![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 440/21 - Wyrok NSA z 2024-05-28, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 440/21 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2021-03-04 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Gabriela Jyż /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/ Marcin Kamiński |
|||
|
6460 Znaki towarowe | |||
|
Własność przemysłowa | |||
|
VI SA/Wa 874/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-09-18 | |||
|
Urząd Patentowy RP | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2017 poz 776 art. 120 ust.1, art. 129 (1), art. 129 ust.2 pkt 2, art. 255 ust. 1 pkt 1, art. 255 ust. 4, art. 255(1) ust. 3, art. 256 ust. 1, art 164, art. 136 (1), art. 136 (3), art. 132(1) ust.1-3. Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. Dz.U. 2022 poz 2000 art. 7, art. 77 par.1, art 80. Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j. Dz.U. 1997 nr 78 poz 483 art. 64 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 i art. 2. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 r., przyjęta przez Naród w referendum konstytucyjnym w dniu 25 maja 1997 r., podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Marcin Kamiński Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant asystent sędziego Agata Skorupska po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej C. Sp. z o.o. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 874/20 w sprawie ze skargi C. Sp. z o.o. w O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 sierpnia 2019 r. nr Sp.203.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. |
||||
|
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 18 września 2020r., sygn. akt VI SA/Wa 874/20, oddalił skargę C. sp. z o.o. w O. (dalej: Uprawniony, Skarżący) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z 27 sierpnia 2019 r. nr Sp. 203/2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 1 października 2018 r. do Urzędu wpłynął wniosek J. Sp. z o.o. w P. (dalej: Wnioskodawca, Uczestnik) o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy ORANGADE nr R.307401, udzielonego na rzecz Uprawnionego, chronionego z pierwszeństwem od 19 września 2017 r., a przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 32: napoje bezalkoholowe. Jako podstawę prawną żądania Wnioskodawca powołał art. 1291 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. -Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2017 r., poz. 776; dalej: p.w.p.). Uzasadniał wniosek, że sporny znak towarowy składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towarów, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Sporne oznaczenie ORANGADE jest słowne i składa się tylko z jednego wyrazu w języku angielskim. Słowo to stanowi angielskie słowo ORANGEADE, zapisane z błędem, poprzez usunięcie litery "e". Słowo ORANGEADE w tłumaczeniu na język polski oznacza ORANŻADA. Mając na uwadze towary objęte ochroną przez sporny znak oraz postrzeganie go przez właściwy krąg odbiorców, składający się z konsumentów tak oznaczanych towarów (tutaj: ogół społeczeństwa polskiego) oraz fakt, że język angielski jest powszechnie stosowany, słowa angielskie są powszechnie zrozumiałe w Polsce, to znak ten będzie postrzegany i zostanie odczytany, jako błędnie przedstawiony wyraz ORANGEADE, który jest podstawowym zwrotem w języku angielskim i oznacza oranżadę, a w konsekwencji jest często stosowany w obrocie i powszechnie zrozumiały dla znacznej części odbiorców, to automatycznie i bez wahania będzie przez tę grupę odniesiony do tych towarów, dla których otrzymał ochronę. Opisany błąd w angielskim słowie ORANGEADE, nie będzie dla odbiorców zaskakujący, niespotykany by zmienić postrzeganie tego znaku i nadać mu charakter odróżniający. Na rozprawie przed Urzędem Wnioskodawca podtrzymał żądnie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, a