![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, II GSK 63/19 - Wyrok NSA z 2022-05-17, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 63/19 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2019-01-22 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Dorota Dąbek /przewodniczący/ Mirosław Trzecki /sprawozdawca/ Tomasz Smoleń |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ubezpieczenia | |||
|
VI SA/Wa 547/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-09-10 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny | |||
|
Dz.U. 2022 poz 329 art. 141 par. 4 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 września 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 547/18 w sprawie ze skargi A. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz A. we W. 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
Wyrokiem z 10 września 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 547/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] stycznia 2018 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu pismem z [...] lutego 2016 r. zwrócił się do Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A.C. (dalej "zainteresowana") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych przez strony umowami o dzieło zawartych z płatnikiem składek – A. we W. (dalej "skarżąca"). W trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy zainteresowaną a skarżącą zawarto umowy, nazwane przez strony umowami o dzieło: - nr [...], zgodnie z którą wykonawcą zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia dzieła cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 3-28 luty 2006 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia dzieła cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 1-30 kwiecień 2006 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 29-30 wrzesień 2007 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 10 listopada 2007 r. – 31 styczeń 2008 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 19-20 styczeń 2008 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 8-9 marzec 2008 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła w postaci: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 7-8 marzec 2009 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do wykonania działa w postaci: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 14-15 marzec 2009 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 31 maj 2009 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła w postaci: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 28-29 listopad 2009 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów na temat: "[...]"; strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 20- 21 marzec 2010 r.; - nr [...], zgodnie z którą wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła w postaci: "[...]", strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. 20-21 marzec 2010 r. Ponadto w ww. umowach zawarto zapis, że wykonawca wykona dzieło osobiście oraz, że "dzieło jest utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego". Strony ustaliły wynagrodzenie z tytułu wykonania umowy wyliczone w oparciu o stawkę za każdą godzinę przeprowadzonych zajęć. Wykonawca zobowiązał się do przekazania zamawiającemu przedmiotu umowy w wersji papierowej oraz elektronicznej (nie dotyczy umowy nr [...] z 3 lutego 2006 r. oraz umowy nr [...] z 1 kwietnia 2006 r.). Decyzją z [...] stycznia 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, po rozpatrzeniu odwołania skarżącej, utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z [...] kwietnia 2017 r. stwierdzającej istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego A.C. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie: od 3 lutego 2006 r. do 28 lutego 2006 r., od 1 kwietnia 2006 r. do 30 kwietnia 2006 r., od 29 września 2007 r. do 30 września 2007 r., od 10 listopada 2007 r. do 31 stycznia 2008 r., od 19 stycznia 2008 r. do 20 stycznia 2008 r., od 8 marca 2008 r. do 9 marca 2008 r., od 7 marca 2009 r. do 8 marca 2009 r., od 14 marca 2009 r. do 15 marca 2009 r., 31 maja 2009 r., od 28 listopada 2009 r. do 29 listopada 2009 r., od 20 marca 2010 r. do 21 marca 2010 r. Organ uznał, że zainteresowana, realizując umowy zawarte ze skarżącą, których przedmiotem było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów na określone tematy, wykonywała obowiązki, które mieściły się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania, zdaniem organu, trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła". Zwłaszcza, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jak podkreślił Prezes NFZ, nawet jeżeliby uznać, zgodnie z podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, że wykonawca dzieła miał pełną swobodę i samodzielność w jego wykonaniu, trudno wskazać w umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie, ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, takie jak programy, konspekty i sylabusy czy też koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniały kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Miały one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonowały jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdobytej przez studentów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów organ nie uznał uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie były określone i pewne w momencie zawierania umowy. Prezes NFZ podkreślił, iż strony umowy nie postanowiły w żadnym jej zapisie, na czym miałoby polegać przygotowanie wykładu ani tego, jaką wykład i jego wygłoszenie miało przyjąć formę. Wykonywanie przez zainteresowaną umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Zdaniem organu, brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot wykładów, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy cykl wykładów ma się odróżniać od innych wykładów o podobnej tematyce, powodował, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć. WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję. W ocenie WSA, organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowane umowy zawarte przez skarżącą z zainteresowaną były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja w nich zawarta była wyczerpująca. Sąd przytoczył przepisy mające zastosowanie w sprawie i uznał, że zobowiązana wykonywała obowiązki, które mieściły się w ramach typowych prac edukacyjnych. Powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem. Z uwagi na powyższe Sąd podzielił ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki zainteresowanej sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy, a ich wykonanie stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy zainteresowana nie miała wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Żadna z zawartych umów nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów. Zainteresowana nie wzięła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników wykładów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Następnie WSA przytoczył poglądy orzecznictwa dot. kwalifikacji umów w zakresie zajęć dydaktycznych. W ich konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że zainteresowana zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej materiałów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.; dalej "k.p.a."). W ocenie Sądu, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego – Dz. U. z 2021 r., poz. 735 ze zm.; dalej "k.p.a."). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto, stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Sąd uznał, że organy prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego uchylenie w całości i rozpoznanie skargi ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zarzuciła naruszenie: I. na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329; dalej "p.p.s.a.") przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 1 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 w zw. żart. 134 § 1 i art. 135 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, nieodpowiadające wymogom art. 141 § 4 p.p.s.a., nieustosunkowanie się przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku do zarzutów podniesionych w skardze oraz na całkowitym braku rozpoznania i dokonania oceny prawnej podniesionych zarzutów, skutkujące brakiem rozpoznania istoty sprawy, a zwłaszcza zarzutu: 1) "naruszenia (...) art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej: ustawa o świadczeniach) w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu i utrzymaniu w mocy decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji po upływie ustawowego i niepodlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez ZUS Oddział we Wrocławiu, podczas gdy, art. 109 ust. 4 ustawy o świadczeniach stanowi lex specialis względem art. 35 k.p.a., a zastosowana w nim przez ustawodawcę formuła "organ rozpatruje sprawę w terminie", nie zaś "organ powinien rozpatrzyć" oznacza, że termin ustanowiony tym przepisem – w przeciwieństwie do terminu ustanowionego art. 35 k.p.a. – nie ma charakteru terminu instrukcyjnego, a terminu ustawowego, a zatem bezwzględnie obowiązującego, co oznacza, że jego przekroczenie powinno skutkować umorzeniem postępowania"; 2) "naruszenia (...) art. 8 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 2 Konstytucji RP – poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej polegające na merytorycznym rozpatrzeniu sprawy i wydaniu zaskarżonej decyzji, w sytuacji gdy postępowanie przed Narodowym Funduszem Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wszczęte zostało w sposób nieoczekiwany, po upływie wielu lat – tak od zakończenia wykonywania spornej umowy, jak i również od zakończenia postępowania kontrolnego prowadzonego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu – wobec czego zarówno strona skarżąca, jak i uczestnik postępowania pozostawali w uzasadnionym przekonaniu, że w sposób prawidłowy ustosunkowali się do przepisanych obowiązków dotyczących zawarcia umowy o dzieło, co oznacza, że postępowanie w sprawie