drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 1526/18 - Wyrok NSA z 2021-02-04, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 1526/18 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2021-02-04 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-08-29
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dorota Dąbek /sprawozdawca/
Tomasz Smoleń
Zbigniew Czarnik /przewodniczący/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 1805/17 - Wyrok WSA w Warszawie z 2017-11-17
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2008 nr 164 poz 1027 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 oraz art. 85 ust. 4;
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jednolity.
Dz.U. 2016 poz 23 art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3;
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Dz.U. 2019 poz 2325 art. 141 § 4, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 176
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Dz.U. 2019 poz 1145 art. 65 § 1 i 2;
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tj
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 4 lutego 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 listopada 2017 r., sygn. akt VI SA/WA 1805/17 w sprawie ze skargi [A.] w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz [A.] w W. 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 17 listopada 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1805/17, po rozpoznaniu skargi [A.] w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] czerwca 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] stycznia 2015 r. i zasądził na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia:

Decyzją z [...] stycznia 2015 r. Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: WOW NFZ) działając na skutek wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie (w skrócie: ZUS) z [...] lipca 2014 r. orzekł, że K.P. (dalej: uczestnik, zainteresowany) w dniach [...] marca

2011 r. i [...] kwietnia 2013 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek: [A.] w W. (dalej: skarżąca, płatnik) umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej cyt. jako: k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W podstawie prawnej organ pierwszej instancji powołał m.in. art. 109, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej) oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.; dalej cyt. jako: u.s.u.s.). W uzasadnieniu Dyrektor WOW NFZ wskazał m.in. na ustalenia kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek, protokół kontroli i zastrzeżenia do tego protokołu oraz umowy zawarte pomiędzy skarżącą (zwaną w tych umowach: "Zamawiającym") a K.P. (zwanym w tych umowach: "Wykonawcą"). Przedmiotem "umowy nr [...] o udział w debacie i przeniesienie praw autorskich" zawartej w dniu [...] marca 2011 r. było: "wzięcie przez Wykonawcę udziału w dyskusji »[...] «, która odbędzie się w dniu [...] marca 2011 roku w [...] w W.". Z kolei przedmiotem umowy nr [...] zawartej w dniu [...] kwietnia 2013 r. było: "wzięcie przez Wykonawcę udziału w dyskusji »[...] «, która odbędzie się w dniu [...] kwietnia 2013 roku w [...] w P. przy ul.[...]". Zgodnie z § 1 pkt 2 obu badanych umów ich przedmiotem było w szczególności: wygłoszenie przez wykonawcę wykładu podczas dyskusji z udziałem publiczności, przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu stworzonego przez wykonawcę na potrzeby dyskusji oraz wypowiedzi wygłoszonych w toku dyskusji oraz udzielenie przez wykonawcę zamawiającemu zgody na dysponowanie wizerunkiem wykonawcy utrwalonym w trakcie dyskusji. Stosownie do treści § 2 badanych umów, świadczenie usług objętych umowami miało się odbywać przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez wykonawcę działalności, a wykonawca zobowiązał się wykonywać umowy osobiście. W § 3 pkt 2 umów wskazano natomiast, że wykonawca ponosi wobec zamawiającego wszelką odpowiedzialność z tytułu ewentualnych wad prawnych utworów (czyli prac stworzonych przez wykonawcę w trakcie trwania debat). Zgodnie z § 3 pkt 3 wykonawca przenosił na zamawiającego każdorazowo z chwilą przekazania utworu autorskie prawa majątkowe przysługujące mu do utworu.

W ocenie organu badane umowy zawarte przez uczestnika z płatnikiem składek, nazwane umowami o dzieło, nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych, do których zastosowanie mają przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Z tego powodu Dyrektor WOW NFZ uznał, że we wskazanych okresach ([...] marca

2011 r. i [...] kwietnia 2013 r.) ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umów.

W odwołaniu od tej decyzji płatnik składek podniósł, że zakwestionowane umowy dotyczyły wyłącznie jednorazowego udziału w debacie nagrywanej przez zamawiającego i publikowanej na stronie internetowej, obejmującego wystąpienie wykonawcy na dany, z góry określony temat. Zaproszenie K.P. do udziału w dyskusji było wynikiem analizy przez zamawiającego dotychczasowego dorobku naukowego, publicystycznego bądź artystycznego wykonawcy. Wykonawca zobowiązany był do przygotowania swoich wystąpień i skonfrontowania wypowiedzi z wypowiedziami innych panelistów. Wystąpienia miały charakter jednorazowy, wymagały odrębnego przygotowania i sporządzenia końcowego dzieła w postaci oryginalnego, spójnego, czerpiącego z dorobku wykonawcy wystąpienia.

Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora WOW NFZ, podnosząc w uzasadnieniu, że w rozpoznawanej sprawie trudno dopatrzyć się indywidualizacji oraz konkretnego opisania zamówionego dzieła – rezultatu, czyli takiego jego oznaczenia w umowach, które zdecydowanie przydałoby mu cech tylko jemu właściwych i niepowtarzalnych. Zdaniem organu, w przypadku określonych w umowach czynności, nawet jeżeli są one nagrywane i utrwalane na nośnikach, a następnie odtwarzane, nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w postaci materialnej lub niematerialnej, w sposób wymagany dla umowy rezultatu, nadto – co prawda mogą wystąpić jakieś zmaterializowane skutki udziału w debatach, jednak umowy nie mogą określić kształtu ich zawartości. Zamawiający wykonując ww. czynności nie może bowiem zobowiązać się do tego, że przebieg dyskusji nie ulegnie zmianie zgodnie z zapotrzebowaniem pozostałych uczestników. W konsekwencji charakter zawartych umów wskazuje, że nie były to umowy o dzieło, lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Prezes NFZ nie podzielił też zarzutów naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej cyt. jako: k.p.a.). Wskazał, że w § 1 obu badanych umów był określony ich przedmiot – udział w dyskusji, a nie stworzenie dzieła. W ocenie organu w sprawie został zebrany odpowiedni materiał dowodowy, w oparciu o który rozstrzygnięto sprawę.

Nie zgadzając się z tą decyzją, działająca przez pełnomocnika skarżąca wniosła skargę, zarzucając organowi błędne zakwalifikowanie zawartych między stronami umów. Skarżąca powołała się na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który uznał, że udział w debatach nie stanowi w żadnym wypadku świadczenia usługi, ani też wykonywania zlecenia. W związku z tym skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.

W odpowiedzi na skargę pełnomocnik Prezesa NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniósł o oddalenie skargi.

Uczestnik po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie.

Powołanym na wstępie wyrokiem sąd pierwszej instancji uwzględnił skargę płatnika składek i uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z

2016 r. poz. 718 ze zm., obecny tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej cyt. jako: p.p.s.a.).

W uzasadnieniu sąd pierwszej instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, orzecznictwo Sądu Najwyższego i poglądy doktryny. Konfrontując materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa stwierdził, że organy dopuściły się naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a., bowiem nie dopełniły ciążącego na nich obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy w zakresie, o jakim mowa w art. 65 k.c. Zdaniem sądu, Prezes NFZ prawidłowo wskazał w zaskarżonej decyzji, że o charakterze umowy decyduje jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które przyjmuje na siebie zawierający umowę. Zatem można się zgodzić z organem co do tego, że to nie nazwa umowy, a jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W ocenie WSA organ skoncentrował się jednak wyłącznie na jednym z postanowień umownych (§ 1 pkt 2 lit. a), zgodnie z którym przedmiot umów obejmuje w szczególności wygłoszenie przez wykonawcę wykładu podczas dyskusji z udziałem publiczności, wnioskując z niego o charakterze zawartych między stronami umów jako zobowiązujących wykonawcę jedynie do starannego działania. Jednak organy pominęły w swoich wywodach kolejne postanowienia umowne, które stoją w sprzeczności ze stanowiskiem jednoznacznie kwalifikującym badane umowy jako umowy o świadczenie usług.

Zdaniem sądu pierwszej instancji, treść umów świadczy o tym, że mają one charakter mieszany, w związku z czym wnikliwej analizy wymaga rozstrzygnięcie, jakiego typu elementy przeważają - czy są nimi elementy umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. W tym celu, w ocenie WSA, niezbędne jest zbadanie rzeczywistych uzgodnień między zamawiającym a wykonawcą, co do tego, jakie faktycznie były zadania K.P.. W szczególności wymagają zbadania intencje i zgodny zamiar stron co do użytych w umowach pojęć: "udział w dyskusji" oraz "utwór", a także jakie znaczenie dla wykonania umów miał fakt "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez wykonawcę działalności", który miał być, zgodnie z § 2 pkt 1 badanych umów, uwzględniony przy ich realizacji.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że organy dokonały oceny "twierdzeń faktycznych" stron umów wyłącznie przez pryzmat pism procesowych, gdy tymczasem ocenie tej winny być poddane zgromadzone w tym postępowaniu dowody, w szczególności z przesłuchania stron oraz ewentualnie świadków, które należało przeprowadzić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy, konkretnych czynności, jakie miał wykonać uczestnik, a także rezultatu, jaki miał zostać osiągnięty jako spełnienie zobowiązań umownych wykonawcy. Zdaniem sądu, organy powinny wezwać skarżącą do złożenia zapisu wizualnego dyskusji (o ile takie rzeczywiście powstały) celem przeprowadzenia dowodu na okoliczność rezultatu umów, za który należna była zapłata. Sąd wskazał także, że umowa, w której treścią zobowiązania wykonawcy jest nie samo podjęcie i wykonanie określonych czynności, lecz wykonanie określonego występu, a więc oznaczony umownie ich wynik w postaci wystawienia widowiska, odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. W takiej sytuacji wadliwe, niezgodne z umową wykonanie widowiska, uzasadniać może żądanie stosunkowego obniżenia wynagrodzenia.

Zdaniem WSA umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonego występu (udział w dyskusji podczas debaty) za wynagrodzeniem ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią zobowiązania wykonawcy jest w takim przypadku nie samo podjęcie i wykonanie określonych czynności, lecz oznaczony umownie ich wynik w postaci wystawienia widowiska, odpowiadającego pewnym, z góry ustalonym, warunkom. W takiej sytuacji wadliwe, niezgodne z umową, wykonanie widowiska uzasadniać może żądanie stosunkowego obniżenia wynagrodzenia.

Prezes NFZ zaskarżył powyższy wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi wniesionej do WSA w Warszawie, w przypadku gdyby sąd nie potwierdził zasadności zarzutów procesowych i uznał, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, a w każdym przypadku o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na wezwanie sądu pełnomocnik organu pismem z 27 lutego 2018 r. wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi organ, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzucił:

I. naruszenie prawa materialnego, tj.:

1) niewłaściwe zastosowanie art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 65 k.c. polegające na przyjęciu niedopełnienia przez organy obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy w zakresie zbadania zgodnej woli stron, podczas gdy wola stron wyraźnie wynikała z treści umowy i była przez organy obu instancji badana;

2) błędną wykładnię (domyślnie) art. 80 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. polegającą na przyjęciu, że bez wyjaśnienia zamiaru i celu stron umowy nie jest możliwe dokonanie ustaleń co do przedmiotu i charakteru umowy, a tym samym nie jest możliwa (domyślnie) szczegółowa analiza umowy, nawet gdy treść umowy nie budzi wątpliwości, a jej postanowienia jednoznacznie przesądzają o charakterze umowy, a elementy przedmiotowo istotne umowy są ukształtowane w sposób charakterystyczny dla danego typu umowy;

3) błędną wykładnię (domyślnie) art. 86 k.p.a. polegającą na przyjęciu, iż organ ma obowiązek przesłuchać strony na ich żądanie, podczas gdy obowiązek taki dla organu powstaje dopiero po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione istotne fakty dla rozstrzygnięcia sprawy, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca;

II. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy polegające na naruszeniu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm., dalej cyt. jako p.u.s.a.), art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku oceny prawnej sprzecznej z zaleceniami, tj. przypisanie wykonywaniu określonego występu za wynagrodzeniem cech umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, pomimo wcześniejszego stwierdzenia mieszanego charakteru spornej umowy i zalecenia dokładnego wyjaśnienia sprawy celem stwierdzenia jej przeważającego charakteru, co dopiero umożliwiłoby jej zakwalifikowanie do umów o dzieło lub umów o świadczenie usług, do których zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Prezes NFZ nie zgadzając się z oceną sądu zarzucił, że gdyby sąd uwzględnił cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i rozważył twierdzenia organu, nie dopuściłby jako wiarygodnej tezy skarżącej, iż przedmiotem badanej umowy mógł być utwór autorski, ani nie zarzuciłby organom nieprzeprowadzenia wyczerpującego postępowania wyjaśniającego. W ocenie Prezesa NFZ przeprowadzone przez organ postępowanie dowodowe w tej sprawie oraz ocena zawartej umowy w kontekście powołanych przepisów kodeksu cywilnego wykazały, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, gdyż jak wynika z treści umowy, celem podejmowanych czynności nie było osiągnięcie konkretnego rezultatu, który de facto podlegałby ocenie. Organ mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. stwierdził, iż wykonanie było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku, tj. "udziału w debacie i przeniesienia praw autorskich". Ponadto przedmiot umowy łączący strony nie stanowił konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu – dzieła. W ocenie organu zgromadzony materiał dowodowy był wyczerpujący – wystarczający do oceny zawartej między stronami umowy cywilnoprawnej, czyli cech, które determinują jej charakter. Organ nie ma zaś obowiązku prowadzić dodatkowego postępowania dowodowego, przeprowadzać kolejnych dowodów, jeśli okoliczności sprawy zostały już wyjaśnione na podstawie dowodów będących w posiadaniu organu.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik skarżącej wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.

Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie wydanego na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) zarządzenia z 5 stycznia 2021 r. Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA o skierowaniu niniejszej sprawy na posiedzenie niejawne w dniu 4 lutego 2021 r., o czym zostali poinformowani telefonicznie lub mailowo strony i uczestnicy postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, wskazane w art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Skarga Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności rozpoznaje podniesione w tej skardze zarzuty procesowe, a dopiero w dalszej naruszenia prawa materialnego. Konieczność zachowania takiej kolejności rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana dopiero wówczas, gdy zostanie stwierdzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny, albo że nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym.

W pierwszej kolejności jako niemający usprawiedliwionych podstaw należało ocenić zarzut naruszenia art. 1 § 1 i § 2 p.u.s.a. Powyższy przepis ma charakter normy ustrojowej. W jego myśl sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W skardze kasacyjnej nie stwierdzono, aby omawiana sprawa nie podlegała właściwości sądu administracyjnego. W skardze kasacyjnej również nie wykazano, aby kontrolując zaskarżoną decyzję sąd pierwszej instancji uczynił to według innych kryteriów niż zgodność z prawem. Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, przepis art. 1 p.u.s.a. nie stanowi podstawy dla czynienia zaskarżonemu orzeczeniu zarzutu błędnego rozstrzygnięcia, gdyż celowi temu służą inne przepisy (por. wyrok NSA z 28 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1979/14; ten wyrok i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego sąd pierwszej instancji nie dopuścił się też zarzucanego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.

Przypomnieć należy, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku. Powinno ono mianowicie zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a ponadto, jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji – wskazania co do dalszego postępowania. Uzasadnienie orzeczenia służy bowiem wyjaśnieniu powodów wydania rozstrzygnięcia określonej treści i powinno być tak sporządzone, aby umożliwiać stronom postępowania oraz sądowi kasacyjnemu – na wypadek wniesienia skargi kasacyjnej – prześledzenie rozumowania sądu, które do tego doprowadziło. Podnoszone w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przez sąd art. 141 § 4 p.p.s.a. tylko wówczas może zostać uwzględnione przez Naczelny Sąd Administracyjny, jeśli zawarta w uzasadnieniu relacja jest niepełna, niejasna, niespójna lub zawierająca innego rodzaju wadę, która nie pozwala na dokonanie kontroli kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 19 lutego 2019 r., sygn. akt II GSK 5379/16; z 24 lutego 2016 r., sygn. akt II GSK 1349/14, z 10 lipca 2014 r., sygn. akt I GSK 191/13, z 13 stycznia 2012 r., sygn. akt I FSK 1696/11) lub nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 39). Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może sprowadzać się do polemiki z przedstawionym w uzasadnieniu stanowiskiem sądu pierwszej instancji w zakresie oceny prawidłowości ustalenia przez organ stanu faktycznego sprawy, które to stanowisko podlega kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego skutkiem rozpatrzenia zarzutów naruszenia wykładanych i stosowanych przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego. Dlatego – co należy podkreślić – poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np. wyroki NSA: z 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; z 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; z 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13; z 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy, należy stwierdzić, że uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego pierwszej instancji wolne jest od wskazywanych przez organ wad, bowiem zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. i umożliwia przeprowadzenie kontroli prawidłowości tego orzeczenia. WSA jednoznacznie wskazał, że podstawą uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora MOW NFZ był art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że w jego ocenie organ naruszył przepisy postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w sposób istotny dla wyniku sprawy i jasno wskazał z jakich przyczyn uznał za konieczne wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji organów obu instancji. Nie nasuwa wątpliwości objaśnienie tej oceny.

Za nieprawidłowe należy uznać wiązanie naruszenia art. 141 § 1 i art. 153 p.p.s.a. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Wprawdzie wszystkie te przepisy są wymienione w tym samym akcie prawnym, jednak przepisy art. 153 i art. 141 § 4 p.p.s.a. dotyczą działania sądu pierwszej instancji, natomiast art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) to przepis dający stronie wnoszącej skargę podstawę do wykazania wadliwego działania organu. A zatem w obu przypadkach chodzi o inną wadliwość proceduralną.

Przepis art. 153 p.p.s.a., zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie, określa taką relację między organem administracyjnym a sądem, która sprowadza się do związania organu oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania, w której nie ma miejsca na polemikę organu z oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania. Przez ocenę prawną, o której stanowi art. 153 p.p.s.a., należy rozumieć wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Ocena prawna dotyczy więc właściwego zastosowania konkretnego przepisu prawa w indywidualnej sprawie oraz w określonym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Związanie oceną prawną oznacza, że ani organ administracji, ani sąd administracyjny, nie mogą w przyszłości formułować innych, nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z poglądem wcześniej wyrażonym w uzasadnieniu wyroku i mają obowiązek podporządkowania się mu w pełnym zakresie. Ocena prawna traci moc obowiązującą tylko w przypadku zmiany prawa lub zmiany istotnych okoliczności faktycznych (np. wyrok NSA z 15 grudnia 2020 r., sygn. akt II FSK 2333/18). Orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, w którym zostało wydane, oraz poza zakres postępowania administracyjnego, w którym zostało wydane zaskarżone rozstrzygnięcie. Zasięgiem jego oddziaływania objęte zostają również wszystkie przyszłe - ewentualne - postępowania administracyjne i sądowoadministracyjne dotyczące danej sprawy administracyjnej (wyrok NSA z 11 grudnia 2020 r., sygn. akt I OSK 2492/19). W rozpoznawanej sprawie, wobec uchylenia przez sąd pierwszej instancji zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora MOW NFZ oznacza to, że organy prowadząc postępowanie w sprawie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu będą zobowiązane zastosować się do oceny wyrażonej w zaskarżonym wyroku i rozważyć od nowa wszystkie okoliczności wskazane przez sąd pierwszej instancji.

W rozpoznawanej sprawie nie ma racji skarżący kasacyjnie organ podnosząc, że w ocenie prawnej i wytycznych sformułowanych w zaskarżonym wyroku "pojawia się rozbieżność, czy organ ma badać przewagę elementów spornej mowy, czy też przyjąć, zgodnie z wolą stron, iż niniejsza umowa miała charakter umowy o dzieło." (ostatnia strona skargi kasacyjnej). Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku i z powołanej w nim podstawy prawnej (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.) w sposób wyraźny i jednoznaczny wynika, że WSA uchylając wydane w sprawie decyzje, nie przesądził, że umowy zawarte pomiędzy skarżącą a K.P. są umowami o dzieło. Uznał natomiast, że prowadzone przez organy administracji postępowanie było obarczone istotnymi wadami, które rodzą poważne wątpliwości co do prawidłowości ustalenia charakteru zawartych umów i z tego powodu postępowanie musi być powtórzone.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku WSA wskazał na mieszany charakter badanych umów (str. 16 uzasadnienia), a więc stwierdził, że posiadają one cechy zarówno umowy o dzieło "umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem ma cechy umowy o dzieło" (str. 18 uzasadnienia), jak i cechy umowy zlecenia (str. 16 uzasadnienia). Jednak WSA podzielając pogląd Prezesa NFZ, że o charakterze umowy decyduje jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba (Wykonawca) ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje, a więc że to nie nazwa umowy, a jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy, jednocześnie podkreślił, że w rozpoznawanej sprawie ocena badanej umowy nie uwzględniała wszystkich jej elementów bowiem "organy wskazując na powyższe pominęły w swoich wywodach kolejne postanowienia spornej umowy, które stoją w sprzeczności z ich stanowiskiem, jednoznacznie kwalifikującym umowy jako świadczenie usług." (str. 16 uzasadnienia). Z tych powodów nie ma sprzeczności (czy - jak wskazuje skarżący kasacyjnie organ - "rozbieżności") w skierowanych do organu zaleceniach dotyczących obowiązku ponownego rozpoznania sprawy. Właśnie dlatego, że w ocenie sądu badane umowy mają charakter mieszany, organ został zobowiązany do ustalenia, które elementy przeważają, a sąd za niezbędne uznał "zbadanie rzeczywistych uzgodnień między, skarżącą, jako Zamawiającym, a Wykonawcą, co do tego, jakie faktycznie były zadania Wykonawcy, za które miał otrzymać zapłatę określoną w § 5 umowy. W szczególności zbadania wymagają intencje i zgodny zamiar stron, co do użytych w umowach pojęć - "udział w debacie" oraz "utwór"', a także jakie znaczenie dla wykonania tych umów miał fakt "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności", który uwzględniany był przy realizacji tych umów, w myśl § 2 ust. 1.". Adresowane do organu wskazania co do dalszego postępowania, wbrew zarzutom skarżącego kasacyjnie organu, ściśle zatem korespondują z dokonaną przez sąd oceną naruszenia przez Prezesa NFZ przepisów postępowania.

