drukuj    zapisz    Powrót do listy

652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenie społeczne Administracyjne postępowanie, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 2435/24 - Wyrok NSA z 2025-04-09, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II GSK 2435/24 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2025-04-09 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2024-11-15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /przewodniczący/
Wojciech Kręcisz
Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Administracyjne postępowanie
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 5421/23 - Wyrok WSA w Warszawie z 2024-04-10
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2019 poz 1145 art. 65 par. 1-2, art. 353(1), art. 627 art. 638 par. 1,
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tj
Dz.U. 2018 poz 1510 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Stowarzyszenia K. Oddział Okręgowy w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 5421/23 w sprawie ze skargi Stowarzyszenia K. Oddział Okręgowy w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 21 lipca 2023 r. nr 834/2023/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Stowarzyszenia K. Oddział Okręgowy w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

I.

Decyzją z 24 czerwca 2019 r. nr MOW WSMSII/369-mm/19 Dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. 2018 r. poz. 1510 ze zm. - dalej jako ustawa o świadczeniach), stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. P. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresach:

1) od dnia 10 października 2006 roku do nadal (umowa nr Z/00107/006/06);

2) w dniu 26 marca 2013 roku (umowa nr UM/131/UD20/2013/0044).

II.

Decyzją z 21 września 2023 r. nr 834/2023/Ub, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.

III.

Wyrokiem z 10 kwietnia 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 5421/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Stowarzyszenia K. Oddział Okręgowy w K. (dalej jako skarżący) na ww. decyzję Prezesa NFZ.

IV.

Skargą kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło Stowarzyszenie K. Oddział Okręgowy w K., zaskarżając go w całości i zarzucając:

A. naruszenie przepisów prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), to jest:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, polegającymi na dowolnej i niepełnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolę stron i treścią umowy jej przedmiotem było przeprowadzenie zbiorowych konsultacji telefonicznych dla członków SKwP, będących utworem w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie z dnia 04 lutego 1994 roku, wykonanie recenzji czy promocji,

b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 i 86 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, polegającymi na nieprzesłuchaniu przez Organ M. P. oraz ze strony Płatnika osób zawierających zakwestionowane umowy, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią każdej zawartej umowy jej przedmiotem było przeprowadzenie zbiorowych konsultacji, będącego utworem w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie z dnia 04 lutego 1994 roku.

B. naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), w szczególności:

a) art. 627 Kodeksu Cywilnego (dalej k.c.) poprzez błędną wykładnię przepisu, uznając że charakter czynności polegających na przeprowadzeniu zbiorowych konsultacji sprowadzał się do wykonania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła oraz błędnie uznając, że rezultaty wykonanych umów nie stanowiły twórczego indywidulanego dzieła, lecz edukacyjne działania mające na celu przekazanie uczestnikom konkretnej wiedzy na dany temat,

b) art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że Stowarzyszenie K. Oddział Okręgowy w K. łączyła z M. P. umowa o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy prawidłowa ocena i zastosowanie tych przepisów winno prowadzić do wniosku, iż M. P. wykonywał umowę o dzieło,

c) art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 353¹ k.c. poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji ocenę oświadczenia woli stron umowy, która skutkowała bezzasadnym uznaniem, iż decydująca o charakterze prawnym zawartej umowy jest jej treść, z pomięciem zamiaru stron zawierających umowę i celu umowy, podczas gdy wolą stron był rezultat w postaci przeprowadzenia zbiorowych konsultacji na podstawie autorskiego opracowania tematu przez przyjmującego zamówienia oraz udzielenie informacji i określonych treści dla uczestników konsultacji,

d) art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04 lutego 2004 r, poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że utworem nie jest proces twórczy, lecz wyodrębniony rezultat, czego w żaden sposób nie można odnieść do indywidualnego przypadku badanego w niniejszej sprawie,

e) art. 66 ust 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej z finansowanych ze środków publicznych poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że M. P. jest osobą wykonującą pracę w oparciu o umowę o świadczenie usług.

Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku, rozpoznanie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie.

W obu przypadkach strona wniosła o orzeczenie o kosztach postępowania.

V.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i przeczenie o kosztach postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

VI.

Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.

Na wstępie zauważyć należy, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, tj. sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu prawa. W niniejszej sprawie nie zachodzi nieważność postępowania przeprowadzonego przez WSA.

VII.

W odpowiedzi na sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty, których komplementarny charakter uzasadnia ich łączne rozpoznanie, wyjaśnienia przede wszystkim wymaga, że w relacji do istoty spornej w sprawie kwestii zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu - jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie w związku z wykonywaniem pracy na podstawie umów: nr Z/00107/006/06 z 10 października 2006 r., której przedmiotem było "przeprowadzenie konsultacji zbiorowych dla członków Stowarzyszenia za 1 kwartał" i nr UM/131/UD20/2013/0044 z 26 marca 2013 r., której przedmiotem było "przeprowadzenie konsultacji dla członków SK.".

Zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie podważają zarzuty z punktu A) ppkt a)-b) petitum skargi kasacyjnej, które adresowane są wobec przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń.

Zwłaszcza, gdy wobec konstrukcji oraz uzasadnienia tych zarzutów - w tym w relacji do znaczenia konsekwencji wynikających z art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a. (zob. np. wyroki NSA z dnia: 21 stycznia 2015 r. sygn. akt II GSK 2162/13; 27 listopada 2014 r. sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r. sygn. akt II OSK 793/13) - podkreślić, że ustaleń faktycznych nie można i nie należy jednak mylić z ich prawną oceną. Jeżeli tak, to zarzuty zmierzające do wykazania braku prawidłowości ustaleń faktycznych oraz braku prawidłowości ich oceny, nie mogą być uznane za skuteczne, albowiem kwestionując ocenę Sądu pierwszej instancji, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie do prawnego charakteru spornych w sprawie umów, na podstawie których uczestnik postępowania świadczył na rzecz strony opisaną pracę, strona niezasadnie upatruje wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.

Jeżeli bowiem postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu, w relacji do której, normy procesowe mają wyłącznie instrumentalny charakter. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń.

Jeżeli punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego, to w świetle przedstawionych uwag za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że tego też właśnie, to jest podejścia organu administracji publicznej - a co za tym idzie Sądu pierwszej instancji - do rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia dotyczy istota kwestii spornej eksponowanej przez stronę na gruncie omawianego zarzutu, nie zaś sfery faktów.

Jeżeli zaś za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to wobec przedmiotu rozpatrywanej sprawie oraz wobec jej okoliczności, które przyjęte zostały przez WSA za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu należałoby uznać fakt zawarcia przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umów, w których określono ich przedmiot. Faktem w przedstawionym powyżej rozumieniu jest również przeprowadzenie wskazanych czynności w ustalonym przez strony miejscu i terminie, a także wypłata umówionego wynagrodzenia.

Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy umowy były w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umowami o dzieło - jak twierdzi strona skarżąca - czy też charakteru takiego nie miała, jak w ślad za organem administracji publicznej przyjął WSA uznając, że umowa ta była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co stanowi ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia zabiegu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosiło się do oceny prawnego charakteru spornej umowy) oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji.

Przy tym, co nie mniej istotne - i co wobec istoty sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie oraz w odpowiedzi na zarzut z punktu B) ppkt c) petitum skargi kasacyjnej trzeba podkreślić - adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie mógł stanowić art. 65 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c.

Kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Sąd pierwszej instancji - wbrew oczekiwaniom strony skarżącej - nie był bowiem zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu, czy też z pozycji wyznaczonych art. 353¹ k.c., który jakkolwiek stanowi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, to jednak z tym zastrzeżeniem - które strona skarżąca pomija, a ma ono zasadnicze znaczenie - aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca strona skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu - jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartych ze stroną skarżącą umów. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje bowiem zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że - nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów - strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z 3 lutego 2021 r. sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo).

Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia 2 września 2020 r. sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r. sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r. sygn. akt II UK 518/15) - które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela - a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych, co wobec podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oznacza również, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron. Zwłaszcza, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).

Ponownie podkreślając, że przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w rozpatrywanej sprawie - z uwagi na jej przedmiot - zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.

Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy ustawy Kodeks cywilny.

Z przepisów regulujących umowę o dzieło - najogólniej rzecz ujmując - wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.

Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika - najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag - że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania - z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) - a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy - co do zasady - oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.

Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego - co trzeba podkreślić - zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. sygn. akt II UK 454/13).

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko strony skarżącej nie podważa oceny Sądu pierwszej instancji, że sporne w sprawie umowy nie są i nie były umowami o dzieło, to jest umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, co prowadzi do wniosku o braku zasadności zarzutów z punktu B) ppkt a)-b) oraz ppkt d) i e) petitum skargi kasacyjnej.

Nie można bowiem zasadnie zarzucić Sądowi pierwszej instancji, ani błędu w podejściu do rozumienia przepisów ustawy - Kodeks cywilny, wskazywanych przez stronę, jako naruszone, ani też braku prawidłowości ich zastosowania, jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji.

Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło - w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu - wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2020 r. sygn. akt III UK 369/19).

Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje - wobec jej istoty - uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r. sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r. sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy jeszcze nie istnieje.

Jeżeli tak, to uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c. - a sprawdzian, o którym mowa w tym przepisie prawa nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, zaś w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci konsultacji dla członków stowarzyszenia, przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest ich zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt II UK 12/14) - nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Jakkolwiek więc istotnie możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem będą konsultacje, to jednak - co nie jest bez znaczenia dla wniosku odnośnie do braku zasadności zarzutu z punktu B) ppkt d) petitum skargi kasacyjnej - pod warunkiem, że konsultacjom tym można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko umowa o dzieło, której przedmiotem jest ustne przekazanie wiedzy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt II UK 548/13 i II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r. sygn. akt II CKN 269/01).

W żadnym postanowieniu którejkolwiek z umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania nie zostały opisane takie warunki udzielania konsultacji, które można by uznać, że określają one wykład naukowy, niestandardowy i niepowtarzalny. Nie mamy do czynienia z czymś wyjątkowym, lecz ze wsparciem członków skarżącego w postaci konsultacji udzielanych przez uczestnika, co mieści się w granicach starannego działania.

Z przywołanego opisu przedmiotu umów nie sposób jest zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego, materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, to jest stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Jeżeli tak, to za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że działanie przyjmującego zamówienie było poddane reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie rezultatu. Nie został on bowiem uzgodniony.

W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do bliżej niesprecyzowanego i nieokreślonego przedmiotu oraz tematyki konsultacji, których przeprowadzenie zostało zlecone, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek faktem jest, że podczas każdych konsultacji mogą one przebiegać odmiennie, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem konsultacja w postaci wysiłku umysłowego wymagana jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc konsultant do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru potrzebnej literatury, metody przeprowadzania konsultacji, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r. sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r. sygn. akt III AUa 1785/12). W tym również z tego powodu, że ochronie prawa autorskiego - jak wynika to z art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania, co tym samym powoduje, że sam pomysł, czy też koncepcja wykładu - jeżeli nie została skonkretyzowana w danym wykładzie, jako utworze, a ze skargi kasacyjnej nie wynika, aby mogło, czy też miało być inaczej - nie podlega ochronie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II UK 543/13 oraz II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r. sygn. akt I ACa 1233/12).

