drukuj    zapisz    Powrót do listy

6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Uchylono zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję, II SA/Wa 2294/14 - Wyrok WSA w Warszawie z 2015-07-22, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Wa 2294/14 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia
2015-07-22 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2014-12-29
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Andrzej Góraj /sprawozdawca/
Danuta Kania /przewodniczący/
Stanisław Marek Pietras
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
I OSK 3005/15 - Wyrok NSA z 2017-01-13
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Uchylono zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję
Powołane przepisy
Dz.U. 2007 nr 43 poz 277 art. 41 ust. 2 pkt 8
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jedn.
Dz.U. 2000 nr 98 poz 1071 art. 75 par. 1 art. 76a par. 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Kania Sędziowie WSA Stanisław Marek Pietras Andrzej Góraj (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Dorota Kwiatkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lipca 2015 r. sprawy ze skargi Z. P. na decyzję Komendanta [...] Policji z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzający ją rozkaz personalny Komendanta Rejonowego Policji [...] z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości; 3. zasądza od Komendanta [...] Policji na rzecz Z. P. kwotę 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie

Decyzją z [...] października 2014 r. Komendant [...] Policji utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Rejonowego Policji W. [...] z [...] sierpnia 2014 r. w przedmiocie zwolnienia Z.P. ze służby w Policji z dniem [...] września 2014 r. na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji.

Organ jako przesłankę uzasadniającą zwolnienie powołał fakt, że funkcjonariusz został postawiony w stan oskarżenia o to, że przekroczył uprawnienia funkcjonariusza Policji przez pobicie zatrzymanego, w wyniku czego doszło u poszkodowanego do naruszenia czynności organizmu na czas powyżej siedmiu dni. Bazując na kopiach materiałów postępowania karnego w sprawie o sygn. akt [...] ustalił, że w nocy z [...] 2012 r. na [...] 2012 r. strona, pełniąc służbę z innym funkcjonariuszem Policji, przewoziła zatrzymanego podczas interwencji mężczyznę do budynku Komendy Rejonowej Policji [...]. Opierając się na nagraniach z monitoringu organ opisał, jak funkcjonariusze wprowadzają zatrzymanego na teren Komendy, jak odprowadzają go do celi, jak ktoś niezidentyfikowany wyprowadza zatrzymanego z celi, jak w bocznym korytarzu prowadzącym do celi widać ruch (zarysy postaci i cienie na ścianie), jak jedną z osób wykonujących ruchy rękami i nogami jest jakiś policjant, o czym świadczy widoczny mundur, jak na korytarzu widać zarys leżącej postaci, jak nad leżącym pochyla się jakiś policjant, wykonując ruchy mogące świadczyć o tym, że bije leżącego, jak zatrzymany zostaje wepchnięty do celi, jak u zatrzymanego widoczne są ślady pobicia. Organ ustalił też, że po całym zajściu, z bocznego korytarza, gdzie przed chwilą zniknął zatrzymany, i jacyś dwaj policjanci, wychodzą policjanci, którzy przywieźli zatrzymanego na Komendę, w tym m.in. Z.P..

Powyższe nagrania, jak również fakt, że zatrzymany został dowieziony na Komendę, nie nosząc śladów pobicia, a w trakcie pobytu na Komendzie takie ślady pobicia pojawiły się u niego, świadczą o tym, że strona dopuściła się zarzucanego jej czynu.

Organ przytoczył też opis obrażeń, jakich doznał zatrzymany podczas pobicia. Szeroko uzasadnił także konieczność wydalenia strony ze służby z uwagi na utratę przez nią przymiotu nieskazitelności charakteru, dodatkowo wyjaśniając przewagę interesu publicznego, utożsamianego jako interes służby, nad interesem strony.

