drukuj    zapisz    Powrót do listy

6139 Inne o symbolu podstawowym 613, Ochrona środowiska, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Oddalono skargę, II SA/Ol 727/18 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2019-08-06, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Ol 727/18 - Wyrok WSA w Olsztynie

Data orzeczenia
2019-08-06 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2018-10-18
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Sędziowie
Beata Jezielska
Ewa Osipuk
Marzenna Glabas /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6139 Inne o symbolu podstawowym 613
Hasła tematyczne
Ochrona środowiska
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 1405 art. 71 ust. 1, art. 73, art. 80 ust. 1, art. 81 ust. 1, 2, 3,
Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko.
Sentencja

Dnia 6 sierpnia 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie sędzia WSA Beata Jezielska sędzia WSA Ewa Osipuk Protokolant specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi I. i R. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia oddala skargę.

Uzasadnienie

Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu akt administracyjnych sprawy wynika, że decyzją z "[...]" r., nr "[...]’, Burmistrz (dalej jako: "organ I instancji") ustalił na rzecz J. S., prowadzącej gospodarstwo rolne w miejscowości C. (dalej jako: "inwestorka"), środowiskowe uwarunkowania dla realizacji przedsięwzięcia polegającego na rozbudowie gospodarstwa rolnego - hodowli bydła mlecznego na terenie działek o nr ew.: "[...]" obręb C., gm. P. Organ I instancji określił w sentencji rozstrzygnięcia rodzaj i miejsce realizacji przedsięwzięcia, wskazując, że w ramach planowanego przedsięwzięcia przewiduje się dokonanie zmiany sposobu użytkowania budynku gospodarczego wraz z rozbudową istniejącej infrastruktury i zwiększeniem dotychczasowej obsady z 360 DJP do 600 DJP. W ramach przedsięwzięcia planowana jest:

1. budowa nowego budynku inwentarskiego o powierzchni ok. 3100 m2;

2. przebudowa części istniejących obiektów budowlanych (gospodarczych

i inwentarskich) o dotychczasowej powierzchni wynoszącej ok. 2350 m2;

3. budowa zbiornika, przepompowni gnojowicy o pojemności ok. 110 m3;

4. budowa nowych betonowych terenów utwardzonych (placów magazynowo manewrowych) o powierzchni ok. 10000 m2 - z przeznaczeniem do magazynowania kiszonki (rozbudowa istniejących placów o dotychczasowej powierzchni ok. 1100 m2);

5. budowa mikrobiogazowni rolniczej o mocy ok. 40 kW wraz z infrastrukturą (kogenerator w zabudowie kontenerowej, fermentator).

Ponadto organ I instancji określił: działania jakie należy podjąć na etapie realizacji i eksploatacji przedsięwzięcia; wymagania dotyczące ochrony środowiska do uwzględnienia w projekcie budowlanym. Poza tym orzekł, że nie nakłada obowiązku: ponownej oceny oddziaływania na środowisko w ramach postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę, postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko oraz przedstawienia analizy porealizacyjnej. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ I instancji wskazał: art. 71 ust. 2 pkt 1, art. 75 ust. 1 pkt 4, art. 80, art. 82 i art. 85 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1405 ze zm., dalej w skrócie jako: "u.i.ś.o") oraz § 2 ust. 1 pkt 51 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz.U. z 2016 r. poz. 71).

Decyzja ta wydana została w oparciu o przedłożony przez inwestora raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, po uzgodnieniu warunków realizacji przedsięwzięcia z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska, Dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i uzyskaniu pozytywnej opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. W uzasadnieniu organ I instancji omówił charakterystykę inwestycji. Odniósł się do uwag społeczeństwa, przekonując, że przy należytym wypełnieniu warunków określonych w sentencji decyzji, planowane przedsięwzięcie nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko, w tym na środowisko przyrodnicze, nie wpłynie negatywnie na zmianę jakości wód podziemnych i powierzchniowych, realizację celów środowiskowych dla nich określonych oraz na warunki korzystania z wód regionu wodnego. Realizacja przedsięwzięcia nie będzie zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi, i dla środowiska.

Odwołanie od powyższej decyzji wnieśli w ustawowym terminie I. i R. K. (dalej jako: "skarżący"), zarzucając organowi I instancji naruszenie: 1. art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego, nierozważenie wszelkich okoliczności sprawy i brak należytego uzasadnienia wydanej decyzji, w szczególności poprzez pominięcie zbadania uciążliwości zapachowych dla sąsiednich nieruchomości, spadku wartości nieruchomości sąsiednich, zmian w otaczającym krajobrazie oraz okoliczności związanych ze zwiększeniem obsady bydła przez inwestora gospodarstwa bez wymaganej decyzji,

2. art. 80 ust. 2 u.i.ś.o., poprzez wydanie decyzji bez uwzględnienia wyników postępowania z udziałem społeczeństwa.

