drukuj    zapisz    Powrót do listy

6091 Przywrócenie stosunków wodnych na gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, Wodne prawo, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, oddalono skargę, II SA/Kr 269/18 - Wyrok WSA w Krakowie z 2018-05-21, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Kr 269/18 - Wyrok WSA w Krakowie

Data orzeczenia
2018-05-21 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2018-02-21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie
Sędziowie
Tadeusz Kiełkowski /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6091 Przywrócenie stosunków wodnych na gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom
Hasła tematyczne
Wodne prawo
Sygn. powiązane
II OSK 3175/18 - Wyrok NSA z 2019-12-17
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 1121 art. 29 ust. 3
Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne - tekst jedn.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jacek Bursa Sędziowie: WSA Mirosław Bator WSA Tadeusz Kiełkowski (spr.) Protokolant: starszy sekr. sądowy Beata Stefańczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 maja 2018 r. sprawy ze skargi C. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nakazania przywrócenia działek do stanu poprzedniego bądź wykonania urządzeń zapobiegających szkodom skargę oddala.

Uzasadnienie

Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 5 grudnia 2017 r., znak [...], działając na podstawie art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1121) oraz art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 23), art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania E. N. od decyzji Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r., znak [...], nakazującej właścicielowi działek nr [...] i [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom na działce nr [...] w miejscowości P. – uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i orzekło o odmowie wydania E. N., właścicielowi działek nr [...] i [...] w miejscowości P., nakazu przywrócenia ww. działek do stanu poprzedniego bądź wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.

Powyższa decyzja, która jest przedmiotem skargi, zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Decyzją z dnia 29 czerwca 2016 r., znak: [...], Wójt Gminy P., po ponownym rozpatrzeniu sprawy, nakazał właścicielowi dz. nr [...] i [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom na dz. nr [...] w miejscowości P., tj. wykonanie rowu odwadniającego poprowadzonego wzdłuż granicy dz. nr [...] i [...], ukierunkowanego w linii N-S, zaczynającego się na wysokości stodoły postawionej na dz. nr [...], a której część połaci dachowej ma spad w kierunku wschodnim na dz. nr [...], przechodzącego przez narożnik skarpy oddzielającej dz. nr [...] i [...] i od tego miejsca skręcającego w kierunku NW na nieużytki znajdujące się na zapleczu zabudowań gospodarczych ulokowanych w północno-wschodniej części dz. nr [...] i kończącego się na tej działce na wysokości dolnej skarpy i budynku mieszkalnego [...] usytuowanego na dz. nr [...]. Trasę nakazanego rowu odwadniającego wskazano na mapie Geoportal w skali 1:500, stanowiącej załącznik nr [...] do ww. decyzji. Zaznaczono przy tym, że zadaniem rowu odwadniającego będzie zbieranie części wód opadowych spływających z dz. nr [...] i nr [...] oraz zabudowań ulokowanych na tych działkach i odprowadzanie w narożną część dz. nr [...], a tym samym zmniejszenie ilości wód opadowych płynących na skarpę górną oddzielającą dz. nr [...] od dz. nr [...], a po niej także na skarpę dolną, skutkiem czego nie będzie dochodzić do powstawania szkód na dz. nr [...] i w znajdującym się na niej budynku mieszkalnym [...]

