![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę, I OSK 2051/17 - Wyrok NSA z 2018-03-02, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
I OSK 2051/17 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2017-08-28 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Małgorzata Pocztarek /sprawozdawca/ Tamara Dziełakowska Wojciech Jakimowicz /przewodniczący/ |
|||
|
6192 Funkcjonariusze Policji | |||
|
Policja | |||
|
II SA/Bd 28/17 - Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2017-04-19 | |||
|
Komendant Policji | |||
|
Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2015 poz 355 art. 132 ust. 3 pkt 4 Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jednolity. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Tamara Dziełakowska po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 19 kwietnia 2017 r., sygn. akt II SA/Bd 28/17 w sprawie ze skargi S.G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 31 października 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany 1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę; 2. zasądza od S.G. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 19 kwietnia 2017 r. o sygn. akt II SA/Bd 28/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, po rozpoznaniu skargi S.G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 31 października 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany, uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy nr [...] z dnia 1 sierpnia 2016 r. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Komendant Miejski Policji w Bydgoszczy orzeczeniem nr [...] z dnia 1 sierpnia 2016r., na podstawie art. 134 i art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2015r. poz. 355 ze zm.), uznał sierżanta sztabowego S.G. winnym zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył karę nagany. Policjant został obwiniony i ukarany za to, że w dniu 7 stycznia 2015 r. w Bydgoszczy pełniąc służbę na stanowisku detektywa Referatu Dochodzeniowo- Śledczego Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Bydgoszcz-[...], naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że wiedząc o tym, iż określone w doręczonym mu w dniu 12 listopada 2014 r. wezwaniu z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy VI Wydział Rodzinny i Nieletnich osobiste stawiennictwo w dniu 16 stycznia 2015 r. celem przesłuchania w charakterze strony w sprawie o zagrożenie nakazaniem zapłaty jest obowiązkowe, pod rygorem pominięcia dowodu z zeznań, czyli jest uzależnione od jego woli, poinformował swojego bezpośredniego przełożonego - kierownika Referatu, asp. K.M.W., że nie musi się stawić na to wezwanie ale wówczas potrzebuje usprawiedliwienia, czym wprowadził ją w błąd co do konieczności tego usprawiedliwienia, a następnie przedłożył w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy przygotowane przez siebie, i potwierdzone na jego prośbę przez przełożoną, pisemne oświadczenie w przedmiocie usprawiedliwienia tej nieobecności ze względu na pełnienie w dniu 16 stycznia 2015 r. w godz. 6.00-14.00 dyżuru zdarzeniowego w dyspozycji dyżurnego KP Bydgoszcz-[...], co skutkowało tym, że Sąd wystąpił do Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy z wnioskiem o wyjaśnienie, dlaczego nie zostało umożliwione mu stawienie się na wezwanie, czym obwiniony spowodował szkodę asp. K.M.W. poprzez narażenie jej na odpowiedzialność dyscyplinarną za nieumożliwienie mu stawienia się na wezwanie do Sądu, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Odwołanie od powyższego orzeczenia KMP w Bydgoszczy nr [...] z 1 sierpnia 2016r. złożył S.G.. Orzeczeniem nr [...] z dnia 31 października 2016 r. Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Organ odwoławczy w obszernym uzasadnieniu rozstrzygnięcia przytoczył stan sprawy i stwierdził, że nie doszło do przedawnienia karalności dyscyplinarnej zarzucanego obwinionemu czynu, mimo, że w dniu 7 stycznia 2016 r. upłynął rok od daty popełnienia przewinienia, czyli upłynął termin określony w art. 135 ust. 4 zd. 1 ustawy o Policji. Postępowanie to bowiem na podstawie prawomocnych postanowień Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy było zawieszone we wskazanych okresach, a zawieszenie postępowania wstrzymuje bieg terminu przedawnienia. Przedawnienie karalności czynu nastąpił zatem dopiero z dniem 3 listopada 2016r. Powołując się na zgromadzony materiał dowodowy, w tym zeznania świadków organ ocenił je jako wzajemnie spójne, logiczne i wiarygodne. Uznał jednocześnie, że zgromadzone dowody w postaci dokumentów urzędowych, jako sporządzone w przepisanej formie stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo potwierdzone. Są zgodne z uznanymi za wiarygodne dowodami z zeznań świadków i nie zostały zakwestionowane przez obwinionego. Przesłuchany w charakterze obwinionego sierż. szt. S.G. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W uzasadnieniu prawnym organ odwoławczy stwierdził, iż zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji przewinieniem dyscyplinarnym jest wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. Zdaniem organu w świetle zebranych dowodów nie ma wątpliwości, że obwiniony popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne. Nie mógł on bowiem ustalić, że – tak jak oświadczył swojej przełożonej – że stosowne usprawiedliwienie z miejsca pracy stanowić będzie podstawę do tego, że nie będzie musiał stawić się z Sądzie. W doręczonym mu wezwaniu Sąd bowiem wyraźnie wskazał, że niestawiennictwo obarczone jest skutkiem w postaci pominięcia dowodu z jego zeznań. Przedłożenie zatem omawianego usprawiedliwienia nie mogło być podstawą do przyjęcia przez obwinionego założenia, iż w ten sposób zrealizuje on swoje uprawnienie do niestawienia się na wezwanie. Była to zatem wymówką z jego strony. Skoro zaś takie oświadczenie przedstawił swojej przełożonej, czyli że dzięki przedłożonemu usprawiedliwieniu nie będzie musiał stawić się na wezwanie, to tym oświadczeniem wprowadził on tą przełożoną w błąd. Zachowując się w ten sposób obwiniony chciał doprowadzić do odroczenia rozprawy. Organ zauważył, że wezwanie dotyczyło sprawy o zagrożenie nakazaniem zapłaty w związku z niewykonaniem obowiązku nałożonego przez sąd. Wcześniej obwiniony doprowadził do odroczenia rozprawy wyznaczonej na 31.10.2014 r. Organ odwoławczy wywiódł że, wbrew temu co pierwotnie sugerował, obwiniony nie chciał stawić się na wezwanie Sądu, a usprawiedliwienie miało służyć temu aby Sąd nie pominął z tego powodu zeznań. W tym celu taki nieprawdziwy obraz (dotyczący konieczności dostarczenia do sadu usprawiedliwienia pomimo, tego że nie musi się stawić na wezwanie) przedstawił swojej przełożonej K.M.W.. Organ wskazał, że gdyby obwiniony faktycznie chciał stawić się na wezwanie, to mimo zaplanowanego dyżuru i niemożności zamiany z innym policjantem, nie miałby z tym problemu. Przełożona w rozmowie z nim nie stwierdziła, że nie może go zwolnić na to wezwanie, gdyby powiedział że chce iść to niewątpliwie uzyskałby zgodę. Przełożony nie może bowiem postępować w sposób dowolny, a obowiązek zwolnienia z zajęć służbowych wynika wprost z treści § 9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków policjantów. Na przełożonym zgodnie z tym przepisem ciąży obowiązek umożliwienia podwładnemu stawienia się na wezwanie przed Sądem. Organ wskazał, że złożenie przez obwinionego nieprawdziwego oświadczenia o tym, że nie musi stawić się na wezwanie pod warunkiem dostarczenia usprawiedliwienia z miejsca pełnienia służby stanowiło wprowadzenie w błąd przełożonej, która poczyniła adnotację o fakcie pełnienia dyżuru w dacie wezwania na dostarczonym przez obwinionego pisemnym oświadczeniu. Skutkiem tego wprowadzenia w błąd było wyciągnięcie przez Komendanta Miejskiego Policji konsekwencji dyscyplinarnych wobec asp. K. M.W. w związku ze stwierdzeniem naruszenia przez nią dyscypliny