drukuj    zapisz    Powrót do listy

6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Uchylono decyzję I i II instancji, II SA/Ke 791/15 - Wyrok WSA w Kielcach z 2015-10-29, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Ke 791/15 - Wyrok WSA w Kielcach

Data orzeczenia
2015-10-29 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2015-09-07
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Sędziowie
Anna Żak /przewodniczący sprawozdawca/
Dorota Pędziwilk-Moskal
Renata Detka
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
I OSK 113/16 - Wyrok NSA z 2017-11-29
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Uchylono decyzję I i II instancji
Powołane przepisy
Dz.U. 1990 nr 54 poz 310 art. 1 ust. 1 pkt 3
Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.
Dz.U. 2013 poz 1403 art. 6 pkt 2
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - tekst jednolity
Dz.U. 2012 poz 270 art. 145 par. 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity.
Dz.U. 2011 nr 287 poz 1687 art. 99 ust. 1, art. 100, art. 101 ust. 1-2
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jednolity.
Dz.U. 2001 nr 152 poz 1732 par. 4 ust. 1 pkt 5
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Żak (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka, Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 października 2015r. sprawy ze skargi S. L. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 13 lipca 2015r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji.

Uzasadnienie

Decyzją – rozkazem personalnym z dnia 13 lipca 2015 r. nr [...]Komendant Wojewódzki Policji, po rozpatrzeniu odwołania mł. asp. S. L., utrzymał w mocy decyzję – rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji z dnia 29 maja 2015 r. nr [...] odmawiającą przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.

Jak wynika z uzasadnienia organu II instancji, mł. asp. S. L. w dniu 3 kwietnia 2015 r. wystąpił do organu I instancji o wliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od 6 grudnia 2001 r. do 30 września 2005 r. W następstwie rozpatrzenia ww. wniosku organ I instancji wydał opisany na wstępie rozkaz personalny z dnia 29 maja 2015 r., powołując w podstawie prawnej art. 101 ust. 1 Ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów (...), w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.

W odwołaniu policjant zarzucił organowi błędne zinterpretowanie art. 6 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez przyjęcie, że sam fakt kształcenia w szkole ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym.

Organ odwoławczy stwierdził, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaka w warunkach wiejskich zwyczajowo udzielana jest rolnikom. Stała praca w rozumieniu art. 6 ust. 2 Ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników polega bowiem na systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo rolne, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik i tylko wtedy, gdy ma taką możliwość. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Przyjęcie, że dorywczo wykonywane czynności, jedynie w czasie wolnym od innych zajęć, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, jest niezgodne nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale także z celem ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. O stałej pracy w gospodarstwie rolnym można mówić wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie osoby pracującej.

Zdaniem organu zeznania dwóch świadków przedstawionych przez policjanta nie mogą być uznane za wiarygodny i wystarczający dowód potwierdzający świadczenie przez niego we wskazanym wyżej okresie pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Świadkowie ci błędnie bowiem utożsamiają świadczoną przez policjanta pomoc z pojęciem pracy w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Ponadto treść zeznań nie jest spójna, poszczególne zeznania wykluczają się wzajemnie, a odpowiedzi na pytania organu sprowadzają się do stwierdzeń ogólnych. Z jednej bowiem strony świadkowie wskazują, że policjant pracował w gospodarstwie rolnym po kilka godzin dziennie, a z drugiej nie potrafią określić, o której godzinie wychodził i wracał ze szkoły. Zdaniem organu świadkowie mogli widzieć jedynie pomoc świadczoną przez policjanta, a nie jego stałą pracę. Niemożliwe jest przy tym aby mogli nieprzerwanie obserwować codzienną pracę domownika, a tym bardziej po upływie 14 lat doskonale pamiętać, w jakim okresie i w jakich porach dnia świadczył lub nie świadczył pracy.

