drukuj    zapisz    Powrót do listy

6110 Podatek od towarów i usług, Podatek od towarów i usług Podatkowe postępowanie, Naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego, Oddalono skargę, I SA/Bk 244/21 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2022-01-12, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

I SA/Bk 244/21 - Wyrok WSA w Białymstoku

Data orzeczenia
2022-01-12 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2021-05-26
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Sędziowie
Andrzej Melezini /przewodniczący/
Marcin Kojło
Paweł Janusz Lewkowicz /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6110 Podatek od towarów i usług
Hasła tematyczne
Podatek od towarów i usług
Podatkowe postępowanie
Skarżony organ
Naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2016 poz 710 art. 120 par.1
Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług
Dz.U. 2020 poz 1325 art. 193 par.1, 2 i 4
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa - t.j.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Andrzej Melezini, Sędziowie asesor sądowy WSA Marcin Kojło, sędzia WSA Paweł Janusz Lewkowicz (spr.), Protokolant starszy sekretarz sądowy Marta Marczuk, po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 12 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi M. G. na decyzję Naczelnika P. Urzędu Celno-Skarbowego w B. z dnia [...] marca 2021 r., nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za styczeń i luty 2016 r. oddala skargę

Uzasadnienie

Naczelnik P. Urzędu Celno-Skarbowego w B. decyzją z [...] listopada 2020 r., nr [...] dokonał M. G., odmiennego, aniżeli zadeklarowano, rozliczenia w podatku od towarów i usług za styczeń i luty 2016 r. W wyniku przeprowadzonego postępowania organ pierwszej instancji stwierdził m.in., że podatnik w rejestrze sprzedaży za ww. miesiące 2016 roku ewidencjonował wystawione na rzecz nabywców pojazdów faktury VAT, w których wykazywał zaniżone wartości tych pojazdów.

Nie godząc się z ustaleniami powyższej decyzji M. G. (dalej: "skarżący") złożył odwołanie, w którym zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych, rzutujące na końcowe ustalenia i kwalifikację prawną decyzji. Wskazał, że nie pobierał od kupujących większej kwoty pieniędzy za samochód niż to, co deklarował na fakturze.

Naczelnik P. Urzędu Celno-Skarbowego w B[...] po rozpoznaniu odwołania, decyzją z [...] marca 2021 r. nr [...] utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy.

W sprawie ustalono, że w badanym okresie skarżący prowadził działalność gospodarczą pod nazwą Handel Komisowy Pojazdami Samochodowymi i Sprzętem Rolniczym z siedzibą w Z.. W ramach swojej działalności dokonywał sprzedaży używanych samochodów, opodatkowując tę sprzedaż poprzez procedurę VAT marża. Sprzedawane samochody pochodziły z krajów Europy Zachodniej: Niemiec, Francji, Holandii, Danii. Nabywcami używanych samochodów były głównie osoby fizyczne z terytorium całej Polski.

Organ przytoczył treści przepisów art. 120 ust. 1 pkt 1-6 oraz ust. 4 ustawy

z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2016 r. poz. 710 ze zm. dalej: "u.p.t.u.") jako znajdujących zastosowanie w sprawie. Wskazał, że skarżący nabywał pojazdy od osób fizycznych, niebędących podatnikami podatku od towarów i usług. W trakcie przeprowadzonej kontroli celnoskarbowej dokonano weryfikacji faktur VAT marża wystawionych przez stronę w styczniu i lutym 2016 r.,

w zakresie cen sprzedaży. W oparciu m.in. o zeznania świadków ustalono, że część wystawionych faktur nie dokumentowała rzeczywistej wartości sprzedaży. Na stronach 4-6 decyzji przedstawiono ceny wynikające z faktur wystawianych przez skarżącego i kwoty, jakie świadkowie wskazali jako ceny przez nich zapłacone za pojazdy. Na podstawie tego zestawienia przyjęto, że sprzedaż ww. pojazdów skarżącego dokumentowano fakturami, na których podawano zaniżone kwoty sprzedaży zbytych samochodów.

Organ przesłuchał też osoby, które miały dokonywać pośrednictwa

w sprzedaży: P. W., R. J., E. M., G. S.