Uprawniony przedłożył swoje stanowisko w sprawie, uznając, że wniosek nie zawiera dowodów popierających twierdzenia wnioskodawcy. Wnioskodawca w piśmie z 10 kwietnia 2019 r., a także na kolejnej rozprawie przed Urzędem podtrzymał swoje stanowisko, podobnie jak Uprawniony. Wspomnianą decyzją Urząd unieważnił prawo ochronne na znak towarowy ORANGADE nr R.307401 i przyznał Wnioskodawcy zwrot kosztów postępowania. Organ podzielił stanowisko Wnioskodawcy, że sporny znak towarowy jest opisowy w odniesieniu do towarów z klasy 32 do oznaczania których jest przeznaczony i jako taki nie powinien być chroniony. Będzie bowiem postrzegany przez polskich odbiorców jako zapisane z błędem ortograficznym angielskie słowo ORANGEADE, które w tłumaczeniu na język polski oznacza oranżadę. Przy czym błąd ten nie wpływa na odbiór fonetyczny ww. słowa, gdyż usunięta głoska zapisywana jako litera "e" w fonetyce języka angielskiego nie jest wymawiana w tym słowie. Tym samym sporny znak towarowy będzie wymawiany jak angielskie słowo ORANGEADE, czyli fonetycznie sporny znak towarowy będzie miał ten sam zakres znaczeniowy i będzie oznaczać oranżadę. Wobec tego, zdaniem UP, sporny znak towarowy będzie postrzegany przez polskich odbiorców jako oznaczenie informujące jedynie o rodzaju towaru i z tego powodu pozbawione jest zdolności ochronnej. Zdaniem Urzędu, skoro zgłoszono sporny znak dla całej kategorii towarów, tj. napojów bezalkoholowych, bez rozróżnienia na poszczególne towary wchodzące w jego zakres (np. oranżada i inne konkretne rodzaje napojów bezalkoholowych), to zaistniały podstawy do unieważnienia prawa na ten znak w odniesieniu do całej kategorii towarów wymienionych w wykazie tego znaku. W rezultacie w opinii Urzędu Wnioskodawca wykazał, że zakres pojęciowy słowa stanowiącego sporny znak towarowy można związać bezpośrednio z towarami, do oznaczania których ten znak został przeznaczony. Skoro słowo użyte w spornym znaku towarowym ma znaczenie dla towarów i wskazuje na ich rodzaj, to w takiej sytuacji słowo chronione tym znakiem nie pełni funkcji odróżniającej. Rozpoznając skargę Uprawnionego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) jako niezasadną oddalił ją na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.). Uznał, że Urząd, przy wydawaniu zaskarżonej decyzji, nie dopuścił naruszenia prawa ani przepisów prawa materialnego, ani przepisów postępowania. Analizując podstawę unieważnienia prawa do spornego znaku - art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., WSA wskazał, że przepis ten określa grupę znaków, które nie posiadają dostatecznych znamion odróżniających (składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności) i dlatego wyłączona jest możliwość udzielenia praw ochronnych na te oznaczenia. Chodzi bowiem o eliminowanie oznaczeń, które nie zapewniają realizacji podstawowej funkcji znaku towarowego, tzn. nie wskazują źródła pochodzenia towarów, oraz które nie mogą być zmonopolizowane przez jednego tylko uczestnika rynku ze względu na zasadę swobodnego dostępu wszystkich przedsiębiorców do oznaczeń służących przekazywaniu informacji o towarach i ich cechach lub właściwościach. Sąd podzielił opinię Urzędu, że za opisowe uznać należy takie oznaczenia, które zbudowane zostały wyłącznie z elementów opisowych. Ocenę opisowego charakteru oznaczenia przeprowadza się poprzez odniesienie, do sposobu jego odbioru przez dany krąg odbiorców oraz do danych towarów lub usług. Aby oznaczenie zostało objęte zakazem przewidzianym przez ten przepis, musi mieć wystarczająco bezpośredni i konkretny związek z rozważanymi produktami lub usługami, który pozwala danemu kręgowi odbiorców na natychmiastowe postrzeganie go, bez głębszego zastanowienia, jako opisu kategorii tych towarów lub usług lub jednej z ich cech. Sąd zgodził się ze stanowiskiem, że z punktu widzenia