Odnosząc się do zarzutów odwołania, organ zwrócił też uwagę na okoliczność, że strona, w piśmie z dnia [...] lipca 2014 r. ustosunkowała się do prowadzonego wobec niej postępowania. To, iż uczyniła to podczas przebywaniu na zwolnieniu lekarskim świadczy, w ocenie organu, o tym, że była na siłach bronić swojego interesu, a więc także miała możliwość zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

Z.P. wywiódł skargę od powyższej decyzji, wnosząc o jej uchylenie, zarzucając organowi naruszenie:

- art. 73 § 1 i 2 K.p.a. przez nierozpoznanie wniosku o wyznaczenie nowego terminu dla zaznajomienia strony z aktami, a w związku z tym także art. 7 i 10 K.p.a.,

- art. 75 § 1 i art. 76 w zw. z art. 77 K.p.a. przez uznanie za dowód w sprawie kserokopii dokumentu i to w sytuacji, gdy nie wydano postanowienia o włączeniu tych kserokopii do materiału dowodowego sprawy,

- art. 107 K.p.a. przez niepełne uzasadnienie skarżonego rozstrzygnięcia.

W uzasadnieniu strona rozwinęła ww. zarzuty, uwypuklając w szczególności fakt bazowania przez organ na nieuwierzytelnionych kserokopiach dokumentów, oraz uniemożliwienie stronie uczestniczenia w postępowaniu, co wprost narusza dyspozycję art. 81 K.p.a.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, stwierdzając, że bezdyskusyjna jest oczywistość popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu, co sprawia, że niemożliwym jest pozostawanie przez stronę w służbie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z treścią przepisu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem skarżonej decyzji administracyjnej. Jest więc to kontrola legalności rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym.

Oceniając przedmiotową decyzję według powyższych kryteriów, uznać należy, iż powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego, jako wadliwa.

Istota sprawy w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do oceny tego, czy organ prawidłowo ustalił fakt ziszczenia się przesłanek umożliwiających zwolnienie funkcjonariusza ze służby w Policji, a opisanych w art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji.

Zgodnie z treścią wyżej powołanej normy prawnej policjanta można zwolnić ze służby w razie popełnienia czynu o znamionach przestępstwa albo przestępstwa skarbowego, jeżeli popełnienie czynu jest oczywiste i uniemożliwia pozostanie funkcjonariusza w służbie. Sformułowanie przytoczonego przepisu jasno wskazuje więc na to, że zwolnienie policjanta ze służby możliwe jest tylko w wypadku kumulatywnego spełnienia się dwóch przesłanek, tj.:

- gdy zachodzi oczywistość popełnienia czynu o znamionach przestępstwa,

- gdy niemożliwym jest pozostawanie w służbie sprawcy ww. czynu.

W realiach niniejszej sprawy należało skupić się na pierwszej z powyższych przesłanek. Co się więc tyczy sformułowania "popełnienie czynu jest oczywiste", to należy je odczytywać w ten sposób, że omawiany przepis odnosi się do tylko do sytuacji, gdy popełnienie czynu nie budzi żadnych, nawet najmniejszych wątpliwości. Pojawienie się już bowiem nawet drobnych wątpliwości, co do możliwości popełnienia czynu przez funkcjonariusza, wyklucza element oczywistości.

Tak więc można przyjąć, że o oczywistości popełnienia czynu będziemy mogli mówić wtedy, gdy:

- okaże się to okolicznością niesporną (przyznaną przez samego funkcjonariusza),

- w sytuacji gdy cały, wyczerpująco zebrany w sprawie materiał dowodowy będzie jednoznacznie świadczył o popełnieniu zarzucanego policjantowi czynu,

- ewentualnie w sytuacji, gdy dowody przeciwne konkluzji o popełnieniu czynu przez funkcjonariusza, zostaną w sposób skuteczny zdyskredytowane przez organ.

Analiza akt administracyjnych doprowadziła tutejszy Sąd do wniosku, że w niniejszej sprawie nie występowała żadna z ww. okoliczności. Strona nie przyznała się bowiem do popełnienia zarzucanego czynu. Mało tego, w oświadczeniu złożonym w trakcie trwającego postępowania, zanegowała swoją winę.