W wyniku rozpatrzenia odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze,

decyzją z "[...]" r., nr "[...]", utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy przytoczył przebieg postępowania administracyjnego. Zwrócił uwagę na dokonane obwieszczenia i współudział wymaganych organów, treść przedłożonego przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. Wskazał, że decyzja spełnia wymagania art. 82 ust. 1, art. 84 ust. 2 i art. 85 ust. 2 u.i.ś.o., tj. co do treści rozstrzygnięcia i uzasadnienia, uznając działanie organu I instancji za formalnie prawidłowe. Rozważając zakres przedsięwzięcia i jego wpływ na środowisko, organ odwoławczy wskazał na dotychczasowe zagospodarowanie funkcjonującego gospodarstwa rolnego. Wyjaśnił, że otoczenie inwestycji stanowią: - od północy zabudowa jednorodzinna i pola uprawne, - od południa – pola uprawne i nieużytki oraz działka przeznaczona pod zabudowę zagrodową (budynek mieszkalny inwestora), od wschodu – pola uprawne i nieużytki rolne, od zachodu droga gruntowa, dalej pola uprawne. Najbliższa zabudowa mieszkaniowa zlokalizowana jest w odległości ok. 95 m od planowanego budynku obory. Organ odwoławczy uwzględnił, że w raporcie przedstawiono warianty realizacji planowanego przedsięwzięcia. W wariancie alternatywnym brano pod uwagę lokalizację nowego budynku inwentarskiego od strony zachodniej zajmowanego terenu oraz przemieszczenie planowanych do realizacji terenów utwardzonych, co wymagałoby wyburzenia istniejących budynków gospodarczych i spowodowałoby przybliżenie budynków inwentarskich do terenów mieszkalnych. Ponadto budynki inwentarskie nie stanowiłyby zwartej zabudowy kubaturowej. Do realizacji został przyjęty wariant inwestorski, który stanowi racjonalne rozwiązanie lokalizacyjne poprzez zagospodarowanie istniejących przestrzeni pomiędzy istniejącymi budynkami na terenie gospodarstwa i będzie najbardziej korzystny dla środowiska. Kolegium stwierdziło, że z przedłożonego do akt sprawy raportu wraz z charakterystyką projektowanego przedsięwzięcia wynika, że planowane przedsięwzięcie będzie realizowane i eksploatowane w sposób zabezpieczający powietrze oraz środowisko gruntowo- wodne przed nadmiernym zanieczyszczeniem. W obecnych realiach nie funkcjonuje co prawda jeden uniwersalny zbiór powszechnie obowiązujących metod naukowych, niemniej jednak przyjęte przez autora raportu wytyczne i opracowania stanowią istotne wskazówki i porządkują tryb postępowania. Co ważne, dawały zarówno Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska (organowi posiadającemu wiedzę specjalistyczną) oraz Kolegium, możliwość dokonania obiektywnej oceny tego środka dowodowego. Podniesiono, że raport jest dokumentem prywatnym, opracowanym na zlecenie podmiotu zainteresowanego realizacją określonej inwestycji, zaś inne podmioty uczestniczące w postępowaniu administracyjnym jako strony lub na prawach strony mają możliwość zgłoszenia wniosków dowodowych zmierzających do podważenia miarodajności tego dowodu, np. w postaci opinii sporządzonej przez inną osobę posiadającą odpowiednią wiedzę. W orzecznictwie sądów administracyjnych uznaje się, iż podważanie treści raportu nie może opierać się na przypuszczeniach strony postępowania - nieopartych na odpowiednich ocenach (badaniach) specjalistycznych lub hipotetycznym wystąpieniu ewentualnych przyszłych zagrożeń (uciążliwości) dla środowiska. Zastrzeżenia wobec przedłożonego raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a także jego analizy dokonanej przez właściwe organy, aby nie były uznane za gołosłowne powinny zostać poparte na przykład ekspertyzą, która w sposób udokumentowany wskazuje na wady raportu. Zgodnie z treścią art. 84 § 1 k.p.a organ może (a nie musi) zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne. Reasumując, Kolegium stwierdziło, że przeprowadzana przez organ ocena raportu dotyczyć może tylko tego, czy raport jest kompletny i spójny, czy spełnia wymagania ustawowe. Kolegium nie znalazło podstaw do zakwestionowania przeprowadzonych w raporcie analiz. Uznało, że bezspornym jest, iż planowana inwestycja będzie źródłem emisji substancji odorowych do środowiska, co może powodować pewną uciążliwość zapachową. W trakcie prowadzonej działalności podejmowane będą jednak działania zmierzające do ograniczania uciążliwości zapachowych powstających z prowadzonej hodowli, np. poprzez utrzymywanie czystości i higieny w budynkach inwentarskich: odchody zwierząt i niezjedzone resztki jedzenia będą usuwane w miarę potrzeb, aby uniknąć wydzielania się nieprzyjemnej woni, prawidłowe bilansowanie diety hodowlanych zwierząt pozwalające na ograniczenie emisji amoniaku i siarkowodoru, budynki będą sprzątane dwa razy dziennie, gnojówka z budynku i z płyty obornikowej kierowana będzie do podziemnego zbiornika na gnojówkę. Wpływ inwestycji na środowisko w zakresie emisji substancji zapachowych do powietrza ograniczać będzie układ budowlany przedsięwzięcia, jak i metody chowu zwierząt. Podniesiono, że unormowanie zawarte w art. 85 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2017 r. poz. 519) nie wprowadza odpowiedniej normy dotyczącej ochrony powietrza przed zapachami lecz tylko przed określonymi substancjami w powietrzu. Zgodnie z obowiązującym prawem za kryterium oceny w tym zakresie przyjmuje się spełnienie norm określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z 24 sierpnia 2012 r. w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu oraz rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 26 stycznia 2010 r. w sprawie wartości odniesienia dla niektórych substancji w powietrzu. Planowana inwestycja w kwestii emisji spełnia te parametry. Powstałe w gospodarstwie nawozy naturalne (gnojowica w ilości ok. 10560 m3/rok) zagospodarowywane będą zgodnie z przepisami ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu (Dz. U. z 2017 r. poz. 668), bez przekraczania dawki 170 kg N/ha. Inwestor dysponuje areałem o powierzchni ok. 130 ha. Niewykorzystane, we własnym gospodarstwie nawozy naturalne i poferment będą odsprzedawane do rolniczego wykorzystania. Zbiorniki typu ekobag wykonane w nowoczesnej technologii, będą szczelne i odporne na działanie przechowywanych substancji, jak również oddziaływanie czynników atmosferycznych - po zakończeniu budowy zostanie wykonany test szczelności. Kolegium zaznaczyło, że odróżnić należy w tym kontekście analizę skutków dokonywanej w ramach niniejszego postępowania oceny planowanej inwestycji na środowisko, od możliwych negatywnych następstw w związku z ewentualnymi nieprawidłowościami, które wiązać mogą się z naruszeniem przez inwestora w fazie eksploatacji inwestycji norm ochrony środowiska lub innych zawartych w przepisach obowiązującego prawa. Zauważono, że okoliczni mieszkańcy z góry zakładają nieprawidłowości w zakresie realizacji przedsięwzięcia. Natomiast zadaniem organów jest ocena czy dana inwestycja w wariancie zaproponowanym przez inwestora jest dopuszczalna w świetle przepisów prawa ochrony środowiska, a w razie odpowiedzi pozytywnej - określenie warunków realizacji i funkcjonowania danego przedsięwzięcia, aby normy ochrony środowiska w sytuacji przestrzegania tych warunków nie zostały naruszone. Kolegium podkreśliło, że postępowanie toczące się w przedmiocie wydania decyzji środowiskowej dotyczy planowanego dopiero przedsięwzięcia i sprowadza się do ustalenia czy inwestycja w kształcie opisanym przez inwestora we wniosku zagraża środowisku oraz czy spełnia wymagania i parametry w zakresie ochrony środowiska. Postępowanie w sprawie środowiskowych uwarunkowań przedsięwzięcia nie jest postępowaniem w przedmiocie udzielania decyzji o warunkach zabudowy czy pozwolenia na budowę. Stanowi dopiero etap poprzedzający postępowanie w powyższym zakresie.

Kolegium wskazało, że zgodnie z planem gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły przyjętym w drodze rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 października 2016 r. (Dz. U. z 2016 r. poz. 1911), teren inwestycji położony jest

w jednolitej części wód podziemnych oznaczonych symbolem JCWPd 19, należącej do regionu wodnego Dolnej Wisły. Teren inwestycji położony jest w jednolitej części wód powierzchniowych JCWP: Wałsza od Warny do Ujścia RW2000205689. Analiza dokumentacji wykazała, że projektowana inwestycja nie będzie stanowić przedsięwzięcia mogącego spowodować nieosiągnięcie celów środowiskowych zawartych w "Planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły". Wszystkie pomieszczenia inwentarskie wyposażone będą w szczelne posadzki zabezpieczające przed przenikaniem zanieczyszczeń do gruntu. Gnojowica, gnojówka, odcieki

z magazynowania kiszonki, ścieki socjalno-bytowe oraz z udojni (wody powstałe

z mycia urządzeń udojowych) przechowywane będą w szczelnych zbiornikach. Obornik przechowywany będzie na płycie obornikowej zabezpieczonej przed przedostawaniem się odcieków do gruntu. Wszystkie zbiorniki na nieczystości płynne winny charakteryzować się wysoką szczelnością. Nawozy naturalne przechowywane

i stosowane będą zgodnie z przepisami ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach

i nawożeniu (Dz. U. z 2017 r. poz. 668). Planowana inwestycja nie wpłynie na pogorszenie stanu jakości wód powierzchniowych oraz wód podziemnych, a tym samym nie przyczyni się do nieosiągnięcia celów środowiskowych dla jednolitych części wód, zawartych w Planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły.

