![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6379 Inne o symbolu podstawowym 637, Bankowe prawo Inne, Komisja Nadzoru Finansowego, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 303/17 - Wyrok NSA z 2019-05-16, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 303/17 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2017-01-26 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Andrzej Skoczylas Cezary Pryca /przewodniczący/ Izabella Janson /sprawozdawca/ |
|||
|
6379 Inne o symbolu podstawowym 637 | |||
|
Bankowe prawo Inne |
|||
|
VI SA/Wa 3314/15 - Wyrok WSA w Warszawie z 2016-08-30 | |||
|
Komisja Nadzoru Finansowego | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2017 poz 1257 art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 84§ 1, art. 107 § 3 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity Dz.U. 2018 poz 1302 art. 3 § 1, art. 106 § 3, art. 134 § 1, art. 141 § 1 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz.U. 2016 poz 1636 art. 39 ust. 1, ust. 2 pkt 4 lit. b, art. 154, art. 172 ust. 1 Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi - tekst jedn. Dz.U.UE.L 2014 nr 173 poz 1 art. 12 ust. 1 lit. c Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE Dz.U. 1997 nr 78 poz 483 art. 31 ust. 3 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia del. WSA Izabella Janson (spr.) Protokolant Patrycja Kołtan-Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 16 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 3314/15 w sprawie ze skargi B.G. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za manipulacje akcjami spółki 1. oddala skargę kasacyjną, 2. odstępuje od zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w całości. |
||||
|
Uzasadnienie
Wyrokiem z 30 sierpnia 2016 r.( sygn.akt VI SA/Wa 3314/15) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B. G. (dalej też: "strona, "skarżący") na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z [...] października 2015r. (dalej też:"Komisja","KNF","organ nadzoru") nr [...] utrzymującą w mocy decyzję z [...] września 2014 roku nr [...] nakładającą na skarżącego karę pieniężną w kwocie 150.000 złotych za manipulacje akcjami spółki. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił stan faktyczny z którego wynikało, że postanowieniem z 21 października 2013 r. Komisja Nadzoru Finansowego wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia na skarżącego kary administracyjnej, w związku z podejrzeniem naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, w związku z rozpowszechnianiem w wywiadzie udzielonym w dniu 31 stycznia 2011 r., opublikowanym w artykule prasowym pt. "P.", w gazecie "P." w dniu [...] lutego 2011 r. (str. [...]) oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl, nierzetelnych lub fałszywych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie akcji spółki P. SA z siedzibą w G. (dalej też: "Spółka"). Decyzją z dnia [...] września 2014 roku Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na B.G. karę pieniężną w wysokości 150.000 zł. stwierdzając, że dopuścił się on naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Organ wskazał, że opublikowana treść wypowiedzi B.G. brzmiała następująco: "Właśnie wróciłem z K., miejsca, gdzie wiercimy odwiert S. [...]. Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu. Znajdujemy się już na głębokości [...] m. Udało nam się wykonać odwiert tak jak zakładaliśmy - nie mieliśmy problemów technicznych. Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie. Pomiary składu chemicznego gazu wskazują także, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze złożem ropy naftowej. Wielkość zasobów, które możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek. Po zakończeniu wiercenia wykonamy pomiary geofizyczne, zapuścimy rury i zacementujemy, a następnie przystąpimy do prób złożowych. Na podstawie wyników szczegółowo określimy wielkość zasobów, a potem oszacujemy koszty inwestycji zagospodarowania złoża. Próbne wydobycie powinno rozpocząć się jeszcze w tym roku." Zdaniem KNF B.G., udzielając M.Z. dziennikarzowi gazety "P." wywiadu, którego fragmenty zostały wykorzystane w artykule "P.", rozpowszechnił tym samym za pomocą środków masowego przekazu informacje dotyczące prac prowadzonych przez spółkę T. (dalej też: "T") na odwiercie S. Nadmienił, że T. jest podmiotem bezpośrednio zależnym od spółki O., Inc., której podmiotem dominującym jest Spółka. T. prowadzi w Republice K. działalność w zakresie poszukiwania złóż węglowodorów na podstawie udzielonej koncesji przez właściwe organy Republiki K. tzw. kontraktu T. Organ podkreślił, że treść wypowiedzi była autoryzowana, a jej autor B.G. - nie wnosił o sprostowanie wypowiedzi, jakie ukazały się w ww. artykule. Jednocześnie, zdaniem organu, informacje dotyczące prac na odwiercie S., zawarte w autoryzowanej wypowiedzi skarżącego, były informacjami nierzetelnymi, które wprowadzały w błąd w zakresie akcji spółki P. S.A. W ocenie KNF B.G. opisując bieżące prace przy odwiercie S. zrobił to w sposób, który mógł w odbiorcach wzbudzić przekonanie, że spółka zależna P. SA – T. - trafiła na duże złoże ropy i gazu oraz, że może być ono eksploatowane. Tymczasem na dzień [...] stycznia 2011 r. Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na potwierdzenie występowania złóż węglowodorów na obszarze S., a tym bardziej na możliwość ich komercyjnej eksploatacji. Decyzją z [...] października 2015 roku KNF utrzymała w mocy decyzję z [...] września 2014 roku W uzasadnieniu decyzji wskazała, że z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy wynika, iż na dzień [...] stycznia 2011 r. Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na potwierdzenie występowania złóż węglowodorów na obszarze S., a tym bardziej na możliwość ich komercyjnej eksploatacji. W związku z tym wypowiedź B.G. z dnia [...] stycznia 2011 r. należy uznać za nierzetelną i wprowadzającą w błąd w zakresie akcji Spółki. Organ podkreślił, że w toku postępowania administracyjnego, zgodnie z wnioskiem skarżącego, dopuścił jako dowody w sprawie pisemne wyjaśnienia oraz protokoły ustnych zeznań B.G. oraz M.M., zatrudnionego w Spółce na stanowisku dyrektora ds. geologii złożone w postępowaniach administracyjnych, których przedmiotem jest nałożenie kar pieniężnych w związku z podejrzeniem manipulacji, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie w związku z publikacją przez spółkę raportów bieżących nr [...] oraz [...]. KNF wskazała, że stosownie do wyjaśnień M. M. z dnia [...] lutego 2014 r. dotyczących raportu bieżącego nr [...], Spółka po ustabilizowaniu przypływu gazu z kondensatem, który wystąpił w sierpniu 2011 r. sformułowała wniosek dotyczący odkrycia złoża odwiertem S., co zostało opisane w raporcie [...] na podstawie pozyskanych podczas wiercenia danych. Organ wskazał, że M. M. podkreślił, iż możliwość produkcji przez skały zbiornikowe węglowodorów została potwierdzona w miarę stabilnym dwutygodniowym dopływem do odwiertu S. gazu z kondensatem. Ponadto M. M. w dniu [...] marca 2014 r, zeznał, że na dzień [...] sierpnia 2011 r. oraz [...] października 2011 r., tj. odpowiednio dzień publikacji raportu bieżącego nr [...] oraz nr [...], nie można było w jego ocenie wskazać wielkości możliwego wydobycia, jak długo będzie ono trwać i czy będzie ono opłacalne ekonomicznie. Natomiast B.G. w swych wyjaśnieniach wskazał, że przekonanie o odkryciu złoża odwiertem S. zostało sformułowane na podstawie wielu zdarzeń, ale kluczowe znaczenie miało otrzymanie wyników badań geofizycznych (zostało ono opisane w raporcie bieżącym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2011 r.) oraz silny przypływ gazu z kondensatem (został on opisany w raporcie bieżącym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2011 r.).W zeznaniach złożonych w dniu [...] maja 2014 r. B.G. wskazał, że na dzień [...] sierpnia 2014 r. oraz [...] października 2011 r., tj. odpowiednio dzień publikacji raportu bieżącego nr [...] oraz nr [...], Spółka była przekonana, że można prowadzić wydobycie na obszarze S., nie miała i nadal nie ma jednak pewności, że będzie to rentowne. Dla nabrania pewności konieczne jest wykonanie opróbowania. W ocenie Komisji powołane powyżej dowody wskazują, że w dniu [..] stycznia 2011 r., tj. w dniu udzielenia przez B.G. wywiadu M.Z. Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na sformułowanie wniosku o trafieniu na duże złoże ropy naftowej i gazu, co sugerowała wypowiedź strony. Otrzymywane na bieżąco dane, stosownie do zeznań BG. z dnia [...] października 2011 r. "utrzymywały się na poziomie zbliżonym do wielkości zidentyfikowanych we wcześniejszym etapie wierceń", a Spółka nie miała podstaw do zmiany uprzednio prezentowanych szacunków M. Organ wskazał, że jak wynika z ww. zeznań fakt utrzymywania się zgazowania płuczki wiertniczej w odwiercie oraz występowanie dużego udziału cięższych frakcji gazowych podtrzymuje zarówno poziom prawdopodobieństwa określony przez niezależnego eksperta w 2009 r. (zostało ono określone w ww. raporcie na poziomie 8-13%), jak i szanse na odkrycie określonych przez niego zasobów węglowodorów kwalifikujących potencjalne złoże jako złoże o dużych rozmiarach. Podkreślił, że w ocenie dyrektora do spraw geologii M. M., jak również samego B.G., wniosek o odkryciu złoża odwiertem S. można było sformułować dopiero po uzyskaniu wyników badań geofizycznych oraz odnotowaniu przypływu do odwiertu gazu z kondensatem, co miało miejsce w sierpniu 2011 r. Dodatkowo w tamtym czasie nie było wiadomo, czy będzie możliwe prowadzenie wydobycia na terenie obszaru S... Stosownie do zeznań Michała M. oraz B.G., w celu rozpoczęcia wydobycia na obszarze S. konieczne jest przeprowadzenie opróbowania, dokonanie oceny odkrycia oraz oceny ekonomicznej przedsięwzięcia, a także - na co wskazywał B.G. pozyskanie strategicznego partnera. KNF zaznaczyła, że przesłuchiwany w charakterze strony B.G. odpowiadając na pytanie, co miał na myśli mówiąc "Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu " zeznał, iż w treści komunikatu prasowego z dnia [...] stycznia 2011 r. Spółka szczegółowo opisała objawy, które stanowiły przesłankę do sformułowania zdania o wysokim prawdopodobieństwie trafienia na duże złoża ropy i gazu. B.G. zaznaczył, iż swoje opinie dotyczące wyników uzyskanych w odwiercie opiera na pomiarach pochodzących z tego odwiertów. KNF podniosła też, że B.G. odpowiadając na pytanie dlaczego w zdaniu "Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie." wskazywał na możliwość wydobycia, zeznał, że to były interpretacje spółki P. S.A. Jednocześnie wskazał, że Spółka stara się pomóc osobom nie będącym ekspertami zrozumieć publikowane dane geologiczne oraz geofizyczne używając zrozumiałego języka. Odnosząc się do zdania "Na podstawie wyników szczegółowo określimy wielkość zasobów, a potem oszacujemy koszty