drukuj    zapisz    Powrót do listy

6168 Weterynaria i ochrona zwierząt, Administracyjne postępowanie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Oddalono skargę kasacyjną, II OSK 1657/09 - Wyrok NSA z 2010-02-12, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II OSK 1657/09 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2010-02-12 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2009-09-30
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Alicja Plucińska-Filipowicz
Anna Żak
Małgorzata Jaśkowska /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6168 Weterynaria i ochrona zwierząt
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Sygn. powiązane
II SA/Kr 561/09 - Wyrok WSA w Krakowie z 2009-06-24
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2001 nr 142 poz 1591 art. 6 ust. 1, art. 7 ust. 1 pkt. 3 i pkt 14, art. 7 ust. 2
Ustawa z dnia 8 marca 1990 o samorządzie gminnym - tekst jednolity
Dz.U. 2005 nr 236 poz 2008 art. 3 ust. 2
Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach - tekst jednolity
Dz.U. 2003 nr 106 poz 1002 art. 1 ust. 3, art. 4 pkt. 16, 17, 18
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt - tekst jednolity.
Dz.U. 1997 nr 78 poz 483 art. 86
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r.
Dz.U. 2005 nr 127 poz 1066 art. 9 ust. 2
Ustawa z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie - tekst jednolity.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska /spr./ Sędzia NSA Alicja Plucińska – Filipowicz Sędzia del. NSA Anna Żak Protokolant asystent sędziego Konrad Młynkiewicz po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 24 czerwca 2009 r. sygn. akt II SA/Kr 561/09 w sprawie ze skargi M. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnowie z dnia [...] marca 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wnioskiem z dnia 14 lutego 2008 r. M. K. zwrócił się do Starosty Bocheńskiego z prośbą o wydanie decyzji administracyjnej zezwalającej na usunięcie z jego domu dzikiego zwierzęcia - kuny. Wskazał, iż zwierzę zamieszkujące w jego domu poczyniło ogromne szkody, w tym zniszczyło folię ochronną na poddaszu, regipsy oraz ocieplenie. Poinformował także, że w dniu 28 listopada 2007 r. zwrócił się w tej sprawie do Burmistrza Bochni, jednak jego wniosek został rozpatrzony negatywnie.

Postanowieniem z dnia [...] marca 2008 r. (znak: [...]), Starosta Bocheński, działając w trybie art. 65 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej jako k.p.a.) przekazał wniosek M. K. Burmistrzowi Bochni celem rozpatrzenia według właściwości.

Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł wnioskodawca podając w uzasadnieniu, że w sprawie usunięcia kuny z posesji zwrócił się do Ministerstwa Środowiska, z którego otrzymał pismo informujące go o tym, iż zgodnie z przepisami ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r. Nr 127, poz. 1066 ze zm.), to właśnie Starosta jest organem właściwym do wydawania decyzji o odłowie lub odstrzale redukcyjnym zwierząt dzikich.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie, po rozpoznaniu zażalenia, postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2008 r. uchyliło w całości zaskarżone postanowienie Starosty Bocheńskiego i przekazało sprawę temu organowi do ponownego rozpatrzenia.

Decyzją z dnia [...] czerwca 2008 r. (Nr [...]) Starosta Bocheński, po rozpoznaniu wniosku M. K., uchylił zakaz wynikający z art. 9 ust. 1 pkt. 2 ustawy Prawo Łowieckie i zezwolił na schwytanie lub wypłoszenie zwierzęcia dzikiego - kuny z prywatnej posesji wnioskodawcy. Jednocześnie organ stwierdził, iż:

▪ usunięcia kuny mogą dokonać jedynie osoby uprawnione do wykonywania polowania m.in. członkowie kół łowieckich,

▪ do schwytania zwierzyny użyć można jedynie sieci lub pułapek nie raniących i nie chwytających za kończynę,

▪ schwytane zwierzę należy przetransportować i wypuścić w jego naturalnym środowisku bytowania,

▪ po zakończeniu postępowania wnioskodawca zobowiązany jest do złożenia w Starostwie Powiatowym w Bochni pisemnego sprawozdania z przeprowadzonej procedury.

M. K. skierował również do Starosty Bocheńskiego wniosek o rekompensatę szkód spowodowanych przez kunę w okresie od dnia [...] marca 2008 r. do dnia [...] czerwca 2008 r. tj. od wydania przez Starostę postanowienia przekazującego sprawę do rozpatrzenia według właściwości Burmistrzowi Bochni do wydania przez niego prawidłowej decyzji. Wystąpił także do Starostwa Powiatowego w Bochni z wnioskiem o sfinansowanie kosztów związanych z usunięciem kuny. Oba wystąpienia spotkały się z odpowiedzią odmowną.

Wnioskiem z dnia 18 listopada 2008 r. M. K. wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnowie o stwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego z dnia [...] czerwca 2008 r. wskazujący, że ww. decyzja w sposób rażący narusza prawo, ponieważ nie wskazuje adresata. Decyzja jest także wadliwa z powodu wprowadzenia w niej niewykonalnego warunku tj. posłużenia się osobą należącą do organizacji obcej porządkowi prawnemu, a jej wykonanie byłoby zagrożone karą.

Decyzją z dnia [...] stycznia 2009 r. (znak: [...]), Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego z dnia [...] czerwca 2008 r. W uzasadnieniu organ wskazał, iż żadna z wad powołanych przez M. K., a określonych w art. 156 § 4 pkt 2, 5 i 6 k.p.a., w badanej sprawie nie występuje. Zdaniem organu decyzja Starosty Bocheńskiego po pierwsze, prawidłowo określa adresata (zawiera wystarczająco wyraźne doprecyzowanie strony, do której została skierowana). W tym zakresie organ posiłkowo powołał także wyrok NSA z dnia 18 czerwca 2008 r. o sygn. akt II OSK 674/07. Po drugie, kwestionowana decyzja jest wykonalna, bowiem M. K. realizując ją bez wątpienia może sam, we własnym zakresie, dokonać wypłoszenia kuny z posesji. Ponadto może schwytać kunę, jednakże w tym przypadku musi postępować w taki sposób aby nie wyrządzić zwierzęciu krzywdy zaś po schwytaniu zwierzę przetransportować do miejsca bytowania i wypuścić. Natomiast zarzut dotyczący zawarcia w decyzji warunku, iż usunięcia kuny dokonać mogą jedynie osoby uprawnione do wykonywania polowania m.in. członkowie kół łowieckich, nie stanowi o jej niewykonalności i jest nieuzasadniony. W ocenie SKO, powierzenie dokonania fizycznego usunięcia zwierzęcia dzikiego profesjonaliście, chociażby członkowi koła łowieckiego stanowi jedynie gwarancję prawidłowego i bezpiecznego wykonania decyzji. Zawarcie w decyzji omawianego warunku służyć ma bowiem zapobieżeniu sytuacji, w której osoba nieobeznana z zasadami postępowania z dziką zwierzyną poniosłaby szkody na zdrowiu próbując dokonać jej samodzielnego usunięcia. Po trzecie, odnosząc się do zarzutu zagrożenia karą w przypadku wykonania decyzji Starosty SKO wskazało, że w ustawie Prawo łowieckie znajduje się ogólny zakaz chwytania i odławiania dzikich zwierząt, ale od tej zasady przewidziany jest wyjątek. Z uwagi bowiem na to, że Starosta Bocheński udzielił zgody M. K. na schwytanie kuny, wykonanie takiej decyzji nie wywoła czynu zagrożonego karą.

Nadto organ wskazał, iż Starosta Bocheński wydając zezwolenie na usunięcie lub wypłoszenie dzikiego zwierzęcia w dalszym ciągu obowiązany jest do ochrony środowiska naturalnego i zamieszkujących w nim zwierząt. Tym samym sposób realizacji wydanej decyzji nie może pozostać bez jakiejkolwiek kontroli.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia [...] marca 2009 r. (znak: [...]), SKO utrzymało w mocy swoje wcześniejsze rozstrzygnięcie z dnia [...] stycznia 2009 r., powołując w uzasadnieniu analogiczne jak poprzednio argumenty.

Skargę na powyższą decyzję złożył M. K. kwestionując wydane rozstrzygnięcie w całości i zarzucając mu błędną wykładnię przepisów art. 156 § 1 pkt 2, 5 oraz 6 k.p.a. poprzez odmowę stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego w sytuacji, gdy spełnione zostały przesłanki wymienione w tych przepisach oraz art. 107 § 1 k.p.a. poprzez pominięcie w zaskarżonej decyzji uzasadnienia prawnego oraz podstawy materialnoprawnej, stanowiącej podstawę praw i obowiązków wyznaczonych w decyzji Starosty Bocheńskiego.

W uzasadnieniu skarżący wskazał, iż SKO niezasadnie trwa przy poglądzie, że to właśnie on jest adresatem decyzji Starosty. Zdaniem M. K., istotą problemu nie jest to, czy skarżący ma przymiot strony w sprawie, ale to czy może on być podmiotem uprawnień i obowiązków wskazanych w decyzji Starosty. Chodzi zatem o błąd co do osoby, który stanowi rażące naruszenie prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). W kwestii niewykonalności decyzji Starosty skarżący zauważył, iż w jego ocenie uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest "mętne", i nie daje możliwości zrozumienia, czy skarżący ma możliwość, czy też obowiązek przekazania wykonania decyzji członkowi koła łowieckiego, czy też może możliwość ma wtedy gdy umie się obchodzić z dzikimi zwierzętami, a obowiązek wówczas, gdy nie umie, albo gdy kuna jest niebezpieczna i kontakt z nią grozi okaleczeniem. Nadto zauważa, że skoro decyzję może wykonać samodzielnie, to po co jest w niej mowa o członkach kół łowieckich. Skarżący wskazuje również, iż nie jest przekonany co do tego, czy SKO jest uprawnione do wyjaśniania wątpliwości związanych z treścią decyzji Starosty Bocheńskiego. Przyglądając się bowiem osnowie decyzji (Starosty), dostrzec można stanowcze rozstrzygnięcie, iż usunięcia mogą dokonać osoby uprawnione do wykonywania polowania. Jakkolwiek Starosta wymienia członków kół łowieckich jedynie przykładowo, to skarżącemu nie są znane osoby uprawnione do polowania, niebędące członkami Polskiego Związku Łowieckiego. Zgadzając się z twierdzeniem SKO, że skarżący może sam wypłoszyć intruza, M. K. wskazuje, iż Starosta Bocheński zezwalając mu na takie zachowanie, przekroczył granice upoważnienia ustawowego, uprawniającego go do uchylenia zakazu chwytania i przetrzymywania zwierzyny. Kompetencje Starosty nie rozciągają się bowiem na uchylenie zakazu płoszenia zwierzyny, co stanowi kolejny argument za rażącym naruszeniem prawa. Odnosząc się do kwestii braku zagrożenia karą w przypadku wykonania decyzji skarżący wskazał, iż w zasadzie brak jest uzasadnienia poglądu SKO wyrażonego w tym zakresie. Nie jest zatem wiadome, czy powierzenie wykonania decyzji członkowi koła łowieckiego (nie zaś członkowi Polskiego Związku Łowieckiego), który nie jest wymieniony w decyzji, uchyla karalność.

Odpowiadając na skargę M. K., organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje wcześniejsze stanowisko.

Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2009 r. (sygn. akt II SA/Kr 561/09), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę M. K. na decyzję SKO w Tarnowie z dnia [...] marca 2009 r. ([...]).

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd pierwszej instancji wskazał, iż niezasadny jest zarzut braku prawidłowego określenia przez Starostę Bocheńskiego w decyzji z dnia [...] czerwca 2008 r. jej adresata. W ocenie Sądu, kwestię powyższą szczegółowo wyjaśniło SKO w swoich decyzjach. W sprawie nie budził wątpliwości fakt, że przedmiotowa decyzja została wydana przez Starostę Bocheńskiego po rozpoznaniu wniosku M. K., którym ww. wystąpił o uchylenie zakazu chwytania i płoszenia dzikiego zwierzęcia - kuny. Ponieważ Starosta jednoznacznie i wyraźnie wskazał w osnowie decyzji, iż wydał ją po rozpatrzeniu wniosku skarżącego, to nawet brak bezpośredniego sformułowania, w którym organ wskazałby wprost, że "uchyla zakaz chwytania i płoszenia zwierzęcia dzikiego - kuny wobec M. K." wraz ze wskazaniem jego adresu zamieszkania nie powoduje wątpliwości do kogo skierowana została decyzja objęta później wnioskiem o stwierdzenie nieważności. Podkreślenia zdaniem WSA w Krakowie wymaga, iż jak wynika z okoliczności sprawy M. K. był jedynym podmiotem, który miał interes prawny w sprawie uchylenia zakazu chwytania i płoszenia dzikiego zwierzęcia - kuny, ponieważ jak wskazał we wniosku, zwierzę zadomowiło się na poddaszu jego domu, powodując duże szkody. Mając z kolei na uwadze wyrażaną w piśmiennictwie i orzecznictwie wykładnię pojęcia "rażącego naruszenia prawa" Sąd pierwszej instancji wskazał, że w większości pojęcie to odnosi się do przepisów materialnych, natomiast w odniesieniu do prawa procesowego tylko w ograniczonym zakresie tj. tylko niektóre przypadki naruszeń procedury administracyjnej mogą być kwalifikowane jako rażące (zalicza się do nich przede wszystkim naruszenie ogólnych zasad k.p.a.). O rażącym naruszeniu prawa można zatem mówić w sytuacji, gdy zachodzi oczywista sprzeczność pomiędzy rozstrzygnięciem objętym decyzją, a treścią obowiązującej normy prawnej. Warto przy tym podkreślić, że rażące naruszenie prawa może dotyczyć tylko naruszenia takiej normy prawnej, która nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Jeżeli więc przepis prawa dopuszcza rozbieżną interpretację, mniej lub bardziej uzasadnioną, to wybór jednej z nich nie może być oceniany jako rażące naruszenie prawa. Z rażącym naruszeniem prawa nie może być też utożsamiane każde, nawet oczywiste naruszenie prawa. Nie każde bowiem naruszenie prawa dyskwalifikuje decyzję w takim stopniu, że niezbędna jest jej eliminacja, tak jakby decyzja od początku nie była wydana. Zgodnie natomiast z dyspozycją z art. 107 § 1 k.p.a., decyzja administracja musi zawierać oznaczenie strony lub stron, a skonkretyzowanie jej adresata stanowi element konieczny i decydujący. WSA podkreślił przy tym, że z treści art. 107 § 1 k.p.a. nie wynika jeden, wzorcowy i wiążący sposób oznaczania adresata lub adresatów w decyzjach administracyjnych. Skoro tak, to na tle niniejszej sprawy nie tylko nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa, ale nawet o naruszeniu prawa w zakresie skonkretyzowania adresata przez Starostę Bocheńskiego, w sytuacji gdy w osnowie decyzji wskazano z imienia i nazwiska wnioskodawcę, którego wniosek zainicjował postępowanie zakończone wydaniem decyzji. Należy również wskazać, że decyzja została doręczona M. K., który po jej otrzymaniu nie wniósł odwołania, ale zgodnie z osnową prawidłowo odczytał, że jest jej adresatem. Świadczy o tym pismo M. K. z dnia 9 czerwca 2008 r., którym zawiadomił Starostę Bocheńskiego, że mając na uwadze "zalecenia zawarte w decyzji", przyznające mu uprawnienia do schwytania kuny znajdującej się na jego posesji, zwrócił się do firmy, która świadczy tego typu usługi, posiada odpowiednie zezwolenia i przeszkolonych pracowników. Konkludując, Starosta nie uchybił dyspozycji art. 107 § 1 k.p.a. w zakresie oznaczenia strony.

W ocenie Sądu pierwszej instancji nie budzi również wątpliwości okoliczność, iż przedmiotowa decyzja nie została skierowana do innego podmiotu, a wskazanie w jej osnowie, że "usunięcia kuny mogą dokonać jedynie osoby uprawnione do wykonywania polowania m.in. członkowie kół łowieckich" stanowi jedynie o sposobie jej wykonania, a nie o adresacie uprawnionym do schwytania lub wypłoszenia kuny.

Nie jest również zasadny - zdaniem WSA w Krakowie - zarzut skargi wskazujący na rażące naruszenia prawa przez Starostę Bocheńskiego, mające polegać na dokonaniu błędnej wykładni przepisu art. 9 ust. 2 Prawa łowieckiego. Zdaniem skarżącego przepis art. 9 ust. 2 nie pozwala na uchylenie zakazu płoszenia zwierzęcia dzikiego - kuny. Jak wynika z literalnej wykładni przepisu art. 9 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie, starosta uprawniony jest do uchylenia w drodze decyzji - w szczególnych przypadkach - zakazu chwytania i przetrzymywania zwierzyny. Uwzględniając wykładnię pozajęzykową i wnioskowania prawnicze można również przyjąć, że w szczególnych przypadkach starosta uprawniony jest także do uchylenia zakazu płoszenia. Wnioskowanie powyższe opiera się na wnioskowaniu a fortiori. W odniesieniu do przepisów zawierających uprawnienie przyjmuje się, że jeżeli podmiot uprawniony jest do realizacji czegoś "większego" to tym bardziej może zrealizować coś "mniejszego" (wnioskowanie a maiori ad minus). W analizowanym przepisie starosta został uprawniony do wyrażenia zgody na schwytanie i przetrzymywanie zwierzęcia. Przyjmując więc, że płoszenie zwierzęcia dzikiego stanowi dla niego mniejszą dolegliwość niż jego schwytanie i przetrzymywanie, zasadna jest rozszerzająca wykładnia uprawnień starosty wskazanych w treści cytowanego art. 9 ust. 2 ww. ustawy. Zastosowanie powołanego wnioskowania pozwala przyjąć, że starosta może również wyrazić zgodę na uchylenie zakazu płoszenia zwierzyny, jakkolwiek ustawodawca nie wskazał wprost takiej możliwości. Należy podkreślić, że przy tego rodzaju wnioskowaniu starosta niebyłby uprawniony do uchylenia zakazu ranienia lub zabijania zwierzyny, bowiem te czynności stanowią "coś więcej" w porównaniu z chwytaniem lub przetrzymywaniem zwierzyny. Zgodnie z wyraźnie zarysowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa właściwe stosowanie prawa nie może ograniczać się wyłącznie do stosowania literalnej wykładni przepisu. Zasadne jest bowiem poszukiwanie rzeczywistego sensu określonych przepisów prawnych, a to wymaga uwzględnienia kontekstu systemowego i funkcjonalnego przy dokonywaniu operatywnej wykładni przepisów prawnych.

