drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Inne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę, VI SA/Wa 1746/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2015-02-05, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

VI SA/Wa 1746/14 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia
2015-02-05 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2014-05-23
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Andrzej Wieczorek /przewodniczący sprawozdawca/
Izabela Głowacka-Klimas
Urszula Wilk
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Inne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2008 nr 164 poz 1027 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jednolity.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lutego 2015 r. sprawy ze skargi "W. Sp. z o.o." Sp. k. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej organem) decyzją z [...] marca 2014 r. Nr [...] po rozpatrzeniu odwołania W. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w W. (zwanej dalej skarżącą) od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej organem I instancji/ Dyrektorem OW NFZ) z [...] października 2013 r., w sprawie ustalenia, że Pani M. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej ze skarżącą, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W., pismem z 17 czerwca 2013 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Pani M. W. z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych ze skarżącą. Poinformowano, że Pani M. W. nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od dnia 3 listopada 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. na podstawie umowy o świadczenie usług, nazwanej przez płatnika umową o dzieło. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia przekazał wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. z 17 czerwca 2013 r. według właściwości dyrektorowi [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Dyrektor OW NFZ stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia M. W. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresach od dnia 3 listopada 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. Organ wyjaśnił, że rozstrzygnięcie oparł m.in. na materiale dowodowym dołączonym do wniosku ZUS. Podkreślił, że zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 czerwca 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Podniósł, że zgodnie z art. 627 k.c. w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności, ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie oznaczony. Strony w analizowanych umowach nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie przewidziały precyzyjnie przedmiotu dzieła, zatem zdaniem organu, nie można było stwierdzić, iż określały dokładny rezultat, który zostałby w drodze wykonania umowy osiągnięty.

Od ww. decyzji w terminie strona jako płatnik odwołała się wnosząc o jej uchylenie. Zarzuciła naruszenie:

1. art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez nieprawidłowe zgromadzenie materiału dowodowego - w tym nie przeprowadzenie dowodów na okoliczność zgodnego zamiaru stron i celu umów o dzieło zawieranych przez niego z ubezpieczoną, a także brak wyczerpującego rozpatrzenia całego, zebranego w postępowaniu, materiału dowodowego, co doprowadziło do wydania decyzji na podstawie nieprawidłowych ustaleń faktycznych w przedmiocie charakteru prawnego umów łączących strony postępowania i błędne zaklasyfikowanie ich jako umowy zlecenia, gdy tymczasem wolą stron były to umowy o dzieło;

2. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez niewystarczające uzasadnienie faktyczne decyzji, z uwagi na pominięcie dokładnego przytoczenia faktów, które organ uznał za udowodnione, ustalając stan sprawy, powołując jedynie przesłanki świadczące, że zawierane umowy były umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie miały przepisy o zleceniu;

3. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez sformułowanie uzasadnienia prawnego decyzji na zasadach polemiki z argumentacją prawną przedstawioną przez niego, mimo iż organ był zobowiązany dokonać oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego i uzasadnić zastosowanie do tego stanu faktycznego takich, a nie innych norm prawnych;

4. art. 8 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zinterpretowanie przepisów, bez uwzględnienia słusznego interesu strony, z uwagi na niedokonanie ustaleń faktycznych kluczowych dla wyjaśnienia sprawy oraz nieprzywołanie w uzasadnieniu decyzji okoliczności i argumentów prawnych, które uzasadniałyby powzięte rozstrzygnięcie;

5. art. 65 § 2 k.c., poprzez jego niezastosowanie w sprawie, przejawiające się w zaniechaniu ustalenia, jaki był zgodny zamiar stron i cel umów o dzieło zawieranych przez strony;

6. art. 750 k.c. i art. 627 k.c. poprzez uznanie, że umowy, których przedmiotem było wykonanie określonych przez strony dzieł, nie były umowami rezultatu, a w związku z tym zaklasyfikowanie ich jako nieuregulowanych innymi przepisami umów o świadczenie usług, do których zastosowanie miały odpowiednio przepisy o zleceniu;

7. art. 81 ust. 1 i ust. 6 oraz art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez błędne ich zastosowanie z uwagi na uznanie, że ubezpieczona podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym z tytułu umów o dzieło zawieranych z nim, mimo iż przepisy te nie miały zastosowania do osób wykonujących świadczenie na podstawie umowy o dzieło.