interesu publicznego należy przyjąć restrykcyjną wykładnię przepisów dotyczących rejestracji oznaczeń wolnych lub na granicy opisowości, co oznacza jednocześnie szeroką interpretację pojęcia znaku wolnego i pojęcia opisowego charakteru znaku. Tak rozumiana opisowość nie może być zawężona tylko do jednego języka, zwłaszcza wobec coraz powszechniejszej znajomości języka angielskiego. Zdaniem WSA, Urząd prawidłowo rozeznał istotę oznaczeń ogólnoinformacyjnych (opisowych) i właściwie pod tym kątem ocenił stan faktyczny sprawy na podstawie art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., a uzasadnienie wydanej decyzji spełnia zaś wymogi przewidziane w art. 107 § 3 k.p.a. Zasadnie organ uznał opisowość spornego znaku, mimo że słowo to nie odpowiada prawidłowemu zapisowi nazwy "oranżada" w języku angielskim ("orangeade"). Wskazał też WSA, że oranżada to chłodzący napój musujący (według internetowego słownika PWN). Sąd w pełnym zakresie podzielił też stanowisko Urzędu, że oba słowa (ORANGADE i orangeade) - z zachowaniem reguł języka angielskiego - wymawia się tak samo, gdyż pominięcie litery "e" w spornym oznaczeniu nie ma wpływu na sposób jego wymawiania. Usunięta głoska zapisywana jako litera "e" w fonetyce języka angielskiego nie jest wymawiana w tym słowie. Tym samym sporny znak będzie wymawiany jak angielskie słowo ORANGEADE, a co za tym idzie, fonetycznie znak ww. będzie miał ten sam zakres znaczeniowy i będzie oznaczać oranżadę. Według WSA, właśnie wybór Uprawnionego na znak towarowy oznaczenia odwołującego się do słowa w języku angielskim upewniało, że dla wielu odbiorców ten błąd miał pozostać niezauważony, niewykryty w zwykłych warunkach obrotu takimi produktami. W styczności z towarami codziennego użytku odbiorca bowiem zwykle nie analizuje szczegółowo znaku towarowego. Według WSA, w okolicznościach faktycznych badanej sprawy, odchylenia od prawidłowego zapisu słowa orangeade nie mogą prowadzić do wniosku o utracie przez zastrzeżone oznaczenie cechy opisowości. Brak jednej litery w pisowni słowa nie zmieniło go na tyle, że oznaczanie nabrało fantazyjnego charakteru wobec oznaczanych nim towarów. W kwestii zarzutów Uprawnionego co do nieprawidłowego zakresu - bo w odniesieniu do całej kategorii napojów bezalkoholowych -unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Sąd podniósł, że Skarżący nie wyodrębnił w wykazie towarów kategorii oranżad. Stąd rozważania co do potrzeby unieważnienia znaku tylko w stosunku do takich towarów uznał za bezprzedmiotowe. Produkty - oranżady zawierają się bowiem w wykazie towarów skarżącej ogólnie określonych jako wyroby bezalkoholowe. Dlatego unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy w odniesieniu do tak sformułowanego wykazu towarów WSA uznał za prawidłowe działanie organu, znajdujące aprobatę w orzecznictwie. Sąd I instancji podzielił stanowisko UP, że właściwy krąg odbiorców jest nieograniczony i obejmuje ogół polskich konsumentów; nabywcami potencjalnie są wszyscy polscy konsumenci, ponieważ napoje bezalkoholowe zaspakajają pragnienie, w rozumieniu uzupełnienia płynów w ludzkim organizmie. Sąd stanął na stanowisku, że wobec tak szeroko określonego odbiorcy nie ma potrzeby wypowiadania się w kwestii znajomości języka angielskiego przez wszystkie osoby tworzące właściwy krąg odbiorców. Wystarczające jest posłużenie się w tym zakresie notorium o co najmniej podstawowej znajomości tego języka w każdej grupie społecznej. Przyjęcie takiej tezy dodatkowo uzasadniają dowody z akt sprawy powołane przez organ na stronie 6 zaskarżonej decyzji. WSA podzielił stanowisko UP, że słowo ORANGEADE należy do podstawowego słownictwa w języku angielskim i jest zrozumiałe dla polskich odbiorców. Determinuje to zaś konieczność uznania spornego znaku za opisowy. Z powyższym wyrokiem nie zgodził się Uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA). Zaskarżył orzeczenie w całości. Autor skargi kasacyjnej wnosił o uwzględnienie skargi kasacyjnej oraz uchylenie w całości ww. wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który go wydał; rozpoznanie na rozprawie skargi kasacyjnej; zasądzenie zwrotu Skarżącemu kosztów postępowania kasacyjnego należnych wg. norm. Skargę kasacyjną oparł na podstawach (art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a.) polegających na naruszeniach prawa materialnego (zarzut I i II) i przepisów postępowania (zarzut III i IV), które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy i zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: I. naruszenie art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. - przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na błędnej wykładni art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. i niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów p.p.s.a., przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. chodzi o brak zastosowania; II. naruszenie art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji i w związku z art. 164 ust. 1 p.w.p. - przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów, przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) chodzi o brak zastosowania; III. naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. – przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów, przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) chodzi o brak zastosowania; IV. naruszenie art. 164 ust. 1 p.w.p. - przez co sąd naruszył przepisy p.p.s.a., tj. oddalił skargę i zastosował dyspozycję art. 151 p.p.s.a. zamiast skargę uwzględnić i zastosować dyspozycję art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; naruszenia, o jakich tu mowa, polegają na niewłaściwym zastosowaniu powołanych przepisów, przy czym w przypadku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) chodzi o brak zastosowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Skarżący kasacyjnie przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. Uczestnik w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna Uprawnionego nie zasługuje na uwzględnienie. Należy wyjaśnić, że w postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Wskazane w tym środku zaskarżenia przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd II instancji. Sąd ten zobowiązany jest do podjęcia działań z urzędu jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w niniejszej sprawie nie występują. Skarga kasacyjna jest więc sformalizowanym środkiem prawnym, obwarowanym m.in. przymusem sporządzenia jej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 175 § 1 – 3 p.p.s.a.), który opiera się na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny. Z tego względu NSA przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być: naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1); naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Skarga kasacyjna jako sformalizowany środek zaskarżenia powinna także zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Przytoczenie podstaw kasacyjnych to wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w ocenie skarżącego zostały naruszone przez Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie lub błędna wykładnia prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji. Związanie NSA granicami skargi kasacyjnej polega bowiem na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Sąd odwoławczy nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów prawa doszło w postępowaniu przed Sądem I instancji i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mimo że przepisy p.p.s.a. nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach zgłoszonej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA z: 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa, OSP 2005, Nr 3, poz. 36; 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04; 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04; 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05; 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06; 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wobec związania NSA granicami skargi kasacyjnej, prawidłowe (tzn. jasne i niebudzące wątpliwości) sformułowanie zarzutów kasacyjnych jest warunkiem niezbędnym dla uznania, że zarzut jest usprawiedliwiony. Poczynienie powyższych uwag o charakterze ogólnym było konieczne ze względu na sposób w jaki została zredagowana skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie. W rozpatrywanej skardze kasacyjnej postawiono zarzuty oparte na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów postępowania, jak i przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię, a także niewłaściwe zastosowanie. Należy wyjaśnić, że podstawą materialną unieważnienia spornego prawa ochronnego był art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. stanowiący, że nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności wobec ustalenia przez Urząd i akceptacji przez WSA, że znak jest opisowy. Przechodząc do oceny zarzutów, za niezasadny należało uznać zarzut zgłoszony w pkt I. petitum skargi kasacyjnej, podnoszący błędną wykładnię i zastosowanie art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Skarżący w ramach tego zarzut podjął polemikę z ogólnym twierdzeniem Sądu (zresztą słusznym) o przyczynach wyłączenia znaku opisowego spod ochrony prawnej. Znak opisowy bowiem nie spełnia funkcji znaku towarowego, którego zadaniem jest przekazywanie informacji o pochodzeniu towarów i usług z określonego przedsiębiorstwa, o czym stanowi art. 120 ust. 1 p.w.p. (znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa) a nie informacji o towarze (jak w przypadku oznaczeń opisowych). Chodzi o zagwarantowanie swobodnego dostępu uczestników rynku czyli przedsiębiorców do oznaczeń opisowych, co stanowi ochronę przed monopolizacją, jak i o interes konsumentów (por. W. Gierszewski, Przeszkoda opisowości w praktyce udzielenia praw na znaki towarowe, WPK 2022, Rozdz. 1.4.; M. Kondrat (red)., Prawo własności przemysłowej. Komentarz, WKP 2021, komentarz do art. 1291 p.w.p., pkt 1.3. i powołane tam orzecznictwo; M. Trzebiatowski w: J. Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz, C.H.BECK 2020, s. 747, czy przywoływany przez Skarżącą wyrok NSA z 9 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1346/10). Sąd I instancji, z celów i podstaw zakazu rejestracji opisowych oznaczeń, odwołując się do orzecznictwa, przedstawił reguły, którymi należy kierować się przy badaniu opisowości zgłoszonego oznaczenia (s. 8 uzasadnienia wyroku). Przede wszystkim zasadnie podkreślił, że ocenę tę przeprowadza się w odniesieniu do towarów i usług objętych zgłoszeniem oraz z uwzględnieniem sposobu postrzegania danego oznaczenia przez docelowy krąg odbiorców, składający się z konsumentów tych towarów lub usług (por. też wyroki TSUE z: 27 lutego 2002 r., Eurocool Logistik/OHIM (EUROCOOL), sygn. T-34/00, pkt 38; 22 maja 2008 r., Radio Regenbogen Hörfunk in Baden/OHIM (RadioCom), sygn. T-254/06, pkt 33; 17 maja 2011 r., Consejo Regulador de la Denominación de Origen Txakoli de Álava i in./OHIM (TXAKOLI), sygn. akt T-341/09, pkt 20). W niniejszej sprawie przyjął Urząd i za nim WSA, że sporny znak obejmował towary z kl. 32: napoje bezalkoholowe, a za odbiorcę tychże towarów uznano ogół polskich konsumentów, co nie było podważane przez Skarżącego. Z uwagi na to że sporny znak był znakiem słownym, składającym się z jednego obcojęzycznego (tutaj: angielskiego) słowa, zapisanego z błędem, bo z pominięciem litery "e" w środku wyrazu: ORANGADE (zamiast: ORANGEADE), Sąd I instancji, akceptując metody oceny tego rodzaju oznaczeń pod kątem czy jest opisowe, wskazane przez Urząd, odwołał się do orzecznictwa (także wydanego na bazie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jako zachowującego aktualność, co jest bezsporne) i doktryny, gdzie zostały te zasady wypracowane bądź doprecyzowane. Wyjaśnił, że terminy obcojęzyczne zasadniczo podlegają tym samym regułom oceny, co oznaczenia krajowe (por. przywoływany przez Uprawnionego wyrok NSA w sprawie II GSK 1346/10 czy wyrok NSA z 13 listopada 2019 r. sygn. akt II GSK 3103/17; wyroki NSA z: 26 października 2021r., sygn. akt II GSK 1216/21; 20 kwietnia 2021 r., sygn. akt II GSK 720/18; wyrok Trybunału I Izby z 9 marca 2006 r., nr C-421/04 Matratzen Concord AG przeciwko Hukla Germany S.A.; Lex 226397; M. Trzebiatowski, tamże s. 752). Ocena zdolności odróżniającej znaku zawierającego słowa z języków obcych powinna być dokonywana w oparciu o znajomość danego zwrotu (słowa) przez przeciętnego odbiorcę danych towarów w Polsce, z perspektywy krajowych nabywców towarów oznaczonych znakiem zawierającym ten element. Zatem rejestracji jako znak towarowy nie podlega wyraz zapożyczony z języka - szczególnie potocznego - innego państwa, w którym jako taki jest ten wyraz pozbawiony charakteru odróżniającego lub jest opisowy w odniesieniu do towarów lub usług, dla których wniesiono o rejestrację, jeśli relewantni odbiorcy w kraju, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa (por. wyrok NSA z 4 października 2022 r., sygn. akt II GSK 1014/22). Nie jest przy tym istotne, czy znak posiada inne, nieopisowe znaczenia, jeżeli co najmniej jedno potencjalne znaczenie może być w ten sposób odbierane przez właściwy krąg odbiorców. Takim słowem, jak słusznie podkreślił organ, jest słowo ORANGEADE (wymawiane bardzo podobnie jak polskie słowo: oranżada), gdyż należy do podstawowego słownictwa w języku angielskim i jest zrozumiałe dla polskich odbiorców, jako proste i często używane w obrocie. W obu językach słowo to określa pewną kategorię popularnych napojów orzeźwiających, nie zawierających alkoholu czyli należących do kategorii napojów bezalkoholowych. Dlatego dla zrozumienia tego słowa nie jest konieczna dogłębna znajomość języka angielskiego, jak i umiejętność porozumiewania się w tym języku. Urząd wykazał, co WSA zaakceptował, a Uprawniony nie podważył skutecznie, że usunięcie z angielskiego wyrazu ORANGEADE środkowej litery "e", co w spornym oznaczeniu dało: ORANGADE, nie pozbawiało tego słowa charakteru opisowego. Inaczej mówiąc, nie nabrało to słowo charakteru fantazyjnego. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zapisanie słowa z błędem zasadniczo nie ma wpływu na ustalenie opisowości oznaczenia. Błędna pisownia nie jest bowiem wyrazem kreatywności, która mogłaby wpłynąć na zdolność odróżniającą znaku. W kategoriach błędu traktować należy zarówno błędy ortograficzne, jak i wszelkie inne przeinaczenia czy zabiegi słowotwórcze, np. zamiana liter podobnie brzmiących "w" – "v" (browar – brovar), powtórzenia, opuszczenie którejś z liter w słowie czy dodanie litery, która normalnie w słowie nie występuje, a także zamiana liter na znaki specjalne – "a" na "@", "i" na "!" czy "e" na "€", a w słowach pochodzących z obcych języków, zazwyczaj z angielskiego, zmiany w zapisie tak samo brzmiących wyrazów (tzw. sound-alikes) np. lite– zamiast light, brite- zamiast bright, Xtra– zamiast extra, Xpert– zamiast expert. Zazwyczaj wskazane błędy nie będą wpływały na ocenę opisowości oznaczenia (por. W. Gierszewski, tamże, rozdz. 