Wskazał jednak, że żaden z nich nie potwierdził, aby od strony formalnej organizował zbycie samochodu skarżącego. Nikt nie posiadał druków faktur

z pieczęciami i podpisami skarżącego, które były przekazywane nabywcy samochodu. Przeciwnie - w trakcie zeznań wskazywano, że wszystkimi sprawami formalnymi zajmował się skarżący. Organ wskazał, że powyższe ustalenia przeczą sugestiom strony, że cena w ujawnionych w sprawie przypadkach sprzedaży pojazdów mogła być wyższa ze względu na dokonywane naprawy przez "pośredników". Ponadto organ zauważył, że skarżący w ten sposób zaprzecza swoim wcześniejszym wyjaśnieniom, z których wynika, że sam dokonywał napraw.

W dokumentach są dowody zakupu części zamiennych, przeglądów. Fakt dokonywanych napraw przez skarżącego potwierdził ponadto jego syn - D. G.. Organ zwrócił uwagę, że zeznania świadków nie wskazują też, aby współpraca ze skarżącym miała polegać na publikowaniu przez nich ogłoszeń o sprzedaży pojazdów. Twierdzenia takie są ponadto sprzeczne z wcześniejszymi wyjaśnieniami strony i D. G. wskazującymi, że to D. G. publikował ogłoszenia. Wyjaśnieniom skarżącego o rzekomym umieszczaniu ofert przez pośredników przeczą też niektóre wyjaśnienia nabywców, np. W. J. Na fakt publikowania ofert w internecie i zaniżania kwot na fakturach przez skarżącego wskazują zaś zeznania S. B.

i M. G.

Organ zwrócił uwagę, że wyjaśnienia i zeznania strony skarżącej oraz D. G. wskazują na sprzeczności prezentowanego stanu faktycznego przez Skarżącego. Z jednej strony twierdził on, że samochody przeważnie stały u niego (protokół przesłuchania z [...] marca 2018 r.) i nikt nie sprzedawał dla niego samochodów (protokół przesłuchania z dnia [...] sierpnia 2017 r.), następnie w piśmie z [...] marca 2019 r. twierdził, że sprzedaży dokonywał też przez pośredników. W prowadzonej kontroli skarżący przedłożył wykaz osób, które miały pośredniczyć w sprzedaży. W dniu [...] czerwca 2020 r., w trakcie kolejnego przesłuchania skarżący wypowiadając się na temat wykazu osób pośredniczących stwierdził, że nie zna większości osób na wykazie, oraz że powinna znać je żona, synowa i syn. Z kolei w trakcie przesłuchania z [...] czerwca 2020 r. zeznał, że: " W przypadku osób z wykazu osób pośredniczących w sprzedaży to żona ma wiedzę na ten temat a ja nie spisywałem tych osób. Z wyjaśnień żony skarżącego – M. G. – wynika natomiast, że kluczowe decyzje w działalności, w tym również odnośnie ewentualnego pośrednictwa w sprzedaży, podejmował skarżący i nie sporządzała ona żadnych wykazów osób pośredniczących w sprzedaży.

Wskazując na niespójność w wyjaśnieniach strony organ uznał, że skarżący wiedział o zaniżaniu cen na fakturze.

Podane przez organ sprzeczności w twierdzeniach skarżącego w trakcie prowadzonego postępowania, świadkowie wskazujący na kupno samochodu od skarżącego, przelewy pieniężne na konto skarżącego, czy wykazana zbieżność cen z oferty publikowanej przez ww. z kwotami podanymi przez świadków (str. 13-15 decyzji) wskazują, zdaniem organu, że nie można przyjąć za wiarygodne twierdzenia skarżącego, że nie pobierał on od kupujących większej kwoty pieniędzy za samochód niż to deklarował na fakturze. Faktu tego nie zmieniają zeznania świadków, wskazujących na nabycia samochodów poza komisem w Z. czy przypadki przelewu środków finansowych na inne konto niż skarżącego.