W uzasadnieniu podniesiono, że zarówno ZUS, jak i Dyrektor OW NFZ naruszyły zasadę prawdy obiektywnej oraz zasadę zaufania obywatela do organów administracji i władzy publicznej. Nie podjęły bowiem wszystkich niezbędnych czynności, aby rzeczowo ustalić stan faktyczny sprawy z zachowaniem obiektywizmu, zarówno na etapie gromadzenia materiału dowodowego, jak i jego oceny. Płatnik stwierdził przy tym, iż wykazał daleko posuniętą inicjatywę w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych sprawy, mając na uwadze błędne ustalenia, jakie znalazły się w dokumentacji przesłanej przez ZUS. Organ pominął zaś tą inicjatywę dowodową oraz jego wniosek o przesłuchanie stron umowy o dzieło, w celu ustalenia ich zgodnej woli. Organ błędnie zatem uznał, że umowy zawarte przez strony były umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.

W zakresie uzasadnienia decyzji podniesiono, że organ oparł swoje rozważania jedynie na polemice ze stanowiskiem płatnika, a nie odniósł się do programu autorskiego i nie wytłumaczył dlaczego nie uwzględnił go, jako materialnego rezultatu przy dokonywaniu kwalifikacji kwestionowanych umów. Z uzasadnienia decyzji wynika, że dowodem, na którym oparł się organ były jedynie umowy o dzieło. Zdaniem strony skarżącej postanowienia umowne, na które powołał się organ, nie miały jednak przesądzającego charakteru dla uzasadnienia rozstrzygnięcia w sprawie i nie stanowiły dowodu na potwierdzenie przyjętych tez. Dodatkowo Dyrektor OW NFZ błędnie uznał, że analizowane umowy były umowami starannego działania, tzn. umowami o świadczenie usług dydaktycznych, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia.

W odwołaniu podkreślono, że przedmiotowe umowy obejmowały realizację programu nauczania wraz z ułożeniem autorskiego programu tego nauczania, a w następstwie jego wdrożenie, pozwalające jednocześnie na praktyczną weryfikację tego programu i w razie potrzeby jego modyfikację tak, aby charakteryzował się on jak najwyższą jakością. Dodał, że osoby, z którymi zawierano umowy o dzieło wykonywały dzieło polegające na ułożeniu programów autorskich i przeprowadzeniu kursów języka obcego. Następnie szczegółowo przytaczając definicję i charakterystykę umowy o dzieło podniósł, że przedmiotem kwestionowanych umów było dobro intelektualne, utwór naukowo-dydaktyczny, chroniony przepisami ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych.

Rozpatrując odwołanie organ wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jego zdaniem na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W jego ocenie Dyrektor OW NFZ słusznie uznał, że w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Organ odwoławczy stwierdził wobec tego, że rodzaj pracy (prowadzenie zajęć z języka obcego) wykonywanej przez ubezpieczoną na rzecz płatnika nie dostarczał określonych wyników pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.).

Odnosząc się do argumentacji płatnika jakoby niniejsze umowy należało zakwalifikować jako dzieło autorskie organ podkreślił, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Wykonywanie przez ubezpieczoną umów było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Cykl szkolenia zaczynał się od podpisania "kontraktu szkoleniowego", który określał cele, do osiągnięcia których winni byli dążyć słuchacze. Każdy cykl szkoleniowy kończył się testem pisemnym lub on-line oraz sporządzeniem raportu i certyfikatu.

Organ podkreślił dodatkowo, że dydaktyka ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi ona do dającego się sprecyzować wyniku działań. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Tym samym przedmiotowe umowy - zawarte pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem, Prezes NFZ uznał za umowy starannego działania.

