieczystą nr [...], stanowiącą własność Państwa W. i E. G., położonej w obrębie miejscowości S., gmina G. z nieruchomościami leżącymi po sąsiedzku, tj.:

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [...], stanowiącą własność Gminy G.,

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta KW [...], stanowiącą własność małżeństwa J. i T. N.,

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [...], stanowiącą własność małżeństwa J i T. N.,

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [...], stanowiącą własność W. i G. A.,

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [...], stanowiącą własność Gminy G.,

• nieruchomością oznaczoną w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [...], stanowiącą własność D.J., K.K. i I.N.

Czynności ustalenia przebiegu granic przeprowadził geodeta uprawniony M.K., posiadający uprawnienia zawodowe nr [...]. Ustalenie przebiegu granic nastąpiło na podstawie operatu scaleniowego gruntów wsi S. rok 1932 KERG 1384-689/94, operatu klasyfikacji gruntów wsi S. rok 1962 KERG 1384-690/94 i operatu scalenia gruntów wsi S. rok 1980 KERG 1384-694/94. Czynności rozgraniczeniowe na gruncie wykonane zostały w dniu 4 listopada 2021r. W.G. w toku tego postępowania nie podpisał aktu ugody, oświadczył że granice powinny przebiegać w inny sposób aniżeli została uzgodniona w trakcie czynności rozgraniczeniowych i w dalszym ciągu kwestionował ich przebieg oraz odmówił podpisania protokołu granicznego.

Pismem z dnia 26 stycznia 2023r. geodeta uprawniony dostarczył do Gminy G. operat techniczny z wykonanych czynności rozgraniczeniowych. Wójt Gminy G. pismem z dnia 3 lutego 2023 r. zawiadomił strony postępowania rozgraniczeniowego o możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów. W nawiązaniu do powyższego W.G. pismem z dnia 9 lutego 2023 r. wniósł zażalenie, w którym zakwestionował czynności wykonane przez geodetę, stwierdzając przy tym, że "nie było rozgraniczenia tylko wyznaczenie nowych punktów granicznych nr działki [...]", na co on nie wyraża zgody.

Wójt Gminy G. decyzją z dnia 17 lutego 2023r. nr R.6830.32.2019, na podstawie art. 33 ust. 1 i art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U. z 2021r. poz. 1990 z późn. zm., dalej p.g.i.k.) umorzył przedmiotowe postępowanie rozgraniczeniowe i przekazał z urzędu sprawę do rozpatrzenia sądowi.

Od ustaleń zawartych w tej decyzji wniósł odwołanie W.G., który zarzucił "obrazę przepisów, swobodną ich interpretację...". Według skarżącego nie było to rozgraniczenie, a wyznaczenie nowych punktów granicznych, do czego geodeta nie był uprawniony. W obszernym uzasadnieniu skarżący zakwestionował niemal wszystkie dane pomiarowe przyjęte przez geodetę uprawnionego i porównując je ze swoimi miarami z przedwojennej dokumentacji stwierdził, że geodeta popełnił przestępstwo fałszowania dokumentacji. Zdaniem skarżącego geodeta "przy rozgraniczeniu powinien pokazać i odkopać gdzie są pale z lat 1932r.", ponieważ przedwojenna granica jest święta. W odwołaniu skarżący wskazał na występujące, jego zdaniem, błędy w dokumentach opracowywanych przez różnych geodetów, w latach 1987, 2011 do 2015, dotyczące również innych nieruchomości o nr [...], [...], [...], [...], nie objętych prowadzonym postępowaniem. Jako źródło tych błędów upatrywał on celową działalność geodetów wykonujących pomiary zarówno do modernizacji ewidencji gruntów wsi S. jak i związane ze wznowieniem znaków granicznych i rozgraniczeniem jego nieruchomości. Na tej podstawie żądał przywrócenia miar przedwojennych