Organ ustalił, że w latach 2000-2005 policjant pobierał naukę w Technikum Zawodowym w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w S. Musiał zatem uczestniczyć w zajęciach szkolnych trwających od godziny 7:30 do 15:00 (wg pisma Dyrektora ZSZ nr 2), poświęcić czas na dojazdy do szkoły i ze szkoły (30 minut w jedną stronę wg oświadczenia policjanta), domowe przygotowanie do zajęć (1-1,5 godz. dziennie), trenowanie kulturystyki (2-3 razy w tygodniu przez 0,5-1 godz.) oraz na odpoczynek. Łącznie czas niezbędny na wszystkie pozarolnicze zajęcia zajmował policjantowi średnio 11 godzin dziennie. W tej sytuacji oświadczenie policjanta, że pracował 6-7 godz. dziennie brzmi niewiarygodnie.

W świetle powyższego, organ stwierdził, że tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc w prowadzeniu gospodarstwa rolnego nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu pracy, ponieważ głównym celem policjanta w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych i świadczenie pomocy, a nie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w wymiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Dodatkowo w roku 2005 policjant zdawał egzamin dojrzałości oraz egzamin zawodowy, co w dużym stopniu ograniczało jego dyspozycyjność. Brał również udział w czasochłonnym postępowaniu kwalifikacyjnym do odbycia zastępczej służby wojskowej w Policji, do której został przyjęty z dniem 1 października 2005 r. Jego głównym zadaniem i celem było zatem podjęcie służby w Policji, a nie praca w gospodarstwie rolnym.

Organ podkreślił, że gospodarstwo rolne rodziców policjanta miało powierzchnię 1,37 ha fizycznych. Nie można więc uznać, że wymiar niezbędnych do zapewnienia jego prawidłowego funkcjonowania obowiązków, wymagał stałej pracy policjanta, tym bardziej, że jego rodzice w przedmiotowym okresie pracowali zawodowo poza rolnictwem (ojciec w "A." w S., matka w "S." w S.). Wymiar obowiązków związanych z prowadzeniem przedmiotowego gospodarstwa rolnego był więc na tyle nieduży, że nie wymagał stałej pracy nawet jednej osoby.

Organ wskazał, że w kwestionariuszu osobowym sporządzonym na potrzeby postępowania kwalifikacyjnego kandydatów do służby w Policji, policjant nie podał żadnej informacji na temat posiadania przez rodziców gospodarstwa rolnego i swojej w nim pracy. Wskazał, że dotychczas nigdzie nie pracował, był na utrzymaniu rodziców. Podobnie podał w życiorysie. Organ podkreślił, że z uwagi na sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze", przy naliczaniu stażu pracy w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie wymaga co prawda codziennego wykonywania czynności rolniczych, ale wymaga pewnej systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi, a nie tylko gdy pomoc taką deklaruje domownik.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach mł. asp. S. L. wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji, podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego, a to: art. 1 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprze jego błędną wykładnię, a także art. 6 pkt 2 Ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez jego błędną wykładnię. Ponadto skarżący zarzucił organowi niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.

W uzasadnieniu skarżący podniósł, że spełnił wszystkie ustawowe wymagania do uznania, że wykonywał jako domownik stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców, na co przedstawił zeznania dwóch świadków. Okoliczność, ze uczęszczał wtedy do szkoły, jak i wielkość gospodarstwa rodziców nie mają w jego ocenie znaczenia. Zdaniem skarżącego, jeżeli zeznania świadków budziły jakiekolwiek wątpliwości organu, to organ dysponował szeregiem instrumentów służących do ustalenia rzeczywistego staniu faktycznego (uzupełniające zeznania świadków, przesłuchanie innych świadków, zobowiązanie skarżącego do przedstawienia dowodów). Stanowisko organu odwoławczego jest zatem sprzeczne z podstawowymi zasadami postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 8 i art. 9 Kpa.

W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:

Skarga zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 1, art. 2 i art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej "Ppsa", wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania jeżeli miało lub mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 Ppsa).

Wychodząc z tak zakreślonych granic kognicji Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez dokonanie niewłaściwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa).

Zgodnie z art. 99 ust. 1 Ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.), prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1). Na podstawie art. 101 ust. 2 ustawy o Policji zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz.U. z 2005 r., nr 152, poz. 1732 ze zm.). Zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 5 tego rozporządzenia, do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne okresy niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Unormowaniem, o którym mowa w powołanym przepisie, jest m.in. Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. Nr 54, poz. 310), gdzie w art. 1 ust. 1 pkt 3 wskazano, że ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Z kolei stosownie do treści art. 6 pkt 2 Ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. z 2013 r., poz. 1403), ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która:

a) ukończyła 16 lat;

b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie;

c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

W niniejszej sprawie bezsporne jest, że przesłanki określone w art. 6 ust. 2 lit. a i b ww. ustawy zostały przez skarżącego spełnione. Spór natomiast dotyczył tego, czy obowiązki wykonywane przez policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców mogą być uznane za stałą pracę w tym gospodarstwie.

Organy orzekające w niniejszej sprawie przyjęły, że w istocie nie da się połączyć zajęć związanych z nauką w szkole ponadpodstawowej z równoległym świadczeniem stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. Tymczasem w ocenie Sądu każdy przypadek pracy w gospodarstwie rolnym powinien być oceniany indywidualnie, tzn. z uwzględnieniem wszelkich towarzyszących okoliczności, m.in. wieku osoby powołującej się na taką pracę, zakresu wykonywanych czynności, charakteru i wielkości gospodarstwa, liczby domowników czy odległości miejsca położenia gospodarstwa i szkoły. Przy powyższej ocenie należy mieć na uwadze dominujące poglądy wyrażone w orzecznictwie sądów powszechnych, Sądu Najwyższego, a także sądów administracyjnych, które Sąd w niniejszym składzie w całości podziela. W myśl tych poglądów, jeżeli dana osoba po ukończeniu 16 roku życia zamieszkiwała wraz z rodzicami, dojeżdżając jednocześnie do szkoły średniej w sąsiedniej miejscowości, a poza godzinami pracy spędzonymi w szkole stale pracowała w ich gospodarstwie, to okres jej pracy w gospodarstwie powinien być zaliczony do pracowniczego stażu pracy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 lutego 1995 r., sygn. III AUr 3/95, OSA 1997, nr 10, s. 70, LEX nr 29420). Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 28 czerwca 1991 r., sygn. III AUr 23/91 (OSAiSN 1992, nr 10, s. 37, LEX nr 13667), uznając, że dla zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym po 16 roku życia do okresów ubezpieczenia bez znaczenia pozostaje fakt jednoczesnego uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej, o ile oczywiście z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że nauka nie wykluczała możliwości stałej pracy w gospodarstwie.

Wyjaśnienia sformułowania "stale pracuje w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 (OSNP 2007/19-20/292) wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, że mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia "domownika" w art. 6 pkt 2 i definicji "rolnika", sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów dowodzi, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. W wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r., sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą. Podobną ocenę wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 marca 2013 r., sygn. I OSK 1557/12.

Przedstawiona wykładnia pojęcia stałej pracy domownika w gospodarstwie rolnym, w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów pozwala w ocenie Sądu na przyjęcie, że obowiązki szkolne skarżącego, nawet uwzględniając okoliczność, że trenował kulturystykę w amatorskich warunkach domowych, a także przez dwa miesiące uczęszczał na kurs prawa jazdy - nie wykluczały ustalenia, że wykonywał we wnioskowanym okresie stałą pracę w charakterze domownika, w należącym do rodziców gospodarstwie rolnym.

Podstawowym trybem uzyskania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie właściwego organu, wydawane na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Dopiero jeżeli organ nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, strona może skorzystać z ust. 3 art. 3 cyt. ustawy, tj. przedstawić zeznania co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne.

Pismem z dnia 6 maja 2015 r. Wójt Gminy B. poinformował, że w latach 2001-2005 nie prowadził ewidencji dokumentów w sprawie opłacania składek na FUSR, ani ewidencji pracowników pracujących w gospodarstwach rolnych. To uprawniało skarżącego do posłużenia się zeznaniami dwóch świadków, którzy potwierdzili, że w okresie od 2001 r. do 2005 r. wykonywał on pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. J. K., który mieszka w odległości ok. 60 m od gospodarstwa rodziny L., zeznał, że praca skarżącego polegała na przygotowywaniu pola na wiosnę poprzez wywiezienie obornika na pole, rozrzucenie go ręcznie pod zasianie zbóż i zasadzenie ziemniaków. Skarżący wg tych zeznań wykaszał trawę i suszył ją ręcznie na paszę dla zwierząt. W okresie letnim pracował przy zwożeniu zboża i kostek słomy, które świadek sam pomagał zwozić własnym ciągnikiem. Ręcznie robił opryski ziemniaków przed stonką, w okresie jesiennym pracował przy wykopkach ziemniaków, przy użyciu motyki. Zimą pracował na podwórzu, dokarmiał zwierzęta, ścielał słomę. W gospodarstwie było od 1 do 3 byków, ok. 30 kur i ok. 20 kaczek. Wg zeznań tego świadka skarżący pracował codziennie w zależności od potrzeb i pogody, po kilka godzin w ciągu dnia. Zbliżone w treści zeznania złożył E. L., który mieszka w odległości ok. 50 m od gospodarstwa rodziny L..

Odnosząc się do powyższych zeznań organ stwierdził, że nie są one wiarygodne i nie można na ich podstawie uznać, że skarżący stale świadczył pracę w charakterze domownika. Wskazał, że czas niezbędny na wszystkie pozarolnicze zajęcia zajmował skarżącemu średnio 11 godzin dziennie. W konsekwencji głównym celem policjanta w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych i świadczenie pomocy, a nie pracy w gospodarstwie rolnym. Organ wskazał ponadto na niewielkie rozmiary gospodarstwa rolnego (1,37 ha fizycznych), a także okoliczność, że oboje rodzice pracowali zawodowo poza rolnictwem.

W ocenie Sądu, w świetle przytoczonego na wstępie orzecznictwa, sprowadzanie spełnienia wymogu stałej pracy w gospodarstwie rolnym świadczonej przez domownika do jakiegokolwiek dziennego, z góry ustalonego wymiaru czasowego jest nieporozumieniem. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się bowiem do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Dlatego wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającego te prace. Chodzi o taką pracę domownika, która wykonywana jest w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób.

Bezsporne jest, że gospodarstwo rodziców skarżącego było niewielkie, a w okresie będącym przedmiotem wniosku pracowały w nim co najmniej trzy osoby (skarżący i jego rodzice) i z tych powodów utrzymanie go w dobrej kulturze rolnej i wykonywanie wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych nie było tak czasochłonne jak w przypadku gospodarstw o większym areale. W tej sytuacji skarżący mógł z powodzeniem pogodzić uczęszczanie do szkoły, znajdującej się ok. 15 km od miejsca zamieszkania, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym. Sam fakt pobierania nauki w szkole, o ile nie jest połączony z zakwaterowaniem poza domem, np. w internacie, czy akademiku nie może dyskwalifikować charakteru pracy domownika w gospodarstwie rolnym jako stałej, pod warunkiem że praca taka związana jest z wykonywaniem wszelkich czynności typowych dla pracy w gospodarstwie rolnym. Dyskwalifikować charakteru pracy domownika nie może również amatorskie uprawianie kulturystyki w warunkach domowych. Na takiej samej zasadzie czynnikiem dyskwalifikującym byłoby np. oglądanie telewizji przez 0,5-1 godz. dziennie. Co innego gdyby domownik uprawiał sport wyczynowo, np. trenował w klubie i przez to nie mógł pomagać w prowadzeniu gospodarstwa rolnego w zakresie niezbędnym do jego funkcjonowania.

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie skarżący poprzez swoje wyjaśnienia oraz zeznania dwóch świadków wykazał, że faktycznie pomagał w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a jego pomoc miała istotne znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa i w konsekwencji stanowiła stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Z zeznań świadków wynika, że policjant wykonywał typowe prace, jakie wykonuje się przy prowadzeniu niewielkiego gospodarstwa rolnego, tj. w zależności od pory roku wywoził obornik, rozrzucał go ręcznie pod zasianie zbóż i zasadzenie ziemniaków, kosił trawę i suszył ją ręcznie na paszę, pomagał przy zwożeniu zboża i kostek słomy, ręcznie wykonywał opryski ziemniaków, pracował przy wykopkach, dokarmiał zwierzęta, ścielał słomę. Organ ze swej strony nie wykazał zaś aby świadkowie ci poświadczali nieprawdę.

Na ocenę przeprowadzonych dowodów nie może mieć także wpływu to, że skarżący ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, w złożonej dokumentacji nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym, co - w ocenie organu - świadczyć ma o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Taką argumentację należy uznać za nietrafną, skoro fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował na możliwość przyjęcia do służby.

O tym, że praca wykonywana przez skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego nie przesądza również to, że rodzice policjanta pracowali zawodowo poza rolnictwem. Sytuacja taka występuje w stosunkach wiejskich w naszym kraju niezwykle często. Rolnicy prowadzący na własny rachunek gospodarstwo rolne pracują jednocześnie poza rolnictwem, podobnie jak i domownicy. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że ich praca w gospodarstwie rolnym ma charakter stały i prowadzi do realizowania wszystkich zabiegów agrotechnicznych niezbędnych do utrzymania tego gospodarstwa w dobrej kulturze rolnej. W okolicznościach niniejszej sprawy okoliczność, że rodzice skarżącego pracowali poza rolnictwem świadczy wręcz o tym, że pomoc domownika w prowadzeniu gospodarstwa rolnego miała istotne znaczenie dla jego funkcjonowania.

Wszystkie przeprowadzone w sprawie dowody wskazują na to, że skarżący wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Mimo to, organ dowody te ocenił negatywnie naruszając zasadę swobody wyrażoną w art. 80 Kpa. Ocena jaką zaprezentował organ jest bowiem mało przekonująca i jednostronna, a przez to dowolna. Argumentacja organu, że nie da się pogodzić, co do zasady nauki z pracą domownika, czyli pracą stałą w gospodarstwie rolnym w istocie sprowadza się do kwestionowania ratio legis ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Ponadto porównywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym do pracy zawodowej, wymaganie, aby taka stała praca stanowiła "wykonywanie zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego" - jest wykładnią contra legem. Skoro bowiem ustawodawca dopuścił możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika do stażu pracy, to nie można od strony wymagać, aby pracę tę świadczyła w systemie takim, jak robią to pracownicy.

W świetle powyższego jako błędne należy uznać ustalenie, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie dorywczą, okazjonalną pomoc, przez co nie spełniała warunku pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Ustalenie to dokonane zostało z naruszeniem art. 80 Kpa, mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co powoduje konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa.

Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ I instancji przeprowadzi postępowanie administracyjne mając na uwadze przedstawione wyżej wywody i eliminując dotychczas popełnione uchybienia. W szczególności uwzględni, że sam fakt pobierania nauki w szkole, o ile nie jest połączony z zakwaterowaniem poza domem, np. w internacie, czy akademiku nie może dyskwalifikować charakteru pracy domownika w gospodarstwie rolnym jako stałej.



Powered by SoftProdukt