drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Inne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę, VI SA/Wa 3245/25 - Wyrok WSA w Warszawie z 2026-02-26, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

VI SA/Wa 3245/25 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia
2026-02-26 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2025-10-13
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Justyna Żurawska.
Magdalena Maliszewska /przewodniczący/
Sławomir Kozik /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Inne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2026 poz 143 art. 151 w zw. z art. 119 pkt 2 i art. 120
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Asesor WSA Justyna Żurawska po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 26 lutego 2026 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2025 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Uzasadnienie

Decyzją z 13 sierpnia 2025 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ") na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. 2024 r. poz. 146 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. 2025 r. poz. 350 ze zm., dalej: "u.s.u.s."), art. 627 oraz art. 734 i 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz.U. 2025 r. poz. 1071, dalej: "K.c."), uznał, że A. D. (dalej: "Wykonawczyni", "Twórca", "Uczestniczka") z tytułu wykonywania zawartych z Płatnikiem: [...]Sp. z o.o. (dalej: "Płatnik", "Spółka", "Zamawiający", "Skarżący") umów nazwanych umowami o dzieło, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach: - od 1 września 2021 r. do 31 sierpnia 2022 r. (umowa z 24 sierpnia 2021 r.) oraz od 1 września 2022 r. do 31 sierpnia 2023 r. (umowa z 26 lipca 2022 r.).

W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wyjaśnił, że 28 maja 2025 r. wpłynął wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w L. (dalej: "ZUS"), o wydanie decyzji o objęciu Wykonawczyni ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na rzecz Płatnika na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia wskazanych w sentencji decyzji. ZUS we wniosku poinformował, że ze względu na wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych Wykonawczyni mogła być objęta tylko obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania wskazanych umów. ZUS do wniosku załączył m.in. kserokopie spornych umów nazwanych umowami o dzieło.

Organ przytoczył treść spornych umów, stanowisko ZUS oraz stanowisko Płatnika. Opisał również przebieg postępowania administracyjnego.

Po przytoczeniu mających zastosowanie przepisów prawa, organ wskazał, że sporne umowy nie posiadały wystarczającego stopnia indywidualizacji, niezbędnego do oceny parametru mającego powstać dzieła. Płatnik określił bowiem jedynie ogólnikowo zakres powierzonej Wykonawczyni pracy. Umowa nie precyzowała, poza ogólnymi stwierdzeniami, do czego miał doprowadzić ich Wykonawczyni i czym miała się charakteryzować i wyróżniać (cechy indywidualne dzieła) praca Wykonawczyni. Jest to o tyle istotne, jak wskazał organ, że umowa o dzieło jako umowa rezultatu musi zawierać kryteria, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania. Przesłanki te muszą mieć charakter cech indywidualnych. Ponadto, zdaniem organu, wykonywanie szeregu powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło.

Organ dodał, że dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednakże powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Prezes NFZ zgodził się ze stanowiskiem Płatnika, że wykonanie umowy o dzieło ma doprowadzić w przyszłości do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Jednakże, jak wskazał organ, przedmiotem umowy o dzieło powinno być doprowadzenie do weryfikowalnego jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Jeżeli zapisy umowy stanowią w tym przedmiocie wątpliwości, należy przyjąć, iż strony nie dążyły do objęcia rezultatu obowiązkiem wykonawcy.

Zdaniem Prezesa NFZ, nie można się zgodzić, ażeby zawarte umowy wskazywały, że ich efektem miało być dzieło w myśl przepisów Kodeksu cywilnego o umowie o dzieło, ponieważ przedmiot umowy został określony w formie czynności, które Wykonawczyni miała do wykonania, tj. Wykonawczyni podjęła współpracę z Płatnikiem polegającą na sporządzeniu artykułów. Zgodnie z § 1 pkt 1 umów Wykonawczyni zobowiązała się do stworzenia na zlecenie Płatnika artykułów zawierających opisy substancji czynnych wskazanych przez Płatnika. Tak zawarte umowy, jak podkreślił organ, nie określały oznaczonego dzieła, gdyż trudno uznać za takie oznaczenie, a więc skonkretyzowanie dzieła, poprzez wskazanie bliżej nieokreślonego artykułu. To, że zlecenie napisania artykułu (§ 1 umów) były skonkretyzowane jednostkowymi zamówieniami, które następowały za pomocą komunikacji elektronicznej, gdzie w treści zlecenia Płatnik określał nazwę substancji czynnej, która ma być opisana w artykule oraz termin realizacji zamówienia, zdaniem organu, nie może statuować samej umowy jako umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 K.c.

