![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę, VI SA/Wa 2880/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2015-05-06, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
VI SA/Wa 2880/14 - Wyrok WSA w Warszawie
|
|
|||
|
2014-09-05 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie | |||
|
Aneta Lemiesz /sprawozdawca/ Dariusz Zalewski /przewodniczący/ Marzena Milewska-Karczewska |
|||
|
6460 Znaki towarowe | |||
|
Własność przemysłowa | |||
|
II GSK 3310/15 - Wyrok NSA z 2017-07-27 | |||
|
Urząd Patentowy RP | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2013 poz 1410 art. 246 ust. 1 i 2, art. 247 ust. 2, art. 255 ust. 1 pkt 9, art. 132 ust. 2 pkt 2 Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity Dz.U. 2013 poz 267 art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 par. 3 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity Dz.U. 2012 poz 270 art. 151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity. |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Zalewski Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2015 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w T. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę |
||||
|
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2014 r. Urząd Patentowy RP, działający w trybie postępowania spornego, po rozpatrzeniu sprzeciwu wniesionego przez Z. sp. z o.o. z siedzibą w [...], na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 117 ze zm.), dalej "p.w.p.", unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "DOS TOROS MOTOCYKLE SKUTERY QUADY" o nr [...], udzielonego na rzecz D. Sp. z o.o. z siedzibą w [...]. Ww. decyzja została wydana w następujących okolicznościach faktycznych. W dniu [...] kwietnia 2013 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw Z. sp. z o.o. z siedzibą w [...] wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "DOS TOROS MOTOCYKLE SKUTERY QUADY" o nr [...] na rzecz D. sp. z o.o. z siedzibą w [...]. Powyższy znak towarowy został zgłoszony do ochrony w dniu [...] lutego 2011 r. z przeznaczeniem do oznaczania następujących usług: sprzedaż detaliczna i hurtowa motocykli, skuterów i quadów oraz części zamiennych i akcesoriów do motocykli, skuterów i quadów - z kl. 35, a także naprawa i konserwacja motocykli, skuterów i quadów - z kl. 37. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Stwierdził, że jest uprawniony do znaku towarowego "TOROS", zgłoszonego do ochrony z wcześniejszym pierwszeństwem tj. w dniu [...] października 2009 r. pod nr [...], a od dnia [...] stycznia 2013 r. zarejestrowanego pod nr [...]. Znak ten został przeznaczony do oznaczania następujących towarów i usług: pojazdy jednośladowe, skutery, części zamienne do skuterów, bagażniki, błotniki, dętki do opon, hamulce do skuterów, kierownice, klaksony, koła do pojazdów jednośladowych, ogumienie, opony pojazdów jednośladowych, przyczepy do skuterów i innych pojazdów jednośladowych, kosze przystosowane do jednośladów, motocykle, motorowery, mechanizmy napędowe do pojazdów, przyczepy bagażowe do pojazdów, samochody, silniki do pojazdów, części zamienne do pojazdów mechanicznych, akcesoria do pojazdów zawarte w tej klasie - z kl. 12, sprzedaż hurtowa i detaliczna skuterów i części zamiennych do skuterów, sprzedaż hurtowa i detaliczna pojazdów i części zamiennych do pojazdów, sprzedaż hurtowa i detaliczna przez Internet skuterów i części zamiennych do skuterów, sprzedaż przez Internet pojazdów i części zamiennych do pojazdów, badania rynku, doradztwo w zakresie organizacji i zarządzania działalnością gospodarczą, agencje eksport- import, usługi informacji handlowej o pojazdach jednośladowych i innych oraz o częściach zamiennych do pojazdów jednośladowych i innych, promocja sprzedaży - z kl. 35, wynajem skuterów, usługi w zakresie obsługi i napraw skuterów - z kl. 37. Zdaniem wnoszącego sprzeciw sporny znak towarowy jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., do należącego do niego znaku ww. "TOROS" nr [...]. Obydwa znaki towarowe zostały bowiem przeznaczone do oznaczania tożsamych usług. Ponadto towary oznaczane znakiem przeciwstawionym takie jak: pojazdy jednośladowe, skutery, motocykle, motorowery, części zamienne do pojazdów mechanicznych pokrywają się, zdaniem wnoszącego sprzeciw, z usługami sprzedaży ww. towarów oznaczanymi znakiem spornym. Same oznaczenia, w ocenie wnoszącego sprzeciw, również należy uznać za podobne z uwagi na występujący w nich identyczny element dominujący, którym jest słowo "TOROS". Wnoszący sprzeciw podniósł, iż występujące w znaku spornym dodatkowe elementy, tj. słowa "MOTOCYKLE, SKUTERY, QUADY" posiadają charakter wyłącznie informacyjny, w związku z czym pozbawione są zdolności odróżniającej. Natomiast zastosowany w znaku spornym wyraz "DOS" w połączeniu z odmienną, względem znaku przeciwstawionego grafiką może sugerować nabywcy, iż ma do czynienia z odmianą znaku wcześniejszego, a tym samym wprowadzać go w błąd. W odpowiedzi z dnia [...] sierpnia 2013 r. uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie, zaś w piśmie z dnia [...] listopada 2013 r. uprawniony stwierdził, iż w celu wykazania konfuzji należy ustalić, że porównywane jako całość znaki towarowe są do siebie podobne, a warunki obrotu gospodarczego stwarzają ryzyko błędu. Tymczasem, zdaniem uprawnionego, porównywane oznaczenia całkowicie się od siebie różnią. Znak sporny jest znakiem o fantazyjnej, kolorowej grafice, która stanowi jego element dominujący. Przedstawia bowiem dwa motocykle stylizowane na dwa byki - jeden w kolorze czerwonym, zaś drugi w kolorze niebieskim, pomiędzy którymi umieszczony jest napis "DOS TOROS MOTOCYKLE SKUTERY QUADY". W ocenie uprawnionego najlepiej zapamiętywanym elementem słownym spornego oznaczenia jest umieszczony na jego początku wyraz "DOS", poprzedzający mniej istotne w znaku, zdaniem uprawnionego, słowo "TOROS", co w tłumaczeniu z języka hiszpańskiego na polski oznacza "dwa byki". Dodatkowo sporny znak towarowy, w przeciwieństwie do znaku przeciwstawionego, składa się z kilku elementów słownych, w związku z czym nie występuje pomiędzy nim oraz znakiem "TOROS" podobieństwo wizualne ani fonetyczne. Natomiast, w ocenie uprawnionego, w znaku wnoszącego sprzeciw najbardziej zapamiętywalna jest czcionka napisu, która osłabia odbiór jedynego elementu słownego jakim jest wyraz "TOROS". Uprawniony podniósł, iż zbieżność jednego elementu w przypadku znaków wieloelementowych nie może przesądzać o ich konfuzyjnym podobieństwie, zwłaszcza, iż towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe nie są nabywane impulsowo, lecz ich zakup jest zwykle poprzedzony długą, wnikliwą analizą rynku. Uprawniony zwrócił także uwagę, iż zgodnie z orzecznictwem przyjmuje się, iż przeciętny nabywca towarów jest dobrze poinformowany, uważny i racjonalny. W związku z powyższym, w rozpatrywanej sprawie, zdaniem uprawnionego, nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Uprawniony podkreślił, iż prowadzi działalność gospodarczą posługując się nazwą "DOS TOROS", której główny element został wykorzystany w spornym znaku towarowym. Do swojego pisma uprawniony dołączył wydruk z "Wikisłownika" dotyczący znaczenia słowa "TORO" oraz wydruk ze strony internetowej uprawnionego. W piśmie z dnia [...] stycznia 2014 r. wnoszący sprzeciw dodatkowo wskazał, iż porównywane znaki towarowe są podobne na płaszczyznach fonetycznej i znaczeniowej, co zdaniem wnoszącego sprzeciw, jest wystarczające do uznania porównywanych znaków towarowych za podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Kolegium Orzekające podzieliło stanowisko wnoszącego sprzeciw, iż porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych usług z kl. 35 i 37. W ocenie Kolegium Orzekającego za usługi identyczne względem usług oznaczanych znakiem przeciwstawionym należy uznać, oprócz wymienionej wprost w wykazie znaku spornego hurtowej i detalicznej sprzedaży skuterów, części zamiennych do nich oraz naprawy i konserwacji skuterów także hurtową i detaliczną sprzedaż motocykli i quadów oraz części zamiennych do nich. Sprzedaż motocykli i quadów oraz części zamiennych do ww. towarów mieści się bowiem w szerokim pojęciu "sprzedaż hurtowa i detaliczna pojazdów i części zamiennych do pojazdów" zawartym w wykazie znaku przeciwstawionego. Kolegium Orzekające odwołało się do definicji zamieszczonej w internetowym słowniku języka polskiego PWN (www.sjp.pwn.pl) i wskazało, że "motocykl" to dwukołowy pojazd bez nadwozia, napędzany silnikiem spalinowym, przeznaczony do przewozu jednej lub dwóch osób, zaś "quad" to pojazd terenowy przypominający motocykl z czterema dużymi kołami, a zatem zarówno motocykle jak i quady są pojazdami. Towary te mają taki sam charakter - są to pojazdy, przeznaczenie - przewóz osób, sposób działania i dystrybucji, skierowane są również do tej samej grupy odbiorców. Zdaniem Kolegium Orzekającego wskazana w wykazie znaku spornego sprzedaż akcesoriów do motocykli, skuterów i quadów jest podobna do sprzedaży części zamiennych do skuterów i pojazdów, do oznaczania której został przeznaczony znak wcześniejszy. Z uwagi na to, iż "akcesoria" zostały wymienione w wykazie znaku spornego obok "części zamiennych" należy rozumieć, iż pojęcie to dotyczy wszelkiego wyposażenia motocykli, skuterów i quadów, które nie stanowi części zamiennych do nich. Niemniej jednak akcesoria takie, podobnie jak części zamienne, znajdują zastosowanie przy użytkowaniu motocykli, skuterów i quadów, sprzedawane są w tych samych punktach i skierowane do identycznego kręgu odbiorców, tj. użytkowników ww. pojazdów, a tym samym należy uznać je za towary podobne. Kolegium Orzekającego uznało także, iż naprawa i konserwacja motocykli i quadow oznaczana znakiem spornym jest podobna do usług obsługi i napraw skuterów, do oznaczania której przeznaczony jest znak przeciwstawiony. Ww. usługi sprowadzają się bowiem do naprawy i konserwacji silnikowych pojazdów bez nadwozia. Wobec stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów Kolegium