![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6300 Weryfikacja zgłoszeń celnych co do wartości celnej towaru, pochodzenia, klasyfikacji taryfowej; wymiar należności celny 6110 Podatek od towarów i usług, Inne, Dyrektor Izby Celnej, Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, I GSK 1046/07 - Wyrok NSA z 2008-08-21, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
I GSK 1046/07 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2007-08-27 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Cezary Pryca /przewodniczący/ Jerzy Sulimierski Zofia Borowicz /sprawozdawca/ |
|||
|
6300 Weryfikacja zgłoszeń celnych co do wartości celnej towaru, pochodzenia, klasyfikacji taryfowej; wymiar należności celny 6110 Podatek od towarów i usług |
|||
|
Inne | |||
|
III SA/Gl 42/06 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2007-04-23 | |||
|
Dyrektor Izby Celnej | |||
|
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny | |||
|
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 183 § 2 pkt 5 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Dz.U. 1997 nr 78 poz 483 art. 45 ust. 1 w zw. z art. 176 ust. 1 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędziowie NSA Zofia Borowicz (spr.) Jerzy Sulimierski Protokolant Marta Ludwików po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2008 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W Spółki z o.o. w W od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G z dnia 23 kwietnia 2007 r. sygn. akt III SA/Gl 42/06 w sprawie ze skargi W. Spółki z o.o. w W na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K z dnia [...] listopada 2005 r. nr [...] w przedmiocie uznania zgłoszenia celnego za nieprawidłowe oraz określenia kwoty podatku od towarów i usług 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w G.; 2. zasądza od Dyrektora Izby Celnej w K. na rzecz W. Spółki z o.o. w W kwotę 370 (trzysta siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. w dniu 23 kwietnia 2007 r. ogłosił wyrok w sprawie o sygn. akt III SA/Gl 42/06, ze skargi W. Spółki z o.o. w W. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] listopada 2005 r., nr [...] w przedmiocie weryfikacji zgłoszenia celnego co do wartości celnej towaru oraz podatku od towarów i usług. Wnioskiem z dnia 27 kwietnia 2007 r. skarżąca wystąpiła o sporządzenie uzasadnienia zapadłego w sprawie wyroku oraz doręczenie sentencji wyroku wraz z jego uzasadnieniem na adres pełnomocnika spółki. Odpis wyroku z dnia 23 kwietnia 2007 r., o sygn. akt III SA/GL 42/06, oddalającego skargę W. Spółki z o.o. w W. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] listopada 2005 r., nr [...] w przedmiocie weryfikacji zgłoszenia celnego co do wartości celnej towaru oraz podatku od towarów i usług wraz z uzasadnieniem został doręczony dnia 29 maja 2007 r., a następnie, z zachowaniem ustawowego terminu (data nadania 28 lipca 2007 r.), spółka W. wniosła − za pośrednictwem WSA w G. − skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W skardze kasacyjnej strona podniosła zarzuty dotyczące istoty rozstrzygnięcia. W przedmiotowej sprawie oryginał sentencji kwestionowanego wyroku (podpisanej przez skład orzekający) dotknięty jest jednak wadą polegającą na braku rozstrzygnięcia sądu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. W rozpoznanej sprawie występuje sytuacja, w której w aktach sądowych sprawy o sygn. akt III SA/GL 42/06 znajduje się podpisany przez skład orzekający oryginał wyroku (sentencja) niezawierający rozstrzygnięcia. Zainteresowane strony otrzymały jednakże z sądu uwierzytelnione odpisy sentencji tego wyroku wraz z uzasadnieniem. Wspomniane odpisy sentencji zawierają rozstrzygnięcie "oddala skargę", zaś przesłane stronom uzasadnienie powołuje się na argumenty przemawiające za oddaleniem skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. Od tego wyroku została wniesiona skarga kasacyjna. Identycznym problemem zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 kwietnia 2008 r., sygn. akt II GSK 264/08 (niepubl.). Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela stanowisko wyrażone w powołanym wyroku. W uzasadnieniu powyższego wyroku NSA wywiódł, że w prawie powszechnie obowiązującym brak jest uregulowań, które odnosiłyby się wprost to takich właśnie błędów orzeczniczych. Ta z kolei sytuacja powoduje, że w orzecznictwie sądowym nie udało się wypracować jednolitego i zarazem uniwersalnego stanowiska co do oceny wad ustrojowo-konstrukcyjnych orzeczeń i tym samym co do sposobu usuwania skutków takich wad prawnych. Wspomniane błędy natury konstrukcyjnej orzeczenia dotyczą zazwyczaj braku podpisu składu orzekającego, niewystarczającej sentencji orzeczenia, a także braku rozstrzygnięcia w ogóle. W uchwale z dnia 26 września 2000 r. – sygn. akt III CZP 29/00 (opubl. OSNC 2001/125, z glosą krytyczną A. Jucewicza opubl. PS 2002/1/140) Sąd Najwyższy stwierdził, że wyrok, którego sentencji skład sądu nie podpisał, nie istnieje w znaczeniu prawnoprocesowym także wówczas, gdy został ogłoszony. Sąd w uzasadnieniu tej uchwały podkreślił, że "praktyka sądowa notuje rozmaite wady formalne wyroków, różny też jest ich ciężar gatunkowy oraz niejednakowe skutki procesowe". Wśród najpoważniejszych uchybień formalnych popełnianych przy wydawaniu wyroku, w judykaturze Sądu Najwyższego najczęściej pojawiał się ... brak podpisów (podpisu) sędziów pod sentencją wyroku. W tej kwestii Sąd Najwyższy, podobnie jak piśmiennictwo fachowe, zajmował niejednolite stanowisko. Zgoda panuje tylko co do tego, że przewidziane w art. 324 § 3 k.p.c. złożenie podpisów pod sentencją wyroku przez cały skład sądu, jest wymaganiem bezwzględnym, a brak w tym zakresie nie może być uzupełniony (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 1947 r., sygn. akt C III 81/47, OSN 1948, nr 1, poz. 17 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1979 r., sygn. akt III CRN 60/79 i z dnia 4 sierpnia 1981 r., sygn. akt IV PR 238/81, niepubl.). Część wypowiedzi Sądu Najwyższego lokuje problem braku podpisów pod sentencją wyroku na płaszczyźnie tzw. wyroków nieistniejących, wychodząc z założenia, że skoro podpisy sędziów są wyrazem potwierdzenia zgodności zamieszczonego w sentencji rozstrzygnięcia z ich wolą oraz wynikami narady, to brak podpisów, nieusuwalny w jakiejkolwiek przewidzianej przez prawo procesowe drodze, stanowi wadę tak istotną, że pozbawia wyrok bytu prawnego (np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1955 r., sygn. akt III CR 1029/54, "Nowe Prawo" 1956, nr 1, s. 126 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 1969 r., sygn. akt II CR 112/68, "Biuletyn Informacyjny Sądu Najwyższego" 1969, nr 1, poz. 10). Trzeba zaznaczyć, że chodzi tu o nieistnienie wyroku w sensie prawnym, gdyż w przeważającej liczbie wypadków wyroki niepodpisane, istnieją w różnych przejawach jako zdarzenia faktyczne. W innych orzeczeniach Sądu Najwyższego znaleźć można pogląd, że skoro wyrok, mimo braku podpisów pod jego sentencją, wiąże sąd od chwili jego ogłoszenia (art. 332 § 1 k.p.c.), to nie może być uznany za nieistniejący, ze względu jednak na poważną wadę uchybienia, wyrok taki, jeżeli został zaskarżony, podlega uchyleniu (np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 1962 r., sygn. akt III CR 183/62, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 1963, nr 3, s. 334, orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 1974 r., sygn. akt II PR 53/74, "Prawo i Życie" 1974, nr 39, s. 14 oraz uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 października 1978 r., sygn. akt III CZP 62/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 88). Osobne miejsce, w pewnym sensie na pograniczu przedstawionych wyżej poglądów, zajmują orzeczenia, w których Sąd Najwyższy przyjął, że brak podpisu wszystkich sędziów pod sentencją powoduje nieważność wyroku, nakazującą jego uchylenie w toku instancji (np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1957 r., 2 CR 1107/54, OSN 1958, nr 1, poz. 21 oraz orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 1964 r., 2 CR 226/62, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 1965, nr 3, s. 302)" – pow. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2000 r. – sygn. akt III CZP 29/00. Orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczyło także innych uchybień. Na przykład w postanowieniu z dnia 25 stycznia 2001 r. – sygn. akt III CKN 1382/00 Sąd ten przyjął, że brak w pisemnej sentencji wyroku rozstrzygnięcia o całości żądania powoduje, że w tej części wyrok nie istnieje, także wtedy gdy ogłoszono o całości żądania (OSNC 2001 r. z 9, poz. 132). Natomiast w postanowieniu z dnia 19 października 2001 r., sygn. akt I CZ 132/01, Sąd Najwyższy stwierdził, że brak w sentencji wyroku znoszącego małżeńską wspólność majątkową orzeczenia o oddaleniu powództwa w części dotyczącej określenia daty ustania tej wspólności, nie stanowi przeszkody do zaskarżenia apelacją wyroku w tym zakresie (OSNC 2002 r. z.7-8, poz. 93). W kwestii braku podpisów wypada przywołać jeszcze postanowienie z dnia 3 kwietnia 1969 r. – sygn. akt III CRN 21/69, w którym Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że wyrok ogłoszony, mimo że nie został podpisany przed ogłoszeniem przez cały skład orzekający sądu, formalnie kończy postępowanie w sprawie i nie może być uważany za wyrok w ogóle nieistniejący, niewydany. Wyrok ten podlega jednak − wobec niepodpisania go wbrew wyraźnemu postanowieniu ustawy (art. 324 § 3 k.p.c.) − na tej właśnie podstawie zaskarżeniu... (OSNPG 1969 r. z. 9, poz.65). Również w wyroku z dnia 18 kwietnia 1979 r., sygn. akt III CRN 60/79, Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli wyrok, pomimo braku pod sentencją wymaganych podpisów wszystkich członków składu orzekającego, wiąże sąd od chwili jego ogłoszenia, to wyrok taki nie może być uważany za nieistniejący. Może on być wzruszony tylko na skutek zaskarżenia go w trybie zwykłym, jeżeli zaś takiego zaskarżenia nie było − w trybie nadzwyczajnym (LEX nr 8177). W świetle powyższego − a ściślej na tle rodzajów spraw, które były podstawą do sformułowania przedstawionych poglądów − nasuwa się wniosek, że w omawianej sytuacji mamy do czynienia nie tyle z klasyczną rozbieżnością polegającą na zajmowaniu przez sądy różnych stanowisk w odniesieniu do tożsamych okoliczności faktycznych i prawnych, co raczej z poszukiwaniem właściwego rozwiązania dla indywidualnie określonej kwestii, występującej w konkretnej badanej sprawie. Można to więc ocenić jako działanie uzasadnione, a nawet pożądane, prawo nie przewiduje przecież w tej mierze wprost określonych instrumentów naprawczych. Również w procedurze sądowoadministracyjnej nie przewidziano takich środków prawnych, przy pomocy których można byłoby usunąć wadę polegającą na braku rozstrzygnięcia sądowego w wydanym wyroku lub postanowieniu. Trzeba jednakże w tym miejscu przypomnieć, że jednym ze standardów demokratycznego państwa prawnego jest prawo do sądu. Prawo to przysługuje każdemu i stosownie do art. 45 ust. 1 Konstytucji obejmuje uprawnienie do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Z kolei tak rozumiane prawo do sądu, nie może się sprowadzać jedynie do ustrojowej deklaracji ustawodawcy, lecz musi stanowić realne prawo do otrzymania sądowego rozstrzygnięcia sprawy, z którą zwrócił się do sądu określony podmiot. Jeżeli zatem dany sąd zakończył postępowanie w określonej sprawie, lecz nie przyniosło ono oczekiwanego rezultatu w postaci werdyktu kształtującego pozycję prawną strony, to w praktyce będziemy mieli do czynienia − na tle takiej sprawy − z naruszeniem konstytucyjnego prawa do sądu, a nawet z pozbawieniem tego prawa w ogóle. Okoliczność wydania przez sąd orzeczenia niezawierającego rozstrzygnięcia i wprowadzenia go do obrotu prawnego, zawsze obciąża sąd, który