drukuj    zapisz    Powrót do listy

6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Oddalono skargę kasacyjną, I OSK 1556/17 - Wyrok NSA z 2019-04-05, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

I OSK 1556/17 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2019-04-05 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2017-06-28
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dariusz Chaciński
Małgorzata Borowiec /sprawozdawca/
Monika Nowicka /przewodniczący/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
II SA/Lu 999/16 - Wyrok WSA w Lublinie z 2017-03-02
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2016 poz 1782 art. 135g ust. 1 i 2
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) Sędzia del. WSA Dariusz Chaciński Protokolant starszy asystent sędziego Marta Sikorska po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 2 marca 2017 r. sygn. akt II SA/Lu 999/16 w sprawie ze skargi A.B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A.B. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z dnia 2 marca 2017 r. sygn. akt II SA/Lu 999/16 oddalił skargę A.B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Komendant Miejski Policji w [...] postanowieniem z dnia 24 maja 2016 r. nr [...] wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] A.B. – [...] Komisariatu Policji w [...] Komendy Miejskiej Policji w [...], obwiniając go o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na tym, że w nocy [...] maja 2016 r. nad zalewem [...] w miejscowości [...], gmina [...], realizując czynności służbowe z zatrzymanym K.K., po stwierdzeniu faktu ucieczki w/w osoby nie powiadomił niezwłocznie o tym fakcie dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], do czego był obowiązany, tj. przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1782 ze zm.) w zw. z § 43 ust. 1 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń (Dz. Urz. KGP Nr 6, poz. 29 ze zm.).

Następnie Komendant Miejski Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...], na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, uznał [...] A.B. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył karę dyscyplinarną nagany.

Na skutek wniesienia przez [...] A.B. odwołania od powyższego orzeczenia sprawę rozpoznawał Komendant Wojewódzki Policji w [...], który orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

W uzasadnieniu orzeczenia przedstawił ustalony w sprawie stan faktyczny. Wskazał, że w dniu [...] maja 2016 r. o godz. [...] ze stanowiskiem kierowania Komendy Miejskiej Policji w [...] połączył się telefonicznie dyżurny Komendy Powiatowej Policji w [...], który przełączył do dyżurnego rozmowę telefoniczną z [...], zgłaszającą prośbę o interwencję Policji w miejscowości [...], gmina [...]. Zgłaszająca podała, że podczas dyskoteki odbywającej się nad zalewem "[...]", wskutek reakcji pracowników ochrony, mieli ucierpieć jej znajomi.

Na miejsce zdarzenia dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...] skierował jednocześnie dwa dostępne wówczas patrole z Komisariatu Policji w [...] w składach: [...] A.B. (dowódca) i [...] oraz [...] S.K. (dowódca) i [...] S.D.

W nocy [...] maja 2016 r. o godz. [...] oba w/w patrole zgłosiły dyżurnemu drogą radiową przybycie do miejscowości [...]. Radiowozy zostały zaparkowane na parkingu w pobliżu odbywającej się tam dyskoteki. Przy radiowozach pozostali [...] A.B. oraz [...] S.K. W tym czasie w kierunku widocznych pracowników ochrony udali się [...] S.D. oraz [...] w celu uzyskania informacji o okolicznościach zgłoszonego zajścia. Po chwili do prowadzących rozmowę policjantów podbiegła nieznana im kobieta z informacją, że niszczony jest radiowóz. [...] S.D. oraz [...] wraz z pracownikami ochrony udali się pospiesznie w kierunku radiowozów. Ustalono, że K.K. wskoczył na radiowóz marki [...] o nr rej. [...], powodując uszkodzenie tylnej wycieraczki. [...] A.B. usiłował obezwładnić sprawcę. [...] S.K. zamierzał przyjść [...] A.B. z pomocą, lecz inny mężczyzna (jak się później okazało – K.S.) utrudniał to.

Ostatecznie przy wsparciu [...] S.D. i [...] oraz pracowników ochrony udało się obezwładnić i umieścić oddzielnie w dwóch radiowozach K.K. i K.S. Obu zatrzymanym założono kajdanki na ręce trzymane z tyłu, a następnie umieszczono ich w radiowozach na tylnym siedzeniu: K.K. – w radiowozie marki [...] o nr rej. [...] użytkowanym przez [...] A.B. i [...], a K.S. – w radiowozie marki [...] o nr rej. [...].

O godz. [...] policjanci z Komisariatu Policji w [...] drogą radiową przekazali dyżurnemu jednostki informację o uszkodzeniu radiowozu, prosząc jednocześnie o przysłanie posiłków. W tym czasie grupa około 30-40 osób, a (według zeznań niektórych świadków licząca nawet do 60 osób) podeszła do stojących przy radiowozach policjantów i kilku pracowników ochrony. Osoby z tłumu były wrogo nastawione do interweniujących policjantów i pracowników ochrony. Słychać było słowa powszechnie uznawane za wulgarne i obelżywe kierowane pod adresem policjantów. Osoby z tłumu żądały uwolnienia dwóch zatrzymanych mężczyzn. Tłum rozproszył się dopiero ok. godz. [...] na widok nadjeżdżających radiowozów skierowanych przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...] celem wsparcia interweniujących policjantów.

