![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6037 Transport drogowy i przewozy, Kara administracyjna, Inspektor Transportu Drogowego, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 482/20 - Wyrok NSA z 2023-05-25, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 482/20 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2020-06-15 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Wojciech Kręcisz /przewodniczący/ Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/ Zbigniew Czarnik |
|||
|
6037 Transport drogowy i przewozy | |||
|
Kara administracyjna | |||
|
II SA/Bk 858/19 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2020-02-20 | |||
|
Inspektor Transportu Drogowego | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2019 poz 58 art. 4 pkt 1, art. 4 pkt 11 Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia del.WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. K od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 r. sygn. akt II SA/Bk 858/19 w sprawie ze skargi M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 4 października 2019 r. nr BP.501.968.2019.0164.BL10.8106 w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
I. Podlaski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z 16 maja 2019 r. nr WITD.DI.0152.X0378/23/19 na podstawie art. 92a ust. 1, 7 i 11 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 58 ze zm. - dalej jako u.t.d.) oraz załącznika nr 3 Ip. 1.1 i 2.11 do wskazanej ustawy nałożył na M. K. (dalej jako skarżący) karę pieniężną w łącznej kwocie 12.000 zł (ograniczając jej wysokość) za dwa naruszenia w postaci wykonywania transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji oraz za wykonywanie przewozu okazjonalnego pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b tej ustawy. Organ wyjaśnił, że 11 kwietnia 2019 r. w Białymstoku inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd marki SSANGYONG o nr rej. [...], którym kierował skarżący. Pojazdem wykonywano okazjonalny przewóz osób, gdyż w chwili zatrzymania do kontroli skarżący przewoził pasażera. Podczas kontroli przesłuchano kierowcę w charakterze strony. Z jego zeznań wynikało, że wykonywał przewóz z ulicy [...] na ulicę [...] w Białymstoku. Tego rodzaju przewozów różnych pasażerów skarżący wykonał ok. 11 w dniu kontroli, natomiast od 28 marca 2019 r. kierowca wykonał 119 przewozów za kwotę łączną 1.654,23 zł. Strona zeznała też, że korzysta z aplikacji B. i wykonuje przewozy okazjonalne osób. Skarżący zeznał, że ma podpisaną umowę zlecenia z E. Sp. z o.o., która ma zawartą umowę z B. Kierowca wyjaśnił, że wynagrodzenie otrzymuje od E. Sp. z o.o., zaś z pasażerami nawiązuje kontakt za pomocą aplikacji B. D. Podczas kontroli przesłuchano także w charakterze świadka pasażera Ł. B. Zeznał on, że usługę przewozu zamówił przy pomocy aplikacji B. Przed wykonaniem przewozu nie zawierał z kierowcą lub innym podmiotem żadnej umowy, a przewóz odbywał się z ulicy [...] na ul. [...] i przed rozpoczęciem przewozu nie wnosił opłaty. Za kurs świadek zapłacił za pośrednictwem aplikacji B. Podczas kontroli kierujący nie okazał licencji, zaś pojazd nie spełnia wymagań konstrukcyjnych dla pojazdów, którymi wykonuje się przewozy okazjonalne (samochód jest przeznaczony do przewozu do 5 osób wraz z kierowcą). Zdaniem organu stan taki kwalifikuje się do wskazanych wyżej naruszeń i podlega karze pieniężnej w kwocie 12.000 zł za brak licencji oraz 8.000 zł za niespełnienie wymagania konstrukcyjnego używanego pojazdu. Karę ograniczono do maksymalnej dopuszczalnej kwoty czyli 12.000 zł. II. Po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z 4 października 2019 r. nr BP.501.968.2019.0164.BL10.8106, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Podlaskiego WITD z 16 maja 2019 r. III. Po rozpatrzeniu skargi M. K. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z 20 lutego 2020 r. sygn. akt II SA/Bk 858/19 oddalił skargę. Sąd pierwszej instancji wskazał, że ustalony w rozpoznawanej sprawie przez organy stan faktyczny, nie budzi wątpliwości i stanowił wystarczającą podstawę do wydania przez organy decyzji orzekających w tym przedmiocie. Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w chwili przeprowadzenia kontroli drogowej skarżący wykonywał odpłatny przewóz pasażera na terenie miasta Białystok (z ul. [...] do ul. [...]), pojazdem osobowym posiadającym 5 miejsc siedzących łącznie z kierowcą. Przedmiotowy kurs został zamówiony za pomocą aplikacji B., a następnie została zapłacona kwota za ten przejazd, która została pobrana z karty kredytowej pasażera. Pojazd nie był wyposażony w taksometr i kasę fiskalną, nie był oznakowany jako "Taxi" i nie posiadał innych oznaczeń sugerujących przewóz osób. Z akt sprawy wynika także, że skarżący nie posiadał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Nie ma zdaniem WSA żadnych przesłanek, aby zakwestionować fakt, że opisane zdarzenie odpowiada definicji transportu drogowego a skarżący wykonywał okazjonalny krajowy transport drogowy w zakresie przewozu osób i że w tym zakresie działał on we własnym imieniu i na swoją rzecz. Skarżący na potwierdzenie twierdzenia, że podmiotem, w imieniu którego transport ten był wykonywany w istocie był kto inny, nie przedstawił żadnego dowodu w toku postępowania administracyjnego, pomimo tego, że został wezwany przez organ do złożenia dokumentów mogących mieć wpływ na jego odpowiedzialność za stwierdzone w czasie kontroli naruszenia. Prezentowane w tym względzie stanowisko nie znajduje potwierdzenia w przedłożonej umowie zlecenia nr [...] zawartej z E. Sp. z o.o. sp. k. w dniu 1 maja 2019 r., a to z uwagi na fakt, że została ona zawarta już po kontroli drogowej. Z wcześniejszej natomiast umowy najmu samochodu zawartej przez skarżącego z E. Sp. z o.o. sp. k. z dnia 26 marca 2019 r. wynika jedynie, że skarżący zobowiązał się udostępnić pojazd spółce na okres obowiązywania umowy. Z dokumentu tego nie wynika natomiast, że podmiotem wykonującym przewóz jest kto inny niż kierowca. Z uwagi na powyższe, w szczególności wobec braku dokumentów potwierdzających współpracę z E. Sp. z o.o. sp. k. w zakresie zarobkowych przewozów osób, według stanu na dzień 11 kwietnia 2019 r. przyjąć należało, że wykonawcą przewozu z dnia kontroli był skarżący. WSA wskazał także, że fakt zaniechania zarejestrowania prowadzonej działalności gospodarczej, w tym uzyskania stosownych licencji, nie wyłącza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz za popełnione naruszenia (por. wyrok NSA z 20 stycznia 2009 r. sygn. akt II GSK 670/08). Wykonywanie transportu drogowego będzie zachodziło nawet wówczas, gdy podmiot nie jest przedsiębiorcą i nie prowadzi trwale działalności gospodarczej, czyli działalności zarobkowej w sposób zorganizowany i ciągły na własny rachunek, nie figuruje w odnośnych ewidencjach i rejestrach, lecz rzeczywiście wykonuje odpłatnie (i choćby jednorazowo) usługę przewozu osób lub rzeczy, odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 pkt 1 u.t.d. Bez znaczenia zatem pozostaje okoliczność, czy skarżący formalnie posiadała status przedsiębiorcy i czy jego działalność została zgłoszona do CEIDG. Zdaniem sądu, pomimo tego że skarżący nie prowadził formalnie działalności gospodarczej, to jego działanie, było faktycznie prowadzoną działalnością odpowiadającą definicji działalności gospodarczej, zawartej w art. 3 ustawy z 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2018 r., poz. 646 ze zm.). W ocenie sądu w okolicznościach sprawy istniały podstawy do uznania, że wykonywany przez skarżącego przewóz miał charakter odpłatny (nie był przewozem niezarobkowym). To, że płatności nie dokonano bezpośrednio na jego rzecz, lecz odbyła się ona w trybie automatycznym poprzez obciążenie rachunku bankowego pasażera na skutek akceptacji warunków określonych w aplikacji "B.", nie ma dla sprawy istotnego znaczenia. Sam przewóz nosił bowiem znamiona odpłatnego, a to do jakiego podmiotu trafiła opłata, w tym czy jej beneficjentem był skarżący, nie miało znaczenia dla zgodności kontrolowanych decyzji z prawem. Zaznaczyć przy tym należy, że w decyzjach nie uznano, aby płatności za przewóz dokonano na rzecz skarżącego, tylko że przewóz miał charakter odpłatny. Sam przewóz został wykonany na zlecenie pasażera. Do realizacji usługi doszło na skutek skorzystania przez pasażera i skarżącego (kierującego) z aplikacji "B.", służącej do organizowania usług przewozu. Jest ona sposobem porozumiewania się pomiędzy wykonującym usługę a pasażerem i za jej pośrednictwem doszło do zawarcia umowy o wykonanie tej usługi. Wprawdzie w aktach sprawy nie ma dowodów, które określałyby zasady działania aplikacji "B.", ale w przekonaniu sądu zasady działania ww. aplikacji są możliwe do poznania dla każdego potencjalnego korzystającego z niej, w szczególności osób korzystających z dostępnych obecnie usług telekomunikacyjnych przy użyciu nowoczesnych "inteligentnych" telefonów ("smartfonów"). Nie ma więc przeszkód, aby zasady jej działania uznać za fakt powszechnie znany i niewymagający szczególnego dowodzenia. Wszak okoliczność ta (sposób funkcjonowania aplikacji) nie była między stronami sporna. Korzystał z niej tak skarżący jak i pasażer i to dzięki niej doszło do skojarzenia kierującej z pasażerem. Przedsięwzięcie polegające na organizowaniu usług przewozu poprzez aplikację B. ma charakter zorganizowany i ciągły, a rzeczona usługa była przez skarżącą świadczona w jej własnym imieniu, jako wykonawcę przewozu, za którą była odpowiedzialna. Działanie skarżącego mieściło się zatem w ramach pojęcia wykonywania krajowego transportu drogowego osób, czyli podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób pojazdem samochodowym zarejestrowanym w kraju, niezależnie od tego ile razy skarżący świadczył w ten sposób usługi przewozu. W tej sytuacji na skarżącym ciążył obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego, który spoczywa na podmiotach wykonujących faktyczną działalność odpowiadającą definicji transportu drogowego, nawet gdy nie została ona zgłoszona jako przedmiot prowadzenia działalności gospodarczej. Organy prawidłowo przyjęły zatem, że skarżący wykonywał zarobkowy przewóz osób, o którym mowa w art. 5b ust. 1 ustawy i prawidłowo zakwalifikowały przewóz z dnia kontroli jako wykonywany bez licencji, skutkujący nałożeniem kary pieniężnej w kwocie 12.000 zł. Jego zachowanie (realizowany przewóz drogowy) wyczerpywało znamiona lp. 1.1 złącznika nr 3 do ustawy. Przewozu nie można było również zakwalifikować ani jako regularnego, ani jako regularnego specjalnego, ani jako wahadłowego. Zasadnie zatem powołując się na art. 4 pkt 11 u.t.d. organy uznały, że był to przewóz okazjonalny i w granicach swobody argumentacyjnej mogły przy jego wykładni powołać się na rozumienie odnośnych przepisów zawartych w rozporządzeniu 1073/2009. Taki zaś może być wykonywany tylko pojazdami określonymi w art. 18 ust. 4a i ust. 4b ustawy, przy czym jeżeli chodzi o warunki określone w art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. a), b) i c) ustawy warunki te muszą być spełnione łącznie. Samochód skarżącego nie spełniał ww. wymagań, ponieważ konstrukcyjnie przystosowany był do przewozu tylko 5 osób, łącznie z kierowcą (sprzeczność z art. 18 ust. 4a ustawy), podczas gdy przepisy wymagają, aby przewóz okazjonalny był wykonywany pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Nie zostały też spełnione przesłanki określone w art. 18 ust. 4b pkt 2 ustawy, ponieważ umowy z pasażerem nie zawarto w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, lecz za pośrednictwem aplikacji telefonicznej, a opłata za przewóz nie miała charakteru ryczałtowego (została skalkulowana przez algorytm aplikacji) i nie została uregulowana bezgotówkowo na rzecz przedsiębiorcy, lecz - co podkreśla sam skarżący, na rzecz "[...].eu". Prawidłowo zatem organy przypisały skarżącemu także i drugie z naruszeń. IV. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł M. K. zaskarżając go w całości i na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zarzucając naruszenie: I. prawa materialnego w postaci: 1. niewłaściwego zastosowania art. 4 pkt 1 oraz art. 5 b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 1371 z późn. zm.) w zw. z Ip. 1.1. załącznika nr 3 do ww. ustawy, polegające na wymierzeniu Skarżącemu kary w wysokości 12.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia, w sytuacji w której czynności podejmowane przez Skarżącego kasacyjnie nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym (głównie ze względu na to, że czynności Skarżącego kasacyjnie nie nosiły znamion wykonywania działalności gospodarczej); 2. niewłaściwego zastosowania art. 4 pkt 11 oraz art. 18 ust 4 a b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 1371 z późn. zm.) w zw. z Ip. 2.11 załącznika nr 3 do ww. ustawy polegające na uznaniu, że czynności wykonywane przez Skarżącego kasacyjnie wyczerpywały definicję przewozu okazjonalnego, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności fakt skorzystania przez pasażera z aplikacji o nazwie (B.)T., świadczą o tym, że przewóz ten nie był przewozem okazjonalnym w rozumieniu ustawy; 3. niewłaściwego zastosowania art. 92 a ust 1 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 1371 z późn. zm.) w zw. z Ip. 1.1, 9.1 oraz Ip. 2.11 załącznika nr 3 do ustawy, w zw. z 4 pkt. 6a ustawy o transporcie drogowym poprzez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy, pomimo braku spełnienia tego kryterium przez Skarżącego; II. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1. art. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak pełnego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz brak odniesienia się do wszystkich wskazanych zarzutów skargi skierowanej do decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 4 października 2019 roku przejawiający się w braku wyczerpującego ustosunkowania się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutu naruszenia art. 7 oraz 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w kontekście niepodjęcia wszelkich niezbędnych czynności oraz braku zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, a w szczególności: a) pominięcie tej części materiału dowodowego tj. wyjaśnień strony dotyczących współpracy ze spółką E. Sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w W., z których wynika, że ewentualny przewóz osób miał być świadczony na rzecz ww. podmiotu; b) zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez Skarżącego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej; c) braku zweryfikowania przez organ czy Skarżący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli; d) zaniechania ustalenia, w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem oraz w jaki sposób odbyła się płatność; e) braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; f) poprzez uznanie, że płatność za przejazd miała nastąpić na rzecz Skarżącego, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer. Strona wskazała, że ww. naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż WSA w Białymstoku pominął podczas rozpoznawania sprawy podniesione wyżej okoliczności, zaś gdyby okoliczności te nie zostały pominięte, rozstrzygnięcie wydane w sprawie mogło być odmienne; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo rażącego naruszenia przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego przepisów art. 7, 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego polegające na niepodjęciu wszelkich niezbędnych czynności oraz braku zebrania i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, a w szczególności: a) pominięcie tej części materiału dowodowego tj. wyjaśnień strony dotyczących współpracy ze spółką E. Sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w W., z których wynika, że ewentualny przewóz osób miał być świadczony na rzecz ww. podmiotu; b) zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez Skarżącego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej; c) braku zweryfikowania przez organ czy Skarżący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli; d) zaniechania ustalenia, w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem oraz w jaki sposób odbyła się płatność; e) braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; f) poprzez uznanie, że płatność za przejazd miała nastąpić na rzecz Skarżącego, a więc przewóz miał charakter odpłatny, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer. Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku jak i uchylenie decyzji GITD oraz orzeczenie o kosztach postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: V. Skarga kasacyjna jest niezasadna. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, jednakże bierze z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują jednak przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca enumeratywnie wylicza w art. 183 § 2 p.p.s.a. Przede wszystkim za niezasadny należało uznać zarzut nr II pkt 1 skargi kasacyjnej, dotyczący naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnienia wymaga, że przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (a to na tej podstawie prawnej sformułowano omawiany zarzut) należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym podniesionym w zarzucie a wydanym w sprawie orzeczeniem, zaś związek ten, jakkolwiek nie musi być rzeczywisty, to jednak musi uzasadniać istnienie przynajmniej hipotetycznej możliwości odmiennego sposobu orzeczenia przez WSA, co jednak wymaga uprawdopodobnienia istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na efekt końcowy sprawy, oznaczając tym samym obowiązek wykazania oraz uzasadnienia, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia. Strona jest zobowiązana do wskazania dlaczego w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok WSA mógłby być inny. Skoro na gruncie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. jest mowa o "naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", to nie chodzi o każde (jakiekolwiek) naruszenia przepisów postępowania, lecz o naruszenie kwalifikowane skutkiem, którego wpływ może nie pozostawać bez znaczenia na wynik sprawy, co jednak wymaga uprawdopodobnienia istnienia owego wpływu zarzucanego naruszenia prawa na wynik sprawy. Uzasadnienie skargi kasacyjnej w tym zakresie nie spełnia opisanego wyżej wymagania, stanowiąc jedynie polemikę z prawidłową oceną dokonaną przez WSA. Wskazać należy, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. wówczas, gdy uzasadnienie to nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (tak uchwała 7 sędziów NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09) lub sporządzone jest w taki sposób, że nie jest w ogóle możliwa kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. W ramach tego zarzutu niedopuszczalne jest natomiast formułowanie twierdzeń, które w istocie wskazują na brak przekonania strony argumentami, jakimi posługuje się Sąd pierwszej instancji. Brak przekonania strony skarżącej kasacyjnie o trafności wydanego w sprawie rozstrzygnięcia, w tym co do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa, czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami wnoszącego skargę kasacyjną, nie oznacza wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. To więc, że stanowisko WSA jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza jeszcze, że uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne, które uzasadniają uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Polemika z merytorycznym stanowiskiem WSA nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Poprzez zarzut jego naruszenia nie można bowiem skutecznie zwalczać, ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np. wyroki NSA z 26 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1131/13; 20 stycznia 2015 r. sygn. akt I FSK 2081/13; 12 marca 2015 r. sygn. akt I OSK 2338/13; 18 marca 2015 r. sygn. akt I GSK 1779/13). VI. Oceniając pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej należy wskazać, że z uwagi na ich komplementarny charakter, w istocie tkwiący w próbie zwalczania poczynionych ustaleń faktycznych i dokonanej kwalifikacji prawnej zachowania skarżącego, uzasadnione jest ich łączne rozpoznanie, z punktu widzenia przede wszystkim norm prawa materialnego, znajdujących zastosowanie w sprawie. Biorąc więc pod uwagę 92a ust. 1 i art. 5b u.t.d. w związku z lp. 1.1. załącznika nr 3 do tej ustawy oraz art. 92a ust. 1 i art. 18 ust. 4a oraz ust. 4b wymienionej ustawy w związku lp. 2.11 załącznika nr 3, nie ma podstaw aby twierdzić, że przeprowadzone w sprawie ustalenia faktyczne (przyjęte następnie za podstawę wyrokowania) nie były wystarczające dla zakwalifikowania zachowania strony, jako wyczerpującego znamiona wymienionych w pozycjach załącznika nr 3 deliktów, a w konsekwencji dla przypisania ich stronie skarżącej oraz nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Wbrew stanowisku strony skarżącej, o braku prawidłowości ustaleń faktycznych nie sposób jest twierdzić na podstawie argumentu, że ustalenia te zostały przeprowadzone wyłącznie na podstawie protokołu drogowej oraz zeznań świadka będącego pasażerem. Wskazane dowody mają walor dowodów bezpośrednich, a ponadto wprost korespondują z wyjaśnieniami samej strony postępowania, zaś skarga kasacyjna nie wyjaśnia na czym miałyby polegać zarzucane wadliwości, w tym podnoszone braki ustaleń faktycznych. Strona nie wskazuje przy tym dowodów które miałyby, czy też mogłyby mieć istotne znaczenie dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy. Wręcz przeciwnie, dowody przez nią zgłaszane (dwie umowy), przeczą jej twierdzeniom. Uwzględniając w tym kontekście cel, jak również logikę czynności kontrolnych przeprowadzanych przez uprawnione organy administracji publicznej na podstawie ustawy o transporcie drogowym, w odpowiedzi na stanowisko strony skarżącej trzeba podnieść, że istota protokołu z kontroli wyraża się w tym, że dokument ten odzwierciedla i potwierdza istniejący w momencie kontroli stan faktyczny. Jego walor, jako dowodu, wyraża się zaś w tym, że skoro jest on sporządzany podczas kontroli drogowej, to w relacji do okoliczności czasu i miejsca jej przeprowadzania umożliwia to odzwierciedlenie w jego treści nie dość, że przebiegu czynności kontrolnych to również, jeżeli nie przede wszystkim, stwierdzonych w trakcie tych czynności faktów, zdarzeń i okoliczności mających, czy też mogących mieć istotne znaczenie z punktu widzenia formułowanych na ich podstawie ocen oraz wniosków, a ponadto ich utrwalenie we wskazany sposób. Protokół kontroli drogowej jest więc podstawowym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej (por. wyroki NSA z 29 kwietnia 2021 r. sygn. akt II GSK 867/18; 9 lipca 2019 r. sygn. akt II GSK 1944/17). Treść sporządzonego w rozpatrywanej sprawie protokołu kontroli drogowej odzwierciedla dokonane w jej toku czynności i ustalenia, z uwzględnieniem daty i miejsca przeprowadzenia kontroli, danych kierowcy pojazdu, danych pasażera oraz danych identyfikujących podmiot kontrolowany, albowiem jasno i wyraźnie wynika z niego, kto, gdzie i kiedy zatrzymał do kontroli kierowany przez stronę samochód, a co za tym idzie kto dokonywał czynności kontrolnych oraz z czyim udziałem były ono dokonywane. Z wymienionego protokołu kontroli, aż nadto jasno i wyraźnie wynika również, co znajduje swoje potwierdzenie także w zeznaniach świadka (pasażera) oraz w wyjaśnieniach samej strony, że w trakcie przeprowadzonej kontroli ustalono, iż to skarżący był kierowcą pojazdu, którym wykonywano zamówioną przez pasażera przy wykorzystaniu aplikacji B., odpłatną usługę przewozu w Białymstoku, że kierujący pojazdem nie przedstawił zezwolenia lub licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, a przewóz ten był wykonywany samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym, z zastrzeżeniem przewozu, o którym mowa w art. 18 ust. 4b tej ustawy. Nie sposób więc jest twierdzić, że protokół kontroli, zwłaszcza, że nie był to dowód jedyny, był niewystraczający dla przeprowadzenia istotnych w sprawie ustaleń, których konieczny zakres wyznaczały przywołane powyżej przepisy ustawy o transporcie drogowym. Istota zarzutu nr II pkt 2 petitum skargi kasacyjnej nie odnosi się zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego do sfery faktów, lecz do podejścia organu administracji publicznej i WSA w kwestii rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia oraz jej zastosowania w rozpatrywanej sprawie. W istocie bowiem nie chodzi o spór co do faktów, a o ich ocenę prawną z punktu widzenia przepisów prawa materialnego. Okoliczności wykonywania przewozu, a w tym kontekście także okoliczności złożenia zlecenia na jego wykonanie, przekonują o zasadności przypisania stronie skarżącej naruszenia polegającego na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez licencji oraz naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym (a mianowicie odpowiednio naruszeń opisanych pod lp. 1.1. oraz lp. 2.11. załącznika nr 3 do wymienionej ustawy). Jako pomyłkę należy przy tym traktować powołaną w zarzucie skargi kasacyjnej (nr I pkt 3) lp. 9.1 załącznika nr 3, który w ogóle w sprawie nie znajdował zastosowania. Wbrew stanowisku oraz oczekiwaniom strony skarżącej, zasadności tego wniosku, w żadnym stopniu, ani też zakresie nie podważa argument z treści art. 4 pkt 1, czy też art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym, które to przepisy prawa odpowiednio definiują, dla potrzeb stosowania wymienionej ustawy, pojęcia "krajowego transportu drogowego" oraz "przewozu okazjonalnego". "Krajowym transportem drogowym" w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym jest podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju [...], przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Warunki zaś podjęcia i wykonywania tak rozumianego "krajowego transportu drogowego" w zakresie przewozu osób określa przepis art. 5b ust. 1 przywołanej ustawy, w świetle którego wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób: 1) samochodem osobowym, 2) pojazdem samochodowym, przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, 3) taksówką - wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Jeżeli jak wynika z powyższego, wykonywanie przewozu drogowego osób, charakteryzującego się wymienionymi powyżej cechami transportu drogowego, może odbywać się wyłącznie na podstawie odpowiedniej licencji - albowiem odmienne zastrzeżenie nie wynika z ustawy o transporcie drogowym - to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podmiotem wykonującym transport drogowy jest nie tylko ten, kto podejmuje i wykonuje tego rodzaju działalność gospodarczą zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ale także ten kto faktycznie podejmuje czynności z zakresu transportu drogowego, w przedstawionym powyżej rozumieniu tego pojęcia, chociaż nie dopełnił warunków niezbędnych do legalnego wykonywania tej działalności gospodarczej (por. wyroki NSA z 4 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 166/09; 20 stycznia 2009 r. sygn. akt II GSK 670/08). Co więcej, wobec przedmiotu regulacji ustawy o transporcie drogowym oraz wobec celów tej regulacji motywowanych potrzebą ochrony statusu legalnie działających przewoźników, za w pełni uzasadniony należy uznać więc i ten wniosek, że sankcjonowane przepisami wymienionej ustawy wykonywanie transportu drogowego obejmuje swoim zakresem również działania faktyczne polegające na przewozie osób (lub rzeczy), które odpowiadają pojęciu "krajowego transportu drogowego" i które to działania faktyczne nie muszą jednocześnie stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej (por wyroki NSA z 18 listopada 2022 r. sygn. akt II GSK 1031/19; 3 kwietnia 2019 r. sygn. akt II GSK 701/17; 20 stycznia 2009 r. sygn. akt II GSK 670/08). Nie sposób jest w sposób uzasadniony twierdzić, że strona skarżąca nie wykonywała krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób w rozumieniu art. 4 pkt 1 u.t.d., WSA w pełni zasadnie ocenił, że ujawniona w toku kontroli działalność strony stanowiła zorganizowany i zaplanowany rodzaj aktywności, a podejmowane czynności były właściwe dla przewoźnika. Działalność strony miała bowiem niewątpliwie zorganizowany charakter, gdyż używano środka transportu umożliwiającego świadczenie usługi przewozu osób, aplikacji B. (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-434/15), służącej kojarzeniu klientów z przewoźnikiem i tym samym zamawianie usługi przewozu, a także charakter zarobkowy. Nie sposób zakładać, że zamawiając usługę przewozu przy wykorzystaniu aplikacji B., klient nie liczył się z obowiązkiem zapłaty za zamówiony i zlecony przewóz, a przyjmujący zamówienie, że przewóz ten miałby wykonać nieodpłatnie, to jest bez wynagrodzenia, którego moment (chwila) i sposób uiszczenia nie ma znaczenia. Tym samym, nie sposób uważać, że okoliczności towarzyszące zawarciu umowy przewozu (zamówieniu usługi przewozu) przy wykorzystaniu funkcjonalności aplikacji B., która kojarząc usługobiorcę z usługodawcą oraz informując o przewidywanej cenie za usługę, siłą rzeczy determinowały także sposób oraz termin zapłaty za jej wykonanie, sprzeciwiają się temu, aby przypisać stronie naruszenie polegające na wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b tej ustawy, to jest naruszenia realizującego znamiona deliktu opisanego pod lp. 2.11 załącznika nr 3 wymienionej ustawy, a w konsekwencji, aby również za to naruszenie nałożyć na stronę administracyjną karę pieniężną. Odwołać się należy do definiowanego na gruncie art. 4 pkt 11 u.t.d. pojęcia "przewozu okazjonalnego", a w tym kontekście do art. 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009, z którego wynika, że usługi okazjonalne to usługi, które nie są objęte definicją usług regularnych, w tym szczególnych usług regularnych, oraz których główną cechą jest to, że obejmują przewóz grup pasażerów utworzonych z inicjatywy zleceniodawcy lub samego przewoźnika. Jakkolwiek więc z zestawienia ust. 4a oraz ust. 4b art. 18 ustawy o transporcie drogowym wynika, że ustawodawca nie wyklucza możliwości wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem osobowym - a więc takim, który nie jest przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą - to jednak możliwość taką przewiduje na zasadzie wyjątku, o czym trzeba wnioskować nie dość, że na podstawie konwencji językowej, którą operuje stanowiąc w tej mierze, że "dopuszcza się przewóz okazjonalny [...]", to również na podstawie szczegółowych wymogów jego wykonywania określonych w pkt 2 ust. 4b art. 18 przywołanej ustawy, których kumulatywne ziszczenie się stanowi konieczny warunek uznania tak wykonywanego przewozu okazjonalnego za zgodny z przepisami prawa. Wykonywany przez stronę skarżącą przewóz nie spełniał tych wymogów. Pojazd samochodowy, którym przejazd ten był realizowany z całą pewnością nie był bowiem pojazdem zabytkowym. Co więcej, kontrolowany przewóz nie był również wykonywany na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, ani też po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed jego rozpoczęciem, która jest regulowana na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej (jakkolwiek dopuszcza się również wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa). Przedstawione argumenty przekonują więc o braku zasadności zarzutów zmierzających do wykazania zasadności przypisania stronie skarżącej naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym polegającego na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez licencji oraz na wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a wymienionej ustawy, a w konsekwencji zmierzających do wykazania braku podstaw do nałożenia na stronę administracyjnej kary pieniężnej W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. |
||||