drukuj    zapisz    Powrót do listy

6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 1014/22 - Wyrok NSA z 2022-10-04, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 1014/22 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2022-10-04 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2022-06-15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Mirosław Trzecki /przewodniczący/
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 3097/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2022-02-16
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270 art. 190, art. 141 par. 4, art. 133 par. 1.
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz Protokolant Justyna Mordwiłko - Osajda po rozpoznaniu w dniu 4 października 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. P. L. "K." Sp. j. w L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 lutego 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 3097/21 w sprawie ze skargi P. P. L. "K." – J. K. Sp. j. w L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 lipca 2020 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 lutego 2022 r., oddalił skargę P. P. L. "K." – J. K. Sp. j. w L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 lipca 2020 r., w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

P. P. L. "K.", J. K. Spółka Jawna z siedzibą w L. 21 grudnia 2018 r. zgłosiło w celu udzielania ochrony znak towarowy słowno-graficzny "I. C.", przeznaczony do oznaczania następujących towarów w klasie 30: lody, batony i lizaki lodowe, sandwicze lodowe, rolady lodowe, torty lodowe, jogurty mrożone (jako lody), lody sorbetowe, desery z udziałem lodów, lody w proszku, galaretki owocowe (jako słodycze), ciasta, ciastka, ciasta mrożone, jadalne ozdoby do ciast i lodów, wyroby cukiernicze, sosy do deserów w tym do lodów, napoje mrożone na bazie czekolady, herbaty, kakao lub kawy.

Decyzją z dnia 3 czerwca 2019 r. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na wymieniony znak towarowy słowno-graficzny na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 2, 3, 4 i 12 w zw. z art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2017 r. poz. 776 ze zm., dalej p.w.p.). Organ stwierdził, iż zgodnie z art. 1291 ust. 1 pkt 2, 3, 4 i 12 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone (pkt 2); składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wielkości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 3); składa się wyłącznie z elementów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 4); które ze swej istoty może wprowadzać odbiorców w błąd co do charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego towaru (pkt 12).

Objętą skargą decyzją Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej utrzymał w mocy swoje rozstrzygnięcie stwierdzając, że zgłoszone oznaczenie nie posiadało dostatecznych znamion odróżniających, gdyż jako znak opisowy i mylący w stosunku do towarów nim sygnowanych, nie dawał podstaw do odróżniania towarów określonego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów innych podmiotów gospodarczych.

W ocenie organu oznaczenie "I. C." miało charakter opisowy, gdyż wskazywało na oferowane przez stronę towary zaliczające się do szeroko rozumianej kategorii lodów, kawy oraz innych produktów spożywczych, deserowych o smaku kawy mrożonej. Zdaniem organu było to proste zestawienie wyrazów jednoznacznie wskazujących na rodzaj oznaczonych nim towarów.

Dokonując oceny relewantnego kręgu odbiorców towarów oznaczonych znakiem objętym zgłoszeniem organ uznał, że towary z klasy 30 przeznaczone są dla szerokiego grona odbiorców - ogółu społeczeństwa i dla dużej części konsumentów określenie użyte w zgłoszonym znaku będzie w pełni zrozumiałe, gdyż są to podstawowe słowa, które są powszechnie używane na rynku towarów i usług. Wszystkie elementy zawarte w przedmiotowym zestawieniu mają opisowy charakter w stosunku do towarów, które mają być za ich pomocą sygnowane.

W ocenie organu oznaczenie "I. C." w zgłoszonej formie nie posiadało zdolności odróżniającej, ponieważ nie umożliwiało nabywcy skojarzenia towarów z konkretnym podmiotem i nie dawało możliwości odróżnienia towarów zgłaszającego, od towarów tego samego rodzaju pochodzących od innych podmiotów gospodarczych.

Zdaniem organu przedmiotowe oznaczenie ze względu na swoją użyteczność informacyjną oraz ze względu na to, że składa się z elementów, które weszły do języka potocznego i są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych, powinno pozostać wolne do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego.

Wyrokiem z 11 stycznia 2021 r., w sprawie o sygnaturze VI SA/Wa 2042/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę strony na decyzję organu z dnia 15 lipca 2020 r.

W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej P. P. L. "K." – J. K. Sp. j. w L., Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 4 listopada 2021 r., sygn. akt II GSK 1680/21 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Sąd I instancji rozpoznając ponownie sprawę za trafne uznał stanowisko organu, że sporny znak słowny I. C. w odniesieniu do towarów w klasie 30 nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu 1291 ust.1 pkt 2, 3, 4 i 12 p.w.p.

Sąd wskazał, że przedmiotowe oznaczenie jest oznaczeniem słowno-graficznym, w którym na grafikę składa się napis w języku angielskim "I. C." w kolorze brązowym ułożony w dwóch wierszach. Słowo "I." pisane jest wielkimi literami, zwykłą, prostą czcionką, a znajdujące się pod spodem słowo "C." pisane jest pismem stylizowanym na ręczne, przy czym pierwsza litera wyrazu pisana jest wielką literą, a pozostała część wyrazu małymi literami. Angielskie słowo "i." oznacza: 1. lód, 2. lody, natomiast angielskie słowo "c." oznacza: 1. kawa, 2. kawowiec. Połączenie powyższych słów w jedno wyrażenie "i. c." oznacza z kolei kawę mrożoną. Wyrażenie "i. c." będzie zatem odczytywane jako "kawa, lody" lub jako "mrożona kawa". Oznaczenie to ma charakter opisowy i wskazuje na towary zaliczające się do szeroko rozumianej kategorii lodów i kaw. Jest to zatem proste zestawienie wyrazów jednoznacznie wskazujących na rodzaj oznaczonych nim towarów.

Sąd stwierdził, że organ prawidłowo zinterpretował ten element opisowości znaku decydujący o braku jego konkretnej zdolności odróżniającej. Stwierdził również, ze organ w motywach decyzji wywiódł szczegółowo niedystynktywność i opisowość spornego oznaczenia względem towarów/usług w poszczególnych klasach. Sporne oznaczenie ma charakter informacyjny, a zestawienie dwóch wyrazów nie stanowi fantazyjnej kompozycji słownej i jako takie nie może uzyskać prawa ochronnego w postaci zarejestrowanego znaku towarowego, zważywszy również na fakt, że grupa odbiorców towarów i usług sygnowanych spornym oznaczeniem nie jest niczym ograniczona, zatem krąg tych odbiorców należy traktować szeroko.

Sąd I instancji stwierdził także, że sporny znak należy do popularnych, powszechnie stosowanych w obrocie wyrażeń opisujących towary spożywcze. Udzielenie prawa ochronnego na tego typu wyrażenia (w stosunku do towarów z branży spożywczej) mogłoby stanowić naruszenie prawa przez Urząd Patentowy. Stąd też, prawidłowa jest praktyka, iż uzyskanie prawa ochronnego w takim przypadku może nastąpić jedynie jeżeli w znaku znajduje się element odróżniający. Słowa nie mają charakteru odróżniającego, jeżeli są używane tak często, że straciły zdolność do odróżniania towarów i usług, co jednak istotne dla znajomości słów: I. i C., jako prostych i często używanych w obrocie słów, nie jest konieczna dogłębna znajomość języka obcego, jak i umiejętność porozumiewania się w danym języku. Słowa te pomimo że pochodzą z języka angielskiego, to dla polskiego odbiorcy będą całkowicie zrozumiałe, przy czym wyraz C. jest fonetycznie zbliżony do polskiego słowa kawa. Oznacza to, że nawet dla osób niewładających biegle językiem angielskim będzie to określenie zrozumiałe. Sąd zauważył przy tym, że zmiana w pisowni może nadać oznaczeniu charakter odróżniający w wystarczającym stopniu o ile jednak jest uderzająca, zaskakująca, niespotykana, arbitralna lub może zmienić znaczenie elementu słownego lub wymaga od konsumenta wysiłku intelektualnego w celu połączenia pojęcia i tego, do czego może się odnosić. Taka sytuacja nie zachodziła w sprawie.

Podsumowują, Sąd I instancji stwierdził, że Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie administracyjne dochodząc do trafnej konkluzji zawartej w zaskarżonej decyzji. Nie doszło przy tym do naruszenia procedury administracyjnej, ani przepisów ustawy - Prawo własności przemysłowej.

W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. 2022 r. poz.329, dalej: p.p.s.a.).

P. P. L. "K." Sp.j. w L., skargą kasacyjną zaskarżyło w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu:

A. w zakresie naruszeń prawa materialnego:

1. naruszenie prawa Wspólnot Europejskich i Unii Europejskiej: dyrektywy Rady nr 79/112 z 18 grudnia 1978 r. w sprawie etykietowania i prezentacji środków spożywczych (Dz. Urz. WE 1979 L 33/1), w tym jej art. 14, poprzez niewłaściwe zastosowanie tej dyrektywy oraz naruszenie art. 15 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności... (Dziennik Urzęd. Unii Europejskiej L 304/18 z 22 listopada 2011 r.), poprzez jego niezastosowanie, w związku z ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 ustawy z 7 października 1999 r. o języku polskim (teksty jednolite: Dz. U z 2018 r., poz. 931 ; Dz. U z 2021 r., poz. 672, dalej: u.j.p.) - przejawiające się w pominięciu tego iż, w myśl art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 1169/2011, wprowadzenie w Polsce ustawowego obowiązku używania języka polskiego w obrocie konsumenckim nie jest sprzeczne z przepisami unijnymi, natomiast dyrektywa nr 79/112 została już dawno uchylona, w związku z czym obszerne omawianie orzecznictwa na niej opartego jest bezprzedmiotowe dla niniejszej sprawy;

2. naruszenie art. 7 ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 ustawy o Języku polskim, poprzez ich niezastosowanie, a także art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie - przejawiające się w przyjęciu błędnego założenia, że zawarte w rozpatrywanym znaku towarowym wg zgłoszenia [...], obcojęzyczne (angielskie) słowa "I. c." mogą służyć do opisu rodzaju towaru, mimo iż art. 7 ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 u.j.p. wymagają, aby kierowane do konsumentów w Polsce, treści opisujące towary, w tym ich nazwy rodzajowe, były formułowane w języku polskim, zaś art. 15 ust. 1 u.j.p. przewiduje nawet odpowiedzialność karną za nieprzestrzeganie tego obowiązku.

3. Naruszenie art. 1291 ust. 1 pkt 4 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie - przejawiające się w przyjęciu, nie popartego żadnymi dowodami, twierdzenia, że rozpatrywany znak towarowy "I. C." jest oznaczeniem, składającym się wyłącznie z elementów które w Polsce weszły do języka potocznego, lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych;

B. w zakresie naruszeń przepisów postępowania:

4. naruszenie art. 190 oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz lit. c) p.p.s.a., wszystkich w związku z art. 1291 ust. 1 pkt. 3 p.w.p., Jak też w związku z art. 7 ust. 1 i art. 7a ust. 1 ustawy o Języku polskim, oraz w związku z art. 6 k.p.a., a co najmniej naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. - przejawiające się w nienależytym zastosowaniu się do ocen prawnych zawartych w wyroku NSA z 4 listopada 2021 r., sygn. akt II GSK 1680/21, poprzez zaniechanie dokładnego rozpatrzenia zarzutów skargi dotyczących niewłaściwego zastosowania przez Urząd Patentowy art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., z pominięciem ustawy o języku polskim, co skutkowało wyrokiem, którym WSA nie uchylił zaskarżonej decyzji, mimo iż powinien był to uczynić, skutkiem czego pozostawił w mocy decyzję opartą na niewłaściwej podstawie materialnoprawnej, a co najmniej przez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyn nierozpatrzenia tych zarzutów;

5. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., a także art. 133 §1 oraz art. 134 §1 p.p.s.a., w związku z art. 7 ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 u.j.p. oraz art. 1291 ust. 1 pkt. 3 p.w.p. - poprzez pominięcie w rozpatrywaniu niniejszej sprawy sądowej złożonego przez skarżącego do akt sądowych uzasadnienia wyroku NSA z 29 września 2020 r. sygn. akt II GSK 1730/18 dotyczącego znaku towarowego słownego "T. P." oraz stosowania ustawy o języku polskim, a co najmniej poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu wyroku przyczyn pominięcia tego orzeczenia NSA;

6. naruszenie art. 190 oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), p.p.s.a., w związku z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz w związku z art. 1291 ust. 1 pkt. 4 p.w.p., jak też naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. - poprzez brak skontrolowania zaskarżonej decyzji w zakresie postępowania dowodowego, czy sporne oznaczenie weszło do języka potocznego lub utrwalonych praktyk handlowych, a zamiast tego bezkrytyczne powielanie twierdzenia Urzędu Patentowego, nie popartego żadnymi dowodami, o zaistnieniu tych okoliczności;

7. naruszenie art. 190 oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), p.p.s.a., w związku z art. 14 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 i art. 7a ust. 1 u.j.p., a także w związku z art. 7, art. 8 § 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 80 k.p.a. - poprzez błędne ustalenie zakresu wnioskowanej przez skarżącego opinii Rady Języka Polskiego, niezgodne z treścią wniosku o jej zasięgnięcie, co w konsekwencji doprowadziło do akceptacji odmowy przeprowadzenia przez Urząd Patentowy dowodu z tej opinii, na okoliczność możliwości używania w Polsce obcojęzycznych oznaczeń, jako opisowych;

8. naruszenie art. 190 oraz art. 133 § 1 i art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), p.p.s.a., w związku z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 145 ust 3 p.w.p. - poprzez bezkrytyczne powielenie poglądu z zaskarżonej decyzji, jakoby zestaw angielskich słów "i. c." oznaczał po polsku również lody, oraz przez brak skontrolowania tego poglądu na podstawie słowników powołanych w skardze, w wyniku czego WSA nie uchylił decyzji z powodu niewyjaśnienia przez organ znaczenia użytych w znaku towarowym słów, oraz tego dla jakich towarów ewentualnie można byłoby odmówić częściowo udzielenia prawa ochronnego z uwagi na opisowy charakter użytych słów;

9. naruszenie art. 3 § 1 oraz § 2 pkt 1 p.p.s.a., a także art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., a także w związku z art. 9 (zdanie pierwsze) i art. 10 § 1 k.p.a. – poprzez brak rozpatrzenia zarzutów skargi wniesionej do WSA dotyczących oceny stopnia znajomości w polskim społeczeństwie języków obcych oraz powoływania części z tych dowodów dopiero w zaskarżonej decyzji (zarzuty nr 3 i 4 skargi z 20 sierpnia 2020 r.);

10. naruszenie art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), p.p.s.a., w związku z art. 8 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. a także art. 1291 ust. 1 pkt 12 p.w.p. - poprzez brak rozpatrzenia zarzutu skargi wobec twierdzenia w zaskarżonej decyzji, że dla niektórych towarów zgłoszony znak jest mylący co do ich rodzaju, z pominięciem faktu, iż na podobny znak "k. I. C." dla identycznych towarów Urząd udzielił prawa ochronnego, a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił dlaczego tutaj rozstrzygnął odmiennie;

11. naruszenie art. 3 § 1 i § 2 pkt 2 p.p.s.a., a także art. 133 § 1, art. 134 § 1, art. 135, art. 141 § 4 oraz art. 190 p.p.s.a. zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), p.p.s.a. - poprzez brak rozpatrzenia zarzutu skargi, dotyczącego postanowienia z 12 maja 2020 r., oddalającego wniosek o zasięgnięcie opinii Rady Języka Polskiego i przeprowadzenie dowodu z tej opinii.

Podnosząc te zarzuty strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie rozpoznanie skargi przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z 15 lipca 2017 r., a także poprzedzającej ją decyzji z 3 czerwca 2019 r. oraz postanowienia z 12 maja 2020 r. Strona wniosła również o przyznanie zwrotu kosztów postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym wg. norm przepisanych, w tym zasądzenie kosztów zastępstwa w kwocie stanowiącej dwukrotność stawki minimalnej.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.

Pomieszczone w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczą zarówno naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego jak i prawa procesowego. Sposób ich sformułowania, uargumentowania oraz ich powtarzalność zarówno w punkcie A jak i B petitum skargi kasacyjnej rodzi konieczność ich łącznego rozpoznania.

Po pierwsze zauważyć należy, iż analizowany wyrok Sądu I instancji wydany został w sytuacji związania tegoż Sądu wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA, a zawartą w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 listopada 2021 r., sygn. akt II GSK 1680/21. Stosownie do treści art. 190 p.p.s.a.: "Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustalona w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny." Jak wskazuje się w doktrynie i judykaturze pojęcie "wykładni prawa" użyte we wskazanym przepisie należy rozumieć wąsko jako ustalenie znaczenia przepisów prawa zarówno materialnego, jak i procesowego. Związanie wykładnią prawa dokonaną w danej sprawie przez NSA oznacza, że sąd I instancji ponownie rozpoznając sprawę nie może nie dostosować się do zapatrywania prawnego wyrażonego przez Naczelny Sąd Administracyjny. "Wystarczy, że sąd odwoławczy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia powoła się na wskazany przepis i nie ma wówczas potrzeby analizy trafności argumentacji autora skargi kasacyjnej. Z zakresu związania wykładnią można wykluczyć jedynie oceny i poglądy wyrażone w sposób niejednoznaczny, jak też oceny przybierające postać pośrednich wniosków, jakie można wywieść z podanych w uzasadnieniu orzeczenia rozważań." (por. wyrok NSA z 12.8.2015 r., sygn. akt II FSK 1223/15). Związanie wykładnią dokonaną w wyroku sądu kasacyjnego na podstawie art. 190 p.p.s.a. oznacza w praktyce, że sąd administracyjny ponownie rozpoznając sprawę, która została mu przekazana przez sąd kasacyjny, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. nie może stosować postanowień art. 134 § 1 i art. 135 p.p.s.a., a w skardze kasacyjnej nie powinny być podawane zarzuty sformułowane w oparciu o odmienną wykładnię prawa, niż dokonał tego NSA w orzeczeniu uchylającym orzeczenie sądu pierwszej instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania. (por. wyrok NSA z 10.9.2008 r., sygn. akt I OSK 1290/07). "Wykładnia prawa wyrażona w uprzednim wyroku NSA musi być uznana za jedynie słuszną w rozpatrywanej sprawie, nawet gdyby organ i sąd orzekający w tej sprawie miał odmienne stanowisko." (por. wyrok NSA z 4.7.2007 r., sygn. akt I GSK 360/06). Odstąpienie od wykładni dokonanej w wyroku sądu kasacyjnego jest sytuacją wyjątkową i może w gruncie rzeczy dotyczyć trzech przypadków: 1) jeżeli stan faktyczny sprawy, który został ustalony w wyniku jej ponownego rozpoznania uległ zmianie w taki sposób, że w ponownym postępowaniu przed sądem I instancji należy stosować inną podstawę prawną; 2) jeżeli przy niezmienionym stanie faktycznym sprawy zmienił się jednak stan prawny; 3) jeżeli NSA podjął w uchwale w składzie siedmiu sędziów stanowisko dotyczące wykładni prawa odmienne od wyrażonego w orzeczeniu sądu kasacyjnego odnoszącego się do konkretnej sprawy sądowoadministracyjnej (por: J. Drachal, A. Wiktorowska, R. Stankiewicz [w:] Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi, Komentarz, red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 2017,s. 740 i wskazane tam orzecznictwo). Kolejnej skarga kasacyjnej w sprawie sądowoadministracyjnej nie można oprzeć na podstawach stanowiących rozszerzenie lub poprawienie podstaw kasacyjnych pierwotnej skargi kasacyjnej, albowiem godzi to w powagę rzeczy osadzonej (por. wyrok NSA z 30.11.2007 r., sygn. akt II FSK 1124/06).

Wyrokiem z 4 listopada 2021 r. (sygn. akt II GSK 1680/21) Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 stycznia 2021 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2042/20) i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia temu Sądowi, uznając za zasady pomieszczony w skardze do WSA zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a., ponieważ w jego ocenie Sąd pierwszej instancji nie dokonał oceny przyjętego przez Urząd Patentowy RP stanu faktycznego w kontekście ustalonych przez organ przesłanek odmowy udzielenia prawa ochronnego określonych w art. 1291 ust. 1 pkt 2, 3, 4 i 12 p.w.p. NSA stwierdził, że Sąd pierwszej instancji ograniczył się do przywołania przepisów stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji oraz obszernych wywodów w zakresie ich wykładni z odwołaniem się do poglądów doktryny i orzecznictwa. "Nie dokonał jednak oceny zaskarżonej decyzji w zakresie poprawności przyjętych przez Urząd Patentowy RP ustaleń faktycznych, a w dalszej kolejności poprawności zastosowania w sprawie przepisów prawa materialnego. W tym zakresie uzasadnienie zaskarżonego wyroku powtarza jedynie twierdzenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie dokonuje natomiast ich oceny w świetle przyjętych podstaw odmowy udzielenia prawa ochronnego i zarzutów skargi. W szczególności Sąd pierwszej instancji powtórzył za organem przyjęte znaczenie angielskich słów składających się na sporne oznaczenie bez odniesienia się do zarzutów strony skarżącej kwestionujących poprawność tego ustalenia. Skarga kasacyjna słusznie zarzuca też, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie przedstawił stanowiska wskazującego dlaczego zarzuty skargi nie podważają ustalenia organu, że sporne oznaczenie mieści się w ramach konkretnej opisowości. Sąd pierwszej instancji powtarzając stanowisko organu, co do tego dla których towarów znak będzie informował o ich rodzaju, a dla których będzie wprowadzał odbiorców w błąd, nie odniósł się zupełnie do poprawności tej oceny, mimo postawionych w skardze zarzutów w tym zakresie. Nie ocenił też czy poprawnie przyjęto relewentne cechy wspólne stworzonych grup towarów, do oznaczania których przeznaczono sporne oznaczenie. Sąd pierwszej instancji przedstawił ogólne stanowisko dotyczące oceny oznaczeń zgłoszonych w języku obcym i za organem stwierdził, że oceniane oznaczenie jest łatwe do weryfikacji i dla dużej części konsumentów w pełni zrozumiałe. W rozważaniach Sądu pierwszej instancji zawarto też stwierdzenie, że oceniane oznaczenie składa się z elementów, które weszły do języka potocznego. Skarga kasacyjna słusznie zarzuca jednak, że mimo zarzutów w tym zakresie Sąd nie dokonał weryfikacji kryteriów, w oparciu o które przyjęto takie ustalenia. Skarga kasacyjnie trafnie zarzuca też, że Sąd pierwszej instancji zaniechał odniesienia się do zawartego w skardze zarzutu pominięcia ustawy o języku polskim, a także rozpatrzenia zarzutu skargi dotyczącego postanowienia z 20 maja 2020 r., oddalającego wniosek o zasięgniecie opinii Rady Języka Polskiego." NSA we wskazanym tu wyroku uznał, że: "W tym stanie rzeczy przedwczesne byłoby merytoryczne odniesienie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących oceny naruszenia norm procesowych przez Urząd Patentowy RP oraz zastosowania prawa materialnego. Sądowa kontrola - stosownie do jej założeń ustrojowych - nie może sprowadzać się bowiem do jednej tylko instancji."

Przechodząc do analizy zarzutów skargi kasacyjnej pomieszczonych w literze B jej petitum, tj. zarzutów naruszenia przepisów postępowania, wśród których we wszystkich punktach arabskich tej części petitum skargi kasacyjnej powtarza się przede wszystkim zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 190 p.p.s.a. oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 p.p.s.a., zaś w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., przejawiające się w nienależytym, w ocenie kasatora, zastosowaniu się Sądu I instancji do ocen prawnych zawartych w wyroku NSA z 4 listopada 2021 r. (II GSK 1680/21), poprzez 1) zaniechanie dokładnego rozpatrzenia zarzutów skargi dotyczących niewłaściwego zastosowania przez Urząd Patentowy art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., z pominięciem ustawy o języku polskim, 2) pominięcie w rozpatrywaniu niniejszej sprawy sądowej złożonego przez skarżącego do akt sądowych uzasadnienia wyroku NSA z 29 września 2020 r. sygn. akt II GSK 1730/18 dotyczącego znaku towarowego słownego "T. P." oraz stosowania ustawy o języku polskim, a co najmniej poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu wyroku przyczyn pominięcia tego orzeczenia NSA, 3) brak skontrolowania zaskarżonej decyzji w zakresie postępowania dowodowego, czy sporne oznaczenie weszło do języka potocznego lub utrwalonych praktyk handlowych, a zamiast tego bezkrytyczne powielanie twierdzenia Urzędu Patentowego, nie popartego żadnymi dowodami, o zaistnieniu tych okoliczności, 4) poprzez błędne ustalenie zakresu wnioskowanej przez skarżącego opinii Rady Języka Polskiego, niezgodne z treścią wniosku o jej zasięgnięcie, co w konsekwencji doprowadziło do akceptacji odmowy przeprowadzenia przez Urząd Patentowy dowodu z tej opinii, na okoliczność możliwości używania w Polsce obcojęzycznych oznaczeń, jako opisowych, 5) bezkrytyczne powielenie poglądu z zaskarżonej decyzji, jakoby zestaw angielskich słów "i. c." oznaczał po polsku również lody, oraz przez brak skontrolowania tego poglądu na podstawie słowników powołanych w skardze, 6) brak rozpatrzenia zarzutów skargi wniesionej do WSA dotyczących oceny stopnia znajomości w polskim społeczeństwie języków obcych oraz powoływania części z tych dowodów dopiero w zaskarżonej decyzji (zarzuty nr 3 i 4 skargi z 20 sierpnia 2020 r.), 7) brak rozpatrzenia zarzutu skargi wobec twierdzenia w zaskarżonej decyzji, że dla niektórych towarów zgłoszony znak jest mylący co do ich rodzaju, z pominięciem faktu, iż na podobny znak "k. I. C." dla identycznych towarów Urząd udzielił prawa ochronnego, a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił dlaczego tutaj rozstrzygnął odmiennie, 8) brak rozpatrzenia zarzutu skargi, dotyczącego postanowienia z 12 maja 2020 r., oddalającego wniosek o zasięgnięcie opinii Rady Języka Polskiego i przeprowadzenie dowodu z tej opinii.

Zarzutów tych Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie orzekającym, nie podzielił. Wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie Sąd I instancji nie naruszył ani art. 190 p.p.s.a., ponieważ w pełni zastosował się do ocen prawnych i wskazań zawartych w wyroku NSA z 4 listopada 2021 r. (II GSK 1680/21), przytoczonych szczegółowo wyżej. Nadto WSA w ocenianym aktualnie wyroku nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. uchwała NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39). W rozpoznawanej sprawie nie mamy do czynienia z żadnym z tych przypadków. Uzasadnienie zaskarżonego tu wyroku WSA zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera też stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz stosuje się do związania ocenami prawnymi zawartymi w wyroku NSA.

Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że sposób sformułowania zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazuje, że za jego pomocą kasator polemizuje w istocie ze stanowiskiem i z rozstrzygnięciem Sądu I instancji, czego skutecznie uczynić nie może. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie służy do zwalczania ustaleń faktycznych, czy oceny materiału dowodowego przyjętych za podstawę orzekania (por. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2008 r., sygn. akt II FSK 1156/07, LEX nr 575447, wyrok NSA z dnia 22 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1652/11, LEX nr 1291759). Okoliczność, że stanowisko zajęte przez wojewódzki sąd administracyjny jest odmienne od prezentowanego przez autora skargi kasacyjnej nie oznacza, że takie uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom ustawowym określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2006 r., sygn. akt II FSK 867/05, LEX nr 488083).

Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej Sąd I instancji odniósł się dostatecznie do kwestii zastosowania przez Urząd Patentowy art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., z pominięciem ustawy o języku polskim, stwierdzając zasadnie, że organ odniósł się do tej kwestii w uzasadnieniu decyzji (s. 10 i s.12 zaskarżonej decyzji UP z dnia 15 lipca 2020 r.) oraz w decyzji ją poprzedzającej – decyzji UP z 3 czerwca 2019 r. Nadto Sąd I instancji na s. 16-20 uzasadnienia zaskarżonego tu wyroku, wykonując wskazania NSA odniósł się do tej kwestii. Przypomnieć należy, iż stosownie do art. 11 pkt 6) ustawy o języku polskim: "Przepisy art.5-10 nie dotyczą:...6) znaków towarowych, nazw handlowych oraz oznaczeń pochodzenia towarów i usług".

Nieodniesienie się przez Sąd I instancji do orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego w innej indywidualnej sprawie administracyjnej, które to orzeczenie przywołuje skarżący, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie jest na tyle istotnym uchybieniem Sądu I instancji, które powodowałoby konieczność uchylenia wyroku WSA, ponieważ to uchybienie nie miało istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Dodać należy, iż wbrew przekonaniu skarżącego kasacyjnie wyrok NSA z dnia 29 września 2020 r. (sygn. akt II GSK 1730/18) nie dotyczy analogicznej pod względem faktycznym i prawnym sprawy. W wskazanym wyroku skarżąca spółka (T. P. Sp. z o.o.) zgłosiła do UP RP w celu uzyskania prawa ochronnego oznaczenie słowne "T. P.". NSA we wskazanym wyroku uznał skargę kasacyjną za zasadną, ponieważ jak m.in. podkreślił: " badanie i ocena przez Urząd Patentowy RP opisowości i zdolności odróżniającej znaku towarowego musi dotyczyć każdego z towarów lub każdej z usług objętych zgłoszeniem z klasy 35, 37. Organ w rozpoznawanej sprawie dokonał tej oceny w sposób bardzo lakoniczny i wybiórczy nie odnosząc się do towarów i usług zamieszczonych w poszczególnych klasach. Nie bez znaczenie pozostaje również fakt, że użyte w znaku słowa "T. P." nawiązują do nazwy spółki, zawiera rdzeń firmy spółki. [podkr. NSA]. Jak podnosi się w literaturze przedmiotu oraz w orzecznictwie za obowiązującą bowiem w obecnym stanie prawnym uważać należy generalną zasadę, sformułowaną jeszcze pod rządem rozporządzenia z 1928 r., że nazwy firm mogą być znakami towarowymi, gdyż posiadają przeważnie cechy indywidualizujące tak przedsiębiorstwo, jak i towar z niego pochodzący (zob. W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 84; por. także wyrok NSA z dnia 5 lipca 2016 r., sygn. akt II GSK 300/15). Takie działanie Sądu I instancji niewątpliwie narusza wymogi wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie pozwala Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu na dokonanie kontroli wyroku WSA." (s. 11 uzasadnienia tegoż wyroku NSA II GSK 1730/18). W aktualnie analizowanej tu sprawie zasadnie Sąd I instancji podkreślił, że: "Przepisy, na podstawie których Urząd Patentowy udziela praw ochronnych na znaki towarowe, dopuszczają możliwość rejestracji oznaczeń obcojęzycznych na określone towary i usługi o ile mają one charakter abstrakcyjny. W sprawie Matratzen Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że nie stoi na przeszkodzie rejestracji w państwie członkowskim w charakterze krajowego znaku towarowego wyrazu zapożyczonego z języka innego państwa członkowskiego, w którym to języku jest on pozbawiony charakteru odróżniającego lub jest opisowy w odniesieniu do towarów i usług, dla których wniesiono o rejestrację, chyba że zainteresowani odbiorcy w państwie członkowskim, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa (wyrok TS z 9.03.2006 r., C-421/04, Matratzen Concord AG, EU:C:2006:164, tryb prejudycjalny). Sporny znak należy do popularnych, powszechnie stosowanych w obrocie wyrażeń opisujących towary spożywcze. Należą do nich przykładowo: i. t., i. c., hot dog, hamburger, burger, wrap, buble tea, espresso, które stosowane są zamiennie z ich polskimi odpowiednikami (jeśli takie posiadają). Udzielenie prawa ochronnego na tego typu wyrażenia (w stosunku do towarów z branży spożywczej) mogłoby stanowić naruszenie prawa przez Urząd Patentowy. Stąd też, prawidłowa jest praktyka, iż uzyskanie prawa ochronnego w takim przypadku może nastąpić jedynie jeżeli w znaku znajduje się element odróżniający. [podkr. NSA]. Słowa nie mają charakteru odróżniającego, jeżeli są używane tak często, że straciły zdolność do odróżniania towarów i usług. Co jednak istotne dla znajomości słów: I. i C., jako prostych i często używanych w obrocie słów, nie jest konieczna dogłębna znajomość języka obcego, jak i umiejętność porozumiewania się w danym języku. I tak, słowa te pomimo że pochodzą z języka angielskiego, to dla polskiego odbiorcy będą całkowicie zrozumiałe, przy czym wyraz C. jest fonetycznie zbliżony do polskiego słowa kawa. Oznacza to, że nawet dla osób niewładających biegle językiem angielskim będzie to określenie zrozumiałe." (s. 19-20 uzasadnienia zaskarżonego tu wyroku WSA).

Nie można także podzielić zarzutu skarżącego kasacyjnie, że istotne było w niniejszej sprawie "pominięciem faktu, iż na podobny znak "k. I. C." dla identycznych towarów Urząd udzielił prawa ochronnego, a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił dlaczego tutaj rozstrzygnął odmiennie". Tak jak w wyżej wskazanej sprawie dot. ozn. "T. P." , skarżący kasacyjnie zdaje się nie dostrzegać, iż w ozn. "k. I. C." występuje dodatkowy element odróżniający "k." stanowiący nawiązanie do nazwy spółki – P. P. L. K. Spółka jawna. Za niezasadny należy zatem uznać zarzut naruszenia art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., wskutek braku odniesienia się przez Sąd I instancji do wszystkich zarzutów podniesionych przez wnioskodawcę w skardze. Art. 133 § 1 p.p.s.a. stanowi, iż: "Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi." Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. statuuje zasadę, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przypomnieć należy, że ten zarzut może być uzasadniony wówczas, gdyby sąd wyszedł poza granice danej sprawy, albo gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne i przy tym oczywiste, iż sąd powinien je dostrzec i uwzględnić, niezależnie od treści zarzutów podniesionych w skardze do wojewódzkiego sądu administracyjnego (por. np. wyrok NSA dnia 28 lutego 2012 r. sygn. akt II GSK 2395/10; LEX nr 1138180). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w sposób wystarczający odniósł się do zarzutów skargi oraz ocenił zaskarżoną decyzję zgodnie z wymogami art. 134 § 1 p.p.s.a. Należy uznać, że wszystkie kwestie istotne dla rozstrzygnięcia zostały przez Sąd I instancji poruszone, zaś decyzja Urzędu Patentowego RP oceniona została prawidłowo, przy związaniu ocenami prawnymi wynikającymi zgodnie z art. 190 p.p.s.a. z wcześniejszego wyroku NSA w tej sprawie.

Także nie ma racji skarżący kasacyjnie, iż Sąd I instancji nie odniósł się wnikliwie do treści wniosku skarżącego o wystąpienie przez organ do Rady Języka Polskiego o opinię w sprawie na okoliczność używania w Polsce obcojęzycznych oznaczeń jako opisowych i nie odniósł się do postanowienia organu z dnia 12 maja 2020 r. Na s. 20-21 uzasadnienia zaskarżonego tu wyroku WSA, Sąd ten odniósł się do tej kwestii zasadnie uznając, iż: "uzasadnienie odmowy przeprowadzenia opinii Rady Języka Polskiego oparte jest na podstawie art. 78 k.p.a. Sąd podziela stanowisko organu, że nie wymaga udowodnienia fakt, że przedmiotowe oznaczenie jest napisane w języku angielskim." Sąd I instancji, za organem, uznał taki dowód w tej sprawie za zbędny. Przypomnieć należy, iż stosownie do treści art. 2531 p.w.p.: "Przy ocenie spełniania warunków wymaganych do uzyskania patentu, prawa ochronnego, dodatkowego prawa ochronnego i prawa z rejestracji nie stosuje się dowodu z opinii biegłego, chyba ze Urząd Patentowy uzna taki dowód za niezbędny." Nadto należy zaakcentować, iż zgodnie z jednolitym stanowiskiem doktryny i judykatury przedmiotem opinii biegłego w postępowaniu administracyjnym może być tylko element stanu faktycznego sprawy, a nie stanu prawnego. Natomiast skarżący (wnioskodawca w postępowaniu przed UP RP), w treści swego wniosku z 29 listopada 2019 r. zawarł następujące pytania: "1) Czy w świetle art. 7 ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 ustawy o języku polskim, dozwolone jest używanie określenia "I. C." jako nazwy rodzajowej produktów (a nie jako znaku towarowego), zwłaszcza dla kawy mrożonej lub lodów, przeznaczonych dla polskich konsumentów?, 2) Czy angielskojęzyczne określenie "I. C." jest używane w zwyczajowo stosowanej terminologii naukowej lub technicznej, jako nazwa rodzajowa produktów, w szczególności kawy mrożonej lub lodów? Niewątpliwie pierwsze ze sformułowanych przez wnioskodawcę pytań jest pytaniem o stan prawny, natomiast odpowiedź na drugie z nich jest oczywista - określenie "I. C." nie jest używane w terminologii naukowej lub technicznej. Zatem, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, niewadliwie Sąd I instancji uznał, w ślad za organem, za zgodne z prawem postanowienie UP RP z dnia 12 maja 2020 r.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił także zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego naruszenie przez Sąd I instancji "art. 3 § 1 oraz § 2 pkt 1 p.p.s.a., a także art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., a także w związku z art. 9 (zdanie pierwsze) i art. 10 § 1 k.p.a. – poprzez brak rozpatrzenia zarzutów skargi wniesionej do WSA dotyczących oceny stopnia znajomości w polskim społeczeństwie języków obcych oraz powoływania części z tych dowodów dopiero w zaskarżonej decyzji (zarzuty nr 3 i 4 skargi z 20 sierpnia 2020 r.)". Sąd I instancji w zaskarżonym tu wyroku niewadliwie wskazał, iż: "Urząd w zaskarżonej decyzji [na s. 7 decyzji z 15 lipca 2020 r. – dopow. NSA] odniósł się do kwestii stopnia znajomości języka angielskiego przez społeczeństwo polskie wskazując badania GUS oraz CBOS z 2016 r. Na poparcie dowodów określających stopień znajomości języka angielskiego przez społeczeństwo polskie, w szczególności odnoście prostych i powszechnych wyrażeń, wskazał również orzecznictwo." (s. 20 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Nadto jak niewadliwie stwierdził UP RP w zaskarżonej decyzji z 7 lipca 2020 r. jedynym pewnym dowodem znajomości języka obcego byłby wynik egzaminu przeprowadzonego dla wszystkich osób stanowiących krąg odbiorców wskazanych towarów, przy założeniu, że byłby przeprowadzony według identycznych kryteriów. Taka sytuacja nie jest możliwa, dlatego wskazanie, jako punktu odniesienia, badań przeprowadzonych przez GUS w tym zakresie wydaje się być zasadne.

Ze wskazanych wyżej powodów za niezasadne Naczelny Sąd Administracyjny uznał także zarzuty pomieszczone w tej części skargi kasacyjnej, która została oznaczona jako litera A (naruszenie przez Sąd I instancji prawa materialnego) punkty arabskie 1-3 jej petitum. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjne Sąd I instancji nie naruszył wskazanych w punkcie 1 przepisów : "prawa Wspólnot Europejskich i Unii Europejskiej: dyrektywy Rady nr 79/112 z 18 grudnia 1978 r. w sprawie etykietowania i prezentacji środków spożywczych (Dz. Urz. WE 1979 L 33/1), w tym jej art. 14, poprzez niewłaściwe zastosowanie tej dyrektywy oraz naruszenie art. 15 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności... (Dziennik Urzęd. Unii Europejskiej L 304/18 z 22 listopada 2011 r.), poprzez jego niezastosowanie, w związku z ust. 1 oraz art. 7a ust. 1 ustawy z 7 października 1999 r. o języku polskim (teksty jednolite: Dz. U z 2018 r., poz. 931 ; Dz. U z 2021 r., poz. 672, dalej: u.j.p.) - przejawiające się w pominięciu tego iż, w myśl art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 1169/2011, wprowadzenie w Polsce ustawowego obowiązku używania języka polskiego w obrocie konsumenckim nie jest sprzeczne z przepisami unijnymi, natomiast dyrektywa nr 79/112 została już dawno uchylona, w związku z czym obszerne omawianie orzecznictwa na niej opartego jest bezprzedmiotowe dla niniejszej sprawy." Na s. 17-19 uzasadnienia zaskarżonego tu wyroku WSA odniósł się obszernie i niewadliwie do tych kwestii, a zatem NSA podzielając te argumenty Sądu I instancji, nie ma powodu ich powtarzać. Dodać tylko wypada, iż to, że jakiś akt prawny został uchylony nie powoduje automatycznie braku aktualności wydanych w oparciu o jego przepisy orzeczeń, jeśli tylko w akcie, który go zastąpił prawodawca zawarł analogiczne regulacje prawne.

Końcowo wskazać należy na stanowisko doktryny i judykatury, które akcentuje, iż w przypadku znaku opisowego i wolnego, w jego postaci słownej, "bez znaczenia jest, w jakim języku wyrażane jest określenie kwalifikowane jako taki znak, a więc czy wyrażenie jest w języku krajowym (tu: polskim). Istotne każdorazowo jest tylko, żeby znak, odpowiednio - komunikował relewantnej społeczności o cechach towarów lub usług, dla których przeznaczone jest zgłoszone oznaczenie, albo był przejawem zwyczajowej bądź utrwalonej praktyki. Jak też przyjęto w orzecznictwie, nie rejestruje się jako znaków towarowych oznaczeń ogólnoinformacyjnych, używanych zwykle do oznaczania rodzajów towarów lub usług, nawet jeśli są one sformułowane w innym języku niż polski" – np. w sprawie znaku "Javel" oznaczającego w języku francuskim chlorek do bielizny, aczkolwiek wyrok WSA z 2 sierpnia 2006 r. w tej sprawie (VI SA/Wa 153/06) został uchylony przez NSA (wyrokiem z 27 czerwca 2007 r. (sygn. akt II GSK 56/07), ale tylko z przyczyn proceduralnych. "Innymi słowy, rejestracji jako znak towarowy nie podlega wyraz zapożyczony z języka (potocznego) innego państwa, w którym jako taki jest on pozbawiony charakteru odróżniającego lub jest opisowy w odniesieniu do towarów lub usług, dla których wniesiono o rejestrację, jeśli relewantni odbiorcy w kraju, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa (wyr. TSUE z 9 marca 2006 r. C-421/04 Matratzen Concord. Zb.Orz. 2006, s. I-2303)." – tak: M. Trzebiatowski [w]: Prawo własności przemysłowej, Komentarz, red. J. Sieńczyło-Chlabicz, Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 202o, s.752 i nast.). ... tamże, s. 752.

Zasadnie także UP RP w zaskarżonej decyzji stwierdził, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości należy odmówić rejestracji znaku, jeżeli przynajmniej w jednym z jego możliwych oznaczeń opisuje on właściwości danych towarów lub usług, a do odmowy udzielenia prawa ochronnego na oznaczenie wystarczy, gdy tylko jedno z możliwych znaczeń zgłaszanego jako znak towarowy oznaczenia, opisuje charakterystykę towarów lub usług. Urząd Patentowy podkreślił, iż w świetle orzecznictwa wspólnotowego przyjmuje się, że opisowy charakter znaku towarowego winien być oceniany nie tylko z punktu widzenia tego, czy aktualnie, w momencie zgłoszenia znak towarowy używany jest jako oznaczenie opisowe, ale także należy uwzględnić to oznaczenie, które potencjalnie mogłoby być używane w takim celu.(s. 6 zaskarżonej decyzji UP RP z 15 lipca 2020 r.).

Reasumując Sąd I instancji niewadliwie uznał, iż w Urząd Patentowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie administracyjne "dochodząc do trafnej konkluzji zawartej w zaskarżonej decyzji. Nie doszło przy tym do naruszenia procedury administracyjnej, ani przepisów p.w.p. w rozumieniu art. 145 § 1 p.p.s.a."

Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjna oddalił.



Powered by SoftProdukt