inwestycji zagospodarowania złoża" zaznaczył, że Spółka wielokrotnie tłumaczyła, że po dokonaniu odwiertów musi wykonać " opróbowanie", które pozwala określić aspekty komercyjne związane z wydobyciem i produkcją. Natomiast odnosząc się do informacji, iż próbne wydobycie powinno rozpocząć się jeszcze w 2011 r. zeznał, że to wynikało z harmonogramu. Ponadto zeznał, że przed publikacją nie była mu znana treść mającego ukazać się artykułu. Odnosząc się do zeznań skarżącego Komisja Nadzoru Finansowego podkreśliła, że w wypowiedzi przeznaczonej do publikacji, w odróżnieniu do komunikatu prasowego z dnia [...] stycznia 2011 r., nie mówił on o znaczącym prawdopodobieństwie natrafienia na duże złoże ropy naftowej i gazu, ale o natrafieniu na takie złoże, wyraził się bowiem w następujący sposób "Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu". Zdaniem organu dalsza część wypowiedzi nie wskazuje również, iż wypowiedź dotyczy jedynie prawdopodobieństwa dotarcia do tego typu złoża. B.G. precyzuje w niej bowiem, że pomiary wskazują na prawdopodobieństwo natrafienia na złoże ropy naftowej. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła jednocześnie uwagę na okoliczność, że z opublikowanego przez Spółkę w dniu [...] stycznia 2011 r. w godzinach nocnych komunikatu prasowego, w przeciwieństwie do wypowiedzi B.G. zawartej w artykule, nie wynika, że Spółka natrafiła na duże złoże ropy i gazu oraz że istnieje możliwość rozpoczęcia w niedługim czasie wydobycia. Spółka w komunikacie prasowym opisała objawy notowane podczas wiercenia odwiertu S., mające charakter techniczny, oraz wskazała na wysokie prawdopodobieństwo odkrycia w osadach podsolnych bardzo dużego złoża ropy naftowej z wysokim wykładnikiem gazowym lub złoża gazu z wysoką zawartością kondensatu. W komunikacie tym zawarto również następującą wypowiedź skarżącego "Wszystkie prace, które wykonaliśmy przez ostatnie siedem tygodni jednoznacznie potwierdzają perspektywiczność struktury S.." Tymczasem w autoryzowanej wypowiedzi skarżący mówił o danych wskazujących na natrafienie na duże złoże ropy i gazu. Powyższe, zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego jednoznacznie potwierdza, iż informacje rozpowszechnione przez skarżącego, a opublikowane w artykule "P." były nierzetelne i mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki, gdyż na dzień udzielenia wywiadu Spółka nie dysponowała jeszcze danymi potwierdzającymi występowanie złoża węglowodorów na obszarze S. oraz możliwości wydobycia. Ponadto organ zwrócił uwagę, że warunkiem podjęcia ewentualnego wydobycia na obszarze S. stosownie do zeznań B.G. jest zawarcie porozumienia z partnerem strategicznym. Takiej informacji nie było jednak w przedmiotowym artykule. Tak więc na dzień udzielenia wywiadu nie było wiadomo, czy będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru S., gdyż Spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym, co czyniłoby możliwym ewentualne zagospodarowanie złoża. Informacja przekazana przez Prezesa Zarządu Spółki B.G. o natrafieniu na duże złoże ropy i gazu ("Mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu.") w połączeniu z wypowiedziami wskazującymi, iż możliwe jest wydobycie na obszarze S., w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego była dla inwestorów podstawą do podejmowania decyzji inwestycyjnych dotyczących akcji Spółki. Rozpowszechnione w związku z autoryzowaną wypowiedzią informacje wskazywały, że spółka zależna Spółki osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu, które ponadto może być eksploatowane. Takie informacje nie mogły w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego pozostać bez znaczenia dla inwestorów, którzy dokonując zleceń mogli uwzględniać ujawnione przez Prezesa Zarządu Spółki pozytywne informacje dotyczące prowadzonych prac. Zdaniem organu inwestorzy mogli zasadnie sądzić, iż informacje przekazane przez Prezesa Zarządu Spółki są prawdziwe oraz rzetelne i mogą stanowić podstawę dla podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych. Komisja Nadzoru Finansowego wskazała również, że objaśnienie terminu złoże, jakie Spółka zamieściła na swojej stronie internetowej w zakładce słownik terminów geologicznych, określając je jako "nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takich ilościach i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie", w zestawieniu z treścią wypowiedzi B.G., mogło zrodzić w inwestorach uzasadnione przeświadczenie o możliwości prowadzenia komercyjnego wydobycia na obszarze S.. Bowiem stwierdzenie o istnieniu przesłanek wskazujących na natrafienie na duże złoże ropy i gazu pochodziło od osoby zarządzającej Spółką. Ponadto organ dodał, że B.G., biorąc pod uwagę charakter prowadzonej przez Spółkę działalności miał świadomość, że wypowiedzi sugerujące możliwość podjęcia przez spółkę zależną Spółki eksploatacji złoża będącego w jej posiadaniu, będzie miała znaczenie dla wyceny wartości Spółki przez inwestorów. Odnosząc się do podanej przez B.G. w treści wypowiedzi wielkości zasobów możliwych do wydobycia szacowanej na około 100 mln baryłek mającej, stosownie do zeznań strony, wynikać z raportu M. z lipca 2009 r. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła uwagę, iż dla obiektu S. średnia wielkość zasobów perspektywicznych z uwzględnieniem ryzyka przewidywana przez M. w ww. raporcie wynosiła odpowiednio 29,8 min boe, 13,2 mln baryłek kondensatu, 2,7 mln baryłek ropy naftowej. Geologiczny współczynnik sukcesu dla poszczególnych części obszaru S. określony w ww. dokumencie wynosił od 8-13%, a nie 1/3 - jak zeznał B.G.. Powyższe według organu wskazuje, że dane o szacowanym wydobyciu na poziomie 100 mln baryłek nie wynikały, wbrew twierdzeniu skarżącego, z treści raportu M. z lipca 2009 r. B.G. zeznał, iż wartość 100 mln baryłek miała wynikać z pomnożenia wartości 311 mln boe (średnia wartość zasobów perspektywicznych wyrażona w boe określona przez M. w raporcie z lipca 2009 r.) przez 1/3. Zdaniem organu jest to kolejny element wskazujący na brak rzetelności informacji dotyczących prac na odwiercie S. Biorąc pod uwagę, że jak wynika z zeznań skarżącego mówiąc o baryłkach miał on na myśli 100 mln boe, to wartość podana w wywiadzie została, w ocenie organu, zawyżona trzykrotnie w stosunku do wartości określonych w raporcie M. Organ podkreślił, że informacje skarżącego zawarte w artykule prasowym wyraźnie wskazywały, że spółka T. osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu. Z całości materiału zgromadzonego w tej sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem wnioskowanej przez skarżącego opinii wynika, iż na dzień udzielenia wywiadu nie można było nawet przyjąć, że istnieją choćby konkretne podstawy przewidywalności odkrycia złoża odwiertem S.. W konsekwencji KNF ponownie oceniła, że spełnione zostały wszystkie przesłanki manipulacji wymienione w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, co uprawniało ją do nałożenia, na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, na B. G. kary pieniężnej w wysokości 150.000 złotych. W opinii Komisji również nałożona kara pieniężna stanowi adekwatny środek oddziaływania w stosunku do stwierdzonego w toku postępowania naruszenia. Ustalając wysokość kary Komisja wyjaśniła, że skupiła się na nierzetelności informacji przekazywanych przez B.G.. Niemniej jednak KNF dodatkowo wskazała, że B.G. naruszając wyżej cytowany przepis pełnił funkcję prezesa zarządu w Spółce. Wobec tego, zdaniem organu nadzoru, istotne znaczenie w przedmiotowej sprawie miał również art. 483 § 2 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1030, dalej też jako "k.s.h."), wskazujący m.in. ,że członek zarządu powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Organ podkreślił, że wymagana przez ustawodawcę należyta staranność jest formą kwalifikowaną staranności, wyższą od ogólnie wymaganej. Komisja wyjaśniła jednocześnie, że nakładając karę pieniężną, nie mogła wziąć pod uwagę sytuacji majątkowej B.G., ponieważ skarżący jej nie przedstawił, tym samym nie dając podstawy do dokonania oceny swojego stanu majątkowego. Wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B.G. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] października 2015r. WSA wskazał, że w myśl art. 39 ust. 1 ustawy o obrocie zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym zwana dalej "manipulacją". Instrumentami finansowymi są m.in. papiery wartościowe (art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie) przez które rozumie się m. in. akcje (art. 3 pkt 1 lit. a ustawy o obrocie).Wyjaśnił, że stosownie do art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie manipulację stanowi rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym internetu, lub w inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych przez osobę, która nie jest dziennikarzem, jeżeli wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Sąd I instancji podniósł, że zgodnie z art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie na każdego kto dokonuje manipulacji, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b lub pkt 8, Komisja może, w drodze decyzji, nałożyć karę pieniężną do wysokości 200.000 zł lub karę pieniężną do wysokości 10-krotności uzyskanej korzyści majątkowej albo obie te kary łącznie. Według WSA z analizy przepisu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie wynika, że dla zaistnienia stypizowanej w nim manipulacji konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: rozpowszechnianie informacji albo pogłosek, za pomocą środków masowego przekazu lub w inny sposób, informacje albo pogłoski mają charakter fałszywy lub nierzetelny, informacje albo pogłoski wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych, osoba nie będąca dziennikarzem, która rozpowszechnia te informacje lub pogłoski wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. W opinii WSA w rozpoznawanej sprawie fakt rozpowszechniania informacji za pomocą środków masowego przekazu organ wykazał poprzez przytoczenie w treści decyzji konkretnej treści wypowiedzi skarżącego, opublikowanej w ramach szerszego artykułu prasowego. Sąd I instancji podkreślił, że podnoszony w skardze zarzut odnośnie niedostatecznego wyjaśnienia kwestii autoryzacji wypowiedzi, w świetle ustaleń organu, nie zasługuje na uwzględnienie. Z protokołu z przesłuchania skarżącego, znajdującego się w aktach sprawy wynika wprost, że po dostarczeniu mu przez dziennikarza propozycji wypowiedzi, potwierdził mu brak uwag. Zasadnie zdaniem WSA KNF zauważył rozbieżność pomiędzy wyjaśnieniami skarżącego a zeznaniami dziennikarza M.Z. co do zakresu formy autoryzacji, gdyż M. Z. w swoich zeznaniach wskazał, że autoryzację otrzymał mailem, słusznie jednakże organ uznał, że kwestia ta nie wpływa na okoliczność dokonania autoryzacji swej wypowiedzi przez skarżącego. W tym kontekście za bezpodstawny