drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenie społeczne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 1890/21 - Wyrok NSA z 2024-04-10, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 1890/21 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2024-04-10 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-08-26
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Cezary Pryca /przewodniczący/
Małgorzata Rysz
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 2045/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-11-24
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2019 poz 1145 art. 627, art. 734 par. 1, art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tj
Dz.U. 2016 poz 1793 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant asystent sędziego Jolanta Dominiak po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "M." Sp. z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2045/20 w sprawie ze skargi "M." Sp. z o.o. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 5 grudnia 2019 r. nr 1341/2019/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od "M." Sp. z o.o. w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

I.

Decyzją z 22 czerwca 2017 r. nr 161/2017/U Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, oraz art. 107 ust 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm. - dalej jako ustawa o świadczeniach) oraz art. 627, art. 734 i art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.), jak i art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.) orzekł, że M. M. (uczestnik) był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z M. Sp. z o.o. w K. (dalej spółka, płatnik) umów (nazwanych przez strony "umowami o dzieło"), co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach:

- od dnia [...] maja 2013 r. do dnia [...] czerwca 2013 r.,

- od dnia [...] lipca 2013 r. do dnia [...] października 2013 r.,

- od dnia [...] listopada 2013 r. do dnia [...] grudnia 2013 r.

Przedmiotem umowy z [...] maja 2013 r. było w okresie od [...] maja 2013 r. do [...] czerwca 2013 r. wykonywanie następujących prac:

- składanie wood mini karteczka i instrukcja w ilości 8.000 szt.,

- składanie wood mini tekturka w ilości 1.000 szt.,

Przedmiotem umowy z [...] lipca 2013 r. było w okresie od [...] lipca 2013 r. do [...] października 2013 r. wykonywanie następujących prac:

- składanie wood mini karteczka i instrukcja w ilości 13.770 szt.,

- składanie nakrętki wood w ilości 1.000 szt.,

Przedmiotem umowy z [...] listopada 2013 r. było w okresie od [...] listopada 2013 r. do [...] grudnia 2013 r. wykonywanie następujących prac:

- składanie wood mini karteczka i instrukcja w ilości 2.500 szt.,

- składanie nakrętki wood w ilości 4.000 szt.,

- przypinanie celulozy w ilości 1.090 szt.

II.

Po rozpatrzeniu odwołania spółki, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją z 5 grudnia 2019 r. nr 1341/2019/Ub utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.

III.

Wyrokiem z 24 listopada 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2045/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki na ww. decyzję Prezesa NFZ.

WSA uznał, że zebrany materiał dowodowy przesądza, że czynności uczestnika nie prowadziły do powstania indywidualnego, niepowtarzalnego dzieła. Znaczenie ma też faktyczna realizacja zobowiązania, które nie było jednorazowe, lecz powtarzalne, bowiem były zawierane kolejne umowy na następujące po sobie okresy, których przedmiot był de facto taki sam. Spółka zawarła z uczestnikiem umowy zatytułowane "umowa o dzieło" w okresie od [...] maja 2013 r. do [...] grudnia 2013 r. Każdorazowo przedmiot umowy określano jako "składanie nakrętki", "przypinanie celulozy", "składanie wood". W sprawie nie wykazano, aby umowy te zmierzały do osiągnięcia indywidualnego rezultatu. Już samo określenie przedmiotu tych umów eksponuje wyraźnie, że znaczenie miało samo staranne wykonanie określonych elementów, według udostępnionego uczestnikowi wzorca. Zauważyć należy, że w stosunku do każdej z wyodrębnionych w umowach czynności, ich ilość sięgała od tysiąca do kilkunastu tysięcy. Zdaniem Sądu pierwszej instancji strony umówiły się na wykonanie szeregu powtarzających się czynności na podstawie przepisów prawa. Takie czynności nie posiadały cech oryginalności. Uczestnik wykonywał szereg jednorodzajowych czynności, powtarzających się, co nie może być rozumiane jako jednostkowy rezultat charakterystyczny dla wykonania dzieła.

