![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 633/22 - Wyrok NSA z 2025-10-15, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 633/22 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2022-04-19 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Małgorzata Korycińska /przewodniczący/ Patrycja Joanna Suwaj Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/ |
|||
|
6460 Znaki towarowe | |||
|
Własność przemysłowa | |||
|
VI SA/Wa 2115/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-12-02 | |||
|
Urząd Patentowy RP | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2024 poz 935 art. 184 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.) |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Patrycja Joanna Suwaj Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant asystent sędziego Jan Pankiewicz po rozpoznaniu w dniu 15 października 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej C. Sp. z o.o. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2115/21 w sprawie ze skargi C. Sp. z o.o. w O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 1 czerwca 2021 r. nr DT.ZT.Z.504391.18.2021.10.ajas w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. |
||||
|
Uzasadnienie
I. Decyzją z 2 listopada 2020 r. znak DT-I.Z.504391.7.dkoz, Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 129¹ ust. 1 pkt 12 w zw. z art. 145 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 286 - dalej jako pwp), odmówił C. Sp. z o.o. w O. (dalej jako spółka, skarżąca, zgłaszająca), udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny HELLENA ORANŻADA zgłoszony 12 września 2019 r. pod numerem Z.504391 w klasie 33: napoje alkoholowe z wyjątkiem piwa, alkohole wysokoprocentowe, cydr, preparaty do produkcji napojów alkoholowych, wina, wina musujące, wina alkoholizowane, wymieszane napoje alkoholowe, ekstrakty alkoholowe, esencje alkoholowe. II. Na skutek wniosku spółki o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z 1 czerwca 2021 r. znak DT.ZT.Z.504391.18.2021.10.ajas, Urząd Patentowy utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję własną. W uzasadnieniu wskazał, że w art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp ustawodawca w sposób szczególny zwrócił uwagę na możliwość wystąpienia mylącego charakteru znaku w odniesieniu do cech jakości lub pochodzenia geograficznego towaru. Sporne w sprawie oznaczenie ma postać znaku słownego, składającego się ze słów: Oranżada Hellena. Bezsprzecznym jest, iż przedmiotowe oznaczenie zawiera wyróżniający element słowny jakim jest słowo Hellena co powoduje, iż jest ono abstrakcyjne jednakże nie należy pomijać faktu, iż znak składa się także z wyrazu oranżada który przekazuje oczywiste informacje wprost o rodzaju towaru ze względu na treści jakie posiada. Nie budzi wątpliwości, iż z chwilą dokonania wyboru produktu hellena oranżada dostępnego na półce sklepowej modelowy przeciętny odbiorca nawet ten najbardziej rozważny nie będzie w stanie dostrzec, iż w opakowaniu znajduje się napój alkoholowy wprost przeciwnie będzie oczekiwać, iż w opakowaniu znajduje się oranżada sygnowana oznaczeniem Hellena oranżada. Co więcej oznacza to, iż w rzeczywistości konsument będzie absolutnie przekonany że sięgając po produkt opatrzony etykietą na której będzie widniał napis Hellena oranżada dokonana wyboru właśnie napoju bezalkoholowego czyli oranżady. Także nie jest możliwe aby przeciętny konsument, który jest osobą rozsądną, dobrze (należycie) poinformowaną, ostrożną i spostrzegawczą, na podstawie czytelnej nazwy umieszczonej na etykiecie pominął informację znajdujące się na opakowaniu i uznał że przedsiębiorca zajmuje się wytwarzaniem wyrobów alkoholowych pod nazwą znaku Hellena oranżada. Konsument zostanie w tym przypadku wprowadzony w błąd co do właściwości i cech jaki dany produkt posiada bowiem omyłkowo dokona wyboru produktów alkoholowych tymczasem jego decyzja o wcześniejszym zakupie dotyczyła oranżady czego nie będzie w istocie świadomy. Słowo Hellena jest rozumiane i odbierane przez przeciętnego odbiorcę jako wyrażenie fantazyjne i w odniesieniu do takich produktów jak oranżada może kojarzyć się jednoznacznie z nazwą producenta napojów bezalkoholowych. Tak więc poprzez informację jaką znak towarowy przekazuje konsumentowi, odnoszącą się do rodzaju produktów jakim jest Hellena oranżada oraz aby wyeliminować przeszkodę wprowadzenia w błąd konsumenta, prawo ochronne na przedmiotowy znak mogłoby zostać udzielone tylko dla towarów takich jak oranżada. Jeśli zaś chodzi o pozostałe towary takie jak "preparaty do produkcji napojów alkoholowych i wymieszane napoje alkoholowe" Urząd wyjaśnił, że "preparaty do produkcji napojów alkoholowych" są preparatami