winno zostać umorzone z uwagi na jego bezprzedmiotowość oraz brak proporcjonalności, która powinna cechować działania władcze organu ingerującego w sferę wolności i praw obywatela"; 3) "naruszenie art. 10 § 1 w związku z art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie, w wyniku którego doszło do niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całokształtu materiału dowodowego i niepodjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności nieprzeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron, na okoliczność ustalenia zakresu treści wyeksponowanego świadczenia, w sytuacji, gdy dowód ten ma kluczowe znaczenia dla określenia przedmiotu umowy"; 4) zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego wskazanych w skardze inicjującej postępowanie, wskazanych i podniesionych także szczegółowo w dalszej części skargi; 2. art. 1 § p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 9 oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegającego na oddaleniu zamiast uwzględnieniu skargi, a w konsekwencji braku stwierdzenia nieważności decyzji organów pierwszej i drugiej instancji, pomimo iż: -wydanie decyzji z naruszeniem niepodlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez ZUS Oddział we Wrocławiu zgodnie z art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach, powinno skutkować umorzeniem postępowania (art. 109 ust. 4 ustawy o świadczeniach stanowi lex specialis względem art. 35 k.p.a., a zastosowana w nim przez ustawodawcę formuła "organ rozpatruje sprawę w terminie", nie zaś "organ powinien rozpatrzyć" oznacza, że termin ustanowiony tym przepisem – w przeciwieństwie do terminu ustanowionego art. 35 k.p.a. - nie ma charakteru terminu instrukcyjnego, a terminu ustawowego, a zatem bezwzględnie obowiązującego); -wszczęcie postępowania przed organem pierwszej instancji w sposób nieoczekiwany, po upływie wielu lat - tak od zakończenia wykonywania spornych umów, jak również od zakończenia postępowania kontrolnego prowadzonego przez ZUS Oddział we Wrocławiu – wobec czego zarówno strona skarżąca, jak i uczestnik postępowania pozostawali w uzasadnionym przekonaniu, że w sposób prawidłowy ustosunkowali się do przepisanych obowiązków dotyczących zawarcia umowy o dzieło - co oznacza, że postępowanie winno zostać umorzone z uwagi na jego bezprzedmiotowość oraz brak proporcjonalności, która powinna cechować działania władcze organu ingerującego w sferę wolności i praw obywatela; czym organ naruszył art. 8 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 2 Konstytucji RP, a czego nie rozważył i nie rozpoznał Sąd wydający zaskarżony wyrok. 3. art. 1 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez przyjęcie, że "organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków", oraz że "motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna", podczas gdy decyzje organu pierwszej, jak i drugiej instancji były obarczone brakami, na które strona skarżąca zwracała uwagę w skardze inicjującej postępowanie; 4. art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. żart. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 oraz art. 8, 77, 80 i 86 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez załatwienie sprawy administracyjnej przez wydanie wyroku opartego na błędnie ustalonym stanie faktycznym sankcjonując w ten sposób naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, przede wszystkim art. 7 k.p.a. oraz art. 86 k.p.a. poprzez niedopuszczenie dowodu z przesłuchania stron, pomimo iż po wyczerpaniu środków dowodowych pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, ale także innych przepisów tego Kodeksu normujących sposób dochodzenia do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego sprawy, tj. art. 8,10 § 1 w zw. z art. 77, art. 78 § 2, art. 80 k.p.a. oraz 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. dokonanych przez organy prowadzące postępowanie w pierwszej instancji i postępowanie odwoławcze; 5. art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. żart. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 oraz art. 8,77 i 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic prawa do oceny dowodów, w tym poprzez pozostawienie poza rozważaniami argumentów podnoszonych przez stronę i pominięcie istotnych dla sprawy materiałów dowodowych oraz dokonanie ich oceny wbrew zasadom logiki lub doświadczenia życiowego poprzez arbitralne przyjęcie, iż umowa zawarta w niniejszej sprawie nie mogła być zakwalifikowana jako umowa o dzieło, pomimo braku zbadania jej przedmiotu, a zwłaszcza: - bezpodstawne przyjęcie, że "wykonawca przedmiotowych umów wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych", a także, że "zawadę umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego", podczas gdy przedmiotem umowy było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów, a zatem wykład "sam w sobie", a nie przeprowadzenie egzaminów, czy jakakolwiek czynność świadcząca o tym, iż umowa miała charakter umowy o usługi edukacyjne; -bezpodstawne przyjęcie, te zamierzonym rezultatem umowy było przekazanie wiedzy uczestnikom wykładu, sprawdzanej poprzez zaliczenia i egzaminy, a rezultat ten nie odpowiada pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., podczas gdy przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu "samego w sobie", co odpowiada pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. – błędne założenie, że skoro pożądanym celem wygłoszenia wykładu było zwiększenie wiedzy u jego słuchaczy, to była to umowa o świadczenie usług a nie o dzieło (skutek), podczas gdy przedmiotem umowy było przygotowanie wykładu ustalonego w postaci wygłoszenia (przyczyna, cel zawarcia umowy), a nie skutek edukacyjny samego wykładu, analogicznie jak w przypadku umowy o koncert muzyczny, gdzie przedmiotem umowy jest wykonanie koncertu, a nie skutek koncertu w postaci wywołania doznań artystycznych u audytorium; II. przepisów prawa materialnego, a to: 1. art. 627 k.c. w zw. z art. 1 ust. 1 prawa autorskiego poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie testu, zgodnie z którym wykład akademicki "sam w sobie" nie może być przedmiotem umowy o dzieło, podczas gdy z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego jednoznacznie wynika, że jeśli wykład jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i poddaje się testowi na istnienie wad fizycznych (co miało miejsce w niniejszej sprawie), to wykład taki może stanowić przedmiot umowy o dzieło; 2. art. 627 KC w zw. z art. 1 ust. 1 prawa autorskiego poprzez jego błędną wykładnie i przyjęcie, ze "wykłady (...) mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego", podczas gdy zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą wykład może być przedmiotem umowy o dzieło, o ile zostanie ustalony w sposób pozwalający poddanie go testowi na istnienie wad fizycznych, a zatem chociażby w postaci wygłoszenia, co w niniejszej sprawie miało miejsce; 3. art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że skoro świadczenie w ramach przedmiotu umowy było wykonywane cyklicznie, zawarte umowy nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o dzieło, w sytuacji, gdy okoliczność ta ma irrelewantne znaczenie dla oceny charakteru stosunku zobowiązaniowego łączącego strony umowy o dzieło; 2. art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że charakter czynności polegających na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładów na określony w umowach temat sprowadzał się do wykonywania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług edukacyjnych, a nie wykonania dzieła w postaci wykładu "samego w sobie"; 3. art. 734 k.c. oraz 750 k.c. w zw. z art. 627 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że skoro wykonawca umowy musiał podjąć staranne działanie, by ziścił się rezultat umowy, to przesądza to o zakwalifikowaniu umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy warunkiem wstępnym dla wykonania każdej umowy o dzieło jest podjęcie starannego działania, w związku z czym ustalenie, że elementem umowy był obowiązek podjęcia starannego działania nie może przesądzać o cywilnoprawnej kwalifikacji zawartej umowy; 4. art. 734 k.c. oraz 750 k.c. przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowy zawarte między strona skarżącą a uczestnikiem postępowania były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy prawidłowa wykładnia i zastosowanie tych przepisów wskazuje, że umowy te ze względu na swoje essentialia negotii, jak i accidentialia negotii były umowami o dzieło; 5. art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie przy ocenie charakteru umowy woli stron wyrażonej w treści umowy oraz wynikającej z okoliczności towarzyszącej jej zawarciu i wykonywaniu; 6. art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i 17 prawa autorskiego w związku z art. 627 k.c. poprzez przyjęcie, że strony wiązała umowa zlecenia, w sytuacji gdy przedmiotem umowy było wykonanie dzieła o charakterze twórczym, a utwór ten ustalony został w formie wygłoszenia cyklu autorskich wykładów; 7. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez przyjęcie, że strona przyjmująca zamówienia była osobą wykonującą pracę na podstawie umowy o świadczenie usług; 8. art. 1 ust. 1 prawa autorskiego w zw. art. 627 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że faktyczne regulowanie sposobu wykonania przedmiotu zawartej umowy przez akademickie zwyczaje odbierają przedmiotowi umowy twórczy charakter, podczas gdy wniosek ten pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa autorskiego, a co więcej okoliczność ta dowodzi, że przedmiot umowy o dzieło poddawał się testowi na istnienie wad fizycznych; 9. art. 1 ust. 1 prawa autorskiego poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że wykład akademicki nie może stanowić utworu w rozumieniu prawa autorskiego; 10. art. 22 ust. 9 pkt 3 w zw. z art. 22 ust. 9b pkt 2 w zw. z art. 22 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 13 pkt 8 ustawy o PIT w zw. z art. 2 Konstytucji RP, poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że