drukuj    zapisz    Powrót do listy

6239 Inne o symbolu podstawowym 623, , Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno  Spożywczych, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 1356/19 - Wyrok NSA z 2023-02-17, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 1356/19 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2023-02-17 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-11-05
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas
Jacek Boratyn /sprawozdawca/
Mirosław Trzecki /przewodniczący/
Symbol z opisem
6239 Inne o symbolu podstawowym 623
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 355/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-07-04
Skarżony organ
Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno  Spożywczych
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Jacek Boratyn (spr.) Protokolant st. asystent sędziego Dorota Onyśk po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej N. Sp. z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 355/19 w sprawie ze skargi N. Sp. z o.o. w K. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia 10 grudnia 2018 r. nr GI-BOL.pr-610-106/18 w przedmiocie kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu zafałszowanych artykułów rolno-spożywczych 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od N. Sp. z o.o. w K. na rzecz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 4 lipca 2019 r., sygn. VI SA/Wa 355/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej WSA w Warszawie), oddalił skargę N. sp. z o.o., z siedzibą w K. (dalej zwanej skarżącą lub spółką) na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej GIJHARS) z dnia 10 grudnia 2018 r., nr GI-BOL.pr-610-106/18, w przedmiocie nałożenia na skarżącą kary pieniężnej.

W okolicznościach przedmiotowej sprawy w dniach 6, 7 i 15 czerwca 2018 r., pracownicy Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej WIJHARS), przeprowadzili u skarżącej kontrolę w zakresie jakości handlowej herbatek owocowych oraz warunków składowania i dokumentacji dotyczącej prowadzonej działalności. Kontrolą w zakresie jakości handlowej objęto m.in. 1 partię wyrobu o nazwie "[...]",

Z przedmiotowej partii wyrobu, inspektorzy pobrali próbkę do kontroli prawidłowości oznakowania oraz próbkę do oceny organoleptycznej i jej wtórnik.

W wyniku kontroli stwierdzono, że przedmiotowa partia wyrobu o nazwie "[...]" a'100 g, nie spełnia wymagań w zakresie jakości handlowej z uwagi na dwie kategorie nieprawidłowości.

Pierwsza spośród nich dotyczy podania nieprawidłowej nazwy handlowej herbatki, tj. "[...]", która sugeruje, że artykuł ten składa się w przeważającej ilości z malin, a więc nie odpowiada faktycznemu składowi surowcowemu przedmiotowej herbatki. Powyższe jest niezgodne z art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, zmiany rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 i (WE) nr 1925/2006 oraz uchylenia dyrektywy Komisji 87/250/EWG, dyrektywy Rady 90/496/EWG, dyrektywy Komisji 1999/10/WE, dyrektywy 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, dyrektyw Komisji 2002/67/WE i 2008/5/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 608/2004 (Dz. U. UE. L. z 2011 r. Nr 304, str. 18 z późn. zm., zwanego dalej rozporządzeniem nr 1169/2011), zgodnie z którym informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.

Do produkcji ocenianego produktu zastosowano m.in.: dziką różę skórkę w ilości 23,10 kg, hibiskusa kwiat w ilości 22,00 kg, jabłko owoc w ilości 20,35 kg, porzeczkę czarną owoc w ilości 11,00 kg, aronię owoc w ilości 11,00 kg, malinę owoc w ilości 11,00 kg.

Z powyższego wynika, że aż 3 składniki (dzika róża, hibiskus, jabłko) zastosowane zostały w ilości około dwukrotnie większej niż maliny, a 2 składniki (czarna porzeczka, aronia) w ilości takiej samej jak maliny. W wyniku oceny organoleptycznej przeprowadzonej przez inspektorów stwierdzono, że napar sporządzony z przedmiotowej herbatki posiada różnorodny, kwaśny smak z wyraźnie wyczuwalnym smakiem czarnej porzeczki, aronii i lipy oraz słabo wyczuwalnym smakiem maliny. W obowiązującej dla kontrolowanego produktu karcie produktowej, producent scharakteryzował cechy organoleptyczne jakie powinien posiadać produkt i nie określił, że w smaku i zapachu naparu ma dominować malina.

Druga z nieprawidłowości dotyczyła podania warunków przechowywania produktu niebezpośrednio po dacie minimalnej trwałości. Powyższe jest niezgodne z pkt 1 lit. b załącznika X do rozporządzenia nr 1169/2011, w myśl którego (lit a): "Data minimalnej trwałości jest oznaczana następująco: datę poprzedza sformułowanie: "Najlepiej spożyć przed..." - gdy data zawiera oznaczenie dnia; Najlepiej spożyć przed końcem... - w innych przypadkach; a sformułowaniom określonym w lit. a) towarzyszy:

- sama data, albo odesłanie do miejsca, gdzie data jest podana w etykietowaniu.

W razie potrzeby po tych danych szczegółowych następuje opis warunków przechowywania, które muszą być przestrzegane, aby produkt mógł być przechowywany przez określony okres .

W uwagach do protokołu kontroli skarżąca podała, że niezgodność polegająca na podaniu nieprawidłowej nazwy produktu nie jest uzasadniona. W tym aspekcie wskazała m.in., iż nazwa herbatki "[...]" jest nazwą handlową i sugeruje, że w składzie znajduje się owoc maliny, a informacja o jej zawartości jest podana na opakowaniu i jest to 8% naturalnego całego owocu maliny. Ponadto poinformowała, iż rozpoczęła zmianę graficzną etykiet poprzez podanie opisu warunków przechowywania bezpośrednio po dacie minimalnej trwałości.

