drukuj    zapisz    Powrót do listy

6072 Scalenie oraz podział nieruchomości, Administracyjne postępowanie Nieruchomości, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Uchylono zaskarżoną decyzję, II SA/Bk 197/21 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2021-04-13, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Bk 197/21 - Wyrok WSA w Białymstoku

Data orzeczenia
2021-04-13 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-03-16
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Sędziowie
Barbara Romanczuk /sprawozdawca/
Grażyna Gryglaszewska
Marek Leszczyński /przewodniczący/
Symbol z opisem
6072 Scalenie oraz podział nieruchomości
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Nieruchomości
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Uchylono zaskarżoną decyzję
Powołane przepisy
Dz.U. 2018 poz 2204 art. 97 ust. 1, art. 96 ust. 1, art. 93 ust. 2
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - tekst jedn.
Dz.U. 2020 poz 256 art. 28, art. 145 par. 1 pkt 4
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Tezy

Interes prawny na podstawie art. 97 u.g.n. w postępowaniu o zatwierdzenie podziału nieruchomości może mieć podmiot, który jest właścicielem nieruchomości sąsiedniej uwzględnionej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego do łącznego podziału z nieruchomością objętą wnioskiem. Podział nieuwzględniający wskazanych w miejscowym planie granic obu działek (po ich podziale) ingeruje swoim działaniem w prawa właściciela gruntów sąsiednich. Przepis art. 93 ust. 2 u.g.n, jak również art. 96 ust. 1 czy art. 97 ust. 1 u.g.n. powinny być interpretowane w taki sposób, aby zapewniać ochronę własności także właścicielowi działki sąsiadującej z nieruchomością podlegającą podziałowi, w szczególności, kiedy ten podział jest odmienny niż określony aktem prawa miejscowego, kształtującym sposób i warunki zagospodarowania terenu.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marek Leszczyński, Sędziowie sędzia NSA Grażyna Gryglaszewska,, asesor sądowy WSA Barbara Romanczuk (spr.), , po rozpoznaniu w Wydziale II na posiedzeniu niejawnym w dniu 13 kwietnia 2021 r. sprawy ze skargi S. A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji w sprawie podziału nieruchomości w wyniku wznowionego postępowania administracyjnego 1. Uchyla zaskarżoną decyzję. 2. Zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz skarżącego S. A. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2021 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło uchylenia decyzji ostatecznej SKO w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w sprawie podziału nieruchomości.

U podstaw zaskarżonego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia:

Decyzją z dnia [...] października 2019r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. po rozpoznaniu odwołania M. A. od decyzji Burmistrza B. odmawiającej zatwierdzenia podziału nieruchomości M. A. oznaczonej numerem geodezyjnym [...], o powierzchni 0,3891 ha położonej w B., orzekło o uchyleniu w całości decyzji organu I instancji (pkt 1 decyzji odwoławczej) i zatwierdziło podział nieruchomości na trzy działki o numerach [...] o powierzchni 0,1891 ha, [...] o powierzchni 0,1000 ha i [...] o powierzchni 0,1000 ha, zgodnie z mapą z projektem podziału nieruchomości z dnia 19 lipca 2019r. wraz z wykazem zmian danych ewidencyjnych (pkt 2 decyzji odwoławczej). Kolegium jako podstawę prawną wydanej decyzji wskazało przepis art. 96 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2018r., poz. 2204 ze zm.). Stroną postępowania był wnioskodawca M. A., reprezentowany w postępowaniu administracyjnym przez córkę E. A. oraz zięcia A. S.

W uzasadnieniu decyzji Kolegium wskazało, że właściciel nieruchomości M. A. przedłożył wszystkie dokumenty, wymagane do zatwierdzenia podziału nieruchomości: mapę z projektem podziału, wykazem synchronizacyjnym i wykazem zmian danych gruntowych oraz protokołem z przyjęcia granic, które to dokumenty zostały przyjęte do państwowego zasobu geodezyjnego. Kolegium podkreśliło, że w postępowaniu o podział zostało wydane ostateczne postanowienie (SKO w B. z [...] kwietnia 2019r. znak [...]), opiniujące pozytywnie projekt podziału jako zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (tj. zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta B. Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2008r. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów części Miasta B. przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinna i usługową).

W dniu [...] listopada 2019 r. S. A. (właściciel nieruchomości sąsiedniej o numerze [...] bezpośrednio graniczącej z nieruchomością podzieloną) złożył wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony.

Następnie w dniu [...] grudnia 2019r. S. A. złożył do WSA w Białymstoku wniosek o wznowienie postępowania podziałowego zakończonego decyzją z dnia [...] października 2019 r., z uwagi na że nie był stroną postępowania administracyjnego. Skarżący wskazując na art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. stwierdził, że postępowanie o podział nieruchomości sąsiedniej o numerze [...], stanowiącej własność brata M. A., powinno się było toczyć z jego udziałem. Stwierdził, że zatwierdzony podział nieruchomości sąsiedniej pozbawił go możliwości podziału jego nieruchomości w zgodzie z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz pozbawił jego nieruchomość dostępu do drogi publicznej - ulicy [...], która na całej długości przylega do nieruchomości brata i na której są wszystkie media, od których został "odcięty". Powołał się na pismo Urzędu Miasta B. z dnia [...] października 2018r., którego treść – zdaniem skarżącego potwierdza konieczność wydzielania działek z nieruchomości o numerze [...] w połączeniu z podziałem nieruchomości o numerze [...]. Skarżący dodał, że o zatwierdzeniu podziału nieruchomości sąsiedniej dowiedział się w dniu [...] listopada 2019r. w trakcie czynności geodety wznowienia znaków granicznych.

