drukuj    zapisz    Powrót do listy

6091 Przywrócenie stosunków wodnych na gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, Administracyjne postępowanie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, II OSK 346/13 - Wyrok NSA z 2014-07-17, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II OSK 346/13 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2014-07-17 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2013-02-11
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Dorota Jadwiszczok
Leszek Kamiński /sprawozdawca/
Zbigniew Ślusarczyk /przewodniczący/
Symbol z opisem
6091 Przywrócenie stosunków wodnych na gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Sygn. powiązane
II SA/Ol 1201/12 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2012-11-29
II OSK 346/14 - Wyrok NSA z 2015-10-08
II SA/Wr 282/13 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2013-09-11
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Treść wyniku
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Powołane przepisy
Dz.U. 1960 nr 30 poz 168 art. 58 par. 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie: sędzia del. WSA Dorota Jadwiszczok sędzia NSA Leszek Kamiński (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Małgorzata Penda po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2014r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. M. i M. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 29 listopada 2012 r. sygn. akt II SA/Ol 1201/12 w sprawie ze skargi W. M. i M. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia 16 sierpnia 2012 r. nr SKO.64.22.2012 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie umorzenia postępowania dotyczącego zmian wody na gruncie 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie na rzecz W. M. i M. M. kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 29 listopada 2012 r., sygn. akt II SA/Ol 1201/12, oddalił skargę W. M. i M. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia 16 sierpnia 2012 r., nr SKO.64.22.2012, w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie umorzenia postępowania dotyczącego zmian wody na gruncie.

W motywach wyroku Sąd powołał się na następujący stan faktyczny sprawy:

Decyzją z dnia 20 marca 2012 r. Wójt Gminy Dywity, działając na podstawie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071, ze zm.), zw. dalej k.p.a., umorzył postępowanie w sprawie z wniosku W. i M. M., właścicieli działki nr ..., obręb K., w sprawie zmian wody na gruncie. Organ pierwszej instancji stwierdził bowiem brak podstaw do określenia praw i obowiązków właścicieli działek sąsiednich.

W dniu 31 maja 2012 r. W. i M. M. złożyli wniosek o przywrócenie terminu "do złożonego podania o wszczęcie postępowania", do wniosku załączono wniosek o wznowienie postępowania zakończonego powyższą decyzją Wójta Gminy Dywity. We wniosku o przywrócenie terminu podano, że uchybiono terminowi z uwagi na konieczność opieki nad matką, jej śmierć, a także chorobę męża i dewastację mienia wnioskodawców. Pisma te organ pierwszej instancji przekazał Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w Olsztynie.

Następnie, 30 lipca 2012 r. W. M., działając także jako pełnomocnik męża M. M., złożyła odwołanie od decyzji Wójta Gminy Dywity z dnia 20 marca 2012 r., w którym zawarła wniosek o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności procesowej. Podała, że we wniosku z dnia 25 maja 2012 r., wskazywała na chorobę matki i jej śmierć oraz na chorobę niepełnosprawnego męża. Wyjaśniła, że w natłoku spraw związanych ze śmiercią matki, przeoczyli przesyłkę zawierającą kwestionowaną decyzję. Dopiero porządkując dokumenty, wnioskodawczyni zorientowała się, że przesyłka zawierała decyzję. Odnosząc się natomiast do treści decyzji zakwestionowała zawartą w niej argumentację i sposób działania w tej sprawie organu pierwszej instancji.