Za niezasadne WSA uznał zarzuty, w których skarżąca stara się wykazać, że na podstawie zapisów umów uczestnik był odpowiedzialny za wady wykonanego przez siebie dzieła. Nie sposób z treści umów zawieranych z uczestnikiem wywieść ciążącej na nim odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady dzieła. W § 4 umów wskazano, że wykonawca nie odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, jeżeli jest to spowodowane siłą wyższą. Powyższe postanowienie umowne w żaden sposób nie odpowiada uregulowaniu dotyczącemu odpowiedzialności uczestnika z tytułu rękojmi, na podstawie art. 638 w zw. z art. 556¹ kc. Nie jest wiadome, jakie parametry winny charakteryzować efekt pracy uczestnika, tak aby zarówno zamawiający, jak i wykonawca, mógł określić właściwość, którą dzieło tego rodzaju powinno mieć. Na odpowiedzialność z tytułu rękojmi nie wskazuje także postanowienie ujęte w § 3 pkt 4 umowy, zgodnie z którym podstawą wystawienia rachunku jest dokonanie odbioru ilościowo-jakościowego przez zamawiającego. Kontrola jakości pracy jest bowiem właściwa wszystkim formom świadczenia pracy i jako taka nie przesądza o charakterze stosunku prawnego łączącego wykonawcę ze zlecającym pracę. Nie ma zatem znaczenia prawnego okoliczność, że wykonane elementy, podlegały sprawdzeniu przez magazyniera i pracownika kontroli jakości, pod kątem "ilościowo-jakościowym" (podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 18 czerwca 2019 r. sygn. akt III AUa 55/19). Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.

IV.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła M. Sp. z o.o. w K. zaskarżając go w całości i zarzucając:

I. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. oraz art. 627 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji Prezesa NFZ i poprzedzającej jej decyzji Dyrektora WOW NFZ, tj. poprzez uznanie, że skarżącą oraz uczestnika łączyły umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z treścią oraz celem zawartych między stronami umów, umowy zawarte między uczestnikiem a skarżącą były umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;

II. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 65 ust. 1 i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji Prezesa NFZ i poprzedzającej jej decyzji Dyrektora WOW NFZ, tj. poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczenia woli skarżącej oraz uczestnika wynikającego z treści przedmiotowych umów oraz pominięcia zgodnego zamiaru stron oraz faktycznego celu umów, a w konsekwencji uznanie, że skarżącą oraz uczestnika łączyły umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z treścią oraz celem zawartych między stronami umów, w tym z oświadczeń woli skarżącej i uczestnika wynika w sposób jednoznaczny, że przedmiotowe umowy były umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;

III. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji Prezesa NFZ poprzedzającej jej decyzji Dyrektora WOW NFZ, na skutek bezpodstawnego uznania, że skarżąca zawarła z uczestnikiem umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji uznanie, że uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych umów, podczas gdy w rzeczywistości skarżąca i uczestnik zawarły umowy o dzieło, w czego konsekwencji wskazane przepisy nie mają zastosowania dla uczestnika w odniesieniu do zawartych ze skarżącą umów;

IV. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 6. art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niedostrzeżenie przez WSA w Warszawie uchybień organów administracyjnych obu instancji, które to organy nie podjęły niezbędnych czynności potrzebnych do wyjaśnienia sprawy i zaniechały obowiązkowi wyczerpującego zebrania, a następnie rozpatrzenia całości materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do rozpoznania sprawy w sposób niewszechstronny i niewyczerpujący, bez rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia, w tym podjęcia rozstrzygnięcia w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny w sprawie - w zakresie dotyczącym uznania, że umowy zawarte między uczestnikiem, a skarżącą stanowiły umowy o świadczeniu usług, w konsekwencji czego uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, mimo że istniały poważne wątpliwości co do rodzaju zawartych między uczestnikiem, a skarżącą umów,

którego skutkiem było również

naruszenie prawa materialnego tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 627 k.c., art. 65 ust. 1 i 2 k.c. oraz art. 65, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak uchylenia decyzji Prezesa NFZ i poprzedzającej jej decyzji Dyrektora WOW NFZ, na skutek bezpodstawnego uznania, że skarżąca zawarła z uczestnikiem umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji uznanie, że uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych umów, podczas gdy wyczerpujące zebranie materiału dowodowego oraz rozpatrzenie całości materiału dowodowego doprowadziłyby WSA do poprawnego wniosku, że skarżąca i uczestnik zawarły umowy o dzieło, a zatem również, że uczestnik nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartych ze skarżącą umów;

V. naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy z okoliczności sprawy wynikało, że decyzja organu II Instancji powinna zostać uchylona.

Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz o orzeczenie o kosztach postępowania.

V.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

VI.

Skarga kasacyjna jest niezasadna.

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca enumeratywnie wylicza w art. 183 § 2 p.p.s.a.

VII.

Niezasadny w stopniu oczywistym jest zarzut nr V skargi kasacyjnej, w którym strona wskazuje na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a., jak również art. 151 p.p.s.a. Wskazane przepisy, precyzujące powody uwzględnienia bądź oddalenia skargi przez wojewódzki sąd administracyjny, są tzw. przepisami wynikowymi, które nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, ponieważ ich naruszenie musi zostać zawsze powiązane z naruszeniami innych przepisów prawa (procesowego bądź materialnego). Formułując więc tego rodzaju uchybienie należy - jak wskazano wyżej - powiązać je z konkretnymi przepisami prawa materialnego bądź procesowego, które miał naruszyć WSA w toku rozpatrywania sprawy w pierwszej instancji, przy czym w odniesieniu do zarzutów procesowych, należy także wykazać istotny wpływ naruszenia na wynik sprawy. Brak takich powiązań oznacza nieskuteczność zarzutu (por. wyroki NSA z 8 lipca 2021 r. sygn. akt III OSK 3591/21, 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 11 września 2020 r. sygn. akt II GSK 2989/17; 20 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 425/18; 15 lutego 2018 r. sygn. akt II FSK 297/16; 8 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2547/17, 19 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2077/10).

W omawianym zarzucie skarżąca spółka jedynie powołała wymienione wyżej przepisy p.p.s.a. bez powiązania ich z innymi przepisami mającymi w sprawie zastosowanie.

VIII.

Z kolei jak wskazuje analiza zarzutów nr I-IV skargi kasacyjnej, dotyczą one zarówno naruszenia prawa procesowego jak i materialnego. Sposób ich sformułowania (zwłaszcza jeżeli chodzi o zarzut procesowy), świadczy jednak o ich ścisłej relacji w jakiej ze sobą pozostają, co z kolei uzasadnia łączne zbadanie podnoszonych uchybień.

Omawiane zarzuty skargi kasacyjnej kwestionują przede wszystkim subsumcję normy prawnej, zrekonstruowanej z powołanych przepisów prawa materialnego, z czym powiązano również wadliwie dokonaną zdaniem strony skarżącej kasacyjnie ocenę umów zawartych z uczestnikiem, których przedmiotem było wykonanie szeregu zestawów zapachowych wedle przekazanego wzorca. Strona w istocie podnosi więc, że wadliwie został oceniony zakres każdej z umów, co doprowadziło do błędnego zakwalifikowania ich jako umów o świadczenie usług, w sytuacji gdy powstawały za każdym razem indywidualne dzieła.

Odnosząc się do powyższego wskazać wypada, że stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przez umowę zlecenia, w myśl art. 734 § 1 k.c., przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według natomiast art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Na gruncie przywołanych przepisów rozważyć zatem należy, czy zawarte między spółką a uczestnikiem postępowania umowy, w istocie polegające na składaniu prostych elementów, tworzących odświeżacze powietrza, stanowią umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia.

Niewątpliwie w myśl art. 353¹ k.c. strony umowy mają swobodę układania łączącego je stosunku prawnego, a więc wyboru rodzaju stosunku prawnego, w ramach którego będą wykonywane za wynagrodzeniem określone czynności. Jednakże z tego przepisu wynika również, że swoboda ta jest ograniczona m.in. właściwościami (naturą) danego stosunku. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje więc jej nazwa, czy stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot, współkształtowany nie tylko wolą stron ale również okolicznościami zawarcia porozumienia i sposobem wykonywania umowy. Wpływ na tę ocenę ma więc również realizowanie przez strony, nawet wbrew wyraźnym postanowieniom umownym, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wola stron umowy nie może zatem zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). Niezależnie zatem od samej deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, jej postanowienia, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone treścią art. 353¹ k.c., w rzeczywistości ukrywając lub pozorując istnienie określonego stosunku prawnego. W procesie badania natury stosunku prawnego podstawowe znaczenia ma bowiem nie tyle dosłowne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i jej cel. Te zaś częstokroć w obrocie gospodarczym wynikają nie z treści kontraktu, który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom, lecz ze sposobu jego realizacji, ujawniającym rzeczywiste intencje stron. Cel umowy można określić, jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy. Zindywidualizowany dla konkretnej umowy i znany stronom jest wyznaczany, jak wynika z art. 65 § 2 k.c., przez funkcję, jaką strony nadają danej czynności w ramach łączącego je stosunku prawnego. Cel umowy, niekoniecznie wyartykułowany w jej treści, a ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej, wpływa zatem pośrednio na kształt praw i obowiązków (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 5 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1966/15).

Oceniając charakter prawny spornych w sprawie umów podnieść trzeba, że umowa o dzieło i umowa zlecenia (szeroko wykorzystywana w stosunkach cywilnoprawnych do umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami) ma odmienną istotę i konstrukcję prawną.

Niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z 27 marca 2013 r. sygn. akt I CSK 403/12 czy wyrok SN z 12 sierpnia 2015 r. sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie na jego wykonanie (tak wyrok SN z 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Z wykonaniem dzieła nie należy utożsamiać tego, że w efekcie realizacji umowy powstaje jakakolwiek rzecz materialna. Tego rodzaju efekt jest bowiem z zasady immanentnie związany z każdą pracą, co trafnie uchwycił WSA.

Z kolei umowa zlecenia, określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat działanie takie przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2448/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14). Elementem przedmiotowo wyróżniającym umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r. sygn. akt III AUa 1392/15). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.). W świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r. sygn. akt III AUa 1527/14).

Zważywszy na powyższe cechy różnicujące umowę zlecenia i umowę o dzieło, WSA - oceniając dokonaną przez organy kwalifikację szeregu spornych umów, następujących kolejno po sobie - w pełni zasadnie uznał, że odpowiadają one konstrukcji prawnej właściwej dla umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Uwzględniając treść umowy, jak również sposób jej wykonania, nie ma podstaw do przyjęcia, że stosunek prawny z niej wynikający uregulowany został w art. 627 k.c., jak tego domaga się skarżąca kasacyjnie spółka. Przede wszystkim podnieść należy, że przedmiot umowy, obejmujący w istocie składanie odświeżaczy powietrza, został ujęty w sposób nader ogólnikowy, wykluczając tym samym jego zindywidualizowanie oraz możliwość obiektywnego zweryfikowania efektu wykonanej pracy. W umowie nie zostały określone elementy, które miałyby charakteryzować (wyróżniać) przedmiot umowy jako dzieło, czy jak chce tego spółka drobne dzieła wykonywane w tysiącach egzemplarzy według przekazanego wykonawcy wzorca. Wszystkie elementy składowe końcowego produktu w postaci odświeżacza, wykonywane były przez szereg tak samo działających na zlecenie spółki osób fizycznych (uczestników w innych sprawach sądowych). Efektem końcowy, były przy tym dokładnie takie same odświeżacze, a nie indywidualne dzieła, na które wpływ mieli mieć uczestnicy.

Choć każde działanie człowieka prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą w świecie materialnym, tj. powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, to nie oznacza to jeszcze, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów regulujących tego rodzaju umowę. Celem zakwalifikowania stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło. Wobec tego nie sposób przyjąć, że w okolicznościach faktycznych tej konkretnie sprawy składanie w tysiącach sztuk, według dostarczonego schematu, produktów typu nakrętki, wood, czy przypinanie celulozy, nosi jakiekolwiek indywidualne cechy nadane ręką osoby wykonującej te proste i powtarzalne czynności. Łączenie (kompletowanie) określonych elementów produktu finalnego nie prowadzi do wytworzenia nowego, materialnego efektu o cechach indywidualnego dzieła. W wyniku łączenia elementów składowych powstaje zbiorcza całość, jednakże nie ma tam jakiejkolwiek pracy twórczej. W istocie chodzi o prawidłowe połączenie prostych elementów, a istotą działania jest ilość wykonywanych odświeżaczy.

Wszystkie produkty końcowe były wykonywane w jednakowy i dokładnie taki sam sposób, zgodnie z przyjętym schematem (instrukcją), a wykonawcy nie mogli według własnego uznania, swobodnie i dowolnie w sposób twórczy i kreatywny komponować zestawów, lecz musieli to robić tylko i wyłącznie według ściśle określonych sztywnych zasad narzuconych przez zamawiającą spółkę.

Nie ma znaczenia to, że każdy wykonany odświeżacz podlegał kontroli jakości ze strony spółki. Jest to zwykła forma odebrania każdej pracy, która ma być należycie wykonana, według przekazanych wzorców. Nie sposób jest także wnioskować na podstawie zawartej umowy i procesu jej realizowania, że uczestnik, świadcząc pracę miał jakąkolwiek swobodę w sposobie zrealizowania umowy, co jest cechą odróżniającą umów o dzieło. Sporne umowy nie zawierały bowiem wyraźnych i jednoznacznych kryteriów (parametrów), na podstawie których możliwa byłaby weryfikacja wykonania rzekomego dzieła. Wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu w postaci znacznej liczby wykonanych odświeżaczy, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nimi WSA przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach szeregu umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane przez zainteresowanych w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane czynności. Nie wymagały też posiadania szczególnych cech po stronie wykonawcy czy też umiejętności. W zasadzie mogły być one wykonywane przez każdą osobę, która przeszła podstawowe przeszkolenie. Sam fakt wykonania nieokreślonej ilości tych samych odświeżaczy dowodzi, że choć wykonanie umowy prowadziło do wymiernego efektu, to jednak efekt ten nie może być uznany za jednorazowy i zindywidualizowany rezultat, co stanowi istotę umowy o dzieło. W wyniku szeregu czynności nie doszło do powstania czegoś trwałego o cechach wyróżniających. Przedmiotem umowy było w istocie wykonanie kolejnych tożsamych przedmiotów, co z kolei jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, które definiuje obowiązek starannego działania. Nie sposób też pominąć i tej okoliczności, że wynagrodzenie z tytułu spornej umowy nie zostało, jak to powszechnie i zwyczajowo się przyjmuje, określone w sposób ryczałtowy czy kosztorysowy (art. 629 - art. 632 k.c.), lecz w wysokości z góry określonej za każdą złożoną sztukę odświeżacza. Wynagrodzenie w istocie zależało od ilości wykonanych odświeżaczy.

W kontekście tego niezasadne są zarzuty skargi kasacyjne, w istocie polemizujące z oceną umów dokonaną najpierw przez organy, a następnie przez WSA. Sąd pierwszej instancji nie dopuścił się błędnej oceny zawartych umów, ani nie naruszył przepisów procesowych nie wyjaśniając - jak twierdzi skarżąca - istotnych elementów stanu faktycznego. Prawidłowo przyjął bowiem, że pomimo nadanej nazwy, umowy stanowią umowy zlecenia. Wobec bowiem celu i charakteru, wynikających jednoznacznie ze sposobu realizacji przewidzianych działań, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności o prostym charakterze, nie mamy w sprawie do czynienia z szeregiem umów o dzieło.

Z tych względów skarga kasacyjna, nie mając usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).



Powered by SoftProdukt