Orzekające dokonało analizy porównawczej samych znaków towarowych, celem ustalenia, czy w rozpatrywanej sprawie zachodzi kolejna przesłanka wskazana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przy czym wskazało, że z uwagi na to, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania towarów jednego rodzaju powinno skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa znaków. Uznając, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd Kolegium Orzekające dokonało analizy porównywanych znaków na trzech różnych płaszczyznach postrzegania, tj. znaczeniowej, wizualnej i fonetycznej, mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy i uznało, iż znaki towarowe "DOS TOROS MOTOCYKLE SKUTERY QUADY" o nr [...] " i "TOROS" są do siebie podobne w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, ze znak sporny składa się z napisu "DOS TOROS MOTOCYKLE SKUTERY QUADY" oraz fantazyjnej, barwnej grafiki przedstawiającej dwa stylizowane byki-motocykle w kolorze biało-niebiesko-czarnym oraz biało-czerwono-czarnym. W grafice tej wyraźnie widoczne są elementy takie jak koła motocykli oraz bycze rogi. Wyrażenie "DOS TOROS" z języka hiszpańskiego należy tłumaczyć jako "dwa byki". Kolegium Orzekające stwierdziło, iż dominującym elementem znaku spornego jest umieszczony w centralnej części znaku towarowego wyraz "TOROS" wykonany powiększoną i pogrubioną czcionką. Pod ww. wyrazem został umieszczony napis "MOTOCYKLE SKUTERY QUADY", zaś nad nim słowo "DOS" - przedstawione wyraźnie mniejszymi literami, w związku z czym Kolegium Orzekające uznało, iż elementy te nie będą dostrzegane przez odbiorców w pierwszej kolejności. Ponadto słowa MOTOCYKLE SKUTERY QUADY wskazują na przedmiot usług objętych zakresem ochrony spornego znaku towarowego, a tym samym nie posiadają zdolności odróżniającej względem tych usług. Jak wskazano znak sporny wprawdzie został opatrzony fantazyjną grafiką, jednakże Kolegium Orzekające nie podzieliło stanowiska uprawnionego, iż jest ona elementem najlepiej zapadającym w pamięć nabywców. Uznało, że jest przeciwnie, stylizowane byki-motory zwrócone są do wewnątrz znaku i pochylone w kierunku słowa "TOROS", co dodatkowo skupia uwagę nabywcy na ww. słowie. Wbrew twierdzeniu uprawnionego, w ocenie Kolegium Orzekającego, elementem dominującym znaku spornego nie jest również słowo "DOS", które wprawdzie jest umieszczone nad słowem "TOROS", jednakże, jak wskazano powyżej, napisane jest znacznie mniejszą czcionką od czcionki słowa "TOROS", które wybija się na pierwszy plan w spornym znaku. Głównym elementem znaku przeciwstawionego, jest, tak jak w przypadku znaku spornego, słowo "TOROS" tłumaczone z języka hiszpańskiego jako "byki". Dodatkowo znak przeciwstawiony posiada fantazyjną grafikę w kolorze czarno-pomarańczowo-białym, na którą składa się krój i kolor użytej czcionki oraz kolor tła, a także elementy w postaci koła z byczym rogiem oraz byczego ogona. Kolegium Orzekające za niezasadne uznało stanowisko uprawnionego, iż najbardziej zapamiętywana w tym znaku jest czcionka napisu, która jednocześnie osłabia odbiór elementu słownego. Przeciwnie, zdaniem Kolegium Orzekającego, elementy graficzne takie jak byczy róg i ogon nawiązują, a tym samym podkreślają znaczenie słowa "TOROS". Mając na uwadze powyższe Kolegium Orzekające stwierdziło, iż porównywane znaki towarowe posiadają identyczny element dominujący tzn. słowo "TOROS" o identycznym znaczeniu, tzn. "byki", co będzie zrozumiałe dla nabywców znających język hiszpański (pozostali zaś będą postrzegać ww. słowo jako fantazyjne), składający się z identycznych, tak samo uszeregowanych liter i posiadający identyczne brzmienie. W ocenie Kolegium Orzekającego poprzedzenie w znaku spornym słowa "TOROS" słowem "DOS", wbrew twierdzeniom uprawnionego, nie nadaje ww. wyrażeniu zasadniczo innego sensu względem pojedynczego słowa "TOROS". Dodatkowo w grafice porównywanych znaków towarowych występują zbieżne elementy w postaci koła oraz byczego rogu, a zatem należało uznać, iż znaki te zostały utworzone w oparciu o analogiczna koncepcję. W związku z powyższym Kolegium Orzekające uznało, że porównywane znaki towarowe, oceniane jako całość, są do siebie podobne, pomimo tego, iż posiadają odmienne elementy. Wskazało także, odnosząc się do przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów, że kluczowym elementem oceny istnienia takiego ryzyka jest ustalenie kręgu odbiorców towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki. Dalej wywiodło, że w rozpatrywanej sprawie grono potencjalnych odbiorców jest szerokie - są to generalnie osoby dorosłe, posiadające stosowne uprawnienia do poruszania się pojazdami mechanicznymi. Kolegium Orzekające uwzględniło także, iż model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. W rozpatrywanej sprawie Kolegium Orzekające podzieliło stanowisko uprawnionego, iż towary takie jak motocykle, skutery i quady nie są towarami nabywanymi codziennie, a każdorazowy ich zakup poprzedzony jest analizą rynku, nie mniej jednak, zdaniem