![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6035 Opłaty i kary za przejazd pojazdem nienormatywnym, Transport, Inspektor Transportu Drogowego, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 801/24 - Wyrok NSA z 2024-09-19, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 801/24 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2024-04-16 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Andrzej Skoczylas Cezary Pryca /sprawozdawca/ Małgorzata Rysz /przewodniczący/ |
|||
|
6035 Opłaty i kary za przejazd pojazdem nienormatywnym | |||
|
Transport | |||
|
VI SA/Wa 3501/23 - Wyrok WSA w Warszawie z 2023-09-12 | |||
|
Inspektor Transportu Drogowego | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2020 poz 110 art. 140aa ust. 3 pkt 2 Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - t.j. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 19 września 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. Sp. z o.o. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 września 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 3501/23 w sprawie ze skargi M. Sp. z o.o. w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 23 lutego 2023 r. nr BP.502.91.2021.1186.KA12.369231 w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. Sp. z o.o. w S. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
I Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 września 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 3501/23, działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 935; dalej jako: "p.p.s.a.") oddalił skargę M. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej jako: "skarżąca") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 23 lutego 2023 r. w przedmiocie kary pieniężnej. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] listopada 2020 r. w miejscowości G. na drodze krajowej nr [...], zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika samochodowego marki [...] oraz naczepy marki [...]. Pojazdem kierował I. S., który wykonywał przewóz rzeczy z ładunkiem bloku granitowego (ładunek niepodzielny) w imieniu K. S. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą: K. S. [...], na trasie S.-W. Załadowcą przewożonego ładunku była skarżąca. W toku czynności kontrolnych dokonano pomiaru kontrolowanego pojazdu członowego, w wyniku, którego ustalono rzeczywistą masę całkowitą pojazdu - 43,8 t (przekroczenie o 3,8 t, przekroczenie dopuszczalnej wartości o 9,51); nacisk grupy osi przyczepy ciężarowej składającej się z trzech osi nienapędowych - 28,1 t (przekroczenie o 4,1 t, przekroczenie dopuszczalnej wartości o 17,08 %); pozostałe parametry zespołu pojazdu uznane zostały za normatywne. Podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Decyzją z dnia 5 lutego 2021 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 2000 złotych za brak zezwolenia kategorii VII, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%. Na skutek odwołania decyzją z dnia 23 lutego 2023 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Skargę na powyższą decyzję organu odwoławczego złożyła skarżąca. Sąd pierwszej instancji skargę oddalił, w uzasadnieniu wskazując, że spór w sprawie dotyczy tego, czy skarżąca powinna ponosić odpowiedzialność z tytułu stwierdzonego przez organy naruszenia. Skarżąca utrzymywała bowiem, że nie brała fizycznego udziału w załadunku towaru, a pracownicy skarżącej nie mieli wiedzy o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu. Czynności strony ograniczały się do pełnienia usług spedycyjnych na rzecz W. Sp. z o.o., Sp. k. i polegały na wydaniu przewoźnikowi dokumentu "opis załadunku", który upoważnia do odbioru ładunku umieszczonego na Wolnym Obszarze Celnym. Na potwierdzenie powyższego strona przedstawiła dowody w postaci faktury nr [...] z dnia 26 października 2020 r. oraz wydruku wiadomości email z dnia 30 października 2020 r. Zdaniem Sądu, w świetle art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r. poz. 110 ze zm.; dalej jako: "p.r.d."), argumenty skarżącej nie mogły stanowić podstawy do uwolnienia się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Sąd podkreślił, że w aktach administracyjnych sprawy znajduje się dokument wystawiony przez skarżącą, zatytułowany "opis załadunku" oraz oświadczenie kierowcy, z których jednoznacznie wynikało, że za załadunek towaru odpowiadała skarżąca. To, że czynności te nie były faktycznie wykonywane przez stronę lub jej pracowników, nie zmienia faktu, że strona z racji pełnionej funkcji zobowiązana była do sprawdzenia, czy po załadunku pojazd nie narusza dopuszczalnych norm, a w razie ustalenia ewentualnego ich przekroczenia, winna ustalić, czy pojazd posiada stosowne zezwolenie na wykonanie tego przewozu. W ocenie Sądu pierwszej instancji to na załadowcy spoczywa obowiązek takiego zorganizowania czynności załadunkowych, aby mając na względzie treść wynikających z przepisów prawa obowiązków nie narażać samego siebie na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia. Sąd podkreślił, że w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, skarżąca dysponowała wiedzą, co do wagi bloku granitowego (27 662 kg - ładunek niepodzielny). Dodatkowo z dowodu przesłanego przez stronę, tj. wiadomości email z dnia 30 października 2020 r. jednoznacznie wynikało, że strona posiadała informację na temat numeru rejestracyjnego pojazdu oraz naczepy, dysponowała również numerem kontaktowym do kierowcy pojazdu, wobec tego mogła skontaktować się telefonicznie z kierowcą i ustalić, zgodność przewozu zobowiązującymi przepisami. Odstępując od takich czynności – zdaniem Sądu – strona świadomie godziła się na powstanie naruszenia i dopuszczała wykonanie przewozu, mimo braku stosownego zezwolenia. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, zaskarżając orzeczenie w całości. Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skarżąca zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 78, art. 80, art. 86 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie: Dz. U. z 2024 r. poz. 572; dalej jako: "k.p.a."), które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w: 1) błędnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy administracji publicznej prawidłowo ustaliły, że za załadunek towaru odpowiadała skarżąca spółka i z racji pełnionej funkcji zobowiązana była do sprawdzenia, czy po załadunku pojazd nie narusza dopuszczalnych norm, a przez zaniechanie sprawdzenia godziła się na powstanie naruszenia, podczas gdy skarżąca jako spedytor nie była odpowiedzialna za czynności załadunkowe oraz nie była uprawniona do weryfikowania po załadunku, czy pojazd i przewoźnik spełniają wymagane prawem normy, 2) bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy administracji w sposób prawidłowy poczyniły ustalenia w oparciu o całokształt materiału dowodowego, który umożliwiał ustalenie stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, podczas gdy w sprawie pozostawały okoliczności wymagające jednoznacznego ustalenia i zweryfikowania (przede wszystkim w zakresie roli skarżącej w całym procesie przewozu); 2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez błędne uznanie, że brak sprawdzenia przez skarżącego po załadunku czy pojazd nie narusza dopuszczalnych norm świadczy o wpływie na powstanie naruszenia, podczas gdy ustalenie takie jest zbyt daleko idące i odbiega od realiów przedmiotowej sprawy. Wobec powyższego na podstawie art. 176 w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a. skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie na rzecz skarżącej od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. Na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. skarżąca oświadczyła, że zrzeka się rozprawy w niniejszej sprawie. III Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył organ wnosząc o oddalenie w całości skargi kasacyjnej oraz zasądzenie od strony skarżącej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych IV Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że strona skarżąca kasacyjnie zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony w terminie czternastu dni od dnia doręczenia odpisu skargi kasacyjnej nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z dyspozycją art.182 § 2 i 3 p.p.s.a. rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (punkt 1), albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (punkt 2). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Z zarzutów skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Zarzuty skargi kasacyjnej sprowadzają się bowiem do podważenia stanowiska, iż skarżąca powinna ponosić odpowiedzialność z tytułu stwierdzonego naruszenia. Za niezasadne należało jednak uznać zarzuty skargi kasacyjnej, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie. Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast ust. 3 tego artykułu stanowi, że karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Z treści przepisu art. 140aa ust. 3 p.r.d. wynika zatem - w sposób niebudzący wątpliwości - że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, kara ta może zaś być nałożona także na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, ale tylko w ściśle określonych powołanym przepisem sytuacjach. Analiza zarzutów skargi kasacyjnej i ich uzasadnienia wskazuje, że skarżąca nie kwestionuje na tym etapie oceny co do samego zaistnienia naruszenia (przeciążenia pojazdu), ani żadnych innych okoliczności, poza tymi, które wyznaczają granice jej odpowiedzialności, tj. czy okoliczności i dowody wskazują, że pomiot wykonujący czynności załadunkowe miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można przyjąć, że poczynione w sprawie w tym przedmiocie ustalenia były nieprawidłowe, a wskazywane przez skarżącą okoliczności i dowody mogłyby doprowadzić do odmiennej oceny materiału dowodowego stanowiącego podstawę ustaleń faktycznych dokonanych przez organ. Po pierwsze wskazać należy, że za załadunek towaru odpowiadała skarżąca, o czym świadczy znajdujący się w aktach administracyjnych dokument wystawiony przez skarżącą, zatytułowany "opis załadunku" oraz oświadczenie kierowcy. Po drugie należy przypomnieć, że przesłanki odpowiedzialności załadowcy, o których mowa w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., tj. wpływ lub godzenie się na naruszenie norm dotyczących obciążenia pojazdu musi być oceniane przez pryzmat konkretnego naruszenia w ściśle określonych warunkach, jak i tego - w jaki sposób do niego doszło. Przesłanki wskazujące na odpowiedzialność załadowcy muszą być przy tym realne i bezpośrednie i muszą być przedmiotem postępowania dowodowego, a ciężar wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia dowodów spoczywa na organie (por. wyrok NSA z dnia 1 września 2017 r., sygn. akt II GSK 3128/15). W orzecznictwie sądów administracyjnych wyraża się stanowisko, że załadowca po załadunku powinien sprawdzić, czy nie wypuszcza na zewnątrz pojazdu przeładowanego, działaniem uprawnionym w takiej sytuacji byłoby więc co najmniej zważenie masy pojazdu. W rozpoznawanej sprawie nie ulega wątpliwości, że załadowca dysponował wiedzą, co do wagi bloku granitowego (27 662 kg - ładunek niepodzielny) już na etapie przyjęcia zlecenia. Z dokumentu wydanego w dniu 4 listopada 2020 r. przez załadowcę wynikało, że waga ładunku wynosi 27 662 kg. Dodając do siebie wagę pojazdu, czyli 7475 kg i 9750 kg oraz wagę przewożonego towaru 27 662 kg, która została potwierdzona dokumentem zlecenia, przy dołożeniu należytej staranności, można było ustalić, że pojazd przekracza dopuszczalną normę i ważył ok. 44 887 kg. Dodatkowo z dowodu przesłanego przez skarżącą, tj. wiadomości email z dnia 30 października 2020 r. jednoznacznie wynika, że skarżąca posiadała informację na temat numeru rejestracyjnego pojazdu oraz naczepy, dysponowała również numerem kontaktowym do kierowcy pojazdu. Skarżąca mogła zatem podejmować czynności, które skutecznie mogłyby zapobiec naruszeniu obowiązujących przepisów prawa. Wskazać także należy, że w toku postępowania, skarżąca przedstawiła email z dnia 30 października 2020 r., fakturę nr [...] z dnia 26 października 2020 r. oraz opis załadunku. Skarżąca nie przedstawiła jednak umowy spedycji, która mogłaby ewentualnie wskazywać, że łącząca ją z zamawiającym umowa spedycji wyłączała obowiązek załadunku towaru. Wobec powyższego nie można zgodzić się z zarzutami skargi kasacyjnej. Sąd pierwszej instancji zasadnie zatem przyjął, że organy w sposób prawidłowy poczyniły ustalenia w oparciu o całokształt materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący z poszanowaniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego, przesądzając tym samym, że w sprawie prawidłowo znalazł zastosowanie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, na podstawie na podstawie art. 184 p.p.s.a., o czym orzeczono w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania orzeczono w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. |
||||