W tym czasie [...] A.B., zauważył, że z radiowozu marki [...] zbiegł zatrzymany K.K., o czym niezwłocznie poinformował pozostałych policjantów z Komisariatu Policji w [...]. [...] A.B. wraz z [...] J.C. z Komendy Miejskiej Policji w [...] pieszo udali się za zbiegłym, którego jednak nie odnaleźli. Z kolei patrol w składzie: [...] S.K. i [...] S.D. dokonał penetracji terenu radiowozem również z wynikiem negatywnym.

Przybyły na miejsce zdarzenia z ostatnim patrolem wsparcia [...] K.S., któremu powierzono zadanie koordynacji działań policjantów, został mylnie poinformowany przez [...], że zbiegłym jest osoba, która utrudniała czynności, a nie sprawca uszkodzenia radiowozu. [...] wyjaśnił, iż jego pomyłka nie była działaniem umyślnym, lecz wynikała z bardzo dużej dynamiki całego zajścia oraz faktu, że nie był bezpośrednim świadkiem uszkodzenia radiowozu. Służba dyżurna Komendy Miejskiej Policji w [...], jak również większość patroli przybyłych jako wsparcie, nie miała wiedzy, że ucieczki dokonał sprawca uszkodzenia radiowozu. Policjanci ze stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Policji w [...] zostali powiadomieni o tym, że z chwilą przybycia wsparcia z tej jednostki na miejscu zdarzenia zapanował spokój. Byli jednak przekonani, że zatrzymany przez policjantów pozostaje sprawca uszkodzenia radiowozu. Ze względu na panujący w miejscu interwencji spokój [...] K.S. – po konsultacji ze służbą dyżurną Komendy Miejskiej Policji w [...] – zdecydował, że na miejscu pozostanie jeden patrol, którego zadaniem będzie monitorowanie opuszczania miejsca imprezy przez jej uczestników. Pozostałe patrole miały natomiast powrócić do swoich rejonów pełnienia służby.

O godz. [...] dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...] Z.D. połączył się telefonicznie z [...] A.B. W tym czasie patrol w składzie [...] A.B. i [...] był już w drodze do Komendy Miejskiej Policji w [...]. Wówczas [...] A.B., wobec pytań [...] Z.D., przyznał się do ucieczki z jego radiowozu zatrzymanego wcześniej K.K. – sprawcy uszkodzenia radiowozu. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...], po otrzymaniu od [...] A.B. powyższej informacji, powiadomił niezwłocznie o tym fakcie Komendanta Miejskiego Policji w [...], który polecił ogłosić alarm dla policjantów Komendy Miejskiej Policji w [...]. Kilka godzin po ogłoszeniu alarmu, tj. około godz. [...] patrol z Komisariatu Policji w [...] w składzie: [...] K.L., [...] P.K. oraz [...] M.D., zatrzymał zbiegłego K.K. w miejscowości [...], w domu należącym do jego babki. O powyższym fakcie został niezwłocznie powiadomiony dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...], który następnie tą informację niezwłocznie przekazał Komendantowi Miejskiemu Policji w [...]. Komendant Miejski Policji w [...] polecił wówczas dyżurnemu ogłosić zakończenie alarmu.

W toku postępowania dyscyplinarnego przesłuchano w charakterze obwinionego [...] A.B., który nie przyznał się do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wyjaśnił, że podejmując niezwłoczne działania poszukiwawcze na miejscu zdarzenia nie posiadał przy sobie stacji nasobnej. Poza tym nie miał możliwości powiadomienia dyżurnego o ucieczce zatrzymanego K.K. ani drogą radiową, ani telefoniczną, ze względu na brak "zasięgu". Dokonując natomiast penetracji terenu w poszukiwaniu zatrzymanego miał wiedzę o tym, że policjant bezpośrednio nadzorujący działania Policji przybył już na miejsce.

W ocenie organu odwoławczego, wyjaśnienia obwinionego pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią zeznań [...] Z.D. – dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], który zeznał, że około godz. [...] patrol w składzie: [...] A.B. i [...], przekazał mu informację o zatrzymaniu mężczyzny, który wskoczył na radiowóz marki [...] i uszkodził tylną wycieraczkę. Natomiast podczas rozmowy telefonicznej z [...] A.B., przeprowadzonej ok. godz. [...], uzyskał informację, że zatrzymany wcześniej sprawca uszkodzenia radiowozu K.K. zbiegł, zaś w dyspozycji policjantów pozostaje K.S., który utrudniał wykonywanie czynności służbowych.

Zeznania o tożsamej treści złożył również zastępca dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...] – [...] J.A.

[...] S.K. zeznał natomiast, że w chwili, gdy wsparcie przybyło na miejsce, sytuacja się uspokoiła. Wówczas [...] A.B. poinformował go, że uciekł z jego radiowozu zatrzymany.

Również [...] S.D. stwierdził w swych zeznaniach, że gdy wsparcie przybyło na miejsce sytuacja się uspokoiła. [...] A.B. poinformował go wówczas, że uciekł z jego radiowozu zatrzymany.

Z kolei [...] K.S. zeznał, że w rozmowie z [...] P.U. uzyskał informację, iż siedzący w radiowozie mężczyzna to sprawca uszkodzenia pojazdu służbowego, natomiast zbiegłym z miejsca zdarzenia jest inny uczestnik dyskoteki, który utrudniał policjantom zatrzymanie sprawcy uszkodzenia radiowozu.

Organ przywołał także zeznania [...] J.C. z których wynikało, że gdy doszło do ucieczki sprawcy uszkodzenia radiowozu [...] A.B. zaproponował mu, aby udał się z nim na penetrację terenu za poszukiwanym. Po upływie kilkudziesięciu minut bezskutecznych poszukiwań policjanci wrócili na parking.

Przesłuchany w charakterze świadka [...] zeznał, że brak zatrzymanego w radiowozie jako pierwszy stwierdził [...] A.B. w momencie, gdy zbliżające się radiowozy z Komendy Miejskiej Policji w [...] były już widoczne, lecz jeszcze nie dotarły na miejsce. [...] A.B. udał się niezwłocznie pieszo wraz z [...] J.C. w kierunku, w którym mógł oddalić się zatrzymany. [...] dodał, iż nie był bezpośrednim świadkiem uszkodzenia radiowozu oraz że ze względu na bardzo dużą dynamikę dalszych wydarzeń, którym towarzyszył stres związany z niewątpliwym bezpośrednim zagrożeniem zdrowia, w sposób mylny poinformował [...] K.S., że uciekł mężczyzna, który utrudniał policjantom wykonywanie zadań służbowych, natomiast sprawca uszkodzenia radiowozu jest w dalszym ciągu zatrzymany.

Ponadto [...] zeznał, że już podczas powrotu patrolu do Komendy Miejskiej Policji w [...] – w czasie, gdy radiowóz prawdopodobnie przejeżdżał przez miejscowość Sielec – dyżurny tej Komendy odbył rozmowę telefoniczną z [...] A.B. Gdy dowiedział się od [...] B., że zbiegłym mężczyzną jest sprawca uszkodzenia radiowozu, był bardzo zdziwiony, a nawet zezłościł się, że dopiero teraz jest informowany o tym fakcie. Polecił zawrócić i prowadzić dalszą penetrację terenu za zbiegłym mężczyzną.

Zdaniem [...] Wojewódzkiego Komendanta Policji, z treści przytoczonych wyżej zeznań jednoznacznie wynika, że już około godz. [...], w momencie, w którym do miejsca interwencji nadjeżdżały radiowozy z Komendy Miejskiej Policji w [...], [...] A.B. zauważył, iż w radiowozie marki [...] nie ma zatrzymanego K.K., o czym niezwłocznie powiedział innym policjantom Komisariatu Policji w [...]. Informacji tej nie przekazał jednak dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w [...], pomimo, że posiadał techniczne możliwości nawiązania z nim kontaktu. Pozostając w zwłoce dopiero o godz. [...], na skutek pytań [...] Z.D., [...] A.B. przyznał, że zatrzymany wcześniej sprawca uszkodzenia radiowozu K.K. uciekł z jego radiowozu.

Organ odwoławczy przytoczył treść art. 132 i art. 132a ustawy o Policji, a także § 43 ust. 1 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. oraz stwierdził, że o ile obwiniony prawidłowo działał w zakresie przywracania ładu i porządku publicznego, prawidłowo i skutecznie zatrzymał sprawcę umyślnego uszkodzenia radiowozu, a także – po stwierdzeniu ucieczki zatrzymanego – osobiście z innym policjantem podjął natychmiastową próbę odnalezienia i zatrzymania K.K., to jednak wbrew przepisom ww. zarządzenia nie powiadomił niezwłocznie dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...] o zaistniałym wydarzeniu nadzwyczajnym.

Wskazał, że popełnione przez obwinionego przewinienie dyscyplinarne jest związane z niedopełnieniem przez niego istotnych obowiązków, których nie da się usprawiedliwić nieznajomością obowiązujących przepisów, czy też małym doświadczeniem zawodowym. Zastosowanie najłagodniejszej z katalogu kar dyscyplinarnych zostało podyktowane tym, że [...] A.B. zaraz po przybyciu na miejsce interwencji działał w warunkach dużego stresu, zmagając się wraz z innymi policjantami z liczną grupą agresywnie nastawionych młodych osób, spośród których wiele mogło być pod wpływem alkoholu. Sama czynność obezwładnienia sprawcy uszkodzenia radiowozu, wymagała z pewnością od obwinionego znacznego wysiłku fizycznego oraz mogła wpłynąć negatywnie na jego stan psychiczny (stres). Pod uwagę wzięto również zachowanie [...] A.B., który po stwierdzeniu ucieczki zatrzymanego osobiście wraz z [...] J.C. podjął natychmiastową próbę jego odnalezienia i zatrzymania. Przy wymierzaniu najłagodniejszej z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych nie bez znaczenia było również to, że obwiniony nie był dotychczas karany dyscyplinarnie i posiada pozytywną opinię służbową. Kara dyscyplinarna jest zatem współmierna do stopnia zawinienia.

[...] Wojewódzki Komendant Policji odnosząc się do zarzutów odwołania uznał, że są one niezasadne. Podał, że gdyby nawet hipotetycznie założyć, iż [...] A.B. pozostawał poza zasięgiem sieci telefonii komórkowej, to jednak nic nie stało na przeszkodzie, aby w momencie, w którym obwiniony stwierdził brak w radiowozie zatrzymanego K.K., natychmiast przekazał informację przybyłemu w ramach wsparcia i koordynującemu na miejscu działania patroli Policji [...] K.S., zwłaszcza, że obwiniony widział nadjeżdżające radiowozy Policji. Tego obwiniony jednak już nie uczynił.

Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi A.B. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie.

Skarżący zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie:

1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 138 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm., dalej w skrócie "K.p.a."), poprzez utrzymanie w mocy orzeczenia organu pierwszej instancji, pomimo tego, że zostało ono wydane z rażącym naruszeniem art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji, poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i uwzględnienie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego, a przede wszystkim:

- nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, w tym wyjaśnień samego skarżącego oraz jego notatki służbowej w części stwierdzającej, że nie posiadał on podczas interwencji w nocy z [...] na [...] maja 2016 r. radiostacji nasobnej, zaś kontakt telefoniczny był utrudniony z powodu bardzo słabego zasięgu telefonii komórkowej,

- rozstrzygnięcie wątpliwości, co do realnej możliwości nawiązania łączności i przekazania informacji dyżurnemu na niekorzyść skarżącego,

- nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, w tym zeznań świadków P.U. i K.S., z których wynikało, że skarżący bezzwłocznie przekazał informację o ucieczce zatrzymanego innym interweniującym funkcjonariuszom, jednak informacja ta została zniekształcona na skutek wyjątkowej dynamiki i ciężkich warunków zdarzenia,

- nieuwzględnienie wyjaśnień skarżącego i potwierdzających je zeznań wszystkich świadków w zakresie dużej dynamiki zdarzenia, przy ocenie rzeczywistej możliwości poinformowania dyżurnego o ucieczce zatrzymanego i braku zawinienia po stronie skarżącego,

2) art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji, poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nieuwzględnienie wyjaśnień samego skarżącego oraz jego notatki służbowej w części stwierdzającej, że nie posiadał on podczas interwencji w nocy z [...] na [...] maja 2016 r. radiostacji nasobnej, zaś kontakt telefoniczny był utrudniony z powodu bardzo słabego zasięgu telefonii komórkowej i rozstrzygnięcie wątpliwości w tym zakresie na niekorzyść skarżącego,

które to uchybienia skutkowały błędem w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegającym na stwierdzeniu, że skarżący w sposób zawiniony nie wykonał obowiązków służbowych, w sytuacji, gdy niepoinformowanie bezpośrednie dyżurnego spowodowane było przyczynami całkowicie niezależnymi od [...] A.B..

Wskazując na powyższe zarzuty, rozwinięte następnie argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu skargi, wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie odwołania i uchylenie orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w całości oraz umorzenie postępowania dyscyplinarnego w pierwszej instancji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie odwołania i uniewinnienie skarżącego od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego go orzeczenia organu pierwszej instancji – obu w całości. Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Komendant Wojewódzki Policji w [...] w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko podane w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu wyroku podał, że art. 135p ust. 1 zdanie pierwsze ustawy o Policji stanowi, iż w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Wyjaśnił, że postępowanie dyscyplinarne policjantów jest postępowaniem odrębnym w stosunku do postępowania karnego.

Stosownie do treści art. 132 ust. 2 i 3 pkt 2 ustawy o Policji naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności m.in. zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.

W świetle art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie jest związana zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Przy czym ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego, warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, gdyż zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że w rozpoznawanej sprawie zarzut dyscyplinarny postawiony [...] A.B. dotyczył niezastosowania się do obowiązku wynikającego z § 43 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 1 ust. 3 pkt 12 lit. d zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń. Pierwszy z tych przepisów stanowi, że w przypadku zaistnienia wydarzenia nadzwyczajnego, dowódca konwoju lub policjant odpowiedzialny za wykonanie doprowadzenia podejmuje działania zmierzające do eliminacji zagrożenia, a w szczególności wzywa pomocy hasłem "konwój wzywa pomocy" oraz niezwłocznie powiadamia dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji, na której terytorialnym zasięgu działania nastąpiło wydarzenie nadzwyczajne. Z § 1 ust. 3 pkt 12 lit. d cyt. zarządzenia wynika, że wydarzeniem nadzwyczajnym w rozumieniu zarządzenia jest m.in. ucieczka osoby konwojowanej lub zatrzymanej.

Stwierdził, że w okolicznościach niniejszej sprawy jest bezsporne, że skarżący, pełniąc służbę w nocy z [...] na [...] maja 2016 r. jako dowódca patrolu wspólnie z [...] P.U., został razem z innym patrolem (w składzie [...] S.K. – dowódca oraz [...] S.D.) skierowany do interwencji na dyskotece odbywającej się nad zalewem "[...]" w miejscowości [...]. Z niekwestionowanych ustaleń organów obu instancji wynika, że po dotarciu o godz. [...] obu patroli na miejsce doszło do zatrzymania dwóch osób, mianowicie K.K., który wskoczył na jeden z przybyłych radiowozów powodując uszkodzenie jego tylnej wycieraczki, oraz K.S., który utrudniał zatrzymanie K.K. K.K. po obezwładnieniu został umieszczony w uszkodzonym przez niego radiowozie marki [...] o nr rej. [...] (w którym patrol pełnili [...] A.B. i [...] P.U.), zaś K.S. – w radiowozie marki [...] o nr rej. [...] (w którym patrol pełnili [...] S.K. i [...] S.D.). Obu zatrzymanym założono z tylnej strony ciała kajdanki na ręce.

Nie jest także kwestionowane ustalenie organów Policji wynikające w istocie zarówno z wyjaśnień samego obwinionego, jak i z zeznań świadków, że po zatrzymaniu ww. osób do obecnych przy radiowozach funkcjonariuszy zaczęła przybliżać się grupa ok. 30-40 (a według zeznań niektórych świadków – nawet do 60) osób (uczestników dyskoteki), żądająca uwolnienia dwóch zatrzymanych. Tłum ten rozproszył się dopiero ok. godz. [...] na widok nadjeżdżających jednostek patrolowych, skierowanych przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...] celem wsparcia funkcjonariuszy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia.

Skarżący, jak i pozostali policjanci obecni na miejscu zdarzenia przyznali, że to właśnie w momencie dostrzeżenia nadjeżdżających jako wsparcie radiowozów [...] A.B. zauważył, iż z radiowozu marki [...] zbiegł zatrzymany K.K. Ta sytuacja niewątpliwie stanowiła "wydarzenie nadzwyczajne", o którym mowa w § 1 ust. 3 pkt 12 lit. d cyt. zarządzenia Komendanta Głównego Policji , wobec czego [...] A.B. – jako dowódca patrolu pełnionego wskazanym radiowozem, który dodatkowo wcześniej dokonał zatrzymania K.K. – zgodnie z dyspozycją § 43 ust. 1 pkt 1 tego zarządzenia był obowiązany do niezwłocznego powiadomienia o tym zdarzeniu dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...]. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza zatem słuszność zarzutu, że obwiniony tego obowiązku nie wykonał prawidłowo, tj. bez zbędnej zwłoki.

Zeznania świadków są zgodne co do tego, że obwiniony po dostrzeżeniu po godz. [...], iż zatrzymany i umiejscowiony w radiowozie marki [...] K.K. zbiegł, poinformował o tym fakcie jedynie obecnych na miejscu policjantów z Komisariatu Policji w [...], a następnie od razu – nie czekając na przybycie nadjeżdżających posiłkowych jednostek Policji z Komendy Miejskiej Policji w [...] pomimo, że były one już widoczne – udał się wraz z [...] J.C. (pieszo) w pogoń za zbiegłym. Bezsporna pozostaje zatem okoliczność, że obwiniony, przed podjęciem pieszego pościgu za zbiegłym mężczyzną, nie poinformował o jego ucieczce oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], ani też oddelegowanego do koordynacji działań Policji na miejscu [...] K.S..

W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, niezwłoczne podjęcie przez obwinionego pościgu za zbiegłym można uznać za uzasadnione w świetle ustalonej dynamiki zdarzenia oraz faktu, iż niewątpliwie każda chwila zwłoki w podjęciu tego pościgu zmniejszała szanse na jego skuteczność, umożliwiając zbiegłemu szybsze oddalenie się od policjantów. Trudno również skutecznie zarzucić skarżącemu winę w tym, że nie przekazał informacji o ucieczce K.K. oficerowi dyżurnemu podczas pieszej penetracji terenu za zbiegłym, gdyż w tej kwestii należy zgodzić się ze skarżącym, iż nie zostało wykazane ponad wszelką wątpliwość, że miał on wówczas technicznie możliwość jej przekazania. Skarżący natomiast konsekwentnie wskazywał, że takiej możliwości nie posiadał, albowiem nie dysponował radiostacją nasobną, zaś jego telefon komórkowy pozostawał wówczas poza zasięgiem sieci operatora, a twierdzenie to nie zostało zweryfikowane.

Sąd zauważył jednak, że zarówno z zeznań przesłuchanych w sprawie policjantów (w szczególności [...] oraz [...] Z.D.), jak i z załączonych do akt sprawy stenogramów rozmów pomiędzy policjantami, w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że [...] A.B. nie wykonał obowiązku przekazania dyżurnemu informacji o ucieczce zatrzymanego K.K. również po powrocie do radiowozu z podjętej pieszo próby pościgu za zbiegłym. Organy zasadnie uznały za niewiarygodne twierdzenie skarżącego o braku także łączności radiowej (k. 10 akt adm.). Z akt sprawy, w tym także ze stenogramów rozmów wynika, że w trakcie akcji policjanci wykonujący interwencję porozumiewali się z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w [...], m.in. informowali go o podjęciu interwencji, o zatrzymaniu sprawcy uszkodzenia radiowozu, prosili o wsparcie przez skierowanie do akcji dodatkowych patroli. Skarżący informacje o ucieczce K.K. ostatecznie przekazał dopiero podczas rozmowy telefonicznej z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w [...] Z.D. przeprowadzonej w godzinach [...] (a zatem po niemal godzinie od momentu zauważenia, iż zatrzymany uciekł), w momencie, gdy dowodzony przez niego patrol wracał już do Komendy Miejskiej Policji w [...] (jak zeznał [...] – znajdował się w okolicy miejscowości [...]). Ponadto z treści stenogramu z tej rozmowy (k. 18-19 akt adm.) wynika, że przekazanie tej informacji zostało w istocie przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...] na obwinionym wymuszone poprzez zadawanie mu pytań odnośnie przebiegu zdarzenia. Znamienne jest przy tym, że wyjaśniając dyżurnemu przyczyny niepowiadomienia go o ucieczce zatrzymanego skarżący nie powoływał się na trudności dotyczące środków łączności.

Sąd pierwszej instancji uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – wbrew zarzutom skarżącego – został przez organy obu instancji oceniony prawidłowo, a wyciągnięte w wyniku analizy tego materiału wnioski, w szczególności dotyczące popełnienia przez obwinionego zarzucanego mu czynu oraz jego zawinionego charakteru – są zasadne. Jednocześnie nie sposób zgodził się z zarzutem skargi, jakoby organy podczas tej oceny całkowicie pominęły wyjaśnienia obwinionego, a wszelkie wątpliwości zinterpretowały na jego niekorzyść. Jak wyżej wskazano, kwestia dynamiki zdarzenia oraz kwestia technicznej możliwości nawiązania przez [...] A.B. kontaktu z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w [...] podczas penetracji terenu za zbiegłym mężczyzną pozostają bez wpływu na stwierdzenie, iż skarżący dopuścił się zarzuconego mu czynu polegającego na niepoinformowaniu niezwłocznie właściwego oficera dyżurnego o ucieczce zatrzymanego. Okoliczności te miały natomiast znaczenie jedynie przy ocenie stopnia zawinienia skarżącego oraz przy wyborze adekwatnej do stopnia zawinienia kary. Biorąc pod uwagę, że skarżącemu została wymierzona kara nagany, a zatem kara najłagodniejsza spośród kar dyscyplinarnych przewidzianych w art. 134 ustawy o Policji, nie sposób przyjąć, że w/w okoliczności przemawiające – w kontekście stopnia zawinienia – na korzyść skarżącego, zostały przez organy Policji orzekające w sprawie pominięte.

Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), skargę oddalił.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł A.B., reprezentowany przez adwokata i zaskarżając wyrok w całości zarzucił naruszenie przepisów postępowania polegające na:

I. niezastosowaniu art. 145 § 1 P.p.s.a. i nieuwzględnieniu skargi na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], w sytuacji, gdy orzeczenie to uchybiało art. 138 § 1 (powinno być art. 138 § 1 pkt 1) K.p.a., bowiem utrzymywało w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...], mimo iż orzeczenie to wydane zostało z rażącym naruszeniem art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji, poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i uwzględnienie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego, w tym przede wszystkim:

- nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść strony, w tym wyjaśnień samego skarżącego oraz jego notatki służbowej w części stwierdzającej, że nie posiadał on podczas interwencji w nocy z [...] na [...] maja 2016 r. radiostacji nasobnej, zaś kontakt telefoniczny był utrudniony z powodu bardzo słabego zasięgu telefonii komórkowej,

- rozstrzygnięcie wątpliwości co do realnej możliwości nawiązania łączności i przekazania informacji dyżurnemu na niekorzyść skarżącego,

- nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, w tym zeznań świadków P.U. i K.S., z których wynikało, że skarżący bezzwłocznie przekazał informację o ucieczce zatrzymanego innym interweniującym policjantom, jednak informacja ta została zniekształcona na skutek wyjątkowej dynamiki i ciężkich warunków zdarzenia,

- nieuwzględnienie wyjaśnień skarżącego i potwierdzających je zeznań wszystkich świadków w zakresie dużej dynamiki zdarzenia, przy ocenie rzeczywistej możliwości poinformowania dyżurnego o ucieczce zatrzymanego i braku zawinienia po stronie skarżącego.