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łomży decyzją z dnia 22 marca 2023 r. nr SKO.434/7/2023 utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Podkreśliło, że postępowania rozgraniczeniowe składa się z reguły z dwóch stadiów: administracyjnego i sądowego. Celem rozgraniczenia jest ustalenie zasięgu prawa własności do nieruchomości. Opierając się w tej mierze na regulacji p.g.i.k. podkreślił, że w dniu 4 listopada 2021 r. na gruncie stawiły się strony. Ze sporządzonej w wyniku realizacji w/w prac dokumentacji, w tym protokołu granicznego /pkt 9.2 protokołu granicznego/ i szkicu granicznego wynikało, że stanowiska stron postępowania co do przebiegu granic pomiędzy w/w działkami były sprzeczne. Obecni podczas czynności rozgraniczeniowych na gruncie właściciele działek: nr [...] i [...]- przedstawiciel Gminy G., nr [...] i [...] – J. i T. N., nr [...] – D.J. - oświadczyli, że linie graniczne pomiędzy ich działkami a działką nr [...] stanowiącą własność W.G. powinny przebiegać według użytkowanych granic ewidencyjnych. Mimo wezwania na gruncie nie stawili się właściciele działki nr [...] – W.i G. A., a w czynnościach rozgraniczeniowych uczestniczył ich syn – P.A.. W trakcie przeprowadzanych czynności geodeta nakłaniał strony do zawarcia ugody, czego efektem była propozycja ustalenia kompromisowego przebiegu granic pomiędzy działką nr [...] a działkami nr [...] i [...], spisano akt ugody, jednakże W.G. i E.G. odstąpili od jego podpisania ponieważ uznali, że granica powinna przebiegać w inny sposób, tym samym ugoda stała się nieskuteczna. Skarżący nie podpisali również protokołu granicznego. Jak wynikało z przedłożonych do akt sprawy, na zlecenie małż. G. w październiku 2019 roku, w trybie przepisów art. 39 p.g.i.k. nastąpiło wyznaczenie punktów granicznych pomiędzy działkami [...] i [...], jednak na wskazane przez geodetę uprawnionego ich położenie nie zgodził się W.G.

Na tej podstawie organ odwoławczy wskazał, że ze zgromadzonych w sprawie dokumentów wynika, że między stronami prowadzonego postępowania rozgraniczeniowego istnieje ewidentny spór graniczny, wynikający z odmiennego zapatrywania stron odnośnie przebiegu granic i zasięgu praw właścicielskich. W takiej sytuacji organ administracyjny nie miał kompetencji do rozstrzygania kwestii spornych i miał obowiązek umorzenia postępowania administracyjnego oraz przekazania sprawy sądowi powszechnemu.

Końcowo organ odwoławczy, odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, że geodeta nie przeprowadził rozgraniczenia a tylko wyznaczył nowe punkty podkreślił, że jest on niezasadny. Potrzeba rozgraniczenia powstaje wówczas, gdy między właścicielami nieruchomości sąsiednich powstał spór co do prawidłowego przebiegu poszczególnych granic, co w niniejszej sprawie występuje. Rozgraniczenia nieruchomości dokonuje się w postępowaniu administracyjnym i tworzy ono powstały w jego wyniku stan faktyczny i prawny. Istotą zaś wznowienia znaków granicznych jest ich fizyczne odtworzenie, a więc przywrócenie stanu, jaki istniał przed ich przesunięciem, uszkodzeniem lub zniszczeniem. Wznowienia znaków nie dokonuje się w postępowaniu administracyjnym, lecz w wyniku czynności materialno - technicznej na zlecenie i koszt zainteresowanych. Zarówno rozgraniczenia nieruchomości, jak i wznowienia znaków granicznych geodeta uprawniony dokonuje w oparciu o istniejące dokumenty, stwierdzające stan prawny nieruchomości oraz określające położenie punktów granicznych i przebieg granic nieruchomości, znajdujące się w zasobie geodezyjnym i kartograficznym. Podnoszone zaś przez skarżącego zarzuty dotyczące błędnych pomiarów geodezyjnych i związanych z tym rozbieżności pomiędzy wyznaczającymi granice przedmiotowych nieruchomości danymi pomiarowymi ze scalenia z 1932r. i aktualnie obowiązującymi miarami ze scalenia z 1980r., w prowadzonym postępowaniu administracyjnym nie mogły być rozstrzygnięte z racji występującego sporu.

