drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenie społeczne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 2005/22 - Wyrok NSA z 2026-02-18, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 2005/22 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2026-02-18 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2022-10-28
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Patrycja Joanna Suwaj /przewodniczący/
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 209/22 - Wyrok WSA w Warszawie z 2022-06-01
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 1510 art. 109 ust. 1-3
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Dz.U. 2026 poz 143 art. 106 § 3 , art. 133 § 1 , art. 141 § 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Dz.U. 2024 poz 572 art. 8 § 1, art. 77 § 1 , art. 80, 136
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.)
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Patrycja Joanna Suwaj Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Dorota Onyśk po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2026 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 czerwca 2022 r. sygn. akt VI SA/Wa 209/22 w sprawie ze skargi Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 17 listopada 2021 r. nr 1179/2021/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

I.

Decyzją z 27 czerwca 2019 r. nr MOW WSMSII/387-uś/19 Dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Krakowie, na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm. - dalej jako ustawa), stwierdził, istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego K. B. (uczestnik) z tytułu wykonywania na rzecz Okręgowej Izby Radców Prawnych w K. umowy o świadczenie usług w dniu 28 października 2014 roku oraz w dniu 30 października 2014 roku.

Przedmiotem umowy z 6 października 2014 r. było osobiste wykonanie dzieła przeznaczonego dla celów dydaktycznych na aplikacji prowadzonej przez OIRP, którym jest przygotowanie i wygłoszenie wykładu dla aplikantów radcowskich na temat: "Zasady wykonywania zawodu radcy prawnego, etyka radcy prawnego".

II.

Po rozpatrzeniu odwołania OIRP, decyzją z 17 listopada 2021 r. nr 1179/2021/Ub Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji.

III.

Wyrokiem z 1 czerwca 2022 r. sygn. akt VI SA/Wa 209/22 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę OIRP na ww. decyzję Prezesa NFZ.

IV.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła OIRP zaskarżając go w całości i zarzucając na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.:

I. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy:

1. art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez wydanie wyroku bez zapoznania się z kompletnymi aktami sprawy i nieuwzględnienie przez Sąd podczas orzekania dokumentów znajdujących się w aktach sprawy: wskazujących, że w roku 2014 również ZUS zawierał umowy o dzieło z radcami prawnymi/sędziami, których przedmiotem były szkolenia, wykłady, materiały szkoleniowe dla pracowników ZUS z roku 2014 r. oraz, że w sprawach skarżącej dotyczących umów o dzieło na wykłady wygłoszone w 2014 r. zostały wydane od czerwca 2019 r. wyłącznie korzystne dla skarżącej wyroki przez Sądy powszechne, ustalające szerzej niż organy administracji stan faktyczny zawierania umów o dzieło przez skarżącą w 2014 r. na przeprowadzenie wykładów i stwierdzające, że skarżąca w podobnych okolicznościach jak te w niniejszej sprawie zawierała umowy, które z uwagi na zwyczaje związane z zawieraniem umów, sposób wykonania i szczególne kwalifikacje wykładowcy są kwalifikowane jako umowy o dzieło dla celów ubezpieczeń społecznych, co świadczy o tym, że również w tej sprawie została zawarta umowa o dzieło, a tym samym ustalenie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym jest wadliwe;

2. art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 135 p.p.s.a. i art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a, poprzez:

a) nierozpoznanie przez Sąd wszystkich zarzutów skargi oraz nieustosunkowanie się przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do podniesionych w skardze następujących zarzutów naruszenia przez organ:

▪ art. 136 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy, art 8 § 1 w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy (zarzuty z pkt 6 drugi podpunkt oraz z pkt 7 skargi) dotyczące pominięcia dowodów w postaci maili ZUS z 04.04.2019 r. oraz 13.11.2019 r. oraz działania organu w sposób podważający zaufanie do organu;

▪ art. 136 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy oraz art. 8 § 2 w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy (zarzuty z pkt 6 trzeci podpunkt oraz z pkt 8 skargi) dotyczące pominięcia kopii wyroków wydanych w sprawach skarżącej oraz odstąpienia bez uzasadnionej przyczyny od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw o tożsamym stanie faktycznym i prawnym, tj. spraw skarżącej, w których sądy powszechne uznawały, że umowy z 2014 r. dotyczące wykładów zamawianych przez skarżącą są umowami o dzieło, a więc nie stanowią one tytułu do ubezpieczeń społecznych oraz zdrowotnego),

b) uzasadnienie uznania przez Sąd pozostałych zarzutów skargi w sposób nie pozwalający jednoznacznie ustalić przesłanek stojących za oddaleniem skargi, argumentacja Sądu nie jest bowiem spójna i stanowi syntezę rozbieżnych stanowisk, skutkiem czego nie wiadomo czy Sąd w niniejszej sprawie w ogóle "z góry" nie dopuszcza dzieła w postaci wykładu, czy jednak dopuszcza taką możliwość pod jakimiś warunkami, a ponadto Sąd powołał się na okoliczności faktyczne nie dotyczące niniejszej sprawy poprzez wskazanie "Nie sposób uznać za indywidualną formę utworu opracowanego przez uczestniczkę programu zajęć", podczas gdy niniejsza sprawa dotyczy uczestnika, który nie miał przygotowywać programu zajęć;

- co stanowi naruszenie prawa materialnego, art. 45 ust. 1 Konstytucji poprzez jego niezastosowanie i pominięcie prawa do sądu przysługującego skarżącej, a w szczególności polegające na nierozpoznaniu sprawy w zakresie stanowiska i argumentów skarżącej, a tym samym zaistnienia pozoru rozpoznania sprawy zgodnie z normą konstytucyjną oraz skutkuje niedostatecznym wyjaśnieniem stanu faktycznego i prawnego rozpoznawanej sprawy;

3. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 8 § 2 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ polegającego na odstąpieniu bez uzasadnionej przyczyny od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw o tożsamym stanie faktycznym i prawnym, tj. uznaniu, że umowa w niniejszej sprawie nie jest umową o dzieło, parametry dzieła odnoszą się wyłącznie do ogólnej gałęzi prawa, nie jest możliwe przeprowadzenie testu na wady dzieła, podczas gdy utrwalona praktyka sądów powszechnych w sprawach skarżącej wskazuje, że w analogicznych stanach faktycznych i prawnych umowy zawierane przez skarżącą w 2014 r., których przedmiotami były wykłady, są uznawane za umowy o dzieło niestanowiące tytułu do ubezpieczeń społecznych, a także ubezpieczenia zdrowotnego z uwagi na zwyczaje skarżącej w zakresie parametryzacji dzieła przed sporządzeniem umowy, celu umowy - tj. uzyskania autorskiego i praktycznego wykładu opartego na osobistych doświadczeniach twórcy, możliwości poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad itd.;

4. art. 141 § 4 p.p.s.a. polegającego na przedstawieniu stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym tj. przyjęcie stanu faktycznego ustalonego przez organy niezgodnie z obowiązującą je procedurą oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako k.p.a.), art. 8 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., 136 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ powyższych przepisów z k.p.a. i ustawy w stopniu mającym istotny wpływ na wynik, tj.:

a) pominięcie w ocenie prawnej wyciągu z planu szkolenia (harmonogramu) załączonego do odwołania oraz pominięcie pkt 2 ust. 1 umowy stron wskazującego, że uczestnik miał uwzględnić w realizacji umowy i tworzeniu dzieła plan szkolenia 1 roku aplikacji radcowskiej w roku szkoleniowym 2014 r., te naruszenia skutkowały błędnym ustaleniem przez organ, że strony nie oznaczyły cech wykładów poza ogólnym wskazaniem, że wykłady są na temat "Zasady wykonywanie zawodu radcy prawnego, etyka radcy prawnego" (tzn. strony nie dokonały indywidualizacji dzieła np. poprzez wskazanie konkretnych obszarów oznaczonej gałęzi prawa), podczas gdy już w umowie strony zastrzegły, że wykłady mają spełniać kryteria z planu szkolenia (będącego harmonogramem), który to dokument zawierał wykaz zagadnień do poruszenia na wykładach (np. zagadnienie Zastępstwo procesowe z urzędu), co świadczy o tym, że zostały ustalone parametry wykładów, a przez to doszło do zind5widualizowania każdego z wykładów. Wątpliwości w tym zakresie mogły być usunięte poprzez przeprowadzenie dowodów osobowych, czego organy odmówiły, co w sposób istotny wpłynęło na wynik sprawy, a czego nie dostrzegł Sąd I instancji;

b) pominięcie w ocenie prawnej dowodu w postaci zdjęć dziennika zajęć (załączonego do pisma skarżącej z 6 grudnia 2018 r.), podczas gdy dowód ten potwierdzał dokonanie przez skarżącą oznaczenia parametrów samoistnego dzieła (zgodnie z planem szkolenia) i wykonania tego dzieła przez uczestnika zgodnie z ww. parametrami - to naruszenie doprowadziło organ do błędnego wniosku o braku podstaw do oceny dzieła pod kątem wad dzieła, podczas gdy to tematyka dzieła z planu szkolenia wyznaczała parametry dzieła pod kątem których możliwa była weryfikacja dzieła, a zagadnienia wskazane w planie szkolenia odpowiadały zagadnieniom wyszczególnionym w dzienniku zajęć;

c) pominięcie, że do weryfikacji wykładów jako dzieł dochodziło dzięki obecności na wykładach opiekuna roku, jak również na podstawie ankiet ewaluacyjnych uzupełnianych przez aplikantów po zajęciach;

d) pominięcie, że organ nie uwzględnił tego, iż analizowana umowa wprost zastrzega, że uczestnik jako wykonawca dzieła jest zobowiązany do nieodpłatnego dokonania odpowiednich zmian i popraw, co stoi w sprzeczności ze wskazaniem Sądu, iż umowa stron nie zawierała żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła;

e) wadliwe ustalenie, że uczestnik nie ponosił odpowiedzialność za wadliwe wykonanie dzieła, podczas gdy uczestnik taką odpowiedzialność ponosił, tzn. brak realizacji wyznaczonych przez skarżącą parametrów dzieła oznaczałby np. że uczestnik nie otrzymałby wynagrodzenia za wykłady;

f) pominięcia, że wykłady w ramach aplikacji radcowskiej nie mają charakteru powtarzalnego, a to z uwagi na okresowe dostosowywanie programu szkolenia do potrzeb aplikantów, zmienność przepisów prawa, zmiany linii orzeczniczych, czy wprowadzanie innowacyjnych metod nauczania, a w konsekwencji błędne wskazanie przez Sąd, że istotą edukacji prawniczej jest rozpowszechnienie dobrze ugruntowanej i standardowej wiedzy;

g) pominięcia, iż skarżąca - poza oznaczeniem praktycznych zagadnień z zakresu tematyki wykładów jako parametrów dzieła - nie ingerowała w sposób wykonania dzieła przez uczestnika pozostawiając mu swobodę w koncepcji przygotowania dzieła;

h) pominięcie w ocenie prawnej pkt 1 ust. 2 umowy stron wskazującego, że uczestnik posiada kwalifikacje i umiejętności do wykonania dzieła i że dzieło będzie wynikiem jego samodzielnej, oryginalnej twórczości o indywidualnym charakterze, a w konsekwencji błędne ustalenie przez Sąd, iż nie oznaczono cech szczególnych wykładu i że jedynym elementem na jakim zależało skarżącej było poprowadzenie "standardowego wykładu", a także że żadne postanowienie umowy nie pozwala stwierdzić, aby wykłady Uczestnika miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kr3d;eria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego oraz pominięcie szczególnych kwalifikacji i doświadczenia w pracy zawodowej uczestnika w zakresie materii wykładowej, tj. wyznaczonych przez skarżącą zagadnień, które to kwalifikacje i doświadczenie nadawały wykładom niepowtarzalny charakter i świadczyły o tym, że wykłady są zindywidualizowanymi dziełami;