Odnosząc się do zarzutów odwoławczych - naruszenia przepisów postępowania, organ stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał był wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia, zatem dowód o charakterze posiłkowym, jakim byłoby przesłuchanie świadków, był zbędny. Dodał nadto, że nie zanegowano zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż wspólny zamiar stron obejmował brak zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Skargę na powyższą decyzję wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca, zarzucając naruszenie:

1. art. 7 i art. 77 ust. 1 k.p.a., poprzez przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego jedynie w wąskim wymiarze, z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej i dyrektywy rzetelnego zebrania materiału dowodowego oraz jego wszechstronnej oceny, co przejawiało się w tym, że:

a. nie ustalono treści stosunku prawnego łączącego skarżącą spółkę z lektorem, lecz arbitralnie przyjęto, że była to umowa o świadczenie usług edukacyjnych, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu mimo, iż stron nie łączyła umowa na piśmie, więc treść stosunku prawnego powinna być ustalona w oparciu o zeznania stron w tej kwestii oraz faktyczny sposób wykonania umowy;

b. nie ustalono w sposób prawidłowy zgodnego zamiaru stron umowy oraz celu jej zawarcia, które to okoliczności, zgodnie z art. 65 § 2 k.c., powinny być w pierwszej kolejności brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni oświadczeń woli, a jedynie przyjęto, że zamiarem stron było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne, gdy tymczasem zgodna wola stron umowy zakładała osiągnięcie przez lektora konkretnych rezultatów w postaci autorskich opracowań pisemnych (autorski program nauczania - tzw. "kontrakt szkoleniowy", materiały dydaktyczne, ćwiczenia, scenariusze zajęć, pomoce naukowe, raporty) oraz przeprowadzenia cyklu zajęć o charakterze monograficznym, co znajdowało potwierdzenie w ofercie edukacyjnej szkoły oraz sposobie wykonania umowy i jej materialnych oraz niematerialnych rezultatach;

c. nie zebrano dowodów świadczących o faktycznym sposobie wykonania umowy o dzieło, w tym zwłaszcza dowodów, które wskazywałyby na rezultat wykonania umowy przez lektora, takich jak np. "kontrakt szkoleniowy", dzienniki z zajęć, materiały dydaktyczne, ćwiczenia, scenariusze zadań, testy, raporty postępów, a dowody te potwierdziłyby jaki w rzeczywistości był przedmiot świadczenia lektora, tj. że w wyniku jego prac powstało umówione ze spółką dzieło, objęte ochroną prawa autorskiego;

d. nie ustalił, czy rezultat wykonania umowy przez lektora miał cechy działalności twórczej o indywidualnym charakterze, a więc był utworem w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, co doprowadziło do przyjęcia jako podstawy rozstrzygnięcia błędnego ustalenia, że w wykonaniu umowy zawartej z lektorem nie powstało dzieło, a zatem była to umowa o świadczenie usług, do której należało stosować przepisy o zleceniu, gdy tymczasem przedmiotowa umowa spełniała wszystkie przesłanki pozwalające zakwalifikować ją jako umowę o dzieło, bowiem jej istotą było osiągniecie przez lektora umówionego rezultatu w postaci cyklu wykładów i zajęć twórczych oraz towarzyszących im utworów utrwalonych w postaci materialnej ("kontraktów szkoleniowych").

2. art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak prawidłowego, rzetelnego i kompletnego uzasadnienia faktycznego decyzji;

3. art. 86 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, na okoliczność zgodnego zamiaru i celu, dla którego zawarto umowę o dzieło oraz faktycznego sposobu wykonania tej umowy, w sytuacji gdy pozostałe środki dowodowe nie pozwalały na stwierdzenie tych okoliczności faktycznych;

4. art. 65 § 2 k.c. poprzez ustalenie, że umowa zawarta przez skarżącą z lektorem była umową o świadczenie usług, jedynie na podstawie orzeczeń sądów w sprawach o odmiennych stanach faktycznych, a wbrew jej literalnemu brzmieniu oraz z zaniechaniem ustalenia zgodnego zamiaru stron, bowiem w przedmiotowej sprawie wynikało, że wolą stron było zawarcie umowy o dzieło, tak aby lektor mógł być rozliczony z osiągniętych rezultatów;

5. art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, poprzez błędną, wykładnię tych przepisów polegającą na przyjęciu, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występował żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci, podczas gdy rezultatem takim był utwór w rozumieniu prawa autorskiego i który to utwór - wbrew twierdzeniom organu - mógł być poddany testowi na istnienie wad (usterek).

W obszernym uzasadnieniu skarżąca przywołała analogiczną argumentację do tej przedstawionej na etapie postępowania administracyjnego. Wobec powyższego wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji.