Skargę na decyzję SKO do sądu administracyjnego wniósł W.G., powielając zarzuty zawarte w odwołaniu. Podkreślił, że to uprawniony geodeta M.K.. najpierw im powiedział, że granice przedwojenne są "święte", a następnie w toku czynności rozgraniczeniowych nie dotrzymał słowa i inaczej wyznaczył granice. Zdaniem skarżącego to nie było rozgraniczenie, gdyż geodeta faktycznie wyznaczył nowe punktu granicznego, według modernizacji, która wcześniej została nieprawidłowo przeprowadzona. Zdaniem skarżącego uprawniony geodeta sfałszował dokumentację, bowiem przyjęcie granic nieruchomości nie może nastąpić w wyniku ich fizycznego wyznaczenia w terenie przez geodetę, albowiem nie jest on do tego uprawniony na podstawie własnych pomiarów. W sposób szczegółowy skarżący przedstawił konkretne wymiary granic oraz powierzchni nieruchomości. Na tej podstawie wskazywał na błędne decyzje organów odwoławczych.

Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Zaakcentował, że Wójt Gminy G. nie orzekł o rozgraniczeniu nieruchomości, lecz o umorzeniu postępowania w przedmiocie rozgraniczenia. Tym samym została wyczerpana kwestia prejudycjalna postępowania rozgraniczeniowego, a otworzyła się droga sądowa do orzekania w przedmiocie rozgraniczenia. Tak więc obecnie o rozgraniczeniu będzie orzekał sąd powszechny, stąd też przed tym sądem skarżący będzie mógł przedstawiać swoje dowody i argumenty.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył co następuje.

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem jej zarzuty i argumenty nie podważają legalności zaskarżonej decyzji.

Przedmiotem kontroli zgodności z prawem w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym była decyzja organu odwoławczego z dnia 22 marca 2023 r. utrzymująca w mocy decyzją Wójta Gminy G. z dnia 17 lutego 2023r. nr R.6830.32.2019, którą na podstawie art. 33 ust. 1 i art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U. z 2021r. poz. 1990 z późn. zm., dalej p.g.i.k.) umorzono postępowanie rozgraniczeniowe dotyczące nieruchomości nr [...], położonej w obrębie S., gm. G., z nieruchomościami sąsiednimi, wszczęte z wniosku W.G. i przekazano z urzędu sprawę do rozpatrzenia sądowi powszechnego. Skarżący wraz z małżonką w toku postępowania rozgraniczeniowego nie podpisali ugody, nie zgodzili się na ustalone w toku tego postępowania granice nieruchomości oraz odmówili podpisania protokołu granicznego. Podkreślić przy tym należy, że jak należy wnioskować z treści odwołania jak i skargi skarżący wnosi o ustalenie przebiegu granic jego nieruchomości nr [...] zgodnie z granicami przedwojennymi, uznając, że dokumentacja ze scalania czy też modernizacji gruntów dokonywania przez różnych geodetów, w latach 1987, 2011 do 2015, zawiera liczne błędy, i nie powinna stanowić podstawy zakończenia postępowania rozgraniczeniowego.

Materialnoprawną podstawą ww. rozstrzygnięć stanowił 34 ust. 1 i ust. 2 p.g.i.k.). Zgodnie z ust. 1 ww. przepisu, jeżeli w razie sporu co do przebiegu linii granicznych nie dojdzie do zawarcia ugody lub nie ma podstaw do wydania decyzji, o której mowa w art. 33 ust. 1, upoważniony geodeta tymczasowo utrwala punkty graniczne według ostatniego stanu spokojnego posiadania, dokumentów i wskazań stron, oznacza je na szkicu granicznym, sporządza opinię i całość dokumentacji przekazuje właściwemu wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta). Natomiast w myśl ust. 2 art. 34 p.g.i.k., organ, o którym mowa w ust. 1, umarza postępowanie administracyjne i przekazuje sprawę z urzędu do rozpatrzenia sądowi.

Powołana wyżej regulacja prowadzi do wniosku, że ustawodawca w ustawie - Prawo geodezyjne i kartograficzne przyjął koncepcję administracyjno-sądowego postępowania w sprawie rozgraniczania nieruchomości, przy czym etap postępowania przed organami administracji jest etapem niejako wstępnym, który w gruncie rzeczy zależy w przeważającym stopniu od zewnętrznego podmiotu (podmiotu spoza administracji), tj. upoważnionego geodety. W prawie geodezyjnym i kartograficznym zostały ściśle określone sytuacje, gdy ustalenie granicy (a więc rozstrzygnięcie co do meritum sprawy) jest możliwe już w toku postępowania administracyjnego, zgodnie z art. 33 ust. 1 tej ustawy. Merytoryczną decyzję administracyjną zatwierdzającą granice organ administracji może wydać w okolicznościach przewidzianych tym przepisem, w przeciwnym zaś wypadku kończy administracyjne postępowanie rozgraniczeniowe umorzeniem i przekazuje z urzędu sprawę do rozpatrzenia sądowi powszechnemu. Sprawa zatem zostaje jedynie formalnie zakończona przed organem administracji, natomiast co do istoty sprawy (rozgraniczenia) ma się wypowiedzieć w formie stosownego orzeczenia sąd.

Zgodnie z art. 33 ust. 1 p.g.i.k., wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeżeli zainteresowani właściciele nieruchomości nie zawarli ugody, a ustalenie przebiegu granicy nastąpiło na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron.

W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości, co wprost zresztą wynika z zawartości akt administracyjnych, że między właścicielami nieruchomości, tj. stroną skarżącą i jego żoną oraz Gminą G., państwem N., państwem A. oraz D.J., K.K. i I.N., nie doszło do zawarcia ugody. W tym zakresie tylko skarżący wraz z małżonką zakwestionowali przebieg granic wskazanych czy też proponowanych przez uprawnionego geodetę, co skutkowało nie zawarciem ugody, ale również odmową podpisania protokołu granicznego. Brak było zatem również zgodnego oświadczenia stron co do przebiegu granicy między spornymi działkami, a jednocześnie na ustalenie między nimi granicy nie pozwalał zebrany w sprawie materiał dowodowy, który nie pozwalał na jednoznaczne określenie granic wobec istniejących rozbieżności w dokumentacji oraz sprzecznych stanowisk stron co do jego przebiegu.

Przypomnieć należy, że w niniejszej sprawie w trakcie wykonywania czynności geodezyjnych uprawniony geodeta (wnioskowany przez skarżącego) poddał analizie następujące materiały geodezyjne: operat scaleniowy gruntów wsi S. z roku 1932 KERG 1384-689/94, operat klasyfikacji gruntów wsi S. z roku 1962 KERG 1384-690/94 i operat scalenia gruntów wsi S. z roku 1980 KERG 1384-694/94. W trakcie postępowania rozgraniczeniowego na gruncie, dokonanego w dniu 4 listopada 2021 r., strony oświadczyły: D.J. oświadczył, że granica jego działki powinna przebiegać od punktu nr [...]sn do punktu [...]d. Pan P.A. s. W.A. oświadczył, że wyraża zgodę na przebieg granicy od punktu nr [...]s do punktu [...]s, gmina G. oświadczyła, że granica działki nr [...] - drogi gminnej powinna przebiegać od punktu [...]d do punktu [...]sn, oraz od [...]sn do pkt nr [...]sn. Państwo J. i T. N. oświadczyli, że obecna granice ich działki nr [...] przebiegała od pkt nr [...]sn do pkt [...]sn, byli skłonni pójść na ugodę z Państwem W. i E. G i ustalić nowy przebieg granicy. Dalej od pkt nr [...]N przez pkt [...]s do pkt [...]kl, pomiędzy działkami nr [...] i [...] ustalili przebieg granicy od pkt nr [...]sn do pkt [...]s i dalej do pkt [...]s. Wnioskodawca natomiast oświadczył, że granica z działkami nr [...] i [...] powinna przebiegać od punktu nr [...]s przez drogę do punktu nr [...]Gr w linii prostej, z działką nr [...] od punktu [...]Gr przez punkt [...]Gr do punktu [...]s. Z działką [...] od pkt [...]s do pkt [...]kl, z działką nr [...] od pkt [...]kl przez pkt [...]Gr do pkt nr [...]Gr. - zgodnie ze szkicem z rozgraniczenia działki nr [...] z działkami nr: [...], [...], [...], [...], [...], [...], zawartym w protokole granicznym. Mimo powyższych ustaleń W.G. nie podpisał aktu ugody i oświadczył że granice powinny przebiegać w inny sposób aniżeli została uzgodniona, tj. według granicy przedwojennej, a nie ustalonej na podstawie dokumentacji scaleniowej czy też modernizacyjnej.