komplementarnymi w stosunku do pozostałych towarów wskazanych w klasie 33, gdyż do przygotowania napojów alkoholowych w których ogólnym pojęciu zawierają się także inne towary jak "cydr, wina, wina musujące, wina alkoholizowane, ekstrakty alkoholowe, esencje alkoholowe" potrzebne będą właśnie "preparaty do produkcji napojów alkoholowych". Bez tych dodatków proces produkcji nie byłby możliwy. Natomiast takie preparaty jak "wymieszane napoje alkoholowe" oraz także "inne napoje alkoholowe, alkohole wysokoprocentowe, cydr, wina, wina musujące wina alkoholizowane i wymieszane napoje alkoholowe" występują zamiennie jako dobra substytucyjne, gdyż są to produkty gotowe, zawierające alkohol oraz wykazujące tę samą użyteczność. Urząd przyznał, iż w omawianym przypadku kręgiem odbiorców będzie ogół społeczeństwa - jako że potencjalnym nabywcą wyrobów spirytusowych może być każdy dorosły, pełnoletni nabywca. Będzie to więc modelowy konsument, w miarę dobrze poinformowany oraz w miarę uważny i rozważny, dokonujący okazjonalnego zakupu, np. przy dokonywaniu wyboru produktu na specjalną okazję. Producenci w głównej mierze koncentrują się na dostarczaniu wysokiej jakości towaru i zadowoleniu klienta. Obecnie na rynku pojawiają się coraz to nowsi producenci wyrobów spirytusowych cieszący się wysokim uznaniem wśród klienteli na ciągle zmieniającym się rynku handlowym. Produkują i oferują oni szeroki wachlarz najróżniejszych napojów alkoholowych, aby przyciągnąć znaczną część konsumentów oraz stosują coraz to nowsze metody konkurencyjności na rynku spożywczym. Urząd odrzucił stanowisko strony, że towary dla których przeznaczony jest znak są skierowane do osób zajmujących wyspecjalizowane stanowiska i zaspokajających określone potrzeby. Towary te nie są reglamentowane przez oferującego dla określonej grupy osób wykonujących konkretne specjalizacje, a wręcz przeciwnie, dotyczą wszystkich konsumentów pełnoletnich z różnymi zawodami. Cechą powyższych wyrobów jest powszechna dostępność i duża część może być wykorzystywana przez różnych klientów także takich potrzebujących dokonać natychmiastowego zakupu. Tak więc nabywcą tych towarów może być całe społeczeństwo. W związku z powyższym organ stwierdził, że zgłoszone oznaczenie Hellena Oranżada przekazują nieprawdziwe informacje o produkcie, a powołany przepis wyraźnie statuuje, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku zawierającego dane niezgodne z prawdą, a za taką niezgodność uznaje się przekazywanie fałszywej informacji o rodzaju towarów opatrywanych rzeczonym oznaczeniem. III. Wyrokiem z 2 grudnia 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 2115/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki na ww. decyzję Urzędu Patentowego. Zdaniem WSA, dla odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp wystarcza wykazanie, że dany znak może wprowadzać odbiorców w błąd, co do jakiejkolwiek cechy bądź właściwości sygnowanego nim towaru. Wystarczające jest zatem prawdopodobieństwo wystąpienia w świadomości konsumenta błędnego mniemania o towarze, dla oznaczania, których znak jest przeznaczony. W ocenie WSA, sporne oznaczenie zawiera w sobie wyraz "oranżada" i z tego względu może wywołać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy co do cech użytkowych towaru. Ocena czy dane oznaczenie przekazuje informacje niezgodne ze wskazówkami widniejącymi na opakowaniu produktu jest dokonywana z obiektywnego punktu widzenia. Nie budzi - zdaniem WSA - wątpliwości to, że z chwilą dokonania wyboru produktu HELLENA ORANŻADA, dostępnego na półce sklepowej, modelowy, przeciętny odbiorca, nawet ten najbardziej rozważny, nie będzie w stanie dostrzec, iż w opakowaniu znajduje się napój alkoholowy wprost przeciwnie będzie oczekiwać, iż w opakowaniu znajduje się oranżada sygnowana oznaczeniem HELLENA ORANŻADA. Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu, że słowo Hellena jest rozumiane i odbierane przez przeciętnego odbiorcę jako wyrażenie fantazyjne i w odniesieniu do takich produktów jak oranżada może kojarzyć się jednoznacznie z nazwą producenta napojów bezalkoholowych. Tak więc poprzez informację jaką znak towarowy przekazuje konsumentowi odnoszącą się do rodzaju produktów jakim jest Hellena oranżada oraz aby wyeliminować przeszkodę wprowadzenia w błąd konsumenta to prawo ochronne na przedmiotowy znak mogłoby być udzielone tylko dla towarów takich jak oranżada. W przypadku pozostałych towarów, jak "preparaty do produkcji napojów alkoholowych i wymieszane napoje alkoholowe", to są one preparatami komplementarnymi w stosunku do pozostałych towarów wskazanych w klasie 33, gdyż służą do przygotowania napojów alkoholowych, w których ogólnym pojęciu zawierają się także inne towary jak "cydr, wina, wina musujące, wina alkoholizowane, ekstrakty alkoholowe, esencje alkoholowe". Bez tych dodatków proces produkcji nie byłby możliwy. Natomiast takie preparaty jak "wymieszane napoje alkoholowe" oraz "inne napoje alkoholowe, alkohole wysokoprocentowe, cydr, wina, wina musujące wina alkoholizowane i wymieszane napoje alkoholowe" występują zamiennie jako dobra substytucyjne, gdyż są to produkty gotowe zawierające alkohol oraz wykazujące tę samą użyteczność. Kręgiem odbiorców będzie ogół społeczeństwa - jako że potencjalnym nabywcą wyrobów spirytusowych może być każdy dorosły, pełnoletni nabywca. Będzie to więc modelowy konsument, w miarę dobrze poinformowany oraz w miarę uważny i rozważny, dokonujący okazjonalnego zakupu, np. przy dokonywaniu wyboru produktu na specjalną okazję. Producenci w głównej mierze koncentrują się na dostarczaniu wysokiej jakości towaru i zadowoleniu klienta. Z chwilą dokonania wyboru produktu Hellena oranżada dostępnego na półce sklepowej modelowy przeciętny odbiorca nawet ten najbardziej rozważny nie będzie w stanie dostrzec, iż w opakowaniu znajduje się napój alkoholowy wprost przeciwnie będzie oczekiwać, iż w opakowaniu znajduje się oranżada sygnowana oznaczeniem Hellena oranżada, a nie coś innego. IV. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła spółka, kwestionując go w całości i na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zarzucając: I. naruszenie art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp - przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na błędnej wykładni art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp i niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów p.p.s.a., przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. chodzi o brak zastosowania; II. naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 pwp i w zw. z art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp - przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów, przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) chodzi o brak zastosowania. Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania. Uzasadniając zarzut nr 1 skargi kasacyjnej spółka wskazała, że błędna wykładnia art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp polega na tym, że omawiany przepis wymaga, aby możliwość błędu odbiorcy była "dostatecznie wysoka". Nie wystarczy zatem po prostu możliwość powstania mylnych wyobrażeń, czy też prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Wykazane musi być "dostatecznie wysokie" ryzyko w tym zakresie. Pominięcie takiego kryterium oceny skutkuje tym, że ani organ, ani WSA nie dokonują żadnej kontroli sprawy pod takim kątem. Błąd wykładni ma zatem walor praktyczny w sprawie. Wskazany błąd wykładni, który rozszerza zakres stosowania omawianego przepisu prawa, mógł mieć wpływ na wynik postępowania. Odmowa na podstawie tego przepisu zależy od występowania w sprawie przesłanek, jakie są wymagane zgodnie z obowiązującą jego wykładnią. Taką przesłanką jest "dostatecznie wysokie" prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, a nie - jak przyjmuje sąd - jakikolwiek stopień tego prawdopodobieństwa, czyli, jak można mniemać, na przykład, tylko przeciętny. Odnosząc się z kolei do zarzutu nr 2 skargi kasacyjnej, strona wiąże podniesione uchybienia z wcześniejszym zarzutem błędnej wykładni prawa, która rzutuje na czynione ustalenia i oceny. Spółka wskazała, że nie zakwestionowała prawidłowości wykładni art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp w zakresie, w jakim organ i za nim WSA wskazują, że oceny należy dokonywać w oparciu o samą treść znaku i określenia towarów podane w zgłoszeniu znaku towarowego. Zarówno organ, jak i WSA dokonują jednak oceny sprzecznie z powyższym wymogiem wykładni. Powyższy wymóg oceny na podstawie treści oznaczenia i treści określeń w wykazie towarów zgłoszonego znaku nie oznacza, że organ lub sąd mogą dokonywać jakiejś abstrakcyjnej i powierzchownej analizy. Chodzi w nim zupełnie o coś innego, a mianowicie o to, że w toku stosowania powołanego przepisu nie można brać pod uwagę założeń o złej woli zgłaszającego, jakichś konkretnych sposobach używania, które rzeczywiście w pewnych okolicznościach mogą prowadzić do błędu. Nie można także dokonywać interpretacji zwężającej lub rozszerzającej wykazu towarów w taki sposób, aby uzasadnić możliwość występowania błędu. Każdy bowiem znak towarowy przy złej woli może być używany w sposób nieuczciwy. Wskazany przepis pwp nie zastępuje dziesiątków przepisów dotyczących prawidłowego znakowania towarów, ich etykietowania, a także reżimów specjalnych przewidzianych dla napojów alkoholowych. W tym kontekście całkowicie irracjonalne są - z punktu