drukuj    zapisz    Powrót do listy

6135 Odpady, Inne, Inspektor Ochrony Środowiska, Oddalono skargę kasacyjną, II OSK 41/16 - Wyrok NSA z 2017-09-13, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II OSK 41/16 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2017-09-13 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2016-01-08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Marzenna Linska - Wawrzon /przewodniczący sprawozdawca/
Mirosław Gdesz
Teresa Kobylecka
Symbol z opisem
6135 Odpady
Hasła tematyczne
Inne
Sygn. powiązane
IV SA/Wa 1386/15 - Wyrok WSA w Warszawie z 2015-09-25
Skarżony organ
Inspektor Ochrony Środowiska
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2016 poz 718 art. 133 par. 1, art. 141 par. 4, art. 145 par. 1 pkt 1 lit. a i c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marzenna Linska-Wawrzon (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Teresa Kobylecka Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz po rozpoznaniu w dniu 13 września 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Ł. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 września 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 1386/15 w sprawie ze skargi Ł. M. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie wezwania do zagospodarowania odpadów oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 września 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 1386/15, oddalił skargę Ł. M. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] grudnia 2014 r. w przedmiocie wezwania do zagospodarowania odpadów.

Wyrok wydany został w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:

Główny Inspektor Ochrony Środowiska w dniu [...] czerwca 2014 r. wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem, o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przez Ł. M., będącego odbiorcą odpadu, odpowiedzialnym za jego nielegalne międzynarodowe przemieszczenie z terytorium Belgii na terytorium Polski.

Strona nadesłała wyjaśnienia, w których poinformowała, że przedmiotowy pojazd został zakupiony w Belgii i w chwili zakupu posiadał częściowo nadpalone wnętrze i dach. Ł. M. przyznał, że po przeprowadzeniu oceny technicznej i wyceny pojazdu przez rzeczoznawcę samochodowego F. R.a, podjął się częściowego demontażu uszkodzonych części oraz rozpoczął naprawę pojazdu. Zdaniem strony pojazd ten nie stanowił i nie stanowi odpadu, a po przeprowadzeniu naprawy, będzie wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

GIOŚ postanowieniem z dnia 1 października 2014 r., wezwał Ł. M. do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], wysłanego z Belgii na terytorium Polski, przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów podając, że obowiązek ten może być wykonany za pośrednictwem przedsiębiorcy posiadającego decyzję właściwego organu na prowadzenie działalności w zakresie punktu zbierania pojazdów. Określił, że realizacja wymienionego obowiązku ma nastąpić w terminie 30 dni od dnia otrzymania postanowienia.

Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 2 pkt 35a cyt. rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, międzynarodowe przemieszczenie przedmiotowego odpadu jest przemieszczeniem nielegalnym.

GIOŚ, po rozpoznaniu zażalenia Ł. M., uchylił postanowienie własne z dnia 1 października 2014 r. w części odnoszącej się do terminu wykonania nałożonego obowiązku i w to miejsce określił termin wykonania postanowienia jako nie dłuższy niż 30 dni od daty doręczenia postanowienia z 19.12.2014 r.

W uzasadnieniu wskazał, że rzeczoznawca samochodowy F. R., w ocenie technicznej nr 8/06, z dnia 27 czerwca 2014 r., stwierdził, iż przedstawiony do oględzin pojazd marki [...], został uszkodzony w wyniku pożaru i jest to pojazd w stanie częściowej naprawy, po zdemontowaniu osprzętu wyposażenia jego wnętrza. Rzeczoznawca w tej opinii stwierdził konieczność wymiany takich elementów i części jak: dach, drzwi przednie prawe i lewe, drzwi tylne prawe i lewe, pokrywa tylna, przednie fotele, tylna kanapa, szyby, wiązki przewodów. Określił procentowy stopień zniszczenia poszczególnych zespołów pojazdu na: nadwozie z wyposażeniem - 26 %; wyposażenie nadwozia - 66%; pozostałe podzespoły nieuszkodzone. GIOŚ podkreślił, że dołączona do tej oceny dokumentacja fotograficzna wyraźnie wskazuje na to, że wymontowano wszystkie elementy wyposażenia znajdujące się w pojeździe. Nie zgodził się zatem z twierdzeniem strony, iż zdemontowano całe wnętrze pojazdu, w celu wysegregowania części nadających się do dalszego wykorzystania. Przeczy temu sposób postępowania z wymontowanymi elementami pojazdu. Spalone, pogięte i połamane elementy, po przeprowadzonym demontażu, zostały ze sobą zmieszane i w sposób bezładny zrzucone na przyczepę oraz na trawnik znajdujący się na posesji, na której przechowywano pojazd (dokumentacja fotograficzna). Taki sposób postępowania ze zdemontowanymi elementami wyposażenia pojazdu oraz forma ich przechowywania świadczą o tym, iż dla właściciela miały one walor złomu, a nie części nadających się do ponownego użycia. Z tej przyczyny organ uznał, że wyposażenie nadwozia uległo całkowitemu zniszczeniu, a sporządzona ocena jest nierzetelna. Ze sporządzonych przez rzeczoznawcę fotografii wynika, iż przedmiotowy pojazd, w stanie częściowego demontażu, znajduje się na trawniku niezidentyfikowanej posesji, wśród innych pojazdów o zagranicznych tablicach rejestracyjnych. Zdaniem organu, pojazd w stanie częściowej naprawy winien znajdować się w odpowiednio przystosowanym do tego celu miejscu, jak warsztat samochodowy. Przedmiotowy pojazd w trakcie oględzin nie wykazywał żadnych oznak ingerencji, poza demontażem uszkodzonych elementów. Nie była prowadzona naprawa.

GIOŚ wskazał, że możliwość dopuszczenia uszkodzonego pojazdu do ruchu w wyniku jego naprawy, nie przesądza, iż przedmiot ten nie jest odpadem. Co więcej, pojazd może być zarejestrowany, jeśli spełnia warunki określone w art. 66 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, czyli m. in. gdy jest on tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Zdaniem organu, przedmiotowy pojazd w stanie uszkodzonym w wyniku pożaru, nie odpowiadał tym warunkom, co więcej z uwagi na zakres uszkodzeń niemożliwe było korzystanie z niego jako środka transportu. Pojazd ten winien być traktowany jako odpad i takiej klasyfikacji nie może zmienić nawet to, że w wyniku ewentualnego remontu możliwe było przywrócenie jego sprawności oraz ponowne jego zarejestrowanie i dopuszczenie do ruchu. Z tego względu za słuszne uznał, wnioski wyrażone w kontrolowanym postanowieniu, dotyczące nieprzydatności do użytkowania przedmiotowego pojazdu w stanie w jakim został sprowadzony do Polski.

GIOŚ wskazał, że załączona do oceny technicznej dokumentacja fotograficzna wyraźnie wskazuje na to, że ten pojazd posiadał spalony dach wraz z wnętrzem. Organ odwołał się do Wytycznych Korespondentów nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów i stwierdził, że rozległość uszkodzeń jakie posiada przedmiotowy pojazd, wskazuje na konieczność przeprowadzenia napraw wykraczających poza pojęcie napraw drobnych. W przedmiotowym pojeździe stwierdzono konieczność wymiany m. in. przednich błotników, kompletu drzwi, dachu, kompletu foteli, pasów bezpieczeństwa, wszystkich szyb, relingu dachowego, poduszek powietrznych oraz wiązek przewodów. Wskazany zakres koniecznych do przeprowadzenia napraw nie odpowiada pojęciu drobnych napraw wykonywanych w warunkach warsztatu samochodowego. Szczególnie wymiana całego dachu pojazdu jako jego elementu konstrukcyjnego, nie może zostać uznana za taką naprawę. Taki stan rzeczy jest jedną z przesłanek przemawiającą za uznaniem pojazdu za odpad. Wytyczne Korespondentów Nr 9 (dla rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów w rozumieniu art. 64 tego rozporządzenia) w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów - pkt 8 lit. c, przedstawiają, w jaki sposób jednolicie w państwach członkowskich powinno być interpretowane rozporządzenie (WE) nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów.