Konkludując, wobec tak zarysowanego przedmiotu sporu, geodeta w swojej opinii technicznej stwierdził, że przebieg granicy zaproponowany przez skarżących jest niezgodny z dokumentami. Podkreślił, że "działka nr [...] stanowi część przedwojennej działki nr [...]o powierzchni ogólne 8,7342 ha. Właścicielem udziału ¼ w tej działce był J.S.. Udział ¼ stanowił powierzchnię 2,1836 ha. W roku 1962 dokonano pomiaru tego stanu użytkowania określonego jako działki nr [...] i [...], obliczono powierzchnię 2,16 ha, przy obecnie dokładnym obliczeniu – 2,1746 ha. W roku 1980 zostało wykonane scalanie gruntów na tym terenie. Część działki [...] oznaczona nr [...] weszła w skład scalania. Dokonano szacunku gruntów i wydzielono powierzchnię w nowych granicach. Powierzchnia działki przyjęta do scalania wynosiła 1,95 ha oraz po scalaniu 1,95 ha. Nie zostały wykonane obliczenia powierzchni projektowe, jednak wymiary działki uległy zmianie. Po przyjęciu nowych wymiarów powierzchnia obliczona wynosi 2,1344 ha. Działa nie zmieniła położenia na gruncie. Scalanie to pomniejszyło działkę [...] o 405 m2 w stosunku do pomiaru z roku 1962, w stosunku do danych przedwojennych o 492 m2. Średnia szerokość działki przed scalaniem wynosiła 48,40 m, po scalaniu 47,25, co stanowi różnicę 1,15 m przy średniej długości działki 416 m". Na tej podstawie geodeta podkreślił, że wnioskujący nie godzi się na przebieg granic z roku 1980, zaś poprzedni właściciel również kwestionował te pomiary oraz stwierdzał za małą powierzchnię w działce. W tych okoliczności – zdaniem geodety – postępowanie rozgraniczeniowego powinno został przekazane do sądu (k. 20 akt organu I instancji). Ponadto rozbieżności zarówno co do granicy działek, jak i powierzchni wynikają ze sprawozdania technicznego (k. 75 akt organu I instancji), jak również znajdują odzwierciedlenie w szkicu z rozgraniczenia działki nr [...] z działkami nr [...], [...], [...], [...], [...], [...] (k. 23 v akt organu I instancji) oraz utrwalonych tam różnymi kolorami granic nieruchomości, wynikających ze scalania z roku 1933, 1980 oraz klasyfikacji z 1962 r.

W ocenie Sądu, organ dokonując oceny prawidłowości wykonania czynności geodezyjnych, słusznie uznał, że dokumentacja została sporządzona przez geodetę zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami, zaś geodeta prawidłowo wykonał czynności geodezyjne. Stanowisko strony skarżącej, kwestionujących wnioski geodety oraz przedkładane przez nią dowody w toku postępowania administracyjnego, w żadnej mierze powyższego stanu nie zmieniają. Dowodzą one tylko istnienia niejasności, których w postępowaniu administracyjnym nie można było usunąć. Co więcej, strona skarżąca w znacznej mierze opiera swoje stanowisko w sprawie na tym, że granica przedwojenna jest jedyna słuszna, przy czym nie dostrzega, że granice te oraz powierzchnia działki na przestrzeni lat zmieniły się, co nastąpiło na skutek scalania tych gruntów, czy też ich klasyfikacji, a zatem aktualny stan w dokumentach odbiega od wnioskowanego przez skarżącego, co samo w sobie wskazuje na istnienie sporu granicznego i potrzebę rozpoznania sprawy przez sąd powszechny.