NFZ nie jest związany kwalifikacją umów cywilnoprawnych dla celów podatkowych oraz uznanie w związku z tym, że wykład akademicki nie może być przedmiotem umowy o dzieło, podczas gdy nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego, jest sytuacja w której istnieje osobna umowa o dzieło w rozumieniu prawa cywilnego, prawa podatkowego oraz prawa ubezpieczeń zdrowotnych. Skutkiem powyższych naruszeń było błędne przyjęcie, że umowa zawarta pomiędzy stroną skarżącą jako płatnikiem składek oraz zainteresowanym miała charakter umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, co doprowadziło do wydania wyroku utrzymującego w mocy decyzję organu drugiej instancji utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji o objęciu zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Sprawę skierowano na posiedzenie niejawne zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA, wydanym na podstawie art. 15 zzs4 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.; dalej: ustawa COVID-19). Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się zasadne. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. W skardze kasacyjnej podniesiono liczne zarzuty naruszenia prawa przepisów postępowania mającego wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i błędne zastosowanie. W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegał najdalej idący zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. sformułowany w punktach 1 i 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd art. 141 § 4 p.p.s.a. Przed odniesieniem się do tego zarzutu należy przypomnieć, że związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy postawione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów prawa materialnego czy też procesowego w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast prawa badania, czy w sprawie wystąpiły inne niż podniesione w skardze kasacyjnej naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej, wskazując, które normy prawa i w jaki sposób zostały naruszone. Dlatego skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym zaskarżenia wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, co znalazło swój wyraz również w przymusie adwokacko-radcowskim, tj. obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika. Zgodnie z art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przypisanym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także przewidzianym dla niej wymaganiom, tzn. powinna zawierać prócz innych wymogów, m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia. Powyższe uwagi były konieczne, bowiem sposób sformułowania podniesionego w pkt 1 i 3 petitum skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie w pełni odpowiada wymogom przewidzianym w art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Skarżąca kasacyjnie skonstruowała bowiem ten zarzut, wiążąc go z art. 1 p.p.s.a., art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 134 § 1 p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. NSA uwzględnił jednak uchwałę pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 1 poz. 1), z której wynika, że przy badaniu sensu zarzutów skargi kasacyjnej należy wziąć pod uwagę twierdzenia wyrażone w uzasadnieniu tego środka zaskarżenia. Mając na uwadze treść uzasadnienia tej skargi kasacyjnej, NSA uznał jego rozpoznanie za dopuszczalne, możliwa okazała się bowiem rekonstrukcja jego treści w oparciu o uzasadnienie skargi kasacyjnej. Przeprowadzona przez NSA analiza treści zarzutów sformułowanych w punktach 1 i 3 petitum skargi kasacyjnej oraz skonfrontowanie ich z uzasadnieniem skargi kasacyjnej doprowadziło zatem do wniosku, że skarżąca kasacyjnie w istocie zakwestionowała wyrok Sądu pierwszej instancji, zarzucając Sądowi nienależyte wykonanie przez Sąd obowiązku kontroli z powodu wadliwego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nieodpowiadającego wymogom art. 141 § 4 p.p.s.a. Skarżąca kasacyjnie wskazała w szczególności, że Sąd nie ustosunkował się w uzasadnieniu do zarzutów podniesionych w skardze i w związku z tym zarzuciła całkowity brak rozpoznania istoty sprawy przez Sąd. Zdaniem NSA ten zarzut jest zasadny. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia wyroku Sądu. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z tego przepisu. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku. Powinno ono mianowicie zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a ponadto, jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji – wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić skuteczną samodzielną podstawę kasacyjną, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie, w tym gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy nie zawiera stanowiska sądu odnośnie do stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39; a także wyroki NSA: z 19 lutego 2019 r., sygn. akt II GSK 5379/16; z 20 sierpnia 2009 r., sygn. akt II FSK 568/08, LEX nr 513044). Naruszenie to musi być na tyle istotne, aby można było uznać, że mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), co strona skarżąca kasacyjnie powinna wykazać. Wprawdzie z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd prawidłowo zidentyfikował sporne w tej sprawie zagadnienie oraz jego istotę, wskazał bowiem, że "podstawowy problem w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcia czy umowy te są ...umowami o dzieło, ...czy też są one (...) umowami o świadczenie usług", jednakże rozstrzygnięcia tego problemu prawnego nie zawarł w uzasadnieniu. Pominięcie rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji wskazywanych przez stronę skarżącą zarzutów dotyczących ustaleń stanu faktycznego oraz wyjaśnienia podstawy prawnej powoduje, że z powodu wadliwie sporządzonego uzasadnienia zaskarżony wyrok wymyka się spod kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie ma wprawdzie racji skarżąca kasacyjnie, że brak odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do niektórych ze wskazywanych przez nią zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze, w tym zwłaszcza art. 109 ust. 4 zdanie pierwsze ustawy o świadczeniach w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 8 w związku z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. art. 10 § 1 w związku z art. 86 w związku z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., stanowią same w sobie uchybienia skutkujące koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, albowiem pominięcie niektórych ze wskazywanych przez skarżącą zarzutów i argumentów nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy. Niewątpliwy wpływ na wynik sprawy miało jednak niesprostanie przez WSA wymogowi prawidłowego uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zakresie zwięzłego przedstawienia stanu sprawy oraz wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia w odniesieniu do zarzutów skarżącej dotyczących ustaleń stanu faktycznego (art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 oraz 138 § 1 pkt 1 k.p.a.) oraz w zakresie wyjaśnienia podstawy prawnej prawa materialnego, tj. w zw. z art. 627, 734, 750, 65 § 2 w zw. z 3531 k.c. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest lapidarne, ogranicza się tylko do kilku wątków podniesionych w skardze, nie odnosi się natomiast do kwestionowanego w skardze stanu faktycznego i do podnoszonych przez skarżącą zarzutów i argumentów dotyczących kwalifikowania wszelkich umów o wygłoszenie wykładów jako umów o świadczenie usług. Sąd pierwszej instancji w ogóle, ani jednym zdaniem, nie ustosunkował się do podnoszonych przez skarżącego zarzutów dotyczących sprzeczności z prawem zaskarżonej decyzji z powodu nienależytego ustalenia stanu faktycznego. Przytoczony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. wprowadza m.in. wymóg zawarcia w uzasadnieniu wyroku "zwięzłego przedstawienia stanu sprawy". Ta część uzasadnienia wyroku powinna obejmować kwestie, które są niezbędne do wyczerpującego podania pozostałych zagadnień stanowiących, w myśl art. 141 § 4 p.p.s.a., kolejne elementy uzasadnienia wyroku, tj. zwłaszcza podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia. Obowiązek zwięzłego przedstawienia stanu sprawy, o którym mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., obejmuje nie tylko przytoczenie ustaleń faktycznych dokonanych przez organ administracji publicznej, ale także ich ocenę pod względem zgodności z prawem. Nie wystarczy ograniczyć się do przytoczenia tego, co ustalił organ, lecz niezbędne jest wskazanie, które ustalenia zostały przyjęte przez sąd pierwszej instancji, a które nie. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. jest zatem skuteczny, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie, albo gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy sąd nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakiego powodu (por. uchwałę NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt: II FPS 8/09, LEX nr 552012; także wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2009 r., sygn. akt: II FSK 568/08, LEX nr 513044). Naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Uzasadnienie orzeczenia nie może bowiem sprowadzać się jedynie do rekapitulacji przebiegu postępowania i prezentacji stanowiska sądu, jakie ten zajął w sporze między stronami. Dokonując kontroli legalności, sąd administracyjny nie może bezkrytycznie przyjmować ustaleń poczynionych w postępowaniu administracyjnym przez organ, zwłaszcza jeżeli ustalenia te są kwestionowane przez stronę postępowania. Stanowisko sądu co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego powinno zawierać odniesienie do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i przez skarżącego oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a inne nie (por. wyrok NSA dnia z 13 stycznia 2009 r. sygn. akt I FSK 1904/07). Tak przeprowadzona ocena stanu faktycznego sprawy pozwala stronom postępowania sądowego poznać sposób rozumowania i argumentacji sądu oraz umożliwia dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może więc stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. "Zwięzłe przedstawienie stanu sprawy", o którym mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., powinno zatem obejmować także odniesienie się do ustaleń faktycznych poczynionych w toku postępowania administracyjnego przez prowadzący je organ (por. m.in. uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09, ONSA WSA 2010, nr 3, poz. 39, oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 maja 2005 r., FSK 2123/04, ONSAWSA 2006, nr 1, poz. 9). W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji tego wymogu nie spełnił, gdyż uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji zawiera braki w zakresie odniesienia się do przedstawionego przez organ stanu faktycznego. W rozpoznawanej sprawie znaczna większość argumentacji Sądu ogranicza się do stwierdzeń ogólnych, dotyczących wygłaszania wykładów w celach edukacyjnych. Sąd nie dokonał jednak wystarczającej oceny tych konkretnie umów, które są przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ograniczono się jedynie do wskazania tytułu wykładów. Nie powołano się jednak na żadne ustalenia faktyczne pozwalające na dokonanie przesądzającej dla rozstrzygnięcia tej sprawy oceny, czy te wykłady miały charakter twórczy, co wpływałoby przesądzająco na ich ocenę z punktu widzenia kwalifikacji jako dzieła lub zlecenia, na co zwraca się uwagę w orzecznictwie. Sąd ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że umowy zostały zawarte. Nie wskazał jednak z jakiego powodu to ustalenie faktyczne uznał za wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd wskazał przy tym, że wprawdzie były to wykłady uniwersyteckie, ale jednocześnie poprzestał na uznaniu, że mają one charakter jedynie edukacyjny. Ten pogląd Sąd nie został jednak uzasadniony. Brak jakiegokolwiek odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku konkretnie do tych wykładów, które stanowiły przedmiot niniejszej sprawy, a więc do kwestii fundamentalnej dla rozstrzygnięcia tej sprawy, stanowi wadę uzasadnienia uniemożliwiającą dokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonego wyroku. O charakterze prawnym umowy decyduje jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. To nie nazwa umowy, a jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W sprawach dotyczących ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w których spór sprowadza się do zakwalifikowania łączącej strony umowy jako umowy o świadczenie usług lub jako umowy o dzieło, niezbędne jest, by o charakterze umowy wnioskować zarówno z jej treści, biorąc przy tym pod uwagę wszystkie jej postanowienia, jak również z okoliczności towarzyszących jej podpisaniu. Niezbędne jest bowiem precyzyjne ustalenie, co było przedmiotem umowy, innymi słowy do czego zobowiązały się strony i jaki miał być założony przez nie rezultat. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń możliwe będzie określenie, czy badane umowy stanowią umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, poprzez skonfrontowanie treści tych umów z będącymi przedmiotem szerokich rozważań doktryny i orzecznictwa (zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych) przepisami kodeksu cywilnego definiującymi umowę o dzieło. Przedmiotem umowy określonej w art. 627 k.c. jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter zarówno materialny, jak i niematerialny – przy czym rezultat niematerialny – przedmiot umowy o dzieło, nie musi odpowiadać kryteriom dzieła (utworu) w rozumieniu prawa autorskiego. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji, wskazując w uzasadnieniu stan faktyczny, jaki przyjął za podstawę rozstrzygnięcia, ograniczył się do powołania jedynie na fakt zawarcia umów, jednak nawet nie wskazał tytułów wykładów, które na podstawie tych umów miały być wygłaszane, a jedynie ograniczył się do stwierdzenia, że "przedmiotem analizowanych umów było wygłoszenie cyklu wykładów na wskazane tematy" (str. 13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Na tej podstawie Sąd wyprowadził wniosek, że "Oznacza to, że wykonawca wspomnianych wcześniej umów wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych" (str. 13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku w ogóle nie wiadomo jednak, z czego wywiódł Sąd ten wniosek. Na jego uzasadnienie nie wskazano żadnego konkretnego argumentu dotyczącego tych konkretnych umów, poza stwierdzeniem, że "zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów K.c., czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego" (str. 13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W uzasadnieniu wyroku nie wskazano w sposób całościowy istotnych elementów umów, mogących świadczyć o tym, że przedmiotem tych umów nie było stworzenie dzieła o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniającym kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, artystycznego czy publicystycznego. Zdecydowaną natomiast większość uzasadnienia stanowi jedynie przytoczenie poglądów orzecznictwa i doktryny na temat cech charakterystycznych umów o świadczenie usług i umów o dzieło. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcją uzasadnienia wyroku jest bowiem nie tylko przekonanie stron o zasadności podjętego rozstrzygnięcia, ale również wyjaśnienie motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Trafnie zatem zarzucono w skardze kasacyjnej, że uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji zawiera braki w zakresie przedstawienia stanu sprawy w odniesieniu do zarzucanego przez skarżącą nieustosunkowania się do podnoszonych przez nią zarzutów dotyczących ustalenia stanu faktycznego w zakresie braku zbadania przedmiotu spornych umów. Zasadnie również zarzuca skarżąca kasacyjnie, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia także przewidzianego w art. 141 § 4 p.p.s.a. wymogu wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Sąd ograniczył się do przytoczenia przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy zlecenia i porównał ich cechy wynikające z ustawy, ale nie dokonał wyliczenia i przeanalizowania poszczególnych cech spornych w tej sprawie umów ze wskazaniem, które z nich świadczą o tym, że mają one charakter umów o świadczenie usług. Sąd wskazał wprawdzie na poglądy orzecznictwa i doktryny dotyczące określonych cech umowy o dzieło (samodzielność, twórczy charakter, itd. – str. 10-11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), ale ich nie analizował w kontekście spornych w tej sprawie umów. Zasadnie zatem zarzucono w skardze kasacyjnej, że uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji zawiera braki w zakresie nieustosunkowania się do podnoszonych przez skarżącą zarzutów dotyczących wskazania cech spornych umów z punktu widzenia przesłanek uznania ich za charakterystyczne dla umowy zlecenia, co również ma przesądzające znaczenie dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku zdaje się wynikać, że Sąd uznaje każdy wykład, niezależnie od jego treści, za jedynie świadczenie usług, nie dopuszczając możliwości istnienia twórczych wystąpień mających charakter dzieła. Tego stanowiska Sąd jednak nie precyzuje i nie uzasadnia. Sąd nie wyjaśnił bowiem powodów, które skłoniły go do odstąpienia od dotychczas przyjmowanego w orzecznictwie, wskazanego powyżej poglądu o konieczności analizowania przedmiotu konkretnego wykładu i dopiero na tej podstawie dokonywania oceny charakteru prawnego umowy o jego wygłoszenie. Mając powyższe na uwadze należy zatem uznać, że Sąd pierwszej instancji nie sprostał obowiązkowi sporządzenia uzasadnienia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. Uzasadnienie wyroku Sądu, pomimo swojej pozornej obszerności, jest nadmiernie lapidarne, ogranicza się w istocie do zaprezentowania przez Sąd wniosku końcowego, lecz bez wyjaśnienia przesłanek, które doprowadziły go do sformułowanej końcowej oceny. Całkowicie pominięto podnoszone przez stronę skarżącą zarzuty naruszenia prawa procesowego, naruszono zasady zwięzłego przedstawienia w uzasadnieniu wyroku stanu sprawy, nie dokonano w sposób wymagany przez art. 141 § 4 p.p.s.a. wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest w tym zakresie na tyle ogólne, że wymyka się spod kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli prawidłowości tego orzeczenia. Nie sposób bowiem ustosunkować się do argumentacji Sądu pierwszej instancji kwalifikującej sporne umowy do umów o świadczenie usług, gdyż argumentacji tej w istocie w uzasadnieniu nie ma. Biorąc powyższe pod uwagę należy uznać, że podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. jest zasadny. Z tego powodu Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (pkt 1 sentencji wyroku). Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skoro uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów przewidzianych w art. 141 § 4 p.p.s.a., przedwczesna na tym etapie postępowania byłaby ocena wskazanych w pozostałych punktach petitum skargi kasacyjnej zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, a także przepisów prawa materialnego dotyczących ustalenia, jaki charakter miały sporne umowy, a w konsekwencji stwierdzenia, czy zainteresowany podlegał z ich tytułu obowiązkowi zawarcia ubezpieczeniu zdrowotnemu na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Przeprowadzenie bowiem przez NSA oceny zasadności tych zarzutów wobec braku ustosunkowania się do nich przez Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku, pozbawiłoby skarżącą kasacyjnie jednej instancji sądowej. Naczelny Sąd Administracyjny, zasądził od organu na rzecz skarżącej na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 i § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265) 240 złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego (pkt 2 sentencji wyroku). Kwota ta wynika z wysokości wynagrodzenia radcy prawnego reprezentującego stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym przed Naczelnym Sądem Administracyjnym za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej. |
||||