Zgodnie z tłumaczeniem francuskiego dowodu rejestracyjnego pierwotnym użytkownikiem tego pojazdu był Charles André. W dniu 12 marca 2014 r. pojazd został sprzedany firmie ubezpieczeniowej GENERALI i wyrejestrowany we Francji. Następnie w jego posiadanie weszła belgijska firma Codepa Sprl, a potem dokonała jego sprzedaży na rzecz Strony, zgodnie z fakturą z dnia 5.06.2014 r. Z tych faktów organ wyprowadził wniosek, iż żaden z poprzednich właścicieli nie użytkował tego pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. C. A. pozbył się go na rzecz firmy ubezpieczeniowej GENERALI celem wypłaty odszkodowania. Przedmiotowy pojazd, z uwagi na zakres uszkodzeń, stał się dla pierwotnego posiadacza ciężarem (nie dokonano napraw pojazdu), w związku z czym przekazano go firmie ubezpieczeniowej, odzyskując tym samym część jego wartości. Firma Generali również nie widziała możliwości wykorzystania uszkodzonego w wyniku pożaru pojazdu, gdyż podobnie jak pierwotny właściciel nie dokonała jego naprawy oraz nie zarejestrowała pojazdu celem jego użytkowania. Pojazd, w dalszym ciągu w stanie uszkodzonym, znalazł się w posiadaniu firmy Codepa Sprl, działającej na terenie Belgii i tam także nie przeprowadzono naprawy pojazdu, nie zarejestrowano go i nie użytkowano zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Okoliczność, że pojazd ten nie został przekazany do stacji demontażu na terenie Belgii wynikać może wyłącznie z faktu, że podmiot, oddając pojazd do stacji demontażu, nie otrzymuje z tego tytułu zapłaty, a dodatkowo w określonych okolicznościach może ponieść pewne koszty. Wynika to z treści art. 5 ust. 4 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/53/WE z dnia 18 września 2000 r. w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji, zgodnie z którym "Państwa Członkowskie podejmą niezbędne środki, aby zapewnić, że dostarczanie pojazdów do uprawnionych zakładów przetwarzania zgodnie z ust. 3 odbywa się bez żadnych kosztów obciążających ostatniego posiadacza i/lub właściciela ze względu na to, że pojazd nie posiada żadnej wartości rynkowej lub jest ona ujemna. (...) Państwa Członkowskie mogą postanowić, że dostarczenie pojazdów wycofanych z eksploatacji nie jest całkowicie wolne od opłat, jeżeli dostarczane pojazdy nie zawierają istotnych części pojazdu, w szczególności silnika i nadwozia lub zawierają odpady, które zostały dodane do pojazdu wycofanego z eksploatacji".

Wobec tego zdaniem GIOŚ, sprzedaż przedmiotu postępowania kolejnemu nabywcy (stronie) została podyktowana zamiarem odzyskania kwoty, odpowiadającej wartości pozostałości z przedmiotowego uszkodzonego pojazdu. Zatem organ I instancji prawidłowo uznał, że żaden z poprzednich właścicieli tego pojazdu, sprzedając pojazd uszkodzony w wyniku pożaru, nie ingerując w jego stan techniczny oraz nie rejestrując go na terenie państw, w których się znajdował, nie widział możliwości jego wykorzystania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Stanowiło to jednoznacznie "pozbycie się" w rozumieniu art. 3 ust 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zgodnie z którym przez odpady rozumie się "każdą substancją lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany". Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. w sprawie C-194/05, stwierdził, iż zakwalifikowanie substancji lub przedmiotu jako odpadu w rozumieniu art. 1 lit. a dyrektywy 75/442 w sprawie odpadów, zmienionej dyrektywą. 91/156, wynika przede wszystkim z zachowania posiadacza i ze znaczenia pojęcia "usuwać". Pojęcia te należy interpretować nie tylko w świetle celu dyrektywy, którym zgodnie z motywem trzecim jest ochrona zdrowia ludzi i środowiska przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi przez zbieranie, transport, unieszkodliwianie, magazynowanie oraz składowanie odpadów, ale również w świetle art. 174 ust. 2 WE, który stanowi, że polityka Wspólnoty w dziedzinie środowiska naturalnego stawia sobie za cel wysoki poziom ochrony i że opiera się na zasadzie ostrożności oraz na zasadach działania zapobiegawczego. Wynika stąd, że pojęcia te, a co za tym idzie pojęcie "odpady" nie mogą być interpretowane w sposób zawężający. Fakt, że dana substancja jest rzeczywiście "odpadem" w rozumieniu art. 1 lit a dyrektywy 75/442 w sprawie odpadów, i zmienionej dyrektywą 91/156, winien być potwierdzony w świetle wszystkich okoliczności, z uwzględnieniem celu tej dyrektywy i jej skuteczności, która nie może zostać podważona. Pewne okoliczności mogą zatem stanowić wskazówkę występowania działania polegającego na "usuwaniu", zamiaru "usunięcia" lub zobowiązania do "usunięcia" substancji lub przedmiotu w rozumieniu tego przepisu. [...] Jako że dyrektywa 75/442 w sprawie odpadów nie proponuje żadnego kryterium ujawnienia woli usunięcia substancji lub przedmiotów przez posiadacza, państwa członkowskie wobec braku przepisów wspólnotowych mają swobodę wyboru sposobu dowodzenia okoliczności zdefiniowanych w dyrektywach, których transpozycji dokonują, o ile nie podważa to skuteczności prawa wspólnotowego. Państwa członkowskie mogą zatem dla przykładu określić rożne kategorie odpadów, zwłaszcza w celu ułatwienia organizacji i kontroli gospodarki odpadami, przy czym obowiązki wynikające z dyrektywy lub innych przepisów prawa wspólnotowego dotyczących odpadów winny być przestrzegane, a kategorie ewentualnie wyłączone z zakresu stosowania aktów dokonujących transpozycji obowiązków wynikających z dyrektywy, są wyłączone zgodnie z jej art. 2 ust. 1. Przywołana w tym wyroku TSUE dyrektywa 75/442 w sprawie odpadów, zmieniona dyrektywą 91/156, w chwili obecnej nie jest aktem obowiązującym, niemniej orzeczenie to zachowało swój walor i aktualność. W ocenie GIOŚ, w przedmiotowej sprawie została zatem wypełniona przesłanka "pozbycia się", a tym samym przedmiotowy uszkodzony pojazd stanowił odpad w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach. Z uwagi na fakt, iż przedmiotowy pojazd wyposażony jest w jednostkę napędową zawierającą płyny eksploatacyjne oraz inne niebezpieczne elementy, nadające mu właściwości niebezpieczne, to zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206) należy go -w ocenie organu - zaklasyfikować do odpadu o kodzie 16 01 04* - "zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy. Odpady sklasyfikowane pod kodem 16 01 04* nie zostały sklasyfikowane pod żadnym kodem w załącznikach III, IIIB, IV lub IVA do rozporządzenia WE Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów. Zasady międzynarodowego przemieszczania odpadów określa rozporządzenie (WE) Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów, które w art. 3 ust. 1 lit, b pkt iii mówi, iż procedurze uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody podlegają przemieszczenia odpadów niesklasyfikowanych pod żadnym kodem w załączniku III, HIB, IV lub IVA, jeżeli mają być poddane procesom odzysku. Odpady zużytych lub nienadających się do użytkowania pojazdów, posiadające właściwości niebezpieczne, nie są sklasyfikowane pod żadnym kodem w ww. załącznikach, zatem przemieszczenie odpadu w postaci przedmiotowego pojazdu z terenu Belgii na terytorium Polski winno odbyć się z zachowaniem ww. procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych organów. Według art. 2 pkt 35 lit. a cyt. rozporządzenia, przemieszczenie odpadów dokonane bez zgłoszenia go wszystkim zainteresowanym właściwym organom stanowi przemieszczenie nielegalne. W związku z faktem, iż odpad w postaci przedmiotowego pojazdu został sprowadzony na terytorium Polski bez zastosowania przytoczonej procedury, przemieszczenie to nosi znamiona przemieszczenia nielegalnego. Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, w przypadku stwierdzenia nielegalnego międzynarodowego przemieszczania odpadów albo na podstawie powiadomienia o nielegalnym międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, otrzymanego w trybie art. 24 ust, 1 rozporządzenia Nr 1013/2006, Główny Inspektor Ochrony Środowiska wszczyna z urzędu postępowanie administracyjne i wzywa odbiorcę odpadów - jeżeli za nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów odpowiedzialność ponosi odbiorca odpadów - w drodze postanowienia, do zastosowania procedur określonych w art. 24 rozporządzenia nr 1013/2006, określając termin realizacji działań wynikających z tych procedur, na nie dłuższy niż 30 dni. Według art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, jeżeli odpowiedzialność za nielegalne przemieszczanie ponosi odbiorca, właściwy organ miejsca przeznaczenia zapewnia, że przedmiotowe odpady zostaną poddane odzyskowi lub unieszkodliwianiu w sposób racjonalny ekologicznie przez odbiorcę lub, jeżeli jest to niewykonalne, przez właściwy organ albo osobę fizyczną lub prawną działającą w jego imieniu. W myśl art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, przez odbiorcę odpadów sprowadzonych nielegalnie rozumie się każdą osobę fizyczną, prawną lub jednostkę organizacyjną, do której zostały przemieszczone nielegalnie odpady. Nie można przy tym przypisać odpowiedzialności za przedmiotowe przemieszczenie odpadu podmiotowi pozbywającego się pojazdu, ponieważ Ł. M. dokonał zakupu tego pojazdu na terenie Belgii, za pośrednictwem internetowego portalu aukcyjnego. Zdaniem GIOŚ, świadczy to jednoznacznie o tym, że skarżący jest stroną odpowiedzialną za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], wobec czego organ I instancji prawidłowo oparł zaskarżone postanowienie na przepisach art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Zgodnie z art. 18 cyt. ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji przekazuje go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów. Wobec treści tego przepisu prawa, organ I instancji słusznie zobowiązał stronę postępowania do zagospodarowania sprowadzonego nielegalnie odpadu w sposób określony wyżej przytoczonym przepisem, a który w świetle prawnych regulacji daje gwarancję poddania tego odpadu odzyskowi lub unieszkodliwianiu w sposób racjonalny ekologicznie.

Ł. M. w skardze na powyższe postanowienie zarzucił naruszenie: przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy:

- art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 140 K.p.a., z uwagi na brak jakichkolwiek ustaleń poczynionych przez organ odwoławczy oraz brak ustosunkowania się organu odwoławczego do zarzutów odwołania;

- art. 7, 77 § 1, 78 § 1, 80 oraz art. 107 K.p.a., m.in. przez: całkowite pominięcie wniosków dowodowych Skarżącego, dotyczących oceny technicznej pojazdu oraz opinii przedstawiciela ASO [...] na okoliczność ustalenia, że pojazd ten odpowiada wymaganiom jakościowym, czy przedmiot lub jego części nadają się do użytkowania i czy przedmiotowa ruchomość można nadawać się do ruchu drogowego, nie stwarzając przy tym zagrożenia dla innych uczestników tego ruchu;

- błędną ocenę dowodu w postaci dokumentacji fotograficznej pojazdu złożonej i w Urzędzie Celnym w Gdyni, podczas gdy prawidłowa ocena tych dowodów prowadzić powinna do wniosku, że skarżący nie nabył odpadu, a w szczególności nie przeczy temu fakt, że zdemontowano całe wnętrze pojazdu wyłącznie po to, aby wysegregować części nadające się do dalszego wykorzystania;

- oparcie się na nieuprawnionym stwierdzeniu że decyzja sprzedającego o sprzedaży uszkodzonego pojazdu przy jednoczesnym braku dokonania naprawy pojazdu powoduje zmianę kwalifikacji takiego pojazdu z ruchomości niebędące odpadem w odpad i w konsekwencji uznanie, iż nawet najbardziej absurdalna decyzja zbywcy ruchomości, co do chęci sprzedaży pojazdu w jakikolwiek sposób uszkodzonego wiąże nabywcę;

- nieuzasadnione ustalenie, że korzystanie z pojazdu nabytego przez i skarżącego będzie zagrażało bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego oraz, że z uwagi na zakres uszkodzeń niemożliwe jest korzystanie z pojazdu jako środka transportu, podczas gdy pojazd jak najbardziej nadaje się do użytkowania w ruchu drogowym i nie ma podstaw by twierdzić, iż zagraża on bezpieczeństwu;

- nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w przedmiocie ustalenia, jaka rzeczywiście była wola sprzedającego przedmiotowe ruchomości;

- nieprzedstawienie logicznej argumentacji, przemawiającej za uznaniem przedmiotowej ruchomości za odpad w rozumieniu ustawy, w szczególności niepełne odniesienie się do okoliczności, że wymiana dachu oraz słupków nie jest sytuacją nadzwyczajną i nie powoduje zmniejszenia bezpieczeństwa pasażerów;

- całkowicie dowolne postępowanie w uznaniu, kiedy pojazd mechaniczny, bądź części zamienne, należy uznać za odpady;

- niewykazanie umyślności po stronie Skarżącego, wymaganej obligatoryjnie przez art. 32 ust. 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, na którym to przepisie zasadniczo opiera się zaskarżona decyzja;

- błędną interpretację stanu faktycznego, skutkującą uznaniem, że Skarżący nabył odpady (w tym niebezpieczne).

Zarzucił również naruszenie przepisów prawa materialnego:

- art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach poprzez przyjęcie, że sporny pojazd mechaniczny stanowi odpad, oraz że wolą sprzedającego było pozbycie się tej ruchomości pomimo, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powyższych ustaleń nie potwierdza;

- art. 4, art. 32 ust. 1, art. 34 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 4 i in. ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, poprzez przyjęcie, że w sprawie miało miejsce nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów bez wymaganego zezwolenia - podczas gdy przywóz używanych samochodów osobowych bądź części zamiennych nie wymaga jakiegokolwiek zezwolenia, wskazywanego w tej ustawie i w konsekwencji nakazanie skarżącemu zagospodarowania pojazdu przez stację demontażu;

- art. 25 ust. 1 pkt 2 poprzez uznanie, że skarżący (odbiorca) ponosi odpowiedzialność za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadów, które to z kolei w ocenie organu obligowało go do wszczęcia z urzędu postępowania w niniejszej sprawie;

- art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o ruchu drogowym poprzez przyjęcie, iż pojazd naprawiony przez skarżącego jest tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, że korzystanie z niego zagrażałoby bezpieczeństwu osób w nim jadących lub innych uczestników ruchu, naruszało porządek ruchu na drodze i narażało kogokolwiek na szkodę, podczas, gdy nie było jakichkolwiek podstaw do przyjęcia takiego stwierdzenia, a wręcz przeciwnie - materiał dowodowy świadczy o tym, że pojazd nie zagraża bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego;

- art. 3 w zw. z art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz. UE L 190) w zw. z art. 1 ust 1 lit. a Dyrektywy poprzez przyjęcie, że doszło do nielegalnego przemieszczenia odpadu.