takie orzeczenie wydał. Jest ona bowiem zazwyczaj wynikiem błędu w działaniach samego organu wymiaru sprawiedliwości. Konstytucyjna zasada sprawiedliwości społecznej oraz zasada uczciwości procesowej nakazują więc poszukiwać takich rozwiązań naprawczych, które doprowadzą do wyeliminowania powstałego błędu i które dadzą się przede wszystkim wyprowadzić z przewidzianych przez prawo instytucji procesowych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego za odpowiedzią na pytanie o wybór właściwego środka prawnego w takiej sytuacji powinny przemawiać indywidualne okoliczności sprawy, a wśród nich przede wszystkim etap, na którym sprawa się znajduje, a także dostępność i skuteczność środków prawnych możliwych do ewentualnego zastosowania. Skutek wyboru takiego środka powinien zatem odpowiadać najlepiej (oczywiście w kontekście konkretnej sprawy) realizacji wspomnianego prawa do sądu. Na tle przedstawionego przypadku mamy − w kontekście zarysowanego orzecznictwa − w zasadzie dwie możliwości rozstrzygnięcia omawianej kwestii procesowej. Pierwsza, to uznanie, że wydany w sprawie wyrok nie istnieje w sensie prawnym, nie wywołuje on zatem żadnych skutków prawnych. Możliwość druga natomiast, to przyjęcie, że w sprawie mamy do czynienia z orzeczeniem istniejącym, ale zawierającym istotne (rażące) wady prawne, podważające sens jego bytu prawnego. Oceniając rozpoznawaną sprawę w tym zakresie, zbadać należy przede wszystkim skutki przyjętych rozwiązań. I tak gdyby przyjąć, iż w sprawie mamy do czynienia z wyrokiem nieistniejącym, a sprawa znajduje się obecnie na etapie postępowania kasacyjnego, to skargę kasacyjną należałoby odrzucić jako niedopuszczalną. Trzeba byłoby bowiem przyjąć, że nie jest dopuszczalny taki właśnie środek zaskarżenia od wyroku, który nie istnieje, a więc którego nie ma w obrocie w sensie prawnym. Powstaje zatem pytanie jakie gwarancje procesowe stwarzałoby postanowienie o odrzuceniu skargi kasacyjnej dla realizacji wspomnianego prawa do sądu. Otóż po ewentualnym odrzuceniu skargi kasacyjnej, z uzasadnieniem, iż zaskarżony wyrok był orzeczeniem nieistniejącym, sprawa mogłaby teoretycznie być rozpoznana przez sąd pierwszej instancji ponownie. Jednakże mogłoby do tego dojść w wyniku podjęcia przez ten sąd takiej inicjatywy niejako z urzędu. Należy bowiem podkreślić, iż ocena prawna sądu odwoławczego (a więc także ocena co do ewentualnego nieistnienia orzeczenia) wiąże – zgodnie z art. 190 p.p.s.a. − sąd pierwszej instancji, ale tylko wówczas, gdy sprawa rozpoznana przez NSA została temu sądowi przekazana do ponownego rozstrzygnięcia. Przy ewentualnym odrzuceniu skargi kasacyjnej nie mielibyśmy do czynienia z taką sytuacją. Trudno uznać, że strona mogłaby skorzystać z trybu przewidzianego w art. 157 p.p.s.a., skoro z treści tego przepisu wyraźnie wynika, że strona może zgłosić wniosek o uzupełnienie wyroku, jeżeli sąd nie orzekł o całości skargi albo nie zamieścił w wyroku dodatkowego orzeczenia, które według przepisów ustawy powinien był zamieścić z urzędu. Nie można mówić o uzupełnieniu wyroku przy przyjęciu koncepcji wyroku nieistniejącego w ogóle. Z treści art. 157 p.p.s.a. wynika, że uzupełnienie wyroku może mieć miejsce, gdy istnieje wyrok, w którym rozstrzygnięto o części skargi (żądania). Tak też rozumiano instytucję uzupełnienia wyroku na gruncie art. 351 § 1 k.p.c. będącego odpowiednikiem art. 157 p.p.s.a. Brak byłoby również odpowiednich środków prawnych, pozostających w gestii strony, przy pomocy których mogłaby się ona domagać ponownego rozpoznania sprawy przez wojewódzki sąd administracyjny. Sprawa została przecież zakończona w sądowym toku instancji, wobec wniesionej skargi. Ewentualne złożenie ponownej skargi do sądu administracyjnego byłoby uniemożliwione upływem terminu do wniesienia tego środka i wiązałoby się ze staraniami o jego przywrócenie. Zgodnie z przepisami art. 87 p.p.s.a. wszelkie działania w tym zakresie obciążają stronę. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Zaś wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi, co znacznie wydłużyłoby czas postępowania w sprawie. Ponadto po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych. Tak więc usunięcie zaniedbań sądu obciążałoby w istocie stronę postępowania i to w sytuacji gdy dostępne jej w tym zakresie środki prawne mają charakter wyjątkowy. Dokonując wyboru odpowiedniej metody postępowania, nie można tracić z pola widzenia także specyfiki postępowania sądowoadministracyjnego, polegającej przede wszystkim na tym, że przedmiotem sądowej kontroli jest zazwyczaj akt administracyjny stosowania prawa, który w sytuacji gdy nie został wyeliminowany z obrotu prawnego na skutek prawomocnego wyroku sądowego, wywołuje skutki prawne i podlega wykonaniu pod przymusem państwowym. Jeżeli zatem orzeczenie sądu administracyjnego pierwszej instancji nie zawiera rozstrzygnięcia, zaś ewentualna skarga kasacyjna od takiego orzeczenia zostałaby odrzucona, to brak byłoby formalnych przeszkód do ewentualnego wykonania zaskarżonego aktu, nie zostałby on przecież skutecznie wyeliminowany z obrotu prawnego, a tylko takie orzeczenie mogłoby – jak wspomniano − zniweczyć skutki prawne tego aktu. Ponadto w postępowaniu sądowoadministracyjnym obowiązuje, określona w art. 61 p.p.s.a. zasada, że wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania zaskarżonego aktu (czynności). Jednakże po przekazaniu skargi sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, z wyjątkiem przepisów prawa miejscowego, które weszły w życie, chyba że ustawa szczególna wyłącza wstrzymanie ich wykonania. Wstrzymanie wykonania aktu lub czynności upada w razie wydania przez sąd orzeczenia kończącego postępowanie w pierwszej instancji. Tak więc badając sprawę również w tym zakresie nasuwa się wniosek, że ustawodawca powiązał skutek w postaci uchylenia tymczasowego zabezpieczenia (ewentualnego wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu) z samym procesowym faktem "wydania przez sąd orzeczenia kończącego postępowanie w pierwszej instancji", nie zaś z treścią tego orzeczenia. Zaprezentowane uwagi przemawiają więc przeciwko koncepcji "wyroku nieistniejącego". Oczywiście nie wszystkie przedstawione tu okoliczności prawne występują w niniejszej sprawie. Zostały one jednak podniesione w celu szerszego spojrzenia na badany problem. Z tego choćby punktu widzenia da się już zauważyć, że przyjęcie "nieistnienia" orzeczenia traktować należy jako wyjątkową konieczność i zarazem ostateczność. Pierwszeństwo natomiast powinny mieć środki władczo eliminujące orzeczenia sądowe obarczone wspomnianymi wadami ustrojowo-konstrukcyjnymi. Przy tych uwagach należy podnieść, że teoria wyroków nieistniejących z mocy samego prawa nie ma podstaw w obowiązującym ustawodawstwie. Nie ma w nim nawet definicji wyroku, ale za to istnieją przepisy, które określają jakie wymagania powinien zawierać wyrok. Stosownie do art. 138 p.p.s.a. sentencja wyroku powinna zawierać: oznaczenie sądu, imiona i nazwiska sędziów, protokolanta oraz prokuratora, jeżeli brał udział w sprawie, datę i miejsce rozpoznania sprawy i wydania wyroku, imię i nazwisko lub nazwę skarżącego, przedmiot zaskarżenia oraz rozstrzygnięcie sądu. Zatem sentencja to tzw. część wstępna (tzw. komparycja lub rubrum) oraz rozstrzygnięcie sądu (tzw. tenor albo formuła sentencji). Sentencja jest to jedno zdanie, w skład której nie wchodzą podpisy sędziów (nie jest to element sentencji), ale zgodnie z art. 137 § 4 p.p.s.a. sentencję wyroku podpisuje cały skład sądu. W literaturze przedmiotu wyrażono pogląd, że za kryterium odgraniczające orzeczenia nieistniejące od orzeczeń wadliwych należy przyjąć niemożność usunięcia uchybień orzeczenia w żadnej przewidzianej przez prawo procesowe drodze, tj. ani w trybie rektyfikacji, ani w trybie środków prawnych. Jeżeli zachodzi tego rodzaju niemożność, mamy do czynienia z orzeczeniem