Nie zasługuje również na uwzględnienie, jako przesłanka nieważnościowa, zarzut niewykonalności decyzji Starosty Bocheńskiego. Stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej na tej podstawie wymaga kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek tj. niewykonalność decyzji musi istnieć w czasie jej wydania oraz niewykonalność ta musi mieć charakter trwały. Niewykonalność decyzji obejmuje zarówno niewykonalność faktyczną jak i prawną, przy czym niewykonalność faktyczna polega na tym, że istnieje przeszkoda o charakterze faktycznym, obiektywnie wykluczająca działanie np. ze względu na poziom wiedzy technicznej. Natomiast względy finansowe, ekonomiczne, trudności techniczne, czy też negatywne nastawienie adresatów do wykonywania decyzji nie powoduje jej niewykonalności.

W ocenie Sądu, powyższa przesłanka nie zachodzi w odniesieniu do decyzji Starosty Bocheńskiego, który na podstawie art. 9 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie, uchylił na wniosek skarżącego zakaz chwytania lub płoszenia zwierzęcia dzikiego - kuny, uprawniając go tym samym do usunięcia lub wypłoszenia kuny domowej z posesji do niego należącej. W decyzji tej określono warunki jakie muszą być spełnione przy tego rodzaju usunięciu. Z treści przedmiotowej decyzji nie wynika przy tym obowiązek "schwytania" lub "wypłoszenia" kuny, a jedynie uprawnienie wnioskodawcy i adresata decyzji, do schwytania lub wypłoszenia tego zwierzęcia, z którego to uprawnienia może on, lecz nie musi skorzystać. Nadto, z przedmiotowej decyzji jednoznacznie wynika, że uprawnienie do wypłoszenia kuny może zrealizować osobiście sam uprawniony, ponieważ organ nie wypowiedział się kto ma dokonać płoszenia kuny, nie określił też żadnych warunków i sposobu płoszenia. Należy więc przyjąć, że dopuszczalne jest zastosowanie w tym celu np. dostępnych na rynku środków chemicznych i akustycznych oraz przyjętych sposobów płoszenia zwierzęcia dzikiego, nie naruszających jednak przepisów szczególnych, w tym ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.). Starosta uprawnił również M. K. do schwytania kuny, ale w tym przypadku określił, że skorzystanie z tego uprawnienia wymaga zachowania określonych w decyzji procedur, a nadto musi być zrealizowane przez osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, w tym członków kół łowieckich. Swoiste ratio legis takiego działania organu upatrywać należy w przepisach ustawy Prawo łowieckie i ustawy o ochronie zwierząt. W szczególności należy mieć na względzie obowiązek humanitarnego traktowania zwierząt w tym zwierząt wolno żyjących, co wynika wprost z art. 5 w zw. z art. 2 ust. 2 pkt. 6 ustawy o ochronie zwierząt. Zgodnie z tą ustawą za "humanitarne traktowanie" zwierząt rozumie się traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę. Nadto WSA w Krakowie zwrócił uwagę, iż uwzględnić należy treść art. 9 ust. 3 Prawa łowieckiego, z którego wynika, że dopuszczalne jest łowienie żywej zwierzyny (co jest tożsame ze zwierzętami łownymi) w: sieci, pułapki, które nie mogą zwierzyny ranić ani chwytać za kończynę.

Tym samym SKO w Tarnowie prawidłowo wskazało, że zawarcie w decyzji Starosty Bocheńskiego warunku, iż kuna musi być schwytana przez osobę posiadająca odpowiednie uprawnienia, nie stanowi o jej niewykonalności, a jedynie stanowi gwarancję, że to postanowienie decyzji będzie wykonane prawidłowo tj. bez szkody dla strony i dla zwierzęcia. Sytuacja, w której podmiot uzyskujący uprawnienie do określonego działania, równocześnie nie może podjąć samodzielnego działania i jest zobowiązany do zlecenia realizacji uprawnienia przez osoby dysponujące określonymi uprawnieniami nie należy do rzadkości i w żadnym wypadku nie można powyższego uznać za równoznaczne z niewykonalnością decyzji. O niewykonalności decyzji nie może również stanowić fakt, że podmiot uprawniony do bezpośredniego zrealizowania tego uprawnienia np. schwytania kuny, żąda za to wynagrodzenia. Wysoki koszt lub nieopłacalność ekonomiczna wykonania decyzji nie mają znaczenia dla jej wykonalności. Fakt, że jak wynika z przedłożonego do akt sprawy pisma skarżącego z dnia 10 czerwca 2008 r. (data wpływu) - skierowanego do Starosty Bocheńskiego, w którym informuje, że skontaktował się z firmą, która świadczy tego typu usługi, posiada specjalne zezwolenia i przeszkolonych ludzi, zaś koszt schwytania kuny został oszacowany na około 1500-3000 zł, nie oznacza, że decyzja jest niewykonalna. Oznacza natomiast, że M. K. musi się liczyć - o ile zdecyduje się na skorzystanie z przyznanego mu uprawnienia - z kosztami jego realizacji.