Wyrokiem z dnia 5 marca 2020 r. (sygn. akt II SA/Bk 59/20), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku orzekł o oddaleniu skargi S. A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia podziału nieruchomości bowiem skarżący nie wykazał, by miał interes prawny do uczestnictwa w postępowaniu o podział nieruchomości zakończonym zaskarżoną decyzją.

Skargę kasacyjną na powyższy wyrok złożył S. A..

Wyrokiem z dnia 27 października 2020 r. w sprawie sygn. akt I OSK 1090/20 NSA uchylił zaskarżony wyrok i odrzucił skargę oraz orzekł o kosztach postępowania. W uzasadnieniu swego stanowiska NSA wskazał, że niewątpliwie w postępowaniu administracyjnym, w którym została wydana decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...], kończąca postępowanie o zatwierdzenia podziału nieruchomości, stanowiącej własność M. A., położonej w B. i stanowiącej działkę o numerze ewidencyjnym [...], nie brał udziału S. A.. Po zakończeniu tego postępowania sporządził on zaś własnoręcznie pismo, zaadresowane wprawdzie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku (opatrzone prezentatą 23 grudnia 2019 r.), ale które zatytułował "wniosek" a nie "skarga" a przede wszystkim w treści którego to pisma wskazał na jego podstawę prawną, w postaci "art. 145 ust. 4". Podstawie tej nie towarzyszyło określenie aktu prawnego, ale z treści pisma wynikało wprost, iż jego autor w oparciu o "art. 145 ust. 4" wnosił o wznowienie postępowania zakończonego w/w decyzją Kolegium. W piśmie wyeksponowano, że skarżący nie uczestniczył w przedmiotowym postępowaniu podziałowym i nie był o nim powiadomiony. Wskazano również na fakt, że o w/w postępowaniu S. A. dowiedział się dopiero w dniu 27.11.2019 r. Przy takiej zatem treści pisma, pomimo wniesienia go do Sądu (zamiast do właściwego organu administracyjnego) i nie w pełni prawidłowo określonej podstawie prawnej żądania (zamiast "art. 145 ust.4" winno być oczywiście "art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.") nie ulega jednak wątpliwości, że pismo to zawiera nie skargę do sądu a wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego, zakończonego decyzją Kolegium z dnia [...] października 2019 r. nr [...]

W dniu [...] listopada 2020r. skarżący zwrócił się z wnioskiem do SKO w B. o przywrócenie terminu do wniesienie podania o wznowienie postępowania.

W dniu [...] listopada 2020r. SKO w B. postanowiło przywrócić termin do wystąpienia z żądaniem wznowienia postępowania administracyjnego znak: [...] , a następnie w dniu [...] grudnia 2020r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. wznowiło postępowanie administracyjne w sprawie i wyznaczyło stronom termin 14 dni na zapoznanie się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się co do zgłoszonych żądań. Strony w wyznaczonym terminie przedstawiły pisma procesowe.

Następnie w dniu [...] stycznia 2021 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło uchylenia decyzji ostatecznej SKO w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w sprawie podziału nieruchomości.

W uzasadnieniu swoje decyzji wskazało, że podstawową kwestią wymagającą ustaleniu w niniejszym postępowaniu zakończonym decyzja z dnia [...] października 2019 r. jest to, czy skarżącemu przysługuje status strony postępowania. W tym zakresie organ powołał się na art. 28 k.p.a. oraz przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami i aktualne orzecznictwo sądów. Kolegium podkreśliło, że w orzecznictwie sądowym wyrażany jest pogląd, że status strony przysługiwać będzie jednak także właścicielowi nieruchomości sąsiedniej, jeżeli na skutek podziału nieruchomości pozbawiony zostanie dostępu do drogi publicznej (zob. np. wyroki NSA: z dnia 1 lutego 2010 r., I OSK 505/09; z dnia 14 września 2010 r., II OSK 1343/09; wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 11 marca 2014 r., II SA/Rz 70/14 - dostępne w CBOSA). Na podstawie tych orzeczeń Kolegium wskazało, że miałoby to znaczenie tylko wówczas, gdyby w wyniku podziału nieruchomości doszło do pozbawienia lub ograniczenia dostępu właściciela sąsiedniej nieruchomości do drogi publicznej. Z akt przedmiotowej sprawy wynika, że przedmiotem postępowania podziałowego była nieruchomość o nr geod. [...]. W żadnym punkcie podjętego rozstrzygnięcia, w tym także na części graficznej zatwierdzonego projektu podziału tej nieruchomości, nie doszło do objęcia rozstrzygnięciem jakiejkolwiek innej nieruchomości. Nieruchomość należąca do skarżącego (stanowiąca działkę o nr. geod. [...]) posiada dostęp do drogi publicznej, a sposób przeprowadzenia podziału działki nr [...] w żadnym stopniu nie wpływa na aktualny dostęp do takiej drogi osób, którym przysługuje lub będzie przysługiwało prawo własności do działki nr [...]. W ocenie Kolegium wskazywane przez skarżącego oczekiwania umożliwienia w przyszłości dokonywania podziału własnej nieruchomości i wykorzystywania nieruchomości podzielonej przedmiotową decyzją jako terenu, przez który wydzielone działki mogły mieć dostęp do drogi publicznej, nie mają charakteru oczekiwań opartych na prawie materialnym - są to jedynie jego interesy faktyczne. Skarżący nie wskazał żadnego przepisu prawa materialnego, z którego wynikałoby, że w postępowaniu dotyczącym podziału działki nr [...] może domagać się udziału i składać żądania dotyczące sposobu jego przeprowadzenia. Z powyższych względów należało przyjąć, że nie był on stroną postępowania, w którym Kolegium podjęło przedmiotową decyzję.