Kolegium Orzekającego, podobieństwo porównywanych znaków towarowych oraz fakt, iż przeznaczone są one do oznaczania usług identycznych i podobnych przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd polegającego w szczególności na tym, iż nabywca dostrzeże różnice występujące pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi, lecz mylnie uzna, że towary nimi oznaczane pochodzą z przedsiębiorstw powiązanego prawnie lub ekonomicznie. Kolegium Orzekające stwierdziło, iż okoliczność posługiwania się oznaczeniem "DOS TOROS" przez uprawnionego w nazwie prowadzonej przez niego firmy nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Z załączonego do akt przedmiotowej sprawy wydruku ze strony internetowej uprawnionego wynika bowiem, iż D. sp. z o.o. powstała dopiero w 2010 r., jako kontynuacja "S.", a wiec w dacie późniejszej od daty zgłoszenia do ochrony znaku przeciwstawionego. Mając na uwadze powyższe Kolegium Orzekające uznało, iż w rozpatrywanej sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżący zarzucił, iż Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję naruszył w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy: 1) przepisy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na: a) przyjęciu, iż przeciwstawione znaki, a także towary lub usługi, dla których wspomniane znaki zastrzeżono są podobne w stopniu uzasadniającym przyjęcie, iż zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, b) dokonaniu porównania przeciwstawionych znaków towarowych przede wszystkim na płaszczyźnie wizualnej z marginalnym potraktowaniem płaszczyzny fonetycznej i znaczeniowej, przepisy postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez dokonanie błędnych ustaleń faktycznych i niewłaściwą ocenę dowodów polegające w szczególności na: przyjęciu, iż przeciwstawione znaki są podobne, w tym: przyjęciu, iż dominującym elementem zarówno znaku wcześniejszego jak i spornego jest słowo "TOROS", zaś pozostałe elementy obydwu znaków (w tym elementy graficzne oraz słowo "DOS" w znaku spornym) służą skupieniu uwagi nabywcy na wspomnianym słowie i same w sobie nie zapadają w pamięć, niedostatecznym wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy poprzez zaniechanie szczegółowego porównania elementów graficznych znaku wcześniejszego i znaku spornego, przyjęciu, iż zbieżność pojedynczego elementu słownego "TOROS" w znakach przeciwstawionych, będących znakami słowno-graficznymi, przy istotnych różnicach w zakresie pozostałych elementów, uzasadnia stwierdzenie podobieństwa znaków, przyjęciu, iż stopień podobieństwa znaków, a także identyczność lub podobieństwo towarów lub usług, dla których znaki zastrzeżono uzasadnia w niniejszej sprawie stwierdzenie ryzyka konfuzji. Powołując się na ww. zarzuty Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) i c) p.p.s.a.) oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi spółka wskazała, że element słowny "TOROS", zawarty w znaku spornym i oznaczający "byka", stanowi element spójnej koncepcji słowno-graficznej przedstawiającej konfrontację dwóch takich zwierząt. Warstwa werbalna nie dominuje otaczającej grafiki, lecz raczej ją dopełnia. Większą część znaku zajmują bowiem lustrzane figury byków -motocykli. Figury te, inaczej niż pozostała część oznaczenia, przedstawiono w jaskrawych kolorach - co niewątpliwie ściąga uwagę odbiorców. Podobną rolę odgrywa także okoliczność, iż pomiędzy zwierzętami ma miejsce interakcja. Pozy byków, sugerujące przygotowywanie się do szarży, przy wzroku skupionym na "przeciwniku" - tworzą oś sceny, zawartej w spornym oznaczeniu. Z opisanej perspektywy, cały "blok" słowny stanowi tylko obramowanie dla elementów graficznych. Tak więc to szata graficzna spornego znaku, a nie użyte słowa, stanowią jego najbardziej dystynktywny, dominujący element. Rezultatem zaś przypisania przez Urząd Patentowy RP elementom słownym znaku spornego nadmiernego znaczenia - było pominięcie szczegółowej analizy elementów graficznych. Tymczasem, w opinii skarżącej, analiza ta prowadzi do konkluzji, iż porównywane znaki nie pozostają w kolizji. Poza bowiem samym wyrazem "TOROS" wskazanie tożsamych elementów obu znaków nasuwa pewne trudności. Wskazane przez Urząd Patentowy RP jako wspólne elementy, to jest byczy róg i koło, nie wydają się kluczowe. W znaku spornym rogi byków wygięte są pod zupełnie innym kątem niż w znaku przeciwstawionym i stanowią element większych postaci, przez co zlewają się z ich obrysem - tracąc na samodzielności. Znak uczestnika przeciwnie - zawiera koncepcyjny, uproszczony obraz rogu, zajmujący sporą część znaku i odznaczający się wyraźnie na czarnym tle. Podobna argumentacja dotyczy wykorzystanych w znakach kół/okręgów. W przypadku znaku spornego symbolizują one tylne opony moto-byków, co podkreślono wpisaniem weń koncentrycznie dodatkowego okręgu. Natomiast w znaku przeciwstawionym - koło pojawia się bez kontekstu, jako fantazyjny element graficzny. Tymczasem, z łatwością można wskazać cechy odróżniające oba znaki. Są to