![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę, VI SA/Wa 282/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-09-16, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
VI SA/Wa 282/20 - Wyrok WSA w Warszawie
|
|
|||
|
2020-02-04 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie | |||
|
Agnieszka Łąpieś-Rosińska Grzegorz Nowecki /sprawozdawca/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /przewodniczący/ |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ubezpieczenia | |||
|
II GSK 168/21 - Wyrok NSA z 2024-04-16 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2019 poz 1373 art.102,art.109,art.66 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j. Dz.U. 2019 poz 2325 art.151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Dzięcioł po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 września 2020 r. sprawy ze skargi I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę |
||||
|
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2019 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako "organ") po rozpatrzeniu odwołania I. K. (dalej jako "płatnik składek", "Skarżaca") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] - ustalającej, iż P. M. (dalej jako "zainteresowany") podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz ww. płatnika składek w okresach: - od dnia 27 czerwca 2013 r. do dnia 28 czerwca 2013 r., - od dnia 11 lipca 2013 r. do dnia 11 lipca 2013 r., - od dnia 14 października 2013 r. do dnia 14 października 2013 r., - od dnia 29 maja 2014 r. do dnia 30 maja 2014 r., - od dnia 26 sierpnia 2014 r. do dnia 26 sierpnia 2014 r. oraz - od dnia 25 stycznia 2015 r do dnia 26 stycznia 2015 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Jako podstawę prawną skarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373, z późn. zm), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm. ), zwanej dalej "k.p.a", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] pismem z dnia [...] listopada 2016 r., zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych przez strony "umowami o dzieło", zawartych z płatnikiem składek: D.. Ponadto Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] poinformował, że Zainteresowany w ww. dniach posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie zgromadzonego materiału dowodowego, w dniu [...] marca 2017 r. wydał decyzję nr [...] stwierdzającą, że P. M. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, zawarte z Panią I. K., prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą D., w okresach: od dnia 27 czerwca 2013 r. do dnia 28 czerwca 2013 r., od dnia 11 lipca 2013 r. do dnia 11 lipca 2013 r., od dnia 14 października 2013 r. do dnia 14 października 2013 r., od dnia 29 maja 2014 r. do dnia 30 maja 2014 r., od dnia 26 sierpnia 2014 r. do dnia 26 sierpnia 2014 r. oraz od dnia 25 stycznia 2015 r. do dnia 26 stycznia 2015 r. Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] we wniosku wszczynającym postępowanie poinformował, że w jego ocenie zawarte pomiędzy stronami umowy winny być zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, co w konsekwencji oznacza, że Zainteresowany powinien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu ich wykonywania. Do przedmiotowego wniosku dołączono: kserokopie umów o dzieło zawartych pomiędzy stronami, kserokopię protokołu kontroli z dnia [...] października 2016 r., kserokopię protokołu przesłuchania Pani I. K. prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą D. z dnia [...] września 2016r., kserokopię zastrzeżeń wniesionych do protokołu kontroli, kserokopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń. W trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy Zainteresowanym a płatnikiem składek zawarto: - umowę nr [...] w dniu [...] czerwca 2013 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. okres od dnia 27 czerwca 2013 r. do dnia 28 czerwca 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę; - umowę nr [...] w dniu [...] lipca 2013 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. dzień [...] lipca 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę, - umowę nr [...] w dniu [...] października 2013 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. dzień [...] października 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę, - umowę nr [...] w dniu [...] maja 2014 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. okres od dnia 29 maja 2014 r. do dnia 30 maja 2014 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę, - umowę nr [...] w dniu [...] sierpnia 2014 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. dzień [...] sierpnia 2014 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 2 198 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę. - umowę nr [...] w dniu [...] stycznia 2015 r., zgodnie z którą Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego pt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy tj. okres od dnia 25 stycznia 2015 r. do dnia 26 stycznia 2015 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, które miało być wypłacone Wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez Zamawiającą. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez Wykonawcę. W toku postępowania kontrolnego ustalono, że ww. umowy zostały zawarte w związku z realizacją projektu "[...] w ramach "[...]". W ramach realizacji projektu Skarżąca - jako doradca podatkowy - miała przeprowadzić cykl szkoleń w module [...]. [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia 19 grudnia 2016 r., poinformował strony o wszczętym na wniosek organu ZUS postępowaniu - w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania przez Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z ww. płatnikiem składek. Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Zainteresowany realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do przeprowadzenia wykładów z zakresu danej dziedziny, w ocenie organu trudno uznać, że umowa polega "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Odwołując się do dorobku orzecznictwa organ zwrócił uwagę, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, zaś w ww. umowach trudno wskazać indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie, ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne takie jak programy, konspekty czy też koncepcje przeprowadzenia cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź słuchaczy. Jakkolwiek utrwalone mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdaniem organu trudno sobie wyobrazić, aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla słuchaczy zajęć. Zdobytą przez uczniów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez uczestników zajęć, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Organ II instancji podkreślił ponadto, że nie może ocenić ewentualnych przygotowanych przez Zainteresowanego materiałów, ponieważ Zainteresowany jak i płatnik składek nie przekazali takowych materiałów dydaktycznych, pomimo poinformowania przez organ I jak i II instancji o możliwości przedstawienia dowodów mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie. Organ ponadto wskazał, że strony ww. umów - poza ogólnym wskazaniem dziedziny z jakiej miały zostać przygotowane materiały i przeprowadzone wykłady - nie postanowiły na czym dokładnie miałoby polegać przygotowanie tych materiałów/wykładów, ani tego, jaką zajęcia miały przyjąć formę. W sytuacji zatem, gdy strony nie określiły szczególnych wymagań dla tego etapu świadczenia, zgodnie z treścią art. 354 § 1 k.c. należy domniemywać, iż dłużnik powinien wykonać świadczenie zgodnie z jego celem społeczno-gospodarczym oraz przyjętymi zwyczajami. Mając powyższe na względzie organ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych w postaci przygotowania materiałów oraz przeprowadzenia na ich podstawie wykładów, a celem zawartych umów było przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była szeroko pojęta edukacja. Organ zauważył, że w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne zatem stało się wydanie decyzji przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach). Zgodnie bowiem z ww. art. ustawy o świadczeniach - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. W analizowanej sprawie, zdaniem organu, w dniach wykonywania spornych umów Zainteresowany posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, w związku z czym organ ZUS zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych przez Zainteresowanego z płatnikiem składek umów. W przedmiotowej sprawie organ ponadto wyjaśnił, iż co do zasady zawarte umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanym w ich ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Podkreślił jednocześnie, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nazwanie spornych umów umowami o dzieło nie przesądza o ich charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Reasumując organ wskazał na ogólną zasadę wykonywania umowy, iż w przypadku kiedy strony nie postanowią odmiennie, umowę powinno się wykonywać w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W niniejszym przypadku strony nie sprecyzowały w umowach sposobu ich wykonania, a jedynie określiły przedmiot świadczenia, poprzez wskazanie, iż Zainteresowany zobowiązany był do wykonania czynności polegających na: sporządzeniu materiałów edukacyjnych oraz przeprowadzeniu wykładów. Strony nie ustaliły przy tym żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematu wykładu i omawianych zagadnień. W świetle powyższego przyjąć należy, iż Zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług lub umowy o pracę. Brak zawarcia przez strony w treści umów postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot zajęć, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy wykłady/zaliczenia mają się odróżniać od innych zajęć o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, iż w rzeczywistości chodziło przeprowadzenie na podstawie przygotowanych materiałów zajęć. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli ZUS, protokołu przesłuchania płatnika składek, zastrzeżeń wniesionych do protokołu kontroli, informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone sprawach orzecznictwo sądów w podobnych. Na ww. decyzje płatnik składek wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w której zarzucił naruszenie : art. 2 Konstytucji RP poprzez naruszenie zasady demokratycznego państwa prawa; art. 7 k.p.a poprzez brak należytego zbadania rzeczywistego charakteru zawartych umów, ukształtowanie przez organ swego przekonania wyłącznie w oparciu o niektóre dowody oceniane jednocześnie w sposób sprzeczny z zasadą logicznego rozumowania; art. 7a k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść strony odwołującej; art. 8 § 1 i 2 k.p.a. poprzez nie uwzględnienie utrwalonej praktyki wynikającej z orzecznictwa oraz nie uwzględnienia rzeczywistej woli stron; art. 627 k.c. art. 734 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez błędną ich wykładnię, niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zawarte przez Skarżącą z P. M. umowy nie jest umowami o dzieło. W uzasadnieniu Skarżąca rozwinęła przedstawione zarzuty oraz wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2019 poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy – ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2019 poz. 2325, dalej jako "p.p.s.a."), Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli Sądu była decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej, jako płatnika składek, umów nazwanych umową o dzieło, ale będącą w ocenie ww. organów w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy k.c. o zleceniu. Wskazać należy, że zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (dalej "k.c."), dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umową o dzieło", niezależnie od woli stron, nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Sąd ten wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że sporne umowy były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, gdyż czynności wykonywane w ramach tych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodniony ze Skarżącą temat, w ramach realizacji cyklu szkoleń w "module [...]". Przedmiotowe umowy zostały skonstruowane w sposób typowy, wręcz standardowy dla szkoleń z zakresu podatków, gdyż ich przedmiot wskazuje na omówienie aktualnych rozwiązań polskiego prawa podatkowego. W takiej sytuacji organy obu instancji trafnie uznały, że celem tych umów było przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów na temat dotyczący stosowania przepisów prawa podatkowego, w odniesieniu do określonych zagadnień obejmujących ten dział prawa. Analizując treść zawartych z Zainteresowanym umów w kontekście wyjaśnień Skarżącej i okoliczności towarzyszących jej zawarciu (realizacji modułu [...]) należało uznać, że ich przedmiot miał odtwórczy, a nie twórczy charakter indywidualnego dzieła naukowego, gdyż Skarżący był zobowiązany jedynie do dołożenia należytej staranności w przeprowadzeniu przedmiotowych wykładów. Należy podkreślić, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Niewątpliwie na każdym wykładzie argumentacja, dobór słów lub przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w umowę rezultatu. "Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania" (wyrok NSA z 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 203/14, publ. w CBOSA). Z tego powodu zasadnie wskazuje się w orzecznictwie, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem." (wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] września 2012 r., sygn. akt [...], opubl. [...]gov.pl). W orzecznictwie podkreśla się także, że "Umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego." (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). W ocenie Sądu taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie, gdyż taki charakter nie wynikał z przedmiotu zawartych umów ani z materiałów szkoleniowych, zaś forma prowadzenia zajęć de facto edukacyjno-szkoleniowych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest w praktyce stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. (v. wyrok NSA z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17). Oczywiście przeprowadzenie każdego wykładu wymaga dysponowania przez wykładowcę odpowiednią wiedzą i przygotowaniem, jednakże tematyka spornych wykładów nie daje – zdaniem Sądu - podstaw do przyjęcia, że spełniał on kryteria twórczego i zindywidualizowanego dzieła naukowego (v. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14, z dnia 10 maja 2016 r. sygn. akt II UK 217/15). W tym zakresie podkreślenia wymaga, że tematyka wykładów dotyczących częstych zmian w obszarze prawa podatkowego jest niejako tematem standardowym, na który istnieje szerokie zapotrzebowanie w wielu sferach działalności, zarówno publicznej, jak i niepublicznej. W tym miejscu trzeba także wskazać, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony został pogląd, zgodnie z którym umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeżeli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie wykonania jej zgodnie z zamówieniem. Wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z dnia 11 października 2017 r. sygn. akt II GSK 2566/16; dostępny w CBOSA cytowane w wyroku NSA z 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18). Tymczasem w rozpoznawanej sprawie wykład o tematyce: "[...]", którego termin wykonania strony umowy ustaliły na dzień [...] lipca 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 4 500 zł brutto, został - zgodnie z umową nr [...] - powtórzony w dniu [...] października 2013r., na tych samych warunkach. Odnosząc się także do argumentacji Skarżącej, dotyczącej rezultatu w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy spornych wykładów, czy też satysfakcji, polegającej na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań, należy podkreślić, że rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Zatem przy omówionym powyżej rodzaju rezultatu/skutku, trudno mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady "dzieła". Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie, nie poddają się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Zainteresowany nie podlegał zatem jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. W tej sprawie orzekające w niej organy prawidłowo więc ustaliły, że wykłady objęte spornymi umowami nie wypełniały kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. W analizowanej skardze wskazano także, że: w trakcie postępowania wyjaśniającego nie uwzględniono okoliczności, iż Beneficjent, tj. B. K. działająca pod firmą: D. jako instytucja szkoląca, wpisana do rejestru instytucji szkoleniowych prowadzony przez Wojewódzki Urząd Pracy w [...] pod numerem [...], wykorzystywał stworzone materiały dydaktyczne szkoląc pracowników nie objętych projektem i nie uczestniczących w wykładach. Szkolenia te prowadzone były przez managerów Beneficjenta także po zakończeniu projektu, i stanowiły dorobek Beneficjenta, wykorzystywany również w jego działalności gospodarczej (szkoleniowej). Uwzględnienie w postępowaniu dowodowym, umów o dofinansowanie zawartych przez Beneficjenta w ramach realizacji projektu "[...]", wyjaśniłoby powstałe wątpliwości i potwierdziło, że zawarte umowy są w rzeczywistości umowami o dzieło. Tymczasem jak wynika z akt sprawy, Skarżąca zawarła z doradcą podatkowym B. umowę nr [...], dotyczącą realizacji projektu unijnego pod nazwą "[...]". Wykonując tę umową Skarżąca powierzyła Zainteresowanemu wygłoszenie przedmiotowych wykładów. Zasadnie zatem w takim przypadku organ skoncentrował się na ocenie zawartych w tym zakresie umów z faktycznym wykonawcą (wykładowcą). Ponadto, jak wskazano w zaskarżonej decyzji, organ odwoławczy nie mógł dokonać oceny opracowanych przez Zainteresowanego materiałów szkoleniowych, ponieważ mimo wezwania do przedstawienia takich dowodów, strony ich nie złożyły. W tej sytuacji Sąd uznał, że w niniejszej sprawie nie zostało wykazane, jakie materiały dydaktyczne dotyczące przedmiotowego wykładu zostały opracowane i ewentualnie w jaki sposób zostały one później wykorzystane. Reasumując, w ocenie Sądu, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony w art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego także zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych należało uznać w tej sprawie za niezasadne, podobnie jak i naruszenia przepisów prawa materialnego. W ocenie Sądu, zawarciu spornych umów przyświecał w tym przypadku cel edukacyjny, determinujący tym samym ich charakter prawny, jako w istocie umów o świadczenie usług. Niewątpliwie bowiem umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych nie może stanowić umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. W konsekwencji niezasadne okazały się także zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów Konstytucji RP. Zarzuty te bazują bowiem na błędnej ocenie zawartych z Zainteresowanym umów, jako umów o dzieło. Tymczasem przepisy prawa nakazują organom orzekającym w sprawach podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, dokonania oceny każdej umowy z punktu widzenia przepisów k.c. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku. |
||||