W uzasadnieniu powyższej decyzji organ pierwszej instancji przedstawił przebieg postępowania w sprawie. Organ wskazał, że podstawą do ponownego rozpatrzenia sprawy dotyczącej zmiany stanu wody na gruncie na dz. nr [...], nr [...] i nr [...] w P. ze szkodą na dz. nr [...] i w obrębie znajdujących się tam zabudowań było uchylenie w całości w lutym 2004 r. przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzji Wójta Gminy P. z dnia 6 grudnia 2003 r., znak [...], odmawiającej nakazania ówczesnemu właścicielowi dz. nr [...] J. C. przywrócenia stanu poprzedniego tej działki wobec uznania, że nie doszło do naruszenia stanu wody na gruncie – i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Jednocześnie organ podał, że do wznowienia postępowania administracyjnego doszło w lutym 2016 r. po powiadomieniu stron przy uwzględnieniu stanu własności dz. nr [...] i nr [...], których właścicielem jest E. N. oraz dz. nr [...], której właścicielami są nadal C. B. i K. B.. Organ I instancji wskazał dalej, że w trakcie wznowionego postępowania w dniu 2 marca 2016 r. dokonano ponownie oględzin w terenie z udziałem stron oraz biegłego, w przebiegu których ustalono, że skarpa graniczna pomiędzy dz. nr [...] a dz. nr [...] (skarpa górna), jak też skarpa dolna na dz. nr [...] (w sąsiedztwie budynku mieszkalnego), są miejscami zdewastowane na skutek działalności wód opadowych spływających od strony dz. nr [...] (zaobserwowane są wyrwy, wyżłobienia, dziury w obu skarpach, wypłukany materiał ziemny gromadzący się wzdłuż ściany budynku), a przy tym dochodzi też do podmakania fundamentów budynku mieszkalnego. Organ I instancji podkreślił, że według oświadczenia C. B. ww. szkody były efektem napływu nadmiernej ilości wód opadowych na przygraniczną strefę dz. nr [...] i nr [...], jako że wody opadowe biorą się nie tylko z dz. nr [...], ale też z dz. nr [...] oraz z dachu stodoły na tej działce i mającej spad na tę strefę, czego dowodzi stan techniczny obu skarp (górnej i dolnej) na jego dz. nr [...], gdzie nie ma zniszczeń, bo ilość wód opadowych z jego dz. nr [...] jest zagospodarowywana na tej działce. Organ I instancji dodał przy tym, że C. B. domagał się wykonania przez właściciela dz. nr [...] i nr [...], tj. przez E. N., urządzeń zapobiegających szkodom w jego nieruchomości, a mianowicie rowu odwadniającego zbierającego część wód opadowych spływających z dz. nr [...] i nr [...] oraz przekierowującego je na dz. nr [...] (nieużytki w północno-wschodniej części tej działki), gdzie powinny zostać zagospodarowane przez właściciela dz. nr [...] i nr [...]. Ponadto organ I instancji zaznaczył, że w trakcie spotkania w dniu 2 marca 2016 r. J. C., reprezentujący córkę E. N., oświadczył, iż nie jest winien szkodom powstałym na dz. nr [...] i w zabudowaniu C. B. przez spływające wody opadowe z dz. nr [...] i nr [...], ponieważ w jego ocenie, taki jest naturalny kierunek spływu wód w tym rejonie, a on nie dokonywał w tym zakresie żadnych zmian, bowiem wody opadowe płynęły zawsze w tym kierunku. Dlatego też nie zgodził się on na to, aby musiał wykonywać jakiekolwiek urządzenia rozdzielające wody opadowe na te, które będą płynąć na jego działkę, oraz na te, które będą kierowane na dz. nr [...]. Wskazano również, że według J. C., kwestia wód opadowych na dz. nr [...] powinna być rozwiązana we własnym zakresie przez właściciela dz. nr [...] C. B. i K. B.. Organ I instancji podał również, że na podstawie materiałów zgromadzonych w Urzędzie Gminy P. oraz zebranych w trakcie wizji terenowej (w tym wypowiedzi stron), a także na bazie wykonanych pomiarów geodezyjnych w obrębie przedmiotowych dz. nr [...], nr [...] i nr [...] oraz działek sąsiednich opracowana została w maju 2016 r. przez biegłego ekspertyza wodnoprawna do prowadzonego postępowania administracyjnego dla dz. nr [...], nr [...] i nr [...] w P. . Następnie Wójt Gminy P. pismem z dnia 31 maja 2016 r., znak: [...] powiadomił strony o możliwości zapoznania się z ekspertyzą i wniesienia do niej uwag, z której to możliwości strony nie skorzystały. Organ I instancji zaznaczył, że podczas prowadzonego postępowania dokonano oceny wyglądu i stanu geotechnicznego obu skarp ograniczających od południa miejsce lokalizacji budynku mieszkalnego, w następstwie czego stwierdzono w kilku miejscach na zboczach skarpy obrywy, wyżłobienia i zagłębienia mające niekiedy zasięg kilku metrów, licząc zarówno od góry do podnóża skarp, jak też i w poprzek zbocza skarp, przy czym uszkodzenia i wyrwy w skarpach występowały wyłącznie w zachodniej części, na odcinku od granicy (miedzy granicznej) pomiędzy dz. nr [...] i nr [...], aż do końca dz. nr [...] (po kierunku W-E). Organ I instancji dodał przy tym, że nie było ich na odcinku wschodnim, tj. w obrębie dz. nr [...], co zdaniem organu świadczyć mogło o dużym napływie wód opadowych od strony dz. nr [...] i nr [...], należących do E. N., które to wody nie ulegały rozsączkowaniu i łagodnemu spływowi w kierunku NW na nieużytki na dz. nr [...], tylko spływały kaskadowo i gwałtownie poprzez skarpy na dz. nr [...] i znajdujący się poniżej dom mieszkalny C. B. i K. B.. Ponadto, w ocenie organu I instancji, zaobserwowany podwyższony narożnik dz. nr [...] (na granicy z dz. nr [...]) uniemożliwia spływ części wód opadowych z dz. nr [...] i nr [...] na nieużytki w północno-wschodniej części dz. nr [...], ale przekierowuje je wcześniej w kierunku E, aby płynęły wzdłuż granicy dz. nr [...] i nr [...], a następnie spływały na skarpy górną i dolną, czyniąc szkody w nich, jak też w znajdującym się poniżej budynku mieszkalnym na dz. nr [...] C. B. i K. B.. Tym samym zdaniem organu I instancji w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia przez E. N. (właściciela dz. nr [...] i nr [...]) art. 29 ust. 1 ustawy Prawo wodne, poprzez zmianę kierunku odpływu części wód opadowych z dz. nr [...] i nr [...] oraz przez odprowadzanie wód opadowych z ww. działek na dz. nr [...] należącą do C. B. i K. B., ze szkodą dla ich nieruchomości.