zwłaszcza: kolorystyka, czcionki oraz rozłożenie detali w obrębie znaków. Podstawowym elementem, która sprawia iż analizowanych oznaczeń nie sposób pomylić, są jednak użyte w nich grafiki. Jak wskazuje się bowiem w skardze wizerunki motocykli płynnie przeradzających się w biegnące zwierzęta są nie do pomylenia z rogiem wpisanym w koło. Odnotowano także, że litera "S", kończąca wyraz "TOROS" jest w znaku spornym napisana tą samą czcionką co pozostałą część tekstu, co odróżnia ją od analogicznej litery w znaku przeciwstawionym. W podsumowaniu skarżąca wskazała, że Urząd Patentowy RP, poprzez dokonanie selektywnego porównania znaków, skupiającego się na elemencie słownym "TOROS", zaniechał pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji dokonał nieprawidłowych ustaleń faktycznych - naruszając tym samym art. 7 i 77 § 1 k.p.a. Uchybienie to miało wpływ na wynik postępowania, gdyż skutkowało wydaniem decyzji unieważniającej znak sporny [...], podczas gdy powinna była zostać decyzja o oddaleniu wniosku o unieważnienie prawa ochronnego. Zestawienie znaku spornego i przeciwstawionego w sposób całościowy, prowadzi bowiem do konkluzji, iż znaki te nie są podobne w rozumieniu art. 132 §2 pkt. 2 p.w.p. Na wypadek, gdyby Sąd uznał jednak, za Urzędem Patentowym, iż to aspekt słowny znaku spornego jest dominujący, w skardze podniesiono z ostrożności, że nie sposób zaakceptować tezy, że zestawiane znaki "werbalnie" się nie różnią, a przedrostek "DOS" pozostaje bez znaczenia. Przeciwnie, w orzecznictwie przyjmuje się, iż "konsument zwraca większą uwagę na początek znaku towarowego niż na jego zakończeniu"'. W zbitce "DOS TOROS" istotniejszy jest element "DOS". Dochodzi on bowiem konsumenta jako pierwszy, przez co wcześniej zapada w pamięć i podlega utrwaleniu. Element ten nie pojawia się zaś w znaku przeciwstawionym, co w opinii skarżącej wystarcza dla przyjęciu iż oba znaki nie pozostają w kolizji. Podkreślono także, że "ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od składnika dominującego tylko wtedy, jeżeli wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia"' Tak więc, gdy można przyjąć iż konsument w ramach całościowego obrazu znaku spornego postrzega również inne elementy, to pominięcie owych elementów przy porównaniu ze znakiem przeciwstawionym byłoby niedopuszczalne. Tym samym, nawet jeśli to słowo "TOROS" stanowi ten składnik wzoru spornego, który w pierwszej kolejności jest postrzegany przez odbiorców, to nie uzasadnia ograniczenia przez Urząd Patentowy analizy elementów graficznych do skrótowych uwag, zawartych w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Także w tym wypadku, Urząd Patentowy powinien przeprowadzić wszechstronną analizę, czego jednak zaniechał. Wskazano również, że w warstwie fonetycznej wyrażenie "DOS TOROS", dzięki tożsamej końcówce obu członów, tworzy chwytliwą całość - której brzmienie jest całkowicie odmienne od samego "TOROS". Skoro różnica pozostaje łatwa do wychwycenia, to nie może być mowy o niedopuszczalnym podobieństwie. W warstwie znaczeniowej zaś wzór sporny w sposób jasny nawiązuje do postaci byka, a poprzez jego połączenie z motocyklem - wskazuje iż sprzedawane pod nim towary mają pozytywne cechy, łączone ze wspomnianym zwierzęciem, jak siła, wytrzymałość itd. Co więcej, w związku z ustawieniem dwóch moto-byków w pozycji konfrontacji, w znaku obecne jest też nawiązanie do rywalizacji występującej w sportach, uprawianych przy zastosowaniu pojazdów mechanicznych. Natomiast znak przeciwstawiony, który zawiera tylko elementy pośrednio odwołujące się do byka, w opinii skarżącej nie wywołuje wspomnianych skojarzeń. Dość powiedzieć, że dla osoby nie znającej języka hiszpańskiego, jego znaczenie będzie niejasne. Graficznie przedstawiony róg oraz ogon/kopyto mają bowiem postać uproszczoną, tak że na pierwszy rzut oka mogą nie wywołać jakichkolwiek skojarzeń. Także więc - zdaniem skarżącej – także z powyższych względów porównywane znaki nie mogą być uznane za podobne. Przechodząc do oceny przesłanki ryzyka konfuzji – odnotowano w skardze, że Urząd Patentowy przyznał rację skarżonej, iż motocykle, skutery i quady nie są towarami nabywanymi codziennie, a każdorazowy zakup poprzedzony jest szczegółową analizą rynku. Trzeba więc przyjąć, iż konsument usług skarżącej, świadczonych pod spornym znakiem, odznacza się wyższym stopniem spostrzegawczości, przez co jest w stanie z większym prawdopodobieństwem odróżnić towary różnych producentów. Innymi słowy stopień podobieństwa znaków, wymagany do stwierdzenia ryzyka konfuzji, jest większy. W opinii Urzędu, stopień podobieństwa znaków w niniejszej sprawie skutkował jednak tym, że nawet przyjęcie modelu konsumenta o podwyższonej świadomości - nie uchylało istnienia ryzyka konfuzji. Zdaniem skarżącej, całościowa analiza znaku spornego, przeprowadzona zgodnie z wywodami zawartymi w niniejszej skardze, skutkuje jednak koniecznością zmiany tej oceny. Z okoliczności, iż pomiędzy znakiem spornym i znakiem przeciwstawionym zachodzi bowiem co najwyżej nikłe podobieństwo – z czego wynika, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, świadczonych pod znakiem spornym, nie zachodzi. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem w świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) stwierdzić należy, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej "p.p.s.a.") sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej m.in. poprzez badanie legalności, czyli zgodności z prawem wydawanych aktów w tym decyzji administracyjnych. Z treści art. 145 § 1 p.p.s.a. wynika zaś, że sąd uchyla zaskarżone orzeczenie, gdy stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, gdy naruszenie prawa daje podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego oraz gdy sąd stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Rozpoznając skargę w powyżej określonym zakresie Sąd stwierdził, iż zaskarżona decyzja jest prawidłowa. W działaniu organu Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest przekonywująca. Słuszne jest bowiem stanowisko organów o tym, że rejestracja znaku uprawnionego narusza prawnie chronione interesy wnoszącego sprzeciw. Ramy prawne rozpoznawanej sprawy przestawiają się następująco. Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. Art. 246 ust. 2 p.w.p. stanowi, iż podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, zaś zgodnie z art. 164 p.w.p. okolicznościami tymi są niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy. Natomiast stosownie do art. 247 ust. 2 p.w.p., w sytuacji w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, rozpatruje się w trybie postępowania spornego. W przedmiotowej sprawie skarżąca we wniesionym sprzeciwie wskazała jako podstawę prawną swojego żądania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W myśl tego przepisu nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy: "identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym". W zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy uznał, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd pomiędzy znakami Skarżącego oraz znakiem uprawnionego. Wskazać należy, że na tle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. obowiązuje definicja niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd wypracowana w orzecznictwie sądów unijnych. Zgodnie z tą definicją niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd występuje, gdy odbiorcy mogą sądzić, że towary/usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw ekonomicznie ze sobą powiązanych (zob. w szczególności wyrok TS z 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97, Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH przeciwko Klijsen Handel BV, pkt 17; tekst wyroku w j. polskim w: R. Skubisz (red.), Własność przemysłowa. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich i Sądu Pierwszej Instancji, Warszawa 2006, poz. 4). Podstawowe znaczenie przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd mają takie kryteria jak identyczność lub podobieństwo oznaczanych towarów/usług oraz identyczność lub podobieństwo przeciwstawionych znaków. Innymi słowy niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń. Oceniając podobieństwo znaków towarowych w pierwszej kolejności należy ocenić podobieństwo towarów. W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy RP uznał podobieństwo, a nawet identyczność towarów i usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami. Formułując taki wniosek organ prawidłowo uznał, że identyczność oraz bliskie podobieństwo towarów winna być w konsekwencji podstawą do przeprowadzenia przez organ bardzo wnikliwej analizy ryzyka konfuzji przy jednoczesnym zaostrzeniu kryteriów jego zaistnienia. Problem podobieństwa towarów stanowi zaś kwestię wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń, albowiem dopiero stwierdzenie podobieństwa towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Innymi słowy uznanie, iż towary do oznaczenia których przeznaczony został znak sporny i przeciwstawiony są podobne, nie przesądza o podobieństwie samych oznaczeń, stanowiąc jedynie jeden z elementów analizy i ich oceny podobieństwa. Zasadą też jest, że znaki towarowe porównuje się całościowo, tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie. W słownym znaku towarowym jest to więc określone słowo lub słowa, a w znaku słowno-graficznym wszystkie tworzące ten znak elementy, a więc słowo (jeżeli jest), grafika, kolor, kompozycja. Nie jest dopuszczalne badanie podobieństwa znaków według dowolnie wybranych elementów oznaczenia, bez wcześniejszej analizy całego znaku (tak NSA w uzasadnieniu wyroku z 11 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 391/11; por. też: M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZN UJ, z. 28 Kraków 1982; R. Skubisz, M. Mazurek, Względne podstawy odmowy udzielenia praw ochronnego na znak towarowy, Studia Prawa Prywatnego Warszawa 2009, z. 3-4, s. 137 i nast., por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 września 2012 r. sygn. akt II GSK 1091/11). Nie jest zatem dopuszczalne pominięcie (potraktowanie jako nieistniejącego) żadnego z elementów znaków. W szczególności, nie jest dopuszczalne uwzględnienie tylko jednego rodzaju elementów znaków (np. tylko słownych z pominięciem elementów graficznych). Doktryna i praktyka orzecznicza wykształciły szczegółowe zasady, według których dokonuje się owego całościowego porównania oznaczeń. W myśl tych zasad Urząd Patentowy powinien je ocenić na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej z uwzględnieniem dystynktywnych i dominujących elementów oznaczeń pomijając natomiast drobne lub nieistotne różnice między nimi (zob. wyrok TS z 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95, SABEL przeciwko Puma AG Rudolf Dassler Sport, pkt 23; [tekst wyroku w j. polskim w: R. Skubisz (red.), Własność przemysłowa..., Warszawa 2006, poz. 1). Punktem odniesienia oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd jest zaś zawsze model unijnego odbiorcy (konsumenta). Jest to osoba należycie poinformowana, uważna i racjonalna (wyrok TS z 16 lipca 1998 r. w sprawie C-210/96, Gut Springenheide, pkt 31; tekst wyroku w j. polskim w: R. Skubisz (red.), Własność przemysłowa..., poz. 34). Poziom uwagi przeciętnego konsumenta może się oczywiście różnić w zależności od oznaczanych towarów lub usług (zob. wyżej powoływany wyrok TS w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH przeciwko Klijsen Handel BV, pkt 26). Zawsze jednak pozostaje osobą należycie poinformowaną, uważną i racjonalną. W szczególności, taki konsument ma świadomość, że stosowane w obrocie oznaczenia (i ich elementy) mają różny charakter. Taki konsument rozumie również, które elementy oznaczeń wskazują na komercyjne pochodzenie towarów/usług, a które nie wskazują na to pochodzenie (np. z powodu ich powszechnego wykorzystywania w oznaczeniach tych samych lub podobnych towarów/usług wielu rożnych przedsiębiorców). Przechodząc na grunt okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy i nie przytaczając w tym miejscu wszystkich wniosków organu sformułowanych w związku z przeprowadzoną analizą znaków podkreślić należy zwłaszcza trafność tej części stanowiska Urzędu Patentowego, w którym wskazał on na istotne znaczenie elementu słownego w znakach słowno-graficznych i w tym zakresie za taki dominujący słowny element znaku uprawnionego uznał słowo TOROS, wspólne dla obu porównywanych znaków i mające w nich to samo znaczenie (tj. "byki") dla tych którzy znają język hiszpański, bądź charakteryzujące się takim samym uszeregowaniem liter i identycznym brzmieniem słowem fantazyjnym – dla tych, którzy nie znają tego języka. Przypisanie elementom słownym w znaku towarowym słowno-graficznym dominującego znaczenia uzasadnione jest przekonaniem, że słowa są najlepiej (najłatwiej) postrzegane i przyswajane i przez to stanowią najskuteczniejszy instrument komunikacji z klientem ( por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 1010/09, Lex nr 787119). Organ uzasadnił tę swoją ocenę wskazując na centralne położenie wyrazu "TOROS" w znaku uprawnionego, w zapisie którego to wyrazu posłużono się powiększoną i pogrubioną czcionką w porównaniu ze sposobem zapisu innych elementów słownych znaku. Pozostałe elementy znaku nie zostały przez organ uznane za np. małowidoczne, ale za nie rzucające się w oczy od razu, w pierwszej kolejności. Bezpośrednie zetknięcie się z ww. znakiem słowno-graficznym potwierdza to stanowisko organu. Warstwa werbalna została zanalizowana z uwzględnieniem wcześniejszych wniosków organu o dominującym charakterze słowa TOROS w znaku spornym. Organ wskazał, że słowo to w obu znakach brzmi identycznie. Ocena oszczędna, ale wystarczająca. Ww. okoliczność dominującego charakteru słowa TOROS w znaku uprawnionego i fakt, że słowo to jest jedynym elementem słownym w znaku wnoszącego sprzeciw ma swoje przełożenie na dalszą ocenę podobieństwa tych znaków, tj., że w takiej ocenie należy uwzględniać "... ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności..." (M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI nr 28, str. 48). Powyższy pogląd został również podzielony przez prof. R. Skubisza, który wskazuje na pierwszym miejscu wśród zasad, którymi winien kierować się nie tylko Urząd Patentowy RP, ale także sądy w postępowaniach z tytułu naruszeń prawa z rejestracji, iż "..po pierwsze, należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń". (R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 90-91). Zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (por.: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego KRÓLEWSKA PARA, sygn. akt II SA 27778/01, wyrok WSA z 30 marca 2004 r. w sprawie znaku towarowego TERRAVITA, sygn. akt II SA 1017/02, wyrok NSA w sprawie VILLA PARK WESOŁA sygn. akt II GSK 2100/11). Sąd - wbrew wywodom skargi - nie podziela stanowiska o tym, że organ nie przeprowadził pełnej, bo na wszystkich trzech płaszczyznach, analizy porównywanych znaków. W skardze akcentuje się w tym