Postanowieniem z dnia 16 sierpnia 2012 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie odmówiło przywrócenia terminu. W uzasadnieniu organ odwoławczy podniósł, że decyzja Wójta Gminy Dywity z dnia 20 marca 2012 r. zawierała prawidłowe pouczenie o organie i terminie do wniesienia odwołania. Decyzja została doręczona 29 marca 2012 r., a zwrotne potwierdzenie odbioru podpisał M. M.. Termin do wniesienia odwołania upływał zatem w dniu 12 kwietnia 2012 r. W dniu 30 maja 2012 r., W. M. złożyła odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie uchybionego terminu do wniesienia odwołania. Jako powód uchybienia terminu powołała się na chorobę i śmierć matki oraz chorobę męża i nadesłała odpis skrócony aktu zgonu M. Ch., z którego wynika, że osoba ta zmarła 30 marca 2012 r. Pomimo wezwania nie wykazała jednak, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu. Z osobistych adnotacji uczynionych przez W. M. na kopii koperty, w której otrzymała decyzję z 20 marca 2012 r. wynika, iż decyzja nie została przeczytana, lecz włożona została w różne pisma. Odnaleziona i przeczytana została dopiero przy porządkowaniu pism i dokumentów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze oceniło, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. Wnioskodawczyni nie podała bowiem, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu, co uniemożliwiło kontrolę zachowania siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Ponadto, przesyłka zawierająca decyzję nie została otwarta, lecz włożona między inne dokumenty. Fakt ten, w ocenie Kolegium, świadczył o niedbalstwie stron w prowadzeniu swoich spraw, co wykluczyło uznanie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy odwołujących się. Organ odwoławczy zauważył, że dzień po odebraniu decyzji zmarła matka wnioskodawczyni. Śmierć matki stanowi okoliczność tragiczną, która z pewnością odbiła się na jej życiu osobistym. Jednakże, od terminu wniesienia odwołania do złożenia wniosku o jego przywrócenie minęło ponad półtora miesiąca (od śmierci matki natomiast dwa miesiące), w tym czasie, pomimo żałoby, strona mogła uporządkować sprawy zaniedbane w związku ze śmiercią członka rodziny. Kolegium podniosło również, że mąż wnioskodawczyni jest niepełnosprawny od 1973 r. i cierpi na choroby przewlekłe, które jednak nie powodują, iż M. M. nie miał świadomości, że odebrane przez niego pismo urzędowe należy otworzyć i zapoznać się z jego treścią, bądź przekazać żonie, również będącej stroną w postępowaniu.

W złożonej skardze W. i M. M. podnieśli, że są odrębnymi stronami postępowania i nie zmienia tego fakt, że są małżeństwem, i że M. M.udzielił pełnomocnictwa do reprezentowania go W. M.. Skarżący wywiedli z treści art. 40 § 2 i art. 42 § 1 k.p.a., że organ pierwszej instancji winien był doręczyć skarżącej dwa egzemplarze decyzji: jako stronie postępowania i jako pełnomocnikowi męża. Przesyłka zawierająca decyzję została błędnie zaadresowana na obydwojga małżonków, zamiast wyłącznie na skarżącą i została w dniu 29 marca 2012 r. odebrana przez skarżącego. Skarżący wywiedli, że adresatem przesyłki powinna być wyłącznie W. M., zatem, wobec niedoręczenia jej odpisu decyzji Wójta termin do zaskarżenia tej decyzji nie rozpoczął biegu. Gdyby nawet M. M. przyjął decyzję, która powinna być doręczona jego żonie, jako domownik, to taka sytuacja stwarza jedynie domniemanie, że przesyłkę powyższą jej oddał. Domniemanie to, zdaniem skarżących, można obalić przez uprawdopodobnienie, że domownik nie oddał przesyłki adresatowi. Skarżąca zaś konsekwentnie twierdziła, że przypadkowo odnalazła przedmiotową przesyłkę i niezwłocznie wniosła odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu. W skardze wyjaśniono ponadto, że M. M. cierpi na zaburzenia zdrowia psychicznego, z którego to powodu udzielił żonie pełnomocnictwa w sprawie. Zamiarem skarżącej było, aby wszystkich czynności dokonywała wyłącznie ona i cała korespondencja była kierowana do niej. W takiej sytuacji uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a skarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem art. 58 § 1 k.p.a. Ze względu zaś na stan zdrowia psychicznego również skarżącemu nie sposób przypisać winę. Skarżący podali ponadto, że przyczyna uchybienia terminu ustała z dniem 30 lipca 2012 r. Wyjaśnili, że następnego dnia po znalezieniu listu, tj. 31 lipca 2012 r. zostało złożone w Samorządowym Kolegium Odwoławczym pismo z dnia 30 lipca 2012 r., zatem przedmiotowy list został odnaleziony w dniu 30 lipca 2012 r. i tą datę należy uznać za dzień ustania przyczyny uchybienia terminu, przy założeniu, że rzeczywiście termin do wniesienia odwołania dla skarżącej upłynął.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym postanowieniu. Ponadto Kolegium podniosło, że powodem odmowy przywrócenia terminu był fakt, iż wnioskodawczyni, pomimo uprzedniego wezwania, nie wykazała, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu. Słuszność rozstrzygnięcia Kolegium potwierdza oświadczenie strony, zawarte w skardze, z którego wynika, że z decyzją zapoznała się 30 lipca 2012 r. Oświadczenie to nie może być jednak prawdziwe, gdyż dwoma pismami z 25 maja 2012 r. skarżący występowali do organu pierwszej instancji o wznowienie postępowania zakończonego decyzją z 20 marca 2012 r. oraz o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania.

W piśmie procesowym z dnia 26 października 2012 r. skarżący stwierdzili, że datą ustania przyczyny uchybienia terminu jest dzień 24 maja 2012 r., zaś podanie w skardze, że jest to 30 lipca 2012 r. było wynikiem błędnego oparcia się na datach pism kierowanych do organu odwoławczego, zamiast organu pierwszej instancji.

Sąd Wojewódzki stwierdził, że skarga nie jest zasadna. Przedmiotem zaskarżenia jest postanowienie organu odwoławczego z dnia 16 sierpnia 2012 r., którym odmówiono skarżącym przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

Sąd stwierdził, że bezpodstawne jest stanowisko skarżących o bezskuteczności doręczenia. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżąca działała w sprawie jako strona postępowania i jednocześnie jako pełnomocnik męża. Zgodnie z art. 40 § 1 zd. pierwsze k.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Wobec tego, skarżącej należało doręczać także pisma kierowane do jej męża. W sprawie nie jest sporne, że przesyłkę zawierającą decyzję organu pierwszej instancji zaadresowano na obojga małżonków, kierując ją na ich wspólny adres. Przesyłkę odebrał M. M., kwitując jej odbiór dnia 29 marca 2012 r.

Skarżący wywodzą, że w tej sytuacji nie nastąpiło doręczenie zastępcze w trybie art. 43 k.p.a., gdyż skarżącego nie można uznać za domownika, skoro był on stroną postępowania i adresatem pisma. Powyższe stanowisko jest błędne. Domownikiem w rozumieniu powołanego przepisu jest osoba, która pozostaje z adresatem pisma we wspólnym gospodarstwie domowym, czyli taka, dla której mieszkanie adresata jest ich aktualnym centrum życiowej działalności, ośrodkiem osobistych i majątkowych interesów (tak NSA w wyroku z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 2247/11). W sprawie nie sporne jest, że skarżący nie tylko mieszkają pod jednym adresem, ale również prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Wobec tego nie może budzić wątpliwości, że przesyłka została doręczona skutecznie. Sad podniósł, iż okoliczność, że osoba, której wręczono pismo za pokwitowaniem, nie oddała pisma adresatowi, nie ma wpływu na skuteczność doręczenia zastępczego, którego warunki określa art. 43 k.p.a. Ten tryb doręczenia pism opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma jako domownik adresata, która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone. Odmienna interpretacja art. 43 k.p.a. prowadziłaby do sytuacji, w której każde pozostawienie przesyłki w trybie tego przepisu powodowałoby niepewność co do skuteczności jej doręczenia, niwecząc jednocześnie cel istnienia tej regulacji.

W ocenie Sądu nie miało też znaczenia, że na przesyłce błędnie wskazano jako adresata również skarżącego, gdyż uchybienie to w żaden sposób nie umniejszyło przysługujących skarżącym praw, w tym do wniesienia środków odwoławczych.

Wobec powyższego, skoro przesyłkę zawierającą decyzje organu pierwszej instancji doręczono skutecznie w dniu 29 marca 2012 r., to termin do wniesienia odwołania upłynął bezskutecznie z dniem 12 kwietnia 2012 r.

Z akt sprawy wynika, że w dniu 31 maja 2012 r., skarżący złożyli w organie pierwszej instancji wniosek o wznowienie postępowania zakończonego powyższą decyzją Wójta Gminy Dywity wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia tego podania. Oba pisma zostały przekazane organowi drugiej instancji, jako odwołanie z wnioskiem o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności procesowej, zaś skarżąca wyjaśniła na wezwanie organu, że z tych środków procesowych zamierzała skorzystać.

Stosownie do art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3).

Z treści złożonych do akt administracyjnych pism skarżącej wynika, że uchybienie terminu było spowodowane chorobą, a następnie śmiercią jej matki oraz przewlekłą chorobą niepełnosprawnego męża skarżącej, trwającą od 1973 r. Wyjaśniła ona także, że przesyłka "została przeoczona", nie otwarto jej, lecz włożono pomiędzy inne pisma. Porządkując dokumenty skarżąca przypadkiem natknęła się na tę przesyłkę i niezwłocznie sporządziła odwołanie wraz z wnioskiem.

Sąd podniósł, że mimo wezwania przez organ odwoławczy, skarżąca nie podała daty, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu. Okoliczność ta była główną przyczyną odmowy przywrócenia terminu. Ustanie przyczyny uchybienia terminu to z reguły ustanie przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia przez zainteresowanego, który dołożył należytej staranności. W tej sytuacji zasadnie Kolegium stwierdziło, że W. M. uniemożliwiła organowi skontrolowanie przesłanki zachowania terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a.

Odnosząc się do wyjaśnień skarżącej, że uchybienie terminu nie było przez nią zawinione Sąd stwierdził, że podane przez nią okoliczności usprawiedliwiające spóźnienie nie świadczą o dochowaniu przez skarżącą należytej staranności jakiej należy wymagać od osoby dbającej o swoje interesy. Z treści cytowanego wyżej art. 58 § 1 k.p.a. wynika zaś, że uchybiony termin należy przywrócić m.in., gdy wnioskodawca uprawdopodobni we wniosku, że uchybienie terminu nie nastąpiło z jego winy. Spełnienie tej przesłanki polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przy jej ocenie należy przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Sąd również podkreślił, że ustawodawca w art. 58 § 1 k.p.a. nie uzależnił prawa do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. Powyższe oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość jego przywrócenia. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także niedbalstwa. Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga zatem wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody, uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym.

Wobec tego fakt, że po otrzymaniu decyzji strona nie zapoznała się z jej treścią, nie może być traktowany jako niezawinione niedochowanie terminu, co i tak ma w sprawie drugorzędne znaczenie, bowiem już to, że W.M. nie podała kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu jest okolicznością uzasadniającą odmowę przywrócenia terminu.

Doręczenie zastępcze z mocy art. 43 k.p.a. wywołuje takie skutki, jak doręczenie adresatowi do rąk własnych. Sąd podkreślił, że większość przesyłek w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym odebrał mąż skarżącej, w tym zaskarżone postanowienie, a jego stan zdrowia nie stanowił przeszkody w skutecznym skorzystanie przez skarżących z przysługujących im praw w postępowaniu administracyjnym, a także nie był przeszkodą w terminowym wniesieniu skargi do tut. Sądu.

Podobnie, fakt przewlekłej choroby skarżącego i jego niepełnosprawność nie może być uznany za okoliczności usprawiedliwiające niezachowanie terminu. Choroba może uprawdopodabniać brak winy tylko wówczas, gdy dotyczy samej skarżącej i rzeczywiście uniemożliwia podjęcie czynności procesowej, gdyż jest to zdarzenie nagłe. Choroba i niepełnosprawność męża skarżącej, trwające od wielu lat, nie świadczą same w sobie o braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, a ponadto nie stanowiły przeszkody w skutecznym odbiorze innych przesyłek kierowanych do małżonków w tej sprawie. O braku winy nie świadczy również niekwestionowana w skardze okoliczność, że dopiero po upływie dwóch miesięcy po śmierci matki, skarżąca podjęła się uporządkowania spraw, zaniedbanych w wyniku żałoby. Skarżąca niewątpliwie nie wykazała się należytą starannością w dbaniu o własne interesy, chroniącą przed negatywnymi konsekwencjami uchybienia terminu, co w pełni uzasadnia zarzut niedbalstwa w prowadzeniu swoich spraw, a to wyklucza możliwość przywrócenia uchybionego terminu.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Wojewódzkiego wnieśli skarżący, reprezentowani przez adwokata. Zaskarżonemu wyrokowi w całości zarzucono naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1, art. 40 § 2 i 3, art. 8 i art. 9 k.p.a.

Wskazując na ten zarzut wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu oraz zasądzenie kosztów procesowych według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Nie dopatrzywszy się w niniejszej sprawie żadnej z wyliczonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego i będąc związany był granicami skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do rozpatrzenia zarzutów tej skargi.

Zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1, art. 40 § 2 i 3, art. 8 i art. 9 k.p.a. okazały się trafne, a wywiedziona podstawa prawna usprawiedliwiona.

Nie jest w sprawie sporne, że Kolegium za strony postępowania uznało M. i W. M., a także to, że M. M. udzielił żonie - W. pełnomocnictwa do działania w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania. Jak wynika z uzasadnienia tej decyzji organ uznał, że są oni współwłaścicielami działki ... i do nich jako wnioskodawców o ustalenia stanu wody na gruncie skierowano decyzję umarzającą postępowanie. Nie jest też sporne, że organ administracji doręczył decyzję wysyłając ją na imię obojga małżonków, a także to, że pokwitował ją M. M.. Spór zaś sprowadza się do tego, czy przekroczono termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 58 § 1 k.p.a., a także czy decyzję będącą przedmiotem wniosku doręczono prawidłowo, w tym czy doręczono ją obu stronom postępowania.

Jak zasadnie zauważył Sąd Wojewódzki zgodnie z art. 40 § 1 zd. pierwsze k.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi, wobec czego, skarżącej należało doręczać także pisma kierowane do jej męża. Z ustalenia tego Sąd Wojewódzki nie wyprowadził jednak prawidłowych wniosków. Z niewiadomego bowiem powodu przyjęto w wyroku, że na przesyłce błędnie wskazano jako adresata również skarżącego, skoro organ adresował kolejne przesyłki na oboje małżonków. Nie można zaś z góry przyjąć, że przesyłka była kierowana do pełnomocnika, a nie do jego mandanta, szczególnie jeśli uwzględnić, że wysłano tylko jeden egzemplarz decyzji nie eksponując w rozdzielniku decyzji, iż jest on przeznaczony dla pełnomocnika.

Zasadnie zatem w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano możliwość przyjmowania trzech wersji tego zdarzenia, przy czym w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ze względu na brak wskazania w treści decyzji i w wykazie stron, iż decyzja ta skierowana jest do pełnomocnika stwierdzić należy, że pełnomocnika w ogóle pominięto i przy wydawaniu i doręczaniu tej decyzji. W rezultacie nie można też przyjąć, że mogło nastąpić skuteczne doręczenie decyzji M. M., skoro ustanowił on pełnomocnika do którego należało kierować korespondencję. Nie ma zatem i podstaw twierdzenie, że nastąpiło doręczenie zastępcze, ponieważ w istocie korespondencja urzędowa była wadliwie zaadresowana.

Niezależnie od powyższego przedwcześnie też Sąd Wojewódzki podzielił ocenę organu, że nastąpiło przekroczenie terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Z faktu, iż strona w postępowaniu przed Kolegium nie wskazała daty powzięcia wiadomości o wydanej decyzji wynika tylko tyle, że data ta nie została podana przez stronę, a nie, że termin został przekroczony. Strona wykazała bowiem w piśmie procesowym przesłanym do Sądu przed rozprawą, że przyczyną niepodania terminu było niezrozumienie żądania Kolegium "w jakim terminie ustała przyczyna uchybienia." Wprawdzie Kolegium formułując żądanie posłużyło się w tym piśmie językiem prawnym (językiem normy prawnej), jednakże nie oznacza to, że zwrot ten musiał być zrozumiały dla strony, szczególnie, iż żądnie to stanowiło końcowy fragment akapitu pisma, dotyczącego nadesłania dokumentów, które strona nadesłała. Ponadto strona podała w piśmie procesowym i przedstawiła oświadczenia i pisma mogące świadczyć, że dochowano tego terminu. Te wszystkie okoliczności umknęły uwadze Sądu Wojewódzkiego, dlatego przemawiają one za uwzględnieniem skargi kasacyjnej i uchyleniem zaskarżonego wyroku, ponieważ wyrokujący Sąd Wojewódzki nie dokonał właściwej oceny okoliczności sprawy pomijając i nie ustosunkowując się do zarzutów i twierdzeń zawartych w skardze zwykłej i w piśmie procesowym z dnia 26 października 2012 r. (k-22). Oznacza to też, że Sąd Wojewódzki z ustalonego stanu faktycznego wyprowadził nieprawidłowe wnioski. Wyprowadzenie zaś wadliwych wniosków z przyjętego stanu faktycznego sprawy przez sąd pierwszej instancji, które skutkowało w efekcie odmiennym niż podjętym w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięciem, jest naruszeniem przepisów innym niż naruszenie przepisów postępowania, o którym mowa w art. 188 p.p.s.a. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 1767/11, LEX nr 1305534).

Przyjmując zaś powyższe okoliczności za podstawę rozstrzygnięcia należało bowiem uznać, że w sprawie występują dwie strony postępowania: W. M. i M. M., do tych stron, jako wnioskodawców należało skierować zgodnie z treścią art. 40 § 1, 2 i 3 k.p.a. dwie decyzje, doręczając je w dwóch oddzielnych przesyłkach pocztowych. Ustanowienie zaś w toku sprawy administracyjnej pełnomocnika przez M. M. wymagało, od tego momentu, wysyłania przesyłek związanych ze sprawą do W. M.jako strony oraz do tej samej osoby jako pełnomocnika M. M. z zaznaczeniem jej funkcji procesowej. Nie zmienia tego wymagania okoliczność, iż strony te są małżonkami i zamieszkują pod tym samym adresem. Tylko wówczas można jednoznacznie byłoby określić do kogo skierowana była konkretna przesyłka. Skutkiem powyższego było nieskuteczne doręczenie decyzji stronie (M. M.) i niedoręczenie jej pełnomocnikowi. Kolegium niewłaściwie zatem oceniło okoliczności sprawy przyjmując, że nastąpiło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Kolegium uchybiło też zasadom wyrażonym w art. 8 i 9 k.p.a. pomijając okoliczności przytaczane w piśmie skierowanym do Prezesa SKO.

Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że dla oceny wszystkich okoliczności sprawy w tym ustalenia stron i w konsekwencji doręczeń pism konieczne będzie, obok wzięcia przez organ pod uwagę powyższych rozważań, ustalenie kto w istocie jest właścicielem działki ..., gdyż jak wynika z ewidencji gruntów (k-7) jako właściciel figuruje tam wyłącznie M. M.. Okoliczność ta niedostrzeżona zarówno przez organ gminy jak i Kolegium nie miała jednak znaczenia na wcześniejszych etapach sprawy związanych z doręczaniem korespondencji, skoro organy dotychczas jako strony traktowały oboje małżonków.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny będzie miał na uwadze powyższe rozważania. Z tych przyczyn na mocy art. 185 § 1 p.p.s.a. zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sąd Administracyjny ulega uchyleniu. O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a..



Powered by SoftProdukt