![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6037 Transport drogowy i przewozy, Kara administracyjna Transport, Inspektor Transportu Drogowego, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 361/19 - Wyrok NSA z 2022-06-22, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 361/19 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2019-04-04 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Dorota Dąbek Izabella Janson Joanna Kabat-Rembelska /przewodniczący sprawozdawca/ |
|||
|
6037 Transport drogowy i przewozy | |||
|
Kara administracyjna Transport |
|||
|
VIII SA/Wa 717/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-12-06 | |||
|
Inspektor Transportu Drogowego | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2020 poz 256 art. 7 i art. 77 par. 1 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j. Dz.U. 2017 poz 2200 art. 92a ust. 1 i ust. 6; art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Izabella Janson po rozpoznaniu w dniu 22 czerwca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Ł. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 grudnia 2018 r., sygn. akt VIII SA/Wa 717/18 w sprawie ze skargi Ł. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...], nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną. |
||||
|
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej także: WSA, Sąd lub Sąd pierwszej instancji), wyrokiem z 6 grudnia 2018 r., sygn. akt VIII SA/Wa 717/18, oddalił skargę L.K. (dalej także: skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej także: GITD lub organ) z 7 sierpnia 2018 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Podczas kontroli drogowej przeprowadzonej 11 kwietnia 2018 r. na autostradzie A2 pojazdu marki DAF nr rej. [...] wraz z naczepą Koegel o nr rej. [...], prowadzonego przez kierowcę P.W., wykonującego międzynarodowy transport drogowy rzeczy z Niemiec do Polski w imieniu i na rzecz L.K., stwierdzono skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku kierowcy oraz nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół, który kierowca podpisał bez zastrzeżeń. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej także: organ pierwszej instancji) decyzją z 20 czerwca 2018 r., nr [...] nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.650 zł za naruszenia określone w lp. 5.4.1, lp. 5.4.2 i lp.6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 2200, ze zm.; dalej: u.t.d.). L.K. wniósł odwołanie od powyższej decyzji. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z 7 sierpnia 2018 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ zauważył, że stosownie do art. 8 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 roku w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 382/85 i (WE) 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. U. UE L 102 z 11 kwietnia 2006 r.; dalej: rozporządzenie nr 561/2006), na zasadach w nim określonych, kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. Konsekwencją powyższej regulacji jest treść lp. 5.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku: - o czas do jednej godziny, karą pieniężną w wysokości 50 zł; - za każdą następną rozpoczętą godzinę, karą pieniężną w wysokości 100 zł. Analiza danych karty kierowcy P.W. wykazała, że w okresie rozliczeniowym zawierającym się od godz. 00.00 19 marca 2018 r. do godziny 23.59 25 marca 2018 r. kierowca skrócił odpoczynek tygodniowy o 6 godzin 12 minut. Z kolei od 24 marca 2018 r. od godz. 14.57 do 25 marca 2018 r. do godz. 9.45 kierowca odebrał 17 godzin 48 minut odpoczynku tygodniowego. We wskazanym okresie rozliczeniowym kierowca był zobligowany do odebrania 24 godzinnego odpoczynku tygodniowego. Organ zaznaczył, że nie został okazany dokument uzasadniający odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdów oraz wymaganych przerw i odpoczynków. W toku kontroli stwierdzono również, że kierowca P.W. 11 kwietnia 2018 r. pomiędzy godz. 6.06, a godz. 7.35., nie rejestrował aktywności na karcie kierowcy. Przyznał, że używał magnesu, w celu zakłócenia prawidłowego działania tachografu. Zgodnie z art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L Nr 60 z 28 lutego 2014 r., str. 1; dalej: rozporządzenie nr 165/2014), kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od przejęcia pojazdu. W przypadku naruszenia tego obowiązku, w myśl lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, nakładana jest kara pieniężna w wysokości 5.000 zł za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Główny Inspektor Transportu Drogowego podniósł, że stosownie do art. 92b ust. 1-2 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia pojazdów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzeń: (WE) nr 561/2006 i Rady (EWG) nr 3821/85; prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszenia przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a) lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Z kolei zgodnie z art. 92c ust. 