WIJHARS (organ I instancji) uznał, że nieprawidłowość polegająca na umieszczeniu nieprawidłowej nazwy wyrobu, stanowi podstawę do uznania przedmiotowej partii herbatki "[...]" a'100 g za artykuł rolno-spożywczy zafałszowany, co stanowiło podstawę do wydania decyzji z 27 lipca 2018 r. w przedmiocie zakazu wprowadzenia do obrotu produktu.

Organ I instancji wskazał, iż nazwanie herbatki jako "[...]" mogło wywoływać mylne wyobrażenie o produkcie oraz sugerować nabywcy inny skład i właściwości niż w rzeczywistości on posiadał, a tym samym wprowadzić go w błąd. Zdaniem organu nie można w nazwie stosować określenia ‘[...] jeżeli w produkcie maliny nie występują w takiej ilości aby nadać wyrobowi charakterystyczny dla tego owocu smak i zapach. Konsument dokonując zakupu herbatki nazwanej jako "[...]" oczekuje produktu, w którym dominować będzie smak i zapach maliny, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca.

Odnosząc się do podania warunków przechowywania w oznakowaniu herbatki organ wskazał, iż przepisy prawa żywnościowego nie pozwalają na wprowadzenie do obrotu żywności nieprawidłowo oznakowanej.

Decyzją z dnia 14 września 2018 r., organ I instancji wymierzył spółce karę pieniężną w wysokości 3 150 zł, stanowiącą 0,1% przychodu uzyskanego w roku 2017 oraz 1% maksymalnej kary jaka organ mógł wymierzyć stronie w przedmiotowej sprawie, za wprowadzenie do obrotu handlowego produktu.

GIJHARS (organ II instancji), po rozpatrzeniu odwołania skarżącej, decyzją z dnia 10 grudnia 2018 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

W jego ocenie organ I instancji prawidłowo uznał produkt za artykuł rolno- spożywczy zafałszowany w rozumieniu art. 3 pkt 10 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (Dz. U. 2018 r., poz, 2164, ze zm.). W przedmiotowej sprawie kwestionowany produkt o nazwie "[...]" nie spełniał wymagań jakości handlowej, z uwagi na podanie nieprawidłowej nazwy handlowej herbatki oraz ze względu na podanie warunków przechowywania produktu, nie bezpośrednio po dacie minimalnej trwałości.

GIJHARS zgodził się z organem I instancji, że użyta nazwa może wywoływać mylne wyobrażenie o produkcie oraz sugerować nabywcy inny skład i właściwości, niż w rzeczywistości on posiada, a tym samym wprowadzać w błąd. Co do pozostałych kwestii organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji.

WSA w Warszawie, po rozpoznaniu skargi spółki na decyzję GIJHARS z 10 grudnia 2018 r., oddalił przedmiotową skargę.

Sąd podkreślił, że rozporządzenie nr 1169/2011 w art. 6 wskazuje, iż każdemu środkowi spożywczemu przeznaczonemu do dostarczenia konsumentowi finalnemu lub do zakładów żywienia zbiorowego muszą towarzyszyć informacje na temat żywności zgodne z tym rozporządzeniem. Według art. 2 ust. 2 lit. a) ww. rozporządzenia informacje na temat żywności oznaczają informacje dotyczące danego środka spożywczego udostępniane konsumentowi finalnemu za pośrednictwem etykiety, innych materiałów towarzyszących lub innych środków, w tym nowoczesnych narzędzi technologicznych lub przekazu ustnego. Chodzi o zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów w zakresie informacji na temat żywności, przy uwzględnieniu różnic percepcji ze strony konsumentów i ich potrzeb informacyjnych, z równoczesnym zapewnieniem płynnego funkcjonowania rynku wewnętrznego (art. 1 ust. 1 rozporządzenia 1169/2011). Rozporządzenie to określa ogólne zasady, wymogi i zakresy odpowiedzialności dotyczące informacji na temat żywności, a w szczególności etykietowania żywności (art. 1 ust. 2 tego aktu).

Zgodnie art. 7 ust. 1 rozporządzenia 1169/2011, informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności: co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji; przez przypisywanie środkowi spożywczemu działania lub właściwości, których on nie posiada; przez sugerowanie, że środek spożywczy ma szczególne właściwości, gdy w rzeczywistości wszystkie podobne środki spożywcze mają takie właściwości, zwłaszcza przez szczególne podkreślanie obecności lub braku określonych składników lub składników odżywczych; przez sugerowanie poprzez wygląd, opis lub prezentacje graficzne, że chodzi o określony środek spożywczy lub składnik, mimo że w rzeczywistości komponent lub składnik naturalnie obecny lub zwykle stosowany w danym środku spożywczym został zastąpiony innym komponentem lub innym składnikiem. Oprócz tego informacje na temat żywności muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumenta, w myśl art. 7 ust. 2 aktu.