Kolegium uwzględniło także, że prace związane z realizacją inwestycji wykonywane będą na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy, gdzie obowiązują zapisy rozporządzenia Nr 37 Wojewody Warmińsko-Mazurskiego z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy (Dziennik Urzędowy Województwa Warmińsko-Mazurskiego z dnia 7 maja 2008 r. Nr 71, poz. 1363) oraz w odległości ok. 1,4 km od obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Ostoja Warmińska PLB280015. Zdaniem organu odwoławczego przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko wykazała brak znacząco negatywnego wpływu planowanego przedsięwzięcia na ochronę przyrody Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy, realizacja planowanej inwestycji nie naruszy zakazów określonych w § 4 ust. 1 ww. rozporządzenia, gdyż inwestycja planowana jest na terenie istniejącego gospodarstwa rolniczego. Ustalono, że wody opadowe i roztopowe z planowanych do budowy powierzchni utwardzonych będą odprowadzane grawitacyjnie spływem powierzchniowym do planowanych wpustów drogowych zlokalizowanych na terenach utwardzanych Fermy, a następnie zbiorczym kolektorem lub systemem pomp do szczelnego zbiornika typu ekobag o pojemności 2500m3. Ścieki bytowe pochodzące z pomieszczeń socjalnych i sanitarnych przeznaczonych dla zatrudnionych pracowników, odprowadzane będą do planowanego bezodpływowego zbiornika, a następnie wozem asenizacyjnym wywożone będą do oczyszczalni ścieków. Instalacje te zabezpieczają potrzeby planowanej inwestycji. Kolegium uznało, biorąc pod uwagę lokalizację przedmiotowego przedsięwzięcia, jego rodzaj, planowane rozwiązania w zakresie gospodarki wodno-ściekowej oraz postępowania z odpadami, że nie przewiduje się negatywnego oddziaływania przedmiotowego przedsięwzięcia na środowisko gruntowo-wodne, w tym wody powierzchniowe i podziemne.

Dalej Kolegium zaakcentowało, że decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie jest decyzją uznaniową, zatem organ właściwy do wydania tej decyzji jest zobligowany ją wydać, jeżeli inwestor spełni wymagania określone przepisami ustawy. Odmowę ustalenia środowiskowych uwarunkowań, zgodnie z przepisami ustawy, uzasadniają, co do zasady jedynie: niezgodność lokalizacji inwestycji z planem miejscowym (art. 80 ust. 2 u.i.ś.o.), odmowa uzgodnienia warunków realizacji inwestycji przez organ współdziałający (art. 80 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 77 ust. 1 u.i.ś.o.), brak zgody wnioskodawcy na realizację przedsięwzięcia w innym wariancie proponowanym przez wnioskodawcę, gdy organ skorzysta z możliwości wskazanej w art. 81 ust. 1 ustawy, wykazanie negatywnego oddziaływania na obszar Natura 2000 przy jednoczesnym braku spełnienia przesłanek z art. 34 ustawy o ochronie przyrody (art. 81 ust. 2 ustawy), wykazanie, że przedsięwzięcie może spowodować nieosiągnięcie celów środowiskowych zawartych w planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza (art. 81 ust. 3 ustawy). Podniesiono, że przepisy ustawy nakazują co prawda zapewnienie udziału społeczeństwa w postępowaniu i umożliwienie zgłoszenia uwag oraz wniosków, natomiast nie nakładają obowiązku uzyskania społecznej akceptacji dla przedsięwzięcia. Innymi słowy, żaden przepis ustawy nie uzależnia wydania pozytywnej dla inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach od zgody czy akceptacji, bądź braku sprzeciwu społeczności lokalnej, z tego powodu sprzeciw społeczny nie może blokować wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w sytuacji gdy spełnione są wszystkie warunki do wydania takowej decyzji.

Odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania, Kolegium wskazało, że obawa o spadek wartości nieruchomości nie wiąże się z oceną oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Przepisy ustawy nie przewidują na etapie wydawania decyzji

o środowiskowych uwarunkowaniach rozważań na temat spadku czy wzrostu wartości nieruchomości położonych w sąsiedztwie terenu inwestycji. Podobnie zamiary i plany właścicieli nieruchomości położonych w sąsiedztwie inwestycji nie są przeszkodą do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Kolegium przyznało, że mimo iż organ I instancji wskazał, że postępowanie dotyczy zwiększenia obsady z 360 DJP do 600 DJP to inwestor posiada jedynie decyzję zezwalającą na rozbudowę gospodarstwa i zwiększenie obsady bydła do 130 DJP, nigdy zaś nie wystąpił ani też nie otrzymał decyzji na zwiększenie ilości znajdującego się w gospodarstwie inwentarza do 360 DJP. Kolegium wskazało, że okoliczność ta nie jest przedmiotem prowadzonego obecnie postępowania. Postępowanie niniejsze dotyczy ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji dot. hodowli bydła mlecznego w ilości 600 DJP. Jest to przedsięwzięcie zaliczane do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko i w tym postępowaniu badane było spełnienie warunków dla tego rodzaju inwestycji. Podkreślono, że Kolegium w żaden sposób nie bada prawidłowości prowadzenia gospodarstwa w okresie nieobjętym wnioskiem.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skarżący powtórzyli zarzuty i argumenty podniesione w odwołaniu, domagając się uchylenia decyzji wydanych w obu instancjach. Dodatkowo skarżący zarzucili organom orzekającym brak ustalenia jakie detergenty będą stosowane w gospodarstwie oraz niepowołanie biegłego odpowiedniej specjalności w celu dokładnego ustalenia poziomu i szkodliwości substancji uciążliwych zapachowo emitowanych z gospodarstwa. Zdaniem skarżących, Kolegium nie odniosło się do zarzutów odwołania i nie dokonało własnych ustaleń, co spowodowało niedostateczne wyjaśnienie podstawy faktycznej oraz prawnej zaskarżonej decyzji, jak również doprowadziło do wydania decyzji wyłącznie w oparciu o ustalenia raportu, z naruszeniem art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. w zw.

z art. 11 k.p.a. Skarżący wnieśli, na podstawie art. 136 k.p.a., o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu olfaktometrii w celu ustalenia rzeczywistej skali, stopnia i nasilenia uciążliwości zapachowych aktualnie występujących w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji, jak i określenia na ile realizacja planowanej rozbudowy hodowli bydła do zakładanej wielkości zwiększy uciążliwości zapachowe.

