![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6340 Potwierdzenie represji, , Inne, uchylono zaskarżoną decyzję, II SA/Kr 1429/25 - Wyrok WSA w Krakowie z 2026-05-13, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II SA/Kr 1429/25 - Wyrok WSA w Krakowie
|
|
|||
|
2025-11-07 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie | |||
|
Agnieszka Nawara-Dubiel /przewodniczący/ Jacek Bursa Mirosław Bator /sprawozdawca/ |
|||
|
6340 Potwierdzenie represji | |||
|
Inne | |||
|
uchylono zaskarżoną decyzję | |||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Agnieszka Nawara – Dubiel Sędziowie: Sędzia WSA Mirosław Bator (spr.) Sędzia WSA Jacek Bursa Protokolant: sekretarz sądowy Joanna Biegalska – Ciepacz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 maja 2026 r. sprawy ze skargi L.K. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych znak: DOS3-K1063-D19570-51D/25 w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej uchyla zaskarżoną decyzję. |
||||
|
Uzasadnienie
L.K. pismem z 7 maja 2022 r. wniosła o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych z tytułu działalności w opozycji antykomunistycznej przed 1980 r., w ramach NSZZ IRz "Solidarność" po 13 grudnia 1981 r., a także u Chrześcijańskich Liberałów M.D. i w Komitecie Opieki nad Kopcem J.P. . Wskazała, że od 1974 r. działała razem z mężem w opozycji antykomunistycznej. Na dowód powyższego przedłożyła oświadczenia A.M. i A.K. (byłego męża skarżącej). Decyzją z 26 sierpnia 2022 r. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej stwierdził, że skarżąca nie była pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa i w archiwum IPN nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. Za pismem z 25 listopada 2022 r. Szef UdSKiOR otrzymał od archiwum IPN kopie materiałów dotyczące skarżącej. Za pismem z 23 stycznia 2023 r. skarżąca przedstawiła kolejne oświadczenia świadków – M.K. i K.G. . Skarżąca wskazała również, jak podała, nazwiska osób, które mogą potwierdzić jej działalność, jednak których miejsca pobytu nie może ustalić. W toku dalszego postępowania organ przesłuchał, jako świadków, A.M. , A.K. , K.G. , zaś wezwana M.K. nie stawiła się na przesłuchanie. Na wniosek organu, Małopolska Wojewódzka Rada Konsultacyjna do Spraw Działaczy Opozycji Antykomunistycznej oraz Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych zaopiniowała wniosek skarżącej. Rada uchwałą z 30 maja 2023 r. wniosek zaopiniowała negatywnie. Za pismem z 6 lipca 2023 r. skarżąca przedłożyła płytę DVD z nagraniami ze spotkań z lat 80 XX w. Przedstawiła również spis taśm wideo, które posiada. Decyzją z 21 lipca 2023 r. nr DSE3-K1022-D19570-22D/23 organ odmówił potwierdzenia wnioskowanego statusu. Organ wskazał, że decyzja Prezesa IPN potwierdza, iż nie zachodzą przesłanki negatywne, co do przyznania przedmiotowego statusu. Jak podał organ, wnioskodawczyni wskazała we wniosku, że pomagała mężowi w prowadzonych przeciwko niemu sprawach sądowych. Następnie pomagała w tworzeniu i działalności NSZZ IRz "Solidarność". Po 13 grudnia 1981 r. prowadziła działalność opozycyjną w ramach NSZZ IRz "Solidarność", Chrześcijańskich Liberałów M.D. , Komitetu Opieki nad kopcem J.P> . Wnioskodawczyni wskazała, że została zatrzymana w 1982 r., gdy była w mieszkaniu R.B. (działaczki NSZZ IRz "Solidarność") oraz w 1985 r. podczas składania kwiatów w imieniu Komitetu Opieki nad Kopcem P. Świadek A.M. w swoim oświadczeniu pisemnym wskazał, że wnioskodawczyni prowadziła działalność antykomunistyczną od dnia ogłoszenia stanu wojennego, współpracowała z grupą Chrześcijańskich Liberałów skupionych wokół M.D. i podziemnego pisma "[...] ", organizowała kolportaż podziemnej prasy i wydawnictw książkowych - np. "[...] " M.D. . Świadek A.K. w swoim oświadczeniu pisemnym wskazał, wnioskodawczyni prowadziła działalność opozycyjną w latach 1971-1989, początkowo działała poza strukturami, od 1980 r. prowadziła działalność w ramach NSZZ IRz "Solidarność", Komitetu Opieki nad Kopcem J.P. , grupy Liberałów Krakowskich M.D. i następnie Krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego. Świadek K.G. w swoim oświadczeniu pisemnym wskazała, że zna Panią L.K. jako działacza podziemia niepodległościowego. Świadek wskazała, że Wnioskodawczyni kolportowała prasę i wydawnictwa książkowe, była związana z ruchem Chrześcijańsko-Liberalnym M.D. . Świadek M.K. w swoim oświadczeniu pisemnym wskazała, że poznała skarżącą na początku stanu wojennego w 1982 r. w Duszpasterstwie Ojców Dominikanów w K . Świadek otrzymywała od niej ulotki oraz prasę (z Krakowa, Szczecina, Gdańska, Warszawy). Wnioskodawczyni otrzymywała ww. materiały od zegarmistrza-kuriera. Skarżąca prowadziła działalność opozycyjną przez cały stan wojenny do tzw. wyborów kontraktowych. Wnioskodawczyni działała u Chrześcijańskich Liberałów M.D. - od nich otrzymywała pismo [...] ", udzielała się w parafii ks. K.J , od którego otrzymywała taśmy (VHS) z nagraniami politycznymi i rozrywkowymi. Wnioskodawczyni przynosiła również nielegalne ówcześnie książki "[...] " M.D. . Świadek wskazała, że wnioskodawczyni była aresztowana za działalność w Komitecie Opieki nad Kopcem P. , w 1982 r. komuniści podwyższyli wnioskodawczyni oraz jej mężowi podatek dochodowy o 1000% w stosunku do roku 1981. A.M.,, przesłuchany z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zeznał do protokołu, że skarżąca brała udział w spotkaniach organizowanych przez pana D. na które byli zapraszani znani opozycjoniści, świadek kontaktował się z wnioskodawczynią również prywatnie. Skarżąca rozprowadzała pisma i książki, gazetki "Solidarności", książkę M. D. "[...] ". Świadek wskazał, że na spotkaniach było sprzedawane pismo "[...] - wydawane przez pana D. . Świadek nie miał wiedzy od kogo wnioskodawczyni otrzymywała ulotki. Świadek wskazał, że przynajmniej raz w miesiącu się spotykali i wymieniali materiałami opozycyjnymi. Wnioskodawczyni współpracowała z: B.C. , A.P. , H.W. , L.K. , T.S. , L.J. , G.Ł. , P.K. , N. , A.B. , S.K. , J.K. , S.K. . Świadek wskazał, że wie z opowieści, że represji doznawał A.K. więc wnioskodawczyni była uczestnikiem wizyt SB w latach 70. Świadek wskazał również, że A.K. był szefem "Solidarności" rzemieślniczej i na pewno wnioskodawczyni pomagała jego osobie w tej działalności. Wnioskodawczyni prowadziła działalność do końca lat 80., do czasu okrągłego stołu. A.K. przesłuchany z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zeznał do protokołu, że wnioskodawczyni rozpoczęła działalność w latach 70. Świadek wskazał, że był wzywany na badania psychiatryczne, dzięki interwencji wnioskodawczyni zmienili termin wizyty i świadek trafił do lekarza, który wystawił mu dobrą opinię. A.K., oświadczył, że wnioskodawczyni współdziałała w Solidarności [...] co skutkowało podniesieniem podatku o 1000%. Ponadto świadek wskazał, że 13 grudnia ostrzegali innych by nie szli na umówione zebranie. Wnioskodawczyni rozdawała ulotki po sklepach, kioskach - namawiające do strajkowania. Następnie świadek oraz wnioskodawczyni związali się z Liberałami Chrześcijańskimi z M.D. . Wnioskodawczyni rozpowszechniała materiały antykomunistyczne: pismo "[...] ", książka "[...] ", wydawnictwa Solidarności Robotniczej, materiały z ROPCiO. Wnioskodawczyni w latach 70. roznosiła "Biuletyny katyńskie", brała również druki od kolegi świadka. Kolportaż był nieregularny - raz do trzech razy w miesiącu. Wnioskodawczyni brała udział w spotkaniach, na które były zapraszane osoby z podziemia. Spotkania odbywały się raz na miesiąc. Świadek wskazał również, że wraz z wnioskodawczynią zostali zatrzymani, gdy odwiedzili działaczkę ROPCiO. Zostali również zatrzymani, gdyż wnioskodawczyni podniosła okrzyk "Niech żyje R. " podczas składania wieńca. A.K. oświadczył, że mieli rewizje w mieszkaniu w latach 70. Wnioskodawczni współpracowała z panem D. , G.Ł. , K. , A.M. , T.S. , W.P. , P.J. braćmi K. , K. , A.M. , p. W. , P.M. , p. P. , panem C. oraz ze świadkiem. Wnioskodawczyni prowadziła działalność do końca lat 80. K.G. , przesłuchana z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, zeznała do protokołu, że zna wnioskodawczynię od 1984 r. Poznały się w klubie. Świadek wskazała, że wnioskodawczyni działała w organizacji Chrześcijańsko-Liberalnej. Świadek miała szwagra, który był w "Solidarności" w firmie transportowej. K.G. przekazywał mu materiały antykomunistyczne otrzymane od wnioskodawczyni. Były to ulotki z opisem rzeczywistości, "[...] ", "[...] , "[...] ". Materiały były przekazywane podczas spotkań np. w kawiarenkach - lata 1984-1987, średnio raz w tygodniu. Potem spotkania miały miejsce raz na kwartał w rejonie Rynku Głównego. Świadek nie miała wiedzy na temat represji doznanych przez wnioskodawczynię. Świadek ówcześnie nie znała osób, z którymi współpracowała wnioskodawczyni. Jak podał organ, zgodnie art. 2 ust. 1 i 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej "Działaczem opozycji antykomunistycznej jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 4 czerwca 1989 r., łącznie przez co najmniej 12 miesięcy prowadziła, w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi, zagrożoną odpowiedzialnością karną, działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Do okresu 12 miesięcy, o którym mowa w ust. 1, nie wlicza się okresów działalności w ramach niezależnego ruchu związkowego lub niezależnego ruchu studenckiego, prowadzonej w okresie od dnia 31 sierpnia 1980 r. do dnia 12 grudnia 1981 r.". Zgodnie natomiast z art. 3 osobą represjonowaną z powodów politycznych jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 31 lipca 1990 r.: 1) przebywała w: a) więzieniu lub innym miejscu odosobnienia na terytorium Polski na mocy wyroku wydanego w latach 1956-1989 albo bez wyroku jednorazowo przez okres dłuższy niż 48 godzin lub wielokrotnie przez łączny okres dłuższy niż 30 dni, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce b) ośrodku odosobnienia na podstawie art. 42 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, póz. 154, z późn. zm.) za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce; 2) przez okres powyżej 30 dni pełniła zasadniczą służbę wojskową lub czynną służbę wojskową w ramach ćwiczeń wojskowych, do której odbycia została powołana z przyczyn politycznych za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce; 3) brała udział w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce i w związku z tym: a) na skutek działania wojska, milicji lub organów bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2014 r. póz. 1075), zwanych dalej "organami bezpieczeństwa państwa", poniosła śmierć, doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia na okres dłuższy niż 7 dni, b) była inwigilowana przez organy bezpieczeństwa państwa i podjęto wobec niej bezprawne działanie polegające na popełnieniu na jej szkodę przestępstwa lub wykroczenia, c) była pozbawiona możliwości wykonywania swojego zawodu, d) została z nią rozwiązana umowa o pracę e) została relegowana z uczelni wyższej lub innej szkoły, f) była objęta zakazem publikacji przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, wojewódzki lub miejski urząd kontroli prasy, publikacji i widowisk albo Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk lub okręgowy urząd kontroli publikacji widowisk przez okres dłuższy niż jeden rok; 4) była poszukiwana listem gończym, oskarżona lub skazana za popełnienie przestępstwa lub wielokrotnie skazywana za popełnienie wykroczenia, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. W ocenie organu wnioskodawczyni nie przestawiła jednoznacznych dowodów, które wskazywałyby, że prowadziła przez minimum 12 miesięcy w zorganizowanych strukturach lub we współpracy z nimi zagrożoną odpowiedzialnością karną działalność, o której mowa w art. 2 ustawy. Należy podkreślić, że działalność określona w art. 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej to nie jakikolwiek przejaw aktywności stanowiącej o braku akceptacji dla zastanego stanu rzeczy, a ukierunkowana i prowadzona w ramach zorganizowanych struktur lub w ścisłej współpracy z nimi zakazana działalność na rzecz odzyskania niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowiek w Polsce, trwająca co najmniej 12 miesięcy. "Działalność" bowiem wymaga, po pierwsze aktywności -czynnego udziału, po drugie zaś "działalność" we wskazanym tu rozumieniu musi być świadoma tzn. zachowania osoby muszą zmierzać do odzyskania niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka, a więc być wyrazem rzeczywistych opozycyjnych przekonań wnioskodawcy. Walka o niepodległość i suwerenność państwa z natury rzeczy nosi także cechy działania politycznego związanego z długofalowymi i zorganizowanymi działaniami o charakterze niepodległościowym i nie ograniczającymi się do krótkotrwałego protestu społecznego. Informacje zawarte w opisie działalności wnioskodawczyni oraz oświadczenia i zeznania świadków dowodzą jedynie sporadycznej aktywności strony, uczestnictwa w spotkaniach, pomocy mężowi np. w przekazywaniu informacji. Świadkowie wskazują, że wnioskodawczyni działała w ramach: NSZZ IRz "Solidarność", Chrześcijańskich Liberałów M.D. , Komitetu Opieki nad Kopcem J.P. . Jednakże sama przynależność do takich organizacji nie może stanowić potwierdzenia prowadzenia aktywnej, politycznej działalności opozycyjnej, zaś świadkowie nie wskazali na żadne konkretnie działania jakie miała podejmować wnioskodawczyni w ramach przynależności do wspomnianych organizacji. Świadkowie wspominają o kolportażu jednak brak jest wiarygodnych informacji o prowadzeniu przez stronę działalności opozycyjnej w sposób zorganizowany określony w art. 2 cytowanej ustawy. Samo wskazanie przez świadków, że skarżący kolportował prasę czy inne materiały bez podania konkretnych informacji nie jest wystarczające do potwierdzenia, że skarżący faktycznie powadził działalność na rzecz Polski. Ponadto, wskazano że wnioskodawczyni pozyskiwane materiały rozdawała głównie po uroczystościach w sklepach i kioskach. Taki sposób kolportażu nielegalnych materiałów jest jednakże mało prawdopodobny. Działanie takie było zagrożone odpowiedzialnością karną, do kary pozbawienia wolności włącznie, dlatego też normą było przekazywanie materiałów wyłącznie zaufanym osobom, co nie odbywało się w miejscach publicznych lub np. wykorzystując skrytki czy punkty kolportażu w prywatnych mieszkaniach. Dlatego mało prawdopodobnym jest rozprowadzanie nielegalnych materiałów propagandowych jawnie i w miejscu publicznym, zwłaszcza w ramach stałej i zorganizowanej działalności. Jak zaznaczył organ, bez wątpienia strona w podziemnej działalności antykomunistycznej spełniała określone czynności. Jednak były one głównie pomocnicze i w żaden sposób nie można uznać, że stanowiły one przejaw faktycznie działalności niepodległościowej o której mowa w art. 2 omawianej ustawy. Przede wszystkim należy wskazać, że zachowanie osoby ubiegającej się o status działacza opozycji antykomunistycznej zarówno podmiotowo, jak i przedmiotowo, musiało zmierzać do odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce, a zatem aby osoba taka w okresie swej działalności miała świadomość tego, że swoim postępowaniem wzmacnia działania prowadzące do odzyskania niepodległości i suwerenności Polski. Dalej organ stwierdził, że z oceny zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że strona nie doznała represji z powodów politycznych w rozumieniu art. 