zakresie zwłaszcza niedostatek tej oceny w warstwie graficznej. Tymczasem warstwa graficzna została przez organ przenalizowana gruntownie, to na tej płaszczyźnie przecież organ analizował symbolikę obu znaków i wywodził z tego istotne dla sprawy wnioski. Także w odniesieniu do analizy tej warstwy znaku organ wyraził pogląd o ograniczonym znaczeniu przedstawienia graficznego dla odbiorcy wobec faktu, ze jego uwaga skupi się na wyeksponowanym słowie TOROS użytym w tym znaku. Obecność w obu porównywanych znakach identycznego dominującego elementu słownego, tj. słowa TOROS, powoduje, że pomiędzy tymi znakami występuje zbieżność nie tylko w warstwie znaczeniowej, lecz także wizualnej i fonetycznej. Jedynie wspierając już wyrażoną przez organ argumentację na temat podobieństwa znaków - szczegółowo przytoczoną w części historycznej uzasadnienia - wskazać należy, że niewątpliwie o podobieństwie decydują wyniki badania znaków na trzech płaszczyznach, tj. fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej (do przyjęcia zaś podobieństwa dwóch oznaczeń wystarcza w zasadzie ich zbieżność na jednej z powyższych płaszczyzn). Niemniej jednak nie można ograniczyć się tylko do takiej oceny. Należy także rozważyć podobieństwo intelektualne pomiędzy oznaczeniami. Może być ono dziełem odwołania się przez znak do utartych skojarzeń lub ich kontrastów, zapożyczenia pewnej idei, myśli przewodniej lub słowa wiodącego. A jego istota zawiera się w umiejętności i łatwości skojarzenia i rozpoznania u odbiorcy towaru oznaczonego danym znakiem przekazu, jaki ten znak niesie. Ustalenie identycznego lub zbliżonego przekazu intelektualnego w innym znaku towarowym może doprowadzić do stwierdzenia ich podobieństwa (por.: U. Promińska, Ustawa o znakach towarowych, Komentarz, Wyd. Prawnicze, 1998, str. 42, oraz M. Kępiński, Prace z ochrony własności przemysłowej, Zeszyty Naukowe UJ, z. nr 28, str. 18-21, a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 grudnia 2012, sygn. akt II GSK 1793/11). Uwzględniając powyższe Sąd stwierdza, że u podstaw konstrukcji obu znaków legł ten sam zamysł koncepcyjny, składający się na klarowny i jednoznaczny dla uważnego odbiorcy odbiór całościowy tych oznaczeń. Podobieństwo to najpełniej ujawnia się w warstwie graficznej obu znaków. Oba odwołują się do tej samej symboliki, tj. koła i byka. W znaku przeciwstawionym te elementy są przedstawione w bardzo oszczędnej (właśnie symbolicznej) postaci (tj. zarys koła, róg byka, ogon stanowiący zakończenie litery "S"), a znak uprawnionego - w ujęciu graficznym - to łatwe do odczytania rozwinięcie tej symboliki, poprzez odwołanie się do pełnego wizerunku byków i koła. Stąd łatwo uznać ten ostatni znak za logiczną kontynuację oznaczenia wnoszącego sprzeciw. Co ważne, w znaku uprawnionego brak jakichkolwiek innych symboli, które mogłyby ewentualnie przerwać to naturalne kojarzenie obu znaków i postrzeganie ich jako pozostających w jakimś związku z przedsiębiorstwem wnoszącego sprzeciw. Idąc dalej tym tokiem rozumowania należy podzielić wniosek Urzędu Patentowego, iż w konsekwencji podobieństwo spornego oznaczenia do oznaczeń wcześniejszych jest tego rodzaju, że sugeruje związki organizacyjno-prawne pomiędzy tymi przedsiębiorstwami. Organ dostrzegł ten aspekt sprawy, i zawarł argumentację w tym zakresie w zaskarżonej decyzji. Wydając zaskarżoną decyzję Kolegium Orzekające uwzględniło, że ogólna i całościowa ocena ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy poddać analizie w danej sprawie. Istotne znaczenie ma w tym przypadku kwestia ogólnego wrażenia przeciwstawionych oznaczeń, jakie wywołują one na potencjalnym konsumencie oraz zwykłe warunki obrotu gospodarczego. Należy przy tym zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że towary takie jak motocykle, skutery i quady nie są towarami nabywanymi codziennie, a każdorazowy ich zakup poprzedzony jest analizą rynku. Jednakże okoliczność ta nie wyklucza w rozpatrywanej sprawie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd z uwagi na stwierdzone podobieństwo samych oznaczeń jak również identyczność i podobieństwo towarów i usług nimi oznaczanych. Sąd rozpoznając niniejszą sprawę stwierdził, iż w zaskarżonej decyzji nie doszło do mogącego mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia naruszenia zasad proceduralnych wskazywanych w petitum skargi. Urząd Patentowy - w zgodzie ze stosowanymi odpowiednio art. 7, 77 i 80 k.p.a. w sposób prawidłowy - ocenił materiał dowodowy sprawy w ramach swobodnej ich oceny, nie zaś dowolnej, to jest takiej nie wynikającej ze zgromadzonego materiału dowodowego, a także uzasadnił swoją decyzję zgodnie z dyspozycją art. 107 § 3 k.p.a. Dokonał także właściwej interpretacji, a w konsekwencji - subsumpcji - przepisów prawa materialnego. Sąd nie podzielił żadnego z zarzutów skargi, nie znalazł także - działając z urzędu – innego powodu do uchylenia zaskarżonej decyzji, w konsekwencji więc - na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – skargę oddalił. |
||||