służbowej. W ten sposób sierż. szt. S. G. działał na jej szkodę, bowiem stwierdzone zostało popełnienie przez nią przewinienia dyscyplinarnego. Odnosząc się do kwestii zawinienia wyższy przełożony dyscyplinarny podzielił stanowisko Komendanta Miejskiego Policji co do zamiaru popełnienia zarzucanego czynu. Obwiniony bowiem wiedział, że nie musi się stawić na wezwanie, ale jednocześnie wiedział, że pominięcie w takim przypadku jego zeznań pogorszy jego sytuację jako uczestnika postępowania. Wiedział także, że jeśli powie przełożonej, że stawiennictwo jest obowiązkowe, to ona będzie musiała zwolnić go z dyżuru, a w konsekwencji będzie musiał stawić się na rozprawę, czego chciał uniknąć. W tej sytuacji wymyślił rozwiązanie, które miało go zabezpieczyć z obu stron. Postanowił wprowadzić w błąd przełożoną, że nie musi się stawić na wezwanie (a zatem że wezwanie nie jest obowiązkowe), jednak w takie sytuacji potrzebuje usprawiedliwienia. Oświadczenie było datowane na 1.01, już zatem wtedy planował że nie stawi się na rozprawie. Czyn zarzucany obwiniony popełnił zatem w sposób umyślny w zamiarze bezpośrednim. Stopień winy organ ocenił jako znaczny. Za uzasadnioną i współmierną do stopnia zawinienia i popełnionego przewinienia organ odwoławczy uznał także wymierzoną karę nagany. S.G., reprezentowany przez adwokata, zaskarżył powyższe orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając naruszenie przepisów postępowania miedzy innymi poprzez błędną wykładnię przepisu art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji, także błędnie przyjętą kwalifikację prawną, a powoływanie się w uzasadnieniu na inną podstawę m.in. przez pryzmat opisu stanu faktycznego. Z tych powodów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i umorzenie postępowania dyscyplinarnego. Z ostrożności procesowej wniósł także o umorzenie postępowania a uwagi na przedawnienie karalności dyscyplinarnej z uwagi na mijający ponad roczny okres od złożenia zawiadomienia i wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Sąd I instancji uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że zasadniczo niesporne pozostają ustalone w toku postępowania dyscyplinarnego i wynikające z akt sprawy okoliczności faktyczne, związane z popełnieniem zarzucanego skarżącemu przewinienia dyscyplinarnego, w szczególności to, że w dniu 12 listopada 2014 r. doręczono mu wezwanie Sądu Rejonowego w Bydgoszczy VI Wydział Rodzinny i Nieletnich, aby w dniu 16 stycznia 2015 r. o godz. 9.00 stawił się w tym Sądzie, gdzie będzie przesłuchiwany w sprawie z wniosku G.G., I.G., W.G. z udziałem A.G. i S.G. o zagrożenie nakazaniem zapłaty (sygn. [...]). Stawiennictwo Sąd określił jako obowiązkowe celem przesłuchania w charakterze strony pod rygorem pominięcia dowodu z zeznań, z pouczeniem że będą honorowane jedynie zwolnienia lekarskie potwierdzone przez lekarza sądowego. Niespornym elementem stanu faktycznego sprawy pozostaje również to, że skarżący policjant nie zgłosił faktu otrzymania wezwania do obowiązkowego osobistego stawiennictwa w SR w Bydgoszczy w dniu 16 stycznia 2015 r. godz. 9.00, celem przesłuchania go w charakterze strony, ani zamiaru uczestnictwa w posiedzeniu Sądu swoim przełożonym służbowym (naczelnikowi wydziału, kierownikowi referatu dochodzeniowo-śledczego) dla uwzględnienia przy układaniu miesięcznego grafiku służby dochodzeniowo-śledczej, jak również niezwłocznie po zapoznaniu się z grafikiem służby na styczeń 2015 r. Dopiero na początku stycznia 2015 r. skarżący zwrócił się do niektórych z kolegów, z prośbą o zamianę dyżuru oraz o pisemne oświadczenie o braku ich zgody, a następnie w dniu 7 stycznia 2015r. poinformował swoją bezpośrednią przełożoną o przedmiotowym wezwaniu sądu na dzień 16.01.2015 r., czyli w czasie wyznaczonego dyżuru służbowego. Z akt sprawy wynika, że skarżący nie okazał zawiadomienia i nie domagał się zwolnienia go z wyznaczonych obowiązków służbowych, celem uczestniczenia w rozprawie, na którą został wezwany, a jednocześnie poinformował swoją przełożoną służbową, że jego udział nie jest obowiązkowy, lecz w takiej sytuacji potrzebuje usprawiedliwienia nieobecności. Skarżący policjant nie stawił się na posiedzeniu SR w dniu 16 stycznia 2015 r., usprawiedliwienie swojej nieobecności od pracodawcy przedłożyła również jego żona. W dniu 19 stycznia 2015r. do Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy wpłynęło zapytanie SR w Bydgoszczy z prośbą o wyjaśnienie dlaczego na wezwanie Sądu do osobistego stawienia się na posiedzeniu Sądu w dniu 16 stycznia 2015r. uczestnika postępowania funkcjonariusza S.G. – nie zostało mu to umożliwione, a zwłaszcza nie dokonano zmiany grafiku dyżurów, podczas gdy termin rozprawy był mu znany już w październiku 2014r. Sąd jednocześnie zwrócił się o zwolnienie funkcjonariusza ze służby w kolejnym wyznaczonym terminie rozprawy, celem umożliwienia stawienia się w Sądzie. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej, jak stanowi ust. 2, stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Otwarty katalog przypadków naruszenia dyscypliny służbowej zawarł ustawodawca w ust. 3 art. 132, wskazując, że jest to w szczególności: 1) odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2; 2) zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy; 3) niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa; 4) wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie; 5) postępowanie przełożonego w sposób przyczyniający się do rozluźnienia dyscypliny służbowej w podległej jednostce organizacyjnej lub komórce organizacyjnej Policji; 6) stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby albo w obiektach lub na terenach zajmowanych przez Policję; 7) utrata służbowej broni palnej, amunicji lub legitymacji służbowej; 8) utrata przedmiotu stanowiącego wyposażenie służbowe, którego wykorzystanie przez osoby nieuprawnione wyrządziło szkodę obywatelowi lub stworzyło zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa powszechnego; 9) utrata materiału zawierającego informacje niejawne. W myśl art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Naruszenie dyscypliny służbowej, jako podstawa odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta winno zatem zostać powiązane każdorazowo z zawinionym przekroczeniem uprawnień lub niewykonaniem obowiązków wynikających ze wskazanych w zarzucie i orzeczeniu dyscyplinarnym przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Nadto należy przypisać zakres popełnienia przewinienia dyscyplinarnego dla wszystkich znamion przypisanego naruszenia dyscypliny służbowej, czyli w niniejszej sprawie wprowadzenia w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie (art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy). W ocenie Sądu I instancji, powyższych wymogów nie spełniają zaskarżone orzeczenia dyscyplinarne, bowiem nie przypisano w nich zakresu popełnienia opisanego w zarzucie przewinienia dyscyplinarnego (art. 132a) zakwalifikowanego jako naruszenie dyscypliny służbowej, czyli zawinione przekroczenie uprawnień lub niewykonanie obowiązków służbowych, w postaci określonej w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy. Przy czym należy to w przypadku naruszenia dyscypliny służbowej odnosić do stosownych przepisów regulujących stosunek służby, wynikających z niego uprawnień, obowiązków, rozkazów, poleceń przełożonych. Wyższy przełożony dyscyplinarny zbyt swobodnie uznał w tym zakresie umyślne naruszenie dyscypliny służbowej, aczkolwiek nie rozważył w jaki sposób obwiniony umyślnie "wprowadził przełożoną w błąd" co do tego, że powinna i potwierdziła urzędowo oświadczenie podległego jej służbowo policjanta, zgodnie z którym nie może się stawić na wezwanie sądu celem złożenia zeznań w charakterze strony, w związku z pełnieniem dyżuru zdarzeniowego. Przy czym jednocześnie organ czynił rozważania, jak powinna zgodnie ze stosownymi przepisami zachować się przełożona wobec zgłoszonego jej wezwania sądowego dla podległego policjanta. Zdaniem Sądu, uwzględnić nadto należało szczególne osobiste tło zdarzeń poprzedzających popełnienie zarzucanego czynu ([...]), które jednoznacznie wynika z analizy akt sprawy. Bez wątpienia sytuacja osobista policjanta mogła mieć znaczący wpływ na podejmowane przez niego decyzje i działania, co oczywiście nie usprawiedliwia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jednakże winno zostać wnikliwie rozważone przez rzecznika dyscyplinarnego i przełożonych dyscyplinarnych, w kontekście zawinienia i postawienia zarzutu naruszenia dyscypliny służbowej. Sąd stwierdził, iż wątpliwości budzi uznanie w orzeczeniach, że skarżący naruszył dyscyplinę służbową wprowadzając przełożoną w błąd co do konieczności usprawiedliwienia nieobecności, informując, że nie musi się stawić na wezwanie, ale wówczas potrzebuje usprawiedliwienia. Natomiast jeżeli informując przełożoną w dniu 7 stycznia 2015 r. o otrzymanym wezwaniu do osobistego stawiennictwa na rozprawie celem przesłuchania w charakterze strony na dzień 16 stycznia 2015 r., skarżący miał zamiar wprowadzić w błąd przełożoną oraz mógł i powinien co najmniej przewidzieć, że wprowadza ją w błąd narażając na szkodę to tylko wówczas, kiedy zarazem wiedział i mógł przewidzieć, że przełożona odmówi zwolnienia od obowiązków służbowych celem umożliwienia uczestnictwa w posiedzeniu sądu i w związku z tym potwierdzi jego usprawiedliwienie, co narazi ją na szkodę. Przecież w istocie policjant miał w tym dniu (16 stycznia 2015 r.) wyznaczony wcześniej dyżur zdarzeniowy, czyli pełnił czynności służbowe zgodnie z grafikiem służby. Odrębną kwestią pozostaje zachowanie przełożonej, która nie zweryfikowała wiarygodności informacji skarżącego, nie zażądała przedstawienia wezwania, lecz z pewnością mając na uwadze dobro służby i zaufanie koleżeńskie uznała za prawdziwe jego twierdzenie, że nie musi stawić się na wezwanie, ale wówczas potrzebuje usprawiedliwienia. Następnie Sąd wskazał, iż zgodnie z § 9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013r, w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. z 2013r. poz. 644 z późn.zm.), policjanta zwalnia się od zajęć służbowych w przypadku wezwania do stawienia się, w szczególności przed organem prowadzącym postępowanie sądowe – w charakterze strony lub świadka – w postępowaniu prowadzonym przed tymi organami. Skoro zatem policjant poinformował przełożoną o przedmiotowym wezwaniu sądu SR w Bydgoszczy Wydział Rodzinny i Nieletnich na dzień 16.01.2015 r. celem przesłuchania w charakterze strony w prywatnym postępowaniu sądowym i wyraził wolę uczestnictwa (nie chodzi w tym zakresie o obowiązek i jego skutki procesowe), obowiązkiem przełożonej było zwolnić podległego policjanta od zajęć służbowych na czas umożliwiający stawienie się na wezwanie Sądu. W ocenie Sądu I instancji, trudno zatem w takiej sytuacji obciążać skarżącego odpowiedzialnością w rozumieniu art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy, za spowodowanie szkody poprzez narażenie przełożonej na odpowiedzialność dyscyplinarną, która związana była w tej sprawie z własnym przewinieniem dyscyplinarnym asp. K.M.W., aczkolwiek z pewnością wywołanym i związanym z czynem skarżącego policjanta. Decyzja o zwolnieniu policjanta z obowiązków służbowych w związku ze zgłoszonym w dniu 7.01.2015 r. wezwaniem sądowym do stawienia się celem przesłuchania w charakterze strony należała bowiem, zgodnie z powyższą normą rozporządzenia, do jego uprawnionego przełożonego. W powyższym zakresie nie zależała ona zatem od oceny, kalkulacji skarżącego, czy swoje stawiennictwo na jednoznaczne wezwanie właściwego organu lub sądu uważa za obowiązkowe czy nie, lecz od treści wezwania sądu. Brak było zatem podstaw do potwierdzania przez przełożoną oświadczenia policjanta, zgodnie z którym nie może się on stawić w sądzie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (dyżur zdarzeniowy), skoro jak ustalono w toku postępowania dyscyplinarnego była możliwość, a zgodnie z cytowanym wyżej przepisem obowiązek, zwolnienia go na czas posiedzenia sądowego celem umożliwienia złożenia zeznań w charakterze strony. Sąd I instancji dodał jednak, że wyłącznie od skarżącego zależało to, czy zamierza zgodnie z wezwaniem o charakterze obowiązkowym (otrzymanym 12 listopada 2014r.) stawić się na rozprawie przed SR w Bydgoszczy w dniu 16 stycznia 2015r. celem złożenia zeznań w charakterze strony (pod rygorem pominięcia dowodu), czy nie i związane z tym skutki procesowe, o których z pewnością pouczył go jego profesjonalny pełnomocnik. Jeżeli skarżący nie zamierzał się stawić na tej rozprawie, nie powinien wykorzystywać pełnienia służby w Policji celem uzyskania usprawiedliwienia swojej nieobecności, skoro nie podjął w odpowiednim czasie właściwych starań dla uwzględnienia tego w grafiku dyżurów lub zwolnienia z obowiązków służbowych aby mógł stawić się na wezwanie sądu. Tymczasem zasadnie organy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego wywiodły, że skarżący nie miał zamiaru stawić się na wezwanie Sądu, a miał zamiar uzyskać pozorne usprawiedliwienie niemożności stawienia się w związku z wykonywaniem czynności służbowych i zamiar ten zrealizował. Podobnie jak jego żona, która jednakże nie jest policjantem i nie podlega związanym z tym podwyższonym standardom i wymogom. Zdaniem Sądu, takie naganne zawinione działanie skarżącego policjanta należało rozważać i oceniać jako popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, jednakże w postaci nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej, jak pierwotnie czynił to przełożony dyscyplinarny. Błędna była zatem zmiana zarzutu poprzez zmianę kwalifikacji czynu skarżącego. Końcowo Sąd podkreślił, że mimo upływu po wydaniu skarżonego orzeczenia terminu określonego w art. 135 ust. 4 ustawy, czyli przedawnienia karalności przewinienia dyscyplinarnego, wobec błędnej kwalifikacji materialnoprawnej przewinienia dyscyplinarnego jako naruszenia dyscypliny służbowej, nie było zasadne umorzenie przez Sąd w wyroku postępowania dyscyplinarnego, o wadliwie określonym zarzucie. To przełożony dyscyplinarny winien zatem w następstwie wyroku uwzględnić powyższe wskazania i orzec o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego (art. 135 ust. 1 pkt 2 w zw. z 135j ust. 4 ustawy o Policji). Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożył Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy, zaskarżając go w całości zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj. 1) art. 132 ust. 1, 2 i 3 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji poprzez ich błędną wykładnię i uznanie w konsekwencji, że S.G. zatajając informacje o wezwaniu na rozprawę do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, a następnie przekazując nieprawdziwe informacje przełożonej, iż nie ma obowiązku stawienia się w Sądzie w razie wystawienia mu odpowiedniego usprawiedliwienia o konieczności pełnienia służby, nie dopuszcza się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez wprowadzenie w błąd przełożonego; 2) art. 132a pkt 1 i 2 ustawy o Policji poprzez ich błędną wykładnię i uznanie w konsekwencji, że brak poinformowania przełożonych przez okres dwóch miesięcy o wezwaniu na rozprawę do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, a następnie nieprawdziwe wskazanie przełożonej, iż funkcjonariusz nie ma obowiązku stawienia się w Sądzie w razie wystawienia mu odpowiedniego usprawiedliwienia o konieczności pełnienia służby, stanowić może zachowanie nieumyślne, a nawet niezawinione. W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez jej oddalenie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy jest usprawiedliwiona, ponieważ Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni art. 132 ust. 1, 2, 3 pkt. 4 oraz art. 132a pkt. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji ( Dz. U z 2017r. , poz. 2067 ze zm. ). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stan faktyczny sprawy jest niesporny i wynika z niego że : - 12 listopada 2014r. skarżący został wezwany do obowiązkowego stawienia się w dniu 16 stycznia 2015r. w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy, pod rygorem pominięcia jego zeznań oraz poinformowany przez ten Sąd że usprawiedliwienie jego nieobecności możliwe jest wyłącznie na podstawie zaświadczenia lekarskiego wystawionego przez lekarza sądowego, - skarżący nie poinformował swojej przełożonej o konieczności stawienia się w Sądzie i potrzebie uwzględnienia tego faktu w grafiku służby na 2015r. - na dzień 16 stycznia 2015r. skarżący został wyznaczony do pełnienia obowiązków służbowych, - w dniu 7 stycznia 2015r. skarżący wprowadził w błąd swoją przełożoną prosząc o pisemne usprawiedliwienie jego nieobecności na posiedzeniu Sądu w dniu 16 stycznia 2015r., informując iż potrzebuje takiego usprawiedliwienia, pomimo że jego stawiennictwo jest nieobowiązkowe. W oparciu o niezakwestionowany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy stan faktyczny sprawy Sąd ten odwołując się do art. 132 ust. 1, ust. 3 oraz art. 132 a ustawy o Policji uznał, że skarżącemu nie można przypisać naruszenia dyscypliny służbowej w rozumieniu art. 132 ust. 3 pkt. 4 ( wprowadzenie przełożonego w błąd ), lecz działanie skarżącego należało rozważać i oceniać jako nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala jednak na ustalenie powodów dla których Sąd doszedł do takiego wniosku. Sąd I instancji zarzucił organom, że niedostatecznie rozważyły w jaki sposób skarżący umyślnie wprowadził w błąd swoją przełożoną, ale podjęta przez Sąd I instancji próba wyjaśnienia dlaczego uważa, że nie można przypisać skarżącemu popełnienia przewinienia określonego w art. 132 ust. 3 pkt. 4 ustawy o Policji jest nielogiczna i niezrozumiała. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Według ust. 2 art. 132 ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei art. 132 ust. 3 pkt. 4 ustawy stanowi że naruszeniem dyscypliny służbowej jest m. in. wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący popełnił przypisane mu przewinienie dyscyplinarne. Skarżący mając świadomość iż usprawiedliwienie jego nieobecności na posiedzeniu Sądu w dniu 16 stycznia 2015r. nie może nastąpić w innej formie niż zwolnienie lekarskie wystawione przez lekarza sądowego oraz wiedząc że obowiązkiem organu jest zwolnienie go od zajęć służbowych w celu zagwarantowania udziału w posiedzeniu Sądu ( § 9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów ), niezgodnie z prawdą poinformował swoją przełożoną o potrzebie usprawiedliwienia przez nią jego nieobecności w Sądzie. Skarżący zataił przed przełożoną że jest zobowiązany do osobistego stawiennictwa przed Sądem, zataił też że usprawiedliwienie, którego domagał się od przełożonej i tak nie będzie honorowane przez Sąd. W takich okolicznościach sprawy skarżący niewątpliwie wprowadził w błąd przełożoną co do charakteru swojego stawiennictwa w Sądzie w dniu 16 stycznia 2015r. oraz znaczenia dla Sądu ( a raczej jego braku ) usprawiedliwienia wystawionego przez przełożoną. Skarżący zatajając pewne fakty, przedstawiając nieprawdziwe informacje doprowadził przełożoną do poświadczenia stanu niezgodnego z rzeczywistym, albowiem gdyby skarżący postąpił tak jak należałoby oczekiwać w takiej sytuacji, w dniu 16 stycznia 2015r. zostałby zwolniony od zajęć służbowych w celu zapewnienia mu udziału w posiedzeniu Sądu. Zatajenie pewnych faktów, czy też nieprawdziwe ich przedstawienie zawiera w sobie element winy i stanowi o wprowadzeniu w błąd polegający na niewłaściwej ocenie ( w tym wypadku przez przełożoną ) rzeczywistości, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 P.p.s.a. oraz art. 203 pkt. 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji. |
||||