![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6010 Pozwolenie na budowę, użytkowanie obiektu lub jego części, wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu, prz, , Wojewoda, Oddalono skargi kasacyjne, II OSK 2138/23 - Wyrok NSA z 2026-01-15, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II OSK 2138/23 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2023-10-09 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Agnieszka Wójcik Andrzej Wawrzyniak /sprawozdawca/ Marzenna Linska - Wawrzon /przewodniczący/ |
|||
|
6010 Pozwolenie na budowę, użytkowanie obiektu lub jego części, wykonywanie robót budowlanych innych niż budowa obiektu, prz | |||
|
II SA/Gd 213/21 - Wyrok WSA w Gdańsku z 2022-12-14 | |||
|
Wojewoda | |||
|
Oddalono skargi kasacyjne | |||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marzenna Linska - Wawrzon Sędziowie Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak (spr.) Sędzia del. WSA Agnieszka Wójcik Protokolant starszy asystent sędziego Julia Słomińska po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skarg kasacyjnych Prokuratora Okręgowego w Gdańsku, M. G., H. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 14 grudnia 2022 r. sygn. akt II SA/Gd 213/21 w sprawie ze skarg H. P., M. W., M. W., M. G., Wspólnoty Mieszkaniowej [...] w G. przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 28 stycznia 2021 r. nr WI-I.7840.3.215.2020.GM w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę oddala skargi kasacyjne. |
||||
|
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (dalej WSA) wyrokiem z dnia 14 grudnia 2022 r., II SA/Gd 213/21, oddalił skargi H. P., M. W., M. W., M. G. i Wspólnoty Mieszkaniowej [...] w G., przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, na decyzję Wojewody Pomorskiego (dalej Wojewoda) z dnia 28 stycznia 2021 r. w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zaskarżoną decyzją Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdyni z 30 września 2020 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu I. S.A. Sp. K. z siedzibą w G. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z garażem podziemnym wraz ze zjazdem i niezbędną infrastrukturą techniczną przy ul. [...] w G. dz. nr [...], obręb [...] O. H. P., M. W., M. W., M. G. i Wspólnota Mieszkaniowa "[...]" w G. wnieśli skargi na powyższe rozstrzygnięcie. WSA w Gdańsku oddalił wniesione skargi. Sąd w pierwszej kolejności odniósł się do kwestii nieważności zaskarżonej decyzji wskazując, że według autorów skargi i Prokuratora Okręgowego w Gdańsku decyzja obarczona jest wadą nieważności wobec wydania dwóch decyzji w tej samej sprawie. WSA nie podzielił stanowiska skarżących i Prokuratora, że w tej sprawie występuje stan powagi rzeczy ostatecznie rozstrzygniętej. Podniósł, iż stan taki występuje, o ile przedmiot, podmioty postępowania oraz stan prawny i faktyczny sprawy są identyczne, tożsame. O tożsamości spraw można mówić wówczas, gdy dostrzegalna jest identyczność czterech elementów identyfikujących stosunek administracyjnoprawny: podmiotów, przedmiotu, determinanty faktycznej oraz determinanty prawnej. Proste zestawienie tych elementów decyzji utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji i decyzji o umorzeniu postępowania prowadzi – w opinii Sądu – do oczywistego wniosku, że ta tożsamość pomiędzy dwoma rozstrzygnięciami z 28 stycznia 2021 r. nie wystąpiła. Po pierwsze, rozstrzygnięcia Wojewody oparte są na odmiennych podstawach prawnych – art. 105 § 1 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (dalej k.p.a.). Po drugie, dotyczą odwołań wniesionych przez inne podmioty. Skarżona decyzja została wydana wobec rozpoznania odwołań wniesionych przez M. W., M. W., A. K., A. K., M. D., Annę S., B. O., H. P., H. S., M. G. i P. S. Decyzja o umorzeniu postępowania dotyczyła zaś postępowania odwoławczego zainicjowanego odwołaniami M. R., J. B., Z. B., E. M., P. O. oraz E. S. Wymienione decyzje mają odmienny zakres podmiotowy i podstawę prawną, także odmienne ustalenia faktyczne stanowią podstawę podjętych rozstrzygnięć. WSA podał, że w "skardze" Prokuratora zarzucono organom architektoniczno-budowlanym brak zawiadomienia niektórych stron postępowania o jego prowadzeniu poprzez niedoręczenie zawiadomienia o jego wszczęciu, wydaniu decyzji oraz podejmowaniu czynności w stosunku do osób zmarłych i bez ustalenia ich spadkobierców. Sąd wskazał w tym zakresie, że weryfikując skuteczność doręczeń w postępowaniu sądowym pozyskał wiedzę o fakcie zgonu stron postępowania i dostrzegł, że decyzje zostały do osób tych wysłane. Jednak nie powoduje to, w ocenie Sądu, jakichkolwiek negatywnych skutków dla wydanych decyzji. Po pierwsze z tego powodu, że osoby zmarłe nie nabyły w niniejszym postępowaniu statusu strony postępowania, bowiem ich zgon nastąpił przed wszczęciem postępowania, czego dowodzą znajdujące się w aktach sądowych akty zgonu. Natomiast w stosunku do stron, które zmarły w toku postępowania sądowego, zostały poczynione skuteczne ustalenia ich następców prawnych. W odniesieniu do okoliczności skierowania (wysłania) do osób nieżyjących rozstrzygnięć administracyjnych WSA zaznaczył, że ani zaskarżona decyzja, ani decyzja Prezydenta Miasta Gdyni nie zostały skierowane (w sensie kształtowania ich sytuacji prawnej) do osób nieżyjących, ale do inwestora, któremu organ przyznał uprawnienie realizacji inwestycji. Osoby zmarłe zostały natomiast wymienione w obu decyzjach jako osoby otrzymujące decyzję, a nie jej adresaci. Fakt, że osoba, której wysyłano do wiadomości decyzję nie żyła, nie powoduje nieważności z powodu rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), gdyż taką przesłankę wyczerpuje wyłącznie skierowanie decyzji do nieżyjącej osoby będącej zobowiązaną rozstrzygnięciem. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd wskazał, że organ procedujący w przedmiocie wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę nie ma możliwości zlecania bądź przeprowadzania samemu badań geologicznych, geotechnicznych czy analizy nasłonecznienia z uwagi na kwestionowanie przez strony postępowania poprawności przedłożonego przez inwestora projektu budowlanego. Ma jedynie kompetencje do oceny tego co inwestor przedstawi i nie ma kompetencji do podważania ocen wyrażonych w projekcie przez jego autorów, którzy odpowiadają za treść sporządzonego projektu i proces budowlany, który na postawie takiego projektu zostanie zrealizowany. Treść dokumentacji badań podłoża gruntowego dowodzi, że celem było ustalenie warunków gruntowo-wodnych poprzez wykonanie pięciu otworów geotechnicznych i 3 sondowania sondą statyczną CPT do głębokości 4-5,2 m p.p.t. Wody gruntowej do głębokości 9 m p.p.t. nie nawiercono. Wyniki badań stały się podstawą sporządzenia opinii geotechnicznej, gdzie zawarto szczegółowe zalecenia pod kątem wykonania obiektu i prowadzenia prac ziemnych pod stałym nadzorem geotechnicznym. Odnosząc się do zarzutów skarg dotyczących braku oceny przez organy czy realizacja inwestycji nie spowoduje uszkodzeń w budynku wielorodzinnym zamieszkanym przez skarżących Sąd wskazał, że prawidłowe posadowienie inwestycji i należyta realizacja prac budowlanych zgodnie z wytycznymi zawartymi w projekcie budowlanym pozwoliła orzekającym organom na przyjęcie, że obawy skarżących są nieuzasadnione. Sąd zaznaczył, że formułowane zarzuty w zestawieniu z dokumentacją sporządzoną przez osoby posiadające uprawnienia w projektowaniu jawią się jako nieuzasadnione. Aczkolwiek WSA odniósł się ze zrozumieniem do niepokoju i dyskomfortu odczuwanych przez skarżących w związku z toczącymi się w bliskim sąsiedztwie robotami budowlanymi, jednak w dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy nie dostrzegł potwierdzenia zasadności zgłaszanych zarzutów. Nadto Sąd zauważył, że ze zdjęć dołączonych do wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji z maja 2022 r. wynika, że inwestycja posiada już fundament oraz wymurowane ściany zewnętrzne, zaś skarżący nie zgłaszają negatywnego wpływu już zrealizowanych robót na ich budynek. Pozwoliło to Sądowi przyjąć, że obawy skarżących dotyczące wpływu inwestycji na stan techniczny ich budynku i potencjalne niebezpieczeństwo były przedwczesne i nieuzasadnione. WSA stwierdził, iż bezpodstawne są żądania skarżących nałożenia na inwestora obowiązku przedłożenia ekspertyzy stanu technicznego ich budynku celem wykluczenia negatywnych skutków realizowanego projektu na ten obiekt. Za stan techniczny budynków odpowiadają jego zarządcy i właściciele, którzy na mocy art. 66 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t.Dz.U.2021.2351; dalej p.b.) zobowiązani są do utrzymania obiektów w należytym stanie technicznym oraz wobec treści art. 62 do dokonywania okresowych kontroli stanu technicznego obiektu budowlanego, instalacji i przewodów. Sąd wskazał, że skarżący M. G. podniósł zarzut zagrożenia bezpieczeństwa zwracając uwagę na brzmienie § 204 ust. 5 oraz § 206 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (j.t.Dz.U.2019.1065 ze zm.; dalej rwt), z których wynika obowiązek sporządzenia ekspertyzy technicznej stanu obiektu istniejącego w razie gdyby wzniesienie budynku w jego bezpośrednim sąsiedztwie powodowało zagrożenia dla bezpieczeństwa użytkowników istniejącego obiektu budowlanego lub obniżenie jego przydatności do użytkowania. Skarżący identyfikują owe zagrożenie jako przekonanie o jego istnieniu, jednak same obawy stron postępowania nie mogą generować po stronie orzekających organów obowiązku zlecania opinii. Obowiązek poprzedzenia budowy ekspertyzą techniczną należy traktować w kategoriach ściśle technicznych, jako obowiązek poddania analizie stanu techniczno-budowlanego istniejącego obiektu z punktu widzenia dopuszczalności wzniesienia w jego bezpośrednim sąsiedztwie innego budynku. Innymi słowy, ustanowienie wymagania w postaci sporządzenia ekspertyzy technicznej dotyczy wprost zagadnień natury techniczno-budowlanej i odnosi się do obowiązków projektanta na etapie sporządzania projektu budowlanego, a zatem jeszcze przed wszczęciem postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Już na etapie przygotowania dokumentacji projektowej powinny zostać określone: po pierwsze - rozwiązania projektowe istotne z punktu widzenia oddziaływania na bezpieczeństwo użytkowników budynku bezpośrednio sąsiadującego oraz jego przydatność użytkową, po drugie - uwarunkowania techniczno–budowlane istniejącego budynku. Uwarunkowania te winny zostać zweryfikowane i potwierdzone rzeczywistymi danymi. Sąd podkreślił, że nowo realizowany budynek jest posadowiony z zachowaniem odległości usytuowania nakazanych przepisami rwt. Nie można zatem mówić, że jest on lokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie co powoduje, że normy z § 204 ust. 5 oraz 206 ust. 1 rwt nie znajdują zastosowania w rozpoznawanej sprawie, bowiem odnoszą się one do sytuacji gdy nowopowstający budynek jest niejako "dostawiany" do budynku istniejącego. Taka sytuacja w tej sprawie, zdaniem Sądu, nie występuje. Odnośnie do zarzutów dotyczących zaburzenia stosunków wód gruntowych poprzez realizacje inwestycji WSA podał, że nie stwierdzono występowania wód gruntowych do poziomu 9 m p.p.t. zatem trudno uznać obawy skarżących za uzasadnione. Sąd podkreślił, że wykop pod budynek według projektu zaplanowany jest na 4-4,5 m, jedynie na głębokość 10 m zostaną wprowadzono pale zabezpieczające. Takie posadowienie inwestycji dowodzi, zdaniem Sądu, braku zasadności zgłaszanych w tym zakresie obaw. Wskazując, że elementy, które powinien zawierać projekt budowlany zostały określone w art. 34 ust. 3 p.b., Sąd zbadał, czy znajdujący się w aktach sprawy projekt budowlany z września 2019 r. zawiera wymagane prawem elementy. Stwierdził, że w projekcie tym znajduje się projekt zagospodarowania terenu oraz zawarto w nim wszelkie wymagane uzgodnienia i opinie. Zdaniem Sądu projekt jest kompletny. Ocena czy projekt budowlany pozostaje w zgodzie z przepisami prawa, w szczególności przepisami prawa miejscowego oraz przepisami rwt jest zdaniem Sądu prawidłowa. Stwierdzając, że kontrolowany projekt budowlany także zawiera analizę nasłonecznienia, Sąd za chybiony uznał zarzut, że analiza inwestora została sporządzona dla wadliwych dni, bowiem analiza projektu temu przeczy – obie analizy operują pojęciami dni równonocy, a nie datami. Porównując obie analizy WSA podał, że analiza zawarta w projekcie zawiera wszystkie dane metryczne dotyczące wysokości budynków (poziom posadzki parteru budynku skarżących, wysokość parapetu okna w mieszkaniu nr 2, wymiary okien, różnice wysokości obu obiektów), natomiast ekspertyza przedłożona przez skarżących takich danych nie zawiera. Niemożliwym tym samym staje się porównanie obu analiz, a z racji szczegółowych parametrów analizy zawartej w projekcie pozwala ona uznać za wiarygodne jej wnioski, że czas nasłonecznienia dla pomieszczeń mieszkalnych budynku przy ul. [...] spełnia wymagania § 60 rwt. Zarzuty skarżących nie zdołały podważyć takiej oceny. WSA wskazał, ze w skardze M. G. pojawił się zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 1 p.b. identyfikowany przez skarżącego jako brak rzetelnej kontroli procedujących organów nad zawartością zatwierdzonego projektu budowlanego wobec braku przekonania skarżącego o spełnianiu przez inwestycje wszelkich stawianych jej wymogom przez przepisy prawa. W tym kontekście pojawia się ze strony skarżącego kwestionowanie zawartych w projekcie rozwiązań co do projektowania budynku, sposobu realizacji jego wznoszenia i jego eksploatacji. W żadnym miejscu skargi nie pojawiły się konkretne zarzuty poza formułowaniem tez i obaw jako mieszkańca sąsiedniego budynku. W ocenie Sądu wynika to z niechęci do powstania jakiegokolwiek obiektu w sąsiedztwie, jednak z racji konstytucyjnego prawa własności właściciel sąsiedniej działki ma prawo do zabudowania jej pod warunkiem spełnienia wymogów prawnych, co jest – zdaniem WSA – spełnione w kontrolowanej sprawie. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania podniesionych w skardze Sąd stwierdził, iż także one nie zasługują na uwzględnienie. WSA uznał za niezasadne zarzuty co do braku rzetelnego i pełnego ustalenia stanu sprawy, tj. uchybienia art. 7, 77 i 80 k.p.a., gdyż w jego ocenie stan faktyczny sprawy jest ustalony jednoznacznie i nie budzi wątpliwości. Analiza administracyjnych akt sprawy nie ujawniła takich okoliczności, co do których konieczne byłoby prowadzenie postępowania wyjaśniającego oraz uzupełnienie materiału dowodowego. Sąd stwierdził, że zarzuty skarżących mają charakter bardzo ogólny i odnoszą się do powołania treści przepisów oraz orzecznictwa w tym zakresie, ze wskazaniem, że przepisy te zostały naruszone. Brak jest natomiast w skargach wyjaśnień na czym zarzucane naruszenia miałyby polegać. Oceniając zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. przez Wojewodę poprzez brak zawiadomienia stron postępowania o "zamiarze zakończenia postępowania" co skutkowało tym, że wnioski dowodowe M. G. sformułowane w piśmie z 25 stycznia 2021 r. wpłynęły do organu w dniu 28 stycznia 2021 r., tj. w dniu wydania decyzji, i nie zostały uwzględnione ani nawet ocenione, WSA stwierdził, że jest on chybiony. Sąd wskazał, że w piśmie kierowanym do skarżących z 30 listopada 2020 r. Wojewoda poinformował na podstawie art. 36 § 1 i 2 k.p.a., że sprawa zostanie rozpatrzona w terminie miesiąca od daty otrzymania brakujących dokumentów lub upływu terminu na ich uzupełnienie. Pismo to dotyczyło wezwania w terminie 7 dni do wykazania indywidualnego interesu prawnego, odrębnego od interesu Wspólnoty Mieszkaniowej, uzasadniającego występowanie w przedmiotowej sprawie w charakterze strony, a także oznaczenie w planie budynku przy ul. [...] lokalizacji mieszkania stanowiącego własność skarżących. Wezwanie to odebrał skarżący M. G. w dniu 17 grudnia 2020 r. i od tego dnia zgodnie z pouczeniem zawartym w wezwaniu miał czas jednego miesiąca na podjęcie działań w sprawie. Czyniąc to dopiero 28 stycznia 2021 r. dokonał tego w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Sąd przyznał skarżącemu rację, że istotnie Wojewoda "typowego" zawiadomienia w trybie art. 10 § 1 k.p.a. nie wystosował do stron postępowania. W opinii WSA uchybienie to nie może jednak doprowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, gdyż w orzecznictwie sądowoadministracyjnym obecnie jednolity i utrwalony jest pogląd, że dla skuteczności zarzutu naruszenia zasady czynnego udziału stron w toczącym się postępowaniu konieczne jest wykazanie, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło stronie przeprowadzenie konkretnych czynności procesowych, a w następstwie realizację przysługujących jej praw i nie mogło być konwalidowane na późniejszych etapach tego postępowania, jak również, że naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy. Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł Prokurator Okręgowy w Gdańsku, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi Prokurator zarzucił naruszenie: - art. 145 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej p.p.s.a.) w zw. art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez uznanie, iż decyzja Wojewody, skierowana do osób zmarłych, nie jest obarczona wadą nieważności; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. art. 145 pkt 1 pkt 4 k.p.a. poprzez niedopuszczenie do udziału w postępowaniu osób posiadających interes prawny. Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniósł również w imieniu własnym adwokat M. G., domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. nieważność postępowania przed WSA w Gdańsku z uwagi na sprzeczny z prawem skład sądu orzekającego w niniejszej sprawie spowodowany uczestniczeniem w nim M. D. oraz D. T. wadliwie powołanych przez Prezydenta RP na urząd sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku w rażąco naruszającej prawo procedurze ze względu na wskazania dokonane w stosunku do wymienionych wyżej osób przez nieuprawniony do tego, niekonstytucyjny, podmiot, tj. neo-KRS; II. pozbawienie skarżącego prawa do rzetelnego procesu sądowego w świetle art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (j.t.Dz.U.1993.284 - dalej EKPC) i art. 10 § 1 k.p.a., art. 75 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 16 ust. 3 Europejskiego kodeksu dobrej administracji oraz art. 41 ust. 2 lit. a Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (2012/C 326/02) i związaną z tymi naruszeniami nieważność postępowania przed WSA w Gdańsku z uwagi na pozbawienie skarżącego możności obrony swych praw wskutek bezzasadnego przyjęcia, iż złożone przez skarżącego w toku postępowania odwoławczego i nierozpoznane przed wydaniem decyzji przez organ II instancji wnioski dowodowe nie miały znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz że zostały złożone z rzekomym zamiarem przedłużenia postępowania odwoławczego i tym samym poprzez faktyczne uniemożliwienie skarżącemu wykazania uchybień popełnionych przez organ I instancji wskazanymi w piśmie skarżącego z dnia 25 stycznia 2021 r. środkami dowodowymi oraz uchybień popełnionych przez organ II instancji, i w konsekwencji uniemożliwienie skarżącemu obrony jego praw; III. opierając skargę kasacyjną na przesłance wynikającej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: rażące naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez jego nieuprawnione zastosowanie i bezzasadne oddalenie skargi przez WSA w Gdańsku wskutek niedostrzeżenia uchybień procesowych postępowania administracyjnego pomimo rażącego naruszenia przez organ II instancji art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 6 EKPC, a także art. 138 § 1 w zw. z art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy; rażące naruszenie art. 6 EKPC oraz art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez pozbawienie skarżącego prawa do rzetelnego procesu sądowego przed WSA w Gdańsku z uwagi na pozbawienie skarżącego możności obrony swych praw wskutek bezzasadnego przyjęcia, iż złożone przez skarżącego w toku postępowania odwoławczego i nierozpoznane przed wydaniem decyzji przez organ II instancji wnioski dowodowe nie miały znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz że zostały złożone z rzekomym zamiarem przedłużenia postępowania odwoławczego i tym samym poprzez faktyczne uniemożliwienie skarżącemu wykazania uchybień popełnionych przez organ I instancji wskazanymi w piśmie z dnia 25 stycznia 2021 r. środkami dowodowymi oraz uchybień popełnionych przez organ II instancji i w konsekwencji uniemożliwienie mu obrony swych praw oraz wskutek tego bezpodstawne oddalenie skargi; rażące naruszenie art. 134 i art. 135 p.p.s.a. obligujących WSA w Gdańsku do zbadania, czy przy wydaniu decyzji przez Wojewodę Pomorskiego nie doszło do naruszenia przepisów postępowania i przepisów prawa materialnego albowiem Sąd a quo, będąc ustawowo powołany do sądowej kontroli rozstrzygnięć organów administracji w celu zagwarantowania obywatelom praworządnego działania organów państwowych, zaskarżonym wyrokiem, dopuszczając się przy tym błędnej wykładni prawa procesowego, jak i prawa materialnego, w przedmiotowej sprawie zapewnił skarżącemu tylko pozory sprawiedliwości, nie dopuszczając do rzetelnego i systemowego rozwiązania sporu, sprzeniewierzając się tym samym swoim konstytucyjnym i ustawowym obowiązkom i przerzucając faktyczny ciężar wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie na Naczelny Sąd Administracyjny; rażące naruszenie statuowanej w art. 134 § 1 i 2 i art. 135 w zw. z art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz przepisami art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 6 EKPC stosowania zasady zaufania obywatela do organów państwa, nakazującej organom administracji orzekanie zgodnie z prawem; rażące naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz przepisów art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 , art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 6 EKPC polegające na nieprawidłowym wykonaniu przez Sąd a quo ustawowego obowiązku kontroli legalności rozstrzygnięcia administracyjnego oraz braku zrealizowania przez WSA w Gdańsku obowiązku kontroli prawidłowości postępowania administracji publicznej statuowanych w w/w przepisach, a które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy i treść rozstrzygnięcia wydanego przez ten Sąd; IV. opierając skargę kasacyjną na przesłance wynikającej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi skarżący kasacyjnie zarzucił: 1) rażące naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 2 p.b. oraz § 13 w zw. z § 57 i § 60 rwt przez Sąd a quo poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w wyniku bezzasadnego przyjęcia przez ten Sąd, że wymogi nasłonecznienia i zapewnienia minimalnego naturalnego oświetlenia dziennego w budynku położonym przy ulicy [...] w Gdyni, statuowane w przywołanych wyżej przepisach, zostały spełnione podczas gdy ze złożonej w toku postępowania ekspertyzy sporządzonej przez uprawnionego architekta wynika wniosek diametralnie przeciwny, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia wskutek bezpodstawnego i z rażącym naruszeniem prawa zaakceptowania przez Sąd a quo wadliwego pozwolenia na budowę i finalnie doprowadziło do bezzasadnego oddalenia wywiedzionej przez skarżącego skargi na decyzję Wojewody; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. § 13 w zw. z § 60 rwt, polegające na bezzasadnym pominięciu przez Sąd a quo wymogu, iż przy analizie zacienienia budynku przez planowaną inwestycję należy uwzględnić nie tylko cień rzucany przez planowaną nadbudowę, ale też cień własny budynku zacienianego. Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniosła również H. P., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca kasacyjnie zarzuciła: I. naruszenie prawa materialnego, tj.: - art. 5 ust. 1 pkt 9, art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. a i pkt 2, art. 81 ust. 1 pkt 1 lit. a-d oraz art. 81c ust. 2 p.b. poprzez ich niezastosowanie, a ewentualnie błędną wykładnię, które spowodowały, że Sąd zaakceptował wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę pomimo niezbadania dokumentacji projektowej przez organy administracji w standardzie wynikającym z przepisów, w tym w szczególności ochrony uzasadnionych praw osób trzecich oraz § 13, § 57 i § 60 rwt - w zakresie nasłonecznienia, przesłaniania i zacieniania nieruchomości sąsiednich, jak również nie rozważył konieczności sporządzenia odpowiednich ekspertyz w oparciu o § 204 ust. 5 i § 206 rwt; II. przepisów postępowania w postaci: - art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sformułowanie uzasadnienia w sposób, który nie pozwala na ustalenie przyczyn oddalenia wszystkich zarzutów skarg i motywów wyrażenia poglądów sformułowanych przez Sąd; - art. 134 p.p.s.a. poprzez jedynie częściowe rozpoznanie zarzutów, choć należało rozpoznać całą sprawę, w tym wyciągnąć konsekwencje względem naruszeń jakich dopuściły się organy administracji; - art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez nie orzekanie w oparciu o całość akt oraz wbrew treści dokumentów w nich zawartych, w tym w szczególności ekspertyzy M. K.; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skarg pomimo, że weryfikowana decyzja oraz w poprzedzających jej wydanie postępowaniach naruszono art. 7, 8, 61 § 4, 77 § 1, 77 § 4, 78 § 1, 80, 91 § 1 pkt 1 i 109 § 1 k.p.a., a decyzję wydano pomimo niezbadania istoty sprawy oraz z naruszeniem chronionych praw innych stron postępowania niż inwestor; - art. 145 § 1 pkt 2 (ew. art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a.) poprzez oddalenie skargi, choć oceniana decyzja posiada kwalifikowane wady prawne, które powinny być podstawą do wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t.Dz.U.2024.935 ze zm.; dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone każdorazowo wskazanymi w skardze kasacyjnej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, NSA nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich, ani w inny sposób korygować. Rozpoznając w tak zakreślonych granicach skargi kasacyjne wniesione w tej sprawie należy stwierdzić, iż nie zostały one oparte na usprawiedliwionych podstawach. W pierwszej kolejności należy odnieść się do podniesionego w skardze kasacyjnej M. G. zarzutu nieważności postępowania z uwagi na fakt, że w składzie Sądu I instancji były osoby powołane na stanowisko sędziego na wniosek tzw. neo-KRS. Podobna problematyka była już niejednokrotnie przedmiotem orzecznictwa NSA. Rozważając tę kwestię Naczelny Sąd Administracyjny wskazywał, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że sędzia (asesor) został powołany w sposób sprzeczny z przepisami prawa jedynie przez okoliczność powołania sędziego na wniosek tzw. nowej KRS (por. np. wyroki NSA z 19 marca 2025 r., II FSK 2155/23, LEX nr 3865769; z 7 czerwca 2024 r., III FSK 1389/22, LEX nr 3749741). W wyroku z dnia 6 listopada 2025 r., II OSK 95/24, Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada (nr C-585/18, C-624/18, C-625/18) oraz uchwała pełnego składu Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20) nie pozwalają na wyprowadzenie wniosku, że sama okoliczność powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej sędziego lub asesora wojewódzkiego sądu administracyjnego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej wadliwie ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2018.3), prowadzi do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (dalej KPP) oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (EKPC). Przedstawiony w uchwale z dnia 23 stycznia 2020 r. mechanizm kontroli standardu niezawisłości i bezstronności sądu orzekającego z udziałem sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ustanowionej na mocy ustawy zmieniającej z 2017 r., rozwinięty został w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22. W treści tej uchwały Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że "Krajowa Rada Sądownictwa ukształtowana w trybie określanym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3) nie jest organem tożsamym z organem konstytucyjnym, którego skład i sposób wyłaniania reguluje Konstytucja RP, w szczególności w art. 187 ust 1". Jednocześnie wskazano, że: "Brak podstaw do przyjęcia a priori, że każdy sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie brania udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.". NSA zaznaczył, że w wymienionych uchwałach Sąd Najwyższy nie przyjął zasady automatycznego uznania nienależytej obsady sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. albo sprzeczności składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., lecz połączył przesłanki nienależytej obsady albo sprzeczności składu sądu z przepisami prawa z potrzebą oceny konkretnych okoliczności procesu powołania sędziego, które prowadziłyby do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 KPP oraz art. 6 ust. 1 EKPC. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że w orzecznictwie NSA ukształtowane zostało stanowisko, zgodnie z którym sam fakt nominowania sędziego lub asesora wojewódzkiego sądu administracyjnego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r nie stanowi podstawy do stwierdzenia nieważności postępowania (art. 183 § 2 pkt 4 p.p.s.a.). W razie zaś wątpliwości co do bezstronności i niezawisłości danego sędziego konieczne jest zbadanie konkretnych faktów mających te wątpliwości uzasadnić (por. wyrok NSA z 17 lipca 2024 r., II OSK 1344/23 i powołane tam orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego). Podobnie jak w przywoływanej sprawie, również w niniejszej sprawie nie wskazano - co do sędziów orzekających w sprawie zakończonej zaskarżonym wyrokiem - żadnych konkretnych okoliczności, które w powiązaniu z faktem powołania na urząd sędziego z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r., mogłyby świadczyć, że skład sądu był sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 183 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Zauważyć ponadto wypada, że strony otrzymały zawiadomienie WSA o składzie orzekającym w tej sprawie, jednak nie wystąpiono na podstawie na podstawie art. 5a ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U.2024.1267 ze zm.), z wnioskiem o zbadanie niezawisłości i bezstronności sędziego w kontekście okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu. Zgodnie z tym przepisem dopuszczalne jest badanie spełnienia przez sędziego sądu administracyjnego lub sędziego delegowanego do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie administracyjnym wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, na wniosek uprawnionego, o którym mowa w § 3, jeżeli w okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy. Mając powyższe na względzie stwierdzić trzeba, że zarzut nieważności postępowania przed WSA w Gdańsku (bez wskazania w tym zarzucie, jakie konkretnie przepisy – w opinii skarżącego kasacyjnie – miały zostać naruszone) nie znalazł usprawiedliwionych podstaw. Przechodząc do oceny zasadności pozostałych podniesionych przez skarżącego kasacyjnie M. G. zarzutów stwierdzić należy, że również one nie podlegały uwzględnieniu. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 6 EKPC i art. 10 § 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 16 ust. 3 Europejskiego kodeksu dobrej administracji i art. 41 ust. 2 lit. a Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a także art. 6 EKPC oraz art. 75 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., podkreślić trzeba, że nieuwzględnienie wniosków dowodowych bądź uznanie, że nie miały one znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, nie świadczy o pozbawieniu skarżącego możności obrony swych praw i nie jest to podstawa do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji ani zaskarżonego wyroku. Nie jest to też uniemożliwienie skarżącemu wykazania uchybień popełnionych przez organ. Uczestnicząc w postępowaniu i składając wnioski dowodowe skarżący kasacyjnie miał możliwość wykazania uchybień, które w jego opinii zostały popełnione przez organ. To, że WSA nie podzielił jego stanowiska nie świadczy o uniemożliwieniu mu wykazania uchybień popełnionych przez organ oraz o uniemożliwieniu skarżącemu obrony jego praw. Nie można też mówić o pozbawieniu skarżącego prawa do rzetelnego procesu sądowego przed WSA w Gdańsku z uwagi na pozbawienie go możności obrony swych praw "wskutek bezzasadnego przyjęcia, iż złożone przez skarżącego w toku postępowania odwoławczego i nierozpoznane przed wydaniem decyzji przez organ II instancji wnioski dowodowe nie miały znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz że zostały złożone z rzekomym zamiarem przedłużenia postępowania odwoławczego i tym samym poprzez faktyczne uniemożliwienie skarżącemu wykazania uchybień popełnionych przez organ I instancji wskazanymi w piśmie z dnia 25 stycznia 2021 r. środkami dowodowymi oraz uchybień popełnionych przez organ II instancji i w konsekwencji uniemożliwienie mu obrony swych praw oraz wskutek tego bezpodstawne oddalenie skargi". To, że skarżący kasacyjnie nie podziela oceny wyrażonej przez Sąd I instancji, który należycie ustosunkował się do kwestii złożonych przez stronę wniosków dowodowych, nie oznacza, że WSA pozbawił skarżącego prawa do rzetelnego procesu sądowego i pozbawił go możności obrony swych praw. Nie kwestionując zatem stanowiska skarżącego kasacyjnie, że podejmowane przez niego działania nie wynikały z zamiaru przedłużania postępowania odwoławczego, lecz zmierzały do wykazania zasadności prezentowanej przez niego argumentacji, nie można jednak uznać, by stanowisko Sądu I instancji podjęte w zakresie merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy było wadliwe. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, organ II instancji nie naruszył też – i to w sposób rażący, a więc oczywisty i nie budzący wątpliwości – art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 6 EKPC, a także art. 138 § 1 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przede wszystkim trzeba, że – jak prawidłowo zaznaczył Sąd I instancji – stan powagi rzeczy ostatecznie rozstrzygniętej występuje, o ile przedmiot, podmioty postępowania oraz stan prawny i faktyczny sprawy są identyczne, tożsame. O tożsamości spraw można mówić, gdy zachodzi identyczność czterech elementów identyfikujących stosunek administracyjnoprawny: podmiotów, przedmiotu, determinanty faktycznej oraz determinanty prawnej. Zestawienie zaś tych elementów decyzji utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji i decyzji o umorzeniu postępowania – jak słusznie zauważył WSA – jednoznacznie wskazuje, że taka tożsamość pomiędzy tymi dwoma rozstrzygnięciami nie ma miejsca. Decyzje te są bowiem oparte na odmiennych podstawach prawnych i dotyczą odwołań wniesionych przez inne podmioty, przy czym odmienne rozstrzygnięcia wynikają z różnych stanów faktycznych i prawnych odnoszących się do tych podmiotów. Skoro bowiem część z nich wykazała, że ma indywidualny, własny interes prawny, niezależny od interesu prawnego wspólnoty mieszkaniowej, a inne podmioty nie wykazały powyższego, to w stosunku do nich nie mogły zapaść takie same rozstrzygnięcia. Przesłanki z art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. nie zostały więc w niniejszej sprawie spełnione. Nie było ponadto potrzeby czynienia dalej idących ustaleń i przeprowadzania kolejnych dowodów, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Oddalając zatem skargę Sąd I instancji nie naruszył art. 151 p.p.s.a. WSA nie naruszył również – i to rażąco – art. 134 p.p.s.a. oraz art. 135 p.p.s.a. Nie jest naruszeniem tych przepisów wydanie przez Sąd rozstrzygnięcia innego niż pożądane przez stronę. To, że wydane przez Sąd rozstrzygnięcie nie odpowiada oczekiwaniom skarżącego kasacyjnie, nie oznacza, że zapewniono skarżącemu tylko pozory sprawiedliwości, nie dopuszczając do rzetelnego i systemowego rozwiązania sporu oraz że dopuszczono się błędnej wykładni prawa procesowego i prawa materialnego. Wydanie rozstrzygnięcia niezgodnego z pożądanym przez stronę nie jest też naruszeniem – i to rażącym – statuowanej w art. 134 § 1 i 2 i art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz przepisami art. 7, art. 75 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. oraz art. 6 EKPC zasady zaufania obywatela do organów państwa, nakazującej organom administracji orzekanie zgodnie z prawem. Podobne uwagi do wyżej poczynionych należy też odnieść do zarzutu rażącego naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 6 EKPC. Ustawowy obowiązek kontroli legalności rozstrzygnięcia administracyjnego nie oznacza bowiem orzekania zgodnego z oczekiwaniami strony, lecz oznacza konieczność orzekania zgodnego z przepisami prawa. Podjęta przez skarżącego kasacyjnie polemika z kwestionowanym rozstrzygnięciem nie wykazała jednak, by Sąd I instancji faktycznie naruszył prawo. W odniesieniu do zarzutu rażącego naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 2 p.b. oraz § 13 w zw. z § 57 i § 60 rwt, a także do wyżej podnoszonych zarzutów "rażącego" naruszenia wskazanych w tych zarzutach unormowań, podkreślić należy, że o rażącym naruszeniu przepisów można mówić w sytuacji, gdy jest ono poważne i oczywiste, polegające na tym, iż wydane rozstrzygnięcie pozostaje w wyraźnej sprzeczności z treścią przepisu (por. np. wyrok NSA z 9 października 2025 r., II OSK 883/23, LEX nr 3986978). Tymczasem w powyższych zarzutach skarżący kasacyjnie posługuje się tym terminem dla wyrażenia swojej dezaprobaty wobec zaskarżonego wyroku i kontrolowanych przez Sąd I instancji decyzji administracyjnych. To, że WSA nie podzielił jego stanowiska nie świadczy o rażącym naruszeniu wskazywanych w powyższych zarzutach przepisów. Podnosząc zarzut naruszenia § 13 w zw. z § 60 rwt, mający polegać na bezzasadnym pominięciu przez WSA wymogu, iż przy analizie zacienienia budynku przez planowaną inwestycję należy uwzględnić nie tylko cień rzucany przez planowaną nadbudowę, ale też cień własny budynku zacienianego, skarżący kasacyjnie nie wskazał, z jakiego konkretnie unormowania wymóg taki wynika oraz które konkretnie jednostki redakcyjne § 13 i § 60 zostały jego zdaniem naruszone. Tymczasem paragrafy te dzielą się na ustępy, a ust. 1 § 13 dzieli się na punkty, z których pkt 1 ma podpunkty. Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Sąd kasacyjny nie może zastępować strony i precyzować czy uzupełniać przytoczonych podstaw kasacyjnych. Nie jest też uprawniony, ani zobowiązany poszukiwać za stronę naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny. Stąd też, skarga kasacyjna musi spełniać ustawowe wymogi określone w art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez Sąd I instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (por. np. wyrok NSA z 5 lipca 2017 r., II GSK 3071/15 - LEX nr 2325013). Mając na względzie powyższe stwierdzić trzeba, że wszystkie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej M. G. nie znalazły usprawiedliwionych podstaw. Nie mogły również zostać uwzględnione zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej Prokuratora. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez uznanie, iż decyzja Wojewody, skierowana do osób zmarłych, nie jest obarczona wadą nieważności, zauważyć należy, że zaskarżona decyzja skierowana była do inwestora, a nie do innych osób, w tym do osób zmarłych. To, że decyzję tę doręczano innym osobom, w tym przesłano ją do osób nieżyjących, nie świadczy o wadliwości tej decyzji ani o rażącym naruszeniu prawa przez organ. Jeżeli bowiem przesłano decyzję do będącej stroną osoby nieżyjącej zamiast do jej spadkobierców, to świadczy to o pozbawieniu ich udziału w postępowaniu. Nie jest to jednak podstawa do stwierdzenia nieważności postępowania, lecz wskazana w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. podstawa do wznowienia postępowania. Jeżeli natomiast chodzi o zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a. w zw. z art. art. 145 pkt 1 pkt 4 k.p.a. poprzez niedopuszczenie do udziału w postępowaniu osób posiadających interes prawny, to podkreślić trzeba, że jeżeli w przedmiotowym postępowaniu nie brały udziału bez własnej winy podmioty posiadające przymiot strony, to jest to podstawa do wznowienia postępowania, lecz nie z urzędu, ale na wniosek tych podmiotów. Oba zarzuty Prokuratora nie mają zatem usprawiedliwionych podstaw. Podstaw takich nie mają też zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej H. P. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 9 p.b., art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. a) i pkt 2 p.b., art. 81 ust. 1 pkt 1 lit. a)-d) oraz art. 81c ust. 2 p.b. w powiązaniu z § 13, § 57 i § 60 rwt oraz § 204 ust. 5 i § 206 rwt stwierdzić należy, że wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie WSA zbadał dokumentację projektową, a także porównał ją z przedłożonymi przez strony dowodami, należycie rozważając tę problematykę, co zostanie bliżej omówione przy rozpoznawaniu podniesionego przez skarżącą kasacyjnie zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Na podstawie przedstawionego przez WSA uzasadnienia zaskarżonego wyroku jest bowiem możliwe ustalenie przyczyn nie uwzględnienia przez Sąd I instancji wniesionych w tej sprawie skarg oraz motywów ich oddalenia przez Sąd. To, że strona nie zgadza się z podjętym rozstrzygnięciem i z jego motywami, nie oznacza, że motywów tych brak. Chybiony był także zarzut naruszenia art. 134 p.p.s.a., gdyż w rozpatrywanej sprawie nie zachodziła potrzeba badania z urzędu innych okoliczności niż poddane kontroli przez Sąd I instancji (§ 1). Sąd nie wydał też orzeczenia na niekorzyść skarżącej (§ 2). Naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. miałoby miejsce wówczas, gdyby wojewódzki sąd administracyjny złamał zasady wyrażone w tym przepisie, to jest rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy nie było to postępowanie uproszczone lub ustawa nie przewidywała takiej możliwości, bądź orzekł na podstawie tylko odpisu skargi, mimo że organ wypełnił obowiązek nałożony art. 54 § 2 p.p.s.a. i sąd pełną dokumentację sprawy posiadał. Z akt sprawy wynika, że wydając zaskarżony wyrok WSA przeprowadził rozprawę, o czym strony powiadomił, a podstawę wyrokowania stanowiły akta sprawy przekazane przez organ. Wbrew przy tym twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, WSA odniósł się do przedłożonej przez skarżących ekspertyzy i dał temu wyraz w motywach zaskarżonego wyroku. Wskazał w szczególności, że analiza zawarta w projekcie zawiera wszystkie dane metryczne dotyczące wysokości budynków (poziom posadzki parteru budynku skarżących, wysokość parapetu okna w mieszkaniu nr 2, wymiary okien, różnice wysokości obu obiektów), natomiast ekspertyza przedłożona przez skarżących takich danych nie zawiera. Odnosząc się do przedłożonej przez skarżących analizy WSA stwierdził, że ze względu na brak powyższych danych niemożliwe jest porównanie obu analiz, a z racji szczegółowych parametrów analizy zawartej w projekcie uznać należy za wiarygodne jej wnioski, że czas nasłonecznienia dla pomieszczeń mieszkalnych budynku przy ul. [...] spełnia wymagania § 60 rwt. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty powyższego stanowiska Sądu nie podważyły. Wbrew wywodom skarżącej kasacyjnie, zaskarżoną decyzję wydano po zbadaniu istoty sprawy i nie naruszono chronionych praw innych stron postępowania niż inwestor. Wynika to jednoznacznie z akt administracyjnych sprawy i z treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7, 8, 61 § 4, 77 § 1, 77 § 4, 78 § 1, 80, 91 § 1 pkt 1 i 109 § 1 k.p.a. W konsekwencji powyższego pozbawiony usprawiedliwionych podstaw jest także zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 (ew. art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a.). Oddalenie skargi przez Sąd I instancji w okolicznościach rozpatrywanej sprawy było w pełni uzasadnione, a zatem powyższe przepisy, będące tzw. przepisami wynikowymi, tj. mówiącymi o wyniku sprawy, nie zostały przez Sąd I instancji naruszone. Reasumując, w odniesieniu do wszystkich wniesionych w niniejszej sprawie skarg kasacyjnych zaznaczyć trzeba, że WSA prawidłowo wskazał, że organ procedujący w przedmiocie wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę ma jedynie kompetencje do oceny tego co inwestor przedstawi i nie ma kompetencji do podważania ocen wyrażonych w projekcie przez jego autorów, którzy odpowiadają za treść sporządzonego projektu i proces budowlany, który na postawie takiego projektu zostanie zrealizowany. Wynika to z art. 35 ust. 1 p.b. Nie negując, że ograniczenie kompetencji organu architektoniczno-budowlanego w zakresie kontroli prawidłowości przedłożonego temu organowi projektu budowlanego może powodować obawy stron co do możliwości kwestionowania tego projektu, jednak ograniczenie to wynika z rozwiązań ustawowych, a nie z woli organów administracyjnych czy sądów. W tym stanie rzeczy, skoro podniesione we wszystkich skargach kasacyjnych zarzuty nie znalazły usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. |
||||