Co więcej, z punktu widzenia celu umowy o dzieło, o którym mowa w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia niedookreślonych konsultacji, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W tej zaś mierze, nie można tracić z pola widzenia i tego, że konsultacje stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów - zważywszy na ich przedmiot, miejsce, termin przeprowadzenia - stanowił cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się spotkań/rozmów, co siłą rzeczy uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny, oferowane w ramach działań wspierających Stowarzyszenia K. Skoro przy tym prowadzenie konsultacji nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, albowiem forma ta jest również zwykle stosowana w przypadku wykonywania omawianych czynności na podstawie umowy o pracę lub umowy o świadczenie usług, to tym bardziej nie sposób jest twierdzić, że wykonanie umów miałoby się materializować w obiektywnie osiągalnym i pewnym rezultacie, który miałby ponadto posiadać charakterystyczne i wynikające z umowy cechy - o takich bowiem nie sposób jest wnioskować na podstawie analizy postanowień wymienionej umowy, albowiem jej przedmiot (gdy chodzi o jego określenie) nie charakteryzował się cechą indywidualizującą dzieło (utwór), co uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu - umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Jakkolwiek więc ponownie podkreślić trzeba, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem będzie przeprowadzenie konsultacji, to jednak za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że konsultacjom przeprowadzonym przez uczestnika postępowania na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworu, albowiem spełniać je może tylko zachowanie o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a w tej mierze w odniesieniu do umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego, przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu.

Konsultacje, służące wsparciu księgowych - członków stowarzyszenia, niezależnie od braku charakteru utworu w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie miały postaci wykładów. Stanowiły pomoc dla księgowych w ich pracy. W piśmie z 18 czerwca 2018 r. (akta adm. k. 91-92) skarżący w następujący sposób charakteryzował obowiązki uczestnika: jako wykonawca dzieła ubezpieczony prowadził konsultacje i udzielał wyjaśnień dotyczących spornych tematów; jako wykonawca miał swobodę w wyborze sposobu zrealizowania umowy; już sam zakres obowiązków umownych wyraźnie wymaga od wykonawcy kreatywnej, indywidualnej, twórczej pracy, polegającej na sporządzeniu przyszłego modus operandi dla podmiotów biorących udział w konsultacjach a udzielanie konsultacji na konkretny temat, mających na celu przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia, którego problem dotyczy, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Słusznie zatem wskazał WSA, że udzielanie przez uczestnika postępowania konsultacji dla członków skarżącego stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do wyjaśnienia zagadnień pojawiających się w pracy księgowego. Zawarte z uczestnikiem postępowania umowy nie precyzowały dzieła, mającego powstać w wyniku ich wykonania. Uczestnik postępowania mógł jedynie zobowiązać się do starannego udzielenia konsultacji księgowym. Uczestnik postępowania na podstawie umów nie przyjmował na siebie odpowiedzialności za rezultat. Treść umów nie pozostawia wątpliwości, że miały one cel wsparcia, pomocy w codziennej pracy księgowego. Powyższe determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług.

Czynność udzielenia konsultacji merytorycznych nie jest niezależna od osoby udzielającej wsparcia i trwa tak długo, jak sama konsultacja. Nie pozostawia ucieleśnionego, czy też nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. W celu stwierdzenia, że rezultat umowy jest właściwy umowie o dzieło, musi ono mieć charakter samoistny względem twórcy. Tym samym dzieło pozostaje niezależne od dalszego działania twórcy i staje się wartością autonomiczną w obrocie. Rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Przy braku określenia rezultatu, nie można też mówić o odpowiedzialności wykonawcy konsultacji za wady dzieła. Konsultacje nie poddają się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Znajomość materii, objętej konsultacjami, wysiłek intelektualny oraz indywidualne podejście do udzielenia konkretnej konsultacji danemu członkowi Skarżącego są wymagane przy tego rodzaju pracy umysłowej, należy je zatem zaliczyć do elementów umowy zlecenia związanej z obowiązkiem starannego działania.

W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.



Powered by SoftProdukt