Odwołanie od decyzji Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r. złożyła E. N., zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77, art. 107 § 1 i 2 k.p.a. oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 29 ust. 1 i 3 ustawy – Prawo wodne. W uzasadnieniu podano, że zaskarżona decyzja została wydana w sytuacji nieprzeprowadzenia w sposób prawidłowy postępowania dowodowego, braku prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z pominięciem dowodów wskazywanych przez odwołującą się. Zdaniem odwołującej się, organ I instancji oparł w całości zapadłe rozstrzygnięcie jedynie na wadliwych i nieprawidłowych wnioskach ekspertyzy wodnoprawnej mgr inż. M. P., która – w jej ocenie – nie tylko, że zawierała szereg błędów i nieścisłości, ale nie odpowiadała na zasadnicze z punktu widzenia przepisów art. 29 ust. 1 u.p.w. zagadnienie, tj. na czym polegają zmiany stosunków wodnych na dz. nr [...] i nr [...] oraz czy w ogóle takie zmiany nastąpiły i kto ich dokonał. Odwołująca się wskazała, że postępowanie w tej sprawie toczy się od początku lat XXI w. i zaznaczyła, że od wydania przez Wójta Gminy P. decyzji z dnia 6 grudnia 2003 r., znak: OR [...], odmawiającej nakazania J. C. przywrócenia stanu poprzedniego dz. nr [...] i uznającej, że nie doszło do naruszenia stosunków wodnych na gruncie, istniejący stan na gruncie – odnośnie dz. nr [...], stanowiącej własność C. B. nie uległ zmianie. Odwołująca się wskazała, że działka ta ma nadal mocno obniżony poziom w stosunku do dz. nr [...], stanowiącej jej własność (następczyni prawnej J. C.), na dz. nr [...] usytuowana jest niczym nie zabezpieczona skarpa, a także, że wokół budynku mieszkalnego zlokalizowanego na dz. nr [...] wylano beton, uniemożliwiający naturalne wsiąkanie wód opadowych. W ocenie odwołującej się, te właśnie uwarunkowania dokonane przez samego wnioskodawcę C. B. powodują, iż jego teren jest zalewany, ale wyłącznie w czasie deszczy nawalnych. Ponadto odwołująca się podała, że stan dz. nr [...] i nr [...] również nie uległ żadnym zmianom od kilkudziesięciu lat, tj. nie zostały na nich wykonane żadne prace, które miałyby spowodować zmianę stosunków wodnych na gruncie, zaś budynek mieszkalny, stodoła, obora, chlew i szopa zostały wzniesione dużo wcześniej, niż budynek mieszkalny i budynek gospodarczy C. B.. Odwołująca się podniosła przy tym, że zarówno poprzedni właściciel dz. nr [...] i nr [...] – J. C., jak i obecny właściciel – E. N., nie dokonywali żadnych prac, które mogłyby spowodować zmiany stosunków wodnych, a jedyną osobą, która prac takich dokonała był C. B., jako że obniżył on poziom swojej działki w stosunku do działek odwołującej, które ówcześnie były położone na jednym poziomie. W ocenie odwołującej się wykonanie przez C. B. wykopu ziemnego o głębokości od 3,5 m do 4,5 m oraz wzniesienie niczym nie zabezpieczonej skarpy spowodowało, że woda w sposób naturalny spływa z działek E. N. na dz. nr [...]. Jednocześnie odwołująca się podkreśliła, że nie odprowadza wód opadowych na dz. nr [...], nie posiada żadnych urządzeń, które miałyby wodę opadową odprowadzać na działkę sąsiada C. B., a spływ tej wody w kierunku dz. nr [...] wynika z takiego ukształtowania terenu, sztucznie utworzonego przez samego C. B.. Zdaniem odwołującej się, również ekspertyza wodnoprawna sporządzona przez mgr inż. M. P., w oparciu o którą została wydana zaskarżona decyzja, była obarczona szeregiem błędów i nieścisłości, zaś organ l instancji w sposób bezkrytyczny przyjął ustalenia z niej wynikające za własne, co w ocenie odwołującej powinno stanowić podstawę do zmiany decyzji. Odwołująca się wskazała, że biegły jako hydrolog na załączonej w ekspertyzie mapce zaznaczył spływanie wód opadowych sprzecznie z prawami fizyki, albowiem wynika z niej, że woda płynie "pod górę". Ponadto w opinii biegły użył sformułowania, iż E. N. "odprowadza wodę", natomiast odwołująca się wskazała, że nie posiada na swojej działce żadnych urządzeń służących odprowadzaniu wód opadowych, które miałyby kierować te wody na dz. nr [...], jako że woda płynie od kilkudziesięciu lat w sposób naturalny.

W ocenie odwołującej się, biegły błędnie uznał, że narożnik działki E. N. jest podniesiony, albowiem istnieje tam jedynie naturalne wzniesienie dz. nr [...] w jej środkowej części, będące pozostałością po tzw. "buli", którą zlikwidował C. B. z tym, że na jego działce była ona wyższa. Odwołująca się wskazała, że granica działek jest wyższa, gdyż nie było możliwości dojazdu maszynami rolniczymi do granicy działki, ponieważ groziłoby to upadkiem ze skarpy wykonanej właśnie przez C. B.. Ponadto, zdaniem odwołującej się, zauważone przez biegłego wyrwy i rowki, woda wyżłobiła naturalnie w następstwie deszczu nawalnego z 2006 r., który spowodował w obrębie całej miejscowości szereg poważnych szkód. W ocenie odwołującej się, biegły nie był osobą zupełnie zorientowaną co do sposobu użytkowania dz. nr [...] i nr [...], które są działkami rolnymi i prowadzone są na nich uprawy ziemne. Odwołująca się zaznaczyła, że na działkach tych widać było w trakcie dokonywanej wizji przez biegłego zaorane pole (w tzw. ostrej skibie), co – zdaniem odwołującej się – biegły niezasadnie poczytał za wyżłobienia poczynione przez wodę. E. N. wskazała, że to wyłącznie w związku z działaniami C. B. dochodzi do zlewania się wód opadowych na jego dz. nr [...], jak również degradacji dz. nr [...] i nr [...], stanowiących własność E. N., w tym w szczególności dz. nr [...], gdyż wobec notorycznego obrywania się skarpy utworzonej przez C. B., działka ta utraciła swoje naturalne oparcie, ulega również obrywaniu się, a wobec powyższego nie było możliwe jej użytkowanie rolne w pełni, gdyż wjazd na jej skraj maszynami rolniczymi należało uznać za niebezpieczny (przepaść nad skarpą). Wreszcie, odwołująca się podniosła, że biegły wnioskując o wykonanie rowu odwadniającego, który miałaby wykonać, stwierdził, iż jego ujście miałoby być wyprowadzone na nieużytki na dz. nr [...], którymi w jego ocenie są znajdująca się tam szopa, krzewy i sad owocowy. W ocenie odwołującej się, organ I instancji nie wykazał, iż E. N. jako właścicielka dz. nr [...] i nr [...] dokonała jakichkolwiek zmian na swoim gruncie, które skutkowałyby zmianą stosunków wodnych i wyrządzały szkodę C. B., jako właścicielowi sąsiedniej dz. nr [...] zwłaszcza, że z oględzin terenu dokonanego z udziałem stron wynikało, iż zmian na swoim gruncie, skutkujących zalewaniem dz. nr [...], podczas tzw. deszczy nawalnych, dokonał sam C. B. poprzez obniżenie poziomu swojej działki w stosunku do działek E. N. oraz nadsypanie skarpy, które to działanie może być poczytywane za jedyną przyczynę zalewania terenu dz. nr [...]. Zdaniem odwołującej się, pomimo powołania w sprawie biegłego w zakresie hydrologii, opinia przez niego sporządzona powinna być uznana za nieprzydatną dla wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, a nadto nierzetelną i wadliwą, bowiem zawiera ona szereg uchybień i nieprawidłowości, jej wnioski są sprzeczne z rzeczywistym stanem faktycznym istniejącym na gruncie, zawiera nieprawdziwe stwierdzenia (np. to, iż woda według biegłego płynie pod górę), a także nie wskazuje na czym miało polegać odprowadzanie wód opadowych przez E. N.. W ocenie odwołującej się, biegły całkowicie pominął okoliczność, iż to na dz. nr [...], stanowiącej własność C. B. zostały dokonane przez niego zmiany skutkujące tym, iż wody opadowe spływając naturalnie – spływają na jego działkę. Tym samym, zdaniem odwołującej się, organ I instancji nie dokonał w sposób wnikliwy oceny wartości dowodowej opinii, jej wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, decyzją z dnia 17 października 2016 r., znak [...], uchyliło zaskarżoną decyzję Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r. w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Decyzja ta została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 21 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Kr [...], w którym Sąd skonstatował naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. i wskazał w szczególności, że "to organ odwoławczy, rozpoznając odwołanie, powinien odnieść się w pierwszej kolejności do wszystkich, podniesionych zarzutów, a nie przenosić je na organ pierwszej instancji, uchylając decyzję tego organu. Brak odniesienia się przez organ odwoławczy do podnoszonych przez stronę zarzutów, w sytuacji kiedy nie zachodzą przesłanki art. 138 § 2 k.p.a., stanowi naruszenie prawa procesowego mającego wpływ na wynik sprawy, bo uniemożliwia rozstrzygnięcie sprawy co do istoty lub zakończenie postępowania w inny sposób. Obowiązkiem organu odwoławczego jest bowiem ustosunkowanie się w uzasadnieniu swej decyzji do wszystkich żądań, zarzutów i wniosków strony, zwłaszcza zawartych w odwołaniu. Dlatego też ponownie rozpatrując sprawę SKO w K. powinno przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego wyrażonych w przepisach art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a., z jego ukierunkowaniem na wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do rozpatrzenia zarzutów odwołania E. N. w zbiegu ze stanowiskiem organu I instancji i wnioskującego C. B..

W dniu 5 grudnia 2017 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydało opisaną na wstępie decyzję, mocą której uchyliło zaskarżoną decyzję Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r. w całości i orzekło o odmowie wydania E. N., właścicielowi działek nr [...] i [...] w miejscowości P., nakazu przywrócenia ww. działek do stanu poprzedniego bądź wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ odwoławczy przedstawił przebieg uzupełniającego postępowania dowodowego, także zwrócił uwagę na sporządzoną w sprawie ekspertyzę wodnoprawną, z której wynika, że w dniu 2 marca 2016 r. odbyło się rozpoznanie terenowe z udziałem stron postępowania, podczas tego rozpoznania wykonano pomiary geodezyjne mające na celu sporządzenie przekrojów geodezyjnych. Biegły we wnioskach wskazał: "stwierdza się, że odprowadzanie wód opadowych z działek nr [...] i [...] należących do p. E. N. na działkę nr [...] należącą do pp. C. i K. B. powoduje szkody wokół budynku mieszkalnego (niszczenie skarp ziemnych, zamulanie, zalewanie terenu), jak i w samym budynku (podmakanie fundamentów) ul. [...] znajdującym się na tej działce (...)". Przytoczywszy ten wniosek ekspertyzy, organ zaznaczył, że się z nim nie zgadza i dalej przedstawił argumenty na poparcie swojego stanowiska.

Organ odwoławczy wyjaśnił, że działki nr 430, [...] i [...] położone są w środkowo-południowej części miejscowości P., na północnym zboczu wzniesienia. Działki te są wykorzystywane rolniczo pod uprawy sezonowe, za wyjątkiem północnych, przydrożnych części zajętych pod zabudowę mieszkalno-gospodarczą. Budynek mieszkalny C. B. usytuowany jest w północnej części działki nr [...], która od strony południowej, tj. od strony pól kończy się dwiema skarpami: górną i dolną, a pomiędzy nimi znajduje się taras pośredni. Górna skarpa w części wschodniej znajduje się w całości na działce nr [...], natomiast w części zachodniej krawędź góry skarpy jest też granicą pomiędzy działką nr [...] E. N. oraz działką nr [...] C. i K. B.. Dolna skarpa oraz taras pośredni znajdują się już w całości na działce nr [...]. Różnica wysokości pomiędzy skarpą górną a tarasem pośrednim waha się w przedziale od 1,4 m (część wschodnia) do 2,2 m (część zachodnia), natomiast różnica wysokości pomiędzy skarpą dolną a poziomem gruntu przy budynku mieści się w przedziale od 1,8 m (część wschodnia) do 1,9 m (część zachodnia). Widok otoczenia budynku C. B. od strony ulicy oraz od strony pól, a także skarpy z tarasem pośrednim przedstawiono w materiale zdjęciowym zamieszczonym w załączniku nr [...] do ekspertyzy (zdjęcia: 1-9 i 11-13). Autor ekspertyzy stwierdził, iż w kilku miejscach na zboczach skarp znajdują się obrywy, wyżłobienia i zagłębienia, a uszkodzenia te i wyrwy występują wyłącznie w zachodniej części, na odcinku od granicy pomiędzy działkami nr [...] i [...] aż do końca działki nr [...], nie ma ich na odcinku wschodnim (w obrębie działki nr [...]), co jego zdaniem świadczy o dużym napływie wód opadowych od strony działek nr [...] i [...] należących do E. N..

Następnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze przytoczyło treść art. 29 ustawy Prawo wodne i wskazało, że dla zastosowania tego przepisu niezbędnym jest ustalenie, czy właściciel działki swym działaniem spowodował zmianę stanu wody na gruncie oraz czy zmiana ta szkodliwie oddziałuje na grunty sąsiednie. Oznacza to, że pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie a szkodliwym oddziaływaniem zachodzić musi związek przyczynowo – skutkowy. Ustawa Prawo wodne nie zawiera definicji "zmiany stanu wody na gruncie". Jednakże analiza przepisu art. 29 tej ustawy prowadzi do wniosku, że spowodowanie przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie, dające organom podstawę do zastosowania sankcji, o jakiej mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, to takie działanie, które ingeruje w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi czy też hydrologicznymi. Zastosowanie przez organy administracji publicznej wskazanej w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne normy prawnej wymaga precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego, w szczególności jaki był ostatnio stan wody na gruncie, czy doszło do jego zmiany, czy nastąpiła zmiana kierunku odpływu wody opadowej, a jeśli tak – z jakiej przyczyny, w szczególności czy dokonane zmiany spowodowały szkody na gruntach sąsiednich.

Organ odwoławczy uznał, że właściciele (dawny i obecny) działek nr [...] i [...] w miejscowości P. nie dokonali zmian stanu wody na gruncie. Wody opadowe spływają z działek nr [...] i [...] na działkę nr [...] i taki jest naturalny kierunek spływu wód. Nie zmienili naturalnego ukształtowania terenu przez np. nawiezienie ziemi czy wykopanie rowu, nie wykonali robót budowlanych czy też innego rodzaju prac, powodujących określone zmiany na swoim gruncie. Ustalenie to powoduje zaś, iż bezprzedmiotowe staje się badanie, czy zmiana ta szkodliwie oddziałuje na grunty sąsiednie, ponieważ nie ma żadnej zmiany stanu wody z ich strony. W ocenie organu odwoławczego, to sam wnioskodawca, tj. C. B., dokonał działań, które mogły wpłynąć na stan wody na gruncie, takich jak wybudowanie skarpy, obniżenie poziomu terenu działki nr [...] w stosunku do działek nr [...] i [...], wybudowanie budynku na działce nr [...] i wybetonowanie terenu wokół tego budynku. Wybudowanie skarp doprowadziło do powstania różnicy wysokości, a to może mieć wpływ na to, że wody opadowe od strony działek nr [...] i [...] nie ulegają rozsączkowaniu i łagodnemu spływowi, a spływają kaskadowo i gwałtowanie poprzez skarpy na działkę nr [...]. Również wyprofilowanie terenu pod budynek mogło się przyczynić do tego, że woda zatrzymuje się na działce nr [...], a nie spływa zgodnie z naturalnym nachyleniem terenu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze zwróciło uwagę na to, że C. B. potwierdził, że przed budową budynku mieszkalnego nie było problemu ze spływem wód opadowych z pól, bowiem stary dom stał w innym miejscu, bliżej zabudowań gospodarczych J. C., więc woda mogła płynąć w większym stopniu po zboczu pagórka, nie czyniąc większych szkód, bo teren był pusty. Również P. B., matka C. B., zeznała, iż przed wybudowaniem budynku i skarpy nie dochodziło do zalewania działki nr [...], a obecnie dzieje się tak tylko przy dużych ulewach (protokół z wizji terenowej, załącznik nr [...] do ekspertyzy).

Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyjaśniło, że wykorzystało ustalenia stanu faktycznego dokonane przez biegłego, natomiast to organ jest uprawniony do badania czy zaszły przesłanki z art. 29 ustawy Prawo wodne, ponieważ organ prowadzący sprawę ocenia też ekspertyzę i bada przede wszystkim czy sąsiad dokonał zmian stanu wody na gruncie - bo to jest podstawowa przesłanka, bez której bezprzedmiotowe jest dalsze prowadzenie postępowania. W tym postępowaniu nie ma znaczenia zalewanie terenu, jeżeli nie jest ono spowodowane zmianami stanu wody dokonanymi przez sąsiada.