Prezes NFZ wskazał, że w orzecznictwie sądowym, został wyrażony pogląd, zgodnie z którym cyt.: "okoliczność wykonywania umowy o współpracy mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwala jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt ll UK 315/10).

Prezes NFZ uznał, że zawarte przez strony umowy były typowymi umowami starannego działania. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało bowiem bezsprzecznie, że rzeczywistą wolą stron (chodzi o wolę związaną z nałożonymi obowiązkami, a nie wolą wyrażoną w nazwie umowy) nie było zawarcie umowy o dzieło. Istotą spornych umów było wykonywanie szeregu powtarzających się czynności, w określonych interwałach czasowych. W umowie, brak jest z góry określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Celem zawartych umów było wykonywanie na rzecz Płatnika artykułów na wskazane przez Płatnika tematy i stosowanie się do wymogów i wytycznych. W treści umów zawarto zapis, z którego wynika, że Wykonawczyni miała sporządzić na zlecenie Płatnika artykuł na konkretny temat dopiero po uzyskaniu jednostkowego zlecenia, z którego wynikało czego artykuł ma dotyczyć, jaka ma być jego objętość i kluczowe frazy - czyli zespołu czynności, co z kolei jest charakterystyczne dla umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług. Przedmiot umów określono poprzez wskazanie czynności do wykonania (por. § 1 pkt 1 cytowanych umów), a nie poprzez oznaczenie rezultatu mającego stanowić efekt podejmowanych czynności.

Zdaniem Prezesa NFZ, analizowane umowy nie wykazują, by charakter wykonywanych przez Wykonawczynię prac był twórczy i jednostkowy. Wbrew prezentowanemu stanowisku Płatnika, umowy z jednej strony zakładały samodzielność Wykonawczyni, z drugiej strony przewidywały ograniczenie w postaci zobowiązania Wykonawczyni do korzystania z określonego schematu przy stworzeniu artykułów (punkt 5 pisma Płatnika z 9 czerwca 2025 r.). Oznacza to, że Wykonawczyni nie miała zatem swobody w wykonaniu badanych umów, niezależnie od ich postanowień umownych, jeżeli w dalszej części umowy zakładały obowiązek stosowania ww. wytycznych. Zdaniem organu, nie można zatem uznać, że umowy były wykonywane całkowicie swobodnie, co jest charakterystyczne dla umowy o dzieło. Trudno również mówić o samodzielności rezultatu i samoistności dzieła. W konsekwencji, zdaniem organu, Wykonawczyni działała w ramach określonego z góry schematu (obejmującego wymogi i wytyczne), wykorzystując swoją wiedzę z zakresu farmacji.

Prezes NFZ dokonując szczegółowej analizy zebranego materiału dowodowego jak i treści umów stanowiących podstawę stosunku prawnego pomiędzy stronami, doszedł do jednoznacznego wniosku, że zawarte umowy stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia.

