![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6050 Obowiązek meldunkowy, Ewidencja ludności, Wojewoda, oddalono skargę, II SA/Bd 313/17 - Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2018-02-06, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II SA/Bd 313/17 - Wyrok WSA w Bydgoszczy
|
|
|||
|
2017-03-06 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy | |||
|
Elżbieta Piechowiak Jerzy Bortkiewicz /przewodniczący sprawozdawca/ Katarzyna Korycka |
|||
|
6050 Obowiązek meldunkowy | |||
|
Ewidencja ludności | |||
|
Wojewoda | |||
|
oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2016 poz 722 art. 28 ust. 1 i 2 Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.) Sędziowie sędzia WSA Elżbieta Piechowiak asesor WSA Katarzyna Korycka Protokolant starszy sekretarz sądowy Elżbieta Brandt po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lutego 2018 r. sprawy ze skargi J. Ż. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania z miejsca pobytu stałego oddala skargę. |
||||
|
Uzasadnienie
Burmistrz decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., na podstawie art. 104 § 1 oraz art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r., Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.), zwanej dalej: "kpa", i art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2016 r., poz. 722 ze zm.), zwanej dalej: "uel" orzekł o wymeldowaniu skarżącego J. Ż. z miejsca pobytu stałego z lokalu przy ul. M. w W. W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia stwierdzono, że wnioskodawczyni J. B. – Ż., zwana dalej również "uczestniczką postępowania", wskazała, że jej mąż, skarżący, J. Ż., w czerwcu 2014 r. dobrowolnie opuścił miejsce pobytu stałego i zamieszkał z W. R. w lokalu przy ul. J. w W. Wnioskodawczym zaznaczyła, że w/w nie przebywa w miejscu zameldowania stałego. Nie uczestniczy w kosztach utrzymania przedmiotowego lokalu. Skarżący w swych pisemnych wyjaśnieniach z [...] września 2016 r., wskazał, że przedmiotowy lokal opuścił w dniu [...] maja 2016 r., zabrał niezbędne rzeczy osobiste, po kilku dniach wniósł pozew o rozwód, w wyniku którego toczy się sprawa rozwodowa przed Sądem Okręgowym - sygn. akt [...]. Oświadczył, że nie ma miejsca stałego zamieszkania, czasowo przebywa w różnych miejscach m.in. w lokalu przy ul. J. w W. Wyjaśnił, że powodem opuszczenia miejsca zameldowania stałego była długoletnia separacja z żoną, wszczynane przez nią awantury, naruszenie nietykalności cielesnej, "a wręcz zagrożenie życia". Dalej zaznaczył, że w przedmiotowym lokalu pozostawił znaczną ilość ruchomości, stanowiących jego majątek osobisty, jak również wyposażenia, stanowiącego współwłasność z małżonką. Dodał, że po dniu [...] maja 2014 r. miejsce zameldowania stałego odwiedził kilka razy, m.in. przy okazji zawarcia umowy sprzedaży wspólnego samochodu. Zaznaczył, że wielokrotnie chciał skorzystać z ruchomości stanowiących jego majątek osobisty, jak również z rzeczy wyłącznie osobistych, których nie był w stanie z sobą zabrać. Oznajmił, że nie posiada kluczy do przedmiotowego lokalu. Od 2013 r. dysponował wraz z żoną jednym kompletem kluczy, który sobie przekazywali. Skarżący zaznaczył, że cały czas przejawia zamiar powrotu do przedmiotowej nieruchomości, jednakże obecnie, jest to niemożliwe ze względu na toczące się pomiędzy współmałżonkami sprawy sądowe oraz śledztwa prokuratorskie. Zaznaczył, że ma zamiar wnioskować, aby sąd orzekając o rozwodzie, orzekł o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania. Po zakończeniu rozprawy rozwodowej planuje wystąpić o podział majątku wspólnego oraz o wydanie ruchomości stanowiących jego majątek osobisty oraz rozliczenie nakładów, które poczynione zostały z jego majątku osobistego na majątek osobisty żony. Skarżący wyjaśnił, że zamierza również podjąć środki prawne zmierzające do unieważnienia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego, na mocy którego uczestniczka postępowania została właścicielką przedmiotowej nieruchomości. W ocenie organu I instancji istotnym był fakt niezwracania się przez skarżącego do sądu z roszczeniami o ochronę prawa naruszonego posiadania mieszkania, co oznacza brak wykazania podjęcia działania zmierzającego do ponownego zamieszkania w miejscu zameldowania stałego. Tymczasem, jak stwierdził organ I instancji, o niedobrowolnym opuszczeniu mieszkania można mówić jedynie w sytuacji przymusowego wyprowadzenia się z lokalu, połączonego jednak z podejmowaniem prawem przewidzianych środków zmierzających do umożliwienia powrotu do dotychczasowego miejsca zamieszkania (Wyrok NSA z dnia 3 lipca 2015 r., II OSK 3151/13, Wyrok NSA z dnia 30 czerwca 2015 r., II OSK 2883/13, Wyrok NSA z dnia 22 lutego 2013 r., II OSK 1996/11, Wyrok WSA z Łodzi z dnia 24 maja 2010 r., III SA/Łd 158/10). . W odwołaniu od powyższej decyzji, skarżący podniósł, że organ gminy przeprowadził w sprawie wyczerpujące postępowanie wyjaśniające lecz z zebranych dowodów nie wysunął właściwych wniosków, a nadto błędnie zinterpretował treść przepisów art. 35 w zw. z art. 25 ust. 1 uel, Poza tym odwołujący zarzucił organowi nieznajomość przepisów kodeksu cywilnego, poprzez uznanie, iż brak wystąpienia przez stronę z powództwem posesoryjnym, o którym mowa w art. 344 § 1 tej ustawy, świadczy o niepodjęciu skutecznych działań prawnych, zmierzających do ponownego uzyskania prawa zamieszkiwania w przedmiotowej nieruchomości. Jak stwierdził skarżący, roszczenie takie byłoby zasadne wówczas, gdy nastąpiłaby wymiana kluczy lub uniemożliwiono by mu wejście do lokalu, co nie ma zastosowania w omawianej sprawie, albowiem opuszczenie nastąpiło jedynie pod presją psychiczną w obawie przed agresywnym zachowaniem małżonki. Strona podnosi, iż z uwagi na długoletnią separację z uczestniczką postępowania oraz awantury wszczynane przez ww. i naruszanie jego nietykalności cielesnej, w dniu [...] maja 2014 r. opuścił czasowo miejsce pobytu stałego. Jak dalej twierdził skarżący, wniósł pozew o rozwód i z uwagi na agresywną postawę małżonki zaniechał odwiedzin przedmiotowej nieruchomości. Odwołujący podnosi, iż dom stanowiący miejsce jego zameldowania na pobyt stały opuścił jedynie fizycznie, ale nigdy nie przejawiał woli opuszczenia go na stałe. Stwierdził, że za opuszczenie miejsca pobytu stałego należy uznać sytuację, kiedy osoba nie tylko fizycznie opuszcza lokal, ale wówczas kiedy opuszczeniu temu towarzyszy zamiar zerwania więzi z tymże miejscem pobytu. Wojewoda, decyzją z dnia stycznia 2017 r., nr:, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa i art. 35 uel, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w całości. Powyższe rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia i rozważania: Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdza, że wymeldowany nie mieszka w miejscu zgłoszonego pobytu stałego, z którego wyprowadził się dobrowolnie (bez przymusu) w dniu [...] maju 2014 r. Poza sporem pozostaje, że odwołujący od ponad dwóch lat nie zamieszkuje w domu przy ul. M. Brak jest dowodów - prawomocnego wyroku sądu uznającego małżonkę skarżącego, za winną zarzucanych jej czynów z art. 207 § 1 kodeksu karnego, które potwierdzałyby okoliczności, które odwołujący podaje jako powód niedobrowolnego opuszczenia miejsca stałego zameldowania. Rezygnacją z podjęcia stosownych działań prawnych zmierzających do odzyskania prawa zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu, skarżący zaakceptował fakt dobrowolnego opuszczenia miejsca pobytu stałego. Orzeczenie o sposobie korzystania z mieszkania przez małżonków, które to sąd rozpatruje na wniosek, w toku postępowania rozwodowego, a które odwołujący wskazał poniekąd jako działanie zastępcze względem powództwa o przywrócenie naruszonego stanu posiadania, nie jest uznawane za równorzędne wskazanemu powyżej powództwu posesoryjnemu z art. 344 k.c. Natomiast ocena, czy opuszczenie lokalu ma charakter trwały, jak zasadnie argumentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 września 2014 r., II OSK 644/13, nie może być oparta na dosłownym rozumieniu trwałości jako stanu, który nie ulega zmianie i być pojmowana jedynie jako opuszczenie lokalu "na zawsze". Także bowiem opuszczenie lokalu na pewien okres może być uznane za trwałe, jeżeli okres ten jest wystarczająco długi. Pojmowanie bowiem trwałości jako synonimu określenia "na zawsze" powodowałoby niemożność wymeldowania osoby, która de facto w lokalu nie przebywa, albo bywa w nim wyłącznie okazjonalnie. W myśl bowiem przywołanego w uzasadnieniu prawnym art. 28 ust. 4 ustawy zameldowanie w lokalu odzwierciedlać ma rzeczywisty pobyt osoby w lokalu. W żadnej mierze interpretacja okoliczności faktycznych nie może zatem prowadzić do sprzecznego z brzmieniem przepisu utrzymywania fikcji pobytu w lokalu osoby, która w rzeczywistości w nim nie zamieszkuje. Reasumując, organ odwoławczy uznał, iż opuszczenie przez skarżącego przedmiotowej nieruchomości, a następnie wniesienie przez ww. pozwu rozwodowego i skoncentrowanie swoich spraw socjalno-mieszkaniowych i życia osobistego w nowym miejscu, jednoznacznie pozostaje w sprzeczności z zamiarem powrotu do miejsca stałego zameldowania. Potwierdza natomiast trwałość i dobrowolność opuszczenia miejsca stałego pobytu w rozumieniu art. 35 uel, co skutkuje orzeczeniem o wymeldowaniu w drodze decyzji administracyjnej. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2011 r., sygn. akt II OSK 1378/10, wskazano, że "wymóg dobrowolności opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu stałego nie może być przyjmowany bezkrytycznie i automatycznie, ale powinien być oceniany według kryteriów obiektywnych. W sytuacji, gdy osoba faktycznie mieszka i koncentruje swoje sprawy życiowe w innym lokalu, odmowa wymeldowania stałaby się utrzymaniem fikcji naruszającej sens i wiarygodność ewidencji ludności". W skardze złożonej do Sądu, skarżący zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie: 1/ prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: - art. 35 w zw. z art. 25 ust. 1 uel, przez bezzasadne przyjęcie, że po stronie skarżącego zachodzą wszystkie wymagane prawem przesłanki, zaistnienie których może skutkować dokonanie wymeldowania, - przepisów kodeksu cywilnego dotyczących naruszenia posiadania, poprzez stawianie bezzasadnego zarzutu nie wystąpienia na drogę sądowa o ochronę naruszonego posiadania, 2/ prawa procesowego poprzez naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i oraz 107 § 3. kpa i nie przeprowadzenie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w uzasadnieniu decyzji pominięcie omówienia dowodów przedłożonych przez skarżącego oraz dowolne i nieprzekonywujące omówienie przyczyn, z powodu których zeznaniom i twierdzeniom skarżącego odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, co miało istotne znaczenie na wydanie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu skargi wskazano następującą argumentację: Obowiązkiem organów było ustalenie, w jakich okolicznościach doszło do faktycznego opuszczenia lokalu, celem rozstrzygnięcia, czy wystąpiły dwie przesłanki wymeldowania, tj. trwałości i dobrowolności opuszczenia miejsca pobytu stałego, którego to obowiązku organy nie spełniły. Wbrew przeprowadzonym dowodom, w sposób zupełnie dowolny i schematyczny przyjęły, że fizycznemu przebywaniu osoby w tym innym miejscu towarzyszyła wola opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu oraz zamiar stałego związania się z nowym miejscem, urządzenia w nim swego trwałego centrum życiowego. W szczególności organy zbagatelizowały istniejące od lat napięte relacje pomiędzy stronami oraz pominęły fakty, iż skarżący był w takiej desperacji, że dla tzw. "świętego spokoju" i bezpiecznego życia przepisał stronie przeciwnej własność domu jednorodzinnego wraz z działką o pow. 1100 m², który odziedziczył po rodzicach. Z dowodów zgromadzonych w sprawie o rozwód oraz w śledztwie dotyczącym znęcania się wynika, że uczestniczka postępowania swoim zachowaniem spowodowała u skarżącego szereg obrażeń /urazy prawego oka, wiosną 2005 r. oraz lewego oka w kwietniu 2012 r., pęknięcie protezy zębowej w czerwcu w 2012 r., wybicie zębów przednich 1 i 2 w wyniku uderzenia grabiami w październiku 2012 r., zranienie nożem lewego ramienia w 2002 r., zranienie po uderzeniu szablą w plecy w lutym 2005 r. a także spowodowanie uszczerbku słuchu w wyniku czego skarżący został zaliczony do II grupy inwalidzkiej w 2015 r./, co świadczy o realnym zagrożeniu utraty zdrowia a nawet życia. Zebrane dowody w sprawie nie dały również podstaw organom obu instancji na przyjęcie nieprawdziwego założenia, że przebywaniu skarżącego w miejscu innym niż miejsce pobytu stałego, towarzyszyła wola opuszczenia dotychczasowego miejsca pobytu oraz zamiar stałego związania się nowym miejscem, urządzenia w nim swego trwałego centrum życiowego. Skarżący wraz z uczestniczką są obciążeni kredytem hipotecznym zaciągniętym na kapitalny remont tego domu oraz osobiście kredytami zaciągniętymi również na ten remont a nadto na adres ten przychodzi skarżącego cała korespondencja urzędowa w tym z banków, w których jest hm zadłużony. Aktualnie skarżący spłaca kredyty przeznaczone na remont tego domu. Z zaskarżonej decyzji Wojewody wynika również, że na niekorzyść skarżącego zalicza on fakt niewystąpienia przeciwko uczestniczce z powództwem posesoryjnym, co wyraźnie świadczy o nieznajomości bądź nierozumieniu tej instytucji prawa rzeczowego. Wojewoda rozpoznając odwołanie bezkrytycznie przepisał ustalenia dokonane przez organ I instancji i w żadnej mierze nie odniósł się do uwag skarżącego zawartych w odwołaniu. Nadto przyjął za prawdziwe kwestionowane zeznania strony przeciwnej, które są kłamliwe oraz sprzeczne z całokształtem zebranego w sprawie materiału dowodowego (skarżący ma klucze do budynku, przychodził do domu po wyprowadzeniu się celem przeglądania korespondencji i dokonywania wspólnych rozliczeń finansowych), skoro zarówno z zeznań skarżącego, jak i powoływanych innych dowodów, wynika, że opuścił on dom na ul. M. jedynie z obawy o zdrowie i życie oraz w okresie późniejszym unikał jakichkolwiek kontaktów z uczestniczką z obawy przed kolejnym pomówieniem o użycie w stosunku do niej siły fizycznej. Organ II instancji w uzasadnieniu decyzji pominął milczeniem oraz nie wziął pod uwagę faktu wniesienia przez skarżącego w dniu [...] grudnia 2016 r. do Sądu Rejonowego powództwa o uznanie czynności prawnej – darowizny nieruchomości) za nieważną. W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje: Skarga okazała się niezasadna. Ocena zaskarżonej decyzji przeprowadzona w zakresie wynikającym z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej zwaną: "p.p.s.a.", nie potwierdza, aby w toku postępowania administracyjnego uchybiono prawu materialnemu, oraz prawu procesowemu, w sposób uzasadniający uchylenie zaskarżonej decyzji. Przedmiotem skargi jest decyzja o wymeldowaniu skarżącego z pobytu stałego. Materialnoprawną podstawę rozpoznania skargi stanowi przepis art. 35 uel. Zgodnie z tym przepisem, organ gminy, o którym mowa w jej art. 28 ust. 1, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2 uel, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Warunkiem orzeczenia o wymeldowaniu osoby z pobytu stałego jest zaistnienie przesłanek zawartych w art. 35 uel, a więc przesłanki opuszczenia miejsca pobytu stałego oraz przesłanki niedopełnienia obowiązku wymeldowania się. Wskazać przy tym należy, że pobytem stałym, zgodnie z treścią art. 25 ust. 1 uel, jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Podstawowym więc zagadnieniem dla rozstrzygnięcia sprawy było przesądzenie kwestii, czy strona "opuściła miejsce stałego pobytu". By można było dokonać prawidłowej oceny w tym zakresie należy wyjaśnić znaczenie tego pojęcia. W ocenie Sądu, w sprawie nie chodziło jedynie o dokonanie ustalenia, czy skarżący opuścił fizycznie mieszkanie gdzie jest zameldowany, lecz czy opuszczenie to ma charakter dobrowolny, a więc czy miała miejsce dobrowolna rezygnacja z faktu, że lokal w którym jest zameldowany, nie będzie już stanowił centrum życiowego strony, a więc centrum jej życiowej działalności. Zdaniem Sądu nie ma przeszkód by posłużyć się tu prawną konstrukcją miejsca zamieszkania w rozumieniu prawa cywilnego, w którym wyróżnia się dwa jej elementy: - przebywanie w sensie fizycznym w określonej miejscowości (corpus) oraz - wola, zamiar stałego pobytu (animus). Biorąc bowiem pod uwagę treść przepisu art. 35 uel, element dobrowolności wyprowadzenia się będzie nawiązywał do zamiaru zmiany centrum życiowego (animus), a przesłanka opuszczenia miejsca pobytu stałego, będzie związana z zaniechaniem przebywania w nim w sensie fizycznym (corpus). W sytuacji spełnienia tych dwóch przesłanek zajdą niewątpliwie warunki określone w ww. przepisie, stanowiące podstawę prawną wymeldowania. W świetle powyższego, rzeczą organów było dokonanie ustalenia czy przebywanie skarżącego poza adresem zameldowania objęte jest jego wolą, czy też nie. Ta właśnie okoliczność miała zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i w istocie stanowiła przedmiot sporu. O opuszczeniu miejsca pobytu w rozumieniu art. 35 uel, można mówić wówczas, gdy osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym poprzednio miała zorganizowane centrum życiowe oraz gdy nieprzebywanie jest wynikiem woli, zamiaru tej osoby. Organy słusznie uznały, że skarżący opuścił dotychczasowe miejsce pobytu stałego z własnej woli, albowiem materiał dowodowy nie potwierdził by nastąpiło to w sposób niedobrowolny (pod przymusem). Jak wynika z treści skargi oraz stanowiska, które prezentował skarżący w toku procesu administracyjnego, wiąże on brak dobrowolności w opuszczeniu dotychczasowego miejsca zameldowania, po pierwsze, z nagannym, a wręcz przestępczym zachowaniu uczestniczki, która zagrażała jego życiu i zdrowiu, po drugie, z obawą o posądzenie go przez uczestniczkę o czyny karalne skierowane wobec niej. Ponadto w ocenie skarżącego istotnym w sprawie był fakt podjęcia przez niego działań prawnych, których celem jest unieważnienie darowizny nieruchomości (adresu zameldowania) na rzecz syna. Powyższa argumentacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Jak wynika z samych zeznań jak i pism skarżącego podjął on całkowicie suwerenną decyzję co do opuszczenia domu – miejsca, w którym był zameldowany. O tym, że decyzja ta była dobrowolna świadczy fakt, że skarżący wyczerpująco uzasadnił pobudki, którymi się kierował opuszczając adres zameldowania. Była to więc jego własna i przemyślana decyzja. Skarżący podnosił okoliczność, że decyzję tą "wymusił" konflikt z uczestniczką, a w istocie jej przestępcze zachowania. Od razu jednak należy zauważyć, co zasadnie podniósł organ odwoławczy, iż uczestniczka (oskarżana przez skarżącego o dopuszczanie się naruszania jego nietykalności cielesnej od 2002 r.) nie została skazana za popełnienie jakiekolwiek przestępstwa, ani też nie wydano jakiegokolwiek zakazu lub nakazu określonego jej zachowania się (mogło to dotyczyć zakazu zbliżania się na określoną odległość) w ramach postępowania karnego, o co zresztą skarżący nie wnosił, jak również nie wnosił o eksmisję małżonki z uwagi na jej zachowania, które jak twierdził zagrażały jego życiu, co miał prawo uczynić w ramach procesu o rozwód, w oparciu o przepis art. 58 § 2 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2017 r. poz. 682, dalej k.r.o.), który stanowi, w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Tymczasem zamiast podjęcia powyższych akcji prawnych chroniących go przed eksponowaną agresją żony, zadeklarował, że będzie wnosił o regulację sposobu korzystania ze wspólnego lokalu w wyroku rozwodowym, co w istocie rodzi wątpliwości co do rzeczywistej obawy przed zachowaniami uczestniczki i wskutek tego nie można uznać, iż skarżący dowiódł, że opuścił dom pod przymusem. Należy też zauważyć, że przedstawiana przez skarżącego obawa o swe życie i zdrowie nie stanowiła jedynej przesłanki opuszczenia przez niego miejsca zameldowania, albowiem drugą przesłanką była inna jego obawa, tj. lęk przed bezpodstawnym oskarżeniem go przez uczestniczkę o stosowanie wobec niej przemocy przez niego, czego również nie można zakwalifikować do konieczności przymusowego opuszczenia lokalu. Dodatkowym argumentem skarżącego kwestionującym zasadność zaskarżonej decyzji jest zagadnienie wiążące się z faktem, iż dom, w którym mieszkał otrzymał od swych rodziców, lecz tytuł jego własności utracił wskutek darowania tej nieruchomości żonie i synowi. Należy jednak zgodzić się z organem odwoławczym, że zagadnienie to nie ma jakiegokolwiek znaczenia w sprawie, albowiem zameldowanie winno odzwierciedlać rzeczywisty pobyt osoby w lokalu, a więc stan faktyczny, a nie prawny. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 maja 2002 r., K 20/01 (OTK-A 2002/3/34) stwierdził, że ewidencja ludności służy wyłącznie zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego a nie stanu prawnego, a nadto służy ochronie interesów samych zainteresowanych. Zameldowanie stanowi bowiem rejestrację pobytu, a z samego faktu zameldowania nie wypływają żadne uprawnienia do przebywania w lokalu, mogące ograniczać prawa i wolności podmiotu, który dysponuje prawem do tego lokalu. Nie rodzą żadnych uprawnień do lokalu, ani też nie przesądzają o ich utracie. Decyzje w tym przedmiocie nie mają nic wspólnego z prawem rzeczowym bądź obligatoryjnym, jakie danej osobie przysługuje do określonego lokalu. Są to zatem wyłącznie akty, których istota sprowadza się do administracyjnej rejestracji danych o miejscu pobytu oznaczonej osoby. Ocena, czy opuszczenie lokalu ma charakter trwały nie może być oparta na dosłownym rozumieniu trwałości jako stanu, który nie ulegnie zmianie i być pojmowana jedynie jako opuszczenie lokalu "na zawsze". Także bowiem opuszczenie lokalu na pewien okres może być uznane za trwałe jeżeli okres ten jest wystarczająco długi (vide: wyrok NSA z dnia 30.06.2015 r., sygn.. akt II OSK 2883/13). Zauważyć w tym miejscu należy, iż bezsporną jest okoliczność, że skarżący opuścił miejsce stałego pobytu ponad 2 lata przed wydaniem decyzji organu I instancji. Taki okres przebywania poza miejscem zameldowania uznany winien być za tożsamy z trwałym opuszczeniem lokalu. Pojmowanie bowiem trwałości jako synonimu określenia "na zawsze" powodowałoby niemożność wymeldowania osoby, która de facto w lokalu od lat nie przebywa. W myśl art. 9 ust. 2b u.e.l.d.o. zameldowanie w lokalu odzwierciedlać ma rzeczywisty pobyt osoby w lokalu. W żadnej mierze interpretacja okoliczności faktycznych nie może zatem prowadzić do sprzecznego z brzmieniem przepisu utrzymywania fikcji pobytu w lokalu osoby, która w rzeczywistości w mieszkaniu owym nie przebywa (vide: wyroki NSA: - z dnia 20.05.2016 r., sygn.. akt II OSK 2065/14, - z dnia 3.09.2015 r., sygn.. akt II OSK 188/14, - z dnia 30.06.2015 r., sygn.. akt II OSK 2883/13, - z dnia 29.04.2015 58r., sygn.. akt II OSK 2358/13 r., - z dnia 29.04.2015 r., sygn.. akt II OSK 2335/13 r., z dnia 19.09.2014 r., sygn.. akt II OSK 644/13 r.). Ubocznie należy dodać, że ewentualne środki prawne, które skarżący uruchamia, celem unieważnienia umowy darowizny nieruchomości w przypadku ich skuteczności, mogą stanowić dla niego w przyszłości podstawę do domagania się współposiadania domu, a następnie, ponownego zameldowania, jednakże fakt ten musiałoby poprzedzać ponowne, rzeczywiste zamieszkanie w omawianej nieruchomości. Uwzględniając powyższe, należało uznać, że organy w oparciu o prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy, w sposób zasadny zastosowały przepisy art. 35 w zw. z art. 25 ust. 1 uel, wydając trafne rozstrzygnięcia. Dlatego też na podst. art. 151 p.p.s.a., skarga, jako niezasadna podlegała oddaleniu. |
||||