W uzasadnieniu skargi skarżący argumentowali, że inwestor nie poniósł żadnych konsekwencji związanych z prowadzeniem działalności niezgodnie z obowiązującą decyzją z 11 września 2012 r., naruszając tym samym art. 136a ust. 1 pkt 1 u.i.ś.o., co winno skutkować nałożeniem kary pieniężnej do 1000000 zł. Z uwagi na rażące naruszenie (trzykrotne przekroczenie dopuszczalnej obsady bydła) kara taka winna zostać wymierzona w górnych granicach. Skarżący wyrazili niezrozumienie dla biernej postawy organów w tym względzie i przekonanie, że inwestor nie będzie stosował się do wskazanych w decyzji warunków. Podnieśli, że gospodarstwo rolne jeszcze przed rozbudową przyczyniło się do istotnego pogorszenia komfortu życia skarżących. Na uciążliwości zapachowe skarżyli się nie tylko najbliżsi mieszkańcy, lecz nawet mieszkańcy sąsiedniego miasta. Zarzucili, że organy orzekające, zasłaniając się brakiem normy, nie pochyliły się nad tym, jak okoliczni mieszkańcy mają pracować, wypoczywać, po prostu normalnie funkcjonować, gdy towarzyszyć im będzie przez cały czas odór z pobliskiego gospodarstwa. Wskazali, że wszelkie podejmowane środki mające na celu zmniejszenie uciążliwości odorowych w dotychczasowym funkcjonowaniu gospodarstwa zawiodły i odór już na tym etapie wielkości gospodarstwa jest nie do wytrzymania. Podkreślili, powołując się na orzeczenia sądów administracyjnych, że to po stronie organu istnieje obowiązek zbadania uciążliwości odorowych i nie mogą w tym zakresie przerzucać ciężaru dowodu na skarżących. Dla stwierdzenia uciążliwości zapachu nie jest konieczne istnienie norm określających dopuszczalny poziom substancji zapachowych, wystarczy stwierdzenie, że zapach jest uciążliwy dla konkretnej osoby lub kręgu osób. Trudno wymagać od właścicieli sąsiednich nieruchomości, aby przenieśli swe domy i centra życiowe ze względu na cudze plany inwestycyjne. Dalej skarżący powołali się na art. 222 ust. 5 ustawy Prawo ochrony środowiska, stanowiący delegację do wydania rozporządzenia w sprawie wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu i metod oceny zapachowej jakości powietrza. Przyznali, że rozporządzenie takie dotychczas nie zostało wydane. Jednak zdaniem skarżących sam przepis ustawy oznacza, że twierdzenie, że zapachy nie są mierzalne, nie jest prawdziwe. Podali, że badaniem jakości zapachu w otoczeniu zajmuje się Pracownia Zapachowej Jakości Powietrza przy Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Skarżący podzielili pierwotne stanowisko PPIS, zaznaczając, że w opinii tej zwrócono szczególną uwagę na zagrożenia związane z nieprzyjemnymi zapachami wydostającymi się z terenu gospodarstwa. Zdaniem skarżących obliczenia i parametry wskazane w raporcie przedstawiają zaniżone stężenia związków amoniaku oraz zakres ich występowania. Zarzucili brak wizji terenowej, a przez to nieustalenie obszaru na jakim uciążliwości odorowe będą występowały, brak uwzględnienia nasilenia i kierunków wiatrów na danym obszarze. Powtórzyli za Naczelnym Sądem Administracyjnym, że wobec braku ustawy normującej sposób i zakres badania i oddziaływania odorów na środowisko, podstawę orzekania w sprawie winna stanowić przede wszystkim skala zjawiska oraz możliwy zakres środków służących ograniczeniu tej uciążliwości, które prowadzą do konfliktów społecznych. Organ nie może się w tym względzie ograniczyć do powtórzenia stanowiska inwestora zawartego w raporcie. Dalej skarżący przekonywali, że także okoliczność spadku wartości nieruchomości nie może być uznana za nieistotną. Oświadczyli, że w razie zwiększenia obsady bydła, a tym samym zwiększenia uciążliwości odorowych, jedynym wyjściem będzie dla nich sprzedaż nieruchomości. Zdaniem skarżących sporna decyzja środowiskowa powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego również z uwagi na ogólnikowo określone obowiązki. Skarżący wymienili działania, do których powinien zostać zobowiązany inwestor w celu zmniejszenia uciążliwości odorowych. Według skarżących inwestor powinien zostać zobowiązany do wykonania przeglądu ekologicznego lub zastosowania kurtyn przeciwodorowych, zastosowania dezodoryzacji obiektu w regularnych odstępach czasowych, wskazali, że jest to niezbędne z punktu widzenia art. 363 ustawy Prawo ochrony środowiska. Zaznaczyli, że należy inwestora zobowiązać do prowadzenia i przedkładania rejestru zużycia pasz, wody, energii elektrycznej, paliw wytwarzanej gnojowicy, odpadów i ścieków sanitarnych. Rozważenia wymaga także kwestia zobowiązania inwestora do zaszczepiania efektywnymi mikroorganizmami ścian budynku inwentarskiego i zbiornika z gnojowicą w celu ograniczenia emisji amoniaku i siarkowodoru do powietrza. Zdaniem skarżących spełnienie obowiązku przeprowadzenia postępowania z udziałem społeczeństwa zostało spełnione jedynie formalnie. Udział społeczeństwa miał bowiem charakter wyłącznie pozorny, gdyż żadne ze zgłoszonych przez uczestników zarzutów nie zostały realnie zbadane i rozważone.

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Pismem procesowym z 29 listopada 2018 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zgłosił swój udział w sprawie, wnosząc o uchylenie decyzji wydanych w obu instancjach w związku z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a., art. 8 k.p.a., poprzez niewystarczające zbadanie oraz wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. GDOŚ zarzucił, że organy zezwoliły na znaczną rozbudowę gospodarstwa, które w chwili obecnej funkcjonuje niezgodnie z warunkami nałożonymi w decyzjach administracyjnych, w tym decyzji środowiskowej z 11 września 2012 r. Podkreślił, że inwestor zwiększył obsadę zwierząt, co nie zostało uwzględnione w toku postępowania. GDOŚ podniósł, że

w ramach kontroli gospodarstwa stwierdzono szereg nieprawidłowości, których ilość oraz skala zostały szczegółowo przedstawione w załączonym piśmie WIOŚ dotyczącym kontroli przeprowadzonej w dniach 06-30.06.2017 r. Stwierdzono wówczas m.in.: wykonanie dwóch wylotów do rzeki Wałszy bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego, brak pozwolenia wodnoprawnego na pobór wód podziemnych

z własnego ujęcia, użytkowanie niektórych obiektów budowlanych bez wymaganego pozwolenia na użytkowanie, brak właściwych urządzeń do sporządzania kiszonki

i urządzeń do gromadzenia obornika oraz gnojówki, samowolne wykonanie na gruncie należącym do Gminy kolektora prowadzącego wody opadowe i roztopowe do rzeki Wałszy, brak prowadzenia jakościowej i ilościowej ewidencji odpadów. Zdaniem GDOŚ informacja o ilości uchybień i nieprawidłowości obecnie prowadzonej działalności nie pozostaje bez wpływu na ocenę oddziaływania na środowisko planowanej jej znacznej rozbudowy. Najpierw organy powinny ustalić jakie jest oddziaływanie obecnie funkcjonującego gospodarstwa, a następnie ocenić jak na to oddziaływanie wpłynie jego rozbudowa. Ponadto przed wydaniem stosownych zezwoleń na realizację inwestycji, w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na rozbudowę gospodarstwa w celu zwiększenia obsady bydła mlecznego z 360 DJP do 600 DJP, należało ustalić czy funkcjonujące gospodarstwo działa zgodnie z prawem i doprowadzić do stosownej zgodności. Dodatkowo GDOŚ wytknął organom orzekającym, że bezkrytycznie przyjęły ustalenia autora raportu. Zaznaczył, że przedmiotowe gospodarstwo rolne znajduje się na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy. Zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 oraz 8 rozporządzenia Nr 37 Wojewody Warmińsko - Mazurskiego z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy, na terenie obszaru chronionego obowiązuje zakaz realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Zgodnie z § 4 ust. 3 pkt 2 ww. rozporządzenia, zakaz ten nie dotyczy realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, które służą racjonalnej