i) pominięcia, że zgodnie z pkt 3 pisemnej umowy stron uczestnik przekazał skarżącej majątkowe prawa autorskie do wykładów;

j) braku uwzględnienia dowodów z maili ZUS z 04.04.2019 r. oraz 13.11.2019 r. potwierdzających zawieranie umów na wykłady w celach szkoleniowych w roku 2014 przez ZUS, co skutkuje nierównym traktowaniem podmiotów prawa i przyzwoleniem zawierania takich umów przez podmiot publicznoprawny przy jednoczesnym pozbawianiu takiego prawa skarżącej, co skutkuje naruszeniem art. 8 k.p.a. jako naruszenie zasady zaufania do władzy publicznej wyrażonej w tej regulacji;

k) pominięcie kopii wyroków przedłożonych przez skarżącą do odwołania i pisma z 15 listopada 2021 r. (wyrok SA w Krakowie z dn. 18 stycznia 2021 r., sygn. akt 111 AUa 1900/19, prawomocne wyroki SO w Krakowie: z 11.03.2020 r., sygn. akt VII U 3977/18 oraz z 13.06.19, VII U 4115/18 i z 14.06.2019, VII U 4131/18), zapadłych w sprawach skarżącej i wydanych na jej korzyść, w których Sądy uznały, że umowy z 2014 r. zawarte przez skarżącą z innymi osobami na przygotowanie i wygłoszenie wykładów są umowami o dzieło - ww. wyroki zapadały w analogicznych stanach faktycznych jak niniejszy, co mając na uwadze brak przeprowadzenia jakichkolwiek dowodów osobowych na etapie postępowania administracyjnego pozwala poznać specyfikę zawierania i realizowania umów o dzieło przez skarżącą i przemawia za wnioskiem, że również w niniejszej sprawie umowa powinna zostać uznana za umowę o dzieło;

l) pominięcie, że organ nie dokonał zbadania zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, podczas gdy nie można całkowicie pomijać tych kwestii w kontekście ustalenia kwalifikacji prawnej umowy, co uzasadniało też przeprowadzenie dowodów osobowych, przy jednoczesnym wadliwym uznaniu przez Sąd, że skarżącej zależało jedynie na standardowym wykładzie w celu edukacji aplikantów, podczas gdy dowody osobowe mogły pozwolić wyjaśnić zgodny zamiar stron umowy i jej cel;

m) błędne wskazywanie przez Sąd, że to skarżąca powinna "doręczyć rezultaty umowy", a także iż jedynie na podstawie pisemnej lub elektronicznej wersji wykładu można byłoby dokonać oceny rezultatu, podczas gdy w postępowaniu administracyjnym ciężar udowodnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy spoczywa na organie administracji, a więc to organ powinien wykazać, że umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło, a skoro organ nie dokonał lub "nie mógł" dokonać takich ustaleń, to powinien zgodnie z k.p.a. usunąć wątpliwości na korzyść strony;

5. art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia uzupełniających dowodów z dokumentów, tj. Uchwały Nr [...] z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie Planu szkolenia II roku aplikacji radcowskiej w OIRP w K. w roku szkoleniowym 2014 oraz pierwszej strony Załącznika do ww. uchwały - podczas gdy te dowody są istotne dla sprawy, ponieważ wyjaśniają wątpliwości w zakresie tego jak pkt 5 umowy (dotyczący formy pisemnej umowy) ma się do faktu precyzowania tematyki wykładów w planie szkolenia, tzn. ten dowód świadczy o tym, że sama pisemna umowa odwołuje się do zewnętrznego dokumentu wskazującego na zagadnienia tematyczne do poruszenia na wykładzie przez uczestnika (czyli parametry dzieła);

6. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 81a § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy poprzez oddalenie skargi w przypadku braku rozstrzygnięcia wątpliwości co do stanu faktycznego na korzyść skarżącej, tj. braku uznania, że wykłady uczestnika miały charakter autorski oraz zind3nvidualizowany poprzez spełnianie parametrów wyznaczonych przez skarżącą przed przystąpieniem do wykonywania dzieła przez uczestnika i przed podpisaniem umowy, a tym samym wykłady miały charakter niepowtarzalny, co pozwala je zakwalifikować jako dzieła w rozumieniu kodeksu cywilnego - przy jednoczesnym uznaniu, że jedynie wersja pisemna lub elektroniczna wykładu (którą skarżąca nie dysponuje) mogłaby pozwolić na ocenę rezultatu, w ten sposób doszło do niedopuszczalnego przeniesienia ciężaru dowodzenia na skarżącą, choć brak dowodów powinien skutkować rozstrzygnięciem na korzyść skarżącej

7. art. 135 p.p.s.a. poprzez nieuchylenie decyzji organu I instancji i postanowienia dot. przeprowadzenia dowodów osobowych, podczas gdy wadliwość postępowania administracyjnego wobec de facto braku przeprowadzenia przez organ wszechstronnego postępowania dowodowego wymagała przywrócenia sprawy do I instancji postępowania administracyjnego w celu usunięcia wadliwości zaistniałych w dotychczasowym postępowaniu administracyjnym;

II. naruszenie prawa materialnego:

1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.- Kodeks cywilny (dalej: k.c.) oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy w zw. z art. 2 zw. z art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji oraz art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych poprzez błędną wykładnię tych przepisów i wprowadzenie przez Sąd dodatkowych przesłanek do normy prawnej wyłącznie w celu objęcia skarżącej obowiązkiem odprowadzenia składek na ubezpieczenie zdrowotne, tj. wskazanie, że wykład może być dziełem wyłącznie, gdy:

a) stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego, podczas gdy rezultat niematerialny - przedmiot umowy o dzieło nie musi odpowiadać kryteriom utworu w rozumieniu prawa autorskiego, ponieważ dla uznania, że taki rezultat stanowi dzieło ważne jest jedynie kryterium oznaczenia dzieła (poprzez zindywidualizowanie cech tego rezultatu przez zamawiającego, pod kątem których można przeprowadzić weryfikacje dzieła);

b) wykład będzie mieć naukowy charakter, podczas gdy dla uznania danego wykładu za dzieło - podobnie jak w przypadku innych rezultatów - ważne jest jedynie oznaczenie dzieła (indywidualne podanie cech) i nie stawia się innym dziełom wymogu charakteru naukowego oraz brakuje definicji legalnej "naukowego charakteru" dzieła.