II. niewłaściwym zastosowaniu art. 151 P.p.s.a., poprzez niezasadne oddalenie skargi, w sytuacji, w której zaskarżone orzeczenie uchybiało art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji, zaś dostrzeżenie tych uchybień skutkowałoby uchyleniem błędnego orzeczenia.

Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz o rozpoznanie skargi, poprzez uchylenie zaskarżonego orzeczenia. Ponadto wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawił argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów. Stwierdził m.in., że dokonana przez organy prowadzące postępowanie ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jest oceną dowolną, a nie swobodną i w jej trakcie uwzględnione zostały jedynie okoliczności przemawiające na niekorzyść skarżącego, z rozstrzygnięciem zaistniałych w sprawie wątpliwości na jego niekorzyść. Sąd pierwszej instancji wskazał na "niezweryfikowanie" twierdzeń o pozostawaniu przez skarżącego poza zasięgiem sieci operatora i nieposiadaniu stacji nasobnej, jednak nie dostrzegł w powyższym uchybienia polegającego na rozstrzygnięciu przez oba organy wątpliwości w tym zakresie na niekorzyść skarżącego, wbrew dyspozycji art. 135g pkt 2 ustawy o Policji. Ponadto dostrzeżono fakt, iż skarżący bezzwłocznie przekazał informację o ucieczce zatrzymanego innym interweniującym policjantom, tj. P.U., jednakże okoliczność tę całkowicie pominięto przy dokonywaniu oceny zawinienia skarżącego. W niniejszej sprawie nie ustalono ponad wszelką wątpliwość realnych możliwości nawiązania kontaktu przez skarżącego z dyżurnym i a priori przyjęto jego zawinienie, w sytuacji, gdy niepoinformowanie bezpośrednie dyżurnego spowodowane było przyczynami całkowicie niezależnymi od [...] A.B., a wynikającymi z trudnych warunków terenowych, dynamiki sytuacji i bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia, w jakim znajdował się nie tylko skarżący, ale i wszyscy policjanci przeprowadzający interwencję.

Komendant Wojewódzki Policji w [...] w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ustosunkowując się do zarzutów podanych w skardze kasacyjnej stwierdził, że są one niezasadne, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.

W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. – naruszeniu określonych przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przy czym istota podniesionych w niej zarzutów zmierza do wykazania, że w rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie niewłaściwe zastosował art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, gdyż powinien zastosować art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a., a więc uchylić zaskarżone orzeczenie wydane z naruszeniem art. 138 § 1 K.p.a. i z rażącym naruszeniem art. 135g ust. 1 i 2 (błędnie podano pkt 1 i 2) ustawy o Policji.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia określonych w niej przepisów nie zasługują na uwzględnienie.

Zarzut naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. (błędnie podany jako art. 138 § 1), jest chybiony. Uszło uwadze autora skargi kasacyjnej, iż przepis ten nie był i nie mógł być w tej sprawie przez organ odwoławczy stosowany. Przepisy ustawy o Policji (art. 132 – 144a) oraz rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 13 lutego 2014 r. w sprawie szczegółowego trybu wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów (Dz. U. Nr z 2014 r., poz. 306), zawierają regulację materialnoprawną i procesową postępowania dyscyplinarnego policjantów. Jest to regulacja obejmująca wszczęcie, przebieg oraz formę zakończenia postępowania dyscyplinarnego. Ustawa o Policji zawiera także ograniczone przedmiotowo odesłanie do przepisów Kodeksu postępowania karnego. Przepis art. 135p ust. 1 zdanie pierwsze tej ustawy stanowi, że w zakresie w niej nieuregulowanym do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Oznacza to, że w postępowaniu dyscyplinarnym brak jest podstawy prawnej do stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym powołanego jako naruszony art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. W przedmiotowej sprawie Komendant Wojewódzki Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2016r. nr [...], utrzymując w mocy zaskarżone orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] lipca 2016r. nr [...] w przedmiocie uznania [...] A.B. za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany, orzekał na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji.

Niezasadny okazał się także zarzut dotyczący art.135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, którego rażące naruszenie skarżący kasacyjnie upatruje w zaaprobowaniu przez Sąd pierwszej instancji, dokonanej przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w której nie uwzględniono faktu, że niepoinformowanie przez [...] A.B. bezpośredniego przełożonego o ucieczce zatrzymanego było spowodowane przyczynami od niego niezależnymi, a mianowicie pozostawaniem poza zasięgiem sieci operatora i nieposiadaniem stacji nasobnej.

Przepis art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji stanowi, że przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.

Zauważyć należy, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w szczegółowo sporządzonym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdza zasadność postawionego [...] A.B. zarzutu, iż w nocy [...] maja 2016 r. nad zalewem [...] w miejscowości [...], gmina [...], realizując czynności służbowe z zatrzymanym K.K., po stwierdzeniu faktu ucieczki w/w osoby, nie powiadomił niezwłocznie o tym fakcie dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], do czego był obowiązany, tj. przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 43 ust. 1 pkt 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, uznania go winnym popełnienia w/w przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany.

Wskazał, że zarzut dotyczył niezastosowania się przez w/w policjanta do obowiązku wynikającego z § 43 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 1 ust. 3 pkt 12 lit. d cyt. zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji, tj. braku po jego stronie niezwłocznego, a więc bez zbędnej zwłoki, powiadomienia dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji o fakcie nastąpienia wydarzenia nadzwyczajnego, jakim była ucieczka zatrzymanego K.K..

Podał, że w sprawie bezsporna jest okoliczność, iż [...] A.B. przed podjęciem pieszego pościgu za zbiegłym K.K., o jego ucieczce bez zbędnej zwłoki nie poinformował zarówno oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], jak i oddelegowanego do koordynacji działań Policji na miejscu [...] K.S..

Dokonując analizy zeznań świadków [...] oraz [...] Z.D. i stenogramów rozmów między policjantami stwierdził, że obwiniony obowiązku przekazania dyżurnemu informacji o ucieczce zatrzymanego nie wykonał zarówno przed podjęciem pieszego pościgu za zbiegłym K.K., jak i po powrocie z niej do radiowozu. W konsekwencji zasadnie jego zachowanie oceniono jako zawinione popełnienie zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, co skutkowało wymierzeniem najłagodniejszej z kar dyscyplinarnych, tj. kary nagany.

Sąd pierwszej instancji odnosząc się do argumentacji [...] A.B., iż nie miał on możliwości wykonania obowiązku wynikającego z § 43 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 1 ust. 3 pkt 12 lit. d cyt. zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji, tj. niezwłocznego powiadomienia dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji o fakcie nastąpienia wydarzenia nadzwyczajnego, jakim była ucieczka zatrzymanego K.K., m.in. z uwagi na brak łączności radiowej, gdyż nie dysponował radiostacją nasobną – w tym zakresie w pełni podzielił dokonaną przez organy ocenę tego twierdzenia, uznając ją za niewiarygodną. Podał, że z akt sprawy, w tym również ze stenogramów rozmów wynika, że w trakcie akcji policjanci porozumiewali się z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w [...], informowali go m.in. o podjęciu interwencji, o zatrzymaniu sprawcy uszkodzenia radiowozu, prosili o wsparcie przez skierowanie do akcji dodatkowych policjantów. Powyższe ustalenie potwierdza, iż fakt nieposiadania przez obwinionego radiostacji nasobnej nie stanowił przeszkody do wykonania przez niego podanego wyżej obowiązku. Mógł on bowiem skorzystać z radiostacji będącej w posiadaniu innych policjantów przybyłych na miejsce zdarzenia. Jednocześnie Sąd trafnie zwrócił uwagę na fakt, że w/w policjant informację o ucieczce K.K. – sprawcy uszkodzenia radiowozu przekazał dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w [...], który się z nim połączył telefonicznie, o godz. [...], a więc dopiero po upływie niemal godziny od momentu dostrzeżenia, iż zatrzymany uciekł. Przy czym obwiniony przyznał fakt ucieczki w/w zatrzymanego na skutek zadawanych mu przez dyżurnego pytań dotyczących przebiegu zdarzenia. Jednocześnie nie wskazał, aby przyczyną niepowiadomienia dyżurnego o wydarzeniu nadzwyczajnym były trudności dotyczące środków łączności.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż w przedmiotowej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie prawidłowo przyjął, że organy w postępowaniu dyscyplinarnym nie naruszyły art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji. Wykazał, że uwzględniły zarówno okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Natomiast fakt niewykonania przez [...] A.B. omówionego wyżej obowiązku niezwłocznego powiadomienia dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], czy też oddelegowanego do koordynacji działań Policji na miejscu [...] K.S., o ucieczce zatrzymanego K.K. nie nasuwał wątpliwości.

W konsekwencji uznać należy, iż Sąd pierwszej instancji w rozpoznawanej sprawie prawidłowo zastosował art. 151 P.p.s.a.

W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 P.p.s.a. podlega oddaleniu.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 209 P.p.s.a. oraz art. 205 § 2 P.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz.1804 ze zm.), z uwzględnieniem stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonego w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 listopada 2012 r. sygn. akt II FPS 4/12 (publ. LEX nr 1226661).



Powered by SoftProdukt