Termin znakowanie, zgodnie z definicją zawartą w art. 2 lit. k rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 (Rozporządzenie Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylające rozporządzenie (EWG) nr 2092/91 (Dz. U. UE. L. z 2007 r. Nr 189, str. 1 z późn. zm.), oznacza: wszelkie terminy, słowa, dane szczegółowe, znaki towarowe, nazwy firmowe, ilustracje lub symbole powiązane z wszelkimi opakowaniami i umieszczane na nich, a także na dokumentach, materiałach informacyjnych, etykietach, tabliczkach, pierścieniach lub opaskach towarzyszących produktowi lub odnoszących się do niego.

Przez etykietowanie według art. 2 ust. 2 lit. j) rozporządzenia 1169/2011 rozumie się natomiast wszelkie napisy, dane szczegółowe, znaki handlowe, nazwy marek, ilustracje lub symbole odnoszące się do danego środka spożywczego i umieszczone na wszelkiego rodzaju opakowaniu, dokumencie, ulotce, etykiecie, opasce lub pierścieniu towarzyszącym takiej żywności lub odnoszącym się do niej.

Zważywszy na treść przywołanych przepisów podkreślić należy znaczenie tego elementu oznakowania artykułu rolno-spożywczego wprowadzanego do obrotu, którym jest jego nazwa i skład produktu, pod którą produkt funkcjonuje, jest oferowany i jest dostępny na rynku dla konsumentów. Nazwa jest więc pierwszą informacją o produkcie, która trafia do konsumenta i ma zasadnicze znaczenie dla podejmowania decyzji o zakupie danego produktu. Podobną wagę należy przypisać oznaczeniu produktu na opakowaniu, w tym poprzez jego ilustrację. Oczywistym potwierdzeniem tego wniosku jest treść regulacji zawartej w art. 8 w związku z art. 16 rozporządzenia 178/2002 (Rozporządzenie (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności - Dz. U. UE. L. z 2002 r. Nr 31, str. 1 z późn. zm.), która w zakresie określonych nią celów akcentuje potrzebę ochrony interesów konsumentów poprzez tworzenie unormowań umożliwiających im podejmowanie świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. Ma na celu zapobieganie oszukańczym lub podstępnym praktykom (a), fałszowaniu żywności (b), oraz wszelkim praktykom mogącym wprowadzić konsumenta w błąd (c), w tym właśnie poprzez zapobieganie działaniom oraz praktykom znakowania produktów mogących wprowadzać ich w błąd.

Skoro więc z powyższego wynika, że oznakowanie środka spożywczego, w tym jego nazwa, jako zasadniczy element tego oznakowania, nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w tym w szczególności co do składu oraz metod wytwarzania tego produktu, to za prawidłowe należy uznać stanowisko organów, iż kontrolowana partia produktu wprowadzonego do obrotu pod nazwą "[...]" jest artykułem rolno – spożywczym zafałszowanym.

Nazwa "[...]" wskazuje w pierwszej kolejności, że to maliny są głównym składnikiem produktu. Tymczasem do produkcji herbaty zastosowano składniki, których jest tyle samo co malin, a nawet składniki których jest dwukrotnie więcej (dzika róża, jabłko i hibiskus). Smak maliny, który zgodnie z nazwą powinien dominować w produkcie jest ledwo wyczuwalny. Sąd podzielił zdanie organów, iż użyta nazwa może wywoływać mylne wyobrażenie o produkcie oraz sugerować nabywcy inny skład i właściwości, a tym samym wprowadzać w błąd podczas podejmowania decyzji o jej zakupie.

Oznakowaniem wprowadzającym w błąd jest niewątpliwie bowiem oznakowanie mylące (por. wyrok NSA z dnia 11 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2359/12) - a więc takie, które może skłonić konsumenta do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął - a ocena czy w danym przypadku zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumenta w błąd dokonywana być powinna przy uwzględnieniu kryterium odwołującego się do modelu przeciętnego konsumenta (por. wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt II OSK 1954/12).

Oznakowanie wprowadzające w błąd to nie tylko oznakowanie nieprawdziwe lub mylące, ale również niepełne, niewystarczające nieprecyzyjne czy wieloznaczne (wyrok NSA z dnia 11 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2359/12), a zatem takie jak w rozpoznanej sprawie.

W nazwie "[...]" wymieniono nazwę jednego konkretnego owocu – maliny z dodanym słowem "[...]" oznaczającym m.in. intensywność, stopień stężenia, podczas gdy malina jest jednym z wielu składników herbatki, ilościowo nie przewyższającym innych. Zastosowanie zatem w nazwie produktu słów "[...]" należy uznać za co najmniej nieprecyzyjne, mylące bo sugerujące chociażby, że herbatka wytworzona została w przeważającej części z malin. Innymi słowy może wprowadzić potencjalnego konsumenta w błąd co do jej składu. Tymczasem oznakowanie opakowania powinno w sposób rzetelny odzwierciedlać rzeczywisty skład artykułu spożywczego i nie pozostawać żadnych wątpliwości po stronie konsumenta chociażby co do jego właściwości, czy też składu (wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2014 r., sygn. akt II GSK 2033/13). Sąd dodał, że restrykcyjne wymogi dotyczące oznakowania produktów spożywczych formułowane są z uwagi na ochronę konsumenta jako słabszej strony obrotu, stąd też wszelkie wątpliwości co do prawidłowości oznaczenia składu produktu powinny być interpretowane mając na uwadze realizację tej ochrony. Zamieszczenie rzetelnych informacji na opakowaniu artykułów rolno–spożywczych stanowi bowiem niewątpliwie podstawę świadomego wyboru danego (konkretnego) produktu spośród wielu innych, a podobnych znajdujących się na rynku przez przeciętnego konsumenta, w rozumieniu art. 2 pkt 8 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2017, poz. 2070).

Odnosząc się do zarzutu związanego prawidłowością przeprowadzenia badań organoleptycznych Sąd stwierdził, iż procedura ta została uregulowana w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 7 marca 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków pobierania próbek artykułów rolno – spożywczych. Dodatkowo próbkę pobrano zgodnie z Polską Normą PN- ISO 1839 grudzień 1996 "[...]." Badanie zostało przeprowadzone przez inspektorów na miejscu w zakładzie. Osoba upoważniona do udzielania wyjaśnień spółce, była obecna przy pobieraniu próbek i nie wniosła uwag do sposobu pobrania próbek oraz sposobu zabezpieczenia wtórnika próbki. Pobrany wtórnik próbki z partii herbaty przekazano w dniu 15 czerwca 2018 r. osobie upoważnionej i poinformowano ją o sposobie postępowania z pozostawionym wtórnikiem próbki. Informację o treści: "Kontrolowany został poinformowany o możliwości wykonania badań laboratoryjnych pozostawionego wtórnika próbki na każdym etapie postępowania kontrolnego", zawarto w Protokole kontroli oraz Protokole z pobrania próbek. W trakcie kontroli inspektorom przedłożono dodatkowo przewodniki dla przedmiotowej herbaty, a także dokumenty jakościowe na surowce wykorzystywane do produkcji objętych kontrolą partii. Oprócz tego inspektorzy na każdym etapie kontroli przestrzegali ww. zasad i praw żywnościowych, a zatem nie może być mowy o nieprawidłowym sposobie przeprowadzenia badań i wybiórczym dobieraniu wyników badań organoleptycznych, co zarzuciła strona.

Sąd stanął na stanowisku, że organy obydwu instancji prowadząc postępowanie zastosowały się do zasad postępowania wskazanych w art.: 7, 8, 75, 77, 78 oraz 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U.2018, poz. 2096 ze zm., zwanej dalej: K.p.a.) w efekcie, którego wydano poprawną decyzję, której treść jest zgodna z wymaganiami art. 107 w tym § 1 i § 3 K.p.a.

Działanie skarżącej nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa, co zostało wykazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wszelkie zgłaszane przez nią wątpliwości zostały wyczerpująco wyjaśnione w zaskarżonej decyzji, która zawiera wyjaśnienie przyczyn zastosowania przez organ stosownej sankcji.

Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z 4 lipca 2019 r. wniosła spółka, zaskarżając go w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 329), naruszenie przepisów postępowania tj.:

1. naruszenie art. 151 P.p.s.a. oraz art. 145 §1 pkt 1 lit a i lit. c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie zaskarżonej decyzji z dnia 10 grudnia 2018 roku oraz poprzedzającej jej decyzji, pomimo iż w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów postępowania art. 7 K.p.a., art. 77 §1 K.p.a., art. 80 K.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego zmierzającego do wyjaśnienia czy sformułowanie: [...] wprowadza konsumenta w błąd, sugerując, że produkt winien w głównej mierze składać się z malin, podczas gdy biorąc pod uwagę całokształt opakowania, w szczególności znajdujący się pod tymże sformułowaniem napis" [...]", wraz z wykazem składników, wskazuje, że brak jest podstaw do przyjęcia, że oznakowanie wprowadza konsumentów w błąd,

2. naruszenie art.151 P.p.s.a. oraz art. 145 §1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie zaskarżonej decyzji z dnia 10 grudnia 2018 r. oraz poprzedzającej jej decyzji, pomimo iż w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów postępowania art. 7 K.p.a., art. 77 §1 K.p.a., art. 80 K.p.a. poprzez niewskazanie źródeł dowodowych, w oparciu o które organy administracji I oraz II instancji dokonały ustalenia, że sformułowanie "[...]" jednoznacznie sugeruje, że dominować winien smak maliny i zaakceptowanie oceny organów przez WSA, pomimo, iż akta sprawy nie wskazywały w oparciu o jakie dane organ poczynił takową konstatację,

3. art.151 P.p.s.a. oraz art. 145 §1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie zaskarżonej decyzji z dnia 10 grudnia 2018 r. oraz poprzedzającej jej decyzji, pomimo iż w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów postępowania art. 8 K.p.a. poprzez wydanie decyzji administracyjnej głównie w oparciu o badania organoleptyczne, w sytuacji kiedy brak w zebranym materiale dowodowym wzmianki jak wyglądało samo badanie organoleptyczne,

4. naruszenie art. 106 § 3 P.p.s.a. oraz art. 134 § 1 P.p.s.a. przez oddalenie wniosku dowodowego skarżącego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu "Wytyczne/przewodnik/zalecenia do rozporządzenia 1169/20H"- w szczególności wyciągu z kart 35-44 (art. 17 i art. 22) na okoliczność udowodnienia, iż kontrolowany produkt został oznakowany w sposób prawidłowy, zgodny z przepisami prawa oraz, że użycie w nazwie sformułowania "[...]" nie stanowi o zafałszowaniu,

5. naruszenie art.151 P.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie zaskarżonej decyzji z dnia 10 grudnia 2018 r. oraz poprzedzającej jej decyzji, pomimo iż w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów postępowania art. 8 K.p.a. poprzez naruszenie zasady proporcjonalności, polegające na nakazaniu skarżącej podanie prawidłowych nazw herbatek w terminie 14 dni, odzwierciedlających ich faktyczny skład surowcowy i umożliwiających poznanie rzeczywistego charakteru produktu podczas gdy organ winien rozważyć i ewentualnie zastosować mniej dolegliwe sankcje,

6. naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób niepełny i nieodniesienie się w nim do wszystkich zarzutów podnoszonych w skardze, a które są istotne z punktu widzenia prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy,

na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:-

1. art. 3 pkt 10 w zw. z art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej przez ich niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie poprzez zakwalifikowanie produktu "[...]" jako produktu zafałszowanego, w związku z czym nałożono na skarżącą karę pieniężną w sytuacji braku spełnienia przesłanek produktu zafałszowanego,

2. art. 7 ust 1 lit a rozporządzenia 1169/2011 poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że nazwa "[...]" w sposób jednoznaczny sugeruje, że artykuł ten składa się w przeważającej ilości z malin, a w konsekwencji błędne uznanie, że działanie strony skarżącej jest niezgodne z tymże artykułem,

3. art. 4 ust. 1 w zw. z art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że dokument "Karta produktu HACCP" określający charakterystykę produktu, stanowi deklarację producenta o spełnianiu dodatkowych wymagań oraz poprzez uznanie, że ze karta produktu stanowi element oznakowania produktu,

4. naruszenie przepisów prawa materialnego, art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej w zw. z art. 17 w zw. z art. 22 rozporządzenia 1169/2011 przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że skarżąca swoim zachowaniem wyczerpała znamiona czynu zafałszowania, w sytuacji gdy skład produktu był podany zgodnie z przepisami oraz z prawdą.

Z uwagi na powyższe skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie sprawy, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Oprócz tego w skardze kasacyjnej zawarto wniosek o zasądzenie kosztów postępowania i przeprowadzenie dowodu z dokumentu – Certyfikat z dnia 7 czerwca 2017 r., na okoliczność jego treści, w szczególności wykazania, że strona skarżąca posiada osoby wykwalifikowane w zakresie badań organoleptycznych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że brak jest podstaw do uznania, że nazwa produktu wskazuje, że to maliny są głównym składnikiem produktu. W ocenie

skarżącej użyte sformułowanie –[...] co najwyżej może wskazać, że jednym ze składników tej herbaty owocowo-ziołowej jest malina, co pozwala natomiast na odróżnienie jej od innych podobnych obecnych na ryku produktów. Nadana pełna nazwa: "[...]" jest istotna z punktu widzenia scharakteryzowania tego produktu, tym bardziej, że producent (skarżąca kasacyjnie) posiada w swojej ofercie serię produktów: [...], owocowo-ziołowe na które składa się 8 wyprodukowanych herbatek, m.in.: [...], [...], [...] i [...].

Zdaniem spółki podkreślania wymaga, że wnosiła ona o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu: "Wytyczne/przewodnik/zalecenia do rozporządzenia 1169/2011"-w szczególności wyciągu z kart 35-44 (art. 17 i art, 22) na okoliczność udowodnienia, iż kontrolowany produkt został oznakowany w sposób prawidłowy oraz, że użycie w nazwie sformułowania "[...]" nie stanowi o zafałszowaniu. Wniosek ten został jednak oddalony. Według skarżącej odniesienie się w nazwie produktu do składnika, którego zawartość w środku spożywczym stanowi mniej niż 50%, nie jest sprzeczne z wymogami rozporządzenia w zakresie stosowanych nazw środków spożywczych. Gdyby bowiem ustawodawca unijny widział potrzebę uregulowania kwestii nazwy oraz umieszczenia składnika w tejże nazwie to takowy zapis zapewne znalazłby się w rozporządzeniu 1169/2011. Dodatkowo, zdaniem skarżącej kasacyjnie wskazać należy, że WSA oprócz tego, że przyjmuje, iż nazwa sugeruje, że malina jest głównym składnikiem, to nie uzasadnia co ma na myśli poprzez główny składnik tzn., że maliny winno być powyżej 50%, 30%, czy 80%.

Ponadto z wytycznych zamieszczonych do art. 17 rozporządzenia 1169/2011 wprost wynika, że:" "nazwy produktów typu napój żurawinowy, jogurt brzoskwiniowy nie oznaczają, że w produktach tych składniki smakowe (np. żurawina, brzoskwinia) będą stanowiły więcej niż 50% masy składników. Oceniając powyższe nie wiedzieć czemu organ I instancji, organ II instancji oraz WSA uznał, że malina winna być głównym składnikiem produktu.

Według skarżącej kasacyjnie fakt, że na opakowaniu herbatki znajduje się jedna czytelna etykieta oraz biorąc pod uwagę miejsce umieszczenia pełnej nazwy produktu oraz to, że również w głównym polu widzenia znajduje się wykaz składników, stanowisko Sądu I instancji jest błędne. Według spółki nazwa [...] jest określeniem które pozwala na wskazanie, że jednym ze składników jest malina (malina w składzie była obecna) a to z kolei pozwala odróżnić konsumentowi produkty. Konsument nabywając dany produkt, nawet po pobieżnym zapoznaniu się z etykietą kwestionowanego produktu, może dokonać świadomej transakcji w zakresie zakupu herbatki.

Organ II instancji w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie, oddalenie wniosku dowodowego – jako spóźnionego, a także zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania.

Przedstawiając swoje stanowisko organ zaznaczył, że okoliczność, iż wykaz składników został umieszczony na opakowaniu produktu spornego w postępowaniu głównym, sama w sobie nie pozwala wykluczyć, że etykietowanie tych produktów oraz sposób, w jaki zostało ono wykonane, mogą wprowadzić nabywcę w błąd w rozumieniu art. 2 ust. 1 lit. a) ppkt (i) dyrektywy 2000/13.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych.

Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).

W myśl przytoczonej wyżej regulacji granice rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, zakreślają, co do zasady, podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, zdefiniowane poprzez wskazanie przez jej autora konkretnych jednostek redakcyjnych przepisów, które jego zdaniem zostały naruszone, a także oparte na tych przepisach twierdzenia, dotyczące mających według skarżącego kasacyjnie miejsce uchybień regulacjom prawa materialnego czy procesowego.

W niniejszym przypadku, w którym brak jest podstaw do stwierdzenia wystąpienia przesłanek nieważności, enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a., skarżąca kasacyjnie podniosła zarzuty związane zarówno z naruszeniem przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W zakresie tych ostatnich zarzuciła przede wszystkim zaakceptowanie przez Sąd I instancji, dokonanej przez organ oceny dowodów, która jest błędna, niezebranie odpowiedniego materiału dowodowego, a ponadto naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób, który nie zawiera odniesienia się do wszystkich podnoszonych przez nią zarzutów, istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy.

Odnosząc się do kwestii prawidłowości sporządzenia uzasadnienia na wstępie należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, oprócz zwięzłego przedstawienia stanu sprawy i stanowisk stron winno zawierać podstawę prawną i wyjaśnienie rozstrzygnięcia sprawy. Oznacza to, że sąd powinien ustosunkować się przede wszystkim do tych zarzutów, które są istotne z punktu widzenia przeprowadzanej kontroli aktu lub czynności. Pominięcie czy też zbiorcze potraktowanie pozostałych kwestii, podnoszonych przez stronę skarżącą, nie może być wiec poczytywane w kategoriach naruszenia prawa, a zwłaszcza takiego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

W niniejszym przypadku, zarzucając pominięcie w uzasadnieniu Sądu I instancji istotnych w sprawie zarzutów, skarżąca kasacyjnie nie wskazała konkretnie, czego te pominięte zarzuty dotyczyły, a także tego, że mogło to mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Argumenty przytoczone przez nią na uzasadnienie jej stanowiska w tym aspekcie, dotyczące niespełnienia przez uzasadnienie decyzji art. 107 § 3 K.p.a., w zakresie oceny zebranych dowodów, a także prawidłowości i znaczenia wyników badań organoleptycznych, są nazbyt ogólnikowe, w związku z czym nie sposób jest uznać zasadności przedmiotowego zarzutu.

Obecnie, zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie nie budzi wątpliwości to, że przedmiotem skutecznego zarzutu kasacyjnego, dotyczącego naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., może być takie sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego sprawy lub uniemożliwia kontrolę instancyjną tego orzeczenia (M. Niezgódka-Medek [w:] B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. II, LEX/el. 2021, art. 174.). W niniejszym przypadku tego rodzaju sytuacja nie wystąpiła. WSA we Warszawie wypowiedział się bowiem w kwestii prawidłowości ustalonego w sprawie stanu faktycznego, dokonał jego oceny, jak również zajął stanowisko w przedmiocie dokonanej przez organ subsumpcji tegoż stanu faktycznego pod normy prawne, wyinterpretowane z mających zastosowanie w sprawie przepisów. Nie można więc stwierdzić, że swoje stanowisko w sprawie Sąd I instancji wypowiedział w sposób, który nie poddaje się kontroli.

W kwestii naruszenie art. 106 § 3 P.p.s.a. oraz art. 134 § 1 P.p.s.a. przez oddalenie wniosku dowodowego skarżącej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu "Wytyczne/przewodnik/zalecenia do rozporządzenia 1169/20H" stwierdzić należy, że również ten zarzut nie znajduje uzasadnionych podstaw.

W tym względzie podkreślić należy, że wojewódzki sąd administracyjny, dokonując kontroli aktu administracyjnego lub czynności, co do zasady nie prowadzi postępowania dowodowego. Jego kompetencja w omawianym zakresie, z mocy art. 106 § 3 P.p.s.a., obejmuje jedynie możliwość uzupełniającego przeprowadzenia dowodu z dokumentu, w dodatku pod warunkiem, że jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Skorzystanie z tej sposobności jest fakultatywne i z woli ustawodawcy pozostawione zostało uznaniu sądu. W tej więc sytuacji zarzut nieprzeprowadzenia dodatkowego dowodu z dokumentu, aby mógł zostać uwzględniony, musi opierać się na stwierdzeniu, że dotyczył on niezwykle istotnego dowodu, a nieuwzględnienie odnoszącego się do niego wniosku uniemożliwia lub znacznie utrudnia ocenę zgodności z prawem stanu faktycznego ustalonego przez organ.

Z tego rodzaju sytuacją na gruncie niniejszej sprawy nie mamy jednak do czynienia, gdyż wniosek o przeprowadzenie dowodów z dokumentów, jaki spółka zgłosiła w swojej skardze do WSA w Warszawie, odnosił się do okoliczności, które stanowił sposób oznakowania produktu, o którym mowa na gruncie przedmiotowej sprawy. Ten zaś, w znaczeniu formy jaką przybrał, nie był sporny. Rozbieżności pomiędzy stronami wynikały nie tyle z faktycznego sposobu oznakowania produktu, w zakresie podanego jego składu, ale prawnej oceny znaczenia treści etykiety, pod kątem możliwego wprowadzania w błąd potencjalnych klientów. Ta zaś ocena nie jest elementem ustaleń faktycznych, których prawidłowość spółka, poprzez ten zarzut kwestionuje.

Jako niezrozumiały ocenić należy zarzut dotyczący naruszenie art.151 P.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. poprzez naruszenie zasady proporcjonalności, w związku z nakazaniem skarżącej kasacyjnie podania prawidłowych nazw herbatek w terminie 14 dni. Tego bowiem rodzaju rozstrzygnięcia zaskarżona przez nią decyzja nie zawiera.

W kwestii pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, dotyczących naruszenia przepisów postępowania stwierdzić należy, że jej autorka dąży w nich do wykazania, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy, który w jej ocenie jest niekompletny, a przy tym został niewłaściwie oceniony, nie pozwala na przyjęcie pozostawionego przez organ wniosku, o wprowadzeniu w błąd w klientów, samą nazwą produktu, uwidocznioną na etykiecie.

W tym zakresie podnosi również, że powyższe, nieprawidłowe wnioski, według niej zostały wywiedzione przede wszystkim z wyników badań organoleptycznych, co do których brak jest wzmianki, jak one wyglądały. W tym upatruje ona naruszenia art.151 P.p.s.a. oraz art. 145 §1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. w zw. z art. 8 K.p.a.

Z takim stwierdzeniem nie sposób się zgodzić, gdyż po pierwsze sposobu opisu przeprowadzenia badań organoleptycznych, nie można rozpatrywać wyłącznie w kategorii naruszenia art. 8 K.p.a., z którego to wynika ogólna zasada procesowa, nakazująca prowadzenie postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. W istocie nie wiadomo bowiem w czym konkretnie skarżąca kasacyjnie upatruje naruszenia tej zasady, w szczególności w kontekście dochowania wymogów zasadom równości i bezstronności.

Po drugie natomiast, wbrew twierdzeniom spółki, badania organoleptyczne nie były głównym argumentem, jaki legł u podstaw wydania decyzji nakładającej na nią karę. W tym bowiem zakresie, rozstrzygający sprawę organ kierował się przede wszystkim treścią etykiety produktu, a wskazane wyżej badania służyły w istocie weryfikacji wywiedzionych z na jej podstawie wniosków, co do możliwości wprowadzania w błąd konsumentów. Tak więc również ten zarzut nie zasługuje na uwzględnienie.

Co do zakresu przeprowadzonego postępowania dowodowego oraz prawidłowości składających się na nie czynności stwierdzić należy, że również w tym aspekcie brak jest podstaw do uznania zasadności zarzutów skarżącej kasacyjnie. Podnosząc je bowiem kwestionuje ona, że w okolicznościach sprawy brak było podstaw do przyjęcia, iż nazwa produktu ([...]) czy też jego etykieta, wprowadza konsumenta w błąd, sugerując, że produkt winien w głównej mierze składać się z malin. W ten sposób skarżąca dąży do wykazania, że brak było podstaw do stwierdzenia, że wskazany wyżej jej produkt był produktem zafałszowanym.

Odnosząc się do przedmiotowych zarzutów stwierdzić należy, że sama definicja produktu zafałszowanego jest pojęciem ustawowo zdefiniowanym, podobnie jak zakaz wprowadzania konsumentów w błąd, tj. jego postać i zakres (art. 7 ust. 1 rozporządzenia 1169/2011). Stąd też kwestia prawidłowego zakwalifikowania konkretnego produktu spółki, jako zafałszowanego, jest materią związaną z zastosowaniem odpowiednich regulacji prawnych. Tym samym przedmiotowe zagadnienie sprowadza się w istocie do oceny zasadności zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, w aspekcie jego zastosowania.

Przechodząc do tej kategorii zarzutów skargi kasacyjnej stwierdzić należy, że wszystkie one mają komplementarny charakter, a przy tym łączą się z częścią zarzutów procesowych, w ramach których skarżąca kasacyjnie zarzuca niezasadne przypisanie jej zafałszowania produktu. To zaś uzasadnia ich łączne rozpoznanie.

Definicję produktu zafałszowanego zawiera art. 3 pkt 10 ustawy o jakości produktów handlowych. Przepis ten stanowi, że artykuł rolno-spożywczy zafałszowany to produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów finalnych, w szczególności jeżeli: w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej (pkt c).

Istotne znaczenia ma tutaj art. 7 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1169/2011, który stanowi, że informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.

Zdaniem skarżącej kasacyjnie, w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, iż jej produkt, tj. jego nazwa i etykieta wprowadzały w błąd, gdyż nazwa zawierająca określenie "[...]" miała jedynie handlowy charakter, a produkt zawierał informację, co do jego składu.

Tego rodzaju zarzuty nie zasługują jednak na uwzględnienie. Odnosząc się do nich wskazać bowiem należy, że w sprawie nie było kwestionowane to, że spółka na etykiecie podała rzeczywisty skład produktu, zaznaczając że malina stanowi 8 % jego składu (z tego względu nie było więc potrzeby poszerzania zakresu postępowania dowodowego, w zakresie jaki dotyczy prawidłowości przedstawienia składu herbatki). Zarzucono jej natomiast to, że nazwa produktu mogła wprowadzać w błąd sugerując, iż głównym składnikiem produktu jest malina.

Zgodnie z definicją z art. 2 ust. 2 lit. a i lit. i rozporządzenia 1169/2011 informacje na temat żywności oznaczają wszelki informacje udostępnione konsumentowi finalnemu za pośrednictwem różnych nośników informacji, w tym etykiet naniesionych na opakowanie lub pojemnik z żywnością. Konsument wybierając produkt kieruje się w pierwszej kolejności podstawowymi nazwami produktu, sugerującymi zasadniczy jego skład. Fakt, że nawet nieobligatoryjny szczegółowy opis składników zawarty na etykiecie opisuje wyczerpująco zawartość produktu nie niweluje tego, że informacja tam zawarta jest sprzeczna w zasadniczym opisem produktu zawartym na etykiecie. Taka zaś rozbieżność może wprowadzić w błąd, czyni informację niejasną i trudno zrozumiałą, co narusza wskazane wyżej obowiązki wynikające z art. 7 ust. 1 lit. a i ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 1169/2011. Nie może zatem zachodzić sprzeczność, czy nawet możliwość wprowadzenia w błąd przez rozbieżności w informacjach przedstawianych na etykietach czy innych oznaczeniach towaru na zasadzie dobrowolności czy obowiązkowo (wyrok NSA z 15 kwietnia 2021 r., sygn. II GSK 909/18, dost. w CBOiS – orzeczenia.nsa.gov.pl).

W niniejszym przypadku oferowany przez skarżącą kasacyjnie produkt w swojej nazwie, wyeksponowanej na etykiecie, jednoznacznie sugerował, że jego wiodącym składnikiem (nadającym produktowi konkretny charakter, w znaczeniu jego wpływu na smak i zapach) była malina, co nie odpowiadało prawdzie. Dodatkowo wzmocnienie wynikającego z nazwy przekazu, poprzez zawarcie w nim obok informacji o malinowym składzie, zwrotu "[...]", odwołującego się do intensywności tego składnika, prowadziło do jednoznacznego wniosku, iż właśnie malina była decydująca dla właściwości i smaku produktu.

Wprawdzie potencjalny nabywca, zaznajamiając się szczegółowo ze składem produktu, mógł zweryfikować swoje pierwotne spostrzeżenie, wynikające z zaznajomienia się z nazwą, wyeksponowana na etykiecie, to jednak pozostaje to bez wpływu na ocenę, że ta (nazwa) była myląca, tj. że wprowadzała w błąd, czego wyraźnie zakazuje art. 7 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1169/2011. To już zaś stanowi wystarczający argument do przyjęcia, iż produkt skarżącej, pod nazwą "[...]" był produktem zafałszowanym.

Skarżąca kasacyjnie, dążąc do wykazania zasadności swoich zarzutów, powołała się na wytyczne do rozporządzenia 1169/2011 wskazując, iż zgodnie z jego zapisami odniesienie się w nazwie produktu do składnika, którego zawartość w środku spożywczym stanowi mniej niż 50%, nie jest sprzeczne z wymogami rozporządzenia w zakresie stosowanych nazw środków spożywczych.

Odnosząc się do tego rodzaju argumentacji stwierdzić należy, że w sprawie nie było kwestionowane to, że produkt nie zawierał co najmniej 50 % malin, ale fakt, że malina była tym składnikiem, który ilościowo ustępował aż trzem innym komponentom, w tym także owocowym, a dodatkowo był równoważny dwóch jeszcze innym składnikom (owocom).

W sprawie nie mamy do czynienia z sytuacją, w której organ opierałby swoje stanowisko na stwierdzeniu, że podstawowym składnikiem produktu (w rozumieniu art. 2 q rozporządzenia 1169/2011, a więc stanowiącym ponad 50 % składu) spółki, nie była malina. Stwierdził on natomiast, że właśnie malina, na którą jednoznacznie i sugestywnie wskazywała nazwa produktu, nie była ani głównym, ani najistotniejszym (wiodącym) jego składnikiem, nadającym mu malinowy smak i zapach. Tego rodzaju wniosków nie sposób podważyć, gdyż nie mamy do czynienia z sytuacją, w której owoc maliny nadawałby produktowi właściwych mu cech, na które wskazywałaby nazwa wyroku i jego etykieta.

Końcowo zaznaczyć należy, że Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił wniosku skarżącej kasacyjnie o przeprowadzenie dowodu z certyfikatu, na okoliczność, że posiada osoby wykwalifikowane w zakresie badań organoleptycznych, gdyż nie było to niezbędne do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Posiadanie przedmiotowych kwalifikacji pozostawało bez wpływu na ocenę możliwości prowadzenia w błąd konsumentów, poprzez nazwę i etykietę ocenianego produktu.

Mając na względzie powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

Na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a. w zw. z art. 207 § 1 i art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącej kasacyjnie spółki na rzecz GIJHARS kwotę 675 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, obejmującą zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego.



Powered by SoftProdukt