Pismem z dnia 16 stycznia 2018 r. C. B. wniósł skargę na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Skarżący zarzucił zaskarżonej decyzji: 1) brak uczciwej analizy i oceny prawdziwego stanu na działce nr [...] przez pracowników SKO w K., którzy omijają fakty widoczne na zdjęciach i filmach, będących najlepszym dowodem ukazującym spływającą spotęgowaną wodę opadową zamieniającą się w błotną kaskadę wodospadową; 2) brak reakcji na dodatkową wodę spływającą z dachu stodoły p. [...] i gnojowicy z obory usytuowanej przy działce nr [...], zasilających spływ wód opadowych na działkę nr [...]; 3) nie branie pod uwagę dowodu (załączonego zdjęcia) ukazującego zmianę kierunku wody dokonanego przez p. [...] na działce nr [...], która zabezpieczając swoje budynki gospodarcze przed zalewaniem, utworzyła poprzez odpowiednią orkę obwałowania (które zarosło trawą i krzakami a odkrzaczenia dokonano dopiero w ubiegłym roku) z rowem odprowadzając większą część wody opadowej z działki nr [...] na działkę [...], która z kolei zasilona dodatkowo opadami ze stodoły potęguje spływ wody opadowej na działkę nr [...] powodując niewyobrażalne szkody nie tylko budynku mieszkalnego, ale i terenu wokół niego; 4) omijanie art. 29 ust. 3, który mówi o przywróceniu stanu poprzedniego i wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom sąsiada. W ocenie skarżącego absurdalny jest pogląd SKO, że to on jest winien zaistniałej sytuacji. Skarżący nie zgadza się z twierdzeniem, że sąsiad nie jest winny, ponieważ nie zmienił kierunku spływu wód. W ocenie skarżącego decyzją Wójta Gminy P. podjęta 29 czerwca 2016 r. jest sprawiedliwa i oparta na opinii kompetentnej osoby. Wyjaśniając kwestię, dlaczego wcześniej nie było takiego problemu, skarżący wskazał, że: "za czasów naszych dziadków zabudowania sąsiadów znajdowały się równolegle do naszych obecnych budynków czyli ok. 10 m od głównej drogi (nasz dom i budynek gospodarczy obecnie i za czasów naszych dziadków był i nadal jest tak usytuowany). Natomiast sąsiad – młody gospodarz p. C. J. – ojciec p. [...] z zabudową wyszedł ok. 200 m w górę. Wybudowana chlewnia, stodoła, piwnice najazdowe i coroczne robienie tzw. "kopców" (przechowywanie buraków na zimę), obwałowanie ziemią i wielkie zakrzaczenie jest przyczyną naszego nieszczęścia, którego SKO w K. nie chce zrozumieć".

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie w pełni podtrzymując swoje stanowisko zawarte w uzasadnieniu zakwestionowanej decyzji. O oddalenie skargi wniosła także uczestniczka E. N..

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje.

Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369, dalej "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, stosując środki określone w ustawie. Kontrola sądu polega na zbadaniu, czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawę do stwierdzenia jego nieważności, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z dyspozycją art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd nie rozstrzyga sprawy administracyjnej merytorycznie, lecz ocenia zgodność aktu z przepisami prawa.

Kontrolując zaskarżoną decyzję zgodnie ze wskazanymi wyżej kryteriami, należało uznać, że odpowiada ona prawu i nie ma podstaw do pozbawienia jej mocy wiążącej. Skarga okazała się niezasadna.

Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięć organów obu instancji – choć były one odmienne – stanowił obowiązujący naówczas przepis art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2017 r., poz. 469 ze zm., pr.wod.), który stanowił, że jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.

Dokonując wykładni powyższego przepisu, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że jego celem było zapewnienie niepogorszonego stanu stosunków wodnych na gruntach, zakaz ingerencji w faktyczny stan wód na gruntach, jeśli może to szkodliwie oddziaływać na grunty sąsiednie. Działaniami właściciela gruntu, powodującymi "zmiany stanu wody na gruncie" w rozumieniu art. 29 pr.wod., były tylko takie działania, które ingerują w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi czy też hydrologicznymi. W orzecznictwie wskazywano typowe przypadki działań, które mogą spowodować odnośną zmianę stanu wody na gruncie – takie jak: zmiana naturalnego ukształtowania terenu, wykonanie robót budowlanych polegających np. na wybetonowaniu działki lub wzniesieniu murowanego ogrodzenia, wykonanie innego rodzaju prac, powodujących określone zmiany na gruncie właściciela nieruchomości.

Przesłankami warunkującymi wydanie jednego z nakazów, o jakich mowa art. 29 ust. 3 pr.wod. były: zmiana stanu wody na gruncie i szkodliwe oddziaływanie takiej zmiany na nieruchomości sąsiednie. A zatem, aby wydać decyzję na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy – Prawo wodne konieczne było ustalenie: po pierwsze, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na gruncie i, po drugie, czy zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie (por. wyrok NSA z 25 lipca 2012 r., II OSK [...], CBOSA). Rzecz jasna, badanie w toku postępowania administracyjnego tej drugiej przesłanki staje się potrzebne dopiero wtedy, gdy w sposób pozytywny zostanie zweryfikowana pierwsza.

Stosowaniu art. 29 ust. 3 pr.wod. towarzyszą uwarunkowania temporalne; stan stosunków wodnych, który istnieje przez długi czas i nie jest kwestionowany, trzeba uznać za ustabilizowany i zastany. Odległych w czasie zdarzeń, które doprowadziły do jego ukształtowania, nie można już rozpatrywać w kategoriach zmiany stanu wód na gruncie. Przeciwnie, to on staje się przedmiotem ochrony i ingerencja weń za taką zmianę mogłaby być uchodzić. Dlatego też w ramach postępowania prowadzonego na podstawie powołanego przepisu nie ocenia się wszelkich zmian, jakie na przestrzeni nawet wielu lat zachodziły na badanym terenie. Gdyby nawet przyjąć, że takie zmiany miały miejsce, a nie były one na drodze prawnej kwestionowane przez właścicieli gruntów sąsiednich, dokonywanie ustaleń sięgających daleko w przeszłość byłoby nieracjonalne i nieuzasadnione (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 31 października 2013 r., II SA/Kr [...], CBOSA).

Transponując powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że – jak trafnie zauważył organ odwoławczy – w perspektywie czasu, która może być brana pod uwagę w niniejszym postępowaniu E. N. ani jej poprzednik prawny nie dokonali żadnej ingerencji w istniejące stosunki wodne. Zebrany materiał dowodowy nie pozwala na zidentyfikowanie żadnej czynności, która choćby potencjalnie mogła za taką ingerencję uchodzić.

Z treści zeznań i oświadczeń składnych w toku postępowania, a nawet z treści samej skargi, w której skarżący formułuje odpowiedź na pytanie, dlaczego wcześniej nie było problemu – wynika, że skarżący upatruje owej czynności ingerującej w stosunki wodne we wzniesieniu zabudowań (w innej niż poprzednio lokalizacji) na nieruchomości E. N., dokonanym ongiś przez jej poprzedników prawnych. W ocenie Sądu, działania te, podejmowane zasadniczo w latach 60-tych i 70-tych, a częściowo także na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku i naówczas niekwestionowane – w założeniu nie mogą być współcześnie kwalifikowane jako zmiana stanu wody na gruncie w rozumieniu art. 29 ust. 3 pr.wod. Nie bez znaczenia jest też sekwencja zdarzeń – wszak budynek mieszkalny skarżącego, w którym mają ujawniać się szkody, powstał wiele lat po wzniesieniu zabudowań przez poprzedników prawnych E. N.. Zasadnie organ odwoławczy zwrócił uwagę również na to, że to przez samego skarżącego zostały następczo dokonane czynności, które mogą nie pozostawać bez wpływu na stosunki wodne (wybudowanie skarpy, obniżenie poziomu terenu działki nr [...] w stosunku do działek nr [...] i [...], wybetonowanie terenu wokół budynku).

W ocenie Sądu, zarzuty skargi dotyczące braku uczciwej analizy i oceny stanu na działce nr [...], braku reakcji na wodę spływającą z dachu stodoły i gnojowicy z obory, tworzenia "odpowiedniej" orki, pominięcia dowodu ze zdjęć, omijania art. 29 ust. 3 pr.wod. – jawią się, na tle poczynionych rozważań oraz zebranego materiału dowodowego, jako niezasadne. W szczególności wspomniany materiał dowodowy nie potwierdza zarzutów dotyczących tworzenia "obwałowań" oraz kierowania na działkę skarżącego wody spływającej z dachu stodoły czy też gnojowicy z obory; woda spływa na działkę E. N., zaś obora usytuowana jest na działce, która nie sąsiaduje z działką skarżącego.

Ze względu na powyższe, na podstawie art. 151 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji wyroku.



Powered by SoftProdukt