Organ podkreślił, że skarżący prowadząc samodzielnie działalność gospodarczą w zakresie handlu samochodami "od około 20 lat" musiał posiadać wiedzę na temat wartości sprowadzanych samochodów. Z zeznań części nabywców wynika, że podawał on przy ofercie sprzedaży informacje o cenie pojazdu. Ceny

w ofertach internetowych były zbliżone do kwot podawanych przez świadków za nabyte samochody. Dodatkowo inne zeznania świadków wskazują na to, że skarżący pobierał od kupujących większe kwoty pieniędzy za samochód niż to, co deklarował na fakturze.

Powołując się na zapisy ustawy o podatku od towarów i usług organ przyjął, że w sprawie kwotą sprzedaży pojazdów jest kwota całkowita, którą podatnik otrzymał lub też ma otrzymać z tytułu dostawy towarów od nabywcy lub osoby trzeciej (w tym także należność pobrana z tytułu tej dostawy przez osoby współpracujące z nią) wliczając w to otrzymane dotacje, subwencje i inne dopłaty bezpośrednio związane z dostawą, podatki, cła, opłaty i inne należności o podobnym charakterze oraz koszty dodatkowe, takie jak prowizje, koszty opakowania, transportu i ubezpieczenia którymi podatnik obciąża nabywcę (art. 120 ust. 1 pkt 5 u.p.t.u.). W sprawie niniejszej kwotami tymi są kwoty, jakie zeznali świadkowie, będący nabywcami pojazdów zbywanych przez skarżącego. Są to kwoty, które

w rozumieniu przepisu art. 120 ust. 1 pkt 5 u.p.t.u. są kwotami sprzedaży. Ewentualna przy tym współpraca osób wskazanych przez skarżącego w sprzedaży samochodów, które pobierać miały w imieniu skarżącego należności z tytułu realizacji dostawy towarów używanych, nie ma wpływu na ustalenia dokonane

w sprawie.

W sprawie uznano za nierzetelne faktury ujęte w tabelach 4-5 w decyzji organu pierwszej instancji w zakresie wykazanych w tych fakturach wartości sprzedaży pojazdów. Nierzetelne tym samym są też w tym samym zakresie księgi podatkowe za badany okres, gdyż nie odzwierciedlają one stanu rzeczywistego. Organ odwoławczy zaakceptował przyjęcie za podstawę opodatkowania danych wynikających z zeznań nabywców pojazdów i oszacowanie podstawy opodatkowania. Zaakceptował też dokonane przez organ wyliczenie podatku.

Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Decyzji zarzucił błędy

w ustaleniach faktycznych rzutujące na końcowe ustalenia i kwalifikację prawną. Wskazał na potrzebę ponownej weryfikacji i przesłuchania świadków w jego obecności w celu ustalenia, czy odbierał pieniądze za sprzedawane samochody i jakie to były kwoty. Wniósł też o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania pośredników na okoliczność wysokości pobieranych kwot pieniędzy za samochody. Podkreślił, że nigdy nie pobrał od kupującego większej kwoty pieniędzy za samochód niż to, co zadeklarował w fakturach.

W oparciu o te zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu skarżonego rozstrzygnięcia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje:

Skarga nie jest zasadna.

Przedmiotem skargi jest rozstrzygnięcie w przedmiocie podatku od towarów i usług ustalonego skarżącemu za miesiące styczeń i luty 2016 r.

W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 137) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności jej z prawem. Decyzja organu administracji publicznej podlega uchyleniu w wypadkach wskazanych w art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: p.p.s.a.), a zatem w sytuacji naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Zgodnie z art. 134 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób wskazany powyżej i z tego względu nie podlega uchyleniu.

Skarżący kwestionuje w sprawie prawidłowość przeprowadzonego postępowania dowodowego i przyjęte na tej podstawie ustalenia. Przyjąć należy, że sformułowane zarzuty skargi koncentrują się wokół naruszenia prawa procesowego. Sąd nie przychylił się do nich, podzielając jednocześnie ustalenia faktyczne dokonane przez organy w toku przeprowadzonego postępowania. Zdaniem sądu, stan faktyczny został przez organy ustalony prawidłowo, a zastosowanie przepisów prawa materialnego nie budzi zastrzeżeń.

W pierwszej kolejności sąd zauważa, że przepis art. 122 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1325; dalej: o.p) obliguje organy podatkowe do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Z kolei przepis art. 187 § 1 nakłada na organy podatkowe obowiązek dążenia w postępowaniu do udowodnienia każdego faktu przy wykorzystaniu wszelkich możliwych i legalnych środków dowodowych. Materiał dowodowy powinien być zebrany z urzędu i w tym samym trybie organ wyjaśnia wszelkie okoliczności faktyczne sprawy. Wprawdzie powyższa regulacja nie nakłada wprost na stronę obowiązku współdziałania z organem, to jednak w postępowaniu podatkowym to w interesie strony - jako najczęściej dysponenta właściwej dokumentacji - leży przedstawienie organowi dowodów przemawiających za jej twierdzeniami. Ponadto w ramach wykładni art. 122 o.p. w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się pogląd o obowiązku współdziałania podatnika z organami. W wyroku z dnia 7 lutego 2014 r sygn. akt II FSK 502/12 Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że celowościowa wykładnia art. 122 o.p. pozwala na wyprowadzenie wniosku, o obowiązku współdziałania podatnika z organami podatkowymi w celu prawidłowego określenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia podatkowego oraz że w pewnych sytuacjach - gdy wykazanie określonych faktów leży w interesie podatnika - obowiązek współdziałania przekształca się w ciężar udowodnienia przez podatnika korzystnych dla niego faktów. Przesłanką do takiego odczytania treści art. 122 o.p. jest okoliczność, że przepis ten nie nakłada na organ podatkowy obowiązku wyjaśnienia stanu faktycznego, lecz zobowiązuje go jedynie do podejmowania działań w celu wyjaśnienia tego stanu (zob. też: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 6 lutego 2008 r., II FSK 1671/06, ONSAiWSA z 2009 r. Nr 1, poz. 7, z dnia 28 maja 2008 r., II FSK 491/07, z dnia 6 grudnia 2012 r., II FSK 182/11 i z dnia 11 stycznia 2013 r., II FSK 1470/11). Taki kierunek wykładni art. 122 o.p. znalazł również aprobatę w części piśmiennictwa (J. Glos, Ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym, Prok. i Pr. z 2006 r. Nr 12, s. 30; B. Gruszczyński, (w:) Ordynacja podatkowa. Komentarz, 2011, teza 6 do art. 122, s. 628-630). Przepis art. 122 o.p. oznacza więc również obowiązek współdziałania podatnika z organami podatkowymi w gromadzeniu dowodów - nie zwalnia on strony od współudziału w realizacji tego obowiązku. Organy podatkowe nie mogą być też obarczane obowiązkiem poszukiwania dowodów w nieograniczonym zakresie i podważających ich własne ustalenia. Przyjąć należy, że nałożony na organy podatkowe obowiązek zebrania z urzędu wszystkich dowodów i wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy - zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej - nie ma więc charakteru absolutnego, a ciężar dowodu spoczywa także na podatniku.

Brak aktywności strony znacznie ogranicza możliwość postawienia organowi zarzutu nieprawidłowego działania i pominięcia nieprzedstawionych czy zatajonych przez stronę dowodów. Na organie ciąży obowiązek zebrania całego materiału dowodowego, a następnie konieczność wyczerpującego rozpatrzenia tak zebranego materiału, a więc dokładne zapoznanie się z nim i jego dogłębną analizę.

Natomiast przepis art. 191 o.p. wprowadza zasadę swobodnej oceny dowodów, zgodnie z którą organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Ocena taka należy do wyłącznej kompetencji organu i nie są do jej dokonywania uprawnione strony. Powinna ona mieć charakter obiektywny i jest niezależna od tego, czy strony współpracowały z organem w toku postępowania dowodowego, czy też nie. Swobodna ocena dowodów nie oznacza jednak oceny dowolnej. Organ jest bowiem obowiązany do dokonania jej w oparciu o przekonujące podstawy. Ocena ta wymaga zachowania przepisów prawa procesowego i określonych reguł tej oceny.

Skarżący zarzucił zaskarżonej decyzji przyjęcie błędnych ustaleń faktycznych, w myśl których sprzedawał on samochody za cenę wyższą, niż to wynika z wystawionych faktur. Podważa on wartość dowodową zeznań świadków twierdząc, że nowi nabywcy "chcąc zachować twarz przed żoną naprawiali auta u tych co je sprzedawali", o czym skarżący nie wiedział. Podnosi, że na wielu fakturach znajdują się pokwitowania/ podpisy kupujących, świadczące o akceptacji ich treści.

Z kolei organ, przyjmując za podstawę zgromadzony w sprawie, obszerny materiał dowodowy i ustalone okoliczności, uznał, że skarżący świadomie wskazywał w wystawiony fakturach niższe ceny od tych, które uzyskiwał od kupujących. Zdaniem sądu, stanowisko organu jest prawidłowe.

W pierwszej kolejności sąd stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest pełny i został zebrany w sposób rzetelny, z uwzględnieniem podnoszonych przez skarżącego wątpliwości i zarzutów. W sprawie organ przesłuchał skarżącego, jego małżonkę M. G. i syna - D. G. – jako osoby, które sam skarżący wskazywał jako czynnie uczestniczące w prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Ponadto w aktach sprawy znajdują się protokoły przysłuchania licznych świadków. W trakcie prowadzonych wobec skarżącego kilku kontroli celno – skarbowej przesłuchano jako świadków kilkudziesięciu nabywców samochodów wymienionych w treści faktur sprzedaży za sporne miesiące. Do akt kontroli włączono protokoły z zeznań świadków, którzy nabywali samochody za kontrolowany okres.

Na podstawie zgromadzonych dowodów organy w sposób bezsporny ustaliły, że skarżący prowadził działalność gospodarczą w zakresie handlu samochodami od 1995 r. Sprowadzane przez niego samochody pochodziły z Niemiec, Danii, Francji, Szwecji, Holandii, Włoch, Węgier i Czech. Po samochody skarżący jeździł osobiście lub z kolegami, albo przywozili je kierowcy z giełdy w Antwerpii, Dortmundzie, Utrechcie i Brukseli.

W sprawie ustalono, w oparciu o zeznania skarżącego, że oferty sprzedaży samochodów sporządzał on przy pomocy syna – D. G. (zeznania D. G. potwierdzają ten fakt). Pojawiały się one na portalach internetowych Allegro, Automoto, Gratka, Z. org, Giełda, Ł. W ogłoszeniach zwykle była podawana cena. Ponadto część samochodów była sprowadzana "pod zamówienie". Nie znajduje potwierdzenia zgłaszana na dalszym etapie postępowania teza skarżącego o tym, że ogłoszenia były publikowane przez inne osoby (pośredników).

Skarżący dokonywał naprawy sprowadzanych samochodów. Fakt ten jest również bezsporny – wskazuje na to sam skarżący a ponadto wynika on z zeznań D. G., który wskazał, że pomagał ojcu przy zamawianiu części samochodowych.

W ocenie sądu prawidłowo przyjęto, że skarżący sam wystawiał faktury, ewentualnie w czasie jego nieobecności faktury wypisywała jego żona i pobierała należność (zeznania skarżącego, wyjaśnienia M. G.).

Przesłuchania wielu świadków pozwoliły stwierdzić, że ceny z faktur wystawionych w styczniu 2016 r. i w lutym 2016 r. odbiegały od cen podanych przez wskazanych w nich nabywców jako ceny uiszczone za towar.

Sąd nie znajduje podstaw, aby kwestionować wiarygodność zeznań tych świadków. Sposób przeprowadzenia w sprawie dowodów jak też podjętych na ich podstawie wniosków nie nasuwa żadnych zastrzeżeń czy wątpliwości. Część świadków przyznawała, że dostrzegała rozbieżność ceny na fakturze z ceną rzeczywistą, część nie zwróciła uwagi na ten fakt, niektórzy nie pamiętali, na jaką kwotę była wystawiona faktura. Analiza zeznań pozwala stwierdzić, że nabywcy zwykle akceptowali fakt wystawienia faktury na cenę niższą, niż rzeczywista. Nie znajduje natomiast potwierdzenia sugestia skarżącego, że osoby te zeznając chciały wyrazić jakąś "pretensję" do skarżącego. Skarżący zresztą również nie wskazuje, aby z którąkolwiek z przesłuchanych osób pozostawał w konflikcie, czy aby istniały inne powody, dla których ktoś ze świadków chciałby złożyć obciążające go, nieprawdziwe zeznania. Sąd zauważa ponadto, że zeznania te były składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, co również nadaje im szczególną moc dowodową.

Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza również sugestii skarżącego, że wyższa cena na fakturach mogła wynikać z tego, że kupujący dokonywali napraw pojazdów u pośredników i w cenie zawarta była wartość naprawy. Organ przesłuchał w sprawie wskazane przez stronę skarżącą osoby, które miałyby dokonywać na rzecz skarżącego pośrednictwa w sprzedaży. Świadkowie ci nie potwierdzili faktu pośredniczenia w sprzedaży samochodów na rzecz skarżącego. Z zeznań ich wynika, że znają skarżącego, współpracowali z nim, jednak nie pośredniczyli w sprzedaży, nie wystawiali za niego faktur, nie dysponowali pieczątką firmy skarżącego, nie dysponowali fakturami z pieczęcią firmy skarżącego, jeśli pobierali gotówkę od nabywcy, to przekazywali ją skarżącemu. Z zeznań świadków wynika, że nabywca czasem próbował negocjować z nimi cenę, jednak ostateczne słowo należało do skarżącego. Świadkowie potwierdzili zatem fakt współpracy, jednak wskazywali na charakter pomocniczy tej współpracy, nie zaś na pośrednictwo w sprzedaży. Za znamienne sąd uznaje fakt, że spośród kilkudziesięciu osób przesłuchanych przez organ osób ani jedna nie potwierdziła działalności polegającej na pośrednictwie.

Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby potwierdzić, że osoby, której wskazuje jako pośredniczące w sprzedaży, wystawiały w jego imieniu faktury za sprzedawane samochody. Sam zresztą przesłuchiwany jako strona zeznał podczas przesłuchania w dniu [...] sierpnia 2017 r., że nikt dla niego nie sprzedaje samochodów i że w sprzedaży pomagała mu jedynie rodzina – żona, syn, synowa. Wskazał też, że podczas jego nieobecności to oni rozmawiali z klientem, ponadto syn i synowa pomagali w sprzedaży internetowej, faktury zaś wystawiała głównie jego żona, czasami on sam, jak też syn i synowa. Z jego zeznań wynika, że faktury były wystawiane przeważnie w Z., gdzie jednocześnie pobierał zapłatę w formie gotówki.

Poza jego w żaden sposób niepotwierdzoną sugestią, brak jest również dowodów na to, że nabywcy pojazdów wskazywali ceny samochodów obejmujące dodatkowo koszty naprawy należne pośrednikom. Na taką okoliczność nie wskazał żaden z przesłuchanych nabywców pojazdów.

Podsumowując: skarżący nie wykazał podnoszonej tezy, że cena sprzedaży pojazdów mogła być wyższa z uwagi na dokonywane naprawy przez pośredników. Słusznie zauważa organ, że twierdzenie to przeczy ponadto jego wcześniejszym wyjaśnieniom, potwierdzonym zeznaniami D. G., że skarżący sam dokonywał napraw pojazdów. Zeznania skarżącego i jego syna są spójne, a ponadto potwierdzone dowodami zakupu części zamiennych.

O ile zatem nie można wykluczyć, a nawet należy uznać za prawdopodobne, że skarżący współpracował z innymi osobami, które pomagały mu w sprzedaży pojazdów, to jednak w sprawie nie ma podstaw do przyjęcia, że pośredniczyły one w sprzedaży, wpływały na "politykę cenową" i mogły – niezależnie od decyzji skarżącego – doprowadzać do wskazywania na fakturach zaniżonych cen sprzedaży, poza jakąkolwiek kontrolą skarżącego.

Zwraca uwagę w tej sprawie, dostrzeżona przez organ, niekonsekwencja skarżącego odnośnie podawanych faktów. Raz twierdzi on, że nie korzystał z pomocy innych osób przy sprzedaży samochodów, innym razem, że sprzedaży dokonywał przez pośredników. Raz przedstawia organowi wykaz pośredników, to znowu twierdzi, że wykaz został przedstawiony przez jego żonę. Z kolei z zeznań M. G. wynika, że nie sporządzała ona żadnych wykazów osób pośredniczących w sprzedaży. Co istotne, poza przedstawionym wykazem skarżący nie przedstawił żadnych dowodów na rzekomo świadczone na jego rzecz usługi pośrednictwa – umowy, dowody zapłaty na świadczone usługi. Trudno nie odnieść wrażenia, że skarżący dostosowuje swoje zeznania do coraz to nowych koncepcji uniknięcia zapłaty podatku.