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Zatrzymania do 48 h nie stanowią represji w rozumieniu art. 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca podkreśliła, że organ nie dał wiary świadkom i tego nie uzasadnił. Dodała, że wszystkie struktury, z którymi pracowała w podziemiu, były zorganizowane. Do pisma załączyła serię zdjęć z lat 80. XX w. z opisami. Z kolei w piśmie z 29 września 2023 r. skarżąca podkreśliła swoją aktywność dowodową. Decyzją z 6 października 2023 r. organ utrzymał w mocy decyzję z 21 lipca 2023 r. Organ wskazał, że nie neguje postawy skarżącej, mające na celu wyraz sprzeciwu wobec ówcześnie panującego systemu oraz możliwości podejmowania przez skarżącą działań w kierunku przywrócenia w Polsce niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka, jednak działalność określona w art. 2 ustawy to nie jakikolwiek przejaw aktywności. Nie każda działalność opozycyjna i nie każda represja z powodów politycznych jest przez prawodawcę uznawana za podlegającą ustawie. Organ podzielił stanowisko wyrażone w decyzji I instancji. Wskazał, że skarżąca prowadziła jedynie sporadyczną aktywność, uczestniczyła w spotkaniach i pomagała mężowi. Sama przynależność do wskazanych organizacji nie może stanowić potwierdzenia prowadzenia aktywnej, politycznej działalności opozycyjnej. Świadkowie nie wskazali na żadne konkretne działania, jakie miała podejmować wnioskodawczyni. Jeśli zaś chodzi o represje, to przepisy ustawy ściśle określają o jakie represje chodzi i skarżąca nie doznała represji określonych tymi przepisami. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła L.K. WSA w Krakowie wyrokiem z dnia 13 maja 2024 r. sygn. akt II SA/Kr 1637/23 uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się natomiast do oceny prawidłowości zastosowania art. 2 ustawy, dotyczącego statusu działacza opozycji antykomunistycznej. Zdaniem Sądu nie jest bowiem tak, że świadkowie nie podali konkretnie, jakie działania podejmowała skarżąca w ramach swojej aktywności opozycyjnej. Szczególną uwagę Sąd zwrócił na kwestię kolportażu nielegalnych materiałów przez skarżącą. W decyzji I instancji organ przyznał, że kolportaż nielegalnych materiałów był działaniem zagrożonym odpowiedzialnością karną, do kary pozbawienia wolności włącznie. Z tej perspektywy należało szczególnie pochylić się nad akcentowaną przez skarżącą aktywnością w tym zakresie oraz zeznaniami świadków, które miały tę działalność potwierdzać. Wszyscy świadkowie jednomyślnie zeznali o kolportażu przez skarżącą poligraficznych materiałów opozycyjnych. Nie sposób przejść do porządku dziennego nad konkluzją organu o braku podania przez świadków "konkretnych informacji". Zwrócić należy uwagę, że w zeznaniach świadków pojawiają się konkretne tytuły, które miała kolportować skarżąca, w tym spójnie występują u różnych świadków: pismo "[...] " i książka "[...] " oraz wydawnictwa Solidarności. W zeznaniach świadków można również odnaleźć informacje o częstotliwości i regularności kolportażu, zakresie czasowym kolportażu, a także sposobie przekazywania materiałów i miejscach ich przekazywania. Tym samym nie można stwierdzić, jak to uczynił organ, że brak jest konkretnych informacji o kolportażu ulotek. Wymienione wyżej fragmenty zeznań świadków, istotne dla stwierdzenia przesłanek z art. 2 ustawy, organ pozostawił bez analizy zarówno w decyzji I instancji, jak i decyzji II instancji. Sąd stwierdził, że w razie potrzeby organ pozyska wypowiedzi świadków w odpowiedzi na konkretne pytania uszczegóławiające dotychczas złożone zeznania w zakresie kolportażu materiałów przez skarżącą. Zdaniem Sądu najistotniejsze mogą być zeznania byłego męża skarżącej, który jako osoba najbliższa skarżącej w tamtym okresie, a poza tym osoba o statusie działacza opozycji antykomunistycznej, może dysponować najbardziej szczegółowymi informacjami. Wskazaniem Sądu jest także, aby w ponownym postępowaniu organ odniósł się również, w kontekście możliwości prowadzenia działalności, do otoczenia rodzinnego skarżącej, tj. okoliczności godzenia ewentualnej regularnej działalności opozycyjnej z opieką nad liczną rodziną, tj. pięciorgiem dzieci (dwoje własnych i troje w rodzinie zastępczej). Kolejno godzi się zaakcentować, że istotną okolicznością sprawy, którą organ zbył milczeniem, jest wskazanie ponadto przez skarżącą innych osób, które mogłyby potwierdzić działalność opozycyjną skarżącej, a co do których skarżąca nie dysponuje ich adresem. Skarżąca podała listę czternastu takich osób w piśmie z 23 stycznia 2023 r. (k. 135 akt administracyjnych). Skarżąca w tym zakresie niewątpliwie przejawiła inicjatywę dowodową ukierunkowaną na wykazanie zorganizowanego charakteru jej działalności opozycyjnej, tj. na potwierdzenie istotnej okoliczności sprawy. Ponownie rozpoznając sprawę Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia 16 września 2025 r. nr DOS3-K1063-D19570-51D/25 działając na podstawie art. 5 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 1 oraz art. 3 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych odmówił L.K. potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. W uzasadnieniu organ wskazał, że zwrócił się do strony o wyjaśnienie na czym polegała jej współpraca z następującymi osobami: A.B , K.C , P.J ., S.K , M.K. , S.K. M.K. , G.Ł. , P.M. , A.M, , R.M. , W.P. , H.S. oraz T.S. a także o wskazanie, jaki ona miała charakter tj. spotkań towarzyskich czy działalności w ramach zorganizowanych struktur. Strona w odpowiedzi z 15 listopada 2024 r. wskazała, że osoby wyżej wymienione tworzyły podziemną, antykomunistyczną grupę, związaną z chrześcijańskimi liberałami w czym strona miała brać udział wraz ze swoim mężem A. . Środowisko to założyło K. Towarzystwo Przemysłowe, które zostało zarejestrowane w 1987 r. L.K. wskazała również na swoją działalność przed 1980 r., kiedy współpracowała z Instytutem Katyńskim. W kolejnym piśmie z 8 grudnia 2024 r. wnioskodawczyni wskazała, że organ postawił jej pytanie z tezą tj. jak strona godziła regularną działalność opozycyjną z obowiązkami rodzinnymi i wychowywaniem pięciorga dzieci. Strona dodała, że ktoś kto tego nie robił, nie potrafi sobie tego wyobrazić. Podkreśliła, że najstarszy przysposobiony w 1982 r. syn poszedł już do pracy i również działał w opozycji antykomunistycznie wraz z całą rodziną. W pismach z 13 grudnia 2024 r. organ zwrócił się do wymienionych przez stronę osób, które mogłyby poświadczyć jej działalność tj. S.K., , M.K. , Pana R.M. , T.S. oraz G.Ł. . Na pisma odpowiedzieli T.S. , M.K oraz G.Ł. . Mimo wielu prób nie udało się skontaktować z R.M. , natomiast S.K. nie przesłał odpowiedzi, mimo że zobowiązał się do tego, a następne próby kontaktu z nim nie powiodły się. Organ wskazał, że informacje zawarte we wniosku oraz oświadczeniach i zeznaniach świadków nie dają podstaw do potwierdzenia stronie wnioskowanego statusu. Wnioskodawczyni w kontekście prowadzonej działalności wskazała ogólnikowe informacje, cały czas kładąc nacisk na stwierdzenie, że pomagała swojemu mężowi. A.K. i wskazał, że jego żona od 1972 r. była poza strukturami, od 1980 r. była w Solidarności, a następnie w podziemnej Solidarności, Komitecie Opieki nad Kopcem J.P. , grupie Liberałów K. M.D. i K. Towarzystwie Przemysłowym. Wnioskodawczyni rozdawała ulotki po sklepach i kioskach - namawiające do strajkowania. Kolportaż był nieregularnyraz do trzech razy w miesiącu. Wnioskodawczyni brała udział w spotkaniach i bankietach, na które były zapraszane osoby z podziemia, a spotkania odbywały się raz na miesiąc. A.M. wskazał, że L.K. współpracowała z grupą Chrześcijańskich Liberałów, organizowała kolportaż podziemnej prasy i wydawnictw książkowych, brała udział w spotkaniach. Świadek nie miał wiedzy od kogo wnioskodawczyni otrzymywała ulotki, a spotkania odbywały się przynajmniej raz w miesiącu Świadek M.K. w swoim oświadczeniu pisemnym wskazała, że poznała L.K. na początku stanu wojennego w 1982 r. w Duszpasterstwie Ojców Dominikanów w K . Świadek otrzymywała od wnioskodawczyni ulotki oraz prasę, które strona miała dostawać od zegarmistrza-kuriera. Świadek K.G. wskazała, że wnioskodawczyni kolportowała prasę i wydawnictwa książkowe i była związana z ruchem Chrześcijańsko-Liberalnym M.D. . K.G. zna L.K. od 1984 r., kiedy poznały się w klubie. Materiały były przekazywane podczas spotkań np. w kawiarenkach w latach 1984-1987, średnio raz w tygodniu. Potem spotkania miały miejsce raz na kwartał w rejonie Rynku Głównego. Świadek nie miała wiedzy na temat represji doznanych przez wnioskodawczynię. Wskazane przez świadków okoliczności kolportażu przez stronę nielegalnej prasy zostały określone jako nieregularne, odbywające się na bankietach i spotkaniach towarzyskich. Trudno uznać twierdzenia o systematycznym kolportażu za wiarygodne, szczególnie gdy jeden ze świadków (A.M. ) stwierdził, że strona wręcz organizowała kolportaż nielegalnej prasy, a z zeznań innych świadków wynika, że miało to charakter sporadyczny i bardzo nieregularny, do tego odbywający się głównie na spotkaniach towarzyskich. Odnośnie okoliczności wskazania konkretnych tytułów, częstotliwości kolportażu i sposobie przekazywania materiałów przez świadków, to owszem zostały wskazane przez świadków, jednakże w ocenie organu nie miało to charakteru zorganizowanej działalności w ramach struktur lub we współpracy z nimi. Osoby, na które powoływała się wnioskodawczyni, w większości nie potwierdziły jej aktywności lub jej nie pamiętały. W ocenie organu działalność strony polegała głównie na uczestnictwie w odbywających się sporadycznie spotkaniach towarzyskich i okazjonalnej styczności z prasą niezależną. Odnośnie zaangażowania strony w działalność katolicką to należy nadmienić, że uczestnictwo w wydarzeniach kościelnych w ówczesnym czasie nie było zagrożone odpowiedzialnością karną. Trudno uznać za działalność polityczną pomoc przy organizacji mszy czy uroczystości rocznicowych bowiem rozmaite przejawy poglądów religijnych podnoszonych przez stronę, nie wyczerpują znamion działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności. Z pewnością działania te stanowiły przejaw biernego oporu wobec władz PRL, były demonstrowaniem poglądów religijnych strony, pewną formą ewangelizacji, jednakże nie były to działania, które w jakikolwiek sposób miały doprowadzić do odzyskania przez Polskę suwerenności i niepodległości. W ocenie organu wskazane przez stronę okoliczności, nie sposób uznać za działalność spełniającą przesłanki z art. 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza, by wnioskodawczyni podlegała represjom, o których mowa w art. 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Strona wskazała, że przeprowadzano u niej rewizje, groziła jej konfiskata auta oraz była aresztowana i pobyt na komendzie milicji. Wskazane przez stronę okoliczności nie są represjami w rozumieniu art. 3 ustawy. W świetle zebranego materiału dowodowego, zdaniem organu, brak jest podstaw do uznania, że wnioskodawczyni była przez minimum 12 miesięcy członkiem struktur organizacyjnych, do których przynależność byłaby związana z odpowiedzialnością karną, co jest warunkiem koniecznym dla potwierdzenia statusu działacza opozycji. Oświadczenia i zeznania świadków, nie mogą być uznane za dowód istotny w sprawie, nie umożliwiają bowiem ustalenia charakteru działalności strony. Nie wiadomo też, czy z uwagi choćby na treść kolportowanych pism, działalność taka była zagrożona odpowiedzialnością karną. L.K. przez cały okres swojej deklarowanej działalności opozycyjnej sprawowała opiekę nad pięciorgiem dzieci, co w naturalny sposób ograniczało możliwości pełnego zaangażowania się w struktury opozycyjne. Odnosząc się do zasad doświadczenia życiowego bez wątpienia obowiązki rodzinne nie tylko znacznie ograniczały możliwości organizacyjne, ale również wiązały się z realnym zagrożeniem - obecność dzieci w domu czyniła niemożliwym prowadzenie bardziej otwartej działalności, gdyż istniała obawa, że w sposób niezamierzony mogłyby one przekazać informacje osobom postronnym, co mogłoby narazić na niebezpieczeństwo zarówno ją samą, jak i inne osoby zaangażowane w działania opozycyjne. Organ zwracał się również do R.M. , S.K. oraz W.P. w sprawie strony, jednakże mimo wielu prób nie udało się uzyskać od nich informacji. Na powyższą decyzje skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła L.K. a zarzucając naruszenie: 1/ art. 7 k.p.a. art.77 k.p.a., i art. 107 k.p.a. poprzez odmowę dania wiary zeznaniom świadków A.M. , K.G. , A.K. jak również przedłożonego oświadczenia M.K. w szczególności co do czasookresu i postaci działalności skarżącej w wymienionych w uzasadnieniu organizacjach, bez wskazania uzasadnienia takiej decyzji, pominięcie w ustalonym stanie faktycznym przedłożonych przez skarżącą materiałów świadczących o skali i rodzaju jej zaangażowania, pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności wskazanych w zeznaniach świadka A.K. , jak również dokumentu z dnia 12 września 1975 roku (świadectwo pracy z "[...] ", załącznik do pisma z 23 stycznia 2023 r.), iż do rozwiązania stosunku pracy doszło w związku z działalnością opozycyjną skarżącej i świadka, pominięcie w uzasadnieniu decyzji na jakiej zasadzie organ doszedł do wniosku, że działalność skarżącej polegała na sporadycznym, w sytuacji w której świadkowie A.M , K.G. , A.K. i i M.K. potwierdzili, że kolportaż prasy miała charakter ciągły i zorganizowany; 2/ art. 2 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych, także art. 3 ust. 3 pkt d ustawy poprzez błędna subsumpcję stanu faktycznego i przyjęcie, że rozwiązanie umowy o pracę ze skarżącą przez "[...] nie było związane z działalnością antykomunistyczną. W uzasadnieniu rozwinięto powyższe zarzuty w konkluzji wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując przy tym argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, o czym stanowi art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 1267 ze zm.). Stosownie do treści art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2026 r., poz. 142), zwanej dalej "P.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Wojewódzkie sądy administracyjne sprawują powyższą kontrolę działalności organów pod względem zgodności z prawem. Zatem w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych, sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a (art. 134 § 1 P.p.s.a.). Stosownie zaś do art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku natomiast braku wskazanych uchybień skarga podlega oddaleniu na podstawie art. 151 P.p.s.a. Skarga wniesiona w niniejszej sprawie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa procesowego w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W kontrolowanej sprawie skarga została wniesiona na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmawiającą L.K. potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. W ocenie organu wskazane przez stronę okoliczności, nie sposób uznać za działalność spełniającą przesłanki z art. 2 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza, by wnioskodawczyni podlegała represjom, o których mowa w art. 3 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. Na wstępie wskazać należy, że ustawa z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (dalej - "ustawa") wprowadza dwie kategorie podmiotów, którym na gruncie tej ustawy przyznano różnorakie uprawnienia. Pierwszą kategorią są "działacze opozycji antykomunistycznej". Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy, działaczem opozycji antykomunistycznej jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 4 czerwca 1989 r., łącznie przez co najmniej 12 miesięcy prowadziła, w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi, zagrożoną odpowiedzialnością karną, działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Przy czym, w myśl art. 2 ust. 2 ustawy, do okresu 12 miesięcy, o którym mowa w ust. 1, nie wlicza się okresów działalności w ramach niezależnego ruchu związkowego lub niezależnego ruchu studenckiego, prowadzonej w okresie od dnia 31 sierpnia 1980 r. do dnia 12 grudnia 1981 r. Drugą kategorię uprawnionych stanowią "osoby represjonowane z powodów politycznych". Definicję osoby represjonowanej z powodów politycznych zawarto w art. 3, w myśl którego osobą represjonowaną z powodów politycznych jest osoba, która w okresie od dnia 1 stycznia 1956 r. do dnia 31 lipca 1990 r.: 1) przebywała w: a) więzieniu lub innym miejscu odosobnienia na terytorium Polski na mocy wyroku wydanego w latach 1956-1989 albo bez wyroku jednorazowo przez okres dłuższy niż 48 godzin lub wielokrotnie przez łączny okres dłuższy niż 30 dni, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce, b) ośrodku odosobnienia na podstawie art. 42 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. poz. 154, z 1982 r. poz. 18, z 1989 r. poz. 178 oraz z 2011 r. poz. 342) za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce; 2) przez okres powyżej 30 dni pełniła zasadniczą służbę wojskową lub czynną służbę wojskową w ramach ćwiczeń wojskowych, do której odbycia została powołana z przyczyn politycznych za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce; 3) brała udział w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce i w związku z tym: a) na skutek działania, w tym niejawnego, wojska, milicji lub organów bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U. z 2016 r. poz. 1575 oraz z 2018 r. poz. 5 i 369), zwanych dalej "organami bezpieczeństwa państwa", poniosła śmierć, doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia na okres dłuższy niż 7 dni, b) była inwigilowana przez organy bezpieczeństwa państwa i podjęto wobec niej bezprawne działanie polegające na popełnieniu na jej szkodę przestępstwa lub wykroczenia, c) była pozbawiona możliwości wykonywania swojego zawodu, d) została z nią rozwiązana umowa o pracę, e) została relegowana z uczelni wyższej lub innej szkoły, f) była objęta zakazem publikacji przez Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, wojewódzki lub miejski urząd kontroli prasy, publikacji i widowisk albo Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk lub okręgowy urząd kontroli publikacji i widowisk przez okres dłuższy niż jeden rok; 4) była poszukiwana listem gończym, oskarżona lub skazana za popełnienie przestępstwa lub wielokrotnie skazywana za popełnienie wykroczenia, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. Dokonując analizy wystąpienia przesłanek warunkujących przyznanie statusu osoby represjonowanej w świetle normy art. 3 pkt 3 ustawy należy wziąć pod uwagę dwa elementy, które muszą wystąpić łącznie - udział w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce, a także skutki takiej aktywności. Udział w wystąpieniu wolnościowym nie jest pojęciem zdefiniowanym, jednakże w orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, że jest to wyłącznie forma świadomego uczestnictwa, aktywności danej osoby w przedsięwzięciu zorganizowanym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka, która jednak choć nieprzypadkowa, nie musiała wiązać się z pełniejszym zaangażowaniem przybierającym już formę działalności politycznej. Natomiast za osobę represjonowaną może być uznana jedynie taka osoba, która spotkała się z dolegliwościami wyszczególnionymi w art. 3 ustawy wyłącznie z powodów politycznych, a więc w wyniku działalności politycznej lub udziału w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 9.11.2017 r., IV SA/Wa 3264/16, LEX Nr 2415856). Biorąc pod uwagę zgromadzone w postępowaniu dowody nie ulega wątpliwości, że w przypadku skarżącej nie można stwierdzić, że jest ona osobą wskazaną w art. 3 ustawy tj. w zakresie uznania skarżącej za osobę represjonowaną z powodów politycznych w rozumieniu ustawy. Organ trafnie zaznaczył, że ustawa wymienia enumeratywnie rodzaje represji, których przeżycie uprawnia do przyznania umawianego statusu. Zatrzymania nie dłuższe niż 48 godzin, na które powołuje się skarżąca, nie należą do ustawowego katalogu represji, co wynika jednoznacznie z art. 3 pkt 1 lit a) ustawy, gdzie wprost mowa o "okresie dłuższym niż 48 godzin". Z kolei w zakresie rozwiązania umowy o pracę, które miało mieć związek z działalnością opozycyjną skarżącej, należało zauważyć, że twierdzenia skarżącej są gołosłowne – w przedłożonym przez skarżącą świadectwie pracy (k. 115 akt administracyjnych) wskazano jednoznacznie, że stosunek pracy został rozwiązany na wniosek samej skarżącej i nawet mąż skarżącej – wbrew jej twierdzeniom – nie potwierdził, że skarżąca została zwolniona z pracy z powodów, o których mowa w art. 3 pkt 3 lit. d) ustawy. Skarżąca nie podniosła również przeżycia innego rodzaju represji, o których mowa w art. 3 ustawy. Należało zatem stwierdzić, że żadna z przesłanek uznania skarżącej za osobę represjonowaną z powodów politycznych nie została wykazana, co prawidłowo uczynił organ. Jednakże oś sporu w przedmiotowej sprawie leży w ocenie prawidłowości zastosowania przez organ art. 2 ustawy, dotyczącego statusu działacza opozycji antykomunistycznej. Bez wątpienia