widzenia prawnego i gospodarczego - obawy, że ktokolwiek będzie oznaczał alkohol znakiem HELLENA ORANŻADA, aby zmylić klientów, że zamiast alkoholu sprzedaje oranżadę. WSA zakłada, niezgodnie ze zwykłym doświadczeniem życiowym, że jedyny sposób używania znaku towarowego to sytuacja kiedy jest on używany jako główna i jedyna marka na danym towarze bez prawdziwej wskazówki co do rodzaju i zawartości napoju alkoholowego. Nie istnieje żadna taka realna możliwość. Całkowicie fikcyjna jest też sytuacja klienta, który na stoisku z alkoholem - jak wiadomo są one wydzielone - będzie poszukiwał oranżady i alkohol sprzedawany na tym stoisku uzna za oranżadę bez względu na to w jakikolwiek sposób znak ten zostanie użyty. Są to rzeczy niemożliwe bez zakładania złej woli producenta i sprzedawców. Nie ma żadnych podstaw do przypisywania skarżącej lub sprzedawcom takiej woli. Nie można także zakładać bezprawnego etykietowania napojów alkoholowych przez skarżącą. Skarżąca zainteresowana jest używaniem znaku w związku z alkoholami (np. w reklamie, jako wskazówka mieszanki napoju alkoholowego z oranżadą, jak również w związku z oranżadą dedykowaną producentom alkoholi mieszanych), a to z tej racji, że właśnie oranżada marki HELLENA stanowić będzie składnik tychże napojów alkoholowych lub preparatów do ich produkcji. Nie ma w tym nic nieuczciwego i w takiej sytuacji nie ma możliwości błędu. Nikt też nie mówi, że chciałby lub mógłby - w świetle obowiązujących przepisów - używać tego znak jako nazwy brandu, czyli zamiast napisu na etykiecie butelki np. SPIRYTUS REKTYFIKOWANY albo WÓDKA ŻOŁĄDKOWA, będzie występować, po prostu HELLENA ORANŻADA. Założenie WSA, że tego chce skarżąca i taką możliwość skarżąca uzyskuje na podstawie znaku, jest w branży alkoholi irracjonalne i nie może stanowić żadnego logicznego i zgodnego z doświadczeniem życiowym kryterium oceny. Strona zakwestionowała także przyjęte przez WSA założenie względem kategorii towarów "wymieszane napoje alkoholowe". WSA zdaje się mniemać, że pod tymi pojęciami kryją się wyłącznie produkty, które nie mogą składać się w żadnym razie z oranżady. Nie wiadomo z czego ten pogląd wynika. Klasa 33 towarów nie obejmuje tylko napojów alkoholowych, ale również napoje alkoholowe wymieszane z bezalkoholowymi. Mieszanki napojów alkoholowych z napojami bezalkoholowymi są w powszechnym użyciu: drinki, shoty, koktajle, o czym świadczy działalność drink barów, barków, a dostępne są także i na stoiskach alkoholowych w sklepach. Spółka nie rozumie, dlaczego oranżada nie miałaby stanowić "preparatu do produkcji napoju alkoholowego", skoro takie są fakty (służy jako jeden ze składników do przygotowywania drinków, shotów, koktajli, itp.). Jest to wiedza powszechna. Skarżąca ma prawo produkować oranżadę, która nie jest przeznaczona do samodzielnego picia, lecz przystosowana jako preparat pod względem opakowania i składników oraz ich poziomu (fizykochemicznie) do produkcji napojów alkoholowych. Nie ma żadnego powodu, aby odmawiać skarżącej dystrybuowania takiego produktu ze zgłoszonym oznaczeniem i o takim funkcjonalnym przeznaczeniu. Kwalifikowanie takiego towaru jako napój bezalkoholowy w ramach klasyfikacji towarów nie jest możliwe, ponieważ do natury i funkcji takiego towaru należy jego komplementarność z napojami alkoholowymi - jako ich składnik. Strona neguje pozbawienie jej możliwości skutecznego zgłoszenia znaku dla oranżady z alkoholem pod pretekstem całkowicie nieprawdopodobnej fikcji, w której jakiś klient sięgnie pomyłkowo po oranżadę na stoisku z alkoholami tylko na tej podstawie, że zobaczy na etykiecie alkoholu oznaczenie HELLENA ORANŻADA. Co więcej, ten klient ma - zdaniem sądu - uczynić tak, bez względu na usytuowanie i rolę tego oznaczenia, bez względu na markę i opis towaru, np. wskazujący na to, że to oranżada alkoholowa. W ten sposób ludzie dorośli się na stoiskach z alkoholami nie zachowują. Nikt nie sądzi, że piwo jest alkoholowe tylko na tej podstawie, że to piwo. Może być ono alkoholowe, jak i bezalkoholowe - co oczywiste. To samo dotyczy win musujących - są alkoholowe, jak i niealkoholowe (np. tzw. "szampany dla dzieci"). WSA nie wziął również pod uwagę, że o zakresie towarów, dla jakich zgłoszony jest znak, decydują wyłącznie same określenia w wykazie towarów, a nie jakiekolwiek klasowe przyporządkowania. W określeniu "preparaty do produkcji napoju alkoholowego" nie ma nic, co mogłoby uzasadniać, że chodzi tutaj wyłącznie o preparaty alkoholowe, a bez wątpienia słowo "preparaty" odnosi się też do składników bezalkoholowych, a więc np. takiej oranżady (w płynie, w proszku, dostosowanej fizykochemiczne do produktów alkoholowych). Również w określeniu "mieszane napoje alkoholowe" dowolne jest wykluczenie przez WSA, że chodzi tylko o te, które są "mieszane z innymi napojami alkoholowymi". Całkowicie nielogiczne jest twierdzenie, że właściwym kryterium oceny w tej sprawie jest "ogół społeczeństwa", a równocześnie wskazanie ów ogół to pełnoletni klienci. "Ogół społeczeństwa" to przecież również małoletni i dzieci. Za niekompletną i niespełniającą standardów wnikliwej oceny sprawy uznano tezę WSA, że oznaczenie HELLENA, które jest fantazyjne nie ma całkowicie znaczenia przy ocenie oznaczenia HELLENA ORANŻADA jako całości. Właśnie jako całość nie jest to oznaczenie, które po prostu wskazuje na rodzaj towaru i może być użyte i tak potraktowane przez jakiegokolwiek rozsądnego klienta jako wskazówka na rodzaj towaru. Tak samo, jak klient, który widzi napis COCA-COLA nie będzie się spodziewał, że kupuje po prostu kokainę (COCA) w płynie na stoisku z napojami gazowanymi i zwykłymi produktami spożywczymi, tak trudno sensownie mniemać, że jakikolwiek klient po oznaczeniu HELLENA ORANŻADA uzna, że - bez względu na wszystko - jest to oranżada, a nie cokolwiek innego z oranżadą w składzie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: V. Skarga kasacyjna jest w okolicznościach niniejszej sprawy nieuzasadniona. W myśl art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, tj. sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu prawa. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły jednak okoliczności skutkujące nieważnością postępowania przeprowadzonego przez Sąd pierwszej instancji, co daje podstawę do merytorycznego rozpatrzenia skargi kasacyjnej. VI. Jakkolwiek strona skarżąca kasacyjnie nawiązuje w złożonym środku odwoławczym do obydwu naruszeń sprecyzowanych w art. 174 p.p.s.a., to jednak sformułowane zarzuty: materialny i procesowy - pomijając ich ogólnikowość, stanowiącą pewien mankament, bowiem właściwe rozwinięcie i doprecyzowanie podniesionych uchybień następuje dopiero w uzasadnieniu środka odwoławczego - w istocie rzeczy podważają, w swym całokształcie, choć z różnych perspektyw, końcową ocenę okoliczności sprawy zaprezentowaną przez organ i zaakceptowaną przez WSA, która miała doprowadzić do wadliwego uznania, że w sprawie rejestracji znaku towarowego spółki zaistniała bezwzględna przeszkoda, o której mowa w art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp. Zwrócić należy także uwagę, że w ramach badania skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny, swego rodzaju zasadą jest analizowanie, w pierwszej kolejności, zarzutów naruszenia przepisów postępowania przed zarzutami naruszenia prawa materialnego, gdyż dopiero przyjęcie prawidłowości poczynionych ustaleń faktycznych oraz procedowania przez Sąd pierwszej instancji, pozwala przystąpić do analizy zarzutów naruszenia prawa materialnego. W niniejszej sprawie, pomimo zaakcentowanej na wstępie zbieżności obu zarzutów z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., podważających końcową ocenę znaku skarżącej, jak również wypracowaną w orzecznictwie kolejność badania zarzutów skargi kasacyjnej, w pierwszym rzędzie należy odnieść się jednak do naruszenia materialnego, gdyż to z błędną wykładnią art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp strona wiąże dalsze i przez to po części wtórne względem niej, uchybienia procesowe, skutkujące niewłaściwą oceną okoliczności sprawy, w kontekście stosowanej normy prawa materialnego. Inaczej mówiąc, spółka zwraca uwagę, że błąd wykładni prawa materialnego skutkował dalszymi błędami procesowymi (najogólniej rzecz ujmując - nienależytym zbadaniem elementów istotnych w sprawie). Ponadto, zarzuty procesowe odwołują się wprost do naruszenia art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp. W kontekście powyższego należy zatem zauważyć, że pełnomocnik spółki w istocie podnosi, że błędna wykładnia art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp polegała na tym, że WSA (tu strona skarżąca odwołuje się do dwóch pierwszych akapitów ze s. 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), omawiany przepis wadliwie rozumie, gdyż przyjmuje, że wystarczy sama możliwość powstania mylnych wyobrażeń, czy też prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, gdy tymczasem wymagane jest, aby możliwość błędu odbiorcy była "dostatecznie wysoka". W efekcie, błąd wykładni dokonanej przez WSA, ma niezasadnie rozszerzać zakres stosowania tego przepisu prawa, pomijając przesłankę "dostatecznie wysokiego" prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, a nie jakiegokolwiek stopnia tego prawdopodobieństwa. Zarzutu powyższego Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela. Wyjaśnienia wymaga, że w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. sprecyzowano dwa rodzaje naruszenia prawa materialnego, tj. jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia polega na wadliwym zrekonstruowaniu z przepisu prawa materialnego, normy prawnej, a więc mylnego zrozumienia przez sąd jego treści (sensu normatywnego, jaki przyświecał prawodawcy, wprowadzającemu daną regulację prawną). Zarzut ten, dla swojej skuteczności, powinien zatem obejmować zarówno konkretyzację nieprawidłowości w wykładni przeprowadzonej przez WSA jak i wyjaśnienie jak prawidłowo dany przepis należałoby odczytać. Z kolei niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego, obejmuje wadliwe działanie sądu w postaci uznania, że ustalony w sprawie, konkretny stan faktyczny, odpowiada bądź nie odpowiada abstrakcyjnemu stanowi wpisanemu w hipotezę stosowanej normy prawnej. Polega on więc na przyjęciu przez WSA błędnej oceny zastosowania (bądź niezastosowania) przez organ administracji publicznej przepisu prawa materialnego w odniesieniu do stanu faktycznego konkretnej sprawy. W omawianym zarzucie, co wymaga podkreślenia, strona wyraźnie wskazuje na błędną wykładnię prawa, nie zaś na jego niewłaściwe zastosowanie. Oceniając więc sposób odkodowania przez WSA, a wcześniej przez organ, normy prawnej zawartej w art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp nie można przyjąć, że w toku tego procesu sformułowano tezę, jakiej dopatruje się strona skarżąca kasacyjnie, a więc że wyraźnie i jaskrawo powiedziano (przesądzono), że kwestia "dostatecznie wysokiego" prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd spornym oznaczeniem nie jest istotna i wystarczy jakiekolwiek, np. niepowiązane czy to z warunkami obrotu danym towarem, czy to z osobą klienta, prawdopodobieństwo wywołania błędu (a więc nawet śladowe). Takiego twierdzenia WSA z całą pewnością nie sformułował. Nie świadczy o tym także sygnalizowana przez stronę wypowiedź Sądu pierwszej instancji, że "(...) dla odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie przywołanego powyżej przepisu, wystarcza wykazanie, iż dany znak może wprowadzać odbiorców w błąd, co do jakiejkolwiek cechy bądź właściwości sygnowanego nim towaru. Wystarczające jest zatem prawdopodobieństwo wystąpienia w świadomości konsumenta błędnego mniemania o towarze, dla oznaczania, których znak jest przeznaczony." Jakkolwiek jest to stwierdzenie ogólne, to jednak należy je odczytywać w kontekście wszystkich pozostały ocen, dokonanych przez WSA, w tym zwłaszcza z uwzględnieniem zrekonstruowanej osoby przeciętnego klienta, jak i rozumienia samego oznaczenia. W istocie więc, za czym przemawia analiza dalszych zarzutów skargi kasacyjnej, spółce być może mogło chodzić o niewłaściwe zastosowanie normy z art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp, bowiem uznała, że w okolicznościach związanych czy to z osobą klienta czy to z obrotem wyrobami alkoholowymi, jej zdaniem nie wystąpi możliwość wystarczająco poważnego błędu, co do towaru oznaczanego spornym znakiem. Zarzutu takiego jednak w ogóle nie postawiła, formułując wyłącznie zarzut błędnej wykładni prawa. VII. Przechodząc dalej należy zauważyć, co będzie przydatne przy ocenie naruszenia procesowego, uszczegółowianego przez stronę w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że przewidziana w art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp przesłanka bezwzględnej odmowy rejestracji nakazuje, dla potrzeb jej zastosowania, połączyć postrzeganie znaku towarowego z możliwością wprowadzania odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego towaru, na który oznaczenie to jest nakładane. Wykaz sytuacji i przypadków nie jest oczywiście wyczerpujący (nie stanowi katalogu zamkniętego), zatem znaki towarowe mogą wprowadzać odbiorców w błąd także w inny sposób i z innych przyczyn niż wyżej wskazane. Należy przy tym podzielić stanowisko strony skarżącej kasacyjnie, które jest zbieżne - wbrew podniesionemu zarzutowi naruszenia prawa materialnego - z tym co twierdzi na ten temat WSA i organ, że przesłanka z art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp wymaga rzeczywistego wprowadzenia w błąd lub wystarczająco poważnego (realnego) ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd (w tym zakresie analogiczne stanowisko na poziomie wspólnotowym prezentuje np. Sąd w wyroku z 29 czerwca 2022 r., T‑306/20, La Irlandesa, pkt 55; ECLI:EU:T:2022:404). Zastosować art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp można więc wtedy, gdy istnieć będzie niezgodność w istocie pomiędzy warstwą informacyjną danego znaku towarowego (ściślej sposobem jego postrzegania przez relewantny krąg odbiorców), a kategorią towarów lub usług, które mają nim być oznaczane. Należy więc szczególnie badać, zwłaszcza