Odnosząc się z kolei do zarzutu, że adresatem przedmiotowej decyzji powinna być gmina w oparciu o przepisy ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminie (Dz. U. z 2005 r. nr 236 poz. 2008 ze zm.), należy podnieść, że zarówno w ww. ustawie jak i w ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.), brak jest regulacji odnoszących się do obowiązków gminy związanych ze zwierzętami łownymi, a do takich należy kuna leśna i kuna domowa (stosownie do § 1 pkt. 2 lit. d i e rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia [...] marca 2005 r. w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych - Dz. U. nr 45 poz. 433). Wyjątkiem jest obowiązek gminy wynikający z art. 3 ust. 2 pkt. 2 lit. c) powołanej ustawy o czystości i porządku w gminach wskazujący na obowiązek zapewnienia budowy, utrzymania i eksploatacji urządzeń do zbierania, transportu i unieszkodliwiania zwłok zwierzęcych lub ich części. Zwrot "zwłoki zwierzęce" obejmuje bowiem nie tylko zwierzęta domowe i gospodarskie ale odnosi się do wszystkich zwierząt, a więc także do zwierząt łownych.

Sąd pierwszej instancji nie podzielił również argumentacji skarżącego, iż wykonanie decyzji Starosty Bocheńskiego wywoła czyn zagrożony karą, co w myśl art. 156 § pkt 6 k.p.a. stanowi przesłankę do stwierdzenia nieważności decyzji. Co prawda w art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo łowieckie przewidziany został zakaz - poza polowaniami i odłowami - płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny, to jednak ustawodawca uprawnił starostę do uchylenia w szczególnych przypadkach zakazu chwytania i przetrzymywania zwierząt (co wynika wprost z przepisu), a także płoszenia (co wynika z wnioskowania a fortiori). Oznacza to, że w razie zrealizowania decyzji ani jej adresat, ani uprawniona osoba do jej wykonania nie naruszają prawa, a tym bardziej nie popełniają czynu zagrożonego karą.

Powyższy wyrok został w całości zaskarżony skargą kasacyjną wywiedzioną przez M. K.. W środku odwoławczym sformułowano następujące podstawy:

naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy:

▪ art. 145 § 1 pkt 1 lit c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.), według stanu prawnego na dzień 24 czerwca 2009 r., poprzez postawienie tezy, iż M. K. - skarżący w sprawie - jest adresatem decyzji Starosty Bocheńskiego z dnia [...] czerwca 2008 r. (znak OŚ.K.0178/3/4/08), podczas gdy adresatem tej decyzji powinna być właściwa gmina i w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.,

▪ art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. według stanu prawnego na dzień 24 czerwca 2009 r. poprzez ustalenie, iż Starosta jest uprawiony w myśli przepisu art. 9 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie, według stanu prawnego na dzień [...] czerwca 2008 r., do uchylania zakazu płoszenia zwierząt i w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.,

▪ art. 145 § 1 pkt 1 lit c) w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. według stanu prawnego na dzień 24 czerwca 2009 r. poprzez ustalenie, że decyzja Starosty Bocheńskiego jest wykonalna, podczas gdy w sprawie nie został przeprowadzony dowód z opinii biegłego, a rozstrzygnięcie w tej mierze niewątpliwie wymagało wiadomości specjalnych i w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego na podstawie art. 156 § 1 pkt 5 k.p.a.;

▪ art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., według stanu prawnego na dzień 24 czerwca 2009 r. poprzez ustalenie, iż wykonanie decyzji Starosty Bocheńskiego nie spowoduje czynu zagrożonego karą, podczas gdy uprawnienie zawarte w decyzji Starosty Bocheńskiego, nie precyzując prawidłowo osoby wykonawcy decyzji, nie usuwa bezprawności czynu i może rodzić odpowiedzialność karną określoną w przepisie art. 53 pkt 5 Prawa łowieckiego i w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego na podstawie art. 156 § 1 pkt 6 k.p.a.,

▪ art. 145 § 1 pkt 1 lit b) w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. według stanu prawnego na dzień 24 czerwca 2009 r. poprzez nieuwzględnienie, iż w sprawie, jako strona nie występuje właściwa gmina

naruszeniu prawa materialnego:

▪ art. 6 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 3 i pkt 14 ustawy z dnia 8. marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.) przez jego niewłaściwą wykładnię, polegającą na postawieniu tezy, iż przepis ten nie legitymuje gminy do uczestniczenia w niniejszej sprawie w charakterze strony, gdyż w myśl tego przepisu usuwanie żywych dzikich zwierząt z nieruchomości członków wspólnoty, nie leży w jej obowiązkach,

▪ art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 13. września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r., Nr 236, poz. 2008 ze zm.), polegające na niewłaściwym zastosowaniu i postawieniu tezy, iż przepis ten nie stwarza obowiązku po stronie gminy do usunięcia dzikiego zwierzęcia przebywającego poza terenem swego naturalnego bytowania, na nieruchomości mieszkalnej skarżącego, w sytuacji gdy przebywanie tego zwierzęcia może rodzić niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia ludzkiego i w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. z uwagi na skierowanie tej decyzji do skarżącego nie zaś do gminy,

▪ art. 1 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu i pominięciu ustawowego obowiązku nałożonego na organy administracji publicznej, w szczególności podejmowania działań na rzecz ochrony zwierząt, a w konsekwencji zanegowanie udziału w sprawie gminy jako strony i zarazem adresata decyzji Starosty Bocheńskiego

▪ art. 9 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie poprzez jego błędną wykładnię polegającą na rozszerzeniu uprawnienia starosty, o uchylanie zakazu płoszenia zwierząt, o którym mowa w. art. 9 ust. 1 pkt 2 Prawa łowieckiego, w sytuacji gdy reguły wykładni zakazują interpretacji rozszerzającej wyjątków od ustalonych reguł a w konsekwencji niestwierdzenie nieważności decyzji Starosty Bocheńskiego w części uchylającej zakaz płoszenia na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.

Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie od strony przeciwnej kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu podniósł, iż zarówno SKO jak i Sąd pierwszej instancji, błędnie rozstrzygają kwestię poprawności wskazania adresata decyzji Starosty. Wymienione podmioty niewłaściwie wskazują, iż adresatem jest skarżący, podczas gdy w jego ocenie, jest on jedynie stroną tego postępowania. Jak dodał, usunięcie zwierzęcia z nieruchomości skarżącego jest obowiązkiem właściwej gminy, bowiem w myśl przepisu art. 6 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów. Przepis ten stanowi wyraz domniemania kompetencji gminy w oznaczonych w nim sprawach. Z kolei przepis art. 7 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym zawiera katalog zadań własnych gminy stanowiąc, iż takimi zadaniami jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Katalog zadań własnych obejmuje między innymi sprawy: wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz, utrzymania porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego. Obowiązkowym zadaniem jest zapewnienie czystości i porządku na terenie gminy i tworzenie warunków niezbędnych do ich utrzymania. W szczególności gmina organizuje ochronę przed bezdomnymi zwierzętami na zasadach określonych w odrębnych przepisach, zapewnia zbieranie, transport i unieszkodliwianie zwłok bezdomnych zwierząt lub ich części oraz współdziała z przedsiębiorcami podejmującymi działalność w tym zakresie. Nadto, katalog zadań podejmowanych przez gminy w ramach obowiązkowego utrzymania czystości i porządku, zawarty w przepisie art. 3 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku, ma charakter otwarty. Należy więc przyjąć, iż tożsame względy, jakie stoją za stworzeniem regulacji dotyczącej zwierząt bezdomnych, dotyczą tak samo zwierząt dziko żyjących.

W tym stanie rzeczy skarżący nie zgadza się z WSA w Krakowie, co do braku podstawy prawnej do udziału gminy w niniejszym postępowaniu. Zapewnienie bezpieczeństwa członkom wspólnoty przed potencjalnym ryzykiem niesionym przez zwierzęta wolno żyjące, stanowi sprawę publiczną i jest wykonywane w zbiorowym interesie. Dzikie zwierzęta mogą stanowić źródło chorób zakaźnych, powstania niebezpieczeństwa wywołania pożaru czy innego zdarzenia niebezpiecznego dla życia lub zdrowia. Powyższe powoduje, iż w ocenie skarżącego obowiązkiem usunięcia kuny z jego posesji winna być obarczona gmina. Skoro to właśnie gmina jest obowiązana do usunięcia kuny z jego nieruchomości, to w konsekwencji nie on jest adresatem decyzji Starosty Bocheńskiego. Na marginesie M. K. zauważa, iż przepis art. 2 Prawa łowieckiego stanowi, iż zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa, w podobnym duchu wypowiada się przepis art. 21 ustawy o ochronie zwierząt.

W dalszej części skarżący wskazał, iż szczególna ochrona jaką otaczane są zwierzęta żyjące w stanie wolnym, nie może opierać się na jej finansowaniu przez obywateli, którzy bez jakiejkolwiek winy, a nawet świadomości "udostępnili" takiemu zwierzęciu schronienia. W sytuacji w której to gmina jest obarczana obowiązkiem zapewnienia bezpieczeństwa członkom wspólnoty, zaś organy administracji publicznej obowiązane są do podejmowania działań na rzecz ochrony zwierząt (współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowym), nie jest dopuszczalne, aby to obywatel był zobowiązany do tego, aby usunąć takie zwierzę na swój koszt i jeszcze dodatkowo "wyspowiadać" się przed organem, czy zrobił to prawidłowo. Obowiązek zapewnienia przez gminę bezpieczeństwa i porządku na jej terenie z jednej strony, i jednoczesny obowiązek organów administracji publicznej (również gmin), do zapewnienia ochrony zwierzętom z drugiej strony, skutkują zdaniem skarżącego obowiązkiem gminy do usunięcia kuny z posesji skarżącego. W konsekwencji stanowią podstawę udziału gminy w sprawie w charakterze strony, co nie miało miejsca i stanowi podstawę wznowienia postępowania.

W ocenie skarżącego przepis art. 9 ust. 1 pkt 2 Prawa łowieckiego ustanawia zasadę ochrony zwierząt, zaś przyznane staroście uprawnienie, o którym mowa w art. 9 ust. 2 Prawa łowieckiego jest od tej zasady wyjątkiem. Zastosowana przez WSA wykładnia rozszerzająca uprawnienia starosty, jest zatem sprzeczna z prawem. Wnioskowanie "z większego na mniejsze" musi w tym przypadku ustąpić miejsca innej regule interpretacyjnej, iż wyjątków od zasady nie można interpretować rozszerzająco. Jeżeli zatem ustawodawca uprawnia starostę do uchylenia zakazu jedynie chwytania i przetrzymywania, to nie znaczy, że także do płoszenia. Nie mają tu żadnego znaczenia odczucia WSA, co do hipotetycznych dolegliwości dla zwierzęcia, towarzyszących chwytaniu i płoszeniu. Dywagacje Sądu pierwszej instancji dotyczą wiedzy specjalistycznej i dokonane zostały bez odpowiedniego zaplecza dowodowego, w postaci wypowiedzi właściwego biegłego.

M. K. zauważył także, iż świetle przepisu art. 156 § 1 pkt 5 k.p.a. SKO powinno było stwierdzić nieważność decyzji Starosty Bocheńskiego, gdyż była ona niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały. Nie stanowi argumentu za wykonalnością decyzji fakt znalezienia przez zainteresowanego firmy świadczącej usługi opisane w decyzji Starosty, a także nie przesądza o tym treść art. 9 ust. 3 Prawa łowieckiego. Nadto, w sprawie nie brał udziału biegły, mimo to organ orzekający i WSA wypowiadają się na temat wykonalności decyzji. Dodatkowo Sąd pierwszej instancji lekceważąco traktuje stanowisko Mirosława Łobody - Łowczego Okręgowego, a więc osoby, która wie, jak w ogóle wygląda kuna i może coś powiedzieć o sposobie jej usunięcia. Stanowisko tej osoby jest ważne z racji tego, iż członkowie koła łowieckiego mogliby - zgodnie z decyzją Starosty Bocheńskiego - dokonać usunięcia zwierzęcia z posesji skarżącego.

Uwzględniając art. 134 § 1 p.p.s.a. WSA, wobec zarzutu skarżącego, iż decyzja Starosty Bocheńskiego jest niewykonalna, winien był go zweryfikować i jasno wypowiedzieć się w tej mierze. Nie jest natomiast dopuszczalne, aby sąd administracyjny był biegłym w sprawie. Zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego przy zaistnieniu takiej potrzeby - stanowiło o wadliwości decyzji SKO, co WSA winien był zauważyć.

Błędne jest również - w ocenie skarżącego - przekonanie WSA, iż schwytanie zwierzęcia przez członka koła łowieckiego w oparciu o decyzję Starosty nie wywołuje czynu karalnego. Oczywistym jest, iż działający w ramach i zakresie praw i obowiązków nie popełnia czynu zabronionego, następuje bowiem wyłączenie bezprawności. Uprawnienia te muszą jednak wynikać ze ściśle określonych przepisów prawa i nie wolno ich ani domniemywać, ani też interpretować rozszerzająco. W związku z tym, członkowie kół łowieckich, o których mówi decyzja Starosty Bocheńskiego, to nie członkowie Polskiego Związku Łowieckiego, którzy nie otrzymali i nie mają prawa otrzymać decyzji, z uwagi na brak przymiotu strony. W ocenie skarżącego decyzja starosty nie powoduje wyłączenia bezprawności wykonawcy - członka koła łowieckiego, a w konsekwencji i skarżącego. Wykonanie jej spowoduje zatem czyn zagrożony karą.

SKO w Tarnowie nie skorzystało z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w związku z tym podlega oddaleniu.

Na wstępie należy zwrócić uwagę, iż stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednakże z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W badanej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które mogłyby świadczyć o nieważności postępowania prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie i których zaistnienie powodowałoby konieczność zakończenia sprawy, co do zasady, już na tym etapie postępowania kasacyjnego.

Analizując z kolei skargę kasacyjną w aspekcie podniesionych w niej zarzutów zauważyć trzeba, iż formalnie nawiązują one do obydwu podstaw kasacyjnych, przewidzianych w art. 174 p.p.s.a. tj. wnoszący środek odwoławczy zarzuca Sądowi pierwszej instancji zarówno naruszenie prawa materialnego (ust. 1), jak i naruszenie przepisów procesowych (ust. 2). To z kolei, przy uwzględnieniu treści i sensu regulacji przewidzianej w art. 188 p.p.s.a., nakazywałoby w pierwszej kolejności zbadanie zarzutów naruszenia przez WSA przepisów postępowania, a dopiero następnie (w razie stwierdzenia bezzasadności podnoszonych uchybień), zarzutów naruszenia prawa materialnego. Wprawdzie powyższa reguła powinna być traktowana jako zasada rządząca sądowoadministracyjnym postępowaniem kasacyjnym, jednakże z uwagi na specyfikę zarówno samego postępowania, jak też zarzutów formalnych postawionych przez stronę, a wynikających w istocie z przepisów prawa materialnego, uzasadnione jest łączne zbadanie i odniesienie się do naruszeń sygnalizowanych w skardze kasacyjnej i spojrzenie na nie przez pryzmat swoistych zagadnień problemowych (tj. niewłaściwe oznaczenie adresata decyzji i związany z tym brak udziału w postępowaniu właściwej gminy, nieuzasadnione rozszerzenie uprawnień Starosty o uchylenie zakazu płoszenia zwierzyny, niewykonalność decyzji, brak uchylenia bezprawności czynu).

Odnosząc się zatem do zarzutów wskazujących na nieoznaczenie, a ściślej niewłaściwe oznaczenie adresata decyzji zauważyć trzeba, iż wbrew twierdzeniom skarżącego, decyzje Starosty jak i SKO są w tym zakresie prawidłowe. Jak słusznie wskazały organy oraz WSA, decyzja organu I instancji została wydana na skutek wniosku M. K., którym wystąpił on o uchylenie zakazu chwytania i płoszenia kuny. Wyraźne wskazanie w osnowie tej decyzji, iż wydaje się ją po rozpatrzeniu wniosku skarżącego, przesądza zatem o jej adresacie tj. wnioskodawcy. Powyższego nie może przy tym skutecznie podważyć brak bezpośredniego sformułowania w decyzji, iż wymienione zakazy uchyla się wobec M. K..

Z twierdzeniami co do niewłaściwego oznaczenia adresata decyzji nierozerwalnie wiążą się kolejne zarzuty skargi kasacyjnej, wskazujące iż adresatem rozstrzygnięcia Starosty i uczestnikiem postępowania powinna być właściwa gmina. W tym zakresie skarżący powołuje się na naruszenie przez WSA przepisów art. 6 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 pkt 3 i pkt 14 ustawy o samorządzie gminnym, art. 3 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz art. 1 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Oceniając powyższe należy przede wszystkim wskazać, iż powołane przepisy ustawy o samorządzie gminnym mają charakter zakresowy i nie przesądzają o konkretnym i zindywidualizowanym obowiązku gminy. Inaczej mówiąc, gminy muszą realizować generalne obowiązki wynikające z wymienionych przepisów ustawy o samorządzie gminnym, jednakże zasady i sposób wykonywania tych zadań normują na ogół odrębne akty prawne. Zadania te dzielą się przy tym na obligatoryjne i fakultatywne, o czym świadczy ust. 2 art. 7 ustawy o samorządzie gminnym, przewidujący, iż to ustawy określają, które z zadań własnych mają charakter obowiązkowy. Ustawą taką bez wątpienia jest ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Akt ten, w powoływanym przez skarżącego art. 3 ust. 2 (zawierającym notabene szerokie wyliczenie obowiązków gminy), zawiera regulacje wskazujące na obowiązki w zakresie m.in. tworzenia infrastruktury do zbierania i utylizacji zwłok zwierzęcych oraz wykonywania tego rodzaju czynności (art. 3 ust. 2 pkt 2 lit. c, art. 3 ust. 2 pkt 8), a także organizacji ochrony przed bezdomnymi zwierzętami na zasadach określonych w odrębnych przepisach (art. 3 ust. 2 pkt 5). Pomijając z oczywistych względów obowiązki w zakresie utylizacji zwłok, należy szerzej odnieść się do problemu ochrony przed zwierzętami bezdomnymi. W kwestii tej przywołać wypada przepis art. 4 pkt. 16 ustawy o ochronie zwierząt zawierający legalną definicję zwierząt bezdomnych, przez które rozumie się zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały. Z kolei art. 4 pkt. 17 i 18 tej ustawy zawierają definicje zwierząt domowych i gospodarskich przez które rozumie się odpowiednio zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza oraz zwierzęta gospodarskie w rozumieniu przepisów o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (ustawa z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (Dz. U. Nr 133, poz. 921 ze zm.). Kuna domowa nie zalicza się do żadnej z tych kategorii, w związku z tym nie może być uznana, w świetle przytoczonych regulacji, za zwierzę bezdomne (jest zwierzęciem wolno żyjącym - dzikim).

Nieuzasadnione są również uwagi co do obowiązków gminy, jakie skarżący wywodzi z przepisu art. 1 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Po pierwsze, przepis ten zawiera ogólną dyrektywę działania, skierowaną do organów administracji publicznej. Po drugie, przepis ten, odczytywany w powiązaniu z innymi przepisami dotyczącymi ochrony zwierząt, nakłada obowiązek szczególnej dbałości o faunę "znajdującą się" pod władztwem człowieka. Obowiązek w zakresie ochrony zwierząt, będących "dobrem" wspólnym, spoczywa więc na każdym człowieku (każdy bowiem ma obowiązek dbałości o środowisko - art. 86 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm.). Obowiązek taki spoczywa również na organach administracji publicznej, mających dbać o ochronę środowiska w którym żyjemy (realizowane jest to np. poprzez różnego rodzaju programy związane z ochroną fauny i flory). Jednakże z racji władczej roli jaką sprawują wspomniane organy administracji publicznej, mają one również zapewnić realizację obowiązków ochrony środowiska m.in. poprzez czuwanie nad przestrzeganiem zakazów określonego działania (płoszenia, wyłapywania zwierząt) i uchylanie ich, gdy taka konieczność zaistnieje. W tym kontekście, działania podjęte przez skarżącego, który wystąpił ze stosownym wnioskiem do Starosty, należy uznać za prawidłowe i zasługujące na aprobatę. Działania te stanowią bowiem przejaw poszanowania obowiązków wynikających z Konstytucji RP oraz zasady ochrony i nieszkodzenia środowisku. Tak widziane okoliczności sprawy wskazują z kolei, iż decyzja Starosty zmierza właśnie do ochrony zwierzęcia, jakie zadomowiło się na posesji M. K..

Nie są także prawidłowe zarzuty skargi kasacyjnej wskazujące na naruszenie art. 9 ust. 2 ustawy Prawo łowieckie (w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie), sprowadzające się do twierdzenia o braku - w ocenie skarżącego - możliwości uchylenia zakazu płoszenia zwierzęcia. Należy podzielić rozważania WSA wskazujące, iż skoro Starosta upoważniony był do uchylenia zakazu chwytania i przetrzymywania zwierzyny, to uprawniony był również do uchylenia zakazu płoszenia, który w obiektywny sposób jest mniej dolegliwy niż zakaz chwytania i przetrzymywania (czasami wręcz może się we wcześniej wymienionych czynnościach zawierać, np. aby schwytać zwierzynę czasami należy ją najpierw wypłoszyć). NSA podziela zatem wykładnię tego przepisu zaprezentowaną w zaskarżonym wyroku.

W odniesieniu natomiast do zarzutów niewykonalności decyzji oraz ewentualnego popełnienia czynu zagrożonego karą w razie jej wykonania wskazać należy, iż również i one nie zasługują na uwzględnienie. Przede wszystkim decyzja Starosty nadaje się do wykonania, zaś wskazany w niej sposób dokonania określonych czynności jest jedynie wyliczeniem przykładowym. Sama czynność schwytania kuny musi być więc przeprowadzona przez profesjonalistów. Nie ma natomiast przeszkód, by skarżący we własnym zakresie dokonał przepłoszenia kuny z domu. Tak więc środków do osiągnięcia celu (usunięcia zwierzęcia z domu) jest co najmniej kilka. Istotne jest jednak, aby zwierzę nie odniosło w związku z tymi działaniami szkody. Dodać przy tym należy, iż do stwierdzenia wykonalności decyzji nie była potrzebna wiedza specjalna.

W konsekwencji, skoro decyzja Starosty jest skierowana do skarżącego oraz jest wykonalna, to tym samym jej realizacja, oczywiście zgodnie z wytycznymi wyrażonymi w tym akcie, wyłącza bezprawność czynu. Działanie takie, podjęte zgodnie ze wskazówkami Starosty, nie może więc skutkować jakimkolwiek oskarżeniem jej adresata.

Końcowo NSA wskazuje także, iż w pełni rozumie ciężką sytuację osobistą i życiową w jakiej znalazł się skarżący oraz jego rodzina. Sądowi bowiem z doświadczenia życiowego jest wiadomym, jak bardzo dzikie zwierzę, z natury rzeczy kierujące się instynktami, jest w stanie skutecznie zakłócić spokój ludzi, a także dokonać znacznych szkód w mieniu. W związku z tym podkreślenia wymaga, iż jeżeli decyzja Starosty stanowi uciążliwość dla skarżącego, to może on w trybie art. 155 k.p.a. wystąpić o jej uchylenie lub zmianę. Nadto NSA wskazuje, iż na rynku dostępna jest szeroka gama nieinwazyjnych i niekrzywdzących środków odstraszających dzikie zwierzęta, np. emitujących ultradźwięki słyszalne dla kuny.

Na tle powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.



Powered by SoftProdukt