z zebranego materiału dowodowego wynika przynależność skarżącej do powołanych przez nią organizacji. Co więcej z analizy zeznań świadków wynika, że wskazali oni konkretnie jakie działania podejmowała skarżąca w ramach swojej aktywności opozycyjnej. Z zeznań byłego męża wprost wynika, że przez pewien okres wydawali ulotki. Co więcej skarżąca przekazywała dalej ulotki "gdzie tylko mogła". W latach 70-tych roznosiła Biuletyny Katyńskie". Dalej świadek wskazał od kogo żona brała materiały, jak były one przewożone i że kolportaż miał miejsce jeden, dwa, trzy razy w miesiącu. Ponadto podał, że "mieliśmy też materiały do kolportażu z ROPCiO". Świadek A.M. zeznał (k. 156), że "ona rozprowadzała pisma i książki, gazetki "Solidarności", książka M. D, "[...] " (...) Pisma, ulotki były przekazywane na mieszkaniach. Na spotkaniach było rozprowadzane- sprzedawane pismo "[...] " wydawane przez p. D. ". Dalej M.K. w oświadczeniu z 17 stycznia 2023 r. (k. 130) wskazała, że skarżąca "Przynosiła (...) nielegalne wówczas pismo "[...] ", a potem przemianowane na [...] ". "Udzielała się w parafii ks. K.J (...) przynosiła nielegalne wydawnictwa (...) nielegalne wtedy książki ([...] pana M.D. itp.)". Zaś K.G. w zeznaniach na k. 176 podała, że "Spotykałyśmy się w najróżniejszych miejscach, umawiałyśmy się np. w kawiarenkach przy winie, ona mi dawała materiały a ja to dawałam szwagrowi. To były ulotki (...) np.[...], [...] [...]. Te nasze spotkania trwały od 1984 r. do 1987 r. – w tym czasie średnio raz w tygodniu. (...) Potem spotykałyśmy się raz na kwartał w rejonie rynku głównego". Wskazań należy, że kolportaż nielegalnych materiałów był działaniem zagrożonym odpowiedzialnością karną, do kary pozbawienia wolności włącznie. W świetle art. 77 § 1 K.p.a. organ powinien uwzględnić wszystkie dowody przeprowadzone w postępowaniu, następnie dokonać oceny ich mocy i wiarygodności. Wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, organ powinien zawrzeć w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 K.p.a.). Tylko bowiem w ten sposób ocena dowodów może być sprawdzona w toku instancji i w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Zatem w sytuacji, gdy zaangażowanie skarżącego w działalność opozycyjną poświadczają osoby posiadające status działacza opozycji antykomunistycznej (A.K. ) to oczywistym zlekceważeniem zasad prowadzenia postępowania dowodowego było nierozszerzenie inicjatywy dowodowej na dowody z zeznań ww. świadków. Odnosząc się do twierdzeń organu, że świadkowie nie podali konkretnych informacji stwierdzić należy, że nie odpowiadają one prawdzie. W zeznaniach świadków pojawiają się konkretne tytuły, które miała kolportować skarżąca, w tym spójnie występują u różnych świadków: pismo "[...] " i książka "[...] " oraz wydawnictwa S. . W zeznaniach świadków można również odnaleźć informacje o częstotliwości i regularności kolportażu, zakresie czasowym kolportażu, a także sposobie przekazywania materiałów i miejscach ich przekazywania. Tym samym nie można stwierdzić, jak to uczynił organ, że brak jest konkretnych informacji o kolportażu ulotek. Co więcej wskazać należy, że w prawomocnym wyroku z dnia 13 maja 2024 r. sygn. akt II SA/Kr 1637/23 WSA w Krakowie jednoznacznie uznał, że w sprawie najistotniejsze mogą być zeznania byłego męża skarżącej, jako osoby najbliższej, który może dysponować najbardziej szczegółowymi informacjami. Ponownie rozpoznając sprawę organ nie przeprowadził dodatkowego dowodu z jego przesłuchania. Dodatkowo należy podkreślić, że organ w ponownym postępowaniu nie był uprawniony do poprzestania na formalnym przywołaniu uprzednio zgromadzonych dowodów i powtórzeniu zasadniczej konkluzji decyzji uchylonej wyrokiem z dnia 13 maja 2024 r. sygn. akt II SA/Kr 1637/23. Skoro Sąd w tamtym wyroku wskazał, że zeznania świadków zawierają konkretne informacje dotyczące tytułów kolportowanych wydawnictw, częstotliwości kolportażu, okresu tej aktywności, miejsc przekazywania materiałów oraz powiązania skarżącej ze środowiskami opozycyjnymi, to obowiązkiem organu było dokonanie pogłębionej, a nie pozornej oceny tych elementów materiału dowodowego. Organ powinien był wyjaśnić, dlaczego mimo tych konkretnych danych uznaje działalność skarżącej za jedynie okazjonalną, towarzyską lub pomocniczą. Tymczasem w zaskarżonej decyzji organ w istocie powtórzył ocenę, która była już przedmiotem krytyki Sądu, zastępując analizę dowodów ogólnymi stwierdzeniami o braku zorganizowanego charakteru aktywności skarżącej. Sąd zwraca uwagę, że w aktach sprawy znajdują się dowody, których wymowa nie została przez organ należycie rozważona. Z uzasadnienia wynika, że skarżąca powoływała się na działalność w ramach NSZZ IRz "Solidarność", środowiska Chrześcijańskich Liberałów M.D. , Komitetu Opieki nad Kopcem J.P> , a także na kontakty ze środowiskami związanymi z wydawnictwami niezależnymi. Świadkowie wskazywali nie tylko na sam fakt znajomości ze skarżącą, lecz również na konkretne formy aktywności: kolportaż prasy, książek i ulotek, udział w spotkaniach środowisk opozycyjnych, przekazywanie materiałów innym osobom, a także funkcjonowanie skarżącej w określonym kręgu osób zaangażowanych w działalność antykomunistyczną. Te okoliczności zostały opisane w dotychczasowym uzasadnieniu sprawy, w tym w odniesieniu do zeznań A.K. , A.M. , K.G. oraz oświadczenia M.K. . Organ błędnie ocenił materiał dowodowy również dlatego, że nie uwzględnił specyfiki spraw dotyczących działalności opozycyjnej prowadzonej w warunkach konspiracyjnych. Nie można wymagać od strony, aby po kilkudziesięciu latach dysponowała dokumentami o charakterze formalnym, potwierdzającymi każdy przejaw działalności, skoro istotą działalności podziemnej było unikanie jawnej dokumentacji, ograniczanie kręgu osób wtajemniczonych oraz minimalizowanie ryzyka dekonspiracji. W tego rodzaju sprawach szczególnego znaczenia nabierają zeznania świadków, relacje osób uczestniczących w tych samych środowiskach oraz poszlaki wynikające z powtarzalności, spójności i wzajemnego uzupełniania się relacji. Organ nie mógł zatem deprecjonować zeznań świadków wyłącznie dlatego, że nie zawierały one precyzji typowej dla dokumentacji urzędowej albo, że nie pozwalały odtworzyć pełnej struktury organizacyjnej działalności skarżącej. Nie można zaakceptować stanowiska organu, że skoro część przekazywania materiałów odbywała się przy okazji spotkań, w kawiarniach, mieszkaniach czy innych miejscach kontaktów osobistych, to działalność ta miała wyłącznie charakter towarzyski. W realiach działalności opozycyjnej kontakty prywatne, rodzinne, zawodowe i środowiskowe często stanowiły naturalny kanał współpracy konspiracyjnej. Sam fakt, że przekazywanie materiałów następowało podczas spotkań, nie wyklucza zorganizowanego charakteru działalności. Przeciwnie, może on świadczyć o wykorzystywaniu sieci zaufanych kontaktów, co było typowe dla kolportażu wydawnictw niezależnych. Organ nie wyjaśnił, dlaczego uznał, że spotkania te miały charakter wyłącznie towarzyski, skoro z zeznań świadków wynikało, że podczas tych spotkań przekazywano konkretne tytuły prasy i publikacji opozycyjnych, a następnie materiały te trafiały do dalszych odbiorców. W ocenie Sądu organ w sposób dowolny, a nie swobodny, potraktował także kwestię regularności działalności skarżącej. Z jednej strony przywołał zeznania wskazujące na kolportaż raz do trzech razy w miesiącu, na spotkania odbywające się co najmniej raz w miesiącu, a w odniesieniu do K.G. - nawet średnio raz w tygodniu w latach 1984 - 1987. Z drugiej strony organ uznał tę aktywność za sporadyczną i nieregularną. Taka konkluzja wymagała szczegółowego uzasadnienia, którego zabrakło. Jeżeli bowiem materiał dowodowy wskazuje na powtarzalność kontaktów oraz przekazywanie materiałów przez okres kilku lat, to organ nie może bez pogłębionej argumentacji sprowadzić tej działalności do okazjonalnej styczności z prasą niezależną. Ocena dowodów nie może polegać na wybraniu z materiału sprawy jedynie tych elementów, które wspierają z góry założoną tezę organu. W szczególności wadliwe było przeciwstawienie zeznań A.M, , który wskazywał na organizowanie przez skarżącą kolportażu, zeznaniom innych świadków, którzy opisywali przekazywanie materiałów w określonych odstępach czasu. Organ uznał, że pomiędzy tymi relacjami zachodzi sprzeczność. Sąd takiej sprzeczności nie dostrzega. Organizowanie kolportażu może obejmować zarówno pozyskiwanie materiałów, ich przechowywanie, przekazywanie zaufanym osobom, jak i dalsze rozpowszechnianie w ograniczonym kręgu. Nie musi ono oznaczać kierowania rozbudowaną strukturą ani masowego rozprowadzania wydawnictw. Organ powinien był zatem ustalić, co świadkowie rozumieli pod pojęciem organizowania kolportażu, zamiast automatycznie uznawać tę relację za niewiarygodną lub niespójną z innymi dowodami. Nie można uznać za wystarczające samo zwrócenie się przez organ do części osób wskazanych przez skarżącą. Skarżąca podała szerszy krąg osób mogących potwierdzić jej aktywność. Organ ograniczył się do kontaktu tylko z niektórymi z nich, a następnie nadał nadmierne znaczenie temu, że część osób nie odpowiedziała albo nie pamiętała skarżącej. Tymczasem upływ kilkudziesięciu lat, wiek potencjalnych świadków, stan zdrowia, ograniczona pamięć oraz trudności w ustaleniu adresów lub kontaktu są okolicznościami obiektywnymi, które organ powinien był uwzględnić przy ocenie materiału dowodowego. Brak odpowiedzi od osoby wskazanej przez stronę nie jest dowodem przeciwko stronie. Nie można z niego wyprowadzać wniosku, że działalność skarżącej nie miała miejsca. Organ powinien był rozważyć, czy możliwe jest ustalenie aktualnych adresów świadków przy wykorzystaniu dostępnych środków, czy konieczne jest ponowienie wezwania, przeprowadzenie dowodu w formie pisemnej, telefoniczne ustalenie możliwości złożenia oświadczenia, przesłuchanie w miejscu pobytu albo skorzystanie z innych instrumentów służących wyjaśnieniu sprawy. Szczególnego podkreślenia wymaga, że organ nie wziął pod uwagę wieku świadków oraz naturalnych ograniczeń pamięci osób starszych. Sprawa dotyczy wydarzeń z lat 70. i 80. XX wieku, a więc zdarzeń odległych o ponad czterdzieści lat. W takich realiach nie można oczekiwać od świadków pełnej chronologicznej precyzji, wskazania dokładnych dat, adresów, liczby egzemplarzy czy nazwisk wszystkich osób uczestniczących w kolportażu. Istotne jest natomiast, czy relacje świadków są co do zasadniczego rdzenia spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Organ nie przeprowadził takiej oceny. Zamiast tego potraktował niepamięć, skrótowość lub brak szczegółów jako argument przeciwko skarżącej, nie uwzględniając przy tym wieku świadków, upływu czasu oraz konspiracyjnego charakteru opisywanych zdarzeń. Takie postępowanie narusza zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, a przez to także art. 80 K.p.a. Organ nie wyjaśnił również dostatecznie charakteru środowisk, z którymi skarżąca miała współpracować. Jeżeli skarżąca i świadkowie wskazywali na środowisko Chrześcijańskich Liberałów skupionych wokół M.D. , pismo [...] ", książkę "[...] ", wydawnictwa S. środowisko ROPCiO, Komitet Opieki nad Kopcem J.P. czy działalność w kręgu osób później związanych z K. Towarzystwem Przemysłowym, to obowiązkiem organu było ustalenie, czy były to struktury zorganizowane lub czy działalność skarżącej była prowadzona we współpracy z takimi strukturami. Organ nie powinien był poprzestać na stwierdzeniu, że sama przynależność lub znajomość osób z tych środowisk nie wystarcza. Należało zbadać, czy powtarzalny kolportaż określonych wydawnictw, udział w spotkaniach i przekazywanie materiałów mieściły się w formule współpracy ze strukturami zorganizowanymi w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy. Za niewystarczającą należy uznać również ocenę organu dotyczącą treści kolportowanych materiałów. Organ stwierdził, że nie wiadomo, czy ze względu na treść tych pism działalność była zagrożona odpowiedzialnością karną. Takie stwierdzenie jest przedwczesne, skoro organ nie podjął rzeczywistej próby ustalenia charakteru tych wydawnictw. W aktach i zeznaniach pojawiają się konkretne tytuły: "[...] .[...] i inne wydawnictwa niezależne. Organ powinien był ustalić, czy materiały te miały charakter wydawnictw bezdebitowych, czy były rozpowszechniane poza cenzurą, w jakim okresie funkcjonowały oraz czy ich kolportaż mógł narażać na odpowiedzialność karną. Możliwe było w tym zakresie zwrócenie się o informacje do IPN, wykorzystanie zasobów archiwalnych, literatury historycznej, katalogów wydawnictw niezależnych albo innych dokumentów dostępnych organowi z urzędu. Zaniechanie tych czynności czyni ocenę organu niepełną. Sąd dostrzega także wadliwość rozumowania organu w odniesieniu do sytuacji rodzinnej skarżącej. Poprzedni wyrok wskazywał na potrzebę odniesienia się do otoczenia rodzinnego skarżącej, tj. do możliwości godzenia regularnej działalności opozycyjnej z opieką nad liczną rodziną. Organ potraktował jednak tę okoliczność w sposób jednostronny i wykorzystał ją przeciwko skarżącej, przyjmując, że opieka nad pięciorgiem dzieci w naturalny sposób ograniczała możliwości pełnego zaangażowania się w działalność opozycyjną, a obecność dzieci w domu czyniła niemożliwym prowadzenie bardziej otwartej działalności. Taka ocena jest dowolna. Sąd nie przesądza, czy skarżąca rzeczywiście prowadziła działalność w rozmiarze wymaganym przez art. 2 ustawy, ale organ nie mógł z samego faktu posiadania licznej rodziny wyprowadzać wniosku o ograniczonej wiarygodności twierdzeń o działalności opozycyjnej. Przeciwnie, obowiązkiem organu było ustalenie, jak w konkretnych realiach funkcjonowała rodzina skarżącej, czy jej członkowie wspierali działalność opozycyjną, czy dom rodzinny był miejscem spotkań lub przechowywania materiałów, czy starsze dzieci mogły uczestniczyć w określonych czynnościach, a także czy małżonkowie dzielili się obowiązkami. Skarżąca wskazywała, że działalność miała charakter rodzinny, a najstarszy syn również angażował się w aktywność opozycyjną. Organ nie rozważył tych wyjaśnień w sposób należyty. Nie przeprowadził także dowodu z przesłuchania osób mogących potwierdzić, jak wyglądało faktyczne funkcjonowanie domu skarżącej w okresie objętym sprawą. Zamiast tego organ posłużył się abstrakcyjnym założeniem, że opieka nad dziećmi wykluczała albo istotnie ograniczała działalność opozycyjną. Takie założenie nie może zastąpić ustaleń faktycznych. Organ nie rozważył również należycie, że działalność kobiet w opozycji demokratycznej bardzo często przybierała formy mniej widoczne, logistyczne, kolporterskie, pomocnicze, organizacyjne i kontaktowe, co nie oznacza, że były one pozbawione znaczenia politycznego albo nie mieściły się w zakresie art. 2 ustawy. Ustawa nie wymaga, aby osoba ubiegająca się o status pełniła funkcję przywódczą, formalnie kierowała strukturą, redagowała wydawnictwa albo była powszechnie rozpoznawalna. Wystarczające jest wykazanie, że przez wymagany okres prowadziła zagrożoną odpowiedzialnością karną działalność w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi. Kolportaż wydawnictw niezależnych, jeżeli miał charakter powtarzalny, świadomy i związany z określonym środowiskiem opozycyjnym, może spełniać tę przesłankę. Organ tej możliwości nie rozważył w sposób wymagany przez art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Nieprawidłowo organ ocenił także dowód z oświadczenia M.K . Fakt, że świadek nie została przesłuchana osobiście, nie oznacza, że jej pisemne oświadczenie mogło zostać pominięte albo potraktowane marginalnie. Jeżeli organ miał wątpliwości co do treści tego oświadczenia, powinien był podjąć czynności zmierzające do ich usunięcia, w szczególności skierować do świadka pytania uzupełniające, rozważyć możliwość odebrania zeznań w miejscu jej pobytu, ewentualnie ustalić przyczyny niestawiennictwa. Organ nie wykazał, aby wyczerpał dostępne środki dowodowe w tym zakresie. Tymczasem oświadczenie M.K. zawierało istotne informacje dotyczące przekazywania przez skarżącą ulotek, prasy z różnych ośrodków, pisma "[...] , wydawnictw książkowych oraz materiałów otrzymywanych od osób związanych z opozycją. W realiach sprawy dowód ten wymagał pogłębionej oceny, nie zaś jedynie przywołania. Podobnie organ nie wyjaśnił w sposób przekonujący, dlaczego odmówił mocy dowodowej zeznaniom K.G. , skoro świadek podała stosunkowo precyzyjny okres kontaktów ze skarżącą, częstotliwość spotkań, rodzaj przekazywanych materiałów oraz sposób ich dalszego przekazywania. Zeznania te nie były gołosłowne. Wskazywały na konkretny mechanizm kolportażu: skarżąca przekazywała materiały świadkowi, a świadek przekazywała je dalej swojemu szwagrowi związanemu z "S. . Organ nie dokonał oceny, czy taki sposób działania mieścił się w pojęciu współpracy ze strukturami zorganizowanymi. Nie wyjaśnił też, dlaczego częstotliwość spotkań określona jako średnio raz w tygodniu w latach 1984–1987 została uznana za przejaw aktywności sporadycznej. Również zeznania A.M, zostały ocenione wybiórczo. Organ zaakcentował, że świadek nie wiedział, od kogo skarżąca otrzymywała ulotki, pomijając jednocześnie, że świadek potwierdził rozprowadzanie przez skarżącą pism, książek, gazetek "[...] i, udział w spotkaniach środowiska M.D. oraz kontakty skarżącej z osobami z kręgu opozycji. Brak wiedzy świadka co do jednego elementu mechanizmu kolportażu nie może prowadzić do zdyskwalifikowania całej jego relacji. Przeciwnie, okoliczność, że świadek nie przypisywał sobie wiedzy, której nie posiadał, może przemawiać za ostrożnością i rzetelnością jego zeznań. Sąd nie podziela także stanowiska organu, że działalność skarżącej miała jedynie charakter "biernego oporu" lub "ewangelizacji". Organ w sposób nieuprawniony oddzielił aktywność religijną od aktywności opozycyjnej, nie badając ich faktycznego związku. W realiach lat 80. przestrzeń kościelna, duszpasterstwa, uroczystości religijno-patriotyczne i środowiska katolickie często stanowiły miejsce spotkań, wymiany informacji, kolportażu oraz organizowania działalności niezależnej. Oczywiście samo uczestnictwo w praktykach religijnych nie spełnia przesłanek art. 2 ustawy. Jednak, jeżeli przy okazji aktywności w środowiskach kościelnych dochodziło do przekazywania wydawnictw bezdebitowych, kontaktów z osobami z podziemia, rozpowszechniania materiałów i uczestnictwa w działaniach o charakterze wolnościowym, organ powinien był ocenić te okoliczności łącznie. Tego w sprawie zabrakło. W konsekwencji Sąd uznaje, że organ naruszył art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 K.p.a., art. 80 K.p.a. oraz art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego, dowolną ocenę zeznań świadków, brak należytego odniesienia się do dowodów korzystnych dla strony oraz niewyjaśnienie przyczyn, dla których odmówiono tym dowodom wiarygodności lub mocy dowodowej. Naruszenia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ dotyczą zasadniczej przesłanki z art. 2 ust. 1 ustawy, tj. ustalenia, czy skarżąca przez co najmniej 12 miesięcy prowadziła w ramach struktur zorganizowanych lub we współpracy z nimi zagrożoną odpowiedzialnością karną działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. W ponownie prowadzonym postępowaniu organ będzie zobowiązany do wykonania wskazań Sądu w sposób rzeczywisty, a nie jedynie formalny. W szczególności organ powinien ponownie przesłuchać A.K. na okoliczność charakteru, okresu, częstotliwości i organizacyjnego kontekstu działalności skarżącej, ze szczególnym uwzględnieniem kolportażu wydawnictw niezależnych, kontaktów ze środowiskami opozycyjnymi, sposobu pozyskiwania i przekazywania materiałów oraz roli skarżącej w tych czynnościach. Organ powinien także rozważyć uzupełniające przesłuchanie A.M. i K.G. , a w odniesieniu do M.K. podjąć próbę uzyskania uzupełniających wyjaśnień, choćby w formie pisemnej, jeżeli osobiste przesłuchanie okaże się niemożliwe. Organ powinien również ustalić, przy wykorzystaniu dostępnych mu środków, czy wskazane przez świadków tytuły i wydawnictwa miały charakter wydawnictw niezależnych, bezdebitowych lub w inny sposób objętych ryzykiem odpowiedzialności karnej za ich rozpowszechnianie. W tym zakresie organ może zwrócić się do IPN lub innych instytucji dysponujących materiałami archiwalnymi dotyczącymi działalności opozycyjnej w Krakowie. Ponadto organ powinien odnieść się do sytuacji rodzinnej skarżącej nie w sposób abstrakcyjny, lecz na podstawie konkretnych ustaleń. Należy wyjaśnić, czy i w jaki sposób skarżąca godziła obowiązki rodzinne z działalnością opozycyjną, czy członkowie rodziny uczestniczyli w tej działalności lub ją wspierali, czy dom rodzinny pełnił jakąkolwiek funkcję w przekazywaniu, przechowywaniu lub dystrybucji materiałów oraz czy obowiązki rodzinne rzeczywiście wykluczały aktywność opisaną przez świadków. Organ nie może z góry zakładać, że posiadanie licznej rodziny czyniło działalność opozycyjną niewiarygodną. Organ powinien także dokonać ponownej, całościowej oceny zeznań świadków z uwzględnieniem ich wieku, upływu czasu od opisywanych wydarzeń oraz charakteru działalności konspiracyjnej. Przy ocenie wiarygodności nie można abstrahować od tego, że świadkowie są osobami starszymi, relacjonującymi zdarzenia sprzed wielu dekad. Nieścisłości drugorzędne, brak pamięci co do dat dziennych czy szczegółów logistycznych nie mogą automatycznie prowadzić do odmowy wiarygodności całej relacji, jeżeli zasadniczy rdzeń zeznań pozostaje spójny i znajduje potwierdzenie w innych dowodach. Dopiero po przeprowadzeniu wskazanych czynności organ będzie uprawniony do dokonania ponownej subsumpcji ustalonego stanu faktycznego pod art. 2 ust. 1 ustawy. Z tych względów Sąd, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., uchylił zaskarżoną decyzję. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 P.p.s.a. |
||||