![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ochrona zdrowia Ubezpieczenie społeczne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 1949/18 - Wyrok NSA z 2021-01-27, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 1949/18 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2018-12-04 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Cezary Pryca /sprawozdawca/ Jacek Czaja Małgorzata Korycińska /przewodniczący/ |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ochrona zdrowia Ubezpieczenie społeczne |
|||
|
VI SA/Wa 2235/17 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-04-04 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2015 poz 581 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r.o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Dz.U. 2020 poz 1740 art. 65 par. 2, art. 632, art. 734, art. 750 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia WSA (del.) Jacek Czaja po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 2235/17 w sprawie ze skargi K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2017 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa w sprawie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego po wznowieniu postępowania 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od K. J. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
I Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 4 kwietnia 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 2235/17, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej jako: "p.p.s.a.") oddalił skargę K. J. (dalej jako: "skarżący") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2017 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dyrektor Lubuskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej jako: "Dyrektor OW NFZ") decyzją z dnia [...] marca 2010 r. stwierdził, że M. S. w okresie od 4 listopada 2002 r. do dnia 20 czerwca 2003 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej ze skarżącym prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą "[...]", jako płatnikiem składek. Dyrektor OW NFZ postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2014 r. wznowił postępowanie zakończone decyzją ostateczną z dnia [...] marca 2010 r. i następnie - decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r. - stwierdził jej wydanie z naruszeniem prawa w związku z brakiem udziału strony bez jej winy w postępowaniu. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2017 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ z dnia [...] sierpnia 2014 r. Prezes NFZ podzielił ustalenia i wnioski zawarte w decyzji organu I instancji. Organ stwierdził m.in., że czynności polegające na nauczaniu języka obcego w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Czynności wykonywane przez zainteresowanego w ramach umowy nie miały bowiem charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów, czy syllabusa, również nie są samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Organ stwierdził, że stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. W ocenie organu celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie a wykłady i egzaminy stanowił jedynie "środek do celu". Ponadto, Prezes NFZ wskazał, że nauczanie posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Jak również, wykładowca nie podlega odpowiedzialności za wady dzieła. Reasumując Prezes NFZ stwierdził, że w płatnik składek, bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem decyzji ostatecznej, tym samym wydanie tej decyzji nastąpiło z naruszeniem prawa, niemniej merytoryczne rozstrzygniecie sprawy było prawidłowe, a tym samym spełnione zostały przesłanki o których mowa 146 § 2 k.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę skarżącego, na podstawie art. 151 p.p.s.a. stwierdzając, że organy nie dopuściły się jakiejkolwiek obrazy przepisów prawa, w tym przede wszystkim przepisów art. 151 § 2 w zw. z art. 146 § 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej jako: "k.p.a."). Zdaniem WSA, Prezes NFZ nie naruszył również przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 k.c. i art. 750 k.c. w zw. z art. 3531 k.c., albowiem rozstrzygając w niniejszej sprawie, organ ten prawidłowo przyjął, że przepis art. 750 k.c. winien mieć zastosowanie do spornych umów zawartych pomiędzy skarżącym a uczestnikiem postępowania. Jednocześnie, Sąd stwierdził, że wydając w niniejszej sprawie obie decyzje, Prezes NFZ nie dopuścił się również naruszenia ogólnych norm postępowania administracyjnego, w tym w szczególności przepisów art. 10 k.p.a., a także art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., jak również art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd zaznaczył, że skarżący jako płatnik składek nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu wykonywania przez nią pracy na rzecz płatnika. W tej sytuacji, organ trafnie przyjął, że zaszły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Jako kwestię sporną w sprawie WSA uznał natomiast okoliczność, czy umowa cywilnoprawna, nazwana "umową o dzieło", zawarta przez skarżącego, jako płatnika składek, z uczestnikiem postępowania, była umową o dzieło, jak twierdzi skarżący, czy też inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, jak przyjął Prezes NFZ. Sąd podzielił stanowisko organu, zgodnie z którym umowa zawarta pomiędzy skarżącym a wykładowcą nie była umową o dzieło, lecz inną umową o świadczenie usług. Wykonywane przez uczestnika postępowania czynności polegać miały na opracowaniu i wygłoszeniu cyklu wykładów z języka angielskiego w okresie wskazanym w umowie. Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że tak sformułowany w spornej umowie przedmiot sugeruje staranne wykonanie określonych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. Tym samym, w przypadku umowy zlecenia, ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. Zdaniem Sądu, w przypadku opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów z języka angielskiego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom kursu. W związku z powyższym WSA uznał, że wypełnianie zadań w ramach umowy nazwanej "umową o dzieło", tj. opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka angielskiego nie może zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością, nastawioną co prawda na rezultat, jednakże niedający się jednoznacznie sprecyzować. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 10 k.p.a., zdaniem WSA, Prezes NFZ słusznie zauważył, że zarówno zainteresowany jak i strona skarżąca, byli pisemnie informowani o przysługujących im, jako stronom postępowania wznowieniowego, prawach wynikających z przepisów k.p.a., w tym o prawie czynnego udziału w każdym stadium postępowania. W ocenie Sądu, skoro po przeprowadzeniu wznowionego postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Dyrektora OW NFZ organ ten potwierdził, że skarżący, jako płatnik składek, bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem owej decyzji, zasadnie przyjęto, że jej wydanie nastąpiło z naruszeniem prawa. Niemniej, z uwagi na fakt, iż Prezes NFZ uznał jednocześnie, że merytoryczne rozstrzygniecie sprawy w 2010 r. było prawidłowe, to przyjąć należy, że spełnione zostały przesłanki, o których mowa w art. 146 § 2 k.p.a. W konsekwencji, Sąd uznał, że Prezes NFZ, prawidłowo stosując przepis art. 151 § 2 k.p.a., stwierdził jedynie, że wydanie decyzji nastąpiło z naruszeniem prawa. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący zaskarżając to orzeczenie w całości i zarzucając sądowi pierwszej instancji: A. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisu postępowania - art. 141 § 4 zdanie 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na wadliwym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w zakresie, w jakim Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie odniósł się do zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J, K i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, co wskazuje, że sąd pierwszej instancji w istocie pominął podniesione w skardze zarzuty, nie rozpoznając tym samym w sposób prawidłowy wniesionej skargi, co w konsekwencji nie pozwala dokonać prawidłowej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku; B. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisu postępowania - art. 134 § 1 p.p.s.a mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na nierozpoznaniu zawartych w skardze zarzutów opisanych w punktach: C, D, E, G, H, I, J, K i L petitum skargi, dotyczących istotnych uchybień proceduralnych organów obu instancji, stanowiących dostateczną podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji Dyrektora Lubuskiego Oddziału NFZ, w sytuacji, gdy wskazany przepis nakazuje Sądowi pierwszej instancji rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, w szczególności poprzez rozpoznanie i odniesienie się do wszystkich zarzutów strony zawartych w skardze; C. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 149 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji, gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, mimo, że zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ, wbrew dyspozycji art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadzili postępowania co do istoty sprawy; D. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 7, 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął i nie rozpoznał wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania oraz wniosków dowodowych zawartych w piśmie z 23 maja 2014 r. i przyjął a priori, bez zapoznania się z tymi dowodami, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy; E. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 136 k.p.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego przez organ odwoławczy mimo stosownych wniosków złożonych przez pełnomocnika skarżącego w odwołaniu oraz w późniejszych pismach strony z 23 grudnia 2014 r. oraz z 21 stycznia 2015 r., tj. a. ponowienie wniosków dowodowych zawartych w pismach: – podanie o wznowienie postępowania z dnia 15 lutego 2011 r., – pisma pełnomocnika strony z dnia 19 maja 2014 r., – pisma pełnomocnika strony z dnia 23 maja 2014 r., - w szczególności wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: W. W., W. S. , A. Z., M. R., R. B. i P. S., – pisma pełnomocnika strony z dnia 9 czerwca 2014 r., – pisma pełnomocnika strony z dnia 22 lipca 2014 r.; b. o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i wezwanie na rozprawę osób będących stronami we wszystkich analogicznych sprawach toczących się przed organem odwoławczym a dotyczących decyzji Dyrektora LOW NFZ nr [...] do [...], c. o zwrócenie się do ZUS celem aktualizacji jego stanowiska w zakresie objęcia strony ubezpieczeniem zdrowotnym; F. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 89 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, mimo że organ I instancji pominął wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, co uniemożliwiło przeprowadzenie należytego postępowania dowodowego przez organy, a tym samym spowodowało poczynienie błędnych ustaleń faktycznych; G. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 32 k.p.a. i art. 64 § 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez organy I i II instancji, że czynności procesowe podjęte przez adwokata M. D. do 12 sierpnia 2014 r. są bezskuteczne, w sytuacji gdy: - pierwsze pełnomocnictwo do reprezentacji przez tutejszym organem zostało złożone jeszcze przed wszczęciem postępowania i złożeniem wniosku o wznowienie postępowania - vide: załącznik do pisma o odmowie dopuszczenia do akt; - kolejne pełnomocnictwa do reprezentowania w sprawach wznowienia były składane w postępowaniu przed WSA oraz NSA, - organ samodzielnie adresował do adwokata M. D. pisma merytoryczne uznając go za pełnomocnika (vide: np. pismo z dnia 6 lipca 2014 r., 10 lipca 2014 r.), - nawet jeżeli organ uznawał, że adwokat M. D. nie był umocowany do reprezentacji skarżącego na etapie składania poszczególnych pism to winien wezwać tego pełnomocnika do uzupełnienia braków poprzez przedłożenie dokumentu pełnomocnictwa lub ewentualnie wystosować do adwokata A. D. prośbę o potwierdzenie czynności adwokata M. D., - wnioski dowodowe zawarte w pismach złożonych przed dniem 12 sierpnia 2014 r. zostały ponowione w późniejszych pismach z dnia 23 grudnia 2014 r. oraz dnia 21 stycznia 2015 r.; H. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a.- naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ przeprowadził postępowanie administracyjne z pominięciem strony oraz zaniechał zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a tym samym pozbawił stronę możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań, w szczególności wniosków formalnych i dowodowych; I. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 36 §1 k.p.a. oraz 10 §1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niezastosowanie polegające na oddaleniu skargi w sytuacji, gdy Prezes NFZ nie zawiadomił strony, ani jej pełnomocnika ani razu w przeciągu 3 lat trwania postępowania o przedłużeniu postępowania i jego przyczynach, co w powiązaniu z naruszeniem o którym mowa powyżej (zaniechanie zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania) doprowadziło do zaskoczenia strony faktem wydania decyzji i uniemożliwiło końcowe zapoznanie się z aktami i złożenie finalnych wniosków dowodowych, jak również zaktualizowanie dowodów i stanowiska, które to po 3 latach znacznie ewoluowało; J. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a. i art. 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora LOW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji nie poinformował strony o terminach przesłuchania świadków (oraz stron) co pozbawiło stronę oraz pełnomocnika prawa do uczestnictwa o przesłuchaniach oraz uniemożliwiło zadawanie pytań oraz ustosunkowywanie się do wypowiedzi świadków; K. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a., art. 75 oraz 79 § 1 i 2 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż Prezes NFZ błędnie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora LOW NFZ, w sytuacji, gdy wskazany organ I instancji "przesłuchał" świadków w formie pisemnej tj. poprzez wysłanie im listy pytań i umożliwienie udzielenie odpowiedzi pisemnych, co pozbawiło stronę prawa do zadawania pytań i ustosunkowywania się i składania wyjaśnień; L. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a., art. 75 § 1 oraz 123 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania przed organami I i II instancji zaniechano wydawania postanowień w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodu, co doprowadziło do zaskoczenia strony faktem odmowy przeprowadzenia wszystkich zawnioskowanych dowodów (strona dowiedziała się o tym z uzasadnienia decyzji) i uniemożliwiło zaoferowanie innych dowodów w sprawie; M. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi, w sytuacji nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, co pozbawiło stronę prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy administracyjnej w postępowaniu dwuinstancyjnym; N. na podstawie przepisu art. 174 pkt 2) p.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - art. 151 p.p.s.a. w związku z przepisem art. 14 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na oddaleniu skargi pomimo, iż w toku postępowania administracyjnego wystąpiły rażące braki w dokumentacji niniejszej sprawy, w szczególności: – brak w aktach pism strony wysyłanych po dacie 23 maja 2014 roku, tj. brak pism z dnia 9 czerwca 2014 roku, 22 lipca 2014 roku, 5 sierpnia 2014 roku i 11 sierpnia 2014 roku, – brak protokołów ze stawiennictwa pełnomocników skarżącego na czynność wysłuchania stron, tj. adwokata A. D. z dnia 26 czerwca 2014 roku oraz aplikanta adwokackiego P P. z dnia 25 czerwca 2014 roku, – brak kompletnej metryki oraz kompletnej numeracji akt; co wskazuje na to, że zarówno organy jak i sąd I instancji nie dysponowały kompletną dokumentacją sprawy i nie zapoznały sią należycie ze stanowiskiem strony oraz jej wnioskami formułowanymi wtoku postępowania; O. na podstawie przepisu art. 174 pkt 2) p.p.s.a. - naruszenie przepisu postępowania - przepisu art. 106 § 3 mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na bezpodstawnym oddaleniu zawartego w punkcie 3 petitum skargi wniosku o przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z dokumentów załączonych do skargi, w sytuacji, gdy dokumenty te stanowiły dowód na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy oraz służyły wyjaśnieniu zaistniałych w sprawie istotnych wątpliwości dotyczących podnoszonych w skardze zarzutów niekompletności akt postępowania i nierozpoznania szeregu wniosków dowodowych skarżącego przez organy I i II instancji, a przeprowadzenie uzupełniającego dowodu nie powodowałoby nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie; P. na podstawie przepisu art. 174 pkt 1) p.p.s.a - naruszenie prawa materialnego - art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku z art. 8 ust. 1 pkt e) ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U z 1997 r. Nr 28, poz. 153; dalej jako: "ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym") oraz art. 9 ust. 1 ust. 1 pkt e) ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu społecznym w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz.U. z 2003 r. Nr 45, poz. 391) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca uczestnika postępowania ze skarżącym stanowiła umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, iż była to umowa o dzieło. Skarżący kasacyjnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie powołanych w niej zarzutów. III W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie tej skargi oraz o zasądzenie kosztów postępowania, a także o rozpoznanie sprawy na rozprawie. IV Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji, kontrolując decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, stwierdził, że organ nie naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 6 i 7 tej ustawy, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba (której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena - z tego punktu widzenia - charakteru umowy, na podstawie której praca była wykonywana, należy zatem do sfery okoliczności faktycznych. Ustalenie tych okoliczności - które przesądzają o zasadności zastosowania przepisu prawa materialnego regulującego obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego - sprowadza się tym samym kwalifikacji prawnej umowy (por. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2020 r. sygn. II GSK 1136/20). W skardze kasacyjnej sformułowano zarzut art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku art. 8 ust. 1 pkt e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym oraz z art. 9 ust. 1 pkt e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu społecznym w NFZ poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca uczestnika postępowania ze skarżącym stanowiła umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, że była to umowa o dzieło. Tymczasem - jak już wskazano - z pisemnych motywów zaskarżonego wyroku wynika jednoznacznie, że Sąd pierwszej instancji jako podstawę materialnoprawną wydanej w sprawie decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wskazał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych nie zaś art. 9 ust. 1 pkt e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu społecznym w NFZ czy art. 8 pkt. 1 lit. e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. W rozpoznawanej sprawie w podstawach kasacyjnych nie wskazano na naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - ani przez błędną jego wykładnią ani też przez niewłaściwe jego zastosowanie - w szczególności co do zasady stosowania przepisów prawa materialnego po wznowieniu postępowania. Z kolei zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 lit. e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym - jak wskazuje sposób sformułowania zarzutu i jego uzasadnienie - skarżący kasacyjnie upatruje nie w jego wadliwym niezastosowaniu lecz w błędnej ocenie, że będąca przedmiotem analizy umowa była umową o świadczenie usług. Tak więc kwestia zasad stosowania przepisów prawa materialnego w sprawach po wznowieniu postępowania - z uwagi na brak w tym względzie stosownych zarzutów - pozostaje poza kontrola kasacyjną. Skład orzekający NSA podziela jednak pogląd, że nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w związku z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z 9 września 2020 r. sygn. II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09). Tak więc, mimo że w żadnej z podstaw kasacyjnych nie wskazano w sposób prawidłowy na uchybienie zasadniczej - co do meritum - materialnoprawnej podstawie rozstrzygnięcia Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał odniesienie się do zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej. Należało mieć na uwadze, że zgodnie z art. 8 pkt 1 lit. e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym– uchylonej 1 kwietnia 2003 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 2, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Ustawa o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia obowiązująca od 1 kwietnia 2003 r. do 1 października 2004 r., w art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. e) stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 6 i 7, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Na gruncie powołanych przepisów - tak jak i w myśl powołanego na wstępie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej - ustalenie przesłanek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w istocie sprowadza się do oceny charakteru umowy zawartej w konkretnym przypadku. Ocena, czy hipotetycznemu stanowi faktycznemu wyrażonemu w powołanych normach materialnoprawnych odpowiada stan faktyczny ustalony w sprawie zależy zatem od "klasyfikacji prawnej" umowy. Całokształt podstaw kasacyjnych w zestawieniu z ich uzasadnieniem pozwala tymczasem przyjąć, że zarówno zarzutem wadliwego zastosowania prawa materialnego - w tym wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego oraz ustawy o świadczeniach - jak i zarzutami naruszenia przepisów postępowania skarżący kasacyjnie zmierza do podważenia zaaprobowanego przez sąd pierwszej instancji stanowiska organów administracji, że umowa zawarta przez niego z uczestnikiem postępowania nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań NSA. Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru umowy zawartej przez skarżącego i uczestnika postępowania jest prawidłowe. Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestnika postępowania określonych czynności polegających na opracowaniu i wygłoszeniu cyklu wykładów z języka angielskiego dla uczestników kursu. Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, w pełni podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki NSA z dnia: 20 listopada 2018r. sygn. II GSK 846/17, 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17, 27 lipca 2020 r. sygn. II GSK 487/20, 11 września 2020 r. sygn. II GSK 923/18, 22 października 2020 r. sygn. II GSK 3939/17, 13 listopada 2020 r. sygn. II GSK 26/18 oraz cytowane w nich orzecznictwo). Na takie wyjątkowe okoliczności nie powołuje się jednak skarżący w warunkach rozpatrywanej sprawy. Z treści zawartej przez niego umowy wynika, że uczestnik postępowania zobowiązywał się jedynie do opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów z języka angielskiego na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez skarżącego, dla uczestników kursu językowego. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, iż świadczenie polegające na nauczaniu języków, choćby nawet było prowadzone przez lektora na podstawie autorskiego programu nauczania w postaci skryptu oraz konspektu, nie zawiera, bo nie może zawierać niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło. Powyższy pogląd znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych (zob. wyroki NSA z dnia: 25 października 2016 r. sygn. II GSK 867/15, 27 października 2016 r. sygn. II GSK 767/15, 9 marca 2017 r. sygn. II GSK 3384/15, 31 stycznia 2019 r. sygn. II GSK 5010/16). W sytuacji zatem, gdy przedmiotem umowy w rozpoznawanej sprawie było przeprowadzanie nauczania języka, nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom kursu, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy o języku, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonująca umowę nie miała wpływu na nabycie przez uczestników kursu umiejętności posługiwania się językiem i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy z prowadzącą kurs językowy nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia wykładów w oparciu o konspekty lub bez nich. Prowadzący kursy nie przyjął jednak na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania tj. zdobycie przez kursantów konkretnej wiedzy językowej i jej wykorzystanie poprzez skuteczne (płynne) posługiwanie się określonym językiem. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez kursantów nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wspomniano już wyżej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umów nie był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło. Z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Na gruncie niniejszej sprawy zgodnie z postanowieniami umowy dopuszczona została możliwość powierzenia przez wykonawcę czynności będących przedmiotem umowy innym osobom (§ 12). Przyjęcie takiego rozwiązania uzasadnia przyjęcie, że cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne, jak ciągłość realizacji świadczeń, co jest specyficzne dla umowy zlecenia. Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która nie występuje w spornej umowie, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za godzinę lekcyjną wykładów. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu. Nadto, jak wynika z umowy, wynagrodzenie to płatne było co miesiąc do 5. dnia każdego nowego miesiąca, zatem również termin wypłaty wynagrodzenia nie został uzależniony od osiągnięcia określonego rezultatu. Typowe dla umowy o dzieło, jest rozwiązanie, w którym zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. W przypadku umowy o dzieło zainteresowany ponosi więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie – tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie. Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. W rozpatrywanej sprawie umowa nie zawierała postanowień, które pozwalałyby na ocenę rezultatu pracy, czy precyzowałyby konsekwencje na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami. Uprawnienia zamawiającego do wstrzymania wypłaty wynagrodzenia i do jednostronnego odstąpienia od umowy aktualizowały się w przypadku niedostarczenia konspektu z przeprowadzonych w danym miesiącu zajęć, nieprowadzenia na bieżąco dziennika wykładów dla danej grupy, czy nierzetelnego wykonywania określonych czynności, w tym prowadzenia wykładów. Weryfikacji podlegała więc staranność i rzetelność działania wykładowcy. Brak możliwości odstąpienia od umowy przez wykonawcę raz jeszcze potwierdza, że celem umowy było zapewnienie realizacji świadczeń we wskazanym okresie, a nie zrealizowanie określonego dzieła w ustalonym terminie. Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowana umowa jest umową zlecenia, a nie umową o dzieło. Oceny tej nie może skutecznie podważyć okoliczność nadania umowie przez strony nieprawidłowej nazwy. Z omówionych względów zarzut naruszenia powołanych przepisów prawa materialnego nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest też uzasadnione oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu art. 65 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku sąd pierwszej instancji w pisemnych motywach rozstrzygnięcia nawet nie powołał art. 65 k.c. Brak zatem podstaw, by twierdzić, że WSA przepis ten w ogóle stosował. Trzeba jednak wyjaśnić, że powołany art. 65 k.c. wskazuje przy wykładni umów okoliczności istotne dla rozumienia treści oświadczeń woli (§ 1 - oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje) i daje pierwszeństwo kryterium zamiaru stron i celu, jaki stronom przyświecał przy zawieraniu umowy (§ 2). Tymczasem nie powinno ulegać kwestii, że - nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów - strony umów nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Brak podstaw do stosowania art. 65 k.c. nie zmienia jednak faktu, że zarówno organ, jak i sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić charakter zawartych w niej postanowień z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych. Zarzuty kasacyjne naruszenia przepisów postępowania nie podważają skutecznie oceny sądu pierwszej instancji, że organy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie nie tylko co do przyczyn wznowienia, ale również co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego. Skarżący kasacyjnie zarzucił, że sąd pierwszej instancji naruszył art. 151 p.p.s.a., gdyż nie uwzględnił skargi, mimo naruszenia przez Prezesa NFZ art. 10 § 1 k.p.a. polegającego na prowadzeniu postępowania administracyjnego z pominięciem strony i zaniechaniu wyznaczenia stronie terminu do wypowiedzenia się w sprawie zgromadzonego materiału dowodowego. Według skarżącego kasacyjnie prowadzenie postępowania z pominięciem strony przejawiało się w tym, że organ w toku postępowania nie wystosował do strony i jej pełnomocnika żadnej korespondencji odnoszącej się do rozpatrzenia wniosków dowodowych i formalnych oraz wyjaśnienia przyczyn niedochowania terminu rozpatrzenia sprawy. W związku z tym należy zauważyć, że po wznowieniu postępowania zakończonego wydaniem decyzji ostatecznej skarżący był informowany o przysługującym mu prawie do czynnego udziału w postępowaniu przez organy obu instancji i z prawa tego korzystał. Przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji, skarżący złożył szereg pism, w których przedstawił swoje stanowisko oraz zgłosił wnioski dowodowe i formalne. Pisma te zostały włączone do akt administracyjnych sprawy. Zawarte w nich wnioski podlegały ocenie organu, co wynika z uzasadnienia jego decyzji. Wnioski te zostały ponowione w odwołaniu i w dalszych pismach procesowych strony. Prezes NFZ również ustosunkował się do nich w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Podkreślenia wymaga, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie nakładają na organ prowadzący postępowanie obowiązku odrębnego zawiadamiania strony o rozpatrzeniu zgłoszonych wniosków dowodowych. W orzecznictwie wypowiadany jest pogląd, że z treści k.p.a., a w szczególności art. 123 oraz art. 10 k.p.a., nie wynika obowiązek wydania postanowienia odmawiającego przeprowadzenia danego dowodu (zob. wyrok NSA z 8 grudnia 2017r. sygn. I OSK 1214/17). Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości i prostoty postępowania (art. 12 k.p.a.), organ powinien każdorazowo rozważyć zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń. W przypadku ich uwzględnienia strona jest zawiadamiana o terminie przeprowadzenia dowodów, o ile chodzi o dowody z zeznań świadków, biegłych lub oględzin (art. 79 k.p.a.). Poza tym organ wypowiada się w sprawie dowodów zarówno uwzględnionych jak i pominiętych w decyzji kończącej postępowanie w sprawie. W uzasadnieniach wydanych w sprawie decyzji organy wyjaśniły z jakich względów nie skorzystały z wnioskowanych przez skarżącego środków dowodowych. Dodać także należy, że zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. organ powinien zawiadomić stronę o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie, jednak uchybienie w tym zakresie nie może być uznane za prowadzenie postępowania z pominięciem strony. Do uchylenia zaskarżonej decyzji nie mógł doprowadzić zarzut naruszenia przez organ art. 10 k.p.a. poprzez zaniechanie zawiadomienia skarżącego o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji. Jak wspomniano, strona w pismach procesowych jeszcze przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji w postępowaniu wznowieniowym, przedstawiła swoje stanowisko w sprawie i złożyła wnioski dowodowe. Ponadto Prezes NFZ - jak wynika z akt administracyjnych - poinformował strony o możliwości czynnego udziału w postępowaniu i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów przed wydaniem decyzji a skarżący przedstawił swoje stanowisko do zgromadzonego materiału dowodowego. W dalszym postępowaniu organ odwoławczy nie przeprowadzał nowych dowodów - z powodów, które zostały wskazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny ponadto zauważa, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. wyroki NSA z: 18 maja 2006 r. sygn. II OSK 831/05, 24 maja 2007 r. sygn. II GSK 4/07, 1 lutego 2011r. sygn. II OSK 1098/10, a także uchwała 7 sędziów NSA z 25 kwietnia 2005 r. sygn. FPS 6/04 dotycząca naruszenia art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej). Strona powinna w szczególności wykazać, że niewydanie i niedoręczenie jej zawiadomienia, o którym mowa, bezpośrednio przed wydaniem decyzji uniemożliwiło jej na przykład zgłoszenie konkretnych wniosków dowodowych. Skarżący nie wykazał jednak, jakich konkretnie czynności dokonałby, gdyby otrzymał omawiane zawiadomienie. W szczególności skarżący nie skonkretyzował, jakie nowe dowody zgłosiłby w postępowaniu administracyjnym. Ogólnikowe stwierdzenia o uniemożliwieniu uzupełnienia materiału dowodowego i wytknięcia licznych uchybień organowi, nie są wystarczające dla przyjęcia, że brak zawiadomienia o możliwości wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego bezpośrednio przed wydaniem decyzji stanowił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji powinno prowadzić do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Z tych samych względów tj. z powodu braku wykazania wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, bezzasadne okazały się również zarzuty naruszenia art. 10 k.p.a. w związku z art. 75 k.p.a. i art. 79 § 1 i 2 k.p.a., a także art. 89 §1 i 2 k.p.a. Zarówno w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, jak i w skardze kasacyjnej skarżący nie wyjaśnił, jakie konkretnie okoliczności istotne dla wyniku sprawy mogłyby być przez niego wykazane gdyby nie to, że nie doszło do przesłuchania świadków z jego udziałem ani przeprowadzenia rozprawy przed organem administracji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uznając stan faktyczny sprawy za wyjaśniony prawidłowo i obierając go za podstawę wyrokowania, sąd pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia art. 151 p.p.s.a., a przeprowadzona przez sąd kontrola zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem słusznie nie wykazała naruszenia po stronie organu art. 7, art. 75, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a. - w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie można zgodzić się ze skarżącym, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił naruszenie przez organy wskazanych przepisów postępowania administracyjnego, polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów zawnioskowanych przez skarżącego. Materiał dowodowy wnioskowany przez skarżącego, okazał się być zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Stanowisko to organy obu instancji wyczerpująco uzasadniły. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że w świetle ustaleń dokonanych przez organy na podstawie treści umowy i wyjaśnień uczestnika postępowania okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia zostały wyjaśnione i nie wymagały przeprowadzenia dalszych dowodów, w szczególności tych, o które zostały wskazane w pismach procesowych i w odwołaniu. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie, bez wpływu na wynik rozpatrywanej sprawy pozostaje kwestia prawidłowości dokonanej przez organy oceny treści udzielonych pełnomocnictw co do zakresu wynikającego z nich umocowania do działania w imieniu strony postępowania i skuteczności dokonywanych na podstawie tych pełnomocnictw czynności procesowych. Zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej organy administracji zobligowane są bowiem do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie niezbędnym do jej rozstrzygnięcia. Niezależnie więc od tego, czy strona skutecznie zgłosiła wniosek dowodowy, organ z własnej inicjatywy powinien korzystać ze środków dowodowych, jakie okażą się niezbędne do realizacji tego obowiązku. W rozpatrywanej sprawie prawidłowo przyjęły organy administracji, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zakończenie postępowania i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego. Skoro bowiem charakter i cel umowy zawartej przez skarżącego z uczestnikiem wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował sąd pierwszej instancji. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (por. wyrok NSA z 27 listopada 2020 r. sygn. II GSK 3800/17 i powołane w nim orzecznictwo). Organy obu instancji nie naruszyły zatem przepisów postępowania regulujących zasady zgromadzenia materiału dowodowego. Sąd pierwszej instancji nie miał też podstaw by zarzucić organom przy kwalifikacji umowy przekroczenie granice swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Ocenę treści umowy - opartą na całokształcie materiałów zgromadzonych w sprawie - uznać należało za zgodną z zasadami wiedzy powszechnej, doświadczenia życiowego i regułami logiki. Wobec wskazania w podstawach kasacyjnych na naruszenie art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. wyjaśnić należy, że do istoty dwuinstancyjności należy przede wszystkim dwukrotne merytoryczne rozstrzygnięcie tej samej sprawy przez dwa różne organy administracji. Wprawdzie zgodzić należy się z tezą, że do uznania, że zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego została zrealizowana, konieczne jest też, by rozstrzygnięcia te zostały poprzedzone przeprowadzeniem przez każdy z organów, który wydał decyzje, postępowania umożliwiającego osiągnięcie celów, dla których postępowanie to jest prowadzone (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2020 r. II OSK 2785/20). W świetle dotychczasowych rozważań - w szczególności wskazujących na bezzasadność zarzutów naruszenia przez organ drugiej instancji przepisów z zakresu postępowania dowodowego - uznać należy, że wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie w rozpoznawanej sprawie oba warunki dwuinstancyjności postępowania warunki zostały spełnione a sąd pierwszej instancji nie uchybił art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 15 k.p.a. Ponadto, pozostając przy ocenie zarzutów naruszenia przepisów postępowania, zauważyć należy, że organy Funduszu przeprowadziły w tej sprawie postępowanie samodzielnie i nie uzależniły wyniku sprawy od treści rozstrzygnięć wydanych w innych sprawach, dotyczących innych okoliczności i podmiotów, czego prawidłowość nie budzi wątpliwości. Podkreślić jeszcze raz trzeba, że Prezes NFZ nie był zobligowany do wydania postanowienia w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodów, a odniesienie się do wniosków strony w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zostało ocenione przez sąd pierwszej instancji prawidłowo. Również niezasadny jest zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z dokumentów. Należy wskazać, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentów jest możliwe, jeżeli łącznie spełnione są dwa warunki: 1) jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, 2) nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Dopuszczenie takiego nowego dowodu z dokumentu jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem Sądu. Jak trafnie wskazuje B. Dauter "przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości." (B. Dauter w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Kraków 2006 r., s. 244). Biorąc powyższe pod uwagę sąd pierwszej instancji oddalając wniosek o przeprowadzenie dowodu ze wskazanych w skardze nie naruszył art. 106 § 3 p.p.s.a. zwłaszcza, że dokumenty te znajdowały się już w aktach sprawy. Wnioskowany przez stronę skarżącą dowód nie spełniał zatem przesłanki niezbędności dla wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uznał, że dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku nie usprawiedliwia też zarzut naruszenia art. 134 § 1 i art. 141 p.p.s.a. Na gruncie regulacji zawartych w tych przepisach nie ulega wątpliwości, że co do zasady sąd pierwszej instancji zobowiązany jest odnieść się do zarzutów stawianych zaskarżonej decyzji. Skład orzekający przychyla się jednak do wyrażanych w orzecznictwie poglądów, że sąd administracyjny w uzasadnieniu wyroku nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie - może je oceniać całościowo (por. wyroki NSA: z 29 kwietnia 2015 r. sygn. II GSK 470/14; z 18 listopada 2016 r. sygn. II GSK 702/15; z 19 czerwca 2018 r. sygn. II GSK 2336/16; z 18 kwietnia 2018 r. sygn. II GSK 2671/16; z 4 października 2018 r. sygn. akt II GSK 2983/16). Istotne jest, aby z wywodów Sądu wynikało, dlaczego uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze. W rozpoznawanej sprawie w omawianej podstawie kasacyjnej i jej uzasadnieniu skarżący kasacyjnie poprzestał na powołaniu "liter" pod którymi formułował w skardze swoje zarzuty i stwierdził, że dotyczyły one "istotnych uchybień proceduralnych" - "w szczególności dotyczących nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z treści motywów wyroku zawartych w jego uzasadnieniu wynika wystarczająco jasno, z jakich względów sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że organy uchybiły procedurze w zakresie gromadzenia materiału dowodowego. Podkreślenia wymaga przy tym, że stosownie do treści art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania może być skuteczną podstawą kasacyjną, tylko gdy zostanie wykazane, że uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Takiego związku w sprawie nie wykazano. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego w punkcie 2 sentencji wyroku orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. |
||||