gospodarce leśnej, rolnej, łowieckiej lub rybackiej lub poprawie stanu środowiska, po uzgodnieniu z wojewodą. Podał, że termin "racjonalna gospodarka rolna" nie ma ustawowej definicji. Pojęcie to jest klauzulą generalną, co oznacza, że organ powinien dokonać jego wykładni w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 1 października 2015 r., sygn. akt: II OSK 226/14, dokonał szczegółowej wykładni w zakresie tego pojęcia. Racjonalna gospodarka rolna to taka, która jest prowadzona zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju, na co wskazują art. 3 pkt 1 i art. 5 pkt 28 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2018 r., poz. 1614 t.j.). Jest to zatem gospodarka uwzględniająca wymagania ochrony przyrody oraz prowadzona w sposób ograniczający powstawanie zagrożeń wewnętrznych z nią związanych dla obszaru podlegającego ochronie. Pojęcie obiektu służącego prowadzeniu racjonalnej gospodarce rolnej dotyczy natomiast takich obiektów, które umożliwiają uwzględnienie wymagań ochrony przyrody w działalności gospodarczej w zakresie rolnictwa. Współcześnie pod pojęciem "racjonalna gospodarka rolna" należałoby rozumieć racjonalne działania ekonomiczne producenta rolnego, gospodarkę rolną opartą na nowoczesnych naukowych metodach, zasadach i technologiach, wskazanych jako dobre praktyki rolnicze i spełniającą wymogi wzajemnej zgodności, zgodnie z zasadami ochrony środowiska. Termin ten powinien być odnoszony do takiego sposobu prowadzenia działalności w rolnictwie, który nie stoi w sprzeczności z celami ochronnymi ustanowionymi w przewidzianej przez prawo formie na danym obszarze. Zdaniem GDOŚ organy nie rozważyły należycie przedstawionej kwestii. Podniósł, że decyzja administracyjna zezwalająca na realizację przedsięwzięcia powinna zostać udzielona jedynie wówczas, gdy organ uzyska pewność, iż przedsięwzięcie nie będzie powodowało negatywnych skutków dla obszaru chronionego. Następnie GDOŚ wskazał, że planowane przedsięwzięcie znajduje się m.in. na działkach o nr ewid. "[...]" obręb C., które sąsiadują bezpośrednio z rzeką Wałszą. W raporcie, w rozdziale opisującym elementy przyrodnicze objęte zakresem przewidywanego oddziaływania wskazano jedynie, że w pobliżu, tj. w dległości ok. 0,12 km od planowanej inwestycji, znajduje się rzeka Wałsza. Na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy obowiązuje zakaz lokalizowania obiektów budowlanych w pasie o szerokości 100 m od linii brzegów rzek, jezior i innych zbiorników wodnych, z wyjątkiem urządzeń wodnych oraz obiektów służących prowadzeniu racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej (§ 4 ust. 1 pkt 8 ww. rozporządzenia). Natomiast w raporcie, w rozdziale opisującym elementy przyrodnicze objęte ochroną prawną, pominięto informacje w tym zakresie, zaś organy w toku postępowania nie odniosły się do tego zakazu - nie zbadano dokładnej odległości planowanego przedsięwzięcia od przebiegu cieku. GDOŚ zanegował też ustalenia autora raportu dotyczące spodziewanej produkcji gnojowicy. Udokumentował, że przyjęta wartość odnosi się do krów mlecznych o wydajności mlecznej 6 tys. litrów,

a ekspertyza Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Krakowie uzależnia produkcję gnojowicy od wydajności mlecznej krów. Dla krów mlecznych

o wydajności mlecznej 6 - 8 tys. litrów produkcja gnojowicy wynosi 23, a dla krów mlecznych o wydajności mlecznej powyżej 8 tys. litrów wynosi 25,4 m3/rok. Również

w zależności od wydajności mlecznej krów różna jest zawartość azotu w gnojowicy i wynosi odpowiednio: 3,4; 4,0 oraz 4,5 kg/m3. Podał, że w gospodarstwie inwestorki wydajność mleczna krów wynosi 9130 kg.

Na rozprawie, która odbyła się 6 grudnia 2018 r., inwestorka domagała się dopuszczenia do udziału w sprawie jej męża P. P. w charakterze uczestnika postępowania. Postanowieniem z 7 grudnia 2018 r. Sąd oddalił wniosek. Postanowieniem z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt II OZ 258/19, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie na powyższe postanowienie.

Pismem procesowym z 24 stycznia 2019 r. pełnomocnik inwestora odniósł się do uwag GDOŚ. Wskazał, że GDOŚ pominął progres jaki wystąpił w gospodarstwie inwestora w następstwie podjętych działań pokontrolnych, który został potwierdzony ustaleniami kolejnej kontroli WIOŚ, przeprowadzonej w dniach 24 maja – 7 czerwca 2018 r. Większość stwierdzonych nieprawidłowość został usunięta. W 2018 r. stwierdzono tylko jedną nieprawidłowość w postaci przekazania do Marszałka Województwa jeden dzień po terminie sprawozdawczości dotyczącej zbiorczego zestawienia danych o rodzajach i ilości wytwarzanych odpadów, o sposobach gospodarowania nimi oraz o instalacjach i urządzeniach służących do odzysku i unieszkodliwiania tych odpadów za 2017 r. Pełnomocnik wskazał, powołując się na pismo WIOŚ z 23 sierpnia 2018 r., że Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie Zarząd Zlewni (po przeprowadzonej kontroli 9 lipca 2018 r.), zaleciło ponowne odbudowanie zasypanego (po kontroli WIOŚ) wylotu wód opadowych

z przydrożnego rowu melioracyjnego oraz nie stwierdziło żadnych nieprawidłowości w zakresie prowadzonej gospodarki wodno-ściekowej. Dodatkowo Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, w trakcie czynności kontrolnych z 28 września 2017 r., jak wynika z pisma PINB z 21 grudnia 2017 r., nie stwierdził naruszenia przepisów prawa budowlanego, a eksploatowane obiekty były wówczas użytkowane zgodnie z ich przeznaczeniem. Wobec tego można stwierdzić, iż po kontroli PINB z 13 czerwca 2017 r. oraz do dnia 28 września 2017 r., inwestorka podjęła skuteczne działania zmierzające do usunięcia stwierdzonych w czerwcu 2017 r. przez organ nadzoru budowlanego nieprawidłowości. Potwierdza to m.in. pismo PINB z 28 czerwca 2018 r., który wskazał w nim, że 26 kwietnia 2018 r. przeprowadzono kontrolę w obrębie przedmiotowego gospodarstwa inwestycji budowy budynku gospodarczego, w trakcie której nie stwierdzono odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego, zgodnego z decyzją Starosty z dnia 19 kwietnia 2017 r. Pełnomocnik oświadczył, że nie jest prawdą, iż Burmistrz nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego. Organ I instancji nie tylko miał wgląd w protokoły pokontrolne WIOŚ, a wręcz uczestniczył w kontrolach WIOŚ (zarówno w 2017 i 2018 r.) delegując do kontroli pracownika organu - Kierownika Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego, jak również przeprowadzał w tym okresie samodzielne kontrole gospodarstwa w zakresie ochrony środowiska. Pełnomocnik podkreślił, że na Obszarze Ochrony Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy, zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Wojewody obowiązuje zakaz realizacji przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, natomiast w myśl zapisów art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody zakaz ten nie dotyczy realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, dla których przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko wykazała brak znaczącego negatywnego wpływu na ochronę przyrody obszaru chronionego krajobrazu - co wykazano w treści postępowania, nie tylko poprzez stwierdzenia samego inwestora oraz autora raportu oceny oddziaływania na środowisko, lecz również przez doświadczone wszystkie organy opiniodawcze oraz uzgadniające zakres planowanej inwestycji. Pełnomocnik podniósł, że znaczna część rzekomych niezgodności, które zostały stwierdzone przez WIOŚ w 2017 r. w ogóle nie stanowiła wykroczeń. Wyraził przekonanie, że sporna inwestycja służy właśnie racjonalnej gospodarce rolnej. Inwestorka w miarę możliwości wprowadza do swojej działalności nowoczesne technologie i dobre praktyki rolnicze. Dąży do tego, by spełniać wszelkie wymagane prawem normy. Świadczy o tym fakt, że wykonuje niezwłocznie wszelkie zalecenia pokontrolne. W kontekście odległości planowanej inwestycji od rzeki Wałszy, pełnomocnik podniósł, że z treści raportu wynika jednoznacznie, że teren inwestycji będzie oddalony o ok. 0,12 km (120 m). Tym samym zarzut, że nie zbadano dokładnej odległości inwestycji od przebiegu cieku nie znajduje uzasadnienia w realiach przedmiotowej sprawy. Odnosząc się do ustaleń dotyczących produkcji gnojowicy i zawartości azotu, pełnomocnik wyjaśnił, że do analiz rocznej ilości produkcji nawozów naturalnych i zawartości azotu przyjęto dane tzw. "przeciętne roczne", czyli średnie ważone dla każdego z DJP, bez różnicowania produkcji gnojowicy przez różne rodzaje zwierząt hodowlanych, tj. cielęta, jałówki, krowy mleczne. Przypomniał też, iż na etapie eksploatacyjnym planowane jest zawarcie barterowych umów współpracy z okolicznymi producentami rolnymi w zakresie bezpiecznego zbywania produkowanych nawozów naturalnych, z zapewnieniem wymaganego areału gruntów. Weryfikację treści takich umów prowadzi zwyczajowo WIOŚ podczas kontroli. Inwestor taką umowę o współpracy posiada i wielokrotnie okazywał ją przy kontrolach. Pełnomocnik argumentował również, że inwestorka składając wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla rozbudowy gospodarstwa do 600 DJP, nigdy nie ukrywała, iż