Nadto, nie wszystkie materiały dowodowe zebrane przez organ, potwierdzały zaistnienie zarzucanego funkcjonariuszowi czynu. W takiej więc sytuacji organ był zobowiązany do tego, aby ze szczególną dokładnością i wnikliwością ocenić wszelkie dowody. Był zobligowany do tego, aby wskazać na jakich dowodach się oparł przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy i dlaczego. Winien też wyjaśnić motywy jakimi się kierował, odmawiając wiarygodności dowodom przeciwnym. Tylko bowiem tak sporządzone uzasadnienie rozstrzygnięcia, umożliwiałoby Sądowi zweryfikowanie twierdzeń organu, a tym samym ocenę poprawności skarżonej decyzji.

Sporządzając uzasadnienie kwestionowanej decyzji organ nie podołał powyższym obowiązkom. Przede wszystkim nie wyszczególnił tego, na jakich dowodach się oparł, przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy. Nie jest więc wiadomym, czy bazował jedynie na dowodach z zapisu monitoringu, czy też na zeznaniach świadków i wyjaśnieniach strony. Niezależnie od powyższego, w uzasadnieniu zabrakło oceny wiarygodności dowodów, w szczególności zeznań świadków. Niewiadomym jest, czy jeśli organ uwzględniał też dowody w postaci zeznań, to jakim świadkom organ dał wiarę i dlaczego, a z jakich powodów innym zeznaniom odmówił wiarygodności i z jakich powodów. Tym samym należało przyjąć, że organ nie zbadał całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, dokonując jedynie jego wybiórczej analizy.

Na marginesie, odnośnie zapisu z kamer monitoringu, należało dodać, że samo przytoczenie tego zapisu nie przemawia jeszcze za uznaniem, iż potwierdza on oczywistość popełnienia przez funkcjonariusza zarzucanego mu czynu. Organ nie wyjaśnił bowiem m.in. tego, do jakich pomieszczeń było wejście z korytarza, w którym dokonano pobicia, czy w pomieszczeniach tych przebywały jeszcze inne osoby, a w szczególności nie wyjaśnił tego, czy skarżący był aktywnym uczestnikiem omawianego zdarzenia. To zaś sprawia, iż wnioski organu jawią się jako oparte na poszlakach, co również wyklucza możliwość przyjęcia, że oczywistym było popełnienie przez funkcjonariusza zarzucanego mu czynu.

Kolejną kwestią wymagającą rozważenia było to, czy organ zebrał w ogóle materiał dowodowy umożliwiający mu działanie. Zgodnie z generalną zasadą wyrażoną w K.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem, a w szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny (art. 75 § 1 K.p.a.).

Co się tyczy dokumentów, to moc dowodową posiadają przede wszystkim ich oryginały. Taka konkluzja wypływa z analizy wieloletniego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Sądów Administracyjnych, zgodnie z którym status dokumentów mają jedynie oryginały i to one stanowią właściwy i jedynie skuteczny środek dowodowy (uchwała SN z 29 marca 1994 r. – III CZP 37/94 – OSNC z 1994 r. nr 11 poz. 206; wyrok NSA z 21 września 1999 r. – III SA 7375/98 – Lex nr 40052).

Od tej zasady orzecznictwo sądowo-administracyjne wprowadziło pewne odstępstwa, dopuszczając możliwość przyznania atrybutu dowodu także kserokopiom dokumentów, które zostały poprawnie uwierzytelnione. Wyjaśnienie materii uwierzytelniania kserokopii, znaleźć zaś można m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 października 2010 r. sygn. akt II OSK 1508/09, zgodnie z którym "uwierzytelnieniem jest umieszczenie na odpisie lub kserokopii dokumentu oświadczenia zaopatrzonego podpisem, zawierającego stwierdzenie jego zgodności z oryginałem, a niewątpliwie podmiotem uprawnionym do uwierzytelniania dokumentów urzędowych jest organ, który dokumenty te wytworzył".

Jednocześnie przyjęto, że niepoświadczona za zgodność z oryginałem kserokopia dokumentu nie ma mocy dowodowej (post. SN z 27 lutego 1997 r. III CKU 7/97 – nie publ.).

Od tej zaś zasady orzecznictwo sądów administracyjnych również dopuściło możliwość odstępstwa, wywodząc, że niewłaściwym byłoby wnioskowanie, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego (wyrok NSA z 12 października 2011 r. – II OSK 2007/10).

Również ustawodawca widząc realną potrzebę uregulowania omawianej problematyki, ustawą z 23 października 2009 r. o zmianie ustawy o uwierzytelnianiu dokumentów, wprowadził do K.p.a. przepis art. 76a, zgodnie z którego § 1 jeżeli dokument znajduje się w aktach organu lub podmiotu, o którym mowa w art. 76 § 1 lub 2, wystarczy przedstawić urzędowo poświadczony przez ten organ lub podmiot, odpis lub wyciąg z dokumentu.

Przenosząc powyższą analizę orzecznictwa sądowo-administracyjnego i przepisów prawa na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należało, że organ nie zgromadził materiału dowodowego umożliwiającego mu dokonanie merytorycznego rozstrzygnięcia. Kluczowe dla sprawy dowody w postaci protokołów z zeznań świadków i protokołów z odtworzenia zapisów utrwalonych na płytach DVD-R (zapisy z monitoringu) organ zebrał jedynie w formie kserokopii. Co prawda organ starał się uwierzytelnić te kserokopie (znajdują się na nich pieczęci "za zgodność z oryginałem" i pieczęć organu I instancji) jednakże działania te nie noszą waloru skuteczności. Skoro oryginały spornych dokumentów znajdowały się w aktach sądowych, to w myśl art. 76a § 1 K.p.a. jedynie Sąd był uprawniony do ich urzędowego poświadczenia. Takich uprawnień nie posiadał zaś organ I instancji.

Również opierając się na dopuszczonym przez NSA, w powołanym już wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt II OSK 1508/09, wyjątku od reguły wynikającej z art. 76a § 1 K.p.a., tj. możliwości uwierzytelnienia kopii przez organ, który wytworzył dany dokument, nie sposób przyjąć, że uwierzytelnienie dokonane przez organ I instancji było skuteczne. Wytwórcą spornych dokumentów była bowiem Prokuratura Rejonowa W., a nie organ I instancji.

W świetle powyższego uznać należało, że kserokopie dowodów, znajdujących się w aktach Sądu karnego, na których bazował organ I instancji przy ustalaniu stanu faktycznego, nie posiadały waloru dokumentu. Nie mogły więc stanowić dowodu, o jakim mowa w art. 75 § 1 K.p.a.

W sytuacji zaś, gdy kserokopie te stanowiły całość materiału dowodowego zgromadzonego przez organ, nie zachodziła też możliwość oceny tych kserokopii, w oparciu o całokształt materiału dowodowego. Brak bowiem było innych, skutecznie zebranych dowodów, mogących stanowić punkt odniesienia dla oceny spornych kserokopii.

W związku z powyższym, uznając że skarżona decyzja narusza prawo, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w pkt 1 wyroku, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.).

Rozstrzygnięcie zawarte w pkt 2 wyroku zostało wydane w myśl art. 152 powołanej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Ponownie rozpoznając sprawę organ będzie zobligowany do tego, aby rozstrzygnięcie merytoryczne poprzedzić zebraniem kompletnego materiału dowodowego, w sposób nienaruszający dyspozycji art. 76a K.p.a. oraz do sporządzenia uzasadnienia spełniającego wymogi opisane w art. 107 K.p.a.



Powered by SoftProdukt