Pismem z dnia 1 września 2025 r. Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję z 13 sierpnia 2025 r., zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie w całości oraz zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrot kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:

1) art. 627 oraz art. 750 K.c., poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że Spółkę i Uczestniczkę łączyły w sporym okresie umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło,

2) art. 353¹ oraz art. 56 K.c., poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że mechanizm umowy ramowej nie może być stosowany do umowy o dzieło, gdyż prowadzi do powtarzalności czynności, gdy w rzeczywistości umowy ramowe zawarte przez Spółkę i Uczestniczkę miały na celu określenie ram współpracy, a szczegóły konkretyzujące dane dzieło były ustalane w formie osobnych zamówień do umowy ramowej,

3) art. 6, art. 7, art. 11, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., poprzez rozpoznanie sprawy nie na podstawie całokształtu materiału dowodowego i z przekroczeniem zasad swobodnej oceny dowodów, co doprowadziło do błędnego uznania, że Spółkę i Uczestniczkę łączyły w sporym okresie umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło,

4) art. 105 § 1 K.p.a., poprzez jego niezastosowanie i wydanie zaskarżonej decyzji pomimo, iż postępowanie powinno zostać umorzone w całości.

W uzasadnieniu skargi Skarżący zawarł obszerną argumentację podtrzymującą zarzuty skargi.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Oceniając niniejszą sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, ani też przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Kwestią sporną w przedmiotowej sprawie jest, charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego z Uczestniczką, odpowiedzi zatem wymaga pytanie, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a w konsekwencji stwierdzenie, czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów.

Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.

Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.

Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu zdrowotnemu.

A zatem, osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenie, bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, związane z obowiązkiem opłacania składki, wynika zatem ze spełniania warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach). Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania przez strony umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron.

Zgodnie z art. 734 § 1 K.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenie zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował on wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił.

Natomiast w myśl art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. wyrok WSA w Warszawie z 11 grudnia 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 3806/23.).

W przedmiotowej sprawie, ustalając obowiązek podlegania przez Uczestniczkę ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze Skarżącym, Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 K.c. oraz art. 734-750 K.c. - uznał, że umowy, jakie zawarła Uczestniczka ze Skarżącym, są umowami o świadczenie usług, nie zaś umowami o dzieło. Prezes NFZ, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornych umów, przedłożonych przez ZUS, zobowiązany był w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że sporne umowy cywilnoprawne dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, że Wykonawczyni umów podlegała, we wskazanych przez organy okresach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zaś strona Skarżąca była w tych okresach zobowiązana, jako Płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.

Z treści niemal identycznych brzmieniowo spornych umów wynika, że: 1) współpraca została podjęta w celu zlecenia Twórcy przez Zamawiającego stworzenia artykułów (Preambuła), 2) Uczestniczka oświadczyła, że posiada wiedzę z zakresu farmacji pozwalającą na tworzenie rzetelnych treści (§ 1 ust. 1), 3) zlecenie stworzenia artykułu następuje drogą elektroniczną (§ 1 ust. 1 i 2), 4) Uczestniczka zobowiązała się stosować do wymogów Spółki w zakresie redakcji tekstów, w tym użycia fraz kluczowych (§ 1 ust. 4), 5) Uczestniczka zobowiązała się, że zarówno ogólna koncepcja, jak i treść artykułów miały być całkowicie samodzielne i oryginalne, nieinspirowane cudzymi utworami, (§ 1 ust. 5), 6) zamawiający określi nazwę substancji czynnej jaka ma być opisana w artykule, oraz termin realizacji artykułu (§ 1 ust. 1), 7) Uczestniczka przeniosła na Spółkę autorskie prawa majątkowe do tworzonych przez siebie artykułów (§ 3), 8) strony umów określiły wynagrodzenie za stworzenie artykułu i przeniesienie praw autorskich (§ 5).