WSA uznał zarzut odnośnie naruszenia przepisów proceduralnych poprzez pominięcie wniosku skarżącego o wystąpienie przez KNF do Prokuratury Okręgowej w W. o udostępnienie informacji dotyczących faktu prowadzenia postępowania przeciwko lub z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyniku postępowania na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P". Sama treść wypowiedzi skarżącego, zasadnie w opinii WSA została przez organ zakwalifikowana jako manipulacja instrumentami finansowymi poprzez rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu nierzetelnych informacji dotyczących prac prowadzonych przez spółkę T. na odwiercie S.. Sąd I instancji zgodził się ze stanowiskiem organu, że rozpowszechnione w związku z autoryzowaną wypowiedzią informacje wskazywały, że spółka zależna od Spółki P. S.A. osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu, które ponadto może być eksploatowane. Według WSA oczywistym jest, że takie informacje musiały mieć znaczenie dla inwestorów, którzy dokonując zleceń mogli uwzględniać ujawnione przez prezesa zarządu Spółki pozytywne informacje dotyczące prowadzonych prac. Inwestorzy mogli bowiem w pełni zasadnie przypuszczać, iż informacje przekazane przez prezesa zarządu Spółki są prawdziwe oraz rzetelne i mogą stanowić podstawę dla podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych. Zdaniem WSA organ prawidłowo ustalił, że na dzień udzielenia wywiadu nie można było nawet przyjąć, że istnieją choćby konkretne podstawy przewidywalności odkrycia złoża odwiertem S Co więcej, nie było nadto wiadomym, czy w ogóle będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru S., gdyż Spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym, co czyniłoby dopiero możliwym ewentualne zagospodarowanie złoża. W tym kontekście informacja przekazana przez skarżącego, jako Prezesa Zarządu Spółki, który stwierdził z jednej strony, że "mamy wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafiliśmy na duże złoże ropy i gazu" oraz, że "wielkość zasobów, które, możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek" ewidentnie miała cechy rozpowszechniania za pomocą środków masowego przekazu nierzetelnych informacji. Sąd I instancji uznał, że nie sposób przyjąć, że wypowiedź skarżącego miała jedynie charakter przypuszczeń co do prawdopodobieństwa natrafienia na naturalne nagromadzenie ropy naftowej, której wydobywanie może przynieść potencjalną korzyść gospodarczą. Zdaniem WSA wypowiedź skarżącego zbudowana została w taki sposób, by wzbudzić w odbiorcy przekazu jednoznaczne przekonanie, że natrafiono na duże złoże ropy oraz, że owo złoże może być eksploatowane. Reasumując, zdaniem Sądu I instancji, KNF prawidłowo oceniła, że B.G. dokonał manipulacji akcjami Spółki a stwierdzenie powyższe uprawniało Komisję Nadzoru Finansowego do nałożenia kary pieniężnej określonej na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie. W opinii WSA Komisja Nadzoru Finansowego w ramach uznania administracyjnego, o którym mowa w art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, uwzględniła również sytuację ekonomiczną strony. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku skarżący zarzucił 1. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie przepisu art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., dalej: "p.p.s.a") w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm., dalej: "k.p.a."), poprzez ich niezastosowanie polegające na przyjęciu, iż Komisja Nadzoru Finansowego w toku postępowania prawidłowo zebrała i rozpatrzyła wszechstronnie i wnikliwie materiał dowodowy, w zakresie: a) ustalenia, że skarżący w swojej wypowiedzi opublikowanej w artykule prasowym pt. "P." w gazecie "P." w dniu [...] lutego 2011 r. oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl poinformował o natrafieniu na złoże ropy i gazu, podczas gdy przedmiotowa wypowiedź zawierała wyłącznie informację, iż przebieg odwiertów i pomiarów wskazują na prawdopodobieństwo natrafienia na takie złoże, jak też została opatrzona wyraźnym zastrzeżeniem o konieczności przeprowadzenia dalszych pomiarów geofizycznych, prób złożowych i badań oraz oszacowania ekonomicznej opłacalności eksploatacji złoża; b) ustalenia, iż stan wiedzy skarżącego w dniu [...] stycznia 2011 r. nie pozwalał mu nawet na przyjęcie, iż istnieją choćby konkretne podstawy przewidywalności odkrycia złoża odwiertem S., jak też czy w ogóle będzie możliwe wydobywanie węglowodorów w sytuacji gdy w czasie wykonywania odwiertu S. obserwowane było bardzo wysokie zgazowanie płuczki wiertniczej oraz ślady ropy naftowej; c) ustalenia, że wypowiedź skarżącego zawarta w artykule prasowym pt. "P" opublikowana w gazecie "P." w dniu [...] lutego 2011 r. oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl mogła wprowadzać w błąd inwestorów co do osiągnięcia przez spółkę P. SA celu dla którego została powołana, w sytuacji, gdy jej treść informowała wyłącznie o wystąpieniu zdarzeń pozwalających na przyjęcie prawdopodobieństwa natrafienia na złoże węglowodorów, opatrzona była zastrzeżeniem o konieczności dalszych pomiarów, prób, badań i oszacowania opłacalności wydobycia, a sama wypowiedź została opublikowana jednocześnie z komunikatem prasowym spółki P. SA szczegółowo przedstawiającym stan zaawansowania prac poszukiwawczych i wynikających stąd perspektyw; d) ustalenia, że Komisja Nadzoru Finansowego ustalając wysokość kary pieniężnej prawidłowo ustaliła sytuację ekonomiczną skarżącego w sytuacji, gdy organ wprost przyznał, iż wobec braku aktywności skarżącego w tym zakresie nie przeprowadził innych dowodów na tą okoliczność co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie objęte wyrokiem, albowiem doprowadziło Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie do wniosku, iż zaskarżona decyzja odpowiada prawu; 2. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie przepisu art. 3 § 1 p.p.s.a w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie polegające na uznaniu za uzasadnione nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność rzetelności wypowiedzi skarżącego w kontekście posiadanych przez niego informacji technicznych, specyfikacji i parametrów wydobywczych w odwiercie S. w sytuacji, gdy ustalenie prawdziwości i zasadności wypowiedzi skarżącego ujętych w opublikowanym w dniu [...] lutego 2011 r. artykule prasowym pt. "P." w gazecie "P." oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl wymagało wiedzy specjalnej, której Komisja Nadzoru Finansowego nie posiadała, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, albowiem doprowadziło do uznania, iż odpowiada on prawu; 3. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie przepisu art. 3 § 1 p.p.s.a w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art.10 § 1 w zw. z art. 75 § 1,art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 136 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie polegające na uznaniu za uzasadnioną odmowę Komisji Nadzoru Finansowego przeprowadzenia zawnioskowanego przez skarżącego dowodu z informacji Prokuratury Okręgowej w W. (Komendy Stołecznej Policji Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą) co do postępowania prowadzonego przeciwko albo z udziałem dziennikarza M. Z., kwalifikacji prawnej czynu, czasookresu jego prowadzenia oraz wyników postępowania, na okoliczność rzetelności dziennikarza i ewentualnego zniekształcenia przez niego treści wypowiedzi skarżącego zawartej w artykule prasowym pt. "P." opublikowanym w dniu [...] lutego 2011 r. w gazecie "P." oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl w sytuacji, gdy przedmiotowa informacja mogła zawierać dane istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności dotyczące różnic pomiędzy faktycznymi sformułowaniami użytymi przez skarżącego a treścią opublikowaną w artykule prasowym, co mogło mieć wpływ na wynik postępowania poprzez uznanie że zostały spełnione przesłanki manipulacji akcjami, 4. Naruszenie prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r., poz. 94 ze zm., dalej "Ustawa o obrocie") poprzez niewłaściwe zastosowanie (błędną subsumpcję) polegające na: a) błędnym przyjęciu za uzasadnione stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego, w myśl którego wypowiedzi skarżącego zawarte w artykule prasowym pt. "P." opublikowanym w dniu [...] lutego 2011 r. w gazecie "P." oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl odnośnie zaistnienia przesłanek pozwalających twierdzić o natrafieniu na złoża ropy i gazu o szacunkowej potencjalnej wielkości wydobycia 100 min baryłek stanowiły dane nierzetelne, w sytuacji, gdy były one oparte o rzeczywiste wyniki prac poszukiwawczych i uwzględniały geologiczne prawdopodobieństwo sukcesu wynikające z niezależnego raportu M & A Ltd (dalej: "Raport M"), b) błędnym przyjęciu za uzasadnione stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego, że skarżący wiedział lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć, że podawane przez niego w wypowiedzi zawartej w artykule prasowym pt. "P." opublikowanym w dniu [...] lutego 2011 r. w gazecie "P." oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl informacje prawdopodobieństwa natrafienia na złoże węglowodorów, szacunkową ich wielkość i potencjalną możliwość komercyjnej eksploatacji są nieprawdziwe i wprowadzające w błąd, w sytuacji, gdy były one oparte o rzeczywiste wyniki prac poszukiwawczych i dane wynikające z Raportu M.; c) błędnym przyjęciu za uzasadnione stanowiska Komisji Nadzoru Finansowego, iż wypowiedzi skarżącego zawarte w artykule prasowym pt. "P." opublikowanym w dniu [...] lutego 2011 r. w gazecie "P." oraz na stronie internetowej pulsbiznesu.pb.pl mogły wprowadzać inwestorów w błąd, w sytuacji, gdy wypowiedzi te zawierały wyłącznie informację, iż przebieg odwiertów i pomiarów wskazują na prawdopodobieństwo natrafienia na takie złoże, jak też zostały opatrzone zastrzeżeniem o konieczności przeprowadzenia dalszych pomiarów geofizycznych, prób złożowych i badań oraz oszacowania ekonomicznej opłacalności eksploatacji złoża, a były publikowane jednocześnie ze stosownym komunikatem prasowym P. SA szczegółowo opisującym wyniki prac poszukiwawczych i wynikające stąd wnioski; 5. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 172 § 1 ustawy o obrocie poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu za zgodne z prawem nałożenie na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 150.000 zł. w sytuacji, gdy nie zostały wyczerpane przesłanki z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie skutkujące prawem organu do nałożenia przedmiotowej kary. W konsekwencji wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz rozpoznanie skargi i uchylenie w całości obu decyzji Komisji Nadzoru Finansowego, a ponadto zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zarzuty skargi kasacyjnej nie mają usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Uwzględniając istotę sporu prawnego rozpatrywanej sprawy, komplementarny charakter zarzutów kasacyjnych uzasadnia, aby rozpatrzeć je łącznie. W skardze kasacyjnej sformułowano zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego, które nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Podkreślenia przy tym wymaga, że argumentacja zawarta w uzasadnieniu skargi kasacyjnej została przedstawiona w taki sposób, że zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego ściśle powiązano (uzasadniano) z naruszeniem przepisów postępowania i odwrotnie - potencjalne błędy proceduralne skutkowały w ocenie autora skargi kasacyjnej uchybieniami materialnoprawnymi. Należy zauważyć, że główny zarzut procesowy wskazany w skardze kasacyjnej sprowadza się do twierdzenia, że Sąd I instancji nie dostrzegł, iż organ administracji naruszył reguły zawarte w przepisach art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. powiązane z art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art.10 § 1 w zw. z art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 136 k.p.a. Zaznaczono, iż naruszenie ww. przepisów nastąpiło zdaniem autora skargi kasacyjnej poprzez ich niezastosowanie wobec braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego sprawy i niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności sprawy w tym okoliczności wymagających informacji specjalistycznych na okoliczność rzetelności wypowiedzi skarżącego w kontekście posiadanych przez niego informacji technicznych oraz różnic pomiędzy faktycznymi sformułowaniami użytymi przez skarżącego a treścią opublikowaną w artykule prasowym, co mogło mieć wpływ na wynik postępowania poprzez uznanie że zostały spełnione przesłanki manipulacji akcjami. Odnosząc się zatem do zarzutów naruszenia przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że kontrolowane przez Sąd I instancji decyzje zostały wydane w postępowaniu, które zostało przeprowadzone zgodnie ze standardami procedury administracyjnej. Ze zgromadzonego w aktach materiału dowodowego oraz wydanych w tej sprawie decyzji wynika, że zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy, których wyjaśnienie było konieczne do zastosowania przepisów prawa materialnego. Ponadto z uzasadnienia zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonej decyzji jednoznacznie wynika, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zaskarżonej decyzji w zakresie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych i prawnych. Podnoszone w tym zakresie zarzuty skarżącego kasacyjnie sprowadzają się w istocie rzeczy do prezentowania własnych ocen stanu faktycznego. Nieusprawiedliwione są zatem wskazane procesowe zarzuty kasacyjne. WSA w Warszawie, oddalając rozpatrywaną skargę, nie naruszył zarzucanych mu przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 §1 oraz art. 80 k.p.a. Zdaniem NSA to, że organ w sposób należyty zebrał materiał dowodowy i dokonał jego pełnej oceny (art. 77 § 1 k.p.a.), a przy tym ocena ta nie była dowolna (art. 80 k.p.a.), potwierdzało również uzasadnienie zaskarżonej decyzji, wskazujące na dokonanie wszechstronnej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie pozostawiające wątpliwości, co do przyczyn zastosowania sankcji administracyjnej. W tym kontekście niezasadne pozostają zarzuty naruszenia art. 7, art. 10 § 1 w zw. z art. 75 § 1,art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 136 k.p.a. Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny, że wypowiedź skarżącego została zbudowana w taki sposób, by wzbudzić w odbiorcy przekonanie, iż doszło do odkrycia złoża o możliwym wydobyciu na poziomie 100 mln baryłek, podczas gdy na moment udzielenia wywiadu nie dysponował on szczegółowymi danymi dotyczącymi wielkości zasobów możliwych do wydobycia. Nawet też w późniejszym okresie w sierpniu 2011 r. nie można było określić wielkości możliwego wydobycia oraz czy będzie ono opłacalne. Nie było też wiadomym, czy w ogóle będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru S. , gdyż Spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym. Zasadnie wobec tego przyjęto, że informacja przekazana przez skarżącego, jako prezesa zarządu Spółki, miała cechy rozpowszechniania za pomocą środków masowego przekazu nierzetelnych informacji. Wbrew stanowisku skarżącego, treść jego wypowiedzi nie miała charakteru przypuszczającego. Rozpowszechnione w związku z autoryzowaną wypowiedzią informacje wskazywały, że spółka zależna od Spółki P. S.A. osiągnęła cel, dla którego została powołana, tj. natrafiła na duże złoże ropy i gazu, które ponadto może być eksploatowane. Informacje takie musiały mieć znaczenie dla inwestorów i stanowić podstawę dla podejmowanych przez nich decyzji inwestycyjnych. Skarżący też miał pełną wiedzę dotyczącą rzeczywistego stanu prac na obiekcie. Prawidłowo uznano, że informacja Prokuratury Okręgowej w W. nie miała znaczenia dla sprawy, bowiem skarżący miał możliwość sprostowania opublikowanej treści, w tym także odnieść się do "rzetelności transkrypcji". Trafnie również WSA oceniając działania organu dotyczące nieuwzględnienia sytuacji materialnej skarżącego przy wymiarze kary uznał je za prawidłowe bowiem pomimo wezwania, strona nie przedstawiła stosownych dokumentów obrazujących jej sytuację materialną. Nie doszło też w ocenie NSA do zarzucanego naruszenia art. 84 § 1 k.p.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Art. 84 § 1 stanowi, że gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Możliwość skorzystania z tego środka dowodowego jest pozostawiona do uznania organu prowadzącego postępowanie. Ocena istotnych okoliczności sprawy dokonywana jest w granicach obowiązującego prawa i w ramach przyznanych organom kompetencji. Organy te powołane zostały bowiem, w ramach szeroko rozumianego systemu prawnego, do załatwiania spraw określonego rodzaju. W związku z tym w składzie tych organów funkcjonują specjaliści z określonych dziedzin, którym powierzono rozpatrywanie i rozstrzyganie problemów powstałych na tle konkretnych spraw administracyjnych. Skarżący miał pełną wiedzę dotyczącą rzeczywistego stanu prac na ww. obiekcie. Z całą pewnością powołanie biegłego na okoliczność rzetelności wypowiedzi skarżącego nie przekraczała możliwości zarówno członków KNF jak i pracowników Urzędu KNF. Należy też podzielić stanowisko Sądu I instancji, iż w świetle doświadczenia życiowego trudno od inwestora na rynku akcji oczekiwać, że krótką, i w swej istocie jednoznacznie brzmiącą wypowiedź przedstawiciela Spółki, podda analizie opartej na wiedzy specjalistycznej, dostępnej specjalistom z danej dziedziny oraz w odniesieniu do komunikatu prasowego P. SA czy też danych wynikających z raportu M. . W konsekwencji ocena KNF w zakresie interpretacji całości wypowiedzi skarżącego jest prawidłowa i zgodna z zasadami rozumowania. Skarżący opisując bieżące prace Spółki zrobił to w sposób, który w odbiorcach (inwestorach) mógł wzbudzić przekonanie, ze natrafiono na duże złoża ropy, które mogą być eksploatowane na wprost wskazanym poziomie. Nie zasługuje na uwzględnienie także zarzut naruszenia art. 145 ust 1 pkt 1 lit a) w zw. z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) u.o.i.f. poprzez niewłaściwe zastosowanie. W ocenie NSA zasadnie Sąd I instancji uznał, że manipulacją jest rozpowszechnianiem informacji, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd. Trafnie podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że art. 39 ust. 2 pkt 4b przewiduje, że manipulację stanowi rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym internetu, lub w inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych - przez inną osobę - czyli osobę, która nie jest dziennikarzem z pkt 4a - jeżeli wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Jak trafnie podnosi się w doktrynie, iż skoro informacje lub pogłoski wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd, to manipulację poprzez rozpowszechnianie informacji stanowić będzie "zniekształcenie obrazu rynku bez względu na to, czy osoba dopuszczająca się tych czynności miała to na celu" (A. Błachnio-Parzych [w:] M. Wierzbowski, L. Sobolewski, P. Wajda (red.), Prawo rynku kapitałowego. Komentarz, Warszawa 2014 r., s. 716-717). W przypadku rozpowszechniania takiej informacji przez inne osoby niż dziennikarze (art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) przesłanką bezprawności jest okoliczność, iż osoba taka wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. WSA wskazał na sposób rozpowszechnienia informacji, jak również dlaczego, rozpowszechniona informacja nie odpowiadała prawdzie. Trafnie wskazał, że wypowiedź Prezesa Zarządu nie może być rozpatrywana w kategoriach przypuszczeń, bowiem została ona zbudowana przez skarżącego w taki sposób, by wzbudzić w odbiorcy przekazu jednoznaczne przekonanie, iż doszło do odkrycia złoża. W niniejszej sprawie skarżący rozpowszechnił informację poprzez udzielenie wywiadu w Pulsie Biznesu, rozpowszechniona informacja była nierzetelna, bowiem wskazywała na odkrycie złoża o możliwości wydobycia na poziomie 100 mln baryłek, podczas gdy nie można było wyprowadzić takich wniosków na dzień udzielenia wywiadu. Informacja wprowadzała w błąd, bowiem wskazywała na osiągnięcie dużego sukcesu w ramach podstawowej działalności Emitenta. Skarżący zaś jako Prezes Zarządu miał pełną wiedzę na temat rzeczywistych postępów prac. Sąd I instancji słusznie przyjął, że nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 39 ust. 2 pkt. 4 lit. b i art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie. Zdaniem NSA nie ma wątpliwości, iż w świetle przywołanego przepisu (art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b), w przypadku rozpowszechniania informacji przez inne osoby niż dziennikarze przesłanką bezprawności jest okoliczność, iż osoba taka wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Dodatkowo należy podkreślić, że przez informacje, które "wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych" należy rozumieć takie, które mogą mieć jakikolwiek wpływ na instrumenty finansowe spółki giełdowej, w szczególności na cenę jej akcji. Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. Odnosząc się do kwestii kosztów postępowania kasacyjnego należy podkreślić, że przy orzekaniu o zwrocie tych kosztów mają zastosowanie przepisy art. 206 i art. 207 § 2 p.p.s.a., wyrażające odpowiednio zasadę miarkowania kosztów postępowania oraz zasadę słuszności. Stosowanie tych przepisów, będących wyjątkiem od zasady finansowej odpowiedzialności za wynik postępowania, zależy od uznania Naczelnego Sądu Administracyjnego. Odstępując od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości NSA wziął pod uwagę sytuację materialną skarżącego na którego nałożone zostały już kary pieniężne w wysokości 150.000 zł oraz 180.000 zł. |
||||