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło na skutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ. W zakresie możliwości zastosowania art. 92b u.t.d. organ powołał się na stanowisko NSA, w myśl którego "podmiot wykonujący transport drogowy ma zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, a nie jedynie stworzyć warunki do przestrzegania przez kierowców czasu pracy" (por. wyrok NSA z 21 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1334/14). Następnie GITD stwierdził, że w sprawie, kary pieniężne zostały nałożone na podstawie art. 92a w związku z art. 93 ust. 1 u.t.d., oraz że treść art. 92a ust. 1 i 6 u.t.d. w związku z załącznikiem nr 3 do tej ustawy określa w sposób sztywny wysokość kar pieniężnych za naruszenia wspomnianych przepisów. Dlatego w tym zakresie nie mogła mieć zastosowanie regulacja art. 189d k.p.a. w związku z art. 189a § 2 pkt 1 k.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę wniesioną przez L.K. za niezasadną. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że skarżący należy do podmiotów profesjonalnie wykonujących przewozy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, i że zgodnie z art. 355 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, ze zm.; dalej: k.c.) jest zobowiązany do zachowania ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju staranności (tzw. należyta staranność). Należytą staranność podmiotu w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Co za tym idzie, należyta staranność wymagana w stosunkach danego rodzaju, będzie musiała być oceniana przy uwzględnieniu wiedzy, doświadczenia i umiejętności praktycznych, jakie wymagane są od przedsiębiorcy podejmującego w tym przypadku działalność w zakresie transportu drogowego. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego przewozy, ułatwia postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności w razie odstępstwa od wzorca. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przejazdy drogowe powinna również uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Sąd zwrócił także uwagę, że termin "braku wpływu", o którym mowa w art. 92c ust. 1 u.t.d., odnosi się do sytuacji, gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności tzn. uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. To on ponosi ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego, a zarazem posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Kierując się powyższym, WSA uznał, że w toku całego postępowania skarżący nie wskazał jakichkolwiek dowodów mogących świadczyć o braku wpływu lub dochowaniu przez niego należytej staranności w realizacji kontrolowanego przewozu. W ocenie Sądu to, że kierowca odbył szkolenia i został pouczony przez pracodawcę o zakazie używania urządzeń zakłócających prawidłową pracę tachografu cyfrowego, co podniósł skarżący, nie mogło zostać uznane na podstawie art. 92c ust. 1 u.t.d., za okoliczność zwalniającą go z odpowiedzialności. Ponadto Sąd pierwszej instancji stwierdził, że wbrew zarzutom, zaskarżona decyzja nie naruszyła art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., bowiem wszystkie okoliczności faktyczne sprawy zostały należycie wyjaśnione, zgodnie z regułami zawartymi w powołanych przepisach. L.K., na podstawie art. 173 § 1, art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 177 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, ze zm.; dalej: p.p.s.a.), zaskarżył powyższy wyrok w całości. Sądowi pierwszej instancji, zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: art. 4 pkt 22, art. 92a, art. 92b, art. 92c u.t.d.; lp. 5.4.1, lp. 5.4.2., Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym; art. 8 rozporządzenia nr 561/2006; art. 34 rozporządzenia nr 165/2014, poprzez ich niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że powyższe przepisy mają zastosowanie w niniejszej sprawie, a skarżący wypełnił swoim zachowaniem ich dyspozycje; 2. błąd w zakresie ustaleń faktycznych co do działania lub zaniechania skarżącego w zakresie pracy kierowcy P.W. i pominięcie okoliczności, że skarżący na czas pracy i odpoczynku kierowcy nie miała żadnego wpływu, naruszenie przepisów prawa procesowego stanowiących o aktywnym udziale skarżącego w postępowaniu administracyjnym, w tym opisanych w uzasadnieniu, co spowodowało błędy w zakresie ustaleń stanu faktycznego; 3. brak miarkowania kary przez organ, rażącą niesprawiedliwość i nadmierną surowość zastosowanej i nałożonej kary pieniężnej i brak uzasadnienia w tej części nałożonej sankcji – co uniemożliwia ocenę stosowanych przez organ kryteriów dla uwzględnienia sytuacji materialnej skarżącego, oceny prewencji szczególnej i ogólnej. Podnosząc powyższe, skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku; zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego określenia podstaw kasacyjnych, co stosownie do art. 176 p.p.s.a. oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybił Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym orzeczeniu oraz uzasadnienie ich naruszenia. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. O skuteczności tych zarzutów nie decyduje każde naruszenie przepisów postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu pierwszej instancji, który musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną, wynikającym z art. 176 p.p.s.a., jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy oraz obowiązkiem wykazania i uzasadnienia, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia w taki sposób, że w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu pierwszej instancji byłby inny. Z kolei naruszenie prawa materialnego może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumcji). Podkreślenia wymaga, że sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem, na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Mimo że przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej. W rozpoznawanej sprawie warunki te nie zostały spełnione. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jej autor, nie podjął nawet próby uprawdopodobnienia wpływu zarzucanych naruszeń przepisów postępowania na wynik sprawy. Tym samym strona wnoszącą skargę kasacyjną nie przedstawiła argumentacji pozwalającej na ocenę, czy podniesione w skardze kasacyjnej uchybienia procesowe kształtowały lub współkształtowały treść zaskarżonego wyroku. Już tylko z tej przyczyny zarzuty naruszenia przepisów postępowania należało uznać za pozbawione usprawiedliwionych podstaw. W odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego autor skargi kasacyjnej nie wyjaśnił na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści powołanych przepisów, nie podał także właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Uzasadnienie skargi kasacyjnej jest bardzo ogólnikowe i nie nawiązuje do konkretnych uchybień, jakich miał dopuścić się Sąd pierwszej instancji. Zarzucając temu Sądowi, że nie dostrzegł naruszenia zasad: praworządności, prawdy obiektywnej i pogłębiania zaufania do organów państwa, autor skargi kasacyjnej stwierdza, że organ dopuścił się szeregu naruszeń (bez ich konkretyzacji), "(...) prowadząc sprawę w oderwaniu od przedłożonych przez skarżącego dokumentów i twierdzeń. W szczególności organ dopuścił się naruszeń art. 6, art. 7, art. 8 i art. 107 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy.". Autor skargi kasacyjnej jednak nie precyzuje jakie dowody i twierdzenia zostały przez organ pominięte oraz w jakim zakresie stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony, a czego Sąd pierwszej instancji niesłusznie nie uwzględnił. Już tylko z przedstawionych powodów formalnych skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. Niezależnie od powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że WSA nie naruszył wymienionych w zarzutach i uzasadnieniu skargi kasacyjnej przepisów. W tym miejscu należy zauważyć, że realizację zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., zapewniają przepisy regulujące postępowanie dowodowe. W myśl art. 77 § 1 k.p.a., organ administracji publicznej ma obowiązek podjąć czynności mające na celu zebranie całego materiału dowodowego oraz rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Zebranie całego materiału dowodowego to zebranie dowodów dotyczących faktów mających w sprawie znaczenie prawne. Określenia tych faktów dokonuje organ administracji publicznej w oparciu o przepis prawa materialnego, będący podstawą prawną rozstrzygnięcia sprawy, w którym zapisany jest hipotetyczny stan faktyczny. Fakty zapisane w normie prawa materialnego składają się na fakty mające znaczenie prawne dla sprawy, do których ustalenia zobowiązany jest organ administracji publicznej rozpoznając sprawę (por. B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego Komentarz, Warszawa 2017, wydanie 15, s. 449 – 451). W rozpoznawanej sprawie zakres niezbędnych ustaleń faktycznych wyznaczały przepisy art. 92a ust. 1 i 6 w związku z lp. 5.4.1., 5.4.2 i lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Stwierdzone podczas kontroli drogowej naruszenie opisane w lp. 5.4.1 następuje w przypadku skrócenia tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny, zaś w lp. 5.4.2. za każdą następną rozpoczętą godzinę. Z kolei naruszenie wymienione w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym ma miejsce wówczas, gdy urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące nie rejestruje parametrów prędkości pojazdu, przebytej drogi i aktywności kierowcy. W związku z tym obowiązkiem organów było zebranie dowodów dotyczących nieprzestrzegania tygodniowego czasu odpoczynku oraz naruszenia przez wykonującego przewóz drogowy nakazu rejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że organy zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy. W sprawie nie ulegało wątpliwości, że przeprowadzona 11 kwietnia 2018 r. kontrola na drodze wykazała nierejestrowanie prędkości pojazdu, przebytej drogi i aktywności kierowcy