w wyniku rozrostu pierwotnego stada bydła, gospodarstwo obecnie funkcjonuje na poziomie ok. 300 DJP. W związku z tym podjęła kroki prawne do uregulowania stanu faktycznego, poprzez planowaną rozbudowę infrastruktury o odpowiednie obiekty inwentarskie. Zaznaczył, że Powiatowy Lekarz Weterynarii, który sprawuje administracyjny nadzór kontrolny nad dobrostanem zwierząt, nie stwierdzał żadnych uchybień w tym zakresie, co stanowi dowód dochowania wymaganych standardów. Pełnomocnik przekonywał, że w przedmiocie oddziaływania obecnego stanu hodowlanego, wynoszącego ok. 300 DJP, żaden z dotychczasowych organów kontrolnych nie wykazał faktycznego znaczącego negatywnego oddziaływania obecnej hodowli na stan środowiska naturalnego, w tym na Obszar Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy. Dotychczas nie wykazano też nawet innych mierzalnych zmian stanu lub funkcji elementów przyrodniczych, które zostały spowodowane bezpośrednio lub pośrednio przez dotychczasową lub bieżącą działalność inwestorki jako podmiotu korzystającego ze środowiska. W związku z powyższym, wobec braku dotychczasowych szkód w środowisku naturalnym o znaczącym rozmiarze lub nawet bezpośredniego zagrożenia wystąpienia takiej szkody w środowisku, jak również

z uwagi, iż żaden z organów ochrony środowiska (w tym RDOŚ) nie prowadzi obecnie żadnego postępowania administracyjnego w tym przedmiocie, należy wnioskować, iż gospodarstwo, pomimo pewnych braków formalnych, jest prowadzone z zachowaniem co najmniej minimalnych wymagań w zakresie ochrony środowiska, oraz wymagań weterynaryjnych w zakresie utrzymania danego rodzaju zwierząt. Dotychczas nie wymierzono inwestorce żadnych kar. Skoro dotychczas nie stwierdzono szkody lub zagrożenia wystąpienia szkody w środowisku naturalnym, to na obecnym etapie brak jest znaczącego negatywnego oddziaływania gospodarstwa na stan środowiska naturalnego, a tym samym odpowiednie organy ochrony środowiska, wbrew dotychczasowym twierdzeniom GDOŚ, prawidłowo do zastanego stanu oceniały dotychczasową działalność hodowlaną i jej potencjalny wpływ na środowisko. Pełnomocnik wskazał, że wobec tak szerokiego zainteresowania wszystkich organów administracji państwowej w przedmiotowej sprawie, zarówno organów ochrony środowiska (m.in. Urząd Miasta, WIOŚ, RDOŚ,GDOŚ, PPIS, Starostwo Powiatowe, PGW WP), organów budowlanych (PINB, Starostwo Powiatowe), weterynaryjnych, itp., należy stwierdzić, iż wszystkie organy, w tym kontrolne, podejmowały wymagane obowiązującymi przepisami prawnymi wszelkie środki administracyjne w celu oceny bieżącej hodowli - nie stwierdzając też dotychczas jej obecnego negatywnego wpływu na środowisko naturalne, życie lub zdrowie. Dodatkowo pełnomocnik zauważył, że nigdy nie został przedłożony do akt niniejszej sprawy kontrraport. Powołując się na orzeczenia sądów administracyjnych, podniósł, że każdorazowe zastrzeżenia strony skarżącej wobec ustaleń raportu nie mogą być gołosłowne, tylko powinny być w zakresie wiadomości wymagających wiedzy specjalistycznej poparte np. ekspertyzą, która w sposób udokumentowany wskaże wady danego raportu. Podważanie treści raportu nie może opierać się na zarzutach natury ogólnej czy też przypuszczeniach nieopartych na odpowiednich ocenach (badaniach) specjalistycznych. Wnioski raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, sporządzonego przez osoby legitymujące się odpowiednią wiedzą, nie mogą być zwalczane jedynie za pomocą samej negacji, niepopartej żadnymi konkretnymi argumentami, gdyż taki sposób argumentowania pozbawia spór charakteru jurydycznego. Ocena raportu przez Sąd, który nie dysponuje wiadomościami specjalnymi, dotyczyć może tylko tego, czy raport jest spójny, kompletny i sporządzony został przez uprawnioną osobę.

Przy piśmie z 6 lutego 2019 r. pełnomocnik inwestorki przedłożył potwierdzone za zgodność z oryginałem kserokopie protokołów z kontroli przeprowadzonych

w przedmiotowym gospodarstwie rolnym przez WIOŚ w latach 2017, 2018 i 2019.

Na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2019 r.:

- pełnomocnik skarżących poparł skargę. Wskazał na niezbadanie przez organy wszystkich okoliczności sprawy, w tym uciążliwości zapachowych. Podał, że skarżący zamieszkują na nieruchomości od 12 lat;

- skarżąca wskazała, że w momencie zakupu nieruchomości na sąsiedniej działce nie była prowadzona hodowla bydła;

- inwestorka wniosła o oddalenie skargi. Podniosła, że na terenie jej gospodarstwa była trzymana m.in. trzoda chlewna, bydło od mniej więcej 2002 r., bo zawsze był to teren gospodarstwa rolnego. Wskazała, że nieruchomości znajdują się na terenie wiejskim rolniczym, gdzie dominują gospodarstwa rolne. Skarżący kupili dom, który poprzedni właściciel nieruchomości przeznaczył początkowo na chlew a potem zmienił sposób jego użytkowania na budynek mieszkalny. Uczestniczka postępowania K. Ł. mieszka obok gospodarstwa rolnego, na którym trzymane są zwierzęta gospodarskie. Oświadczyła, że do zwiększenia stada doszło na skutek naturalnego rozrodu, bo jeśli chce się mieć mleko krowy muszą się rozmnażać. We wniosku wskazała jak największą liczbę DJP, żeby po jakimś czasie znowu nie zmieniać wszystkich pozwoleń. Wskazała, że jest między nią a skarżącymi konflikt sąsiedzki, spowodowany między innym rozliczeniami finansowymi. Skarżący jest winien inwestorom pieniądze. Mąż inwestorki – P. P. próbował porozumieć się ze skarżącymi ale oni oświadczyli, że wycofają wszystkie odwołania, jeżeli kupi od nich budynek za 350 tys. zł. Od strony sąsiadów nie ma płyty gnojowej. Skarżący nasyłają na inwestorkę różne kontrole;

- uczestniczka postępowania K. Ł. poparła skargę. Wskazała, że obok niej nie ma gospodarstwa, jest tylko mały kurnik. Jedynym gospodarstwem ze zwierzętami w okolicy jest gospodarstwo inwestorki. W okolicy znajdują się pola uprawne będące własnością innych osób. Samochody dojeżdżające do gospodarstwa inwestorki niszczą nawierzchnię drogi, uciążliwości zapachowe są duże. Dom uczestniczki postępowania w linii prostej jest w odległości powyżej 100 m od hodowli. Poza tym popiera to, co powiedział pełnomocnik skarżących;

- inwestorka wskazała dodatkowo, że mleczarka przyjeżdża raz dziennie oraz że drogę naprawiali na własny koszt.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 2107) sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mających wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a.")

