![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6480 658, Dostęp do informacji publicznej, Wójt Gminy, Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, III OSK 746/25 - Wyrok NSA z 2025-12-19, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
III OSK 746/25 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2025-04-24 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Mariusz Kotulski Tamara Dziełakowska /przewodniczący/ Zbigniew Ślusarczyk /sprawozdawca/ |
|||
|
6480 658 |
|||
|
Dostęp do informacji publicznej | |||
|
III SAB/Gl 633/24 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2024-12-18 | |||
|
Wójt Gminy | |||
|
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny | |||
|
Dz.U. 2024 poz 935 art. 133 par 1 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.) |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) sędzia del. WSA Mariusz Kotulski po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 18 grudnia 2024 r. sygn. akt III SAB/Gl 633/24 w sprawie ze skargi J. M. na bezczynność Wójta Gminy P. w przedmiocie wniosku o udostępnienie informacji publicznej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach, 2. zasądza od Wójta Gminy P. na rzecz J. M. kwotę 800 (słownie: osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 18 grudnia 2024 r. sygn. akt III SAB/Gl 633/24, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935) zwanej dalej p.p.s.a., oddalił skargę J. M. na bezczynność Wójta Gminy P. w przedmiocie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Wnioskiem z 11 lipca 2024 r. skarżący wniósł do organu następujące żądanie: "Szanowni Państwo. Proszę o przesłanie zwrotnie mailem elektronicznej wersji projektów organizacji ruchu dla dróg gminnych na terenie miejscowości [...]. Z poważaniem J. M.". Wobec braku odpowiedzi organu, bezczynność organu stała się przedmiotem skargi z 6 sierpnia 2024 r., wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że organ w żaden sposób nie zareagował na wniosek, wobec czego pozostaje w bezczynności. Następnie, wiadomością e-mail z 22 sierpnia 2024 r. organ ustosunkował się do wniosku o przesłanie elektronicznej wersji projektów organizacji ruchu dla dróg gminnych w ten sposób, że przesłał skarżącemu projekt SOR dla projektu – równocześnie zwracając uwagę, że odpowiedź wymagała przetworzenia projektu SOR z wersji papierowej na elektroniczną. Ponadto wskazał, że gmina nie posiada innych projektów ruchu w zakresie pozostałych dróg w miejscowościach objętych wnioskiem o udzielenie informacji. Jednocześnie w odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, ewentualnie o umorzenie postępowania w sprawie, wobec udzielenia informacji. Organ podniósł, że nie zakwalifikował wniosku strony z 11 lipca 2024 r. jako wniosku o udzielenie informacji publicznej co wynikało z interpretacji formy wiadomości jak i tematu e-mail. Oddalając skargę wskazanym na wstępie wyrokiem, Sąd I instancji w jego uzasadnieniu wskazał, że przedmiotowy wniosek ani w tytule, ani w treści nie odwoływał się do ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r., poz. 902; dalej: u.d.i.p.), nie posługując się nawet pojęciem "informacji". Z redakcji wniosku strony nie wynika natomiast jednoznacznie, czy faktycznym jej zamiarem pozostaje uzyskanie ww. informacji o sprawach publicznych, czy raczej określonego produktu. Organ zakwalifikował wniosek jako dotyczący "pozyskania danych". Z akt sprawy nie wynika, aby strona przed wniesieniem skargi na bezczynność dokonała sprecyzowania swojego wniosku, przynajmniej w takim kierunku, który identyfikowałby jej żądanie jako wniosek o dostęp do informacji o sprawach publicznych. W ocenie Sądu ustalenia te przesądzały o bezzasadności skargi. Ponadto, zdaniem Sądu organ nie miał obowiązku rozpoznania wniosku wyłącznie w trybie u.d.i.p., ani wyjaśniania tej kwestii wobec powzięcia wątpliwości co do charakteru wniosku. Organ mógł potraktować wniosek zgodnie z zasadami wykładni językowej i logicznej żądania strony i rozpoznać go jako podanie złożone w trybie k.p.a. Skarżący we wniosku nie przesądził wprost, czy żąda informacji publicznej czy też domaga się dostarczenia produktu, albo też posiadając już projekt organizacji ruchu w wersji papierowej chciałby uzyskać (obecnie) jej wersję elektroniczną. W takim przypadku istniałyby bowiem podstawy do zakwalifikowania żądania strony jako wniosku złożonego w trybie działu VIII k.p.a. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że dopiero w skardze na bezczynność skarżący dokonał kwalifikacji żądania jako wniosku złożonego w trybie u.d.i.p. Dopiero po wpływie skargi do organu podmiot ten miał świadomość, że żądanie strony jest wnioskiem kwalifikowanym przez skarżącego jako złożonym w trybie u.d.i.p. Organ w takiej sytuacji powinien był udzielić odpowiedzi w terminie 14 dni od otrzymania skargi, tj. do 20 sierpnia 2024 r. Organ ostatecznie udzielił wnioskowanej informacji w oczekiwanym przez stronę zakresie, skoro ta nie kwestionuje tego w uzasadnieniu złożonej skargi. Skargę kasacyjną wniósł skarżący, zaskarżając powyższy wyrok w całości. Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego (pkt 1), tj.: a) art. 1 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 241 k.p.a. przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż pomimo, że pismo skarżącego spełnia wymogi uznania go za wniosek o dostęp do informacji publicznej, należało je potraktować jako złożony w innym trybie, b) art. 61 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż pomimo, że pismo skarżącego spełnia wymogi uznania go za wniosek o dostęp do informacji publicznej, należało je potraktować jako złożony w innym trybie, c) art. 8 ust. 2 Konstytucji, przez jego niewłaściwe zastosowanie i kompletne pominięcie przez WSA w Gliwicach, że przepisy Konstytucji są stosowane bezpośrednio. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mających wpływ na treść orzeczenia (pkt 2), tj.: a) art. 133 § 1 w zw. z art. 134 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zakresie, w jakim z przepisów tych wynika, że sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy i wydaje rozstrzygnięcie na podstawie akt sprawy, przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym ustaleniu stanu faktycznego wskutek nieuzasadnionego przyjęcia przez WSA w Gliwicach, że skarżący złożył pismo w trybie k.p.a. (lub innym), a nie w trybie przepisów u.d.i.p., b) art. 133 § 1 w zw. z art. 134 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zakresie, w jakim przepisy te formułują wymóg wobec uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego polegający na wyjaśnieniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia, przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na zaniechaniu przez WSA w Gliwicach wskazania powodów, dla których w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie organ nie był zobowiązany do udostępnienia skarżącemu wnioskowanych przez niego dokumentów w trybie przepisów u.d.i.p. pomimo, że wniosek zarówno podmiotowo jak i przedmiotowo świadczył o tym, że powinien był w tym trybie zostać rozpoznany. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie, a w przypadku określonym w treści art. 188 p.p.s.a. o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w całości i rozpoznanie skargi. Ponadto wniósł o zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że skarżący sformułował swój wniosek w sposób poprawny, logiczny i wiadomym było, czego się domagał. Okoliczność, iż skarżący nie użył słowa ,,informacja" nie może stanowić o zakwalifikowaniu wniosku dowolnie przez organ. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Wystarczy, aby z treści wniosku wynikało, iż wnioskodawca domaga się udostępnienia informacji będącej informacją publiczną, a więc aby podmiotowo i przedmiotowo mieścił się w zakresie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935) zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. Skarga kasacyjna jest zasadna, choć nie wszystkie sformułowane w niej zarzuty podlegały uwzględnieniu. Nie ma podstaw do uwzględnienia zarzutu niewłaściwego zastosowania prawa materialnego: art 1 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 241 k.p.a. Artykuł 1 ust 1 u.d.i.p. definiuje pojęcie informacji publicznej, jako każdą informację o sprawach publicznych. W sprawie nie ma sporu, że wnioskowana informacja stanowi informację publiczną (została już udostępniona), a zatem WSA prawidłowo zastosował art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Nie można też stwierdzić, że Sąd wadliwie zastosował art. 241 k.p.a., albowiem w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku w ogóle się na ten przepis nie powołano. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że gdyby uznać, że wniosek dotyczy przypadku, gdy wnioskodawca posiadając już projekt organizacji ruchu w wersji papierowej chciałby uzyskać (obecnie) jej wersję elektroniczną to wniosek skarżącego można byłoby uznać za złożony w trybie przepisów k.p.a. (Dział VIII, art. 63 § 1 k.p.a.). Takie było założenie Sądu, ale w żadnym miejscu uzasadnienia Sąd nie stwierdził, iż złożony wniosek należało zakwalifikować jako wniosek z art. 241 k.p.a. Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 8 ust. 2 i art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Postanowienia art. 61 ust. 1 Konstytucji RP kreują obywatelskie prawo do informacji publicznej oraz wyznaczają zakres przedmiotowo-podmiotowy tej informacji. Nie normują natomiast procedury składania wniosku dostępowego. Spór w niniejszej sprawie nie dotyczy tego czy skarżący miał prawo do uzyskania wnioskowanej informacji w trybie u.d.i.p., tylko tego, czy złożony przez niego wniosek z 18 lipca 2024 roku należało potraktować, jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Dlatego brak było także podstaw do bezpośredniego stosowania w sprawie art. 61 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP. Z tego ostatniego uregulowania wynika co prawda zasada bezpośredniego stosowania przepisów Konstytucji, jest to jednak reguła, od której sama Konstytucja przewiduje wyjątki, stwierdzając: "chyba, że Konstytucja stanowi inaczej". Sytuacja taka występuje wówczas, gdy przepis ustawy zasadniczej wyraźnie uzależnia uregulowanie określonej kwestii od wydania odpowiedniej ustawy. Stosownie do treści art. 61 ust. 4 Konstytucji RP tryb udzielania informacji publicznej określonej w art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP określają ustawy. Jak już podano wyżej, spór w niniejszej sprawie nie wymagał bezpośredniego zastosowania przepisów Konstytucji RP w tym jej art. 61 ust. 1. Z podanych względów weryfikowane tu zarzuty nie mogły zostać uwzględnione. W sprawie nie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Jest to przepis określający obowiązkowe elementy strukturalne i treściowe uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego. Zalicza się do nich: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Wszystkie wymienione elementy znajdują się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zawarty w nim stan sprawy oraz oceny prawne w pełni racjonalizują rozstrzygnięcie wyroku. Kwestia prawidłowości sformułowanych przez WSA ocen prawnych oraz przyjętego stanu sprawy nie może być kwestionowana w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji szczegółowo wyjaśnił w jakich okolicznościach i w jaki sposób skarżący złożył wniosek z 11 lipca 2024 roku. Podał dlaczego jego treść i sposób złożenia mogły w sposób uzasadniony wywołać przeświadczenie, że skarżący swoje czynności podjął w trybie innym niż przewidziany w u.d.i.p. Podważenie przedmiotowych ustaleń oraz ocen nie może opierać się na zarzucie naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji orzekał w granicach sprawy, które zostały wyznaczone wniesioną skargą. Skarżący domagał się skontrolowania, czy organ nie pozostawał w bezczynności, w związku ze złożonym przez skarżącego wnioskiem z 11 lipca 2024 roku. Sąd a quo taką kontrolę – w granicach sprawy przeprowadził. Zatem zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. jest także niezasadny. Za zasadny należało natomiast uznać zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. Z powołanego przepisu wynika dyrektywa, aby sąd wydał wyrok na podstawie akt sprawy. W sprawach ze skarg na bezczynność w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, w których nie dochodzi do wydania decyzji administracyjnej, a zatem nie mają zastosowania przepisy k.p.a., ponieważ przepis art. 16 ust. 2 pkt 1 u.d.i.p. zawęża stosowanie k.p.a. wyłącznie do decyzji administracyjnych – art. 133 § 1 p.p.s.a. może stanowić substrat zarzutu kasacyjnego, w ramach którego podważa się ustalenia faktyczne organu i sądu. W motywach tego zarzutu skarżący kasacyjnie podważa stanowisko WSA, że treść i sposób wniesienia wniosku z 11 lipca 2024 roku uzasadniały ocenę organu, iż mógł to być wniosek złożony w trybie k.p.a. lub przepisu art. 9 ust. 1 w zw. z art. 1 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko a nie wniosek dostępowy złożony w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z brzmieniem art. 10 ust. 1 u.d.i.p. informacja publiczna, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub portalu danych, jest udostępniana na wniosek. Przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie określają żadnych wymogów formalnych wniosku. Wniosek o udzielenie informacji publicznej może przybrać każdą formę. Istotne jest, aby wynikało z niego w sposób jasny, co jest przedmiotem wniosku. Jak wskazuje się trafnie w orzecznictwie, okoliczność, że wniosek nie zawiera odesłania do ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie może stanowić usprawiedliwienia dla jego nierozpoznania lub niedochowania przez organ terminów przewidzianych przez ustawę o dostępie do informacji publicznej. To na organie ciąży bowiem obowiązek prawidłowego zakwalifikowania wniosku i rozpoznania go we właściwym trybie (patrz wyroki NSA z 14 czerwca 2019 r., I OSK 4/18; 29 stycznia 2025 r., III OSK 1980/24; z 11 lutego 2025 r., III OSK 1750/24, z 9 września 2025 r. III OSK 523/25). Zgodzić należy się oczywiście z Sądem I instancji, że "[p]ostępowanie w sprawie udostępnienia informacji publicznej, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub portalu danych, wymaga złożenia przez zainteresowaną osobę stosownego wniosku, na który udzielana jest następnie odpowiedź (argument z art. 10 ust. 1 i art. 13 ust. 1 w zw. z art. 1 u.d.i.p.). Konieczna jest zatem inicjatywa zainteresowanej strony, która powinna określić swoje żądanie na tyle jasno, aby organ administracji do którego wpływa tego typu żądanie mógł procedować zgodnie z jej faktyczną wolą. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) i wojewódzkich sądów administracyjnych wyrażono zapatrywanie, że zasadniczo to na organie ciąży obowiązek prawidłowego zakwalifikowania wniosku i rozpoznania go we właściwym trybie (por. wyrok NSA z 14 czerwca 2019 r., I OSK 4/18, Legalis nr 2215550; wyrok WSA we Wrocławiu z 25 kwietnia 2024 r., IV SAB/Wr 486/23, Legalis nr 3075157; wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 6 września 2017 r., II SAB/Go 46/17, Legalis nr 1668885). Przyjęto także, że wniosek nie musi expressis verbis zawierać wskazania w nim podstawy prawnej, o ile z opisu żądania wynika, że obejmuje on udostępnienie informacji publicznej (por. wyrok NSA z 12 marca 2024 r., III OSK 435/23, Legalis nr 3066445)." Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zasługuje jednak na akceptację stanowisko WSA, że brak wskazania przez skarżącego podstawy prawnej lub wskazania ustawy o dostępie do informacji publicznej, bądź choćby podania, że wniosek z 11 lipca 2024 r. dotyczy udostępnienia informacji publicznej, automatycznie uwalniał organ od obowiązku załatwienia go w trybie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. W ocenie Sądu kasacyjnego, nawet pobieżna analiza wniosku dostępowego z 11 lipca 2024 r. determinuje uznanie, że skarżący kasacyjnie formułując żądanie dostępowe, wnioskował o udzielenie informacji publicznej (art. 10 ust. 1 i art. 13 ust. 1 u.d.i.p.). Chybione jest obszerne powołanie się przez Sąd I instancji na wyrok NSA z 28 czerwca 2023 r. III OSK 819/22. Judykat ten dotyczył wymogu precyzji treści żądania znajdującego się we wniosku oraz jego chaotyczności, nielogiczności, wadliwości językowych, niepozwalających ustalić treści żądania. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. We wniosku z 11 lipca 2024 r. skarżący jasno precyzował czego żąda. Wniosek brzmi "Szanowni Państwo. Proszę o przesłanie zwrotne mailem elektronicznej wersji organizacji ruchu dla dróg gminnych na terenie miejscowości [...]. Z poważaniem J. M.". Wniosek ten nie wymagał żadnego sprecyzowania, jego treść nie stwarzała możliwości wieloznacznej jej interpretacji. Uproszczony, odformalizowany i przyspieszony tryb pozyskiwania informacji o sprawach publicznych na podstawie u.d.i.p. upoważniał adresata wniosku przy jego kwalifikowaniu do stosowania przede wszystkim wykładni językowej i logicznej a z niej wynika, że wniosek dotyczył informacji o sprawach publicznych. Skarżący jednoznacznie wskazał, że żąda udostępnienia dokumentu dotyczącego organizacji ruchu na konkretnym terenie jako informacji publicznej. Trudno uznać, że żądanie dotyczyło "raczej określonego rodzaju produktu (tu: elektronicznej wersji projektu)". Ze stanowiska WSA nie wynika w oparciu o jaką konkretną podstawę prawną i w konsekwencji w ramach jakiego to postępowania administracyjnego sprawa pisma skarżącego z 11 lipca 2024 r. miałby zostać rozpoznana, w rozumieniu zakresu przedmiotowego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 1 k.p.a.) lub ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (powołanie się na przepisy art. 9 ust. 1 w zw. z art. 1 tej ustawy jest zbyt ogólne). Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji sama wykładnia literalna wniosku pozwalała na wykluczenie jego kwalifikacji "jako wniosku o uzyskanie informacji o środowisku (argument z art. 9 ust. 1 w zw. z art. 1 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku)". Nawet pobieżna analiza treści tych przepisów nie pozwala na taką kwalifikację wniosku z 11 lipca 2024 r. nadto, wniesienie wniosku na adres poczty elektronicznej organu, wręcz sugerowało, że dotyczy on dostępu do informacji publicznej. Ponieważ jak to trafnie wskazał Sąd I instancji (ale w innym kontekście), wniesienie wniosku na adres doręczeń elektronicznych organu mogłoby skutkować pozostawieniem go bez rozpoznania. Ponadto, skoro jak to zasygnalizował Sąd I instancji, skarżący ze względu na udział w bardzo licznych postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych mających za przedmiot pozyskiwanie szeroko rozumianej informacji publicznej, wykazuje się dużym rozeznaniem co do przepisów prawa i skutków jakie za sobą niosą, to znając praktykę w zakresie wymogów co do wniosków o udostępnienie informacji publicznej (ich niesformalizowanie), mógł świadomie nie powołać się we wniosku na ustawę o dostępie do informacji, jej przepisy ani też nie podawać, że żądanie dotyczy informacji publicznej, wiedząc, że nie narazi się na konieczność ponoszenia kosztów związanych ze skargą na bezczynność w rozpoznaniu takiego wniosku. W konsekwencji, wbrew przyjętemu przez Sąd I instancji stanowisku, Wójt Gminy zobowiązany był do rozpoznania wniosku skarżącego z 11 lipca 2024 r. na podstawie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga kasacyjna posiada usprawiedliwioną podstawę, dlatego na mocy art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji ustali, uwzględniając charakter pisma skarżącego z 11 lipca 2024 r., czy zaistniała bezczynność w jego rozpoznaniu w sposób i w formie zgodnej z wnioskiem. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. |
||||