w przypadku najszerszego zakresowo znaku słownego, mogącego przybrać dowolną formę (a z takim mamy do czynienia w niniejszej sprawie), znaczenie, rozumienie i postrzeganie składowych tego oznaczenia (konkretnych słów czy zwrotów). Niewątpliwie możliwość wprowadzenia w błąd należy oceniać na podstawie wszystkich możliwych sposobów postrzegania znaku przez właściwego konsumenta. Odwołując się więc przykładowo do wyroku Sądu z 27 października 2016, T‑29/16, CAFFÈ NERO, ECLI:EU:T:2016:635, (pkt 23-25, 43 i 48-49 wersja angielska), wskazano w nim, że oznaczenie "CAFFÈ NERO" mogłoby być postrzegane przez osoby władające językiem włoskim jako odnoszące się do czarnej kawy (tj. kawy podawanej jako napój bez śmietanki, mleka lub cukru) lub kawiarni o nazwie "NERO". Z kolei EUIPO w decyzji z 21 listopada 2017 r. nr R 1636/2017‑2 (https://euipo.europa.eu/eSearchCLW/#basic/*///number/1636%2F2017 - wersja angielska) w pkt 19 w odniesieniu do znaku słowno-graficznego "EASY SODA" stwierdził, że jego używanie dla wód niegazowanych, nie jest możliwe w sposób niewprowadzający w błąd. Słowo "soda" wywołałoby wyraźne oczekiwanie, że chodzi o napój gazowany, którym woda niegazowana oczywiście nie jest. W niniejszej sprawie, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, na pierwszym planie analizowanego znaku, wyraźnie widzimy jednoznacznie rozumiany i odczytywany w powszechnym odbiorze wyraz "ORANŻADA", który ma określone, ugruntowane i od lat niezmienne rozumienie, co ma wpływ na sposób jego postrzegania przez przeciętnego konsumenta. Co równie istotne, nie jest w realiach niniejszej sprawy jakimkolwiek błędem organu i WSA, określenie relewantnego kręgu odbiorców jako "ogółu społeczeństwa". Jakkolwiek bowiem taka grupa społeczna obejmuje nominalnie wszystkich członków polskiego społeczeństwa (bez względu na ich wiek), to jednak WSA i organ wyraźnie i jednoznacznie doprecyzowują, że z punktu widzenia towarów wskazanych w wykazie, chodzi o osoby mające tę cechę, które są dorosłe, pełnoletnie i mogą nabywać alkohol. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzega zatem jakiegokolwiek "logicznego lapsusu" takiej oceny, o którym mowa w pkt 14 uzasadnienia skargi kasacyjnej. Zwrócić przy tym należy uwagę, wyłącznie pobocznie względem głównego nurtu rozważań, że jakkolwiek alkohole kierowane są do osób pełnoletnich, zdolnych do ich legalnego nabywania, to jednak nie sposób nie dostrzegać, że wykorzystanie słowa "ORANŻADA" właśnie dla oznaczania alkoholi, buduje negatywne oddziaływanie względem osób nieletnich, które są istotnym konsumentem oranżady i które w jednoznaczny sposób napój ten kojarzą jako przyjemny i bezpieczny, zaś ich postrzeganie może wpływać na decyzje zakupowe ich opiekunów. Stosując omawianą bezwzględną przyczynę odmowy rejestracji znaku towarowego należy zatem ustalić, czy właściwy krąg odbiorców uznaje znak za przekazujący konkretny, jasny i jednoznaczny komunikat dotyczący charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego (lub innej cechy) towarów i usług, przy czym jest on sformułowany w taki sposób, że możliwy błąd jawi się jako realny, a nie pozorny lub marginalny. Znak wprowadzający w błąd musi powodować, że prawdopodobne staje się to, że konsument będzie polegał wyłącznie na komunikacie w nim zawartym, na nim poprzestając i przez to zostanie wprowadzony w błąd już przy podejmowaniu decyzji o zakupie towarów lub usług, kierując się owym mylnym przekonaniem, że towary oznaczone znakiem mają właśnie wskazaną nim cechę, której nie mają i mieć nie mogą. Zaniecha przy tym na tej podstawie bardziej dociekliwego analizowania towaru (np. dogłębnego czytania jego etykiety, itp.). W niniejszej sprawie poddany ocenie znak to HELLENA ORANŻADA, gdzie słowo HELLENA nie ma żadnego głębszego znaczenia, kojarząc się jednak ze spółką, będącą skądinąd dość popularnym producentem rozpoznawalnych napojów niealkoholowych (w tym oranżady) pod tym właśnie oznaczeniem sprzedawanych. Z kolei słowo ORANŻADA w sposób jednoznaczny kojarzy się z rodzajem słodkiego napoju, o różnych barwach, gazowanego. Sposób pojmowania słowa ORANŻADA jest więc jednoznaczny i utrwalony w społeczeństwie, na co już wskazano wyżej. Ma ono przy tym wiodące znaczenie w znaku, którego w żadnym stopniu nie osłabia ani nawet nie równoważy indyferentne słowo HELLENA. Wręcz przeciwnie, łączne odczytanie obu wyrazów (jako zwrotu), nadal kieruje postrzeganie w stronę napoju (oranżady), w istocie wzmacniane skojarzeniami ze znakami z rodziny HELLENA, którymi oznaczane są właśnie napoje gazowane (oranżady). W efekcie tego należy zauważyć, że strona ubiega się o rejestrację znaku dla napoi alkoholowych z wyjątkiem piwa (będą nimi np. gotowe drinki), alkoholi wysokoprocentowych (np. wódki), cydru, wina, wina musującego, wina alkoholizowanego, wymieszanych napoi alkoholowych, ekstraktów alkoholowych, esencji alkoholowych chcąc je sygnować znakiem, który wprowadzać będzie odbiorców w błąd. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma wątpliwości, że powyższe towary nie mogą być oznaczane słowem ORANŻADA, które powinno zostać pozostawione do oznaczania tylko tego rodzaju napoi niealkoholowych. W analizie możliwości wprowadzenia odbiorcy w błąd pewną rolę odgrywają zwyczaje i specyficzne nawyki zakupowe. Wskazywany jednak przez stronę trend wykorzystania oranżady wraz z alkoholami nie jest trendem producentów oranżad, a konsumentów alkoholi (głównie mieszania ich z oranżadą w drinkach). Co do zasady słuszne jest stanowisko strony, że alkohole mogą być sprzedawane na wydzielonych stanowiskach. Nie jest to jednak warunek bezwzględnie wiążący i nie jest tak, że za oczywisty należy traktować taki sposób sprzedaży we wszystkich sklepach, a więc na oddzielnych, wydzielonych stanowiskach, przez co nie istnieje - zdaniem strony - ryzyko pomylenia alkoholu z oranżadą, tym bardziej przez dorosłego człowieka. Zgodnie bowiem z art. 9⁶ ust. 1 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1151 ze zm.), sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych, zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa) przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, prowadzi się w punktach sprzedaży, którymi są: 1) sklepy branżowe ze sprzedażą napojów alkoholowych; 2) wydzielone stoiska - w samoobsługowych placówkach handlowych o powierzchni sprzedażowej powyżej 200 m²; 3) pozostałe placówki samoobsługowe oraz inne placówki handlowe, w których sprzedawca prowadzi bezpośrednią sprzedaż napojów alkoholowych. Jak wynika z Tabeli 3.2. Liczba punktów sprzedaży napojów alkoholowych w Polsce w 2023 roku (stan na dzień 31 grudnia 2023 r., s. 17), dostępnej powszechnie i nieodpłatnie na stronie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (por. https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2025/05/KCPU_G1_zestawienia_2023.pdf), w roku 2023 w Polsce aktywnych było 119.055 punktów sprzedaży alkoholu, z czego na sklepy przypadało 79.112 takich punktów. Średnia liczba mieszkańców przypadająca na jeden punkt sprzedaży napojów alkoholowych (ogółem) wynosiła zatem 303 osoby. Powszechna dostępność już tylko samej możliwości nabycia napojów alkoholowych, musi być postrzegana jako istotnie obniżająca percepcję odbiorców, zwłaszcza w przypadku znaku, który w ogóle nie kojarzy się z alkoholem, a z oranżadą (z samej nazwy jak i skojarzeniowo z nazwą handlową HELLENA), zaś w jednym miejscu może mieć do czynienia zarówno z oranżadą sensu stricto (niealkoholowym napojem gazowanym), jak i z alkoholami (wymienionymi w zgłoszeniu), które chce oznaczać znakiem HELLENA ORANŻADA. Dodatkowo, alkohole są umieszczane obok siebie, a także obok innych napoi niealkoholowych i przekąsek, zwyczajowo spożywanych wraz z alkoholem (napoje gazowane, niegazowane, soki, chipsy, orzeszki, itp.), czy też łączonych w promocyjne zestawy. Nie osłabia takiego wrażenia kwestia opakowania, etykietowania czy ceny, które nie odstają w istotny sposób od oranżady. Zaznaczyć przy tym wyraźnie należy, że nie zmienia powyższej oceny również powoływanie się przez stronę na istnienie szeregu "innych" przepisów prawa, reglamentujących i określających zasady obrotu alkoholami, co ma gwarantować brak możliwości popełnienia błędu w wyborze właściwego towaru. Nie zmienia tego również eksponowany przez stronę argument, że nie działa w złej wierze, czy w celu obchodzenia przepisów prawa, co miałoby zakładać stanowisko organu i WSA (notabene nikt nie zarzuca takiego charakteru podejmowanych działań), a także że przedmiotowego znaku w ogóle nie zamierza wykorzystywać do produkcji towarów wskazanych w przyjętej w zgłoszeniu klasyfikacji nicejskiej (por. stanowisko pełnomocnika spółki wyrażone na rozprawie). Analiza znaku towarowego pod kątem wystąpienia przesłanki z art. 129¹ ust. 1 pkt 12 pwp nie oznacza bowiem, że organ ma się kierować wyłącznie potencjalnymi zamiarami zgłaszającego i deklarowanymi sposobami wykorzystywania znaku. Udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy daje bowiem prawo do jego używania (nawet jako jedynego oznaczenia na towarze) z wyłączeniem innych osób. Organ musi więc przeanalizować wszystkie możliwe i realne scenariusze takiego wykorzystania znaku, co w niniejszej sprawie miało miejsce. Oceniany znak może zatem, w sposób realny, wprowadzać w błąd jego odbiorców. Sytuacji tego rodzaju nie można traktować jako problemu marginalnego. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. |
||||