Końcowo Kolegium wskazało, że nie odniosło się w zaskarżonej decyzji do zarzutów, jakie skarżący zgłosił pod adresem zgodności z prawem ww. decyzji Kolegium z dnia [...] października 2019 r. gdyż dopuszczalne to byłoby wyłącznie wówczas, gdyby twierdzenie Skarżącego, że - będąc stroną - nie brał bez swej winy udziału w postępowaniu, w którym decyzja zapadła, znajdowało potwierdzenie w zaistniałych okolicznościach faktycznych i prawnych.

Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku złożył S. A. zarzucając Kolegium naruszenie przepisów art. 28 § 1 i art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez odmówienie przyznania mu przymiotu strony, mimo że przedmiotowa sprawa dotyczy jego interesu prawnego oraz na uniemożliwieniu mu aktywnego udziału w postępowaniu. W skardze zarzucono także naruszenie przepisów art. 93 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2020 r., poz. 1990).

W ocenie skarżącego, w postępowaniu w sprawie podziału nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka o nr. geod. [...] przysługiwał mu status strony, ponieważ dokonanie tego podziału w taki sposób, jak zatwierdziło Kolegium ww. decyzją z [...].10.2019 r., ogranicza możliwości dokonania podziału nieruchomości należącej do niego, a gdyby podział odbył się w inny sposób, zgodny z ustaleniami planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego, nie musiałby wydzielać ze swej nieruchomości działki służącej zapewnieniu dostępu do drogi publicznej, działkom powstałym w wyniku podziału.

Zaakceptowanie podziału wynikającego z mapki załączonej do decyzji SKO – jego zdaniem - powoduje znaczną utratę wartości jego działki i konieczność wydzielenia z jego nieruchomości drogi dojazdowej do ewentualnie wydzielonych działek. Pomijając już względy praktyczne i obiektywną niemożliwość takiego podziału z uwagi na budynek znajdujący się na mojej działce w zbyt dużej, jak na szerokość drogi, bliskości ogrodzenia oraz fakt, że droga przylegająca do mojej nieruchomości z jej drugiej strony nie jest urządzona w terenie, dokonanie jakiegokolwiek podziału mojej nieruchomości będzie niemożliwe jako nie gwarantujące dostępu do drogi publicznej.

Podkreślił, iż wprawdzie w niniejszym stanie prawnym sam podział działki nie pozbawia jego nieruchomości dostępu do drogi publicznej, ale dokonanie podziału sprzecznego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego pozbawia jego planowane do wydzielenia działki, dostępu do drogi publicznej. Co więcej, ten sposób podziału działek, położonych niejako poziomo w stosunku do ulicy determinuje podobny podział moich działek w przyszłości. Obowiązek wydzielenia dodatkowego pasa drogi wewnętrznej spowoduje natomiast ogromne ograniczenia w możliwości ich zabudowy, a tym samym doprowadzi o wymiernych strat po jego stronie. Podkreślił że, nie potrafi wskazać podstawy prawnej swojego żądania, jednakże opisywana przeze niego sytuacja wykracza daleko poza jego interes faktyczny. Tym samym nie ma wątpliwości, że powinienem zostać uznany za stronę tego postępowania.

W odpowiedzi na skargę Samorządowego Kolegium Odwoławcze w B. podtrzymało swoją argumentację, wnosząc o oddalenie skargi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje:

Skargę należało uznać za zasadną w zakresie zarzutu niewłaściwego ustalenia dotyczącego stron postępowania.

Przedmiotem niniejszego postępowania stanowi decyzja Samorządowe Kolegium Odwoławczego, w której odmówiono uchylenia decyzji ostatecznej SKO w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w sprawie podziału nieruchomości M. A. (obecnie córki E. A.) oznaczonej numerem geodezyjnym [...], o powierzchni 0,3891 ha położonej w B. na trzy działki o numerach [...] o powierzchni 0,1891 ha, [...] o powierzchni 0,1000 ha i [...] o powierzchni 0,1000 ha, zgodnie z mapą z projektem podziału nieruchomości z dnia [...] lipca 2019r. wraz z wykazem zmian danych ewidencyjnych.

Na wstępie wskazać należy sprawa niniejsza toczy się w trybie wznowieniowym, bowiem wyrokiem z dnia 27 października 2020 r. w sprawie sygn. akt I OSK 1090/20 NSA uchylił zaskarżony wyrok i odrzucił skargę S. A. wskazując jednocześnie, że nie brał on udziału w postępowaniu podziałowym, a jego wniosek z dnia 23 grudnia 2019 r. stanowi wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego, zakończonego decyzją Kolegium z dnia [...] października 2019 r. nr [...], w trybie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Wskazano także na fakt, że o w/w postępowaniu S. A. dowiedział się dopiero w dniu [...].11.2019 r.

Powyższe okoliczności skutkowały tym, że w dniu [...] listopada 2020r. skarżący zwrócił się z wnioskiem do SKO w B. o przywrócenie terminu do wniesienie podania o wznowienie postępowania.

W dniu [...] listopada 2020r. SKO w B. postanowiło przywrócić termin do wystąpienia z żądaniem wznowienia postępowania administracyjnego znak: [...] , a następnie w dniu [...] grudnia 2020r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. wznowiło postępowanie administracyjne w sprawie i wyznaczyło stronom termin 14 dni na zapoznanie się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się co do zgłoszonych żądań. Strony w wyznaczonym terminie przedstawiły pisma procesowe.

Należy podkreślić, że tryb wznowienia postępowania stanowi odstępstwo od zasady trwałości decyzji administracyjnych, wyrażonej w art. 16 k.p.a. Może się ono toczyć dopiero po wydaniu przez właściwy organ (art. 150 § 1 k.p.a.) postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.), który to akt stanowi podstawę do przeprowadzenia postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy (art. 149 § 2 k.p.a.). Wznowienie postępowania stwarza możliwość prawną ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej zakończonej decyzją ostateczną, jeżeli postępowanie, w którym ją wydano, było dotknięte kwalifikowaną wadą przewidzianą w art. 145 § 1 k.p.a. bądź zachodzi przesłanka określona w art. 145a § 1 lub art. 145b § 1 k.p.a. Postępowanie można wznowić bądź z urzędu bądź też na wniosek strony, z tym, że wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. następuje tylko na żądanie strony (art. 147 k.p.a.). Jednocześnie na wstępnym etapie organy są zobowiązane ustalić, czy takie podanie zostało wniesione w terminie i przez osobę uprawnioną.