W konsekwencji należy uznać, że nie jest też zasadny podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Przywołany przepis jest tzw. przepisem wynikowym i warunkiem jego zastosowania w ramach kontroli instancyjnej jest spełnienie hipotezy w postaci stwierdzenia lub niestwierdzenia przez sąd naruszeń prawa przez organ administracji publicznej. Ponadto naruszenie tego przepisu jest zawsze następstwem naruszenia innych przepisów, co oznacza, że zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, lecz musi być bezpośrednio powiązany z naruszeniem innych konkretnych przepisów, którym – zdaniem skarżącego kasacyjnie – uchybił wojewódzki sąd administracyjny (por. np. wyroki NSA: z 19 stycznia 2012 r., sygn. akt II OSK 2077/10; z 13 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 1387/10; z 27 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 87/10; z 27 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 1311/10). W niniejszej sprawie autor skargi kasacyjnej, zarzucając sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., powiązał ten zarzut z naruszeniem innych przepisów procesowych tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a. Wobec zaś bezzasadności tych zarzutów, o czym była mowa powyżej, nieskuteczny jest także zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.

Z tych wszystkich powodów sformułowany w punkcie II petitum skargi kasacyjnej zarzut procesowy należało uznać za niezasadny.

Przed odniesieniem się do pozostałych zarzutów należy przypomnieć, że związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy postawione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów prawa materialnego czy też procesowego w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast prawa badania, czy w sprawie wystąpiły inne niż podniesione w skardze kasacyjnej naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy prawa i w jaki sposób zostały naruszone. Dlatego skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym zaskarżenia wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, co znalazło swój wyraz również w przymusie adwokacko-radcowskim, tj. obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika. Zgodnie z art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przypisanym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także przewidzianym dla niej wymaganiom, tzn. powinna zawierać prócz innych wymogów, m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia.

Powyższe uwagi były konieczne, bowiem podniesione w pkt I petitum skargi kasacyjnej zarzuty zostały sformułowane w nieprawidłowy sposób, naruszając wymagania przewidziane w art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie Prezes NFZ naruszenie przepisów k.p.a., zatem norm prawa procesowego, błędnie kwalifikuje jako naruszenie prawa materialnego. Stawianie zarzutów procesowych na niewłaściwej podstawie kasacyjnej jest wadą skargi kasacyjnej, która co do zasady uniemożliwia kontrolę wyroku z punktu widzenia tak skonstruowanych zarzutów. W rozpoznawanej sprawie jednak możliwe było dokonanie rekonstrukcji i oceny tak sformułowanych zarzutów, mając na uwadze treść uzasadnienia tej skargi kasacyjnej, przy uwzględnieniu uchwały pełnego składu tego sądu z 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, publ. ONSAiWSA z 2010 r. nr 1 poz. 1), z której wynika, że przy badaniu sensu zarzutów skargi kasacyjnej należy wziąć pod uwagę twierdzenia wyrażone w uzasadnieniu środka odwoławczego.

Przeprowadzona przez NSA analiza treści zarzutów sformułowanych w punkcie I petitum skargi kasacyjnej oraz skonfrontowanie ich z uzasadnieniem skargi kasacyjnej prowadzi do wniosku, że organ – na podstawie tych wadliwie sformułowanych zarzutów kasacyjnych – w istocie kwestionuje stanowisko sądu pierwszej instancji dotyczące naruszenia przez organ przepisów postępowania administracyjnego w zakresie ustalenia charakteru spornych umów. NSA rozpoznał podniesione w pkt I ppkt 1-3 petitum skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 65 k.c. oraz art. 80 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 86 k.p.a. i uznał, że są to zarzuty procesowe sformułowane na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a.

W ocenie NSA nie jest merytorycznie zasadny zarzut sformułowany w punkcie I.1. petitum skargi kasacyjnej. Trafnie bowiem uznał sąd pierwszej instancji, że organ nie ocenił należycie pełnej treści umów, koncentrując się na ich § 1 pkt 2 lit. a), zatem w tym zakresie postępowanie nie spełniało prawem określonych wymogów.

Zgodnie z art. 7 k.p.a. (zasada prawdy obiektywnej) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Ustalając stan faktyczny sprawy organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 p.p.s.a.). Natomiast zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.

W ocenie NSA sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonej decyzji, bowiem uchylając decyzje organów obu instancji właściwie zastosował art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 65 k.c. Należy zaakceptować pogląd sądu pierwszej instancji, że w sprawach dotyczących ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w których spór sprowadza się do zakwalifikowania łączącej strony umowy jako umowy o świadczenie usług lub jako umowy o dzieło, niezbędne jest, by organ o charakterze umowy wnioskował zarówno z jej treści, biorąc przy tym pod uwagę wszystkie jej postanowienia, jak również z okoliczności towarzyszących jej podpisaniu. WSA trafnie wskazał, że odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) nie jest proste, dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy. Niezbędne jest bowiem precyzyjne ustalenie co było przedmiotem umowy, innymi słowy do czego zobowiązały się strony i jaki miał być założony przez nie rezultat. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń możliwe będzie określenie, czy badana umowa stanowi umowę o dzieło, czy też jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Trafnie też sąd pierwszej instancji uznał, że wydane w sprawie decyzje nie spełniały tych wymagań, bowiem organy nie ustaliły stanu faktycznego sprawy w sposób wnikliwy oraz nie ustosunkowały się w sposób pełny do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zasadnie też sąd uznał, że uzasadnienie wydanych w sprawie decyzji nie spełnia wymagań przewidzianych w art. 107 § 3 k.p.a.

W rozpoznawanej sprawie, co zasadnie wytknął sąd pierwszej instancji, organ trafnie wprawdzie podkreślił, że o charakterze umowy decyduje jej treść, jednak ograniczył ustalenia stanu faktycznego do powołania się jedynie na wybrane postanowienia obu umów, nie analizując w sposób całościowy istotnych ich elementów mogących świadczyć o tym, że przedmiotem tych umów mogło być stworzenie dzieła o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniającym kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, artystycznego czy publicystycznego. Oceniając charakter umów organ skoncentrował się jedynie na wybranych ich fragmentach. W treści zaskarżonej decyzji organ kwalifikację umów w istocie oparł na analizie jedynie dwóch ich paragrafów (§ 1 i § 4), a mianowicie odwołał się do § 1 ust. 1 czyli przedmiotu umowy ("udział w dyskusji podczas debaty") oraz § 1 ust. 2 lit. a ("udział w dyskusji podczas debaty z udziałem publiczności") ograniczając się do stwierdzenia, że postanowienia co do "przeniesienia prawa autorskich" (§ 1 ust. 2 lit. b) oraz "dysponowanie wizerunkiem" (§ 4) automatycznie nie pozwalają na zakwalifikowanie umów jako umów o dzieło. Odniesienie się do treści umów było zatem jedynie wybiórcze i bardzo powierzchowne, organ nie przedstawił argumentów uzasadniających takie stanowisko w tej konkretnej sprawie. Zdecydowana większość wywodów uzasadnień obu decyzji wydanych w rozpoznawanej sprawie stanowi przytoczenie poglądów orzecznictwa i doktryny na temat cech charakterystycznych umów o świadczenie usług i umów o dzieło. Uzasadnienia decyzji organów obu instancji pomimo swojej "obszerności", są zatem nadmiernie lakoniczne. Ograniczają się w istocie do zaprezentowania wniosku końcowego, lecz bez odniesienia się do całokształtu umownych regulacji.

Należy zatem podzielić pogląd sądu pierwszej instancji, że przeprowadzona przez organ analiza spornych umów i uzasadnienie przyjętego w decyzji stanowiska nie może być uznane za wystarczające, dlatego postępowanie w tej sprawie powinno być przeprowadzone ponownie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wbrew stanowisku wnoszącego skargę kasacyjną organu, literalne brzmienie umów nie jest na tyle oczywiste, by nie pozostawiało wątpliwości co do tego, że stanowią one umowy, o której mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien wziąć pod uwagę całokształt umownych postanowień, w tym m.in. § 2 ust. 1 umów przewidujący, że świadczenie usług objętych umową przez Wykonawcę odbywać się będzie przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności oraz § 3 ust. 3 umów, w którym strony ustaliły, że na mocy umowy Wykonawca przenosi na Zamawiającego każdorazowo autorskie prawa majątkowe przysługujące mu do utworów na wymienionych następnie polach eksploatacji, z chwilą przekazania wszelkich utworów oraz wszelkich prac mających cechę utworu, stworzonych przez wykonawcę w trakcie trwania debaty. Przytoczone postanowienia umowne nie zostały przez organ należycie przeanalizowane i ocenione z punktu widzenia tego, czy przedmiotem umów była jedynie obecność, czyli bierny udział w określonym wydarzeniu, czy też aktywne uczestnictwo o twórczym charakterze w dyskusji. Organ nie dokonał też żadnych ustaleń i oceny dotyczącej "profesjonalnego charakteru prowadzonej przez Wykonawcę działalności". Organ nie rozważył, czy w tej sprawie doszło do powierzenia wykonania umowy osobie uznanej z racji prowadzonej przez nią działalności zawodowej, naukowej lub artystycznej i z tego powodu mogącej mieć istotny autorski wkład w zagadnienie będące przedmiotem konferencji lub dyskusji i jaki to ma wpływ na ocenę charakteru prawnego tej umowy. W tym kontekście konieczna jest analiza deklarowanej przez stronę skarżącą okoliczności zgody na "utrwalenie" debaty i dysponowanie wizerunkiem Wykonawcy utrwalonym w trakcie dyskusji jak i rozpowszechnianie tego wizerunku. Ograniczenie się bowiem do jednozdaniowej konkluzji, niepowiązanej z kompleksową analizą i oceną całokształtu treści umowy, nie może być uznane za wystarczające. Rozważenia wymaga też okoliczność jednostkowego charakteru konferencji będących przedmiotem umów. Wnikliwa ocena tych okoliczności mogłaby dowodzić autorskiego, niemożliwego do powtórzenia charakteru czynności, które organ uznał przedwcześnie za świadczenie usług. Dopiero wyczerpujące odniesienie się do wszystkich elementów spornych umów pozwoli na prawidłowe dokonanie oceny ich charakteru prawnego. Wynikająca ze spornych umów treść postanowień umownych powinna być następnie skonfrontowana przez organ z będącymi przedmiotem szerokich rozważań doktryny i orzecznictwa (zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych) przepisami kodeksu cywilnego definiującymi umowę o dzieło.

Mając powyższe na uwadze należy zatem uznać, że nie jest zasadny zarzut sformułowany w punkcie I.1. petitum skargi kasacyjnej.

Zdaniem NSA nie jest też zasadny zarzut sformułowany w punkcie I.2. petitum skargi kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 80 i art. 77 § 1 k.p.a. Przepisy te dotyczą obowiązków organu w toku postępowania dowodowego i zasady "swobodnej oceny dowodów". Treść tych przepisów nie była przedmiotem wykładni sądu pierwszej instancji. Sformułowany zaś przez sąd pogląd, że "bez wyjaśnienia zamiaru i celu stron umowy nie jest możliwe dokonanie ustaleń co do przedmiotu charakteru umowy", nie jest rezultatem błędnej wykładni tj. mylnego rozumienia treści przytoczonych norm prawnych.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska sądu pierwszej instancji, że w rozpoznawanej sprawie było konieczne korzystanie przez organ ze środka dowodowego w postaci przesłuchania stron i ewentualnie świadków na okoliczność zgodnego zamiaru stron (pkt I.3 petitum skargi kasacyjnej). Stosownie do art. 86 k.p.a., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Do przesłuchania stron stosuje się przepisy dotyczące świadków, z wyłączeniem przepisów o środkach przymusu. W ocenie NSA wykładnia postanowień umowy w celu oceny jej charakteru prawnego wymaga uwzględnienia zgodnego zamiaru stron (art. 65 § 1 i 2 k.c.), jednakże zważyć należy, iż autonomia stron w zakresie kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie, w szczególności po jej wygaśnięciu, treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową zapisów i postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści i wbrew prawu i mieć charakteru przesądzającego (art. 3531 k.c.). To uchybienie sądu pierwszej instancji pozostaje jednak bez wpływu na ocenę zasadności uchylenia zaskarżonym wyrokiem decyzji organów obu instancji wydanych z naruszeniem wskazywanych przepisów postępowania. Stosownie bowiem do regulacji zawartej w art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma ona usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.

Reasumując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie sąd pierwszej instancji uznał w zaskarżonym wyroku, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organ ocenił bowiem sporne umowy, nie biorąc pod uwagę całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności wszystkich postanowień umownych, przedwcześnie uznając, że objęte przedmiotowymi umowami wzięcie udziału w debacie, tj. wyrażenie poglądów, myśli, stanowisk przez wykonawcę prowadzącego "profesjonalną działalność" nie prowadziło do stworzenia indywidualnego, jednostkowego i niepowtarzalnego rezultatu materialnego lub niematerialnego. Organ nie odniósł się w sposób dostatecznie wnikliwy do tych elementów spornych umów, które mogłyby przemawiać za tym, że ich przedmiotem może być rozumiane w ten sposób dzieło.

W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną (pkt 1 sentencji).

O kosztach postępowania sądowego orzeczono w pkt 2 sentencji na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów z tytułu sporządzenia i wniesienia przez profesjonalnego pełnomocnika skarżącej, który występował przed sądem pierwszej instancji, odpowiedzi na skargę kasacyjną z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 179 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt