![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę, VI SA/Wa 135/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-08-04, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
VI SA/Wa 135/20 - Wyrok WSA w Warszawie
|
|
|||
|
2020-01-20 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie | |||
|
Agnieszka Łąpieś-Rosińska /przewodniczący/ Barbara Kołodziejczak-Osetek Grzegorz Nowecki /sprawozdawca/ |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ubezpieczenia | |||
|
II GSK 278/21 - Wyrok NSA z 2021-10-07 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2019 poz 1373 art. 102, art. 109 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j. |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 sierpnia 2020 r. sprawy ze skargi I. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę |
||||
|
Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ", "organ odwoławczy" lub "organ") decyzją nr [...] z dnia [...] listopada 2019 r., na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1373 z późn. zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.), dalej "k.p.a.", w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania I. Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej "spółka", "skarżąca" lub "płatnik składnik") od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "organ I instancji") nr [...] z dnia [...] lutego 2017 r., ustalającej, że A. S. (dalej "zainteresowana") była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartej umowy, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, w okresie od dnia 30 maja 2014 r. do dnia 2 czerwca 2014 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do organu I instancji z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego na rzecz płatnika w okresie od dnia 30 maja 2014 r. do dnia 2 czerwca 2014 r. Organ I instancji ustalił, że zainteresowana, wbrew treści zawartych umów nazwanych umowami o dzieło, w rzeczywistości wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego podlegała ona obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. W wyniku wniesionego przez płatnika składek odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu I instancji w mocy. Wskazał, że przedmiotem umowy było tłumaczenie z języka polskiego na język serbski, zaś jej wykonywanie przez zainteresowaną było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci tłumaczenia tekstów (raportów, sprawozdań i opinii biegłego rewidenta). W opinii organu, czynności wykonywane przez zainteresowaną w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Tłumaczenia dokonywane przez zainteresowaną były w istocie efektem jej starannego działania, a mianowicie wiernego odwzorowania pisemnej opinii innej osoby – rewidenta. W rozpoznawanej sprawie tłumacz nie musiał legitymować się statusem tłumacza przysięgłego, mimo to związany był zasadami wykonywania swojego rzemiosła. Obowiązek zachowania szczególnej staranności i bezstronności wynikał wprost z charakteru dokumentów poddanych tłumaczeniu (raporty, sprawozdania, opinie biegłego rewidenta). Specyfika tychże dokumentów uniemożliwiła zindywidualizowanie tłumaczenia, czego też strony nawet nie próbowały zrobić opisując przedmiot umowy (brak oznaczenia przedmiotu tłumaczenia; brak oznaczenia cech dokumentów, na których zależy zleceniodawcy; brak wskazania kryteriów indywidualizujących rezultat). Celem umowy nie pozostawało uzyskanie zindywidualizowanego rezultatu o określonych cechach odróżniających tłumaczenie od innych tłumaczeń, ale uzyskanie typowych tłumaczeń, które byłby w stanie wykonać tłumacz posługujący się terminologią księgową. Organ odwoławczy podkreślił, że wykonywanie spornej umowy przez zainteresowaną było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością, ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umowy zlecenia. Ponadto, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny i nie pozwalający odróżnić go od innych występujących na rynku tego typu usług. Prezes NFZ uznał, że niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry skutkuje brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Tym samym, w przedmiotowej sprawie nie można wskazać konkretnego rezultatu. Na decyzję Prezesa NFZ płatnik składek złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie art. 750 w zw. z art. 734 i nast., a także art. 627 w zw. z art. 65 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1145), dalej "k.c.", poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj. bezzasadne uznanie, że umowa zawarta przez strony jest umową o świadczenie usług, podczas gdy umowa ta ma charakter umowy o dzieło, o czym świadczy jej przedmiot, jak również cel tej umowy i zgodny zamiar stron ją zawierających, jak również naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarta przez strony umowa o dzieło stanowi w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, o którym mowa w tym przepisie, a co za tym idzie istnieje podstawa do objęcia zainteresowanej ubezpieczeń zdrowotnym z tego tytułu. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonej decyzji (innego aktu lub czynności) z przepisami prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie oraz z przepisami prawa procesowego, regulującymi tryb jej wydania lub podjęcia aktu albo czynności będącej przedmiotem zaskarżenia. Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mającym wpływ na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy ww. umowa, zawarta pomiędzy zainteresowaną, a skarżącą spółką jako płatnikiem składek, jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony ją zawierające, czy też – mając na uwadze rzeczywistą treść umowy, stanowi de facto umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Na wstępie podkreślenia wymaga, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony; zatem organy te mają zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcie w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest natomiast zweryfikowanie stanowiska tych organów pod kątem zgodności z przepisami prawa; w tej sprawie chodzi o udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze skarżącą spółką spornej umowy. Ocena prawnego charakteru tej umowy jest w sprawie istotą rozstrzyganego zagadnienia. Jak wynika z akt administracyjnych sprawy, 20 kwietnia 2015 r. zainteresowana zawarła ze skarżącą spółką umowę nazwaną umową o dzieło. W § 1 tej umowy postanowiono, że "Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: wykonanie tłumaczenia z języka serbskiego", ustalając przy tym termin rozpoczęcia dzieła na 20 a zakończenia na 22 kwietnia 2015 r. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości cywilnoprawny charakter tej umowy, której przedmiotem było tłumaczenie z języka serbskiego, jednak bez sprecyzowania czego tłumaczenie to ma dotyczyć. Elementy przedmiotowo istotne - essentialia negotti są składnikami treści umowy, dzięki którym możemy stwierdzić z jakim typem umowy mamy do czynienia. Określają istotę czynności prawnej, jaką jest przykładowo umowa o dzieło czy umowa zlecenia. Istotą umowy zlecenia jest zobowiązanie się zleceniobiorcy do starannego wykonywania określonych w umowie obowiązków - w przeciwieństwie do umowy o dzieło, której istotną cechą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia określonego rezultatu w postaci dzieła. Zasadniczym elementem umowy o dzieło jest zatem określenie rodzaju/zdefiniowanie dzieła, które jest przedmiotem umowy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 stycznia 2014 r. II UK 257/13 przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi. Dzieło nie musi być też czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednakże powinno posiadać cechy charakterystyczne, umożliwiające zbadanie, czy zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. W judykaturze i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło (lub umowy o świadczenie usług) w inny sposób, nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r. II UK 402/12 wskazując, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c., jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351- 352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami, (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". W świetle powyższego na gruncie niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił podleganie zainteresowanej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia i wykonania spornej umowy, która była umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie mamy bowiem do czynienia z wykonywaniem przez zainteresowaną czynności w postaci "wykonania tłumaczenia z języka serbskiego", przy czym w zawartej umowie bliżej nie sprecyzowano jaki typ/rodzaj tłumaczeń jest objęty tą umową, co konkretnie zainteresowana miała tłumaczyć. W szczególności umowa nie zawiera indywidualnych cech rezultatu, jaki miałby być osiągnięty w wyniku wykonania tej umowy, pozwalających na jego weryfikację w kontekście ewentualnej wadliwości wykonania; co z kolei prowadzi do wniosku, że elementem przedmiotowo istotnym tej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonywania czynności tłumaczenia, a nie zrealizowania rezultatu, jak również dowodzi ramowego, a nie indywidualnego, charakteru współpracy zainteresowanej ze skarżącą spółką. Jak bowiem wynika z ustaleń zaskarżonej decyzji zainteresowana w myśl/w ramach przedmiotowej umowy wykonywała pracę z zakresu działalności płatnika składek (działalność związana z tłumaczeniami), wykonując tłumaczenia raportów/sprawozdań i opinii biegłego rewidenta, zaświadczeń, pism urzędowych, a więc dokumentów, których specyfika – jak organ prawidłowo zauważył – uniemożliwia zindywidualizowanie tłumaczenia (w sensie nie tylko braku oznaczenia przedmiotu tłumaczenia w umowie, ale też powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o indywidualnym charakterze samoistnego dzieła), a samo tłumaczenie stanowi ciąg określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci "wykonanie tłumaczenia z języka serbskiego" tych raportów/sprawozdań i opinii poprzez ich odwzorowanie w obcym języku. Judykatura obfituje w bogatą argumentację dotyczącą różnic między umową o dzieło a umową zlecenia (umową o świadczenie usług). Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia należą do umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), zatem swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 3531 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2013 r. II UK 201/12). Umową o dzieło jest umowa zobowiązująca do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego, a subiektywnie (in concreto) pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się nie tylko dążyć do osiągnięcia rezultatu w postaci indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązanie obejmuje także jego osiągnięcie. Dzieło musi mieć więc z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie ustalania przesłanek odpowiedzialności z tytułu rękojmi za jego wady. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie oznaczono dzieła w wyżej przedstawionym znaczeniu, co stwierdza się nie tylko według treści umowy, ale także po dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron uwzględniającej zgodny zamiar stron i cel umowy, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje - art. 65 k.c., a przede wszystkim w odniesieniu do poczynionych ustaleń faktycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lutego 2017 r. I UK 123/16). W konsekwencji należy uznać, że w spornej umowie nie został określony/zindywidualizowany przedmiot tej umowy w sposób pozwalający na przyjęcie, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Zawarcie w umowie ogólnego sformułowania przedmiotu umowy, czyli że ma to być: "tłumaczenie z języka serbskiego" bez doprecyzowania o jakiego rodzaju tłumaczenie chodzi, czego konkretnie ma dotyczyć, nie pozwala na uznanie, że w umowie tej dzieło zostało oznaczone w sposób wymagany przez przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.). Sama zaś umowa - jak już wyżej zauważono – dowodzi ramowego, a nie indywidualnego, charakteru współpracy zainteresowanej ze skarżącą spółką. Nawet zakładając – jak uznał to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 15 maja 2019 r. II GSK 1758/17 - że art. 627 k.c., który wymaga tylko oznaczenia dzieła, co dopuszcza określenie przedmiotu zamówienia w sposób ogólny, nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu w połączeniu z rozważeniem całokształtu okoliczności towarzyszących zawarciu umowy, a w szczególności rezultatu, jaki był w niej umówiony i jaki powstał w wykonaniu umowy (czyli że stopień dokładności oznaczenia/określenia przedmiotu umowy może być różny), to w tej sprawie brak w ww. umowie postanowień, które pozwalałyby definiować jakiekolwiek dzieło, w sytuacji gdy sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, jednak pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu. Poza tym wynikający z uzasadnienia zaskarżonej decyzji sposób wykonywania spornej umowy jako "wykonanie tłumaczenia z języka serbskiego" raportów/sprawozdań i opinii biegłego rewidenta również nie dowodzi zawarcia umowy o dzieło i wykonania dzieła, gdyż sporządzanie tłumaczeń tego rodzaju dokumentów obliczone jest i skutkuje wzmiankowanym już wyżej odwzorowaniem (przy dochowaniu należytej staranności) tekstu dokumentu w obcym języku, a nie żadnym dodatkowym rezultatem ucieleśnionym w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literackich. Nadto - nawiązując do wcześniejszych uwag - rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny; natomiast zawarcie w spornej umowie ogólnego sfomułowania "tłumaczenie z języka serbskiego" bez doprecyzowania o tłumaczenie jakiego dokumentu/dokumentów chodzi nie pozwala na uznanie, że w umowie tej określony został jej przedmiot w postaci wykonania dzieła. Powyższe potwierdzają znajdujące się w aktach sprawy zeznania uczestnika postępowania (tłumacza), którego organ przesłuchał w charakterze świadka. W odniesieniu do zawartej ze skarżącą umowy nie wskazał on bowiem na jakiekolwiek przymioty dokonanego przez siebie tłumaczenia jako dzieła, w związku z czym organ na podstawie zebranego materiału dowodowego sprawy miał wystarczające podstawy do uznania, iż w tym przypadku miało miejsce świadczenie usług, do których stosują się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tych okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy stanowisko skarżącej spółki należy postrzegać w kategorii polemiki z oceną spornej umowy dokonaną przez organy NFZ, przy czym skarżąca oceny tej skutecznie nie podważyła. Odnośnie natomiast podnoszonej w skardze kwestii wyroków wydanych przez Sąd Apelacyjny w K. Sąd uznał, że skoro wyroki te nie dotyczyły spornej umowy, tylko innych umów zawieranych przez skarżącą, to pozostają bez wpływu na wynik tej sprawy. Reasumując, organy NFZ obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne i prawne sprawy, dokonując przy tym prawidłowej ich oceny prawnej. Stanowisko wyrażone w podjętych decyzjach zostało uzasadnione w sposób odpowiadający wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Z tych też względów, uznając skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a, orzekł jak w sentencji. |
||||