W powyższych okolicznościach bez znaczenia dla sprawy należało uznać argumenty podnoszone przez skarżącego, że geodeta powinien w toku postępowania rozgraniczyć nieruchomości według granic przedwojennych, a nie wyznaczać nowe punkty graniczne. Wskazać bowiem należy na treść art. 31 ust. 2 i 3 p.g.i.k., który wskazuje, że przy ustalaniu przebiegu granic bierze się pod uwagę znaki i ślady graniczne, mapy i inne dokumenty oraz punkty osnowy geodezyjnej. Jeżeli jest brak danych, o których mowa w ust. 2, lub są one niewystarczające albo sprzeczne (co ma miejsce w przedmiotowej sprawie), ustala się przebieg granicy na podstawie zgodnego oświadczenia stron lub jednej strony, gdy druga strona w toku postępowania oświadczenia nie składa i nie kwestionuje przebiegu granicy. Jeśli zaś nie dojdzie do zawarcia ugody lub nie ma podstaw do wydania decyzji, w myśl art. 34 ust. 1 p.g.i.k. geodeta utrwala tymczasowo punkty graniczne według ostatniego stanu spokojnego posiadania, dokumentów i wskazań stron, oznacza je na szkicu granicznym, sporządza opinię i całość dokumentacji przekazuje wójtowi. I takie tymczasowe ustalenie punktów granicznych nastąpiło w sprawie, co nie oznacza, że geodeta nie prowadził postępowania rozgraniczeniowego, a jedynie wznawiał punktu graniczne. Podkreślić przy tym należy, iż w 2019 r. toczyło się postępowanie o wyznaczenie punktów granicznych pomiędzy działką nr [...] i [...] , które również nie zakończyło sporu (k. 47 v akt organu I instancji).

W tym zasadniczym zatem zakresie, kwestie sporne co do granicy nieruchomości nr [...], a także jej powierzchni, pozostają nierozstrzygnięte, a ponadto w świetle opinii geodety nie było możliwe ich rozwiązanie na etapie administracyjnego prowadzenia sprawy.

Wskazać przy tym należy, że istota rozwiązania przyjętego na gruncie powołanych dotychczas przepisów ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, sprowadza się do tego, że ustalenie granic nieruchomości w postępowaniu rozgraniczeniowym jest możliwe wyłącznie wówczas, gdy strony tego postępowania złożyły w tym zakresie zgodne oświadczenie (co w rozpoznawanym przypadku nie miało miejsca) albo ustalenie przebiegu granicy nastąpiło na podstawie zebranych dowodów. Dodać jednak trzeba, że zgromadzony materiał dowodowy musi w sposób jednoznaczny i niewątpliwy pozwalać na ustalenie granicy nieruchomości, bowiem tylko wówczas w należyty sposób chronione jest prawo własności właścicieli działek, których sprawa dotyczy. Z tego powodu wszelkie rozbieżności i wątpliwości muszą skutkować tym, że wydanie decyzji o rozgraniczeniu w trybie art. 33 ust. 1 p.g.i.k. staje się niedopuszczalne, gdyż wobec niejasności stanu faktycznego sprawy decyzja taka mogłaby istotnie godzić w ww. prawo. Dla zapewnienia jego lepszej i pełniejszej ochrony ustawodawca przewidział zatem rozwiązanie obligujące organ do umorzenia w tego rodzaju okolicznościach postępowania rozgraniczeniowego i przeniesienia sporu granicznego na grunt postępowania przed sądem powszechnym, w którym to strony sporu mogą w pełniejszym zakresie dowodzić swoich racji, m.in. poprzez szersze możliwości przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, choćby na skutek powołania dodatkowych biegłych, których opinie mogą przyczynić się do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości co do przebiegu granicy między spornymi nieruchomościami. Nie można więc wykluczyć, że przeprowadzone przed sądem powszechnym postępowanie potwierdzi stanowisko strony skarżącej, co było niemożliwe z uwagi na ograniczenia wynikające z charakteru postępowania rozgraniczeniowego prowadzonego przez organy administracji, które wymaga jednoznacznych danych, aby mogło się ono zakończyć merytorycznym rozstrzygnięciem. Tymczasem w warunkach sprawy nie ulega wątpliwości, że dokumentacja geodezyjna zawiera sprzeczne ze sobą dane, dlatego w rezultacie nie było możliwości jednoznacznego ustalenia na jej podstawie granicy działki nr [...], położonej w obrębie S., gm. G. z nieruchomościami sąsiednimi.

W tych warunkach nie ulega wątpliwości, że nie było faktycznych, a co za tym idzie także prawnych podstaw do wydania przez organ merytorycznej decyzji w zakresie rozgraniczenia, a jedynym możliwym rozwiązaniem było skierowanie sprawy na drogę postępowania przed sądem powszechnym.

Podkreślić należy, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntował się pogląd, że gdy dokumentacja geodezyjna zawiera sprzeczne ze sobą dane i nie ma możliwości jednoznacznego ustalenia przebiegu granic na jej podstawie, a stanowiska zainteresowanych właścicieli nieruchomości co do przebiegu spornej granicy są sprzeczne, organ zgodnie z art. 34 ust. 2 p.g.i.k. ma obowiązek wydania decyzji o umorzeniu postępowania i przekazaniu sprawy z urzędu do rozpatrzenia sądowi. Umorzenie postępowania administracyjnego o rozgraniczeniu i przekazaniu sprawy sądowi na podstawie art. 34 ust. 2 p.g.i.k. nie ma więc charakteru decyzji uznaniowej. Inaczej rzecz ujmując, administracyjne rozgraniczenie nieruchomości może mieć miejsce wtedy, gdy znane są i niekwestionowane znaki i ślady graniczne, mapy i inne dokumenty oraz punkty osnowy geodezyjnej, ale w przypadku, gdy brakuje tych danych lub są one niewystarczające bądź sprzeczne, a przebiegu granicy nie ustala się na podstawie zgodnego oświadczenia stron lub jednej strony, gdy druga strona w toku postępowania oświadczenia nie składa i nie kwestionuje przebiegu granicy, wówczas konieczne jest umorzenie postępowania rozgraniczeniowego i przekazanie sprawy do rozpatrzenia sądowi powszechnemu (por. wyrok WSA w Białymstoku z 19 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Bk 846/12 oraz z dnia 29 stycznia 2019 r. II SA/Bk 727/18; wyrok WSA w Opolu z 9 lipca 2019 r. sygn. akt II SA/Op 195/19; wyrok WSA w Krakowie z 6 lutego 2018 r. sygn. akt III SA/Kr 578/17 – CBOSA).

Wobec wskazanych okoliczności faktycznych sprawy, zdaniem Sądu, nie było podstaw do zastosowania przez organy art. 33 ust. 1 p.g.i.k., a zatem przepisu tego nie naruszono. W konsekwencji zastosowanie w sprawie art. 34 ust. 1 ustawy należało uznać za w pełni usprawiedliwione, dlatego podnoszone w tym zakresie zarzuty skargi są chybione.

Mając powyższe na uwadze, Sąd nie dopatrzył się zarzutów, o których mowa w skardze. Zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na rozstrzygnięcie sprawy w sposób, jaki uczynił to organ I instancji i utrzymany w mocy zaskarżoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Wszystkie okoliczności sprawy zostały wyjaśnione w sposób wystarczający i należycie omówione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Mając powyższe na względzie sąd skargę oddalił na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.).



Powered by SoftProdukt