Zaskarżonym decyzjom nie można przypisać tego rodzaju naruszeń prawa. Kwestionowana decyzja w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań realizacji rozbudowy gospodarstwa rolnego - hodowli bydła mlecznego na terenie działek o nr ew.: "[...]" obręb C., gm. P. wydana została zgodnie z przepisami u.i.ś.o., z poszanowaniem zasad unormowanych w Kodeksie postępowania administracyjnego. W szczególności organy wyjaśniły sprawę w stopniu pozwalającym na jej rozstrzygnięcie i swoje stanowisko przekonująco uzasadniły.

W pierwszej kolejności uwzględnić należy, że cytowana na wstępie ustawa

o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa

w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko normuje kompleksowo w rozdziale 3 działu V procedurę i kryteria jakie należy brać pod uwagę przy wydaniu decyzji środowiskowej, która nie ma charakteru uznaniowego. Stosownie do art. 81 ust. 1, 2 i 3 u.i.ś.o. właściwy organ może odmówić zgody na realizację przedsięwzięcia, jeżeli z oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wynika, że przedsięwzięcie może znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko. Stosownie do art. 80 ust. 1 u.i.ś.o. właściwy organ wydając decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach bierze pod uwagę w tym względzie: 1. wyniki uzgodnień i opinii,

o których mowa w art. 77 ust. 1; 2. ustalenia zawarte w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko; 3. wyniki postępowania z udziałem społeczeństwa oraz 4. wyniki postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko, jeżeli zostało przeprowadzone. Ostatni z wymienionych punktów nie ma zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Pozostałe trzy zostały spełnione, co potwierdza analiza akt administracyjnych sprawy. Zważyć należy przy tym, że żaden przepis u.i.ś.o. nie stawia przeszkód do pozytywnego załatwienia wniosku inwestora w zakresie środowiskowych uwarunkowań w sytuacji, gdy instalacja jest już prowadzona z przekroczeniem dotychczasowej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Kwestia ewentualnych naruszeń dotychczasowych warunków nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. Powoływany przez skarżących art. 136a ust. 1 pkt 1 u.i.ś.o. stanowi odrębną podstawę orzekania, wymagającą odrębnego postępowania, a jego zastosowanie nie warunkuje w żaden sposób rozstrzygania w przedmiocie złożonego przez inwestorkę wniosku, która planuje powiększenie stada bydła do 600 DJP, które to zamierzenie wymagać będzie budowy nowej obory i infrastruktury towarzyszącej. Ponadto skarżąca chce wybudować biogazownię, i szczelne, atestowane, znajdujące się pod ziemią zbiorniki na gnojowicę. Zgodnie z art. 71 ust. 1 u.i.ś.o. decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach określa środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia. Decyzja ta służy tylko zweryfikowaniu wpływu zamierzenia inwestycyjnego na środowisko i określeniu wymagań mających na celu zapewnienie ochrony środowiska, stosownie do treści art. 82 ust. 1 u.i.ś.o. Decyzja ta zatem oparta jest na założeniach inwestora, który deklaruje realizację inwestycji w podanym kształcie, z zachowaniem poszanowania norm z dziedziny ochrony środowiska i wydana decyzja zobowiązuje go do tego. Zgodzić należy się w związku z tym z Kolegium, że nie należy do przedmiotu niniejszego postępowania rozpatrywanie, w jaki sposób i w jakim zakresie funkcjonowało dotychczas gospodarstwo rolne inwestorki. Z ochroną środowiska nie ma też nic wspólnego zarzucany przez skarżących, ewentualny spadek wartości nieruchomości. Zaskarżona decyzja, na co zasadnie zwracało uwagę Kolegium, dotyczy planowanego dopiero przedsięwzięcia. Na podstawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach następuje zapewnienie spełnienia wymagań dotyczących ochrony środowiska, w tym ochrony zdrowia ludzkiego w procesie inwestycyjno-budowlanym. Uzyskanie takiej decyzji, co trzeba zaznaczyć, możliwe jest tylko w odrębnym postępowaniu wszczętym na wniosek inwestora (art. 73 ust. 1 u.i.ś.o.). Zgodnie z art. 86 pkt 2 u.i.ś.o., decyzja w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań wiąże organ wydający decyzje wymienione w art. 72 ust. 1 u.i.ś.o., a więc między innymi decyzję

o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (pkt 3) oraz decyzję o pozwoleniu na budowę (pkt 1). Zatem w celu realizacji wnioskowanej inwestycji skarżąca musi uzyskać odpowiednio decyzję o warunkach zabudowy, następnie pozwolenie na budowę. Każde z tych postępowań uregulowane jest odrębnie i nie można przepisów właściwych danemu postępowaniu stosować naprzemiennie, niezależnie od etapu realizacji inwestycji. Oznacza to, że wydając decyzję w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań, organy muszą się kierować wyłącznie przesłankami warunkującymi jej wydanie, do których nie należy analiza dotychczasowych uchybień inwestora, szczególnie z innych dziedzin niż ochrona środowiska. Poza tym pełnomocnik skarżącej przedłożył protokoły z kontroli gospodarstwa rolnego, przeprowadzonych przez WIOŚ w 2017, 2018 i 2019 r., które potwierdzają, że inwestorka wykonała zalecenia pokontrolne z 2017 r., w 2018 r. stwierdzono tylko jedno naruszenie w postaci przekazania po terminie zbiorczego zestawienia danych o odpadach, a w 2019 r. nie stwierdzono żadnego naruszenia.

Ustalenie, że planowane przedsięwzięcie nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko potwierdzają pozytywne uzgodnienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, jak i ostatecznie pozytywna opinia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z 12 lutego 2018 r., wydane po licznych wyjaśnieniach, złożonych dodatkowo przez autora raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, wymaganych na skutek wezwań tych organów, jak i zastrzeżeń zgłaszanych przez lokalną społeczność. Zauważyć można, że początkowo PPIS wyraził opinię (postanowienie z 13 grudnia 2017 r.) w ten sposób, że wskazał, iż powiększenie znaczne hodowli w bliskości budynków mieszkalnych pogorszy obecne warunki użytkowania terenów sąsiednich w zakresie sanitarnym. Organ I instancji zwrócił się do tegoż organu o sprecyzowanie, czy opinia jest pozytywna, czy negatywna. W piśmie z 12 lutego 2018 r. PPIS wyjaśnił, że mając na względzie, iż ustawodawca w polskim porządku prawnym przewidział wyłącznie ochronę powietrza przed określonymi substancjami, a nie zapachami, nie sposób wywodzić przesłanek do wydania negatywnej opinii w zakresie wymagań higienicznych i zdrowotnych planowanej inwestycji. Ten sam argument należy podnieść przeciwko argumentom skarżących, domagających się zbadania i uwzględnienia uciążliwości zapachowych w związku z realizacją inwestycji. Przy czym skarżący mają świadomość, że brak jest przepisów prawa, które regulowałyby tę kwestię. Wbrew przekonaniu skarżących, w sytuacji gdy dla danego oddziaływania nie zostały określone normy, to nie ma możliwości ustalenia dopuszczalnych wartości, a tym samym brak jest podstaw prawnych do badania nasilenia uciążliwości odorowych i nakładania na inwestorkę obowiązków, mających na celu ograniczenie nieprzyjemnego zapachu związanego z hodowlą bydła. W sprawie oczywistym jest, że niedogodności zapachowe już występują, ale są one naturalne i zgodne z istniejącym zagospodarowaniem terenu, wynikają ze specyfiki prowadzenia gospodarstwa rolnego. Teren inwestycji to część wielohektarowego gospodarstwa rolnego (150 hektarów z uwzględnieniem dzierżawy). Inwestycja z trzech stron jest otoczona rozległymi polami uprawnymi lub nieużytkami, tylko od strony północnej gospodarstwa funkcjonuje silnie rozproszona zabudowa, przede wszystkim zagrodowa. Tylko działka skarżących nr "[...]" zabudowana budynkiem mieszkalnym, położona jest blisko terenu inwestycji (ok. 75 m). Zgodnie z ewidencją, to również grunty rolne. Z wyjaśnień złożonych na rozprawie wynika, że sporne gospodarstwo rolne funkcjonowało zanim dopuszczono zabudowę działki nr "[...]" budynkiem mieszkalnym. Nabywając przedmiotową działkę skarżący mieli świadomość funkcjonującego w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego. W świetle art. 553 k.c., za gospodarstwo rolne uważa się grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Hodowla zwierząt inwentarskich jest wpisana w specyfikę prowadzenia gospodarstwa rolnego. W związku z tym nie można zaakceptować sprzeciwu skarżących przeciwko rozwojowi hodowli bydła w omawianym gospodarstwie rolnym z uwagi tylko na uciążliwości związane z zapachem. Nie zasługuje również na akceptację wywód skarżących, domagających się ustalenia, jakie detergenty będą stosowane w gospodarstwie. Oczywistym jest bowiem, do czego w decyzji zobowiązano też inwestorkę, że musi dbać o czystość w budynkach inwentarskich i otoczeniu. W zaskarżonej decyzji ustalającej środowiskowe uwarunkowania, organ I instancji zastrzegł również (pkt 2 tiret 13 i 14), że ścieki bytowe i technologiczne (z mycia aparatury udojowej) mają być odprowadzane do istniejącego podziemnego zbiornika bezodpływowego, a następnie okresowo wywożone wozami ascenizacyjnymi przez uprawnionego odbiorcę do oczyszczalni ścieków. Oznacza to, że inwestorka nie będzie sama oczyszczała ścieków ani nie może ich wprowadzać do gruntu, czy wód.

Nie można się zgodzić ze skarżącymi, że realizacja inwestycji spowoduje istotne zmiany w krajobrazie. Przyjęty wariant realizacyjny, jak wynika z raportu, zakłada zagospodarowanie przestrzeni pomiędzy istniejącymi budynkami na terenie fermy. Wraz z powiększeniem stada bydła, które będzie chowane systemem uwięzionym, inwestorka przeprowadzi modernizację fermy, co pozwoli na poprawę dotychczasowych warunków i zminimalizuje oddziaływanie instalacji na środowisko. Inwestorka zamierza prowadzić chów bezściółkowy, gnojowica zamkniętym systemem rur będzie trafiać do szczelnych zbiorników podziemnych ekobag, będzie wykorzystywana w biogazowni, co pozwoli na zmniejszenie emisji do powietrza. Gnojowica jest też naturalnym nawozem i inwestorka będzie ją wykorzystywała przy nawożeniu użytkowanych gruntów (150 h), nadwyżki zaś sprzeda. Taką umowę już realizuje. Ponadto, w zaskarżonej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organ I instancji zobowiązał inwestorkę, do przechowywania i stosowania nawozów naturalnych zgodnie z przepisami ustawy o nawozach i nawożeniu. Wobec tych okoliczność, szczególnie gdy istnieje możliwość zbytu gnojowicy, Sąd nie uznał za istotne dla rozstrzygnięcia zakwestionowanie przez GDOŚ wyliczeń na temat ilości azotu zawartej w surowej gnojowicy, który wymaga zagospodarowania. Nie można też odmówić racji argumentacji pełnomocnika inwestorki, że uśrednienie podanych wartości uzasadnia zróżnicowanie stada, które będzie obejmowało prócz krów mlecznych także cielaki i jałówki.

Oceniając całokształt wnioskowanego zamierzenia, należy uznać, że służy ono racjonalnej gospodarce rolnej, gdyż służy rozwojowi funkcjonującego gospodarstwa rolnego i jego modernizacji. Dlatego w sprawie nie ma zastosowania zakaz lokalizowania obiektów w pasie szerokości 100 m od linii brzegu rzeki Wałszy, o którym mowa w cytowanym § 4 ust. 1 pkt 8 rozporządzenia w sprawie Obszaru Chronionego Krajobrazu Rzeki Wałszy. Nadto, z ustaleń raportu wynika poza tym jednoznacznie, że wymagana odległość będzie zachowana i wyniesie ok. 120 m. Dodatkowo zauważyć należy, że zgodnie z § 4 ust. 5 tego rozporządzenia zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 8 nie dotyczy siedlisk rolniczych – w zakresie uzupełnienia istniejącej zabudowy. Ze znajdujących się w aktach map wynika zaś bezspornie, że planowana rozbudowa fermy nie przekroczy dotychczasowej linii zabudowy od brzegu rzeki.

Przedmiotowe zamierzenie, zaakceptowała także większość lokalnego społeczeństwa, po przeprowadzonych rozprawach administracyjnych i zapoznaniu się ze szczegółami proponowanych przez inwestorkę rozwiązań. 23 stycznia 2018 r. do organu I instancji wpłynęło pismo o wycofaniu protestu podpisane przez 13 osób, w tym uczestniczkę niniejszego postępowania K. Ł., która następnie wycofała się z tego stanowiska. Obecnie realizacji wnioskowanej rozbudowy gospodarstwa sprzeciwiają się tylko trzy osoby z miejscowości C., tj. skarżący i K. Ł. Do organu wpłynął także protest mieszkańców P., wskazujących na uciążliwości zapachowe z gospodarstwa. W ocenie Sądu należy brać pod uwagę przede wszystkim stanowisko społeczności lokalnej, która zapoznała się z proponowanymi rozwiązaniami i w większości zaakceptowała realizację inwestycji. Oznacza to, że sporna decyzja uwzględnia wyniki postępowania z udziałem społeczeństwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 pkt 3 u.i.ś.o.

Mając powyższe na uwadze, Sąd nie znalazł podstaw do wyeliminowania

z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji. Wbrew twierdzeniom skarżących, organ II instancji posiłkując się przedłożonym raportem, wymaganymi uzgodnieniami i opinią PPIS, prawidłowo rozpatrzył sprawę na nowo w jej całokształcie, w tym odniósł się kompleksowo do zarzutów i argumentów odwołania, dochowując wymagań art. 107 § 3 i art. 11 k.p.a. Ponieważ podnoszone przez skarżących kwestie dotyczące uciążliwości zapachowych, spadku wartości nieruchomości i zastosowania detergentów nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia, bezpodstawne są zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 i art. 80, poprzez zaniechanie badania tych kwestii.

Sąd podziela stanowisko organu II instancji, że organ, a także sąd prowadzący postępowanie, nie może wkraczać w merytoryczną zasadność ustaleń raportu

o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, ponieważ nie dysponuje wiadomościami specjalnymi, które posiada autor raportu. Taki pogląd ugruntowany jest w orzecznictwie sądów administracyjnych. Sąd nie stwierdził żadnych oczywistych błędów, czy braków w przedłożonym przez inwestorkę raporcie, następnie uzupełnionym. Treść raportu potwierdza, że zawarte zostały w nim wszystkie wymagane prawem treści. Jeżeli skarżący kwestionują ustalenia przedstawione

w raporcie, to powinni przedłożyć alternatywny raport, do ustaleń którego musiałby odnieść się organ administracji w toku postępowania. Nie wystarczą same gołosłowne twierdzenia strony o wadliwości obliczeń dotyczących amoniaku, bowiem skoro strona postępowania administracyjnego czyni zarzuty dotyczące wad raportu, powinna wykazać konkretnie istnienie takich wad, poprzez przedstawienie stanowiska podmiotu legitymującego się wiedzą fachową. Nie sposób bowiem zanegować stanowiska osoby posiadającej wymagane uprawnienia ogólnikowymi stwierdzeniami niepopartymi żadnym rzeczowym wywodem.

W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, należało skargę jako nieuzasadnioną oddalić, na podstawie art. 151 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt