drukuj    zapisz    Powrót do listy

6035 Opłaty i kary za przejazd pojazdem nienormatywnym, Kara administracyjna, Inspektor Transportu Drogowego, Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę, II GSK 549/18 - Wyrok NSA z 2020-08-11, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 549/18 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2020-08-11 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-02-28
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Kuba
Ewa Cisowska-Sakrajda /sprawozdawca/
Wojciech Kręcisz /przewodniczący/
Symbol z opisem
6035 Opłaty i kary za przejazd pojazdem nienormatywnym
Hasła tematyczne
Kara administracyjna
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 790/17 - Wyrok WSA w Warszawie z 2017-10-03
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Treść wyniku
Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 128 art. 140aa ust. 3 pkt 2
Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.
Dz.U. 2012 poz 1173 art. 38 ust. 2 pkt 3, art. 43 ust. 2
Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe - tekst jednolity.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.) po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 października 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 790/17 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. oddala skargę; 3. zasądza od [...] na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę [...] tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 3 października 2017r., sygn. akt VISA/Wa 790/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – po rozpoznaniu skargi [...] SA z siedzibą w [...] – w pkt 1 uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2017r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej; w pkt 2 orzekł o kosztach postępowania sądowego.

W uzasadnieniu tego wyroku – Sąd I instancji wskazał, że w dniu 22 sierpnia 2016r. w miejscowości Lubicz na drodze krajowej nr [...] (na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr [...]), o wartości dopuszczalnego nacisku na pojedynczą oś napędową do 11,5 t, został zatrzymany do kontroli 6-osiowy zespół pojazdów składający się z 3-osiowego ciągnika samochodowego marki MAN o nr rej. [...] oraz 3-osiowej przyczepy ciężarowej marki KAESSBOHRER o nr rej. [...], kierowany przez [...]. W dniu kontroli zespołem pojazdów, na rzecz przedsiębiorcy - [...], wykonywany był krajowy transport drogowy rzeczy. Przewożono ładunek niepodzielny w postaci jednego elementu betonowego na trasie z [...] do [...], załadowany na terenie spółki [...] S.A. przez jej pracowników. Przeprowadzono ważenie pojazdu na zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stanowisku do ważenia pojazdów w mieszczącym się przy autostradzie [...], MOP [...] (kierunek [...]), wyposażonym w przenośne wagi do pomiarów statycznych typu SAW 10C II o numerach fabrycznych [...] i [...], połączonych 5-metrowym przewodem, które posiadały ważne w dniu kontroli świadectwa dopuszczające je do użytkowania, a także zagłębienia dostosowane do użytych wag. Odczytów wskazań wag dokonano wspólnie z kierowcą, którego poinformowano o przysługujących mu prawach, zapoznano z procedurą kontroli i okazano stosowne dokumenty legalizacyjne. Kierowca nie zgłosił wniosku o ponowne ważenie lub zmierzenie parametrów zewnętrznych pojazdu oraz nie okazał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Kierowca podpisał protokół nie wnosząc uwag do przeprowadzonej kontroli, w tym uzyskanych wyników pomiarowych. W wyniku kontroli ustalono przekroczenie rzeczywistej długości zespołu pojazdów z ładunkiem, która wyniosła 33,91 m, a zatem przekraczała wartość dopuszczalną (18,75 m) o 15,16 m, tj. o 80,84 %, oraz normatywność w zakresie pozostałych wymiarów zewnętrznych (wysokości i szerokości) oraz w zakresie masy całkowitej i nacisków osi zespołu pojazdów. Na podstawie ustalonych gabarytów zespołu pojazdów, stwierdzono, że odpowiadał on parametrom wymiarowo - wagowym przewidzianym dla zezwolenia kategorii VII. Kierujący pojazdem przesłuchany w charakterze świadka oświadczył, że wykonywał przewóz drogowy jednego elementu betonowego stanowiącego ładunek niepodzielny, który został załadowany przez pracowników firmy [...] S.A. Zakład Produkcyjny [...]; po załadunku pojazd nie był ważony całościowo, nie były sprawdzane naciski poszczególnych osi oraz pozostałe parametry; miał świadomość, że pojazd z ładunkiem ma ponad 34 m; w momencie wyjazdu nie posiadał zezwolenia kategorii VII, a jedynie zezwolenie kategorii V; pracownicy [...] S.A. Zakład Produkcyjny [...] nie sprawdzili zezwoleń przed wyjazdem; miał świadomość, że poruszał się bez wymaganych zezwoleń kategorii VII, gdyż jak wskazał musiał pilnie dostarczyć element na budowę. Skarżąca wyjaśniła zaś, że nie posiada własnej floty transportowej, korzysta z pośrednictwa firm trudniących się profesjonalnie przewozem towarów; zawarła umowę z [...], którego obowiązkiem było posiadanie wszystkich stosownych zezwoleń, a także który miał możliwość zlecenia wykonania transportu podwykonawcom, na dowód czego spółka załączyła dokument umowy oraz wydruki korespondencji mailowej z przewoźnikiem.

Wobec tego decyzją z dnia [...] listopada 2016r. Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...] zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII.

Utrzymując w mocy tę decyzję – Główny Inspektor Transportu Drogowego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, że organ pierwszej instancji prawidłowo zgromadził dowody, a następnie prawidłowo zakwalifikował stwierdzone naruszenia jako wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Podkreślił, że podczas kontroli stwierdzono przekroczenie rzeczywistej długości zespołu pojazdów z ładunkiem, a strona nie podjęła szeregu czynności gwarantujących zapewnienie przewozu przesyłki zgodnie z obowiązującymi regulacjami.

Organ odwoławczy zauważył, że nadawca/załadowca, który zleca załadunek innemu podmiotowi i nie interesuje się, czy przewóz odbędzie się w sposób zgodny z przepisami godzi się z ewentualnym skutkiem niedochowania przez ten podmiot warunków przewozu. Nie podejmując żadnych czynności kontrolnych ma wpływ, a przede wszystkim godzi się na powstanie naruszenia. Stwierdzenie nienormatywności w niniejszej sprawie nie wymagało specjalistycznych przyrządów, gdyż znana była długość ładunku. Powyższe zdaniem organu jednoznacznie wskazuje, że strona jako załadowca towaru, miała wpływ, godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń.

Uwzględniając skargę [...] SA na tą decyzję – Sąd I instancji powołał art. 140aa ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j.: Dz. U. z 2017r., poz. 128), zwanej p.r.d., po czym stwierdził, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być nałożona także na inne podmioty, w tym na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma inny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest od niej niezależna. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d. W odróżnieniu od przewoźnika, który za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, załadowca ładunku odpowiada na zasadzie winy.

Sąd I instancji stwierdził, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem obowiązujących norm. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym.

Zdaniem Sądu I instancji ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż skarżąca w chwili załadunku pojazdu miała pełną świadomość, że przewóz ładunku w tej sprawie, ze względu na jego długość, stanowi przejazd nienormatywny. Tym samym argumentacja organu odwoławczego wskazującego na konieczność zważenia i zmierzenia pojazdu przez załadowcę nie jest adekwatna do stanu faktycznego sprawy. Organ w żaden sposób nie odniósł się do argumentacji strony skarżącej, że jest ona producentem prefabrykowanych elementów betonowych, w tym dźwigarów wymagających przewozu na teren budów pojazdami nienormatywnymi, z uwagi na ich wymiary. Skarżąca nie posiada przy tym własnej, specjalistycznej floty pojazdów spełniających powyższe wymogi. W tym zakresie zawarła umowę z profesjonalnym podmiotem zajmującym się transportem m.in. ładunków ponadnormatywnych. Zgodnie z warunkami tej umowy przewoźnik zobowiązany był posiadać wszelkie zezwolenia niezbędne do przewozu tego typu ładunków. Co więcej, skarżąca przestawiła korespondencję mailową z przewoźnikiem, w której z wyprzedzeniem informowała go o parametrach ładunku, który podlegał przewozowi oraz przekazała szczegółowy harmonogram dostaw. Ponadto podkreślała, że aż do chwili zawiadomienia jej o zatrzymaniu transportu nie była informowana przez przewoźnika o żadnych trudnościach z przewozem ładunku.

Organ nie ocenił również – jak wywodził Sąd I instancji - zeznań kierowcy przewożącego w dniu kontroli ładunek załadowany przez skarżącą, z których to zeznań wynika, że kierowca ten miał świadomość wymiarów przewożonego ładunku. Dopiero uwzględniwszy, że skarżąca ustaliła wcześniej parametry przewożonego ładunku, a następnie poinformowała o tym przewoźnika i przekazała mu harmonogram dostaw zawierający daty przewozu poszczególnych elementów oraz potwierdziła możliwość dokonania przez przewoźnika takich dostaw można było przystąpić do rozważań o odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy. Organ odwoławczy - w myśl zasady dwuinstancyjności - nie odniósł się według Sądu I instancji do zarzutów i wyjaśnień strony skarżącej, nie wyjaśnił, czy okoliczności sprawy (świadomość konieczności przewozu nienormatywnego przy jednoczesnym zleceniu przewozu wyspecjalizowanej firmie) a także materiał dowodowy (treść umowy, wymiana maili pomiędzy załadowcą a przewoźnikiem) pozwalają na jednoznaczne przyjęcie wpływu lub wyrażenia zgody przez załadowcę na powstanie naruszenia.

W konsekwencji za zasadne Sąd I instancji uznał zarzuty skargi naruszenia w sprawie przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., jako że nie rozważono stanowiska skarżącej zgłoszonego w związku ze zleceniem przedmiotowych przewozów wyspecjalizowanej firmie transportowej. Organ powinien ocenić wszystkie dowody z punktu widzenia art. 7, art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. i dać temu wyraz w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia. Stan faktyczny sprawy nie został ustalony w sposób prawidłowy, gdyż nie wyjaśniono istotnych wątpliwości, które pojawiły się w toku rozpoznania sprawy i mogły mieć decydujące znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł Główny Inspektor Transportu Drogowego, zaskarżając ten wyrok, na podstawie art. 173 § 1, art. 174 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 176 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016r., poz. 718), zwanej p.p.s.a., w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił naruszenie:

1) przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.:Dz. U. z 2016r., poz. 23 z późn. zm.), zwanej k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ administracji dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, poprzez niezebranie i nierozważenie całości materiału dowodowego w sprawie w kontekście odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy przewożonego towaru, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do skarżącej, jako załadowcy ładunku, zawartych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., pozwalających na uznanie, że skarżąca miała decydujący i bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, lub co najmniej godziła się na wystąpienie tego naruszenia, gdyż to ona dokonała załadunku towaru nadanego do przewozu, którego parametry spowodowały nienormatywność pojazdu wraz z ładunkiem w takim wymiarze, że jego przejazd po drogach publicznych był dopuszczalny wyłącznie po uzyskaniu przez przewoźnika zezwolenia kategorii VII, czego strona musiała mieć świadomość z uwagi na treść przepisów art. 64 ust. 1 pkt 1 i art. 64d ust. 1 oraz załącznika nr 1 do p.r.d., a której to okoliczności strona nie zweryfikowała w żaden sposób po dokonaniu załadunku, wypuszczając pojazd nienormatywny na drogę publiczną, co oznacza, że zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wyczerpujący wyjaśniający motywy zapadłego rozstrzygnięcia;

2) przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., przejawiające się w przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ odwoławczy nie wziął pod uwagę, iż skarżąca podnosiła argumentację wskazującą na brak jej zawinienia w powstaniu naruszenia ze względu na zawarcie umowy z profesjonalnym przewoźnikiem, który zobowiązał się w umowie do uzyskania wymaganego dla danego przejazdu zezwolenia, podczas gdy skarżąca mając świadomość co do obowiązków wynikających z przepisu art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984r. - Prawo przewozowe (t.j.: Dz. U. z 2012r., poz. 1173 z późn. zm), zwanej prawem przewozowym, dokonując załadunku towaru, który spowodował nienormatywność pojazdu w określonych i znanych stronie rozmiarach, powinna była - przed wypuszczeniem takiego pojazdu na drogi publiczne - sprawdzić wypełnienie zobowiązań umownych przez przewoźnika co do posiadania przez niego stosownego zezwolenia względem każdego z załadowanych pojazdów, wobec czego organy zasadnie argumentowały, że z okoliczności i dowodów zgromadzonych w sprawie bezspornie wynika, iż do naruszenia przepisów p.r.d. w zakresie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia doszło właśnie wskutek zaniedbania skarżącej jako załadowcy, z ostrożności procesowej zarzucił także:

3) przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. w zw. z art. 64 ust. 1 pkt 1 i art. 64d ust. 1 p.r.d. oraz przepisami załącznika nr 1 do p.r.d., a także art. 43 ust. 2 prawa przewozowego, poprzez błędne uznanie, iż przepis ten nie może znaleźć zastosowania w sprawie, z uwagi na to, że z ustaleń stanu faktycznego sprawy nie wynika ponad wszelką wątpliwość wina osoby dokonującej załadunku (jej pracowników), podczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że strona działając jako podmiot dokonujący załadunku, dopuściła się co najmniej niedbalstwa, nie weryfikując w żaden sposób wykonania przez przewoźnika zobowiązań umownych co do posiadania wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, dopuszczając do wyjazdu pojazdu nienormatywnego na drogę publiczną, a co niezbicie oznacza, że skarżąca miała bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez takiego zezwolenia lub przynajmniej godziła się na wystąpienie tego naruszenia.

Wobec tego skarżący kasacyjnie organ wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie; uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi strony, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie; oraz o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną [...] SA wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...] kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, można oprzeć stosownie do art. 174 p.p.s.a. na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Wobec nie stwierdzenia okoliczności skutkujących nieważnością postępowania przed Sądem I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał wniesioną w tej sprawie skargę kasacyjną w granicach zarzutu kasacyjnego. Skarga ta, oparta na określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. podstawie prawnej, zasługuje na uwzględnienie.

W sytuacji kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego i procesowego, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia prawa procesowego. Do kontroli subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony (tak np. wyrok NSA z dnia 4 marca 2014r., II GSK 1597/12, Lex nr 1495105). Ta kolejność rozpoznania zarzutów ulega zmianie jedynie wówczas, gdy skarga kasacyjna stawia zarzut błędnej wykładni prawa materialnego, co jednakże nie ma miejsca w tej sprawie.

Istota zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego sformułowanych w pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej, tj. przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., sprowadza się do kwestionowania stanowiska Sądu I instancji, który uznał, po pierwsze, że organ nie zebrał i nie rozważył całości materiału dowodowego w kontekście podawanych przez skarżącą okoliczności odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy i ich wpływu na stwierdzone naruszenie przejazdu pojazdu nienormatywnego; oraz po drugie, że organ nie wziął pod uwagę podnoszonej przez skarżącą argumentacji wskazującej na brak jej zawinienia w powstaniu naruszenia ze względu na zawarcie umowy z profesjonalnym przewoźnikiem, który zobowiązał się do uzyskania stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.

Rozpoznając tak sformułowane zarzuty – Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, po analizie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, że Sąd I instancji w sposób wadliwy dokonał kontroli tej decyzji, pomijając wobec braku zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. niespójne stanowisko zaskarżonego wyroku co do zakresu przeprowadzonego postępowania dowodowego i wyjaśniającego. Z jednej strony Sąd I instancji stwierdził, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że skarżąca w chwili załadunku pojazdu miała pełną świadomość, że przewóz ładunku w tej sprawie ze względu na jego długość stanowi przejazd nienormatywny, lecz organ w kontrolowanej decyzji nie odniósł się do argumentacji i zarzutów strony co do braku zawinienia w powstaniu naruszenia i nie wyjaśnił (w sensie umotywowania) wpływu świadomości strony (co do nienormatywności pojazdu przy jednoczesnym zleceniu przewozu towaru wyspecjalizowanej firmie przewozowej) na powstałe naruszenie. Z drugiej strony w końcowej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd stwierdził dość ogólnikowo, że stan faktyczny sprawy nie został ustalony w sposób prawidłowy, gdyż nie wyjaśniono wątpliwości, które pojawiły się w toku rozpoznawania sprawy, a skwitował to stwierdzeniem, że "aby ocenić rozstrzygniecie organu w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającego pełne odniesienie do wszystkich elementów stanu faktycznego". Nie wskazał przy tym jakie to istotne dla prawidłowego rozpoznania tej sprawy okoliczności faktyczne wymagają jeszcze wyjaśnienia w sensie ich ustalenia i udowodnienia. Pomimo tej niekonsekwencji wywodów zaskarżonego wyroku przyjąć należy, że w istocie Sąd I instancji uchylił zaskarżoną decyzję nie z uwagi na zakres postępowania dowodowego i wyjaśniającego, lecz na dokonaną zdaniem Sądu I instancji wadliwą ocenę organu okoliczności zawinienia skarżącej w powstaniu stwierdzonego naruszenia, a ściślej niekompletną ocenę okoliczności sprawy, zwłaszcza zaś co do zawarcia przez skarżącą umowy z profesjonalnym przewoźnikiem i treści tej umowy w kontekście winy oraz podnoszonych przez stronę argumentów. Tego stanowiska Sądu I instancji – w konfrontacji z treścią zaskarżonej decyzji i decyzji pierwszoisntancyjnej - nie da się obronić, gdyż jest ono oderwane od treści tych decyzji. W obu podjętych w tej sprawie decyzjach organy rozważył – poza nieistotną dla rozstrzygnięcia tej sprawy kwestią nacisku osi i dmc – okoliczność zlecenia w drodze umowy przewozu prefabrykatu profesjonalnemu przewoźnikowi, w decyzji odwoławczej na stronie 8, w decyzji pierwszoinstancyjnej na stronie 7 i 8. Organy obu instancji, a szerzej organ pierwszej instancji, wyraźnie stwierdziły, że strona nie przedstawiła żadnych faktów i dowodów dopełnienia obowiązku zweryfikowania posiadania przez przewoźnika tego konkretnego przewozu stosownego zezwolenia, nie zweryfikowała czy i jakie zezwolenie posiada przewoźnik podejmujący ładunek; a mając świadomość, że przewóz ładunku wymaga zezwolenia kategorii VII nie sprawdziła jakie zezwolenie posiada przewoźnik i czy zezwolenie to jest wystarczające do przewozu tego ładunku; wreszcie, strona powinna na miejscu załadunku, przed wyjazdem załadowanego pojazdu na drogę publiczną, upewnić się, że przewóz drogowy będzie zrealizowany zgodnie z obowiązującymi normami i przepisami, poprzez chociażby weryfikację faktycznie posiadanego przez kierowcę zezwolenia. W konsekwencji stwierdzono, że strona mogła i powinna nie dopuścić do stwierdzonego w trakcie kontroli drogowej naruszenia. Jednakże zdecydowała się na przejazd pojazdu i dlatego nie dochowała należytej staranności, a co najmniej godziła się na powstanie tego naruszenia. Organ odwoławczy swoją ocenę przesłanki zawinienia strony skwitował stwierdzeniem, że załadowca, który zleca innemu podmiotowi przewóz i nie interesuje się, czy przewóz odbędzie się w sposób zgodny z przepisami godzi się z ewentualnymi skutkami niedochowania przez ten podmiot warunków przewozu; a w tej sprawie stwierdzenie nienormatywności pojazdu nie wymagało specjalistycznych przyrządów, gdyż znana była długość ładunku. Z powyższych wywodów organów obu instancji – stanowiących odpowiedź na argumenty strony odwołującej się do zawarcia umowy i zlecenia przewozu profesjonalnemu przewoźnikowi - wynika w sposób jednoznaczny, iż samo stwierdzenie tych okoliczności ich zdaniem nie jest wystarczające by załadowca nie ponosił odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Z oceną organów obu instancji tych okoliczności należy się zgodzić, stanowisko Sądu I instancji nie uwzględnia bowiem konsekwencji dla załadowcy, a wynikających z art. 38 ust. 2 pkt 3 i art. 43 ust. 2 prawa przewozowego, w myśl których "w liście przewozowym nadawca zamieszcza: inne wskazania i oświadczenia, wymagane albo dopuszczone zgodnie z przepisami ze względu na warunki danej umowy lub sposób rozliczeń"; "nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi". Z przepisów tych wynika w sposób oczywisty zakres ciążących na załadowcy obowiązków, których istota sprowadza się do ogólnej tezy, że załadowca obowiązany jest podjąć wszelkie możliwe działania, aby nie dopuścić do wyjazdu pojazdu nienormatywnego. W tej sprawie – wobec przyznania przez skarżącą – nie budzi wątpliwości, że miała ona świadomość nienormatywności pojazdu z uwagi na długość przewożonego ładunku. Jest też bezsporne, że skarżąca jako załadowca nie zweryfikowała, czy przewoźnik posiada zezwolenie kategorii VII. Kluczowe w tym zakresie jest to, że skarżąca swoje działania sprowadziła tylko do zawarcia stosownej umowy i zawarcia tam zapisu, że to przewoźnik obowiązany jest uzyskać stosowne zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego, podczas gdy od samego początku wiadomym było, że przejazd pojazdu z uwagi na długość ładunku – betonowych prefabrykatów będzie nienormatywnym, wymagającym stosownego zezwolenia. Skarżąca – godząc się na dokonywanie przewozu ładunku przez podwykonawcę przewoźnika głównego – powinna zweryfikować, czy ten podwykonawca posiada stosowne zezwolenie. Posiadanie odpowiedniego zezwolenia przez przewoźnika głównego nie zwalniało jej z obowiązku sprawdzenia posiadanego zezwolenia przez podwykonawcę. Zezwalając na realizowanie przewozu przez podwykonawcę i nie weryfikując posiadania przez niego zezwolenia kategorii VII godziła się na naruszenie przepisów p.r.d. Podwykonawca posiadał jedynie zezwolenie kategorii V, co oznacza, że skarżąca - dopuszczając do przewozu ładunku przez tego przewoźnika - zaakceptowała fakt stwierdzonego naruszenia, zapewne z uwagi na pilność dostarczenia prefabrykatu na plac budowy. Skarżąca - co potwierdza treść odpowiedzi na skargę kasacyjną – decyzję o zleceniu spornego przewozu oparła na błędnym założeniu, że profesjonalny przewoźnik posiada odpowiednie zezwolenie, a skoro pozostaje z nim w stałych stosunkach gospodarczych, to nie miała żadnych podstaw do przypuszczenia, że nie posiada on zezwolenia. Nie wyjaśnia jednakże, na czym opiera to swoje przypuszczenie. Rację należy zatem przyznać skarżącemu kasacyjnie organowi, że załadowca – mając świadomość nienormatywności pojazdu wymagającą posiadania zezwolenia kategorii VII – ponosi winę za stwierdzone naruszenie z tego względu, że nie zweryfikował w żaden sposób po dokonaniu załadunku tego konkretnego ładunku, czy przewoźnik posiada stosowne zezwolenie. Sąd I instancji zatem – pomimo zidentyfikowania normatywnych przesłanek odpowiedzialności załadowcy w sposób prawidłowy, w tym poprzez odwołanie się do poglądów judykatury formułowanych na gruncie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. – w sposób wadliwy skontrolował zaskarżoną decyzję, bezpodstawnie zarzucając jej naruszenie art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Ponadto Sąd I instancji poczynił rozważania co do okoliczności niemających istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy, a mianowicie na okoliczność mierzenia i ważenia pojazdu. Istotnie w decyzjach organy poruszyły tę kwestię z uwagi na kontrolowane w toku kontroli drogowej wszystkie parametry pojazdu, lecz nie te parametry przyjął za podstawę wymierzenia stronie kary pieniężnej. W konsekwencji nie ustalenia organów na te okoliczności stanowiły podstawę faktyczną przypisania załadowcy odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia.

Zarzut kasacyjny naruszenia art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. w zw. z art. 64 ust. 1 pkt 1 i art. 64d ust. 1 p.r.d. oraz przepisami załącznika nr 1 do p.r.d., a także art. 43 ust. 2 prawa przewozowego, tj. zarzut pkt 3 petitum skargi kasacyjnej, nie zasługuje natomiast na uwzględnienie, co jednakże nie ma wpływu na treść rozstrzygnięcia tej sprawy.

W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna zawiera istotną wadę konstrukcyjną. Objęte analizowanym zarzutem przepisy nie zostały powiązane z art. 145 § 1 ewentualnie art. 151 p.p.s.a., a więc przepisami normującymi działalność orzeczniczą sądów administracyjnych. Ponadto skarżący kasacyjnie organ nie dostrzegł, że Sąd I instancji nie wyraził wskazywanego w skardze kasacyjnej stanowiska, że przepisy te nie mają zastosowania w tej sprawie. Podstawę prawną i faktyczną uchylenia zaskarżonej decyzji stanowił wyłącznie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i okoliczność nie odniesienia się przez organ w kontrolowanej decyzji do podnoszonych przez stronę okoliczności zawarcia umowy z profesjonalnym przewoźnikiem i zlecenia temu przewoźnikowi przewozu ładunku. Sąd I instancji z uwagi na stwierdzone w sprawie naruszenia prawa procesowego w ogóle nie odnosił się do kwestii prawidłowości nałożenia na skarżącą kary pieniężnej. Sam stwierdził, że z uwagi na te naruszenia nie może w tej materii wypowiadać się, gdyż musi najpierw dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie się do wszystkich elementów stanu faktycznego. Odrębną kwestią jest prawidłowość dokonanej w zaskarżonym wyroku oceny zastosowania przez organy przepisów prawa procesowego. W konsekwencji w tym zakresie skarga kasacyjna nie została skierowana przeciwko zaskarżonemu wyrokowi. Nie sposób zatem zarzucić Sądowi I instancji naruszenia przepisów prawa materialnego w sytuacji, kiedy zakwestionowano ocenę okoliczności faktycznych i prawidłowość formalną sporządzenia uzasadnienia zaskarżonej decyzji.

Uznając, że istota sprawy sądowoadministracyjnej została dostatecznie wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił, na podstawie art. 188 p.p.s.a., zaskarżony wyrok oraz oddalił, na podstawie art. 151 w zw. z art. 193 p.p.s.a., skargę jako niezasadną. W tej sprawie w świetle materiału dowodowego okoliczność winy skarżącej jako załadowcy nie budzi bowiem wątpliwości, co uprawniało organy do nałożenia na nią, na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., kary pieniężnej za dopuszczenie do przejazdu pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia kategorii VII.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a., uchylił zaskarżony wyrok oraz oddalił, na podstawie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 193 p.p.s.a., skargę. O kosztach postępowania, obejmujących wpis od skargi kasacyjnej oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika, orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 września 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r. poz. 1804 ze zm.).



Powered by SoftProdukt