W niniejszej sprawie ten wstępny etap postępowania wznowieniowego został prawidłowo wyczerpany i Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia [...] grudnia 2020 r. wznowiło postępowanie administracyjne w sprawie podziału nieruchomości. Zastrzec jednocześnie należy, że postanowienie, o którym mowa w art. 149 § 1 k.p.a., jest aktem potwierdzającym, iż wniosek o wznowienie postępowania spełnia wszystkie wymogi proceduralne umożliwiające dokonanie merytorycznej oceny wadliwości postępowania zakończonego decyzją ostateczną lub takim postanowieniem. Złożenie wniosku o wznowienie nie prowadzi zatem do wszczęcia postępowania, ale skutkuje podjęciem przez organ czynności proceduralnych podejmowanych poza ramami postępowania (por. wyrok NSA z 5 października 2007 r., I OSK 1390/06, dostępne na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Dopiero kumulatywne spełnienie wszystkich wymaganych przesłanek prowadzi do wznowienia postępowania, a w jego następstwie, do merytorycznego rozpoznania wniosku. Natomiast w przypadku gdy organ oceni, że nie zostały spełnione te wymogi, jest zobligowany do wydania postanowienia o odmowie wznowienia postępowania, stosownie do art. 149 § 3 k.p.a.

Przechodząc dalej wskazać należy, że jedyną przesłanką formalną, do której odniosło się SKO i która jednocześnie stanowiła podstawę odmowy wznowienia postępowania, była kwestia podmiotowa – strony postępowania. W tym aspekcie wskazać trzeba, że wniosek o wznowienie postępowania może zostać załatwiony negatywnie przez odmowę wszczęcia tego trybu nadzwyczajnego ze względu na nielegitymowanie się przymiotem strony przez wnioskodawcę, o ile brak ten jest oczywisty, a zatem gdy stwierdzenie tego nie wymaga czynności postępowania wyjaśniającego (zob. np. wyroki NSA z: 8 grudnia 2015 r., II OSK 933/14 i 18 września 2019 r., II OSK 1833/19). Szczególnie w okolicznościach kontrolowanej sprawy organ rozpatrujący podanie o wznowienie postępowania nie był umocowany do badania, czy podmiot domagający się tego wznowienia istotnie ma przymiot strony w postępowaniu zakończonym sporną decyzją, gdyż kwestia ta będzie przedmiotem ustaleń i oceny w postępowaniu prowadzonym po wydaniu postanowienia, o jakim mowa w art. 149 § 2 k.p.a. Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie.

Zgodnie z art. 97 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2018 r. poz. 2204 ze zm. obowiązującej w dacie wydawania decyzji podziałowej, dalej u.g.n.) podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma interes prawny.

W uzasadnieniu wydanego przez siebie postanowienia organ wyraził - słuszny co do zasady - pogląd, że stroną postępowania w przedmiocie zatwierdzenia projektu podziału nieruchomości jest tylko osoba posiadająca tytuł prawny do nieruchomości podlegającej podziałowi. Właścicielom działek sąsiednich nie przysługuje prawo do wszczęcia postępowania w sprawie podziału nieruchomości. Jednakże w orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że właściciel nieruchomości sąsiadującej z dzieloną działką nie może wprawdzie ingerować w sam sposób dokonanego na gruntach sąsiednich podziału, ale może skutecznie szukać ochrony prawnej w postępowaniu podziałowym lub nadzorczym, jeżeli podział wykracza poza granice dzielonej nieruchomości i narusza prawo własności właściciela sąsiedniej nieruchomości (wyroki NSA z: 16 lipca 2010 r., I OSK 1288/09; 14 października 2009 r., I OSK 91/09; 11 lipca 2017 r., I OSK 2698/15 oraz wyrok WSA w Poznaniu z 27 listopada 2019 r., IV SA/Po 916/19, CBOSA). Ponadto nie zawsze krąg stron w postępowania zwykłego pokrywa się z kręgiem stron postępowania nadzwyczajnego. Krąg takich podmiotów może okazać się szerszy niż krąg podmiotów mających interes prawny w postępowaniu zwyczajnym. Nie można wobec tego wypowiadać się o jego istnieniu bądź nieistnieniu w konkretnej sprawie bez wszechstronnego zbadania prawdopodobnego wpływu decyzji na sferę praw strony skarżącej (zob. wyroki NSA z: 7 lutego 2012 r., II OSK 2241/10; 23 lipca 2008 r., I OSK 373/07; postanowienie NSA z 15 marca 2013 r., I OSK 326/13).

Co do zasady zatem interes prawny w postępowaniu podziałowym ma właściciel, współwłaściciel, względnie użytkownik wieczysty nieruchomości podlegającej podziałowi, tj. osoby, które dysponują tytułem prawnym do dzielonej nieruchomości (por. też wyrok WSA w Gdańsku z 9.05.2018 r., II SA/Gd 202/18, LEX nr 2499599 i wyrok NSA z 20.11.2019 r., I OSK 3108/18, LEX nr 2768631). Mogą go również mieć osoby, którym przysługuje ograniczone prawo rzeczowe do tej działki, jeśli wykażą swój interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a. Co do zasady, nie są stroną postępowania o podział nieruchomości osoby, którym nie przysługuje do dzielonej nieruchomości żaden z tytułów prawnych, np. właściciel sąsiedniej nieruchomości. Takie stanowisko jest jednak uprawnione tylko wówczas, gdy dokonany podział nieruchomości nie ingeruje swoim działaniem w prawa właścicieli gruntów sąsiednich czy też nie wskazuje, że może dojść do takiej ingerencji (por. wyrok WSA w Olsztynie z 29.03.2018 r., II SA/Oł 12/18, LEX nr 2475333, i wyrok NSA z 28.03.2018 r., i OSK 2325/17, LEX nr 2495121). Gdyby jednak podział naruszał granice sąsiednich nieruchomości, to wówczas właściciele tych nieruchomości mają interes prawny w postępowaniu podziałowym, a jeśli to zostanie prawomocnie zaskarżone, to w postępowaniach mających na celu wzruszenie ostatecznych orzeczeń w przedmiocie podziału (por. wyrok WSA w Krakowie z 18.05.2018 r., II SA/Kr 380/18, LEX nr 2504589).