Ubezpieczona - M. W. (dalej uczestnik postępowania) nie zajęła stanowiska w sprawie.

W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.).

Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] marca 2014 r. utrzymująca w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] października 2013 r., w sprawie ustalenia, że Pani M. W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej ze skarżącą.

W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między skarżąca (płatnikiem) a Panią M. W. i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e).

W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).

Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.

Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.

Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie

w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie oferowanych przez skarżącą zajęć językowych.

Jak podniósł skarżąca, podstawową normę określającą metodę dokonywania wykładni oświadczeń woli na gruncie prawa polskiego zawiera art. 65 k.c. Zgodnie z jego § 2, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W skardze natomiast skarżąca podkreślała, że zamiarem stron umowy o dzieło było takie ukształtowanie stosunku prawnego z lektorem, aby nie tylko nauczał on języka obcego - jak to jest w przypadku klasycznych usług edukacyjnych, ale przede wszystkim opracował autorski program nauczania (tzw. "kontrakt szkoleniowy") i przeprowadził na jego podstawie dostosowany do potrzeb słuchaczy, modyfikowany na bieżąco cykl wykładów i zajęć ćwiczeniowych, charakteryzujących się niepowtarzalnością, wysokim stopniem twórczej innowacyjności oraz skoncentrowaniem na zagadnieniach stricte specjalistycznych.

W ocenie Sądu, nie ulega zatem wątpliwości, iż celem spornych umów było nauczanie języka obcego, jednak zgodnie z zamiarem stron, cel ten miał być realizowany w oparciu o wysokie standardy edukacyjne, charakteryzujące się niepowtarzalnym poziomem, odmiennym od klasycznych usług edukacyjnych, wysokim stopniem twórczej innowacyjności oraz skoncentrowaniem na zagadnieniach stricte specjalistycznych.

Istota problemu w niniejszej sprawie, sprowadza się, zdaniem Sądu, do zidentyfikowania rezultatu spornej umowy. Skarżąca twierdzi, iż rezultatem tym jest wyjątkowy sposób przeprowadzenia zajęć językowych, związany z przygotowaniem przez lektora autorskiego programu nauczania dostosowanego do potrzeb konkretnego klienta bądź grupy klientów. W ocenie Sądu natomiast rezultatem tym jest poziom znajomości języka obcego, który osiągnęli słuchacze przeprowadzonych zajęć językowych. Skarżąca wskazała, że przedmiotem świadczenia lektora jest opracowanie oraz przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładu monograficznego rozszerzonego o elementy ćwiczeniowe. Zarówno zatem wyjaśnienia strony skarżącej, analiza przykładowych umów o dzieło, czy też kontraktów szkoleniowych, znajdujących się w aktach sprawy, jak i doświadczenie życiowe, nie pozwala uznać, że działalność szkoleniowa skarżącego polega jedynie na wygłoszeniu wykładów monograficznych, bez zamiaru uzyskania efektu edukacyjnego. Trudno uznać, iż celem tych działań nie jest nauczenie słuchaczy języka obcego na poziomie docelowym danego kursu, pozwalającym uznać, iż kurs został pozytywnie ukończony. Ze znajdującej się w aktach sprawy umowy o dzieło wynika, iż wdrożenie i realizacja programu obejmuje: przeprowadzenie cyklu wykładów w określonym wymiarze godzin, przystosowanie programu nauczania do potrzeb danej grupy słuchaczy, sporządzenie okresowych raportów sprawozdawczych, zaprojektowanie i przeprowadzenie okresowych ćwiczeń sprawdzających, testów śródsemestralnych i końcowych oraz sporządzenie indywidualnych raportów końcowych oraz zaświadczeń ukończenia kursu w formie elektronicznej. Ze znajdującego się w aktach sprawy kontraktu szkoleniowego wynika, że krótkoterminowymi celami kursu są m.in. rozwój praktycznych umiejętności dotyczących sprawności mówienia i czytania, rozwój poprawnej komunikacji przy zastosowaniu właściwych struktur leksykalno-gramatycznych z naciskiem na pisemną i ustną komunikację biurową. W toku postępowania strona oświadczyła, że umowy o dzieło zawierane z lektorami posiadały każdorazowo jednakową treść, zmieniane były jedynie dane identyfikacyjne lektora, okres na jaki była zawierana, ilość jednostek wykładowych oraz wartość wynagrodzenia. Organy NFZ dysponowały zatem materiałem dowodowym, w postaci przykładowych umów i oświadczeń w tym przedmiocie strony, pozwalającym na ocenę charakteru i rodzaju zawartej przez skarżącą umowy z Panią M. W., bez konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Sąd zgadza się z oceną charakteru i rodzaju tej umowy, dokonaną przez organy NFZ.

Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów nauczania języka obcego jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Przyjmując nawet stanowisko, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności, zdaniem Sądu, strony tej umowy nie mogły z góry wskazać konkretnego poziomu znajomości języka obcego jaki osiągnie każdy z uczestników kursu językowego. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia językowego, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań lektora prowadzącego szkolenie. Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania, autorskiego programu "szytego na miarę" konkretnego klienta, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości przyswojenia języka obcego przez słuchaczy kursu. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności lektora za wady dzieła w postaci nie przyswojenia przez uczestników szkolenia materiału szkoleniowego, w przypadku gdy lektor dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć językowych oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanej przez słuchaczy znajomości języka.

W opinii Sądu, w przypadku tego rodzaju umów szkoleniowych z języka obcego, jak w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu szkoleniowego, który sam w sobie może stanowić dzieło, a następnie przeprowadzenie wykładów monograficznych poszerzonych o elementy ćwiczeniowe, w których dzieło również mogłoby się ucieleśniać w odpowiednim zachowaniu wykonawcy. Zdaniem Sądu w tego rodzaju umowach, celem wytyczającym sposób działania lektora i metody szkoleniowe, o których mowa powyżej, jest przekazanie określonej wiedzy, nauczenie słuchaczy języka obcego na określonym poziomie czy to ogólnym czy też specjalistycznym. Sama skarżąca podkreśliła w skardze, że: "szkoła językowa kształci umiejętności językowe", rezultatu jednak tego kształcenia nie da się z góry precyzyjnie określić. W tym sensie jest to dominujący element przedmiotowej, mieszanej umowy, zawierającej elementy umowy o dzieło jak i umowy o świadczenie usług, rozstrzygający jednak o jej charakterze jako umowy starannego działania. Stanowisko Sądu co do oceny charakteru prawnego lektoratów z języka obcego znajduje swoje potwierdzenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który podkreśla, że takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt. II GSK 683/13, II GSK 935/13; z 14 października 2014 r. sygn. akt II GSK 1395/13, II GSK 1592/13).

W świetle powyższego Sąd nie stwierdza naruszenia art. 627 k.c. oraz art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Braki uzasadnienia zaskarżonej decyzji jak i decyzji I instancji nie wymagają uwzględnienia skargi z powodu naruszenia art. 107 § 3 k.p.a.

Natomiast nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym stanowisko Prezesa NFZ, że zgodny zamiar stron, poprzez podpisanie spornej umowy, obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niepłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Jak już wcześniej wskazano, kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy, w wypadku umowy bardziej złożonej może być w praktyce znacznie utrudniona. Trudności w prawidłowej kwalifikacji złożonej umowy, nie dowodzą zamiaru stron w postaci unikania płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne.

W ocenie Sądu, są to jednak proceduralne uchybienia, które nie mogły mieć istotnego wpływ na wynik sprawy. Stanowisko oraz argumentacja organów NFZ, poparta przywołanym orzecznictwem znajduje, zdaniem Sądu, potwierdzenie w materiale dowodowym prawidłowo zebranym w sprawie. W konsekwencji należy podzielić stanowisko organu, że nie było również niezbędne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron celem ustalenia ich zgodnego zamiaru oraz celu spornej umowy. Dodać należy, że o ostatecznej kwalifikacji umowy nie rozstrzygały elementy twórczej działalności lektora w przygotowaniu autorskiego programu i sposobie wygłoszenia wykładowej części szkolenia, które zdaniem Sądu stanowiły wyraz szczególnej staranności przy realizacji usługi nauki języka obcego, której rezultatu, jak wyżej wskazano, nie da się ująć w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 k.c.

Sąd zatem nie stwierdza również naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 86 oraz art. 107 § 3 K.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.



Powered by SoftProdukt