![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6037 Transport drogowy i przewozy, Transport, Inspektor Transportu Drogowego, Oddalono skargę, III SA/Po 225/16 - Wyrok WSA w Poznaniu z 2016-06-29, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
III SA/Po 225/16 - Wyrok WSA w Poznaniu
|
|
|||
|
2016-03-25 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu | |||
|
Beata Sokołowska Marek Sachajko /przewodniczący/ Szymon Widłak /sprawozdawca/ |
|||
|
6037 Transport drogowy i przewozy | |||
|
Transport | |||
|
II GSK 5586/16 - Wyrok NSA z 2017-11-09 | |||
|
Inspektor Transportu Drogowego | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2016 poz 718 art. 151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz.U. 2013 poz 1414 art. 92a ust. 1 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym - tekst jednolity. |
|||
|
Sentencja
Dnia 29 czerwca 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marek Sachajko Sędziowie WSA Beata Sokołowska WSA Szymon Widłak (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Skrocka - Nerka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 czerwca 2016 roku przy udziale sprawy ze skargi T. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę |
||||
|
Uzasadnienie
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2016 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2015 r., nr [...], o nałożeniu kary pieniężnej na T. B. (dalej: "strona") za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym. Dnia [...] czerwca 2015 r. w miejscowości [...], punkt kontrolny na drodze krajowej nr [...], został zatrzymany do kontroli samochód DAF o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki Schmitz Cargobull AG o numerze rejestracyjnym [...], którym kierował [...]. Pojazdem wykonywany był transport drogowy rzeczy w imieniu i na rzecz strony – w momencie kontroli realizowany był przejazd na pusto po rozładunku części w S., po załadunek do W.. Podczas analizy okazanej wykresówki oraz dokumentu przewozowego CMR stwierdzono, że pojazd poruszał się bez rejestracji na wykresówce aktywności kierowcy w postaci jazdy. Kierowca oświadczył, że w S. wyjął bezpiecznik odpowiadający za prace tachografu i w ten sposób chciał dojechać do firmy [...] we W. pod załadunek. Następnie kierowca po odebraniu fikcyjnego odpoczynku dziennego chciał umieścić bezpiecznik w swoim miejscu i prawidłowo rejestrować aktywność w czasie wykonywania zadania przewozowego na [...]. Kierowca podczas przesłuchania zeznał, że trzeci raz wyjął bezpiecznik po to by nie rejestrować swojej aktywności na wykresówce w postaci jazdy. Pismem z dnia [...] czerwca 2015 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił stronę o wszczęciu z urzędu postępowania, wzywając do wskazania faktów oraz przedstawienia dowodów na ich poparcie celem wykazania okoliczności z art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Pismem z dnia [...] lipca 2015 r. strona wniosła o umorzenie postępowania z uwagi na zaistnienie okoliczności z art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy, a także o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka [...] oraz dowodu z dokumentów załączonych do wyjaśnień na istotne w tym względzie okoliczności faktyczne. Strona podniosła, że [...] dopuścił się stwierdzonego w toku kontroli naruszenia w sposób całkowicie samowolny, wbrew wyraźnemu zakazowi podejmowania tego rodzaju działań i – jak wynika ze złożonego przez kierowcę oświadczenia z dnia [...] czerwca 2015 r. – pomimo tego, że miał on możliwość terminowego wykonania zlecenia transportowego bez naruszenia przepisów o czasie pracy, chcąc jedynie szybciej rozpocząć odpoczynek weekendowy. Strona wskazała jednocześnie, że z rzeczonego oświadczenia wynika, iż kierowca dopuścił się takiego naruszenia trzeci raz w życiu, aczkolwiek naruszenie stwierdzone w czasie kontroli było pierwszym w okresie pracy na rzecz strony i to pomimo znajomości przepisów o czasie pracy i regulaminu pracy. Kierowca w konsekwencji jego popełnienia został niezwłocznie ukarany karą dyscyplinarną nagany z wpisem do akt osobowych. Zdaniem strony, choć pracodawca odpowiada za czynności swoich pracowników to specyfika transportu nie daje mu możliwości ich permanentnej kontroli. [...] bez jakiejkolwiek potrzeby, mając odpowiednią rezerwę czasową na wykonanie zadania transportowego w zgodzie z obowiązującymi przepisami, poprzez sfałszowanie zapisów tachografu, naruszył nie tylko przepisy prawa pracy obowiązujące w przedsiębiorstwie, ale oszukał także swojego pracodawcę. Strona nie mogła przewidzieć a tym bardziej zapobiec, tego rodzaju lekkomyślnemu postępowaniu kierowcy. Strona podkreśliła przy tym, że zapewnia należytą organizację i dyscyplinę pracy. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] września 2015 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...] zł z powodu nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (lp. 6.2.1. załącznika nr [...] do ustawy o transporcie drogowym). Organ I instancji nie przychylił się do wyjaśnień strony złożonych w toku postępowania, podkreślając znaczenie jakie dla rozstrzygnięcia sprawy mają składane podczas kontroli drogowej zeznania świadka. W odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej, wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, strona podniosła zarzut naruszenia: 1) art. 7, art. 78 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, co doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że w sprawie nie została spełniona przesłanka z art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym, 2) art. 78 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez nieuwzględnienie żądania przesłuchania w charakterze świadka [...] oraz strony postępowania na okoliczności istotne z punktu widzenia zasadności zastosowania art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymując w mocy decyzję pierwszoinstancyjną, wskazał na stwierdzone naruszenie i podniósł, że [...], odpowiadając na pytanie inspektora odnośnie sposobu wynagradzania kierowców przez stronę – pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania – zeznał: "Mam stałą pensję i diety. Czasem dodatkowo płaci też od frachtu". Stwierdzenie to, zdaniem organu odwoławczego, wyraźnie wskazuje, że niezasadne w stanie faktycznym sprawy, wbrew opinii strony, byłoby zastosowanie art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym. Jak podkreślił przy tym organ II instancji wysokość frachtu uzależniona jest przeważnie od długości trasy, co - w sytuacji gdy wynagrodzenie kierowcy związane jest z jego wysokością – w praktyce oznacza, że im więcej zleceń podejmie w krótszym czasie, a tym samym im więcej kilometrów przejedzie, tym jego wynagrodzenie będzie wyższe. Takie rozwiązanie stanowi motywację dla kierowcy do popełnienia naruszeń, co z całą stanowczością wyklucza zastosowanie art. 92b ustawy. Organ odwoławczy, przywołując orzecznictwo sądów administracyjnych, zwrócił uwagę, że brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży w interesie przedsiębiorcy. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy - w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, a nie jest działaniem nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności, na które nie ma wpływu - nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników. W ocenie organu II instancji przedsiębiorca jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą mógł i powinien przewidzieć, że kierowca może dopuścić się naruszenia, a fakt, że poprzednie naruszenia dokonane były – jak wynika z oświadczenia kierowcy – w czasie jego pracy dla innych przedsiębiorców, nie zwalania strony z odpowiedzialności, gdyż już na etapie selekcji pracowników mogła ona zweryfikować czy dana osoba będzie wykonywała swoją pracę rzetelnie i będzie przestrzegała obowiązujących norm czasu pracy kierowców. Jednocześnie, zdaniem organu odwoławczego, nie doszło do zarzucanego przez stronę naruszenia przepisów postępowania, a wyjaśnienia strony nie mogły mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Organ Inspekcji Transportu Drogowego podkreślił przy tym, że nawet gdyby – jak twierdzi strona – do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, strona zarzuciła naruszenie: 1) art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, a w konsekwencji nietrafne uznanie, że w odniesieniu do skarżącego brak jest podstaw do zastosowania przesłanki egzoneracyjnej wymienionej w art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym, 2) art. 78 oraz art. 75 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez nieuwzględnienie żądania przeprowadzenia dowodu z przesłuchania w charakterze świadka kierowcy [...] na okoliczność przyczyn, z powodu których prowadził pojazd nie rejestrując swojej aktywności w postaci jazdy, czy oprócz ujawnionego naruszenia świadek kiedykolwiek nie rejestrował swojej aktywności podczas pracy w przedsiębiorstwie strony, czy pracodawca zobowiązał świadka do bezwzględnego przestrzegania przepisów o czasie pracy, czy pracodawca umożliwił terminowe wykonanie zadania transportowego bez naruszania przepisów o czasie pracy kierowcy, czy pracodawca nadzorował przestrzeganie przez świadka przepisów o czasie pracy kierowcy, czy pracodawca ukarał świadka za naruszenie, a jeżeli tak, to w jaki sposób – a zatem na okoliczności istotne dla sprawy z punktu widzenia zasadności zastosowania art. 92c ust. 1 pkt. 1 ustawy o transporcie drogowym. W uzasadnieniu skargi skarżący podkreślił zwłaszcza, że organ I instancji uchylił się od ponownego przesłuchania kierowcy, co zostało zupełnie pominięte przez organ odwoławczy. Przesłuchanie kierowcy pozwoliłoby natomiast m.in. na ustalenie, co dokładnie miał na myśli mówiąc, że przewoźnik czasami dodatkowo płaci mu od frachtu. Tę lukę w materiale dowodowym organ zapełnił własnymi domniemaniami. Co więcej, tezie jakoby strona dodatkowo płaciła od frachtu przeczy znajdująca się w aktach sprawy umowa o pracę, w której treści brak jest składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszenia przepisów regulujących problematykę czasy pracy kierowców. Skarżący podniósł nadto, że nie miał on żadnej możliwości sprawdzenia, czy kierowca dopuścił się u poprzednich pracodawców naruszeń, skoro nie został przez poprzedniego pracodawcę z tego powodu zwolniony i naruszenia, o których wspomniał kierowca, nie zostały ujawnione przez organy państwa. Wszechstronna i obiektywna ocena zebranego materiału dowodowego winna prowadzić do wniosku, że strona wykazała, iż kierowca samowolnie, bez jej wiedzy i wbrew jej woli, dopuścił się stwierdzonego naruszenia. Skarżący podkreślił przy tym okoliczność: - możliwości terminowego wykonania zlecenia transportowego bez naruszania przepisów o czasie pracy, przy niewielkiej odległości pomiędzy S. a W. (ok. [...] km), - braku możliwości skontrolowana powyższego przejazdu, - przeszkolenia kierowcy w zakresie przestrzegania norm czasu pracy oraz obsługi zarówno analogowych, jak i cyfrowych tachografów, - sprawowania stałego nadzoru pracy kierowców za pomocą specjalistycznego programu obsługiwanego przez firmę zewnętrzną, - wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany natychmiast po ujawnieniu naruszenia, a które to okoliczności, wraz z dowodami na ich poparcie, zostały przez organ zignorowane. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas prezentowane stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nie narusza przepisów prawa w sposób, który uzasadniałby jej uchylenie zgodnie z art. 145 § 1 pkt. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej: "P.p.s.a."). Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowią regulacje ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm., dalej: "u.t.d."). Zgodnie z art. 92a ust. 1 tej ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w przywołanym powyżej ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, o czym stanowi już art. 92a ust. 6 u.t.d., określa załącznik nr 3 do ustawy. Jednym z tych naruszeń jest nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, o którym stanowi załącznik nr 3 do ustawy w lp. 6.2.1., a za które to naruszenie ustawodawca przewidział karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Już w tym miejscu wskazać trzeba, że przywołane powyżej regulacje przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że aby pociągnąć do niej określony podmiot (podmiot administrowany) konieczne jest zaistnienie wyłącznie dwóch zasadniczych przesłanek: po pierwsze, podmiot ten musi charakteryzować się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności oraz po drugie, musi on wyczerpać określone w tej normie znamiona działania lub zaniechania lub znamiona tegoż zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany poniósł z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego ujemne konsekwencje (sankcję administracyjną). Zbędne staje się zatem badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład wina podmiotu administrowanego, które nie mają wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Ta modelowa charakterystyka odpowiedzialności administracyjnej może jednakże kształtować się różnie w zależności od stanowiących jej podstawę regulacji prawnych. Ustawodawca może bowiem przewidywać pewne szczególne okoliczności, które na zasadzie wyjątku od reguły, otworzą dla podmiotu administrowanego możliwość zwolnienia się spod odpowiedzialności mimo zaistnienia w konkretnym stanie faktycznym deliktu administracyjnego. Na gruncie kontrolowanej sprawy skarżący nie kwestionuje ustaleń faktycznych co do popełnionego deliktu administracyjnego ani dokonanej przez organ Inspekcji Transportu Drogowego oceny prawnej tych ustaleń. Wynika z nich jednoznacznie, że kierowca [...] dnia [...] czerwca 2015 r., realizując transport drogowy w imieniu i na rzecz skarżącego, kierował zatrzymanym do kontroli zespołem pojazdów – wyposażonym w analogowe urządzenie rejestrujące - bez rejestracji na wykresówce aktywności w postaci jazdy. Powyższe nastąpiło na skutek wypięcia przez rzeczonego kierowcę bezpiecznika odpowiedzialnego za pracę urządzenia rejestrującego. Okoliczności te bezspornie wypełniają hipotezę normy prawnej z art. 92a ust. 1 w zw. z ust. 6 u.t.d. i l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, uprawniając organ Inspekcji Transportu Drogowego do nałożenia na skarżącego kary w wysokości [...] zł. Sporne w sprawie pozostaje natomiast to, czy pomimo dopuszczenia się przez skarżącego stwierdzonego naruszenia, zaistniały okoliczności zwalniające go spod odpowiedzialności, o których to okolicznościach stanowi art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zgodnie z ostatnio wspomnianą regulacją nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W orzecznictwie sądów administracyjnych podnosi się, że przesłanki egzoneracyjne (zwalniające od odpowiedzialności) ujęte w powyższej regulacji odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, to jest przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej - w jej najbardziej ryzykownym wymiarze - z przedsiębiorcy na jego kierowców. Nie można wobec tego skutecznie powoływać się na treść art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d. w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Jednocześnie to na przewoźniku spoczywa ciężar wykazania, że miał miejsce przypadek określony w art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d. Zatem to skarżący, jako prowadzący przedsiębiorstwo transportowe, był zobowiązana do wykazania, że dołożył należytej staranności organizując pracę i nie miała wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. Przez należytą staranność należy rozumieć uczynienie wszystkiego, czego można rozsądnie wymagać od przewoźnika organizującego przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa (m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II GSK 404/10, z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, z dnia 9 listopada 2011 r., sygn. akt II GSK 1117/10, z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 137/12, a także z dnia 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt II GSK 1597/14, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Organ Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo stwierdził, że argumentacja skarżącego wywiedziona w powyższym zakresie nie mogła mieć wpływu na rozstrzygnięcie kontrolowanej sprawy. Skarżący zmierza do wykazania, że to kierowca samowolnie, bez jego woli i wiedzy, dopuścił się stwierdzonego naruszenia. Wskazuje przy tym zwłaszcza na: - brak składników wynagrodzenia lub premii, które zachęcałyby kierowcę do naruszenia przepisów regulujących czas pracy, - właściwą organizację zlecenia transportowego, umożliwiającą jego realizację bez naruszenia przepisów o czasie pracy, - brak możliwości skontrolowania wykonywanego przejazdu, - właściwe przeszkolenie kierowcy w zakresie przestrzegania norm czasu pracy oraz obsługi analogowych urządzeń rejestrujących, - sprawowanie stałego nadzoru nad pracą kierowców, - wymierzenie kierowcy kary dyscyplinarnej za popełnione naruszenie, a także - na fakt, iż było to pierwsze naruszenie, którego kierowca ten dopuścił się wykonując pracę na rzecz skarżącego. Podnieść w tym miejscu trzeba, że okoliczności, na które powołuje się skarżący mają w istocie na celu wykazanie właściwej organizacji i dyscypliny pracy w przedsiębiorstwie skarżącego, a także prawidłowe zasady wynagradzania, to jest przesłanki egzoneracyjne z art. 92b ust. 1 u.t.d. Ta ostatnia regulacja stanowi, że nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Tymczasem względem skarżącego nie zostało stwierdzone naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku (vide lp. 5 załącznika nr 3 do ustawy), a więc takie naruszenie, do którego art. 92b ust. 1 u.t.d. w ogóle może znaleźć zastosowanie, lecz naruszenie przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących (lp. 6 załącznika nr 3 do ustawy), w przypadku którego zaistnienia przedsiębiorca może zwolnić się spod odpowiedzialności wyłącznie na podstawie regulacji art. 92c u.t.d. Wprawdzie okoliczności wskazujące na właściwą organizację i dyscyplinę pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania, mogą być brane pod uwagę także na gruncie art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d., zwłaszcza w zakresie w jakim świadczą o braku wpływu przedsiębiorcy na zaistniałe naruszenie, to nie mogą mieć one przesądzającego znaczenia dla zastosowania wynikającego stąd zwolnienia spod odpowiedzialności. Niezbędne jest bowiem, aby przedsiębiorca nie tylko nie miał wpływu na powstałe naruszenie, lecz nadto by naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których– jako profesjonalista – nie mógł przewidzieć. Na takie zdarzenia lub okoliczności skarżący natomiast się nie powołuje. O wystąpieniu tych ostatnich nie świadczy zwłaszcza eksponowana przez skarżącego, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika, okoliczność, w świetle której do stwierdzonego naruszenia doszło z uwagi na chęć kierowcy do wcześniejszego powrotu na weekend do domu, która to okoliczność podkreśla jedynie umyślne działanie kierowcy przy popełnieniu naruszenia. Słusznie zwrócił na to uwagę organ Inspekcji Transportu Drogowego wskazując, że nawet gdyby uznać, że do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c u.t.d. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, a nie jest skutkiem nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które nie ma on wpływu, nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby, to w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników. Przyjęcie zatem za prawidłową takiej wykładni art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d, która uznaje, że dotyczy on okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy, prowadzi do wniosku, że przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy nie jest zwolniony z odpowiedzialności, gdy wyłączna wina za powstanie naruszenia spoczywa na kierowcy. To na przedsiębiorcy ciąży obowiązek ustalenia, czy kierowcy, którymi się posługuje przy wykonywaniu przewozu (niezależnie od formy prawnej takiej relacji - umowa o pracę czy tzw. samozatrudnienie) dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub świadomych działań tych osób, skutkiem których jest poniesienie odpowiedzialności administracyjnej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę realizujących przewóz w jego imieniu i na jego rzecz kierowców polega bowiem nie tylko na prowadzonych szkoleniach czy odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to działający w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy kierowca - w ramach powierzonych mu zadań - dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Wobec powyższego nie mógł odnieść zamierzonego skutku zarzut naruszenia art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm., dalej: "K.p.a."). Podkreślić zwłaszcza trzeba, że wnioskowany przez skarżącego środek dowodowy w postaci przesłuchania w charakterze świadka kierowcy [...] odnosił się do okoliczności, które w świetle poczynionych już rozważań nie mogły mieć istotnego wpływu na wynik sprawy. Chociaż odmowa jego przeprowadzenia winna przybrać postać postanowienia z art. 123 K.p.a., uchybienie przepisom postępowania w tym zakresie pozostaje bez znaczenia dla wydanego rozstrzygnięcia. Organ odwoławczy w dostatecznym stopniu odniósł się także do argumentacji i wyjaśnień skarżącego. Co prawda, co najmniej przedwcześnie doszedł do przekonania, że skarżący uzależnia wynagrodzenie kierowcy od długości trasy, opierając się jedynie na zeznaniach tego ostatniego i abstrahując od pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jednak okoliczność ta, jako istotna na gruncie art. 92b ust. 1 pkt. 2 u.t.d., dla kontrolowanej sprawy – zważywszy na pozostałe twierdzenia – pozostaje bez znaczenia. Mając na względzie powyższe, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono w sentencji wyroku o oddaleniu skargi. |
||||