Podziału dokonuje się zgodnie z art. 97 ust. 1 u.g.n. na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny, co w konsekwencji powoduje, że osoba niebędąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania ani przeciwdziałać zatwierdzeniu przedłożonego projektu podziału, nie mając w tym interesu prawnego, a co najwyżej interes faktyczny (por. też wyrok NSA z 17.11.2017 r., I OSK 1002/17, LEX nr 2403749, oraz wyrok WSA w Gdańsku z 9.05.2018 r., II SA/Gd 203/18, LEX nr 2493255). Dlatego żądanie wznowienia postępowania przez osobę, która nie jest właścicielem nieruchomości, wymaga wykazania przez taką osobę interesu prawnego, a nie faktycznego, co z kolei wymaga istnienia związku między sytuacją oznaczonego podmiotu a określoną normą prawną (o charakterze realnym, konkretnym i indywidualnym, a nie hipotetycznym, potencjalnym bądź też ogólnym, nieskierowanym bezpośrednio do oznaczonej osoby). Należałoby zatem wskazać określoną normę prawną, która oddziaływałaby wprost na prawa i obowiązki osoby domagającej się działania albo zaniechania organu administracji publicznej (por. wyrok NSA z 12.12.2017 r., I OSK 1160/17, LEX nr 2430458).

W niniejszej sprawie organ powołał się w stosunku do skarżącego na posiadanie jedynie interesu faktycznego, które nie został potwierdzony żądną normą prawną. Podkreślono, że przedmiotem postępowania podziałowego była nieruchomość o nr geod. [...], czyli nieruchomość sąsiednia do nieruchomości skarżącego o nr [...], a część graficzna zatwierdzonego projektu podziału nieruchomości, nie obejmowała swoim rozstrzygnięciem nieruchomości skarżącego, która posiada dostęp do drogi publicznej. Planowany podział nieruchomości skarżącego, zaś – w ocenie organu - stanowił jedynie o jego interesie faktycznym.

Przypomnieć należy, że interes prawny ma ten, komu przysługuje prawo chronione przepisem prawa materialnego, na które to prawo wpływa określone rozstrzygnięcie administracyjne - w tym przypadku rozstrzygnięcie w sprawie podziału nieruchomości. Interes prawny może wynikać nie z uznania organu lub sądu, ale z konkretnej normy prawnej. Interes prawny powinien być konkretny, indywidualny, aktualny i sprawdzalny obiektywnie, dający się zaspokoić przez wydanie decyzji. Interes prawny, którego istnienie warunkuje przyznanie osobie przymiotu strony w określonej sprawie, musi bezpośrednio dotyczyć jej sfery prawnej (zob. wyrok NSA z 15.01.2020 r., i OSK 1445/18, LEX nr 2773837). Jak zauważył NSA w wyroku z 11.01.2017 r., I OSK 1721/16, LEX nr 2204868, dysponowanie przez osobę fizyczną albo prawną wyłącznie tytułem obligacyjnym do nieruchomości nie może przesądzać o przysługiwaniu interesu prawnego do jej podziału.

Podobne konkluzje wynikają także z innych wyroków. Są oparte na założeniu, że skoro stronami postępowania w sprawie podziału nieruchomości - poza wnioskodawcą, czy wnioskodawcami — mogą być zgodnie z art. 28 k.p.a. także inne osoby, którym przysługuje interes prawny lub obowiązek, to do kręgu stron takiego postępowania należeć mogą właściciele i użytkownicy wieczyści dzielonej nieruchomości (zob. też wyrok WSA w Kielcach z 4.09.2019 r., II SA./Ke 395/19, LEX nr 2726411). Bo w praktyce trudno faktycznie interesu tego upatrywać pośród innych osób, niż właściciele lub użytkownicy wieczyści nieruchomości dzielonej (por. wyrok WSA w Poznaniu z 29.11.2018 r., II SA/Po 657/18, LEX nr 2609777). Nie są natomiast stronami omawianego postępowania np. właściciele lub użytkownicy wieczyści nieruchomości sąsiednich (por. wyroki NSA: z 24.09.2003 r., I SA 2515/01, LEX nr 159259; z 7.02.2002 r., I SA 1710/00, LEX nr 82813; z 21.10.1999 r., I SA 285/99, LEX nr 48618). Takie wnioskowanie wiąże się z faktem, że ewidencyjny podział nieruchomości nie wpływa na wykonywanie prawa własności lub prawa wieczystego użytkowania nieruchomości sąsiednich, nawet wtedy, gdy właścicielowi lub użytkownikowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje do nieruchomości dzielonej prawo służebności (bo także na wykonywanie tej służebności nie wpływa ewidencyjny podział nieruchomości obciążonej służebnością).

W wyroku z dnia 28 stycznia 2021 r. WSA w Rzeszowie sygn. akt II SA/Rz (CBOSA) wskazał, że "krąg potencjalnych wnioskodawców jest szerszy niż tylko właściciele i użytkownicy wieczyści (i bardziej odpowiada pojęciu strony ugruntowanemu na podstawie art. 28 k.p.a.). Skoro przykładowo do wniosku o wywłaszczenie należy zgodnie z art. 116 ust. 2 pkt 3 u.g.n. dołączyć decyzję zatwierdzającą podział nieruchomości, to podmiot uprawniony do wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego będzie miał interes prawny w postępowaniu podziałowym. Podobnie osoby, którym przysługuje roszczenie o nabycie własności części nieruchomości, będą miały interes prawny uzasadniający złożenie wniosku o podział nieruchomości, a także właściciel nieruchomości obciążonej będzie niekiedy stroną postępowania podziałowego. Skoro bowiem art. 290 § 1 k.c. przewiduje, że w razie podziału nieruchomości władnącej służebność utrzymuje się w mocy na rzecz każdej z części utworzonych przez podział, ale gdy służebność zwiększa użyteczność tylko jednej lub kilku z nich, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zwolnienia jej od służebności względem części pozostałych, to w takim razie oprócz właściciela nieruchomości dzielonej także właściciel nieruchomości obciążonej lub władnącej będzie miał w takiej sytuacji przymiot strony postępowania o podział nieruchomości.

Ponadto należy mieść na uwadze, że NSA w wyroku z 14.10.2009 r., I OSK 91/09, podniósł, że w postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi przysługują prawa strony, choć tylko w takim zakresie, w jakim organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie przez nich prawa własności. Jeśli ustawodawca zakłada niedopuszczalność podziału nieruchomości na działki, które byłyby pozbawione dostępu do drogi publicznej, to tym samym nie dopuszcza również do tego, by w wyniku tego podziału działki sąsiednie, już istniejące, były pozbawione - posiadanego przed podziałem - dostępu do drogi publicznej. Powołany przepis art. 93 ust. 3 u.g.n. musi być zatem interpretowany w sposób, który zapewnia ochronę prawa własności także właścicielom działek sąsiadujących z nieruchomością podlegającą podziałowi, w wyniku którego działki te pozbawiane są dostępu do drogi publicznej (LEX nr 573294).

Przechodząc do meritum niniejszej sprawy należy mieć na uwadze okoliczności wejścia w posiadanie przedmiotowych nieruchomości tj. nieruchomości objętej podziałem o nr [...] – w dacie podziału stanowiącej własność M. A. oraz nieruchomości sąsiadującej o nr [...] - skarżącego S. A.. Z dokumentów dołączonych do akt administracyjnych wynika, że na podstawie zniesienia współwłasności i działu spadku po M. A. (co nastąpiło na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w B. z [...] listopada 1991r. w sprawie [...]) z działki nr [...]zostały wyodrębnione trzy działki: M. A. (wnioskodawcę postępowania podziałowego) o numerze [...] i skarżącego o numerze [...] z dostępem do drogi publicznej – ulicy [...], ale poprzez działkę o numerze [...] (stanowiącą drogę dojazdową, współwłasność M. A. i S. A.) (k. 3 akt admin). Wstępnie zatem dana nieruchomość stanowiła jedną całość.

Wniosek o podział nieruchomości M. A. złożył w dniu [...] października 2018 r. (k. 5 akt admin.). W aktach sprawy znajduje się również odpowiedź Burmistrza Miasta B. na pismo z dnia [...] października 2018 r. złożone przez skarżącego w sprawie udzielenia informacji odnośnie sposobu podziału działki nr [...]. Wskazano w nim , że przedmiotowa działka znajduje się na obszarze objętym ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przyjętego uchwałą nr [...] Rady Miasta B. z dnia [...] sierpnia 2008 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów części miasta B. przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i usługową (Dziennik Urzędowy województwa podlaskiego nr 215, poz. 2193 z dnia 11 września 2008 r.). Organ jednocześnie w tym piśmie podkreślił, że z zapisów i rysunku planu wynika, że wydzielenie działki powinno być współtworzone z podziałem działki oznaczonej nr [...] stanowiącej odrębny przedmiot własności. W ten sposób wydzielonych zostanie zgodnie z planem 5 działek niezabudowanych oraz 2 działki zabudowane. Sposób podziału a także sposób zagospodarowania działek powinien podlegać wspólnym uzgodnieniom z właścicielem działki nr [...] (k.47 akt admin.). Wejście w życie obowiązującego planu nastąpiło w 2008 roku, a więc już kiedy były wyodrębnione z działki nr [...] trzy działki, należące do skarżącego oraz wnioskodawcy postępowania podziałowego.

Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy niewątpliwie wynika, że nieruchomość skarżącego nie jest władnącą w stosunku do nieruchomości podlegającej podziałowi, gdyż nieruchomość o numerze [...] nie była przed podziałem obciążona służebnością gruntową na rzecz nieruchomości S. A. i poprzez drogę dojazdową do ulicy [...] posiada dostęp do drogi publicznej. Jednakże należy podzielić pogląd skarżącego, że wydanie decyzji podziałowej we wskazanym zakresie w zasadzie pozbawi go możliwości podziału własnej nieruchomości, którą miał zapewnioną na podstawie obowiązującego planu miejscowego.

Z zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta B. Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2008r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów części Miasta B. przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinna i usługową, nie wynika wprawdzie nakaz tworzenia nowych działek na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną wyłącznie w ramach scalania i podziału nieruchomości, co oznaczałoby powiązanie podziału nieruchomości o numerze [...] z jednoczesnym podziałem nieruchomości o numerze [...], a ustalenia § 11 ust. 2 lit. "a" tekstu planu dopuszczają zmianę projektowanych rysunkiem planu podziałów nieruchomości na działki budowlane, dokonywanych przez właścicieli, pod warunkiem zachowania wymogów § 4 "a", w szczególności § 4 ust. 1 pkt 1 lit. "a" tiret trzeci (zapisy w zakresie wielkości działek). Z legendy rysunku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wynika, że przerywane linie podziału nieruchomości na działki budowlane mogą mieć charakter postulowany. Niewątpliwie jednakże rysunek planu wskazywał na jednoczesny podział dwóch działek skarżącego i wnioskodawcy (M. A.). Uwarunkowane to było zapewne funkcjonalnością danych działek i zapewnieniem ładu przestrzennego, tym bardziej, iż w dacie uchwalania miejscowego planu działki były we władaniu dwóch różnych osób (postanowienie o dziale spadku z 1991 r.). Rysunek planu potwierdza przy tym położenia planowanych po podziale nieruchomości bezpośrednio przy ulicy o symbolu 22 KD-D tj. ulicy [...], do której przylegała tylko nieruchomość podzielona o numerze [...]. Tylko na tej nieruchomości została też określona linia zabudowy, ze wskazaniem projektowanych lokalizacji budynków oraz znajduje się większość mediów, co potwierdzają rysunki planu, ale także choćby zapisu § 15 ust. 1 miejscowego planu poprzez wskazanie, że odprowadzanie ścieków odbędzie się ul. Polną. Wprawdzie skarżący ma zapewnione obecnie media, ale doprowadzenie ich do działek powstałych po ewentualnym podziale jego działki byłoby mocno ograniczone, tym bardziej, że droga 2 KD-L nie powstała do chwili obecnej.

Powyższe okoliczności wskazują, że dokonany podział nieruchomości ingeruje swoim działaniem w prawa właścicieli gruntów sąsiednich – skarżącego, a z całą pewnością wskazuje, że może dojść do takiej ingerencji na skutek tego podziału. Sąd przy tym nie przesądza, że decyzja podziałowa jest nieprawidłowa, ale niewątpliwie z uwagi na ustalenia miejscowego planu (który jest w zakresie przedmiotowym nieruchomości nietypowy), powinien być stroną postępowania podziałowego. Trudno bowiem w tych okolicznościach uznać, że posiada on jedynie interes faktyczny, w sytuacji gdy choćby § 5 ust. 1 miejscowego planu wskazuje, na przestrzeganie zasad zabudowy określonych w rysunku planu – na działce skarżącego w miejscowym planie nie figuruje żadna zabudowa. Natomiast § 5 ust. 2 planu wskazuje na obowiązującą zasadę równoległej realizacji uzbrojenie terenu z zabudową.

W zawiązku z tym podziałem, w stosunku do nieruchomości skarżącego, wiele kwestii prawnych staje pod znakiem zapytania tj. czy w ogóle będzie mógł podzielić swoją nieruchomość, która ma około 170 metrów długości (występował już z takim zapytanie do organu w 2018 r. a zatem zapewne chciałby dokonać podziału), skoro w świetle art. 93 ust. 3 u.g.n. poddział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane do wydzielenia działki gruntu nie mają dostępu do drogi publicznej. Wiązałoby się to z wydzielaniem ewentualnie kolejnej drogi wewnętrznej, która również nie istnieje w obwiązującym miejscowym planie, co również stoi pod znakiem zapytania, pomijając już okoliczność, że nie wiadomo czy ta droga fizycznie mogłaby zaistnieć ze względu na zabudowę nieruchomości skarżącego i stosowne wymogi wynikające z rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jaki powinny odpowiadać budynki czy też drogi. Podkreślić przy tym należy, że już obecnie skarżący korzysta z drogi dojazdowej stanowiącej współwłasność. Obowiązek wydzielenia kolejnej drogi wewnętrznej spowoduje dodatkowe zwężenie tych działek i w znacznym stopniu ograniczy możliwość ich zabudowy. Spowoduje to również znaczy spadek wartości tych działek.

Dalej wskazać trzeba, że w myśl art. 93 ust. 1 u.g.n. zdanie pierwsze, podziału nieruchomości można dokonać, jeżeli jest on zgodny z ustaleniami planu miejscowego. W tej sprawie owa zgodność od samego początku może budzić i budzi wątpliwości, bowiem organ I instancji konsekwentnie i kilkukrotnie najpierw odmawiał pozytywnego zaopiniowania proponowanego podziału nieruchomości, a następnie dokonania podziału. Natomiast SKO konsekwentnie uchylało wszystkie rozstrzygnięcia i ostatecznie samo wydało decyzje podziałową. Organ I instancji stał bowiem na stanowisko, iż jest to sprzeczne z miejscowym planem zarówno w zakresie układu przestrzennego, jak i wielkości proponowanych do wydzielenia działek gruntu. Jedna z nich wynosi 0,1891 m2, co zdaniem Burmistrza B. oznacza, że jest niezgodna z § 4 ust. 1 a tritet trzeci planu – "ca 1000 m2". W ocenie Sądu, trafnie wskazuje organ I instancji, że około 1.000 m2 nie oznacza, że prawie 2.000 m2 mieści się w tym zakresie. Wydaje się, że rozbieżność ta jest zbyt duża, w kontekście pozostałych wymiarów działek wskazanych w/w § 4. Okoliczności te jednak nie stanowią przedmiotu niniejszego postępowania. Dokonany podział niewątpliwie jest odmienny niż wskazany w planie, a co należy podkreślić odmienny w stosunku do innych terenów (działek) znajdujących się na planie w pobliżu, których układ działek jest jednorodny. Jedynie na obszarze 18 MN znajdują się dwie drogi wewnętrze umożliwiające dojazd do działek znajdujących się niejako w środku (tak jak działka skarżącego), ale są one uwzględnione w planie.

Zauważyć przy tym należy, iż miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, wprowadzony w życie uchwałą rady gminy, opracowaną w procedurze przewidzianej przez prawo, jest aktem prawa miejscowego, kształtującym sposób i warunki zagospodarowania terenu. Dopóki nie zostanie przez właściwy organ zmieniony bądź też w określonym postępowaniu wyeliminowany z obrotu prawnego (w części lub całości), to jest aktem obowiązującym. Co więcej, w myśl art. 87 ust. 2 Konstytucji RP, akty prawa miejscowego należą do źródeł prawa powszechnie obowiązującego. Znajdują więc umocowanie w konstytucyjnych zasadach funkcjonowania podmiotów zdecentralizowanych realizujących zadania lokalne we własnym zakresie i na własną odpowiedzialność publicznoprawną pod nadzorem sprawowanym według kryterium legalności. Nie jest zatem dopuszczalne relatywizowanie zapisów miejscowego planu zagospodarowania wbrew ich literalnemu brzmieniu. Skoro podstawowym kryterium prawnym dopuszczalności dokonania podziału ewidencyjnego nieruchomości jest jego zgodność z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w tej sprawie zgodność taka jest wątpliwa, to właściwa była ocena, że skarżącemu przysługuje przymiot strony postępowania o podział nieruchomości, choć jest właścicielem nieruchomości sąsiedniej. W ocenie Sądu nietypowe określenie podziału nieruchomości w miejscowym planie (przy uwzględnieniu jednoczesnego podziału obu nieruchomości łącznie) daje podstawę do uznania go za stronę postępowania, choćby taki podział miał jedynie charakter postulowany, co nie oznacza, że nieobowiązujący.

Mając powyższe na uwadze należy wskazać, że przedstawione orzeczenia sądów administracyjnych wskazujące, że właściciele działek sąsiednich do dzielonej nie mają interesu prawnego w sprawie o podział są trafne, pod jednym wszakże warunkiem: że interes prawny wywodzony jest tylko i wyłącznie z okoliczności sąsiedztwa. Reguła ta nie znajduje zastosowania w sytuacji, gdy organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie prawa własności przez właściciela nieruchomości sąsiedniej, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, z uwagi na skutki ex lege podziału w zakresie prawa własności i możliwości podziału działki zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Jak już wyżej wykazano ustalenie interesu prawnego osoby uczestniczącej w postępowaniu administracyjnym następuje w wyniku konkretyzacji właściwego przepisu prawa materialnego. Rozpoznawana sprawa dotyczy zatwierdzenia podziału nieruchomości, a podstawą materialnoprawną decyzji z dnia 1 października 2019 r., wydanej w niniejszej sprawie jest wprawdzie art. 96 ust. 1 u.g.n., ale w uzasadnieniu są również wskazane przepisy art. 93 ust. 1 i 2, art. 97 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. A zatem ów interes prawny może być wywodzony wyłącznie z przepisów tej ustawy, a konkretnie z art. 97 u.g.n. Przepis art. 97 ust. 1 wyżej powołanej ustawy stanowi, że podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny. Interes prawny na podstawie art. 97 u.g.n. w postępowaniu o zatwierdzenie podziału nieruchomości może mieć zatem podmiot, który jest właścicielem nieruchomości sąsiedniej uwzględnionej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego do łącznego podziału z nieruchomością objętą wnioskiem. Podział nieuwzględniający wskazanych w miejscowym planie granic obu działek (po ich podziale) ingeruje swoim działaniem w prawa właściciela gruntów sąsiednich. Przepis art. 93 ust. 2 u.g.n, jak również art. 96 ust. 1 czy art. 97 ust. 1 u.g.n. powinny być interpretowane w taki sposób, aby zapewniać ochronę własności także właścicielowi działki sąsiadującej z nieruchomością podlegającą podziałowi, w szczególności, kiedy ten podział jest odmienny niż określony aktem prawa miejscowego, kształtującym sposób i warunki zagospodarowania terenu.

W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego następuje bowiem ustalenie przeznaczenia terenu, a także określenie sposobów zagospodarowania terenu. Stosownie zaś do ust. 2 art. 93 u.g.n. zgodność z ustaleniami planu w myśl ust. 1 dotyczy zarówno przeznaczenia terenu, jak i możliwości zagospodarowania wydzielonych działek gruntu. Z art. 93 ust. 4 u.g.n. wynika natomiast, że zgodność proponowanego podziału nieruchomości z ustaleniami planu miejscowego, z wyjątkiem podziałów, o których mowa w art. 95, opiniuje wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Z powyższych przepisów wynika, że zarówno opiniując projekt podziału nieruchomości, jak i wydając decyzję w przedmiocie podziału nieruchomości organ bierze pod uwagę wyłącznie przeznaczenie terenu określone w planie miejscowym i z tego punktu widzenia ocenia, czy projekt realizuje to przeznaczenie i czy służy temu przeznaczeniu. Opiniując zatem zgodność projektu podziału nieruchomości z postanowieniami zawartymi w planie, uprawniony organ musi udzielić odpowiedzi na pytanie, czy projekt podziału stwarza hipotetyczną możliwość realizacji celu i przeznaczenia terenu, określonego w planie miejscowym. Ocena ta dotyczy całości nieruchomości, to jest każdej z działek, która miałaby powstać na skutek podziału, ale i również nieruchomości sąsiedniej, jeżeli wydane rozstrzygnięcie będzie wpływać na sposób wykonywania prawa własności tej nieruchomości, w tym sposób korzystania z nieruchomości.

Reasumując należy wskazać, że zarzut skarżącego o naruszeniu art. 28 § 1 k.p.a. w zw. art. 93 ust. 1 i 2, art. 97 ust. 1 (przepis nie wskazany w skardze) ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami jest zasadny, a Samorządowe Kolegium Odwoławczego zbyt pobieżnie oceniło kwestię posiadanego interesu prawnego w nawiązaniu do specyficznego i nietypowego stanu faktycznego sprawy. Powyższe okoliczności powinny być uwzględnione i prawidłowo ocenione przez organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy.

W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.



Powered by SoftProdukt