Skarżący jako kluczowy dowód w sprawie wskazał opinię biegłego rzeczoznawcy, który określił procentowy stopień zniszczenia poszczególnych zespołów pojazdów (26% dla nadwozia i jego wyposażenia i 66% dla wyposażenia nadwozia; pozostałe elementy nieuszkodzone). Opinia ta, mimo że sporządzona dla celów prywatnych ma charakter obiektywny. Skarżący sporządził ją dla własnych potrzeb, by oszacować czy pojazd nadaje się do naprawy. Brak zatem jakichkolwiek przesłanek, które by przemawiały za tym, że opinia została zlecona wyłącznie dla realizacji przyjętej strategii w postępowaniu. Organ nie dokonywał oceny w oparciu o inne dowody, nie widział pojazdu i nie zlecał innych ekspertyz lub oględzin. Nie zbadał jakie konkretnie elementy uległy zniszczeniu i jaki wpływ miały one na właściwości i pojazdu. Uznał za wadliwe ocenianie w sposób inny niż naoczny, czy dane elementy pojazdu mają walor złomu. Skarżący podkreślił zatem, że nie ma podstaw by sądzić, że opinia rzeczoznawcy jest nierzetelna lub subiektywna. O tym czy dany pojazd stanowi odpad winno decydować kumulatywne spełnienie przesłanek określonych w przepisach, a nie miejsce składowania pojazdu, zakres wymontowanych części i sposób ich ułożenia. Ustalanie stanu faktycznego na podstawie takich domniemań jest błędne i sprzeczne z zasadami logiki.

W ocenie skarżącego, błędnie oparto się na założeniu, że skoro poprzedni właściciele nie podejmowali napraw pojazdu to oznacza, że nie nadawał się do takiej operacji. Organ nie powołał się ani na dowód z przesłuchania świadka, ani na dowód z dokumentów w postaci oświadczeń poprzedniego właściciela lub firmy ubezpieczeniowej. W ocenie Skarżącego, nie wiadomo zatem, na jakiej podstawie, organ wysnuł wnioski, że pojazd został zbyty w ramach uzyskania odszkodowania.

Powołał dokument wystawiony przez Autoryzowany Serwis marki [...] Sopot Sp. z o.o. - w dowodzie tym podmiot trzeci informuje, że dach, jego ramy, a także słupki podlegają technologicznej wymianie. Dokument ten ma charakter obiektywny i jest możliwy do zweryfikowania czy zawiera treści autentyczne.

Zarzucił także, iż organ II instancji powołał się na Wytyczne Korespondentów nr 9 zapominając, że nie mają one charakteru prawnie wiążącego. Organ I instancji, jak i odwoławczy nie zbadały stanu pojazdu, nie sprawdziły w jakim stopniu dach został uszkodzony i czy zakres uszkodzeń przekreślą możliwość korzystania z pojazdu zgodnie z jego przeznaczeniem. Wskazać należy, że zarówno w ustawie o odpadach, jak i regulacjach wspólnotowych brak przesłanki "drobnych napraw" dla uznania danej rzeczy jako odpad.

W oparciu wyłącznie o zdjęcia, bez przeprowadzenia stosownego postępowania dowodowego, celem ustalenia zamiaru dotychczasowych posiadaczy wniosek organu II. instancji jest nieuprawniony i bezpodstawny. Nie poparto go bowiem jakimkolwiek dowodem (obiektywnym dowodem w tej mierze byłyby oświadczenia poprzednich właścicieli albo ewentualne decyzje administracyjne organów francuskich lub belgijskich, które by same uznały pojazd za odpad).

Budzi wątpliwości skarżącego, dlaczego sprowadzony pojazd dopiero w Polsce został uznany jako odpad. Okolicznością bezsporną jest fakt, że pojazd wcześniej był przemieszczony z terenu Francji do Belgii i tego przemieszczenia nie uznano za nielegalne przemieszczenie odpadu.

Możliwość przywrócenia odpadowi jego zdolności użytkowych nie wpływa na jego ocenę jako odpadu, jednakże czym innym jest przywrócenie tych właściwości lub ich zmiana, a czym innym jest ich nieutracenie. Przy kwalifikacji danego przedmiotu jako odpadu należy brać pod uwagę kryteria obiektywne, takie jak właściwości fizyczne, jakość, stopień zużycia, możliwość dalszego wykorzystania, powodujące, że jego posiadacz dochodzi do przekonania, że nie nadaje się on do wykorzystania zgodnie z właściwym mu przeznaczeniem.

Skarżący zarzucił, że w tej sprawie nie przeprowadzono stosownych dowodów w tym zakresie, próbując odczytać intencje poprzednich właścicieli wyłącznie na podstawie zdjęć.

Zdaniem skarżącego zwarcie w instalacji elektrycznej, które wywołało pożar nie uszkodziło zasadniczych części tego pojazdu. Silnik jest w całości sprawny, układ kierowniczy, hamulcowy, a także podwozie również nie wykazywało jakichkolwiek uszkodzeń. Pojazd został jedynie osmolony i nadpalony przez płomienie wydobywające się z nawiewów, a zatem wymianie podlegało częściowo wnętrze - dach i szyby. Uszkodzonym w taki sposób pojazdem dałoby się poruszać bez przeszkód, jednakże z estetycznego punktu widzenia wymagał on naprawy i wymiany tych części. Pojazd zatem nie podlegał żadnemu odzyskowi. Nadwozie zostało uszkodzone wyłącznie w 26%, a elementy wnętrza w 66% (przy czym elementy wnętrza nie wpływają na właściwości jezdne pojazdu; jest to wyposażenie takie jak, fotele, tapicerka, zagłówki, tak więc konieczność wymiany takich elementów nie może przesądzać o uznaniu pojazdu za odpad). Pozostałe elementy w ogóle nie zostały uszkodzone. Pojazd nie został więc wwieziony do Polski w stanie wskazującym na jego bezużyteczność.

W odpowiedzi na skargę GIOŚ wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku wskazał, że zgodnie z definicją odpadu w rozumieniu ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r., poz. 21 ze zm.) przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Zagadnienia związane z gospodarką odpadami reguluje z kolei dyrektywa z dnia 19 listopada 2008 r. w sprawie odpadów oraz uchylająca niektóre dyrektywy. Dyrektywa ta została przyjęta z uwzględnieniem Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, a w szczególności art. 175 ust. 1, który stanowi o tym, że Rada decyduje o działaniu służącym osiągnięciu celów określonych w art. 174, które ma być podjęte przez Wspólnotę. Głównym celem dyrektywy z 2008 r. w sprawie odpadów jest zmniejszenie negatywnych skutków wytwarzania odpadów i gospodarowania nimi. Zgodnie zaś z art. 2 pkt 35a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 międzynarodowe przemieszczanie takiego odpadu jest przemieszczaniem nielegalnym.

Skarżący zakwestionował, że sprowadzony, uszkodzony pojazd był odpadem. Sąd w całości podzielił w tym zakresie wywody oraz ustalenia GIOŚ zawarte w zaskarżonej decyzji i uznał je za własne.

Stan przemieszczonego pojazdu został udokumentowany na fotografiach, z których wynika, że wymontowano wszystkie elementy wyposażenia znajdujące się we wnętrzu pojazdu, a sposób postępowania z tymi elementami przeczy deklarowanym zamiarom wysegregowania części nadających się do ponownego wykorzystania. Spalone, pogięte i połamane elementy, po przeprowadzonym demontażu, zostały ze sobą zmieszane (wyraźnie widoczne na fotografiach) i w sposób bezładny zrzucone na przyczepę oraz na trawnik znajdujący się na posesji, na której przechowywano pojazd. Wskazany sposób postępowania ze zdemontowanymi elementami wyposażenia pojazdu oraz forma ich przechowywania świadczą o tym, że dla właściciela nie miały one waloru części nadających się do ponownego użycia. Dokumentację fotograficzną dostarczył przy tym skarżący (widnieje na niej nazwisko rzeczoznawcy F. R.). Organ w sposób uprawniony przyjął zatem, że pojazd w stanie częściowej naprawy winien znajdować się w odpowiednio przystosowanym do tego celu miejscu, jak warsztat samochodowy.

Przedmiotowy pojazd w trakcie przeprowadzania oględzin przez wskazanego rzeczoznawcę nie nosił żadnych śladów ingerencji, wskazujących na podejmowane działania naprawcze. Rzeczoznawca natomiast sugerował, że takie działania zostały podjęte. Sporządzona dokumentacja fotograficzna, wskazuje jedynie na przeprowadzenie demontażu uszkodzonych elementów. Wobec tego stanowisko zaprezentowane przez rzeczoznawcę, wbrew przedłożonej dokumentacji fotograficznej, pozwalało GIOŚ na poddanie w wątpliwość rzetelność sporządzonej oceny technicznej nr 8/06, z dnia 27 czerwca 2014 r. przez F. R., w zakresie ustalenia, że uszkodzony pojazd podlegał naprawie oraz co do zniszczenia wyposażenia nadwozia jedynie w 66%. Organ przyjął natomiast za tą opinią, że zachodziła konieczność wymiany takich elementów i części jak: dach, drzwi przednie prawe i lewe, drzwi tylne prawe i lewe, pokrywa tylna, przednie fotele, tylna kanapa, szyby, wiązki przewodów. F. R. określił procentowy stopień zniszczenia poszczególnych zespołów pojazdu na: nadwozie z wyposażeniem - 26 %; wyposażenie nadwozia - 66 %; pozostałe podzespoły nieuszkodzone.

Zdaniem Sądu bezsporne było to, że pojazd był uszkodzony w wyniku pożaru i to w stopniu znacznym. Sąd zwrócił uwagę na pogląd wyrażony w orzecznictwie sądów administracyjnych, że możliwość dopuszczenia uszkodzonego pojazdu do ruchu w wyniku jego naprawy, nie ma przesądzającego znaczenia w ustaleniu, że dany przedmiot (pojazd) nie jest odpadem (por. wyrok NSA z dnia 16 kwietnia 2014 r., II OSK 2793/12). Decydujące znaczenie dla uznania danego przedmiotu za odpad ma bowiem nie tylko jego stan w momencie sprowadzenia na terytorium Polski, ale również wola jego poprzedniego posiadacza.

O tym czy pojazd (przedmiot) stanowi odpad decyduje wyłącznie przesłanka "pozbycia się" określona w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zgodnie z którym przez odpady rozumie się "każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany". Przy ustalaniu treści aktu woli konieczne jest rozważenie jakie były okoliczności towarzyszące wyzbyciu się przedmiotów i czy one wskazywały na zamiar zbywcy wyzbycia się ich, gdyż "nie nadawały się do dalszej eksploatacji zgodnie z przeznaczeniem". GIOŚ trafnie przeanalizował zatem, czy wystąpiła przesłanka "pozbycia się", dokonał oceny warunków przechowywania pojazdu, zachowania poprzednich właścicieli oraz sposobu postępowania z pojazdem przez obecnego właściciela.

Ze zgromadzonej w toku postępowania dokumentacji, jak i stanu technicznego tego pojazdu wynika fakt nieużytkowania go przez poprzednich właścicieli.

Z tłumaczenia francuskiego dowodu rejestracyjnego tego pojazdu wynika, że jego właścicielem była firma CGL, a osobą użytkującą pojazd C. A.. Dolną część tego dowodu rejestracyjnego stanowi "odcinek do oderwania", na którym widnieje pieczątka firm firmy GENERALI. Wskazany francuski dowód rejestracyjny został przekreślony z adnotacją "sprzedano 12/03/14". Powyższa data 12.03.2014 r. jest jednocześnie datą wyrejestrowania omawianego pojazdu. Skarżący przedstawił ten dowód rejestracyjny w momencie zgłoszenia wewnątrzwspólnotowego nabycia pojazdu w Urzędzie Celnym w Gdyni. Ostatnim właścicielem pojazdu była firma belgijska, która pojazdu nie rejestrowała na terenie Belgii. Gdyby taki fakt miał miejsce, skarżący dysponowałby dowodem rejestracyjnym wydanym przez właściwy organ belgijski. W tym stanie rzeczy można wnioskować, że pojazd od momentu jego sprzedaży na rzecz firmy GENERALI (towarzystwo ubezpieczeniowe), pozostawał wyrejestrowany. Zgodnie z tłumaczeniem faktury nr 20140201 z dnia 5 czerwca 2014 r., omawiany pojazd został sprzedany jako pojazd powypadkowy. Z uwagi na fakt, iż od dnia 12 marca 2014 r. pozostawał on niezarejestrowany, organ I i lI instancji przyjął uprawnione założenie, że już w dacie przekazania firmie GENERALl pojazd ten był uszkodzony i w takim stanie był przekazywany kolejnym posiadaczom. Wynika z tego, że żaden z poprzednich właścicieli nie użytkował tego pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (nie był pojazdem zarejestrowanym oraz był pojazdem uszkodzonym). Brak podjęcia przez poprzednich właścicieli działań mających na celu doprowadzenie pojazdu do stanu umożliwiającego jego użytkowanie, oznacza iż ostatecznie doszło do "pozbycia się" pojazdu na rzecz skarżącego.

Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwość Unii Europejskiej dla oceny tego, czy zaszło "pozbycie się" danej substancji czy przedmiotu, istotne jest określenie przyczyn zastosowania tego zmienionego sposobu wykorzystania i intencji, skłaniających posiadacza do tej zmiany (np. nieprzydatność czy brak możliwości wykorzystania w dotychczasowy sposób), a także ewentualne konsekwencje (dla człowieka lub środowiska) tego nowego sposobu zastosowania (por. wyrok TS UE z dnia 15 czerwca 2000 r. w połączonych sprawach C-418/97 i C- 419/97, wyrok TS UE z dnia 11 września 2003 r. w sprawie C-114/01). O ewentualnym wyzbyciu decyduje więc ten, kto dostarcza określone przedmioty lub substancje.

Pojazd ten został sprzedany na rzecz skarżącego na podstawie faktury nr 20140201 z dnia 5 czerwca 2014 r. Zgodnie z uwierzytelnionym tłumaczeniem tej faktury z dnia 28 sierpnia 2014 r., sporządzonym przez tłumacza przysięgłego języka francuskiego R. G. Faktura ta posiadała następujące zapisy: "obciążenie dotyczące sprzedaży i dostawy pojazdu powypadkowego, w stanie technicznym w jakim się znajduje", "pojazd powypadkowy" oraz "bez gwarancji". Trafnie zatem wywiódł GIOŚ, że zapisy te dowodzą, iż dla poprzedniego posiadacza przedmiotowy, uszkodzony pojazd utracił przydatność do użytkowania w sposób zgodny z jego pierwotnym przeznaczeniem.

W takiej sytuacji, pojazd mógł stanowić tylko źródło części zamiennych, a taki sposób użytkowania znacząco odbiega od pierwotnego przeznaczenia pojazdu i może powodować negatywnie oddziaływanie na środowisko. Nadto, nie pozbawia właściwości odpadu, możliwość zagospodarowania odpadu przez odzysk.

Celnie podniósł organ, iż "Okoliczność, że ww. pojazd nie został przekazany do stacji demontażu na terenie Belgii wynikać może wyłącznie z faktu, że podmiot, oddając pojazd do stacji demontażu, nie otrzymuje z tego tytułu zapłaty, a dodatkowo w określonych okolicznościach może ponieść z tego tytułu pewne koszty". Ponadto jak stanowi art. 5 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu. Stosownie do zapisów cyt. ustawy, przedsiębiorca prowadzący stację demontażu powinien zapewniać bezpieczne dla środowiska i zdrowia ludzi przetwarzanie pojazdów wycofanych z eksploatacji i powstających z nich odpadów (art. 21 ust. 1), a minister właściwy do spraw gospodarki w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, określi w drodze rozporządzenia, minimalne wymagania dla stacji demontażu oraz sposób demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji, kierując się potrzebą zapewnienia bezpiecznego dla środowiska i zdrowia ludzi demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji (art. 22). Z tych zapisów wynika zatem, że proces pozyskiwania części zamiennych (demontażu) z pojazdów jest procesem stanowiącym zagrożenie dla środowiska. Zatem podmiot zbywający pojazd na rzecz skarżącego, nie dając jakiejkolwiek gwarancji, miał świadomość rodzaju i rozległości uszkodzenia, dopuszczając, iż przeznaczeniem pojazdu może być demontaż w celu odzyskania z niego części zamiennych, tak więc dokonał obrotu handlowego odpadem z pojazdu.

Zgodnie z ogólnymi wytycznymi Trybunału Sprawiedliwości UE, zawartymi w wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. w sprawie C-194/05, odnośnie interpretacji pojęcia odpadów, pojęcie "odpadów" musi być interpretowane "w sposób szeroki" celem zapewnienia przez UE "wysokiego poziomu" ochrony środowiska, ponadto uwzględniona musi zostać "zasada prewencji i przezorności".

Wprawdzie Wytyczne Korespondentów nie są prawnie wiążące, ale stanowią pewną wskazówkę interpretacyjną, co podkreślił TSUE w wyroku z dnia 13 grudnia 1989 r. w sprawie C- 322/88. Zaznaczył bowiem, że w świetle akapitu piątego art. 189 Traktatu EWG, sądy krajowe są zobowiązane do uwzględnienia zaleceń (w tym wypadku tych Wytycznych), w celu rozstrzygania wniesionych do nich sporów, zwłaszcza gdy rzucają one światło na interpretację środków krajowych przyjętych w celu ich wdrożenia lub gdy są one przeznaczone do uzupełnienia wiążących przepisów wspólnotowych.

Przedmiotowe wytyczne przedstawiają, w jaki sposób, w rozumieniu wspólnym wszystkich państw członkowskich, powinno być interpretowane rozporządzenie (WE) ( Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów.

Z uwagi na stwierdzone uszkodzenia omawianego pojazdu organ I i II instancji, po dokonaniu analizy jego stanu technicznego pod kątem zaklasyfikowania, prawidłowo stan ten ustalił.

Skarżący dowodził wolę pozbycia się pojazdu na jego rzecz przez belgijską firmę Codepa Sprl i stwierdził, że pojazd został jedynie osmolony i nadpalony, a wymianie podlegało częściowo wnętrze, dach i szyby. Zdaniem skarżącego, pojazdem uszkodzonym w takim stopniu można się bez przeszkód poruszać, a konieczność naprawy i wymiany powyższych części wynikała tylko ze względów estetycznych. Odnosząc się do tych uwag, trafnie przyjął organ, że konieczność wymiany elementów wyposażenia oraz dachu nie wynika jedynie z pobudek estetycznych skarżącego.

Nie zachodziła bowiem możliwość wykorzystania omawianego pojazdu, w opisanym i stwierdzonym przez rzeczoznawcę stanie zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Z uwagi na zakres uszkodzeń niemożliwe było korzystanie z niego jako środka transportu. Dokumentacja fotograficzna potwierdziła nieprzydatność do użytkowania przedmiotowego pojazdu w stanie w jakim został sprowadzony do Polski. Wskazywała na to, że pojazd został pozbawiony całego wnętrza, a więc kierownicy, pedałów gazu, hamulca i sprzęgła, wiązek elektrycznych, foteli itd,, z uwagi na uszkodzenia powstałe w wyniku działania wysokiej temperatury. Elementy te, jak również dach pojazdu, przewidziano do wymiany nie z uwagi na nieestetyczny wygląd, a ze względu na to, że technicznie nie nadawały się do dalszego użytku (dokumentacja fotograficzna, stanowiąca integralną część opinii rzeczoznawcy).

Fakt niezaklasyfikowania tego pojazdu jako odpadu przez właściwe organy Francji czy Belgii nie dowodzi, że za taki nie zostałby uznany. Organy Francji, Belgii nie sprawują fizycznej kontroli nad każdym przewożonym przez granice towarem. Wymienione kraje są stronami tzw. układu z Schengen, zgodnie z którym zniesiono kontrole osób przekraczających granice pomiędzy członkami tego układu. Sporny pojazd został wyrejestrowany na terenie Francji i trafnie przyjął organ, że już tam winien trafić do stacji demontażu pojazdów. Takie postępowanie wiązałoby się jednak z określonymi kosztami. Trafił zatem do Belgii, gdzie nie był rejestrowany, w związku z czym towar ten pozostawał poza wszelką kontrolą organów belgijskich, zwłaszcza organów właściwych do spraw transgranicznego przemieszczania odpadów.

W ocenie Sądu materiał dowodowy w niniejszej sprawie został zebrany w sposób właściwy, organ prawidłowo ustalił stan faktyczny i dokonał oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z poszanowaniem obowiązujących w tym zakresie przepisów - art. 78 § 1 i art. 80 k.p.a. W zaskarżonym postanowieniu organ przytoczył dowody, wskazał argumenty, wyjaśnił tok rozumowania oraz przywołał normy prawne, które doprowadziły go do uznania przedmiotowego pojazdu za odpad, będący przedmiotem nielegalnego międzynarodowego przemieszczania. Wobec czego nie zasługiwały także na uwzględnienie zarzuty naruszenia przez organ art. 140, 7, 77 § 1 w związku z art. 107 § 3 k.p.a. Uzasadnienie zaskarżonego postanowienia zawiera wskazanie dowodów, na których organ oparł się wydając swe rozstrzygnięcie. Odniesiono się także do zarzutów odwołania.

Przeprowadzone w sposób prawidłowy postępowanie dowodowe wykazało, że skarżący sprowadził do kraju uszkodzony pojazd marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], stanowiący odpad, bez zastosowania wymaganej dla tej czynności procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych zainteresowanych organów (według zasad określonych w rozporządzeniu WE Nr 1013/2006). Ten stan rzeczy obligował GIOŚ do zastosowania przepisów prowadzących do nałożenia obowiązku zagospodarowania tego odpadu o kodzie 16 01 04* przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganą w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów lub przedsiębiorcę posiadającego decyzję właściwego organu na prowadzenie działalności w zakresie punktu zbierania pojazdów.

Według art. 24 ust. 3 lit. a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006, jeżeli odpowiedzialność za nielegalne przemieszczanie ponosi odbiorca, właściwy organ miejsca przeznaczenia zapewnia, że przedmiotowe odpady zostaną poddane odzyskowi lub unieszkodliwianiu w sposób racjonalny ekologicznie przez odbiorcę. Zgodnie z art. 18 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji przekazuje go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów. Wobec treści tego przepisu organ I instancji słusznie zobowiązał skarżącego do zagospodarowania sprowadzonego nielegalnie odpadu w sposób określony przytoczonym przepisem, który w świetle prawnych regulacji daje gwarancję poddania tego odpadu odzyskowi lub unieszkodliwianiu w sposób racjonalny ekologicznie.

Wprowadzenie zatem tego pojazdu na terytorium Polski, z naruszeniem zasad określonych w tytule II rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie przemieszczania odpadów, według art. 2 pkt 35(a) wymienionego rozporządzenia stanowiło nielegalne międzynarodowe przemieszenie odpadu.