oraz skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku kierowcy. Wynikało to jednoznacznie z protokołu kontroli, który został podpisany przez kierowcę bez zastrzeżeń. Należy także dodać, że P.W. został przesłuchany w charakterze świadka, a ze złożonych przez niego zeznań wynikało, że używał niedozwolonego przedmiotu (magnesu) w celu zakłócenia prawidłowego działania tachografu, ponieważ spieszył się do domu, zaś skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku wynikało z błędu popełnionego przy obliczeniach. Ustalenia dokonane przez organ na podstawie wymienionych dowodów były kompletne i prawidłowe, a ponadto nie zostały skutecznie podważone. Sąd pierwszej instancji również prawidłowo uznał, że w sprawie nie miał zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Powołany przepis przewiduje wyjątki od zasady odpowiedzialności obiektywnej podmiotu wykonującego przewóz, ustanowionej w art. 92a ust. 1 u.t.d. Zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W orzecznictwie sądów administracyjnych odnoszącym się do stosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., przyjmuje się, że powołana regulacja dotyczy wyłącznie sytuacji i zdarzeń nieoczekiwanych oraz nadzwyczajnych. Jedynie okoliczności i zdarzenia o takim charakterze, są tymi, których podmiot wykonujący przewóz nie może przewidzieć i nie ma na nie wpływu. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy i umorzenie postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej jest możliwe w przypadku powołania się przez niego na zaistnienie zdarzeń i okoliczności o charakterze wyjątkowym oraz nadzwyczajnym, ustalenia przez organ, że istotnie wystąpiły one w sprawie a także wykazania ich wpływu na wykonywanie transportu drogowego. Należy także zauważyć, że z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wynika, że przesłanki uwalniające od odpowiedzialności przewoźnika nie odnoszą się do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi posługuje się przy prowadzeniu działalności, lecz do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy dochowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie racjonalnie przewidzieć. W rozpoznawanej sprawie skarżący nie przedstawił żadnych dowodów na okoliczność, że naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, było wynikiem sytuacji nadzwyczajnej, wyjątkowej, niemożliwej do przewidzenia. Przeciwnie w sprawie jest niewątpliwe, że do omawianego naruszenia doszło na skutek działań osoby, którą skarżący posługiwał się przy prowadzeniu działalności. Należy zaznaczyć, że za działalność podmiotu wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność ten podmiot, na nim też spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi posługuje się w wykonywaniu działalności gospodarczej. Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy nie sposób także uznać, by zostały spełnione przesłanki egzoneracyjne określone w art. 92b ust. 1 u.t.d. Skarżący nie przedstawił dowodów mogących potwierdzać, że w prowadzonym przez niego przedsiębiorstwie wprowadzone zostały odpowiednie środki mające na celu zapobieganie powstawaniu naruszeń. W rozpoznawanej sprawie skarżący nie wykazał, że dochował należytej staranności w zorganizowaniu oraz kontrolowaniu pracy kierowców, i że mimo tego kierowca naruszył przepisy o czasie pracy i wymaganych okresach odpoczynku. Z akt administracyjnych sprawy nie wynika, by podjął on realne i skuteczne działania w celu zapewnienia przestrzegania przez zatrudnionych przez siebie kierowców przepisów regulujących wykonywanie przewozu drogowego. Właściwą organizację pracy oraz właściwe, uwzględniające wymagania z art. 92b ust. 1 u.t.d. zasady wynagradzania, mogłyby potwierdzić dowody, z których wynikałoby, że przedsiębiorca dokonuje analizy tras do klienta (odległość, topografia, rozkład parkingów), analizy danych zawartych na kartach kierowców i dostosowuje przyjmowane zlecenia do możliwości ich realizacji bez konieczności naruszenia przepisów regulujących czas pracy kierowców. Takich dowodów skarżący w toku postępowania jednak nie przedstawił. W świetle powyższego należy stwierdzić, że w sprawie nie było podstaw do wyłączenia odpowiedzialności skarżącego na podstawie art. 92b ust. 1 u.t.d. Mając zatem na uwadze, że skarżący nie wykazał, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy w swoim przedsiębiorstwie organy administracji prawidłowo odmówiły zastosowania art. 92b u.t.d. i wymierzyły skarżącemu karę pieniężną. Nie można także podzielić stanowiska skarżącego odnośnie do zaniechania przez organ miarkowania kary. Główny Inspektor Transportu Drogowego w zaskarżonej decyzji szczegółowo wyjaśnił, że wysokość kar za naruszenie przepisów o transporcie drogowym nakładanych na podstawie art. 92a ust. 1 i 6 w związku z załącznikiem nr 3 do ustawy o transporcie drogowym określona jest w sposób sztywny, co wyklucza możliwość ich miarkowania przez organ. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. |
||||