3.7. i przytaczane obszernie orzecznictwo sądów unijnych). Według wytycznych EUIPO dotyczących rozpatrywania spraw związanych ze wspólnotowymi znakami towarowymi (opubl.: euipo.europa.eu) przeszkoda opisowości nie występuje, jeżeli zmiana leksykalna jest: "uderzająca, zaskakująca, niespotykana i arbitralna" lub "może zmienić znaczenie elementu słownego lub wymaga od konsumenta wysiłku intelektualnego w celu połączenia pojęcia i tego, do czego może się odnosić". W realiach niniejszej sprawy Urząd ustalił wyczerpująco, co WSA zaakceptował, że słowo ORANGADE nadal będzie przez polskiego odbiorcę rozumiane bezpośrednio jako oznaczające oranżadę. Zresztą słowo to, po usunięciu z angielskiego słowa litery "e", będzie tak samo wymawiane jak słowo oryginalne, prawidłowo zapisane: ORANGEADE. Skarżący tej oceny organu i Sądu I instancji nie podważył. W świetle powyższego niezasadny okazał się zarzut zgłoszony w pkt I. petitum skargi kasacyjnej, gdyż organ, a za nim WSA dokonał prawidłowej wykładni art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., a następnie właściwie zastosował ten przepis, zwłaszcza że Uprawniony nie podważył ustaleń Urzędu, podzielonych także przez WSA. Należy przy tym podkreślić, że zaskarżona decyzja została wydana w postępowaniu spornym, w myśl art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. W myśl art. 2551 ust. 3 wniosek powinien zawierać m.in.: wyraźnie określone żądanie (pkt 3); wskazanie podstawy prawnej (pkt 4); wskazanie środków dowodowych (pkt 5). Zatem inicjatywa dowodowa należy do strony, która zgłasza żądanie. Potwierdza to stanowisko także art. 256 ust. 1 p.w.p. mówiący, że do postępowania spornego przed Urzędem w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Oznacza to, że w ograniczonym zakresie jest stosowana regulacja art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. ograniczająca się do obowiązku Urzędu wszechstronnej i wyczerpującej oceny przedstawionego przez strony materiału dowodowego. Organ nie ma inicjatywy co do gromadzenia materiału dowodowego, którego to obowiązku (zarówno po stronie organu, jak i strony) w postępowaniu administracyjnym dotyczy zasada z art. 7 k.p.a. Skarżący nie przedstawił ani dowodów czy argumentacji, które nakazywałyby organowi i Sądowi kontrolującemu decyzję UP odstąpienie od przyjętych reguł oceny spornego oznaczenia, któremu przypisano cechę opisowości na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Z powyższych względów niezasadny okazał się także zarzut podniesiony w pkt III. petitum skargi kasacyjnej - naruszenia przepisów postępowania art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Skarżący w pkt II. i IV.petitum skargi kasacyjnej próbował podważyć stanowisko Urzędu, podzielone przez WSA, że należało unieważnić prawo ochronne na sporny znak towarowy w odniesieniu do wszystkich towarów objętych tymże znakiem, tj. towarów z kl. 32: napoje bezalkoholowe, mimo że sporne oznaczenie co najwyżej odnosiło się tylko do pewnego rodzaju napojów bezalkoholowych – oranżad. Uprawniony powoływał się na art. 164 ust. 1 p.w.p., który stanowi, że prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione na wniosek, w całości lub części, jeżeli nie zostały spełnione warunki wymagane do uzyskania tego prawa, m.in. z przyczyn, o których mowa w art. 1291 p.w.p. Uważał bowiem, że sporne prawo można byłoby co najwyżej unieważnić w odniesieniu do oranżad, które należało wyłączyć z towarów objętych wykazem spornego oznaczenia, a co do pozostałych towarów - zgłoszonych jako kategoria towarów (napoje bezalkoholowe), bez wyszczególnienia rodzajów towarów - utrzymać udzielone prawo ochronne. Do kwestii tej odniósł się Urząd i opinię tę podzielił WSA. Sąd odwoławczy zgadza się z argumentacją Urzędu, znajdującą oparcie w powołanym przez Urząd orzecznictwie (s. 7 decyzji), a także obszernie przywołanym przez W.Gierszewskiego, rozdział 4.2. orzecznictwie TSUE. Jak wspomniano Skarżący w wykazie towarów nie sprecyzował, które z towarów -napojów bezalkoholowych miały być objęte ochroną przez sporny znak, co oznaczało, że chodziło całą kategorię tych napojów. Nie podważył Skarżący, że nazwa oranżada jest nazwą rodzajową towaru i to właśnie należącego do napojów bezalkoholowych, co skutkowało uznaniem sporny znak jest opisowy względem wszystkich towarów nim objętych (zob. scomber mix, składający się z nazwy rodzajowej "scomber", będącej naukową łacińską nazwą makreli w nauce zoologii, oraz słowa "mix" oznaczającego mieszankę,w odniesieniu do towarów z klasy 29 – wyrok Sądu UE z 10 lipca 2012 r.w sprawie C-582/11P, Schwaaner Fischwaren GmbH przeciwko Rügen Fisch AG; znak: "la tarte tropézienne, 1955 Saint Tropez" odnoszący się do rodzaju towaru "tarte tropézienne" – rodzaju tarty będącej lokalnym przysmakiem na Saint Tropez nie może być zarejestrowany dla towarów w klasie 30 odnoszącej się do wyrobów piekarniczych, w tym ciast i mrożonych ciast do wypieków; wyrok Sądu UE z 28 października 2016 r. w sprawieT-7/16, La tarte tropézienne przeciwko OHIM; czy znak towarowy "Caipi", stanowiący potoczną i skrótową nazwę rodzaju drinka caipirinha jest oznaczeniem rodzajowym dla wyrobów alkoholowych z klasy 33; wyrok SPI z 23 października 2007 r. w sprawie T-405/04, Borco-Marken-Import Matthiesen przeciwko OHIM; wyrok NSA w sprawie II GSK 720/18). Z wyroków tych wynika, że zgłoszenie oznaczenia mającego charakter opisowy dla węższej grupy towarów skutkuje przyjęciem, że oznaczenie to ma charakter opisowy względem szerszej kategorii towarów, obejmujących ten towar. Zatem stanowisko UP i Sądu I instancji przyjmujące opisowość spornego znaku zostało przyjęte według uznanej i prawidłowej metodologii. Natomiast gdy chodzi o naruszenie art. 164 ust. 1 p.w.p., należy podkreślić, że przepis ten określa podstawy unieważnienia prawa ochronnego, które mają charakter materialnoprawny (podmiotowy albo przedmiotowy), gdyż tej kwestii dotyczyły zarzuty z pkt II. i IV.petitum skargi kasacyjnej. Tylko takie podstawy unieważnienia objęte są zakresem art. 164 p.w.p., który dopuszcza unieważnienie, jeżeli nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, wprost wskazując m.in. na przesłankę z art. 1291 p.w.p. Skoro więc zostało ustalone przez Urząd i podzielone przez WSA, że sporny znak ma charakter opisowy w rozumieniu art. 1291 ust. 1 pkt 3 p.w.p., to tym samym wystąpiła przesłanka unieważnienia prawa ochronnego do spornego znaku wskazana przez art. 164 ust. 1 p.w.p. Zostało także wyjaśnione, dlaczego należało unieważnić prawo ochronne w całości. Przepis ten stanowił podstawę wszczęcia i prowadzenia postępowania o unieważnienie prawa ochronnego i zakreślał granice, w których można żądać unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, jednak w tym zakresie odsyłając do uregulowań p.w.p. (art. 1291, art. 1361 oraz art. 1363, i w przypadku istnienia wcześniejszego prawa, o którym mowa w art. 1321 ust. 1-3). Niezasadny okazał się zarzut zgłoszony w pkt IV.petitum skargi kasacyjnej. Co do naruszenia art. 64 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 i art. 2 Konstytucji RP podnoszonych w pkt II.petitum skargi kasacyjnej Skarżący nie wyjaśnił, na czym miałoby polegać naruszenie powołanych przepisów. W uzasadnieniu wskazywał na jeszcze inne akty oraz orzeczenia, które jak sam zaznaczył odnoszą się do własności intelektualnej rozumianej jako prawa autorskie. Uprawniony nie wykazał związku i wpływu powoływanych uregulowań i orzeczeń na podnoszone naruszenie art. 164 ust. 1 p.w.p. Dlatego i ten zarzut okazał się nietrafny. Wobec powyższego skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw na mocy art. 184 p.p.s.a. należało oddalić. Natomiast nie mógł być uwzględniony wniosek Uczestnika postępowania o zasądzenie na jego rzecz od Skarżącgoj zwrotu kosztów postępowania. Przepisy art. 204 pkt 1 i 2 p.p.s.a., regulujące zasady zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w przypadku oddalenia skargi kasacyjnej nie przewidują możliwości zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz uczestnika postępowania sądowoadministracyjnego, który nie był skarżącym przed Sądem I instancji. |
||||