drukuj    zapisz    Powrót do listy

6110 Podatek od towarów i usług, Przywrócenie terminu, Dyrektor Izby Skarbowej, Oddalono zażalenie, I FZ 500/07 - Postanowienie NSA z 2007-12-10, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

I FZ 500/07 - Postanowienie NSA

Data orzeczenia
2007-12-10 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2007-10-10
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Krzysztof Stanik /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6110 Podatek od towarów i usług
Hasła tematyczne
Przywrócenie terminu
Sygn. powiązane
I SA/Łd 2040/06 - Wyrok WSA w Łodzi z 2007-03-20
Skarżony organ
Dyrektor Izby Skarbowej
Treść wyniku
Oddalono zażalenie
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art 86 i 87
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : Sędzia NSA Krzysztof Stanik po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2007 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia Cezarego M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 25 lipca 2007 r. sygn. akt I SA/Łd 2040/06 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie ze skargi Cezarego M. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia 28 września 2006 r. w sprawie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania postanawia: oddalić zażalenie.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 25.07.2007 r., sygn. akt I SA/Łd 2040/06, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił Cezaremu M. przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku z 20.03.2007 r., którym z kolei oddalono skargę skarżącego na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z dnia 28.09.2006 r. odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

W motywach tego rozstrzygnięcia wskazano, że zasadniczym powodem uchybienia terminu była okoliczność, że skarżący zwrócił się do swojego profesjonalnego pełnomocnika o sporządzenie skargi kasacyjnej dopiero w ostatnim dniu 30-dniowego terminu, tj. w dniu 25.05.2007 r. Pełnomocnik jeszcze tego samego dnia sporządził skargę, ale z uwagi na nagłe objawy zatrucia pokarmowego, nie mógł sam nadać sporządzonego pisma, więc polecił wykonanie tej czynności bliżej nieokreślonej osobie, która niewłaściwie zaadresowała przesyłkę, mimo że w sentencji skargi kasacyjnej adresat został prawidłowo wskazany.

Oceniając przedstawioną argumentację Sąd wyjaśnił, że sam fakt wystąpienia nagłego zatrucia nie usprawiedliwia uchybienia terminu. W ocenie Sądu podane przez pełnomocnika fakty nie świadczą o stanie uniemożliwiającym podjęcie jakichkolwiek działań. Mimo choroby pełnomocnik był w stanie przekazać sporządzone pismo osobie trzeciej. Jednak zdaniem Sądu błąd "kuriera" nie zwolnił pełnomocnika z odpowiedzialności za uchybienie terminu. Zaakcentowano przy tym, że pełnomocnika skarżącego jest osobą zawodowo świadczącą usługi prawnej, a więc można od niego oczekiwać w tym zakresie szczególnej staranności. Tymczasem, odwołując się nawet do obiektywnego miernika staranności, można przyjąć, że działanie adwokata nosiło znamiona lekkomyślności lub niedbalstwa. Sąd wskazał, że jako profesjonalny pełnomocnik powinien on sam sporządzić i wysłać skargę kasacyjną, w ten sposób uniemożliwiać komukolwiek popełnienie ewentualnego błędu. Natomiast jeżeli nie mógł dokonać sam tych czynności, to powinien wybrać osobę, która dawała należyte gwarancje prawidłowego ich wykonania, np. inny adwokat. Tymczasem desygnował on osobę, która nie wykonała konicznych czynności w sposób prawidłowy. Dlatego Sąd uznał, że przy wyborze osoby do dokonania czynności pełnomocnik nie dochował należytej staranności, a odpowiedzialność za błąd tej osoby, spada na pełnomocnika. Nadmieniono również, że na kopercie, w której znajdowała się skarga kasacyjna, pełnomocnika umieścił adres NSA. W związku z tym osoba, która otrzymała korespondencję do wysłania, uczyniła to na podany adres. Mało prawdopodobne jest, aby osoba trzecia we własnym zakresie czyniła odmienne ustalenia i wysłała powierzoną korespondencję pod inny niż wskazany jej przez nadawcę adres.

W zażaleniu na powyższe postanowienie strona wniosła o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej.

W uzasadnieniu do tak sformułowanego zarzutu autor zażalenia wskazał na niekonsekwencje w uzasadnieniu postanowienia. Wywiedziono, że skoro Sąd jako podstawę do przywrócenia terminu wymienia nagłą chorobę, a następnie nie uznaje za taką atak zatrucia pokarmowego, to w tym zakresie uzasadnienie postanowienia jest wewnętrznie sprzeczne. Ponadto w zażaleniu mocno wyeksponowano wyjątkowość sytuacji, w której znalazł się pełnomocnik. Według jego oświadczeń, aby dotrzymać terminu musiał posłużyć się dorosłym domownikiem, nie mógł bowiem o tak późnej porze prosić innego adwokata o pomoc. W zaistniałej sytuacji niezachowanie terminu polegało jedynie na błędnym zaadresowaniu koperty. Pełnomocnik osobiście dokonał wszystkich czynności do czasu zatrucia, a następnie sprawował nadzór nad wysłaniem pisma przez inną osobę. W tych realiach zarzut lekkomyślności czy niedbalstwa, w jego ocenie, nie jest zasadny.

Naczelny Sad Administracyjny po rozpoznaniu zażalenia stwierdził, co następuje:

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie należy wskazać, iż regułą w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest bezskuteczność czynności podjętych przez stronę po terminie. Zasada ta nie ma jednakże charakteru bezwzględnego. Przepis art. 86 § 1 zd. 1 popsa przewiduje bowiem możliwość przywrócenia terminu przez sąd na wniosek strony pod warunkiem, iż strona uchybiła terminowi bez swojej winy.

W niniejszej sprawie wnoszący zażalenie upatruje brak winy w tym, że z uwagi na nagły atak zatrucia pokarmowego nie mógł osobiście wysłać skargi kasacyjnej do sądu i w tym celu posłużył się dorosłym domownikiem, który, mimo jego nadzoru, mylnie wysyłał skargę kasacyjną bezpośrednio na adres NSA. Z taką argumentacją nie sposób się jednak zgodzić.

Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą przy ocenie przesłanki braku winy należy brać pod uwagę kryterium starannego działania wymaganego od osoby należycie dbającej o swoje interesy (por. m. in. postanowienie SN z dnia 14.01.1972 r., sygn. III CRN 448/71, publ. OSP 1972 nr 7 poz. 144; postanowienie SN z dnia 12.01.1999 r., sygn. II UKN 667/98, publ. OSNP-wkł. 1999 nr 8 poz. 6). Podkreślenia wymaga, iż przywrócenie terminu może nastąpić wyjątkowo. Zatem w przypadku, gdy strona uchybiając terminowi dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, dokonana przez nią czynność pozostanie bezskuteczna, ponieważ przywrócenie terminu nie będzie w tej sytuacji dopuszczalne (por. postanowienie SN z dnia 29.10.1999 r., sygn. I CKN 556/98, LEX nr 50702; postanowienie NSA z dnia 22.11.1999 r., sygn. III SA 7804/98, nie publ.).

Przyjmując powyższe za punkt wyjścia, zasadnym jest wniosek, że wbrew temu co twierdzi skarżący, ponosi on winę w uchybieniu terminu. Tut. Sąd podziela bowiem ugruntowane w judykaturze stanowisko, zgodnie z którym zaniedbania osób, którymi posłużył się skarżący (lub jego pełnomocnik) obciążają jego samego, a tym samym nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu (por. postanowienie SN z dnia 15.03.2000 r., sygn. akt II CKN 554/00, LEX nr 51986; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12.03.1999 r., sygn. akt I PKN 76/99, publ. OSNP 2000/11/431). Skarżący nie może zatem ekskulpować się tym, że winę ponosi jego dorosły domownik, skoro pełnomocnik był odpowiedzialny za działania osób, którymi dobrowolnie posłużył się w celu wysłania pisma do sądu.

Powyższych konstatacji nie zmienia również fakt, że pełnomocnik nie był w stanie wykonać osobiście czynności wysłania z uwagi na nagły atak zatrucia pokarmowego. Można zgodzić się z autorem zażalenia, że taki atak jest okoliczności nieprzewidzianą, nagłą. Jest również możliwe, iż podczas takiego ataku osoba nim dotknięta traci możliwość wykonywania jakichkolwiek czynności. Gdyby w takim stanie znajdował się pełnomocnik skarżącego w dniu 25.05.2007 r., to Sąd pierwszej instancji byłby zobligowany do przywrócenia terminu. Jednak wnoszący zażalenie - co trzeba podkreślić - wiedzy tego rodzaju nie dostarczył ani WSA, ani tut. Sądowi. Nie ma żadnego dowodu na to, że pełnomocnik skarżącego w rzeczywistości zachorował i to na tyle poważnie, aby stracić wszelką możliwość działania. Przy tak poważnym ataku wizyta u lekarza specjalisty wydaje się koniecznością, a więc było możliwe przedstawienie przynajmniej zaświadczenia lekarskiego poświadczającego fakt wystąpienia opisanych przez stronę dolegliwości. Sąd nie może bowiem bazować jedynie na niczym nie podpartych twierdzeniach strony. Zdaniem Naczelnego Sądu samo przekonanie strony o poważnych dolegliwościach zdrowotnych nie wystarczy nawet do uprawdopodobnienia ich istnienia w rozumieniu art. art. 87 § 2 popsa. Na uwagę zasługuje również fakt, że następnego dnia, tj. art. 26.05.2007 r. pełnomocnik skarżącego wyjechał poza Łódź.

W związku z zaprezentowanymi wywodami w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego argumentacja przedstawiona przez żalącego nie dostarcza dostatecznych podstaw do uznania, że nie ponosi on winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. W tym stanie rzeczy zaskarżone postanowienie było prawidłowe, a więc zażalenie na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 popsa należało oddalić.



Powered by SoftProdukt