nieistniejącym, w sytuacji odwrotnej − z wyrokiem wadliwym, prawnie egzystującym (por. K. Korzan "Wyroki nieistniejące" Przegląd Prawa i Administracji, T. VII, Wrocław 1977 r., s. 192). Rozważając – na tle rozpoznawanej sprawy − problem orzeczeń "istniejących" i "nieistniejących" w kontekście poszukiwania odpowiednich środków naprawczych, należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że orzeczenie sądu (szczególnie pierwszej instancji) wywołuje co do zasady dwojakiego rodzaju skutki prawne, tj. skutek formalnoprawny oraz skutek materialnoprawny. Skutkiem formalnym orzeczenia jest to, że strona (uczestnik postępowania) uzyskuje na podstawie takiego orzeczenia prawo do złożenia środka zaskarżania. Dla formalnego skorzystania ze środka zaskarżania istotnymi okolicznościami są: typ orzeczenia, rodzaj związanego z nim środka prawnego, termin do zastosowania środka prawnego, a także legitymacja do skorzystania z określonego środka ochrony prawnej. W tej sferze zupełnie drugorzędne znaczenie odgrywa sama treść rozstrzygnięcia. Można zatem powiedzieć, że na etapie dwuinstancyjnego postępowania sądowoadministracyjnego (w jego toku) orzeczenie, które nie zawiera rozstrzygnięcia, lecz zostało ogłoszone i doręczone stronom postępowania jest orzeczeniem istniejącym. Spełnia ono bowiem powołane przesłanki formalnoprawne. Skutek materialnoprawny orzeczenia, to natomiast zdolność tego orzeczenia do ukształtowania pozycji prawnej strony postępowania w stosunkach zewnętrznych. W tym zakresie treść rozstrzygnięcia ma już decydujące znaczenie dla bytu prawnego orzeczenia. Można zatem powiedzieć, iż w takich warunkach orzeczenie, które nie zawiera rozstrzygnięcia nie będzie istniało przynajmniej w części dotyczącej tego właśnie elementu. Sytuacja ta została przywołana jedynie dla zilustrowania problemu, w niniejszej sprawie nie oceniamy bowiem materialnoprawnych skutków orzeczenia. Na tle przedstawionych uwag i w związku z rozpoznawaną sprawą trzeba zauważyć, że: 1. W aktach sprawy o sygnaturze III SA/Gl 42/06 (k. 56) znajduje się oryginał wyroku z dnia 23 kwietnia 2007 r. niezawierający rozstrzygnięcia. Zawiera on natomiast (poza innymi danymi identyfikującymi sprawę) podpisy członków składu orzekającego. 2. Z protokołu rozprawy (k. 55) wynika, iż wyrok został ogłoszony. 3. Do Sądu wpłynął wniosek skarżącej z dnia 27 kwietnia 2007 r. o doręczenie tego wyroku wraz z uzasadnieniem (k. 58). 4. Wniosek został opłacony (k. 57). 5. Sąd sporządził uzasadnienie wyroku, które zostało podpisane przez skład orzekający. 6. Sąd przesłał stronom postępowania uwierzytelniony odpis orzeczenia wraz z uzasadnieniem, przy czym odpis sentencji zawiera rozstrzygnięcie "oddala skargę", zaś uzasadnienie (k. 62) nawiązuje wprost do oddalenia skargi jako nieuzasadnionej. 7. Skargą kasacyjną z dnia 27 czerwca 2007 r. (k. 79) skarżąca zaskarżyła powoływany wyrok z powodów merytorycznych. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę przedstawione argumenty oraz zaprezentowany w zarysie stan niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż w sprawie tej nie zachodzi przypadek "wyroku nieistniejącego" w sensie prawnym. To z kolei daje podstawę do zbadania dopuszczalności rozpoznania sprawy w zakresie określonym w art. 183 § 1 i 2 p.p.s.a. Trzeba bowiem podkreślić, że skarga kasacyjna wniesiona od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 23 kwietnia 2007 r. – sygn. akt III SA/Gl 42/06, została oparta na odnoszących się do tego wyroku merytorycznych zarzutach. Wśród podstaw kasacji nie wymieniono natomiast okoliczności związanych ze wspomnianym brakiem rozstrzygnięcia w wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny – co jest zasadą systemową sądowej kontroli administracji − rozpoznaje sprawę w granicach zarzutów kasacyjnych, zaś wyjątkiem od tej zasady jest stwierdzona nieważność postępowania. Nieważność ta, zgodnie z art. 183 § 2 p.p.s.a. zachodzi: jeżeli droga