Z przytoczonych przyczyn względów Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Ł. M. w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:

art. 151 p.p.s.a. w zw. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez błędne oddalenie skargi w sytuacji, gdy postępowanie GIOŚ dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie.

art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez błędne zastosowanie i niewłaściwą wykładnię, w sytuacji gdy skarżący wykazał, że GIOŚ naruszył przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, co dotyczy przepisów:

art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach poprzez przyjęcie, że uszkodzony pojazd mechaniczny, stanowiący przedmiot zakupu dokonanego przez skarżącego, stanowi odpad, oraz że wolą sprzedającego było pozbycie się tej ruchomości pomimo, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy powyższych ustaleń nie potwierdza;

art. 4, art. 32 ust. 1, art. 34 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w związku z art. 2 ust. 1 pkt 4 i in. poprzez przyjęcie, że w sprawie miało miejsce nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów bez wymaganego zezwolenia - podczas gdy przywóz używanych samochodów osobowych bądź części zamiennych nie wymaga jakiegokolwiek zezwolenia, wskazywanego w tej ustawie - i w konsekwencji nakazanie skarżącemu utylizację pojazdu;

art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów poprzez uznanie, że skarżący (odbiorca) ponosi odpowiedzialność za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadów, które to z kolei w ocenie organu obligowało go do wszczęcia z urzędu postępowania w niniejszej sprawie;

art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o ruchu drogowym poprzez przyjęcie, iż pojazd naprawiony przez skarżącego jest tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, że korzystanie z niego zagrażałoby bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, naruszało porządek ruchu na drodze i narażało kogokolwiek na szkodę, podczas gdy nie było jakichkolwiek podstaw do przyjęcia takiego stwierdzenia, a wręcz przeciwnie - materiał dowodowy świadczy o tym, że pojazd nie zagraża bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego;

art. 3 w zw. z art. 2 pkt 35 lit a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz. UE L 190) w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) Dyrektywy przez przyjęcie, że było to nielegalne przemieszczenie odpadu.

art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. poprzez błędne zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy skarżący wykazał, że GIOŚ naruszył przepisy art. 7, art. 32 ust. 1 i ust. 2, art. 51 ust. 2, art. 84 Konstytucji RP.

art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez błędne zastosowanie polegające na pominięciu części materiału dowodowego, w tym opinii biegłego sporządzonej na zlecenie skarżącego i płynących z niej wniosków oraz dokumentu wystawionego przez Autoryzowany Serwis [...], efektem czego było sporządzenie przez Sąd I instancji nieprawidłowego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w którym Sąd nie odniósł się do zarzutu niezgodności postanowienia GIOŚ z przepisami Konstytucji RP i nie wskazał przesłanek oddalenia skargi;

art. 7, art. 32 ust. 1 i ust. 2, art. 51 ust. 2, art. 84 Konstytucji RP poprzez pozostawienie w obrocie prawnym orzeczenia organu, które nie mieści się w granicach prawa, narusza zasadę równości wobec prawa, dyskryminuje skarżącego i oparta jest na subiektywnej ocenie organu, a nie na wiarygodnych materiałach dowodowych zgromadzonych przez organ, ponieważ takowe nie istniały i nie istnieją.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., zwane dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki określone zostały w § 2 wymienionego przepisu.

Wobec niestwierdzenia przyczyn nieważności, skargę kasacyjną należało rozpoznać w granicach przytoczonych w niej podstaw.

Zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w granicach zakreślonych zarzutami skargi kasacyjnej, ma ocena czy Sąd Wojewódzki prawidłowo zaakceptował stanowisko organów obu instancji co do zakwalifikowania przedmiotowego pojazdu jako odpadu w rozumieniu ustawy o odpadach. Tej bowiem kwestii dotyczą zarzuty skarżącego, zarówno w zakresie naruszenia przepisów prawa materialnego jak i przepisów postępowania.

Zaznaczyć na wstępie należy, że zakres okoliczności podlegających wyjaśnieniu w przeprowadzonym postępowaniu administracyjnym zdeterminowany został zasadniczo regulacją obowiązująca w przedmiocie międzynarodowego przemieszczania odpadów. Dlatego w pierwszej kolejności wskazać należy na przepis z art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zgodnie z którym odpadem jest każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że treść powyższej normy oznacza, że decydujące znaczenie dla kwalifikacji określonego przedmiotu (substancji) jako odpadu ma kwestia związana z jego "pozbywaniem się" przez posiadacza, które może być działaniem faktycznym ("pozbywa się"), zamierzonym ("pozbyć się zamierza") lub nakazanym ("do którego pozbycia się jest obowiązany"). Zatem o kwalifikacji danego przedmiotu jako odpadu rozstrzyga przesłanka "pozbycia się", którą można stwierdzić wyłącznie na podstawie zachowania posiadacza przedmiotu (substancji), z uwzględnieniem okoliczności obiektywnych umożliwiających odtworzenie zamiarów jaki mu przyświecał w stosunku do tego przedmiotu. Nie chodzi tu przy tym o utratę kontroli nad przedmiotem, lecz zasadniczą zmianę jego wykorzystania, odmienną od głównego przeznaczenia, do którego przestał on się nadawać, zwłaszcza gdy zmiana ta może spowodować negatywne następstwa dla człowieka lub środowiska (tak m.in. NSA w wyrokach z dnia: 20 maja 2016 r., II OSK 2202/14; 16 września 2015 r., II OSK 2920/13, 18 czerwca 2015 r., II OSK 2874/13; 21 lipca 2015 r., II OSK 3069/13; 18 czerwca 2015 r., II OSK 2849/13). W motywach ww. rozstrzygnięć podkreślano, że pozbyciem się przedmiotu w rozumieniu ustawy o odpadach będzie również przekazanie go (zbycie) innemu podmiotowi, który będzie go wykorzystywał w inny, zasadniczo odmienny od dotychczasowego sposób. Odpadami mogą być także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu i mogące być w związku z tym przedmiotem transakcji handlowej jako dobro o określonej wartości ekonomicznej (tak m.in. NSA w wyroku z dnia 16 kwietnia 2014 r., II OSK 2793/12). Wolę pozbycia się określonego przedmiotu (substancji) należy łączyć z kryterium jego zaistniałej nieprzydatności, która wiąże się ze zmianą sposobu użytkowania przedmiotu polegającą na użytkowaniu go w inny sposób aniżeli nakazuje to jego przeznaczenie (por. wyroki NSA z dnia: 9 czerwca 2009 r., II OSK 960/08; 12 marca 2013 r., II OSK 2132/11). Do kategorii odpadów włączyć należy nie tylko te przedmioty, które ich dotychczasowy posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się wyzbyć, ale także te podlegające powtórnemu gospodarczemu wykorzystaniu, po poddaniu ich procesowi odzysku. Z tego względu pozbycia się przedmiotu nie można zawężać do sytuacji, gdy dotychczasowy posiadacz pozbywa się danego przedmiotu w celu jego definitywnego unieszkodliwienia lub przetworzenia. Powyższy sposób rozumienia pojęcia "odpady" pozostaje zbieżny ze sposobem jego rozumienia w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE. W orzecznictwie tym wskazuje się przede wszystkim, że zakwalifikowanie substancji lub przedmiotu jako odpadów w rozumieniu dyrektywy w sprawie odpadów wynika przede wszystkim z zachowania posiadacza i ze znaczenia wyrazu usuwać (pozbywać się). Pojęcia te powinny być interpretowane nie tylko w świetle zasadniczego celu dyrektywy, którym jest ochrona zdrowia ludzi i środowiska przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi przez zbieranie, transport, unieszkodliwianie, magazynowanie oraz składowanie odpadów, ale także w świetle tego, że polityka Unii w dziedzinie środowiska naturalnego stawia sobie za cel wysoki poziom ochrony i opiera się na zasadzie ostrożności oraz na zasadach działania zapobiegawczego. Wynika z tego, że ww. wyrażenia, a zatem również i pojęcie odpadu, nie może być interpretowane w sposób zawężający (por. wyrok TS z 18.12.2007 r. C-263/05, Komisja Wspólnot Europejskich v. Republika Włoska). Z tego między innymi względu zauważa się, że pojęcie odpadu nie wyłącza substancji i przedmiotów, które nadają się do dalszego gospodarczego wykorzystania (por. postanowienie TSUE z 15.01.2004 r. C-235/02, Saetti i Frediani). Przedstawiony kierunek wykładni art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach prowadzi zatem do wniosku, że sytuacja, w której przedmiot przestaje być wykorzystywany w pierwotnym celu, powinna być traktowana jako wyraźna przesłanka, że dotychczasowy posiadacz tego przedmiotu miał zamiar jego pozbycia się.

Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że wskazane w art. art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach oraz ukształtowane w orzecznictwie pojęcie "odpadu" determinowało to, co podlegało ustaleniu w rozpatrywanej sprawie, a więc okoliczności, które warunkowały zakwalifikowanie pojazdu jako odpad.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z ustaleń faktycznych organu oraz prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w dacie wprowadzenia spornego pojazdu na terytorium Polski stanowił on odpad. Wskutek uszkodzeń nie mógł być on wykorzystywany do poruszania się po drogach i wymagał naprawy, czego nie kwestionuje skarżący. Nie zmienia tego fakt, że skarżący podjął działania w celu przywrócenia pojazdu do pierwotnej funkcji i dokonał jego naprawy, nadając mu pierwotne cechy użytkowe.

Jako nietrafne należało uznać zarzuty postawione w skardze kasacyjnej odnoszące się do prawidłowości uzasadnienia wyroku, w tym braku odniesienia się do wszystkich postawionych w skardze zarzutów i oceny przedstawionej przez Sąd Wojewódzki. Podkreślić należy, że Sąd w zaskarżonym wyroku odniósł się do istotnych okoliczności sprawy i pominął te zarzuty, które nie mogły mieć istotnego znaczenia dla końcowej kwalifikacji uszkodzonego pojazdu jako odpadu.

Podnoszone w zarzutach kasacyjnych nieuwzględnienie opinii firmy [...] Sp. z o.o. – ASO [...], która wskazuje, że wymiana dachu, ramy dachu oraz słupków zgodnie z technologią ASO [...] nie powoduje zmniejszenia bezpieczeństwa pasażerów, nie miało znaczenia, bo jak wyjaśnił to organ i Sąd Wojewódzki – istotny był stan w momencie, w którym ten pojazd był sprowadzany na terytorium RP, który jednocześnie świadczył o tym, że doszło do wyzbycia się pojazdu, co jest podstawową przesłanką kwalifikacji danej rzeczy jako odpad. Z okoliczności ustalonych w sprawie wynika, że przesłanka "pozbycia się" ziściła się wówczas gdy doszło do przekazania uszkodzonego pojazdu przez jego właściciela firmie ubezpieczeniowej, dalsze natomiast transakcje stanowiły już obrót odpadem. Dlatego dla kwalifikacji pojazdu jako odpadu nie miała znaczenia późniejsza możliwość naprawy uszkodzonego pojazdu i jego ewentualnego dopuszczenia do ruchu. Istotną okolicznością było to, że doszło do wyzbycia się pojazdu przez poprzednich właścicieli wówczas gdy nie był on zdatny do użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Sąd Wojewódzki trafnie wskazał na dokumentację, w tym tłumaczenia francuskiego dowodu rejestracyjnego oraz faktury zakupu pojazdu od towarzystwa ubezpieczeniowego Generali, z których wynika, że sporny pojazd został wyrejestrowany i sprzedany jako pojazd powypadkowy. Skoro żaden z poprzednich właścicieli nie użytkował tego pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem i nie podjął działań mających na celu doprowadzenie pojazdu do stanu umożliwiającego jego użytkowanie, to prawidłowe było wnioskowanie, że doszło do "pozbycia się" pojazdu na rzecz skarżącego.

Również stan pojazdu w momencie sprowadzenia go do Polski udokumentowany zdjęciami i opinią rzeczoznawcy samochodowego z dnia 27 czerwca 2014 r. uprawniał do oceny, że przedmiotowy pojazd wskutek jego uszkodzeń nie mógł już być używany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Zasadnie organy orzekające w sprawie wskazywały na zakres i rodzaj uszkodzeń pojazdu. Istota tych ustaleń sprowadzała się więc do tego jakie części, w jakim rozmiarze zostały uszkodzone, co nie może budzić wątpliwości w świetle dokumentacji zdjęciowej, ale też opisu zawartego w opinii rzeczoznawcy. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej opinia rzeczoznawcy w jej istotnym zakresie została zaakceptowana przez organy i trafnie uznano m.in. kierując się Wytycznymi Korespondentów nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów, że uszkodzony pojazd wymagał napraw wykraczających poza naprawy drobne. Podkreślić również należy, że w przedmiotowej opinii, w uwagach na stronie 5. rzeczoznawca zaznaczył, że "wycena nie jest ekspertyzą techniczną przedmiotu wyceny, ocena stanu ma jedynie charakter informacyjny". Zatem opinia ta nie mogła przesądzić o przydatności pojazdu do dalszej eksploatacji w dacie jej sporządzenia przez rzeczoznawcę.

W świetle powyższego bezzasadnie zarzucono naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., na skutek pominięcia przez Sąd Wojewódzki materiału dowodowego w postaci opinii biegłego i płynących z niej wniosków oraz dokumentu wystawionego przez ASO [...].

Jako niezasadne należało również uznać zarzuty dotyczące przepisów prawa materialnego wymienionych w podstawie kasacyjnej. Podkreślić należy, że ich zastosowanie było konsekwencją dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych i przeprowadzonej subsumcji.

Postawiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach nie odnosi się do wykładni tego przepisu dokonanej przez Sąd Wojewódzki, a jedynie kwestionuje jego zastosowanie w przyjętym stanie faktycznym sprawy.

Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej stan techniczny pojazdu po przeprowadzeniu naprawy nie miał przesądzającego znaczenia przy kwalifikowaniu danej rzeczy jako odpadu w świetle obowiązujących przepisów. Dla uznania danego przedmiotu jako odpadu decydujące znaczenie miał stan prawny i faktyczny istniejący w dacie wprowadzenia przedmiotu na terytorium Polski, o czym była już mowa powyżej. Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w dacie przekraczania granicy może on być wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem czy może poruszać się po drogach. W postępowaniu w sprawie międzynarodowego przemieszczania odpadów nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi tych cech, które umożliwiają mu poruszanie się po drogach zgodnie z zasadami ruchu drogowego.

Z kolei wskazaną w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach przesłankę "pozbycia się" można stwierdzić wyłącznie na podstawie zachowania posiadacza przedmiotu, z uwzględnieniem okoliczności obiektywnych umożliwiających odtworzenie zamiaru jaki był w dacie przekazania przedmiotu innemu podmiotowi. W świetle dowodów zebranych w sprawie należało uznać, że sporny pojazd utracił swoje dotychczasowe przeznaczenie jeszcze na terytorium kraju wysyłki. Poprzedni właściciele pojazdu, nie znajdując dla niego dalszego zastosowania zgodnie z przeznaczeniem pozbyli się go na rzecz skarżącego, co stanowiło pozbycie się odpadu w świetle postanowień art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach. Podkreślić należy, że nie rzecz w tym jaką pojazd osiągnął sprawność i estetykę po jego naprawie ale rzecz w tym co wynikało ze zgromadzonych w sprawie dowodów i jaki był zakres uszkodzeń pojazdu w momencie sprowadzenia go na terytorium RP.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zaistnienie przesłanki "pozbycia się" w rozpoznawanej sprawie zostało skutecznie wykazane przez organy orzekające w sprawie i trafnie zaakceptowane przez Sąd Wojewódzki. Analiza całokształtu dokumentacji zgromadzonej w sprawie dawała podstawę do zakwalifikowania pojazdu jako odpadu w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6) ustawy o odpadach.

W konsekwencji prawidłowo zastosowane zostały przepisy art. 3 ust. 1 lit b) pkt iii) oraz art. 2 pkt 35 lit a) rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów, a ponadto art. 2 ust. 1 pkt 4 i art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, warunkujące orzeczenie wobec skarżącego środka określonego w wydanym postanowieniu Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 1 października 2014 r.

Wbrew zarzutom kasacyjnym w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych przez stronę przepisów procedury, prawa materialnego oraz Konstytucji RP, a zatem Sąd Wojewódzki nie miał podstaw do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a.

Z tych wszystkich względów skarga kasacyjna, jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt