drukuj    zapisz    Powrót do listy

6480 658, Dostęp do informacji publicznej, Inne, oddalono skargę, II SAB/Rz 32/18 - Wyrok WSA w Rzeszowie z 2018-05-08, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SAB/Rz 32/18 - Wyrok WSA w Rzeszowie

Data orzeczenia
2018-05-08 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-03-07
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie
Sędziowie
Elżbieta Mazur-Selwa /sprawozdawca/
Jerzy Solarski /przewodniczący/
Piotr Godlewski
Symbol z opisem
6480
658
Hasła tematyczne
Dostęp do informacji publicznej
Skarżony organ
Inne
Treść wyniku
oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2016 poz 1764 art. 5 ust. 2
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej - tekst jedn.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SNSA Jerzy Solarski Sędziowie WSA Elżbieta Mazur - Selwa /spr./ WSA Piotr Godlewski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 8 maja 2018 r. sprawy ze skargi A. C. na bezczynność Dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w S. w przedmiocie udzielenia informacji publicznej -skargę oddala-

Uzasadnienie

Przedmiotem skargi A.C. (dalej: "skarżącego") jest bezczynność Dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w spawie rozpatrzenia wniosku z dnia 26 stycznia 2018 r.

Ze złożonej do tutejszego Sądu skargi i dołączonych do niej dokumentów wynika, ze w dniu 26 stycznia 2018 r. skarżący zwrócił się do organu z wnioskiem o podanie z nazwiska i imienia dwóch ratowników Stacji Pogotowia Ratunkowego , którzy w dniu 3 grudnia 2017 r. brali udział jako zespół ratownictwa medycznego w interwencji wobec A.C. pod adresem ul. B., wskazując, że żądane informacje są niezbędne w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art 157 § 1 k.k. w dniu 3 grudnia 2017 r. przez funkcjonariuszy Policji oraz ratowników wobec A. C.

W odpowiedzi na wniosek organ wystosował w dniu 14 lutego 2018 r. pismo, w którym wskazał, że brak jest podstaw prawnych do żądania informacji. Powołując się na treść art 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz.1764, dalej: "u.d.i.p.") wskazał, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej, ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne bądź mających związek z pełnieniem tych funkcji. Powołując się na wykładnię dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 marca 206 r., sygn. akt K 17/05 wskazał, że przez pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną należy rozumieć osoby pełniące takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną tych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem szeroko rozumianych decyzji dotyczących innych podmiotów. Spod zakresu funkcji publicznej Trybunał wykluczył takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organu władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny. W tym charakterze należy zdaniem organu postrzegać ratownika medycznego.

Nie zgadzając się z powyższym stanowiskiem, skarżący wniósł skargę do tutejszego Sądu zarzucając organowi bezczynność w zakresie udzielania informacji publicznej. W pierwszej kolejności zarzucił, że informacja została udzielona z uchybieniem 14 dniowego terminu, po drugie, że udzielona informacja była wymijająca.

Zarzucił organowi naruszenie art 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP i art 4 ust. 1 w zw. z art 1 ust. 1, art 3 ust. 1 pkt 1 oraz art 13 ust. 1 u.d.i.p., wnosząc o zobowiązanie organu do rozpoznania wniosku, w terminie 14 dni od dnia doręczenia prawomocnego wyroku,

- stwierdzenie bezczynności organu z rażącym naruszeniem prawa, poprzez przekroczenie ustawowego 14 – dniowego terminu do udostępnienia informacji publicznej, oraz poprzez przedstawienie informacji wymijającej,

- wymierzenie organowi grzywny w wysokości 1000 zł,

- zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.

W piśmie z dnia 16 marca 2018 r. skarżący podtrzymał skargę, uzupełniając ją opisem przebiegu zdarzenia z dnia 3 grudnia 2017 r., na dowód czego przedłożył dokumentację z przebiegu pobytu w szpitali, a także wskazał świadków, którzy potwierdzają jego relację.

Poinformował również, że złożył do Prokuratury zawiadomienie o popełnieniu ściganego z urzędu a opisanego w art. 157 § 1 k.k. przestępstwa pobicia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – przywoływanej dalej w tekście jako "P.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Wspomniana kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na bezczynność organów w przypadkach określonych w pkt 1-4a, a więc wówczas gdy organ pomimo ciążącego na nim obowiązku nie wydaje decyzji administracyjnej, postanowienia, pisemnej interpretacji przepisów prawa podatkowego albo też uchyla się od podjęcia innych aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa.

W rozpoznawanej sprawie przedmiotem skargi jest bezczynność Dyrektora SP ZOZ w zakresie udostępnienia informacji publicznej.

Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma zastosowanie przy spełnieniu się trzech warunków - gdy przedmiotem wniosku jest informacja publiczna w rozumieniu art. 61 ust. 1 Konstytucji RP przy uwzględnieniu uściślających regulacji ustawowych – w szczególności u.d.i.p., gdy adresatem żądania udostępnienia informacji publicznej jest podmiot wymieniony art. 4 u.d.i.p., a podmiot ten jest w posiadaniu takich informacji.

Z bezczynnością organu w zakresie dostępu do informacji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy organ lub inny podmiot zobowiązany będący w posiadaniu informacji publicznej milczy lub zwleka ponad ustawowy termin z art. 13 ust. 1 u.d.i.p.wobec wniosku strony o udzielenie takiej informacji, odmawia jej udzielenia w nieprzewidzianej do tej czynności formie prawnej albo udziela informacji niebędącej przedmiotem wniosku lub informacji niepełnej.

W niniejszej sprawie skarżący zwrócił się do Dyrektora SP ZOZ o udostępnienie informacji publicznej, tj.: imion i nazwisk ratowników medycznych interweniujących u niego 3 grudnia 2017 r. Odpowiadając na powyższy wniosek organ stanął na stanowisku, że wnioskowane informacje nie są objęte zakresem przedmiotowym ustawy o dostępie do informacji publicznej, a zatem nie stanowią informacji publicznej.

Sąd podziela w tym sporze stanowisko organu.

W myśl art. 1 ust. 1 u.d.i.p., każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu lub ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

Zgodnie z treścią art. 4 ust. 1 u.d.i.p., podmiotami zobowiązanymi do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: organy władzy publicznej, organy samorządów gospodarczych i zawodowych, podmioty reprezentujące zgodnie z odrębnymi przepisami Skarb Państwa, podmioty reprezentujące państwowe osoby prawne albo osoby prawne samorządu terytorialnego oraz podmioty reprezentujące inne państwowe jednostki organizacyjne albo jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego, podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów.

Przepis art. 6 ust. 1 pkt 2 u.d.i.p. stanowi, że udostępnianiu podlega informacja publiczna, w szczególności o podmiotach, o których mowa w art. 4, w tym o organach i osobach sprawujących w nich funkcje i ich kompetencjach (lit. d).

W kontrolowanej sprawie oczywistym jest, że Dyrektor SP ZOZ jest organem, o którym mowa w art. 4 ust. 1 pkt 4 u.d.i.p.

Istota sprawy sprowadza się więc do odpowiedzi na pytanie czy wnioskowane przez skarżącego informacje będące w posiadaniu organu stanowią informację publiczną.

Zgodnie z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa. Wykładnia językowa analizowanego przepisu prowadzi do przyjęcia, że informacja o osobach pełniących funkcje publiczne, mająca związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, podlega udostępnieniu.

Kwestia zakresu pojęcia "osoba pełniąca funkcję publiczną" była wielokrotnie podejmowana w orzecznictwie sądów administracyjnych (wyrok WSA w Warszawie z 29 września 2017r., sygn. II SA/Wa 212/17, wyroki NSA z 5 stycznia 2016r., sygn. I OSK 3042/14 i z 8 lipca 2015r., sygn. I OSK 1530/14). Nie kwestionowane jest, że ustawa o dostępie do informacji publicznej przyjmuje szerokie rozumienie osób pełniących funkcje publiczne, na co zwrócono uwagę w m.in. wyroku NSA z 8 lipca 2015r., sygn. I OSK 1530/14. Funkcję publiczną pełnią natomiast osoby, które wykonują powierzone im przez instytucje państwowe lub samorządowe zadania i przez to uzyskują znaczny wpływ na treść decyzji o charakterze ogólnospołecznym. Istotne jest zatem posiadanie prawa do działania wpływającego na podejmowanie decyzji – nie tylko w sensie procesowych rozstrzygnięć – w tej materii (por. wyrok NSA z dnia 15 listopada 2013r., sygn. akt I OSK 1044/13, dostępne na www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Nie ma przy tym znaczenia, na jakiej podstawie prawnej osoba wykonuje funkcję publiczną (zob. I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2012, s. 87; M. Bidziński, M. Chmaj, P. Szustakiewicz, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2010, s. 73-74). Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w istotnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne (por. wyrok WSA w Gdańsku z 11 czerwca 2014r., sygn. akt II SA/Gd 5/14; wyrok WSA w Krakowie z 26 czerwca 2014r., sygn. akt II SA/Kr 663/14; wyrok WSA w Bydgoszczy z 16 lipca 2014r., sygn. akt II SA/Bd 395/14).

Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. Trudno byłoby również stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Podejmując próbę wskazania ogólnych cech, jakie będą przesądzały o tym, że określony podmiot sprawuje funkcję publiczną, można bez większego ryzyka błędu uznać, iż chodzi o takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem samodzielnie działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem decyzji dotyczących innych podmiotów. Spod zakresu funkcji publicznej wykluczone są zatem takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny (por. wyrok TK z dnia 20 marca 2006 r., sygn. akt K 17/05).

Akceptując powyższe stanowisko, jako kryterium służące uchwyceniu granic zakresowych pojęcia "osób pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji" stwierdzić należy, że nie wszystkie osoby zatrudnione w SP ZOZ mogą być uznane za osoby pełniące funkcje publiczne.

Ratownicy medyczni zatrudnieni w SP ZOZ działają w oparciu o ustawę o państwowym ratownictwie medycznym z dnia 8 września 2006 r. (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 195), dalej u.p.r.m.

Zakres samodzielności ratowników medycznych w wykonywaniu powierzonych im zadań jest limitowany, nie pełnią funkcji decyzyjnych w strukturze SP ZOZ.

Zgodnie z ust. 1 art. 11 u.p.r.m. wykonywanie zawodu ratownika medycznego polega na realizacji zadań zawodowych, w szczególności na:

1) udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w tym medycznych czynności ratunkowych udzielanych samodzielnie lub pod nadzorem lekarza,

2) zabezpieczeniu osób znajdujących się w miejscu zdarzenia oraz podejmowaniu działań zapobiegających zwiększeniu liczby osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego,

3) transportowaniu osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego,

4) udzielaniu wsparcia psychicznego w sytuacji powodującej stan nagłego zagrożenia zdrowotnego,

5) edukacji zdrowotnej i promocji zdrowia.

Oczywistym jest więc w świetle powyższych kryteriów, że ratownicy medyczni nie są funkcjonariuszami publicznymi i nie pełnią funkcji publicznej w rozumieniu art. 5 ust. 2 u.d.i.p.. Oceny tej nie zmienia treść art. 5 ust. 1 u.p.r.m., który stanowi, że osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2016 r., poz. 1137 z późn. zm.) dla funkcjonariuszy publicznych.

W dniu 3 grudnia 2017 r. okazało się bowiem, że u skarżącego nie występował stan nagłego zagrożenia zdrowotnego z art. 3 pkt 8 u.p.r.m. Zgodnie z jego treścią stanem nagłego zagrożenia zdrowotnego jest stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia.

Warunkiem uznania, że zachodzi przypadek pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy, medycznych czynności ratunkowych jest jak wynika z definicji tych pojęć z art. 3 pkt 7, pkt 2, pkt 4 stan nagłego zagrożenia zdrowotnego, który jak się okazało nie miał miejsca.

W świetle powyższych rozważenia wymaga także, czy w ogóle informacja o danych osobowych konkretnych osób może być informacją publiczną jeżeli dotyczy osób prywatnych nie pełniących funkcji publicznych.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na treść art. 1 ust. 2 u.d.i.p., zgodnie z którym przepisy tej ustawy "nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi". Według art. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r., poz. 926 ze zm.) określa ona zasady postępowania przy przetwarzaniu danych osobowych oraz prawa osób fizycznych, których dane osobowe są lub mogą być przetwarzane w zbiorach danych. Zgodnie z art. 7 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych, przetwarzanie danych to jakiekolwiek operacje wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych. Ustawa o ochronie danych osobowych określa zatem zasady postępowania przy m.in. udostępnianiu danych osobowych.

Dane osobowe stanowią informację (art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych). Jest to informacja dotycząca zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Informacja ta ma charakter informacji publicznej o ile jest informacją o osobach sprawujących funkcje w podmiotach określonych w art. 4 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, tj. w podmiotach wykonujących zadania publiczne (art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. d u.d.i.p.). W tym zakresie ustawa o dostępie do informacji publicznej nie narusza przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Nie oznacza to jednak, że ustawa o ochronie danych osobowych wyłącza w tym zakresie stosowanie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sytuacja taka miałaby miejsce wówczas, gdyby ustawa o ochronie danych osobowych określała odmienne zasady i tryb dostępu do informacji o osobach sprawujących funkcje w podmiotach wykonujących zadania publiczne. Tymczasem analiza regulacji obydwu ustaw wykazuje, że są one w omawianym zakresie skorelowane. Obowiązek udostępnienia informacji publicznej jest obowiązkiem podmiotów wykonujących zadania publiczne wynikającym z przepisów prawa, w tym zwłaszcza z art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1, art. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej i publicznym prawem podmiotowym wynikającym z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Z kolei zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych, a według art. 23 ust. 1 pkt 2 i 4 tej ustawy przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy "jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa", a także gdy "jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego", co oznacza, że zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, udostępnianie informacji publicznej jest dopuszczalne według zasad określonych w tej ustawie, tj. z poszanowaniem konstytucyjnego prawa do prywatności. Jednocześnie art. 5 ust. 2 zdanie 1 u.d.i.p. stanowi, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej. Pierwszeństwo prawa do prywatności wobec prawa dostępu do informacji publicznej wynika zatem z obydwu omawianych ustaw. Jednocześnie ustawa o ochronie danych osobowych nie zawiera odrębnej regulacji w zakresie zasad i trybu dostępu do informacji będących informacjami publicznymi. Określone w tej ustawie zasady postępowania przy m.in. udostępnianiu danych osobowych są uniwersalne w stosunku do wszystkich informacji, jakimi są dane osobowe, a w ich ramach odnoszą się również do informacji o osobach sprawujących funkcje w podmiotach wykonujących zadania publiczne. Na tle tej ramowej regulacji ustawy o ochronie danych osobowych unormowania zawarte w innych ustawach a dotyczące prawa do prywatności w aspekcie dostępu do informacji publicznej należałoby traktować jako regulację szczególną. Unormowanie takie ustawodawca zamieścił w art. 5 ust. 2 zdanie 2 u.d.i.p. stanowiącym, że ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji.

Dane osobowe mieszczą się w zakresie pojęcia "prywatności". W orzecznictwie podkreśla się, że celem ustawy o ochronie danych osobowych jest ochrona prywatności w rozumieniu art. 47 Konstytucji RP (wyrok NSA z dnia 30 marca 2006 r., I OSK 628/05, LEX nr 198299; wyrok NSA w składzie 7 sędziów z dnia 6 czerwca 2005 r., I OPS 2/05, LEX nr 157167), zgodnie z którym każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Skoro zgodnie z art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie danych osobowych za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej, tj. osoby, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne, to nie ulega wątpliwości, że takie dane, jak imię i nazwisko osoby fizycznej są danymi osobowymi i dotyczą sfery prywatności tej osoby (por. wyrok NSA z dnia 18 listopada 2009 r., I OSK 667/09, LEX nr 588798; wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2008 r., I OSK 1365/06, LEX nr 453453).

W interesie osób fizycznych leży udostępnianie tych danych o tyle, o ile taka jest ich wola, chyba że ustawodawca realizując inne jeszcze wartości przesądza o udostępnianiu tych danych niezależnie od woli tych osób stanowiąc tym samym w konkretnym przypadku o pierwszeństwie wartości związanych z interesem publicznym nad wartościami powiązanymi z interesami indywidualnymi. Trybunał Konstytucyjny przyznaje podstawowe znaczenie woli osoby, której dotyczą informacje i dane stwierdzając m.in., że "istota autonomii informacyjnej każdego człowieka sprowadza się do pozostawienia każdej osobie swobody w określeniu sfery dostępności dla innych wiedzy o sobie. Zasadą powszechnie przyjmowaną wedle takiego ujęcia jest ochrona każdej informacji osobowej i przyznanie podstawowego znaczenia przesłance zgody osoby zainteresowanej na udostępnienie informacji" (wyrok TK z dnia 12 listopada 2002 r., SK 40/02, OTK-A 2002, nr 6, poz. 81). Określenie zakresu ochrony danych osobowych należy do ustawodawcy , przy czym – zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji – "ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw". Podstawy do ingerencji w prywatność osoby fizycznej muszą być zatem wyraźnie określone w akcie rangi ustawowej i nie mogą być interpretowane rozszerzająco.

Uwzględniając to, że prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie, przyjąć należy, że w odniesieniu do osoby fizycznej udostępnienie danych osobowych powinno się ograniczyć tylko do tego co z mocy ustawy będzie uznane za jawne" (wyrok NSA z dnia 29 grudnia 2011 r., I OSK 1845/11). Przyjmuje się również, że "jeżeli informacja publiczna zawiera dane osobowe, a nie wchodzi w grę art. 5 ust. 2 u.d.i.p., nie można uznać, że zaistniała przesłanka legalizująca udostępnienie danych osobowych, o której mowa w art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z 1997 r. o ochronie danych osobowych. Pierwszeństwo w ochronie mają wówczas dane osobowe, a tym samym wykonanie obowiązku informacyjnego nie stanowi przesłanki legalizującej ich udostępnienie. (...) Dane osobowe, takie jak imię, nazwisko, wiek, wykonywany zawód stanowią sferę prywatności, o jakiej mowa w art. 5 ust. 2 u.d.i.p.", zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie danych osobowych "przetwarzanie danych jest dopuszczalne, gdy jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego. Przesłanka ta zazębia się z wcześniej podaną, tą, która pozwala na przetwarzanie danych osobowych, gdy jest niezbędne dla spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa. Zadaniem publicznym, w rozumieniu art. 23 ust. 1 pkt 4, jest udostępnienie informacji publicznej" (wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2011 r., I OSK 440/10, LEX nr 952041). W wyroku z dnia 14 marca 2013 r., I OSK 620/12, LEX nr 1339638 Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. oraz art. 61 ust. 3 Konstytucji wynika, że ustawodawca kreując prawo obywateli do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej, jako dobro nadrzędne nad prawem dostępu do informacji usytuował ochronę prywatności osób fizycznych – "jeżeli celem dostępu do informacji publicznej jest przejrzystość działalności organów władzy publicznej, przy jednoczesnym zachowaniu prawa do prywatności osób fizycznych (art. 5 ust. 2) to cel informacyjny jest spełniony także wówczas gdy informacja publiczna pomija dane osobowe skarżącego".

Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie udostępnienia danych osobowych, chyba że chodzi informację o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadek, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa (tak słusznie NSA w wyroku z dnia 25 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OSK 2499/13).

Okoliczność, że w kontrolowanej sprawie wniosek skarżącego na pierwszy rzut oka mieścił się w katalogu spraw publicznych w rozumieniu art. 1 ust. 1 oraz art. 6 u.d.i.p., albowiem dotyczył pracowników SP ZOZ (art. 6 ust. 1 pkt 2b, c i d u.d.i.p.) nie wystarcza, aby żądaną informację uznać za publiczną w rozumieniu u.d.i.p. Wniosek skarżącego w swej istocie dotykał w sposób bezpośredni sfery ad personam (por. wyrok NSA z dnia 14 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1035/10, a którym zakwestionowano publiczny charakter informacji ad personam). Przedmiotem zainteresowania skarżącego były dane osobowe konkretnych ratowników medycznych, którzy przyjechali mu na pomoc i w stosunku do których podjął kroki prawne w prokuraturze, a nie funkcjonowanie i organizacja SP ZOZ. Żądanie ujawnienia prywatnych danych dotyczących zatrudnionego pracownika nie jest tożsame z żądaniem niespersonifikowanej informacji o działaniach publicznej jednostki. Dla uzyskania informacji o funkcjonowaniu ratowników medycznych w SP ZOZ nie jest konieczna znajomość danych osobowych ratowników nie pełniących funkcji publicznych (por. NSA w wyroku z dnia 19 grudnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1380/17

Należy więc uznać, że żądana informacja o danych osobowych konkretnych ratowników medycznych nie jest informacją publiczną, a jeśli tak to żądanie w tym zakresie nie mogło być rozpoznane w trybie wskazanym w ustawie o dostępie do informacji publicznej (podobnie co do uznania, że miejsce zamieszkania sędziego nie jest informacja publiczną NSA w wyroku z dnia 21 kwietnia 2017 r. I OSK 1953/15) . Jeśli wniosek strony nie dotyczy informacji publicznej, to jedyną dopuszczalną formą odniesienia się podmiotu, do którego wniosek został złożony, jest zawiadomienie wnioskodawcy, iż żądana informacja nie jest informacją publiczną, co w tej sprawie uczyniono (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 listopada 2016 r., sygn. akt I OSK 1323/15).

W kontrolowanej sprawie odpowiedź na wniosek skarżącego z dnia 26 stycznia 2018 r. została przez organ udzielona 13 lutego 2018 r., czyli z przekroczeniem 14 – dniowego terminu z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. Należy jednak podkreślić, że o bezczynności organu możemy mówić wyłącznie wtedy, kiedy wniosek o udzielenie informacji dotyczy informacji publicznej, a jego adresem jest podmiot zobowiązany do jej udzielenia. Oznacza to, że w grę wchodzi zarówno przedmiotowy, jak i podmiotowy zakres ustawy o dostępie do informacji publicznej, a dysponent informacji pozostaje w zwłoce. Sytuacja ta w niniejszej sprawie nie miała miejsca, gdyż żądana informacja nie miała charakteru informacji publicznej, hipoteza art. 13 ust. 1 u.d.i.p. nie została wypełniona.

Oczywistym jest, że żądanie skierowane do organu nie może pozostać bez odpowiedzi. Jeżeli objęta wnioskiem informacja nie ma charakteru informacji publicznej, z bezczynnością adresata wniosku mamy do czynienia wówczas, gdy nie powiadamia pisemnie o tym fakcie wnioskodawcy. W niniejszej sprawie bezsprzecznie sytuacja taka nie miała miejsca, odpowiedź taka została udzielona (tak słusznie NSA w wyroku z dnia 10 stycznia 2007 r., sygn. akt I OSK 50/60).

Niezależnie od powyższego na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej organ jest zobowiązany do udzielenia informacji, ale tylko takiej, która znajduje się w jego posiadaniu i której używa do zrealizowania powierzonych prawem działań. Nie maja natomiast charakteru informacji publicznej wnioski w prawie indywidualnej. Tym samym na zasadach określonych w przepisach o dostępie do informacji publicznej nie można domagać się dokonywania przez organ wytworzenia informacji w sprawie indywidualnej, a o taką skarżący wnosił.

Sądy administracyjne są powołane do kontroli zgodności z prawem działań czy bezczynności w zakresie dostępu do informacji publicznej, lecz tylko wówczas, gdy rzeczywiście poddana ich kognicji kwestia do tej materii należy. Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej odnosi się jedynie do udzielenia informacji publicznej w rozumieniu tej ustawy (por. wyrok WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 3czerwca 2014 r., sygn. akt II SAB/Rz 25/14).

Końcowo odnosząc się do zarzutów skargi Sad stwierdza, że prowadzenie postępowania dowodowego ze świadków jest wyłączone w postępowaniu sądowoadministracyjnym (art. 106 § 3 P.p.s.a.).

Mając powyższe na uwadze, wobec zasadnego uznania, że żądana informacja nie jest informacją publiczną i wobec poinformowania o tym skarżącego przez organ skutkowało oddaleniem skargi na bezczynność organu na podstawie art. 151 P.p.s.a.



Powered by SoftProdukt