Istotne w sprawie jest również to, że – jak wskazał organ w zaskarżonej decyzji – wyższe kwoty niż wskazane w fakturach były pobierane również w komisie prowadzonym przez skarżącego w Z.. Dodatkowo z zeznań świadków wynika, że pieniądze przekazywali skarżącemu – do ręki lub na wpłacali na jego konto.

Nie budzi wątpliwości sądu to, że skarżący doskonale wiedział o tym, że cena wykazywana na fakturach jest zaniżona. Wskazuje na to nie tylko wieloletnie doświadczenie skarżącego w zakresie sprzedaży pojazdów. Zwraca uwagę dostrzeżona przez organy znaczna rozbieżność cen podawanych przy publikacji ofert sprzedaży do tych, które później były wskazywane przez nabywców jako ceny nabycia (analiza konkretnych przypadków decyzji).

Dodatkowo na gruncie tej sprawy zwracają uwagę znaczące różnice pomiędzy ceną wskazywaną przez nabywców jako zapłaconą a ceną widniejącą na fakturze Zdaniem sądu tak znaczące różnice wykluczają możliwość pomyłki.

W tych okolicznościach sąd nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym. Zebrane w sprawie dowody zostały poddane swobodnej ocenie organu. Wyprowadzone wnioski sąd uznaje za prawidłowe, logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. W toku postępowania skarżący nie zdołał ich w żaden sposób podważyć. Analiza jego zeznań wskazuje dodatkowo na niespójność wypowiedzi, co podważa wiarygodność tych twierdzeń. Zeznania skarżącego pozostają nawet rozbieżne z zeznaniami jego małżonki – M. G. w zakresie chociażby korzystania z pośredników w działalności czy sporządzania wykazu takich pośredników.

Skarżący, pomimo możliwości czynnego udziału w postępowaniu, nie zmierzył się z żadnym osobowym dowodem, przyjmując koncepcję obrony polegającą na generalnym kwestionowaniu poprawności przyjętych przez organy wniosków.

Oddalając zawarty w skardze wniosek o "ponowne przeprowadzenie dowodów z przesłuchania świadków na okoliczność tego, czy odbierał od nich pieniądze za sprzedawane samochody i jakie były to kwoty" sąd kierował się brzmieniem art. 106 § 3 p.p.s.a., który pozwala sądom administracyjnym przeprowadzić jedynie dowody uzupełniające z dokumentów, pod warunkiem ponadto, że jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W zwrocie "dowody uzupełniające" chodzi o dowody z dokumentów, które nie były przeprowadzone w postępowaniu administracyjnym. Celem regulacji z art. 106 § 3 p.p.s.a. nie jest umożliwienie sądowi ponownego czy też uzupełniającego ustalenia stanu faktycznego w sprawie, lecz pozwolenie na dokonanie przez sąd oceny pod względem zgodności z prawem. Sąd, dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji, bada, czy organ administracji ustalił stan faktyczny zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie czy dokonał prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego do dyspozycji przepisów prawa materialnego. Nie może natomiast wykraczać poza materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Nie mógł zatem zostać uwzględniony ww. wniosek dowodowy strony skarżącej o przesłuchanie świadków.

Sąd stwierdził, że w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym organ w zaskarżonej decyzji prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego. Zastosowanie znalazł przepis art. 120 u.p.t.u., który pozwala podatnikom prowadzącym działalność w zakresie sprzedaży towarów używanych rozliczać tę działalność na zasadach ogólnych lub wybrać szczególną procedurę stanowiącą odstępstwo od zasad ogólnych opodatkowania podatkiem VAT, polegającą na opodatkowaniu marży. Istotą procedury opodatkowania marży jest opodatkowanie nie całej kwoty należnej z tytułu sprzedaży towaru, lecz marży. Przepis art. 120 ust. 4 u.p.t.u. stanowi, że w przypadku podatnika dokonującego dostawy towarów używanych, dzieł sztuki, przedmiotów kolekcjonerskich lub antyków nabytych uprzednio przez tego podatnika w ramach prowadzonej działalności, w celu odprzedaży, podstawą opodatkowania podatkiem jest marża stanowiąca różnicę między kwotą sprzedaży a kwotą nabycia, pomniejszona o kwotę podatku.

Towary używane, zdefiniowane w art. 120 ust. 1 pkt 4 u.p.t.u., to ruchome dobra materialne nadające się do dalszego użytku w ich aktualnym stanie lub po naprawie, inne niż dzieła sztuki, przedmioty kolekcjonerskie i antyki oraz inne niż metale szlachetne lub kamienie szlachetne.

Zgodnie z art. 120 ust. 1 pkt 5 u.p.t.u. przez kwotę sprzedaży rozumie się całkowitą kwotę, którą podatnik otrzymał lub ma otrzymać z tytułu dostawy towarów od nabywcy lub osoby trzeciej, wliczając w to otrzymane dotacje, subwencje i inne dopłaty bezpośrednio związane z tą dostawą, podatki, cła, opłaty i inne należności o podobnym charakterze oraz koszty dodatkowe, takie jak prowizje, koszty opakowania, transportu i ubezpieczenia, którymi podatnik obciąża nabywcę, z wyłączeniem kwot, o których mowa w art. 29a ust. 7.

Prawidłowo przyjęto za kwoty sprzedaży pojazdów kwoty całkowite, które podatnik otrzymał lub ma otrzymać z tytułu dostawy towarów od nabywców. Do kwoty sprzedaży należało wliczyć zatem całkowitą kwotę należną od nabywcy lub osoby trzeciej, w tym należność pobraną przez osoby występujące w imieniu strony. W świetle tej regulacji zgodzić się trzeba z organami, że nawet gdyby przyjąć wystąpienie w prowadzonej przez skarżącego działalności udziału innych osób, to nie ma to wpływu na prawidłowość wysokości podstawy opodatkowania i podatku należnego.

Również prawidłowo w sprawie przyjęto nierzetelność faktur w zakresie wykazanej w nich wartości zbywanych pojazdów. Konsekwentnie, w tym samym zakresie przyjęto nierzetelność ksiąg podatkowych jako nieodzwierciedlających prawdziwego stanu rzeczy.

Za prawidłowe uznaje sąd działania organów polegające na przyjęciu do ustalenia podstawy opodatkowania danych wynikających z zeznań nabywców w tych sytuacjach, gdy w sposób jednoznaczny wskazywali oni wysokość kwot zapłaconych za nabyte samochody a także w sytuacji, gdy wysokość zapłaconej kwoty wynika z oświadczenia nabywcy i historii rachunku bankowego strony skarżącej. Słusznie przyjął organ, że tak zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na określenie podstawy opodatkowania i wysokości podatku z pominięciem szacowania (art. 23 § 2 pkt 2 o.p.). W takiej sytuacji uzasadnione było przyjęcie podstawy opodatkowania i podatku należnego w kwotach wynikających z ewidencji, skorygowanych o stwierdzone zaniżenia.

Z kolei oszacowanie podstawy opodatkowania było niezbędne w zakresie rozbieżności w sytuacjach, gdy istniały rozbieżności pomiędzy kwotami sprzedaży wynikającymi z faktur a zeznaniami świadków, a jednocześnie świadkowie ci nie byli w stanie podać zapłaconych za samochody kwot w sposób jednoznaczny. Sąd zauważa jednak, że w takich sytuacjach organy przyjęły wartości niższe wskazywane przez świadków, a zatem najbardziej korzystne dla skarżącego. Skarżący nie wnosił zastrzeżeń co do przyjętej metody szacowania. W ocenie sądu, przyjętą metodę szacowania należy zaakceptować jako realizującą zasadę z art. 23 § 5 o.p. tj. że oszacowanie ma zmierzać do określenia podstawy opodatkowania w wysokości zbliżonej do rzeczywistej.

Mając powyższe na uwadze sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.



Powered by SoftProdukt