sądowa była niedopuszczalna; strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany; jeżeli w tej samej sprawie toczy się postępowanie wcześniej wszczęte przed sądem administracyjnym albo jeżeli sprawa taka została już prawomocnie osądzona; jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy; a także gdy strona została pozbawiona możności obrony swych praw; oraz gdy wojewódzki sąd administracyjny orzekł w sprawie, w której jest właściwy Naczelny Sąd Administracyjny. Rozpoznanie niniejszej sprawy w trybie postępowania kasacyjnego będzie zatem możliwe w razie stwierdzenia występowania w sprawie przesłanki stanowiącej o ewentualnej nieważności postępowania. Jak wskazano, jedną z tych przesłanek jest okoliczność, że "strona została pozbawiona możności obrony swych praw" (art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a.). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego okoliczność pozbawienia strony możności obrony swych praw powinna być badana w związku ze wspomnianym już konstytucyjnym prawem do sądu. Te wartości – w warunkach państwa prawnego − pozostają bowiem ze sobą w nierozerwalnym związku. Trzeba przypomnieć, że prawo do sądu jest − w ocenie Trybunału Konstytucyjnego − jednym z podstawowych praw jednostki i jedną z fundamentalnych gwarancji praworządności. W Konstytucji prawo to zostało wyrażone expressis verbis w art. 45 ust. 1 oraz w art. 77 ust. 2. Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Natomiast według art. 77 ust. 2 ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw. Na konstytucyjne prawo do sądu – zdaniem Trybunału Konstytucyjnego − składa się w szczególności: prawo dostępu do sądu, tj. prawo uruchomienia procedury przed sądem − organem o określonej charakterystyce (niezależnym, bezstronnym i niezawisłym); prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności; a także prawo do wyroku sądowego, tj. prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy przez sąd. Podmiotem konstytucyjnego prawa do sądu, wyrażonego w art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 jest – co podkreśla Trybunał - "każdy", tzn. każda jednostka, a także osoby prawne prawa prywatnego. Prawo do sądu obejmuje "sprawy" dotyczące jednostki i innych podmiotów tego prawa (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 czerwca 1998 r. – sygn. akt K 28/97 i powołana tam literatura). Z kolei według art. 176 ust 1 Konstytucji postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. Omawiane prawo do sądu obejmuje zatem – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego − prawo do skorzystania z pełnej dwuinstancyjnej procedury i otrzymania merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy w obu instancjach. Obrona praw strony w tak ukształtowanym postępowaniu musi zatem polegać na możliwości otrzymania orzeczenia rozstrzygającego sprawę co do istoty oraz na możliwości skutecznego (merytorycznego) zaskarżenia tego orzeczenia przez stronę i uzyskania tym samym orzeczenia sądu odwoławczego w zakresie żądanym w skardze kasacyjnej lub innym środku odwoławczym. Wydany więc przez sąd pierwszej instancji wyrok w niniejszej sprawie, niezawierający rozstrzygnięcia, a nadto okoliczność doręczenia stronom postępowania odpisu wyroku niezgodnego w treści z oryginałem, naruszył konstytucyjne prawo do sądu, a także uniemożliwił stronie obronę swych praw w dwuinstancyjnym postępowaniu sądowoadministracyjnym. W świetle powyższego Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że w rozpoznanej sprawie występuje okoliczność, o której mowa w art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. i – biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania − rozpoznał sprawę poza granicami wniesionej skargi kasacyjnej. Uznając naruszenie przepisów art. 45 ust. 1 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w G. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego uzasadnia art. 203 pkt 1 p.p.s.a. |
||||