Dokonując oceny legalności przyjętego przez organ rozstrzygnięcia należy zauważyć, że Prezes NFZ prawidłowo wskazał, że nie został określony konkretny rezultat – przedmiot umowy został określony w sposób czynnościowy, a nie zindywidualizowany. Brak określenia w umowie parametrów artykułów uniemożliwia weryfikację pod kątem wykonania. Taki sposób określenia przedmiotu umowy, w którym nie została dokonana indywidualizacja dzieła bardziej wskazuje na świadczenie przez wykonawcę umów określonych usług na rzecz zamawiającego niż na wykonanie dzieła. W tym zakresie wskazać należy, że strony w § 1 ust. 1 umów wyłącznie ogólnie wskazały, że celem jest stworzenie artykułów zawierających opisy substancji czynnych wskazanych przez Spółkę. Przy czym wskazane postanowienie umowne w żaden sposób nie określało w jaki sposób ma być to dokonane, a tym samym w zawartej umowie nie określono indywidualnych cech za pomocą których mogłyby być te artykuły poddane ocenie przez Zamawiającego. Za takie indywidualne cechy nie można uznać wyłącznie bliżej niesprecyzowanych wymogów w zakresie redakcji tekstów, w tym użycia fraz kluczowych (§ 1 ust. 4 spornych umów).

W ocenie Sądu przedmiot umowy obejmował wyłącznie obowiązek wykonywania określonych czynności (przygotowania artykułów), bez określenia parametrów powstałego w wyniku jej wykonania rezultatu. Sporne umowy miały charakter ramowego określenia zasad współpracy między Skarżącym, a Uczestniczką. Sąd zaznacza w tym miejscu, że zawarcie w spornej umowie postanowień (§ 3) o przeniesieniu autorskich praw majątkowych nie jest przesądzające. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego może być dziełem w rozumieniu art. 627 K.c., jeżeli powstał w ramach umowy o dzieło. Nie jest to reguła zamknięta, gdyż utwór może powstać również w ramach wykonywania stosunku pracy (art. 12 i 14 u.p.a.p.p.) lub umowy o świadczenie usług. Utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie determinuje bezwzględnie rodzaju umowy (o dzieło lub o wykonanie usługi – por. wyrok SN z dnia 02.09.2020 r. sygn. akt I UK 96/19).

Zdaniem Sądu artykuł - merytoryczne opracowanie tekstu może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Zatem zamiar ułożenia zobowiązania według kryterium art. 627 K.c. obliguje do staranności i indywidualności przy określeniu parametrów dzieła, tak by uchwycić istotę tego działania. Z samego faktu, że przedmiotem umowy są działania twórcze, artystyczne, a priori nie można zakładać wykonywania umowy o dzieło, jeśli sposób jej wykonywania - na zasadzie starannego działania, wskazuje na umowę o świadczenie usług. Wykonywanie szeregu czynności powtarzających się, bez względu na to jaki rezultat ona przyniesie, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia, gdy chodzi o czynności prawne, jak i umów o świadczenie usług, gdy chodzi czynności faktyczne.

W analizowanej sprawie znamienne jest, że celem spornych umów było staranne wykonanie zleconych czynności. Czynności te mogły być różnorodne, natomiast powtarzalne. Strony w żaden sposób nie wykazały, jakimi indywidualnymi cechami, istotnymi z punktu widzenia treści umowy o dzieło, miałyby odznaczać się prace wykonywane przez Uczestniczkę.

Podkreślenia wymaga, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] grudnia 2017 r. [...]). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Jak wskazano wcześniej § 1 ust. 1 analizowanych umów nie określał w jaki sposób ma być dokonany opis substancji czynnej, a tym samym w zawartej umowie nie określono indywidualnych cech za pomocą których mogłyby być te artykuły poddane ocenie przez Zamawiającego.

Sąd stwierdza zatem, że w niniejszej sprawie organ dokonał prawidłowej kwalifikacji prawnej spornych umów, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało w sposób należyty uzasadnione. Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń Skarżącego dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Organ zaś ustalił okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został odmiennie od woli Skarżącej i inaczej oceniony przez organ, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w K.p.a.

W ocenie Sądu nie doszło do naruszenia przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług oraz przepisów o swobodzie zawierania umów, czy też przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowy stanowiły umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego.

Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2026 r. poz. 143) orzekł jak w sentencji wyroku.

Skarga została przez Sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, zgodnie z art. 119 pkt 2 w zw. z art. 120 tej ustawy, z uwagi na spełnienie ustawowych przesłanek.



Powered by SoftProdukt