- a w przypadku, gdy wykład nie spełnia powyższych cech wskazanych przez Sąd (nie jest utworem, nie ma charakteru naukowego), to zdaniem Sądu I instancji stanowi przedmiot umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ten sposób Sąd I instancji naruszył art. 2 w zw. z art. 10 ust. 1 i 2 konstytucji oraz art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i wchodząc w kompetencje ustawodawcy kreuje nowe przesłanki nie wynikające z kodeksu cywilnego, na niekorzyść skarżącej;

2. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów, tj. uznanie, że płatnik i uczestnik zawarli umowę o świadczeniu usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia stanowiącą tytuł dla uczestnika do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy płatnik i uczestnik zawarli umowę o dzieło niestanowiącą tytułu dla uczestnika do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu;

3. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię tych przepisów, tj. wskazanie, że wykład musi być w jakiś sposób zmaterializowany (wobec podkreślenia przez Sąd, że skarżąca nie przedstawiła dokumentów świadczących o "materialnym charakterze utworu"), aby stanowił samoistne dzieło, podczas gdy "ucieleśnienie" wykładu może objawiać się w skonkretyzowanym sposobie wyrażania, wobec którego umożliwiona jest percepcja osób trzecich i któremu została nadana określona treść, a także może istnieć dzieło niematerialne nieucieleśnione;

4. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i usankcjonowanie przez Sąd ustalenia przez organy administracji stanu faktycznego sprawy wyłącznie w oparciu o dosłowne brzmienie wybiórczych postanowień umowy, podczas gdy w niniejszej sprawie konieczne było przeprowadzenie procesu wykładni oświadczeń woli, a to w kontekście m.in. odwołania się umowy do aktów zewnętrznych w postaci planu szkoleniowego dla 2 roku aplikacji, czy zwyczajów związanych ze stosowaniem umów o dzieło u skarżącej.

OIRP wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, uchylenie postanowienia zapadłego na rozprawie o oddaleniu wniosku dowodowego zawartego w skardze oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.

V.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

VI.

Skarga kasacyjna jest niezasadna.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie przesłanki enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu prawa.

W niniejszej sprawie nie stwierdzono wad nieważności postępowania pierwszoinstancyjnego.

V.

Przechodząc do oceny meritum sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że istota występującego w niej problemu prawnego dotyczy przede wszystkim prezentowanej przez strony sporu, rozbieżnej oceny postanowień umownych, w tym okoliczności przyjęcia i wykonania przez uczestnika postępowania obowiązków związanych z wygłoszeniem na rzecz i polecenie strony skarżącej wykładu z zakresu prawa. Ściślej rzecz ujmując, oś sporu dotyczy wyjaśnienia, czy do zawartej pomiędzy OIRP a uczestnikiem umowy, zważywszy na jej przedmiot, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, czy też można ją było zakwalifikować jako umowę o dzieło, zgodnie z przyjętą przez jej strony terminologią.

W kontekście powyższego, kluczowego wyznacznika przedmiotu sporu zaistniałego w niniejszej sprawie, za niezasadne uznano przede wszystkim najdalej idące zarzuty, podnoszące naruszenie, niejako w pierwszej kolejności, art. 141 § 4 p.p.s.a. (nr I.2 i I.4), z którymi w ścisłym związku przedmiotowym pozostaje zarzut pominięcia wskazywanych przez stronę dowodów, tj. maili i wyroków sądów powszechnych (nr I.1).

Przypomnienia zatem wymaga, że art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną zasadniczo w dwóch przypadkach, tj. gdy uzasadnienie orzeczenia sądu pierwszej instancji zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli instancyjnej oraz gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera stanowiska odnośnie do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09).

Uzasadnienie kontrolowanego wyroku, wbrew ocenie strony skarżącej kasacyjnie, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli jego prawidłowości. Zawiera elementy wymagane art. 141 § 4 p.p.s.a., w tym stanowisko odnośnie do stanu faktycznego przyjętego za podstawę wyrokowania oraz wskazanie i wyjaśnienie podstawy prawnej, a więc przepisów prawa stanowiących wzorce kontroli legalności zaskarżonego w rozpatrywanej sprawie działania organu administracji publicznej, a także ocenę wyrażającą się w stwierdzonym braku ich naruszenia. Nie zachodzi z całą pewnością sytuacja polegająca na sformułowaniu ocen przez Sąd pierwszej instancji w sposób "niepozwalający jednoznacznie ustalić przesłanek stojących za oddaleniem skargi". Wbrew ocenie strony, argumentacja Sądu pierwszej instancji, zwłaszcza w kwestii możliwości uznania za dzieło, jednorazowego wykładu naukowego, jest spójna i bazuje na wypracowanym w tym zakresie orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także - co należy podkreślić - ma odpowiednie uzasadnienie w judykatach sądów administracyjnych. Wskazywane przez stronę skarżącą rozbieżności, mające świadczyć o swoistym braku zdecydowania Sądu pierwszej instancji odnośnie do warunków, ze względu na które wykład może zostać uznany za dzieło, są jedynie pozorne, bowiem skarżąca nie dostrzega wyraźnego odwołania się przez WSA, m.in. do wyroku Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13).

Nie może więc zostać uznane za działanie trafne, zwalczanie przez stronę - zarzutem naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. - w istocie ocen prawnych formułowanych przez Sąd pierwszej instancji, gdyż jest to zupełnie inna kwestia, dotycząca w istocie siły przekonywania zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentów prawnych. Brak przekonania strony odnośnie do trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym co do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, których rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony, nie oznacza wadliwości uzasadnienia wyroku. Naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może dotyczyć sytuacji istnienia wad konstrukcyjnych uzasadnienia kwestionowanego orzeczenia, czy też uchylenia się od kontroli działalności organu, poddanej weryfikacji WSA. Fakt, że stanowisko zajęte w zaskarżonym orzeczeniu jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza jeszcze, że uzasadnienie to dotknięte jest wadami konstrukcyjnymi, które uzasadniają wniosek, że nie poddaje się ono kontroli kasacyjnej, bądź że jest wadliwe w takim stopniu, że jedynie uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia będzie rozwiązaniem w tych okolicznościach wymaganym.

Podniesiony również w skardze kasacyjnej brak odniesienia się do niektórych zarzutów czy twierdzeń zawartych w skardze zwykłej, nie jest uzasadniony. Nie każdy przypadek, w którym sąd pierwszej instancji nie wypowiada się w sprawie konkretnych zarzutów strony, można uznać za wystarczający powód do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Należy bowiem stwierdzić, że jakkolwiek za posiadające pewną wartość, zwłaszcza porządkującą schemat wypowiedzi, uznać należy odnoszenie się przez WSA do zarzutów skargi czy innych pism stron, niejako "krok po kroku" (z zastosowaniem swoistej metody: zarzut >> stanowisko wobec niego), to jednak nie jest to ani prawem narzucone rozwiązanie, ani też nie będzie ono w każdej sytuacji konieczne, a nawet pożądane (zwłaszcza wobec niejednokrotnie obserwowanej inflacji oczywiście niezasadnych zarzutów skargi, pomijających całościowy ogląd sprawy, na które sąd pierwszej instancji odpowiada poprzez przedstawianie rzeczowej oceny istoty występującego problemu, faktów i norm prawnych znajdujących zastosowanie). WSA nie jest zatem zobowiązany do analizowania "krok po kroku" i niezależnie od siebie, wszystkich jednostkowych uchybień podnoszonych w skardze i kolejnego ich omawiania, w oderwaniu przede wszystkim od całokształtu rozpatrywanego problemu prawnego, w tym także wypowiedzi organu, której w uzasadnieniu orzeczenia sądu nie ma potrzeby w całości powtarzać. Wystarczające jest zatem, aby z uzasadnienia wyroku wynikało wyjaśnienie zajętego stanowiska i ocena podniesionych uchybień w kontekście obowiązku kontroli zaskarżonego aktu/działalności organu, także w pewnym ogólnym całokształcie sformułowanych zarzutów i istoty kontrolowanego rozstrzygnięcia administracyjnego. Możliwe jest więc zbiorcze (problemowe) odniesienie się do zarzutów skargi, zamiast ich jednostkowego omawiania. Przede wszystkim istotne jest jednak to, czy w sprawie dokonano prawidłowej oceny jej okoliczności oraz przepisów znajdujących zastosowanie, nie zaś czy formalnie odniesiono się z osobna do każdego z zarzutów i twierdzeń strony, nawet tych, które w sposób oczywisty są chybione, zaś odpowiedzią na nie jest po prostu stanowisko sądu pierwszej instancji, rzeczowo oceniającego istotę problemu, którą w tym przypadku jest zagadnienie kwalifikacji nawiązanego pomiędzy stronami węzła prawnego.

Naczelny Sąd Administracyjny, w kontekście powyższego, nie podziela zatem stanowiska strony, że naruszono jej konstytucyjne prawo do sądu, czy też że doszło do naruszenia art. 8 § 1 i 2 k.p.a., bowiem o tym z całą pewnością nie świadczy odmienna niż prezentowana przez stronę, ocena okoliczności sprawy dokonana przez Sąd pierwszej instancji, z którą skarżąca się nie zgadza. Nie świadczy o tym także powoływana korespondencja e-mail z ZUS, mająca - jak się wydaje - świadczyć o stosowaniu w praktyce szkoleniowej pracowników tego organu umów o dzieło zawieranych z wykładowcami. W niniejszej sprawie oceniany jest po pierwsze stan faktyczny dotyczący skarżącej, a nie innego podmiotu. Po drugie, nawet gdyby przyjąć, że istnieje jakiekolwiek podobieństwo w tym zakresie co do innego podmiotu stosującego w standardowych celach szkoleniowych umowy o dzieło a nie zlecenia, to wyjaśnić skarżącej należy, że wadliwa praktyka organu i jego błędy, nie mogą sankcjonować tak samo błędnej praktyki po stronie skarżącej.

W niniejszej sprawie nie mają także znaczenia powoływane przez skarżącą judykaty sądów powszechnych, mające przesądzać w sprawach innych wykładowców (uczestników) zatrudnianych przez skarżącą, że świadczona przez nich na jej rzecz praca ma charakter dzieła. Organy, a także sądy administracyjne, nie są związane tymi rozstrzygnięciami. Ponadto ponownie należy podkreślić, że w każdej tego rodzaju sprawie następuje indywidualizacja jej cech istotnych, przez pryzmat których dokonywana jest w sprawie ocena i kwalifikacja prawna.

VI.

Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, których wspólnym mianownikiem jest wspomniana na wstępie odmienna ocena skarżącej, eksponująca te elementy stanu faktycznego i wykładni prawa, które jej zdaniem wskazują, że zawarta umowa ma wszelkie cechy umowy o dzieło, należy przytoczyć rozumienie przepisów prawa regulujących kwestię podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących umowy o charakterze zlecenia, w kontekście ustalonego stanu faktycznego sprawy. Podkreślić przy tym należy, że wszystkie podnoszone przez stronę uchybienia procesowe, niedostatki wyjaśnień czy też zagadnienia, które jej zdaniem powinny były zostać wzięte pod uwagę przy orzekaniu, nie stanowią o wadzie przeprowadzonych ustaleń faktycznych, lecz wskazują na prezentowaną przez stronę ich odmienną ocenę prawną. Już z tej tylko przyczyny, niezasadne są zarzuty dotyczące poczynienia błędnych/niepełnych ustaleń faktycznych, bowiem kwestionują one w istocie ocenę Sądu pierwszej instancji, wyrażoną w zakresie prawnej kwalifikacji spornej umowy (w tym okoliczności towarzyszących jej zawarciu oraz wykonaniu), na podstawie której uczestnik świadczył na rzecz strony opisaną w niej pracę.

Przypomnieć należy, że z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy wynika, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. To ten przepis, odczytywany łącznie z pozostałymi przepisami prawa materialnego, ustalającymi istotne elementy stosunku prawnego łączącego skarżąca i uczestnik, od którego zależy podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, wyznaczają ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie, w tym zakres koniecznych do przeprowadzenia ustaleń i wyjaśnień.

Istotnym (kluczowym) i niekwestionowanym w sprawie faktem jest zawarcie przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowy, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie - w ramach, określonego warunkami i wymogami art. 32 ust. 1, art. 32¹ ust. 2, art. 36 pkt 1 i 3, art. 41 pkt 4 oraz art. 52 ust. 3 pkt 3 ustawy o radcach prawnych - wykładu szkoleniowego dla aplikantów radcowskich. W tym zakresie mieściło się również przygotowanie niezbędnych, w celu prawidłowego wykonania wykładu, materiałów np. konspektu, czy prezentacji, a także samo jego wygłoszenie (zgodnie z najlepszą wiedzą i najwyższą starannością wykonawcy) w czasie i w miejscu określonym przez zlecającego (tj. podczas zajęć przeprowadzonych z aplikantami radcowskimi), co zwieńczyło protokolarnie potwierdzone wykonanie pracy i wypłata wynagrodzenia.

W granicach sporu istniejącego w niniejszej sprawie (umowa o świadczenie usług czy umowa o dzieło), wymagane jest zatem dokonanie rekonstrukcji norm prawnych regulujących tak sam stosunek cywilnoprawny, jak również skutki które implikuje w sferze obowiązku ubezpieczeń zdrowotnych. Wbrew ocenie skarżącej, podkreślającej nieuwzględnienie szeregu okoliczności świadczących np. o doprecyzowaniu samego dzieła w stopniu szczegółowym (poprzez odesłania do np. planu aplikacji), podstawowym elementem, który wymagał analizy, była ocena prawnego charakteru zawartej umowy i jej skutków.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wszystkie istotne elementy stanu faktycznego znajdują odzwierciedlenie w aktach sprawy (zostały ustalone), a ich ocena prawna dawała podstawę do przyjęcia, że węzeł prawny łączący skarżącą i uczestnika, ma charakter świadczenia usług (szkolenia), nie zaś umowy o dzieło, zatem nietrafnie podnoszone jest naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. WSA nie dokonywał bowiem rekonstrukcji stanu faktycznego na podstawie źródła dowodowego znajdującego się poza aktami sprawy, a oceniał dowody zebrane przez organ, słusznie uznając je za wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy.

Niezasadne, już tylko z powodu próby podważania za jego pośrednictwem stanu faktycznego, jest również podnoszone naruszenie art. 106 § 3 p.p.s.a. Przepis ten nie służy bowiem ponownemu ustalaniu stanu faktycznego sprawy administracyjnej przez WSA, czy NSA. Dopuszczenie uzupełniającego dowodu z dokumentu ma wzmacniać ocenę, czy w sprawie w sposób właściwy ustalono stan faktyczny, zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a finalnie wspomagać ocenę, czy prawidłowo zastosowano przepisy prawa materialnego. Omawiany przepis nie tworzy więc podstaw do prowadzenia przed sądem administracyjnym postępowania dowodowego odnośnie do istnienia nowych okoliczności faktycznych, których strona nie podnosiła w toku postępowania przed organem administracji. Nie służy także - co wskazano - kwestionowaniu ustaleń faktycznych, które zdaniem strony skarżącej nie są prawidłowe. W kontekście poczynionych ustaleń faktycznych, a na ich podstawi ocen prawnych, żadnego znaczenia zdaniem NSA nie miały dowody z dokumentu, tj. uchwały w sprawie szkolenia aplikantów radcowskich w OIRP, gdyż niekwestionowany jest fakt zawarcia umowy właśnie w celu przeprowadzenia elementu szerszego szkolenia aplikantów, zmierzającego do zrealizowania obowiązku prawnego OIRP, co niewątpliwie odbywa się wedle sprecyzowanego schematu (właściwe zagadnienia prawne i ich zakres są realizowany wedle planu aplikacji na poszczególnych jej latach). Fakt, że w danym momencie na osi czasu aplikanci są szkoleni z zagadnień określonych w planie aplikacji, który ramowo określa problemy jakie należy poruszyć, zaś sama umowa do tego zakresu wiedzy o prawie nawiązuje, nie świadczy o tym, że zawarta umowa jest umową o dzieło.

WSA, a wcześniej organy, nie naruszyły również art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jedynie literalne (dosłowne) odczytanie treści umowy, zamiast sięgnięcia po wykładnię oświadczeń woli stron, uwzględniającą odwołanie się w umowie do wspomnianego wcześniej planu szkoleniowego aplikacji i zwyczajów panujących u skarżącej w tym zakresie (zwłaszcza podkreślanego, wysokiego poziomu szkolących oraz niepowtarzalności szkoleń w ramach aplikacji). Powołany przepis, odsyła zatem do zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu, które należałoby uwzględniać przy wykładni postanowień umownych. Jednoznacznie i wprost odnosi się więc do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (zwłaszcza pomiędzy stronami samej umowy), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej, natury (w tym zakresie por. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym, wskazany przez stronę jako pominięty przez WSA, "wzorzec kontroli" zaskarżonej decyzji nie był ani adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Przepis art. 65 § 2 k.c., w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że strony umowy, nawet jeżeli taki jest ich zgodny zamiar, nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z 3 lutego 2021 r. sygn. akt II GSK 1492/18).

Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r. sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r. sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r. sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela, a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może niwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych, co wobec podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oznacza również, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron. Zwłaszcza, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).

Idąc dalej należy zauważyć, że z przepisów regulujących umowę o dzieło wynika, że między stronami tej umowy nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, a mianowicie, że (z chwilą ukończenia dzieła) staje się on niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.

Z kolei z przepisów odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę, zleceniobiorcę), przy oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.

Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, że ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c., wymagała skutecznego zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. sygn. akt II UK 454/13).

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko strony skarżącej kasacyjnie nie podważa oceny Sądu pierwszej instancji odnośnie do skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest i nie była umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.

Nie można bowiem zasadnie zarzucić WSA w Warszawie, ani błędu w podejściu do rozumienia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy, czy też przepisów art. 627, art. 750 i art. 743 k.c., ani też błędu w zakresie odnoszącym się do ich zastosowania, jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji.

Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających ze stosowania metody typologicznej, która ze swej istoty nakazuje uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie, w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r. sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r. sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje.

Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., sprawdzian, o którym mowa w tym przepisie prawa nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, zaś w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt II UK 12/14). Nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Jakkolwiek więc możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu, który spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (w tym zakresie zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II UK 548/13 oraz sygn. akt II UK 420/13; 6 marca 2014 r. sygn. akt V CSK 202/13; 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01; wyroki NSA z: 24 października 2019 r. sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r. sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r. sygn. akt II GSK 846/17). Powyższe nie jest przy tym tworzeniem nowych, pozaustawowych przesłanek kwalifikowania wykładu naukowego jako dzieła, a wykładnią przepisów obowiązujących w tym zakresie.

Co więcej, nie można tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel (wykładowca) podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. Jeżeli tak, to w korespondencji do argumentów osadzonych na gruncie cech odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług), za niemniej istotny należałoby uznać i ten argument, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w chwili jej zawierania nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt II UK 12/14).

W tym też kontekście, w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale na wykonaniu dzieła oznaczonego. Nie ma przy tym wątpliwości, że "oznaczenie" następuje pierwotnie w trakcie układania postanowień umownych, co wobec oczekiwanych przez zamawiającego cech dzieła - wykonywanego na jego zamówienie indywidualnie, kształtowane według jego potrzeb lub upodobań - wobec ekwiwalentność świadczeń stron umowy o dzieło jest także uzasadnione i motywowane tym, aby umożliwić przyjmującemu zamówienie dokonanie prawidłowej oceny w zakresie odnoszącym się do nakładów (czasu i pracy) potrzebnych do wykonania dzieła oraz ryzyk związanych z osiągnięciem danego rezultatu w relacji do odpowiedniego (równoważnego) wynagrodzenia, co w relacji do okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy nie jest bez znaczenia, gdy podnieść, że należne uczestnikowi postępowania wynagrodzenie miało charakter ryczałtowy. O ile więc, przy umowie zlecenia nacisk położono nie na "oznaczenie" efektu, ale na "określenie" kategorii czynności prawnej (usługi) podlegającej wykonaniu - a więc tak właśnie, jak w rozpatrywanej sprawie, w której przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu dla aplikantów radcowskich - o tyle, w umowie o dzieło doszło do przesunięcia punktu ciężkości z aspektu czynnościowego na finalny, a w tej mierze ważne jest, że między "oznaczeniem" a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor zależności. Nie można zrealizować dzieła, jeśli nie zostało ono umownie wytyczone. W przeciwnym razie, niemożliwe będzie poddanie "dzieła" sprawdzianowi w zakresie wad fizycznych. Właściwości te nie są natomiast udziałem umowy zlecenia (wyrok Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2017 r. sygn. akt III UK 53/16).

Z przywołanego powyżej opisu przedmiotu spornej w sprawie umowy - przygotowanie i wygłoszenie wykładu dla aplikantów radcowskich - nie sposób jest zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego (w przedstawionym powyżej rozumieniu tej samoistności), materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, to jest stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. W rozpatrywanej sprawie, wobec przedmiotu spornej umowy oraz wobec znaczenia konsekwencji wynikających z art. 32 ust. 1 ustawy o radcach prawnych (cel aplikacji radcowskiej) w relacji do przepisów art. 36¹ ust. 1 i art. 36⁴ tej ustawy (egzamin radcowski), przeprowadzenie sprawdzianu, o którym stanowi art. 638 § 1 k.c. z całą pewnością nie było możliwe, a wręcz było wykluczone. W korespondencji do dotychczas przedstawionych argumentów - eksponujących znaczenie tego, że nie chodzi o wykonanie jakiegokolwiek dzieła, ale dzieła oznaczonego, albowiem między "oznaczeniem" a rezultatem pracy istnieje ścisły wektor zależności - trzeba podkreślić, że wobec treści oraz funkcji art. 638 § 1 k.c. przeprowadzeniu sprawdzianu, o którym jest w nim mowa, z całą pewnością nie mogły służyć ankiety ewaluacyjne sporządzane przez aplikantów czy też obecność opiekuna roku aplikantów, który co najwyżej mógł potwierdzić formalną stronę wykonania umowy, tj. odbycie się wykładu i aktów staranności z nim związanych, jednak nie mógł potwierdzić "jakości dzieła" tym bardziej, że jego cech nie sprecyzowano, bowiem nie świadczy o tym sam temat wykładu, nawet zestawiony z programem aplikacji i listą zagadnień, jakie w ramach wykładu mają zostać poruszone. Jest to tym bardziej jaskrawe, jeżeli uwzględni się dodatkowo fakt, że opiekun roku nie był zamawiającym. Co więcej, przygotowanie i przeprowadzenie - w ramach organizowanych przez OIRP szkoleń aplikantów radcowskich - wykładu, którego celem jest przekazanie wiedzy z danej dziedziny prawa, służy przygotowaniu do przystąpienia do egzaminu państwowego w celu uzyskania uprawnień radcy prawnego, co siłą rzeczy prowadzi do wniosku, że przyjmujący zamówienie (wykładowca) może jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich zleconych mu czynności edukacyjnych, nie przyjmując jednak na siebie odpowiedzialności za ich rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. sygn. akt II UK 187/11; wyroki Sądu Apelacyjnego w Łodzi z: 19 lutego 2013 r. sygn. akt III AUa 907/12; 30 stycznia 2013 r. sygn. akt III AUa 880/12).

Uwzględniając powyższe, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że działanie przyjmującego zamówienie było poddane reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie - rozumianego w przedstawiony powyżej sposób - rezultatu. Zwłaszcza, że nie został on uzgodniony w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 627 k.c.

W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do przedmiotu spornej w sprawie umowy, dotyczącej przygotowania i wygłoszenie wykładu dla aplikantów radcowskich, trzeba stwierdzić, że podjęte w jej wykonaniu czynności i działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek faktem jest, że podczas zajęć szkoleniowych oraz wykładów dobór słów, przykładów może być inny - podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych - to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca (nauczyciel, szkolący) do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania wykładu, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r. sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r. sygn. akt III AUa 1785/12). W tym również, co w kontekście powyższego trzeba podkreślić, ochronie prawa autorskiego - jak wynika z art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania, co tym samym powoduje, że sam pomysł, czy też koncepcja wykładu - jeżeli nie została skonkretyzowana w danym wykładzie, jako utworze, a ze skargi kasacyjnej nie wynika, aby mogło, czy też miało być inaczej - nie podlega ochronie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II UK 543/13 i II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r. sygn. akt I ACa 1233/12).

Co więcej, z punktu widzenia celu umowy o dzieło, w którym mowa w art. 627 k.c., o istnieniu ustalonego, oczekiwanego i wcześniej nieistniejącego rezultatu umożliwiającego zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest wnioskować na podstawie eksponowanego przez stronę argumentu, że miałoby to wynikać z planu szkolenia oraz Regulaminu odbywania aplikacji radcowskiej. Argument ten dowodzi w istocie tezy przeciwnej, zwłaszcza że przedmiotem zawartej przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu w ramach określonego warunkami i wymogami przepisów ustawy o radcach prawnych cyklu szkoleń aplikantów radcowskich, co prowadzi do wniosku, że podjęte w wykonaniu tej umowy czynności i działania nie miały jednak cech indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat, który nie został przy tym uzgodniony w sposób, w jaki należałoby tego oczekiwać w świetle art. 627 k.c., co nie jest bez znaczenia z punktu widzenia znaczenia konsekwencji wynikających z art. 638 § 1 k.c., o których również była mowa powyżej.

Ocena zasadności skargi kasacyjnej nie może pomijać również i tego, że wykład przeprowadzony w ramach zajęć szkoleniowych dla aplikantów radcowskich, zważywszy na przedmiot, miejsce oraz termin przeprowadzenia tychże zajęć, stanowił cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych, co siłą rzeczy uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny prawa oferowane przez OIRP w ramach programu kształcenia aplikantów radcowskich i zarazem determinowane przedmiotem oraz celem ustawy o radcach prawnych. Skoro przy tym prowadzenie zajęć dydaktycznych w formie wykładu nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, albowiem forma ta jest również zwykle stosowana w przypadku wykonywania omawianych czynności na podstawie umowy o pracę lub umowy o świadczenie usług, to tym bardziej nie sposób jest twierdzić, że wykonanie spornej w sprawie umowy miałoby się materializować w obiektywnie osiągalnym i pewnym rezultacie, który miałby ponadto posiadać charakterystyczne i wynikające z umowy cechy - o takich bowiem nie sposób jest wnioskować na podstawie analizy postanowień wymienionej umowy, albowiem jej przedmiot (gdy chodzi o jego określenie) nie charakteryzował się cechą indywidualizującą dzieło (utwór) zwłaszcza z tego powodu, że ograniczał się do danej dziedziny wiedzy, co uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu - umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Jakkolwiek więc możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu (o czym była już mowa), to jednak zajęciom szkoleniowym przeprowadzonym przez uczestnika, na podstawie spornej w sprawie umowy nie można przypisać cech utworu, albowiem spełniać je może co do zasady wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a w tej mierze - jak powyżej podniesiono - w odniesieniu do umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu.

Odnosząc się końcowo do podniesionego naruszenia art. 135 p.p.s.a. trzeba stwierdzić, że przepis ten, stanowiąc o uprawnieniu wojewódzkiego sądu administracyjnego, wyznacza jednocześnie zakres jego kompetencji orzeczniczych oraz uzależnia uruchomienie przewidzianych przez ustawę środków od "niezbędności" końcowego załatwienia sprawy, której dotyczy skarga, co prowadzi do wniosku, że warunkiem jego stosowania jest stwierdzenie braku zgodności z prawem zaskarżonego aktu w stopniu uzasadniającym jego wzruszenie, a więc innymi słowy uwzględnienie skargi, co rozpatrywanej nie nastąpiło (zob. wyrok NSA z 26 lutego 2025 r. sygn. akt II GSK 1509/24).

W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej OIRP.

O kosztach postępowania orzeczono natomiast na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 118).



Powered by SoftProdukt